Wyniki wyszukiwania dla zapytania: przepisy na weka

Wyjezdzam w gory i nad morze tylko do kwater z dostepem do kuchni (mam juz
zaprzyjaznione miejsca). Moja corka byla uczulona na mnostwo rzeczy, przede
wszystkim na gluten i mleko.
Zeby nie tracic czasu na gotowanie zabieram mieso przygotowane w wekach (przez
moja Mame, ale mam swietny przepis, ktory moge podac). Sloiki na cztery porcje
(dla mnie i dla niej na dwa dni, po otwarciu przechowywalam oczywiscie w
lodowce) przygotowywalo sie w domu juz na miesiac przed wyjazdem, przy okazji
normalnych obiadow. Do tego ryz lub kartofelki, surowka. Chleb pieklam na
miejscu w prodizu, ale ostatnio upieklam rano przed wyjazdem kilka bochenkow,
po przyjezdzie pocielam, spakowalam i wrzucilam do zamrazalnika.
Jezdze na wakacje samochodem, wiec zabieralam garnuszek albo dwa i wlasny noz i
deske do krojenia - zeby byly bez alergenow i zeby nie blokowac naczyn
gospodarzom.
Jadalysmy w bistrach frytki (wiem, ze niezdrowe, ale tylko kilka tygodni w
wakacje i przeciez nie codziennie), kurczaka z rozna, ryby z rusztu i mieso z
grilla - zawsze trzeba poprosic, zeby nie obsypywali przyprawami, bo Bog jeden
wie, co tam moze byc, i tylko troszke soli... Zawsze sie zgadzali.
Pozdrawiam.


Tutaj sie niezgodze ze sprawnoscia policji.Policja ma bardzo obciete
fundusze.Tak jak dawniej to na jesieni byly kontrole na opony na szybkosc stan
techniczny,teraz to wszystko jest wek.Nic nie uswiadczysz na ulicach na
szosie.Dlatego naprzyklad srednia miedzy Malmö a Gårdstånga jest w przyblizeniu
130km/h ludzie sami sie dopasowuja do przepisow EU unas dozwolona max jest
11okm/h.
Wracajac do tych wyscigow,to musze przyznac ,ze nigdy niewidzialem motocyklisty
jadacego w miescie wiecej jak 50km/h,za miaste naogol jezdza ile fabryka daje
to troszke mniej.Policja ostanio osaczyla naszego kolege w Malmö po miescie
wariowal na prostych do 200km/h stanal przed jakims swiatlem i bylo chyba z 7
radiowozow.Byl zamyslony i zdziwil sie ze tak nagle jest niebiesko mruga i sie
rozejrzal to zobaczyl z pod chelmu te auta.Poprosili o okazanie prawa jazdy
nastepnie dostal upomnienie ustne ze to miasto i nic wiecej.Oczywiscie byl
trzezwy.Dlacego zapytacie ,zaden sad nie uznalby tej winy poniewaz nie bylo
dowodu zdjecia ,lub z radaru.Na szczescie jego niemieli zadnego tego typu
urzadzenia w zadnym radiowozie.Inaczej stracilby prawo odrazu.Obecnie sie
opanowal,mlody chlopak (21 lat) polsko-rosyjskiego pochodzenia ikra w nim jak u
slowian.Kiedys swoim Mitsubischi 2000GT model 1989 poo przebiegu
200kkm.wykrecil do Göteborga z Malmö cos troche ponad 1 godzine,flaki wypruwal
z tej sportowej maszyny turba cos tam pozniej ponawalaly.Ciagnol ponad 240km/h
cala droge i caly czas piekna autostrada.Troche ponad 200km.Pzdr.Michal

Przeniósłszy się z Mało- do Wielkopolski mam niezłą zabawę językową z nowymi
znajomymi (a oni ze mną) ;)
Poznań poraził mnie intonacją (kto nie słyszał, nie zrozumie;))
+ perełkami w stylu: nadusić guzik
Sporo osób pisało o wychodzeniu na pole, kupowaniu - no własnie, czego? -
kawiorki/weki/bułki francuskiej (pieczywo ośmiorga imion), pyrach-ziemniakach-
kartoflach (z których nota bene robi się tu nie placki ziemniaczane, lecz
plendze;)), a oto przepis na nie podany przez poznaniankę:
poznanianka: Ziemniaki trzeba najpierw dusić...
krakowianka: Jak dusić? pod przykrywką długo gotować?
poznanianka (zdziwiona): Co ty? Udusić po prostu.
krakowianka (bezradnie): Czyli gotować na malutkim gazie...?
poznanianka: Tłuczkiem ugnieść!
krakowianka: Czyli tłuczone ziemniaki!
inowrocławianka: Nie duszone, nie tłuczone, tylko krychane...

pozostaje używać "najmniej polskiego" pure ;)

jak się robi weki?????
Jadę pod namiot i gdzieś wyczytałam, że zabranie ze sobą weków jest dobrym
sposobem na smaczny obiad w warunkach polowych. I tak sobie myślę, że
mogłabym np.zrobić "chińszczyznę" i ją zawekować. Tylko totalnie nie wiem,
jak to zrobić. Pomóżcie!!!

A- jak już się dowiem, jak wekować, chętnie przyjmę parę przepisów na "dania
do wekowania"...

Pozdrawiam- Vikcia.


Róbmy przetwory!!!
Mam pomysł żeby w tym roku, w sezonie zrobić przetworowe party. Zaproszę
znajomych na robienie pysznych rzeczy w słoikach, będziemy robić weki i pić
piwo, pod koniec imprezy każdy zabierze kilka słoików. Potrzebuję tylko
mnóstwo przepisów. Pomożecie? Interesują mnie przepisy na konfitury, dżemy,
kompoty i przetwory warzywne, wszystko, co pyszne. Z góry dziękuję.

Nieproszona , ale podpowiem:

1kg drobnych buraczkow( wybierac miekkie)
1 lyzka zytniej maki
3 zabki czosnku
3 dkg soli
1/2 lyzeczki cukru

Make rozprowadzic 3 lyzkami letniej przeg. wody
Czosnek obrac , drobno posiekac , dodac do roztartej maki
pozostawic w przykrytym kubeczku w cieple na 48g
buraczki wymyc szczotka, wlozyc do wrzacej wody
gotowac pod przykryciem ok.30 min
odcedzic , ostudzic , obrac, wlozyc do sloja lub kamionki
make (te sprzed 48 godz.) wymieszac z chlodna ,przegotowana woda-4 szklanki
dodac sol i cukier
plynem zalac buraczki, przykryc plotnem lub gaza
po 3-4 dniach mozna wykorzystac plyn do zakwaszenia barszczu a buraczki
zjesc jako salatke lub jarzynke
Kwaszone buraczki zamkniete w wekach zalane plynem z kwaszenia mozna
pasteryzowac 20 min w temp.90 st.C
Przepis z ksiazki "Warzywa w kuchni i spizarni" autor Z.Zawistowska
Ja nie robilam takich buraczkow , ale jesli zrobisz to w odpowiednim czasie
poprosze o opinie- a dzis pozdrawiam!

dermika, piszesz ze bedziesz tworzyla warunki, a ja pytam po raz kolejny, czy
potrafisz stworzyc miejsca pracy? czy tworzylas miejsca pracy? bo jezeli tak,
to czy masz doswiadczenie aby tworzyc warunki "do tworzenia miejsc pracy"?
Piszesz rowniez o wece, a znasz jej budowe? wiesz jak trzymac? kiedy mozna
lowic ryby a kiedy nie? czy dasz wedke, temu ktory nigdy w zyciu nic nie
slyszal o wedce?
Cy znasz chcociaz przepisy o finansach? czy bedziesz bezwiednie podnosila reke
podczas narad dotyczacych finansow miejskich? znasz zasady, przepisy rzadzace
wydatkowaniem pieniedzy publicznych? czy znowu napisze ze bedziesz tworzyla
warunki?

Skoro nie jest specjalistka od ciast, to Ci proponuje najprostszy przepis: idz
do sklepu, kup gotowa mieszanke (wiesz, taka w kartonikach gdzie trzeba jeszcze
tylko jajko i mleko dodac), wröc do domu i upiecz wg wskazöwek na opakowaniu.
To sa z reguly dobre ciasta, a jest nikla szansa czy cos zepsujesz. Smacznego!
PS Sama czesto tak pieke.

fajny przepis
Czytajcie i róbcie, podobno nie moze się nie udać, podobno, bo sama jeszcze nie
robiłam, ale wygląda mi na świetny przepis na szybki obiad: nazywa się lazania
ciabata (dlatego tak dziwnie, bo płaty lazanii zastępuje w tym chleb ciabata) i
robi sie tak: chleb ciabata (ale myślę, że tzw "baton"/"wek"/"weka", jakkolwiek
się to u was nazywa, świetnie go zastąpi) kroimy na cienkie kromeczki, których
połową wykładamy formę żaroodporną, na to kładziemy pokrojone w plastry
pomidory, na pomidorach plastry szynki, na szynce plastry sera zółtego,
czynności powtórzyć, to znaczy na pierwszej ułożyć druga warstwę. Zmiksować 100
ml mleka, 100 ml kremówki, 3 jajka, tzw. pół pęczka bazylii ( )ciekawe ile to
jest?), posolić porządnie i popieprzyć i wylać na tą lazanię. Do piekarnika!
(na jakieś 30 min), aż się ser na górze ładnie nie zapiecze. Jutro to na bank
wypróbuję!

Do Pallas 10..
Znalazłam taki oto przepis na te makielki i wkjemac Pallas )
Pół kg maku niebieskiego
Litr mleka
Bakalie (dużo)
Bułka wrocławska (weka,krakowska ew.zwykła)
Cukier
Olejek migdałowy
Rum (nie koniecznie)

Zagotować mak z mlekiem, nie odciskając przekręcic przez maszynkę jak do
makowca.
Posłodzić, dodać bakalie, olejek zapachowy, rum, wymieszać. Powinien być mocno
słodki i mokry.
W salaterce ułożyć na dnie warstwę maku, potem kromki bułki,znowu mak i tak aż
do wypełnienia miski.
Na wierzchu winien być mak, przyozdobiony płatkami migdałów, rodzynkami i
orzechami.

Nie polecam słodzenia maku miodem. Makówki z miodem szybciej fermentują.
Zamiast mleka można mak sparzyć wodą przedłużając w ten sposób czas
przechowywania makiełek.Ale to chyba nie ma sensu, są zjadane natychmiast w
ogromnych ilościach.

Potrawa powinna być przygotowana dzień przed podaniem, aby mleko miało czas
wsiąknąć w bułkę.
To tradycyjna potrawa wigilijna na Śląsku.
Powodzenia zyczę.

A może macie jakieś ciekawe pomysły na grilla :-)
Ja uwielbiam chlebek zapiekany z masłem czosnkowym , pycha
Mój przepis - prosty :
do smarowidła typu masmix wciskam dużo czosnku , troszkę soli i dobrze mieszam.
takie smarowidło przechowuję w lodówce cały sezon grillowy.
Najlepsza jest z bułką typu WEKA (długa) i z łagodnym piweczkiem
Polecam !!!

leczo
Właśnie wyszłam z kuchni, więc dzielę się przepisem:

4 dorodne kabaczki
5 zielonych papryk
1 kg pomidorów
2-3 duże cebule
2-3 kiełbachy (zwyczajna, grillowa, inny shit)

Cebulkę kroimy w ćwierćtalarki, kiełbachę w kostkę, pomidory parzymy i kroimy
jakkolwiek, paprykę w kostkę (nie za drobno), kabaczki obieramy (jak młode to
niekoniecznie) wybieramy środek (j.w.) i kroimy na kawałki 1,5 cm x 1,5 cm
(nie, nie używamy linijki ani suwmiarki:)).
Bierzemy największy garnek (wyłączywszy kocioł do weków, rzecz jasna),
wrzucamy kiełbachę i podsmażamy na małym ogniu. Jak puści tłuszczyk,
dorzucamy cebulę. Jak się zeszkli, dorzucamy paprykę. Jak zmięknie, dorzucamy
pomidory. Jak się rozciapciają, dorzucamy kabaczki. Dusimy do skutku (aż
kabaczek zmięknie). Doprawiamy do smaku (sól, pieprz, papryka).
Podawać z ziemniakami lub chlebem.
Smacznego!

Uwaga - w zal. od ilości cebuli leczo jest mniej lub bardziej pierdopędne:)

a czy nie rażą was te weki, grysik , żymły, pyry, tytki i inne elementy gwarowe.
w niektórych regionach naszego kraju zdrobnienia są elementam gwary i to właśnie
gwary mazowieckiej. dlaczego jeszcze nie spotkałem przepisu weź wekę dodaj sało,
czy weź dobre pół "kila" twarogu = 3/4kg. kiedyś na forum była już podobna
dyskusja, po przeczytaniu powyższych wypowiedzi pisząc przepis często wykreślam
zdrobnienia aby nie razić forumowiczów, ale często w pośpiechu wpadają one
automatycznie. jestem Warszawiakiem z dziada pradziada i maja babcia wysyłała
mnie do sklepu po bułeczki a nie bułki tak jak w Krakowie babcia wysyłała
swojego wnuka nie po bułki tylko po weki. takich przykładów można mnożyć. a
jeżeli do tego wszystkiego nałożą się jeszcze realia internetowe jak wspomniał
ktoś wcześniej to powstają czasami takie właśnie sytuacje które mogą niektórych
drażnić ja myślę, że nie ma o co kopii kruszyć lepiej zająć się
gotowaniem.pozdrawiam

selfmade przecier pomidorowy - weki??
Witam serdecznie, jestem poczatkujaca gospodynia domowa :)) Mam ogromna prosbe
o pomysl/przepis na przecier pomidorowy domowej roboty, a szczegolnie jak GO
zabezpieczyc na zime. Innymi slowy - sposob na przetwory pomidorowe dla
mlodego malzenstwa :)

Z gory bardzo dziekuje
Summer

WITAJ
zalezy co chcesz zawekowac i co nazywasz wekiem
sa słoje wecki dop którcyh potrzebujesz gymki i sprzynki lub mozna to zrobic w
słojach typu twistt off czyli takie w jakich kupujesz dzemy np. Podstawaa
weckowanie jest zagotowanie zawartosci słioka , prces ten jest zalezny opd
jego wielkosci i prodyktów które chcresz zaweckowac . inaczej mozna ten proces
nazwac pasteryzacja . MNiejsze sliki z rzedszą zawartoscia gaotuje sie
króecej , wieksze dłuzej , Wkładasz zimne słoiki do zimnej wody i zaleznie od
przepisy tyle czasu gotujesz. Słiki musza miec czyste brzegi , bez resztek
produkty , dokładnie zakrecone .

a moj tata robi smalec z podgardla, ale surowego. do jednej czesci daje jablko,
a do drugiej zawsze majeranek i listek laurowy. oczywiscie cebule tez.

ja od kilku dni planuje ;) wyprodukowac smalec z boczku surowego. jakos nie
moge sie zabrac.

natomiast byl tu kiedys przepis na smalec z kosmiczna iloscia dodatkow, nawet
chyba z kielbasa i o ile sie nie myle z jakims alkoholem. szukalam kilka dni
temu, ale nie znalazlam. moze pamietacie?
a, i jeszcze jedno. bylo cos do pakowania do wekow, pamietam ze dolewalo sie
tam wody zeby powstala galaretka...

bynajmniej nie "kuchnia"
byl to dzial na ktörym szukalam towarzyszy do wedröwek. nawet moje zdjecie
zamiescilam: na tym zdjeciu stoje z roztarganym wlosem, w spoconej flanelowej
koszuli, na Buleleljoch, czyli 2500 m zdobyte na wlasnych nogach. Byly
Dochodzacy, obecnie zwany TZ (wziete z forum Kuchnia: Towarzysz Zycia)
powiedzial, ze jeszcze nie widzial tak beznadziejnego zdjecia. To mi nasuwa
mysl pewna: Ptaszek chyba cos wspominal o litowaniu sie nad brzydulami, ktöre
sa potem niezwykle wdzieczne? Moze to u nas tak jest? Musze to zbadac.
No wiec zdjecie bylo fatalne, ale tekst podobno ladny, wiec sie odezwal.
I dopiero jak mu odpisalam, to z nadawcy "Basia" zorientowal sie, ze moge byc z
Polski. To cala historia, bardzo fajna, prawda?
Co do forum Kuchnia, to lubie sobie tam pogawedzic o przepisach i woköl
przepisöw. Bo do ksiazki kucharskiej trzeba zajrzec pod konkretne haslo. A tam
podajesz haslo "mam 2 kg swiezych dzdzownic" (ostatnio jakis zartownis to
uczynil) i juz dostajesz POMYSLY. Bo tam szukam pomyslöw, a nie przepisöw.
Schabowego tez kocham nad zycie, ale czasami chce zjesc cos innego po to aby na
koncu powiedziec - ocierajac usta wierzchem dloni: nie ma to jednak nic nad
schabowszczaka! Ostatnio mialam np 15 wpisöw na temat: jak uratowac przesolonom
ogörkowom. Zupe uratowalam.
DONIE!!! Pekalismy z TZ z Twojego scenariusza, prosimy o cd!

No i tak: wygląda raczej średnio (jak dla mnie), najbardziej razi
mnie pokrywka, zamykanie jak słoik wek, słaba też rączka. Jedzenie
nie smakowało (ale oczywiście to rzecz gustu i wprawy prezentera
chyba). Nie będę zniechęcać, bo każdy ma inne wymagania, dla mnie
taki polski robot bez ambicji ale gotuje i miksuje więc spełnia
swoja rolę. Kosztuje o ile dobrze zapamiętałam 2700 i jak dla mnie
za dużo, mają raty i wtedy jakoś ponad 3000 (3500?) Chyba jednak
wolę doskładać trochę i kupić coś lepszego. Ma zapamietanych kilka
(może kilkanaście?) przepisów "w sobie", niektórym pewnie się to
spodoba, ja wolę książki, nie jestem aż tak "do przodu". A książka
jest jedna i wygląda mało zachęcająco. No ale może dobrze że
powstaje więcej takich urządzeń, choć jak dla mnie porównanie z
termomiksem wypada słabo (wizualnie, trudno mi po jednej prezentacji
ocenić jakieś parametry techniczne), raczej próbują dogonić niż
pokazac jakieś mega super nowe aspiracje). Ale oceńcie sami, jak
chcecie mniej kasy dać to pewnie można się zdecydować. A może
poczekać, na pewno za chwilę będa robić jeszcze lepiej i lepiej...

kocioł do sterylizacji konserw w wekach możesz zastąic kotłem do gotowania
bielizny DDDD

mam zeskanowaną tą książeczkę i rzeczywiście są tam zajefajne przepisy..masz
wędzarnię albo dostęp do niej?? )

poślę ci w terminie późniejszym nieco, albowiem nie mam teraz łikendu, a zatem i
czasu )

Też spróbuję upiec pity Choć wygodniej kupić gotowce

Tak mi się przypomniało danie dla mięsożernych tez na chlebie razowym lub wece-maczanka krakowska, którą modyfikuję na rózne sposoby.
Nie znam osoby, której by nie smakowało i może być na zwykły obiad jako wersja zmodyfikowana wedle tego co mam pod reką i na obiad świąteczny w wersji bardziej zgodnej z przepisem.
Tu przykładowy przepis na super maczankę
www.mojegotowanie.pl/przepisy/miesa/maczanka_krakowska_wg_babcigramolki
Robię maczankę własciwie z kazdej pieczeni, mięsa upieczonego, dorabiając odpowiednio sos. Wolę na wece niż na razowcu.
Do tego surówka, salatka jaką się chce, ale fajnie smakuje z surówką z kiszonej kapusty.

Tylko smaka sobie zrobiłam, a dziś nie gotuję nic, bo Miśka obiad ma, a dla samej siebie mi się chce.

Cytuję przepis w oryginale, ale zamiast weków z gumką używam oczywiście t.twist.

Ogórki, czosnek, koper, chrzan
zalewa na 1 l wody: 4 dag soli (2 kopiaste łyżki do zupy)

Jest to bardzo dobry sposób kwaszenia ogórków. Słoje weki należy bardzo
dokładnie umyć, wyparzyć. Ogórki dokładnie umyć i wymoczyc. Ustawiać pionowo w
słojach, ciasno lecz unikac zgniecenia. Jako przyprawy stosuje się koper suchy,
łodygi i nasiona, czosnek, mogą być takze dodane do kazdego słoika 2-3 wiórki
zestruganego korzenia chrzanu. Słoje wypełnić gorącą zalewą i zamknąć. Przez
dwa dni słoje trzymać w temperaturze pokojowej, a następnie wstawić do chłodnej
piwnicy. Dobrze zakwaszone ogórki w słojach można przechowywać do późnej
wiosny, można je także po ukwaszeniu poddać pasteryzacji, co zwiększy ich
trwałość.

Ja to robię około 20 min w kombiwarze w temp 150'C przyznaję się bez bicia.

inż.K.Pyszkowska,"Przetwory w gospodarstwie domowym",Wydanie X, Państwowe
Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, W-wa 1989, str.87

Ogórki kwaszone pasteryzowane

Znacznie dłużej można przechowywać ogórki kwaszone, jeżeli po prawidłowym
zakwaszeniu poddane zostaną pasteryzacji. W tym celu ogórki do kwaszenia układa
się w litrowych, a nawet 2 litrowych wekach.(tutaj odnośnik do przepisu
podstawowego na kiszenie ogórków) Gdy ogórki są już kwaśne, należy sprawdzić
czystość słojów i szczelność gumek (teraz oczywiście słoiki t.TWIST), nałożyć
sprężynki i pasteryzować w temp. 95 'C 20 min.

inna wersja - bułkę, zwaną paryska, weką lub jeszcze innaczej namaczamy w
mleku, dodajemy jajko i mąkę. Wyrabiamy ciasto, formujemy w gruby wałek i
gotujemy w całości. Po wyjęciu z wody kroimy na plastry. To chyba najszybszy
przepis na knedliki. Smakuje podobnie. Ale sukces knedlików jednak tkwi w
sosach.

Makówki to potrawa wigilijna,ale śląska!A rolady,kluski i modro kapusta to obiad
niedzielny(ew.odgrzewany w poniedziałek).Podaję sprawdzony przepis na makówki
(trochę zmodyfikowany przepis mojej babci)
Makówki:
1 kg.maku(ja zanoszę zmielić do piekarni,ale można samemu zmielić dwukrotnie po
uprzednim sparzeniu.)
5 łyżek miodu
30-40 dkg cukru(wiem,że dają też więcej bo ma być słodkie,ale dla mnie tyle
wystarczy)
1 łyżeczka soli
po 20 dkg:rodzynek,posiekanych orzechów włoskich i migdałów bez skórki.
0,5 szkl.skórki pomarańczowej(nie musi być)
zapach migdałowy(jak mały to nawet dwa)
20 dkg masła
2 duże bułki-u mnie tzw.wek(może byż chałka)
Mak zmielony u piekarza sparzyć.Bakalie przesmarzyć z masłem,cukrem i
miodem.Dodać mak jeszczechwilę smażyć.Wlać 1,5 litra mleka,dodać skórkę,sól i
zapach.Gotować na małym ogniu,mieszając.Makówka powinna mieć konsystencję
półpłynną.(jeśli jest za gęsta można jeszcze dolać mleka)Bułkę pokroić na
kromki.Zagotować resztę mleka,osłodzić je(jeśli chałka jest słodka to nie
słodzić duzo)W gorącym mleku moczyć kromki,układać w naczyniu polewając
makiem.Ostatnia warstwa to mak.Można posypać do ozdoby wierzch bakaliami i
kokosem.Rewelacja!Pobiłam makówki teściowej!

a nikt nie podal przepisu na sledzie w occie
moja mama robi najlepsze
tylko problem z zalewą bo nigdy nie wyciagnalem jakie proporcje ona zawsze sie
tlumaczy ze na oko
zdaje sie ze szklanka octu na poltorej lub dwie szklanki wody (ale to tez moze
zalezec od tego ilu procentowy ocet)
umyte matiasy wrzuca do miski z woda i musza sie moczyc zeby woda wyciagnela sol
tu pierwszy problem bo mama moczy na oko i smakuje co jakis czas bo to zalezy
od tego jak mocno sa zasolone - jak beda sie moczyc za dluga wyjda mdłe za
krotko za slone - zdaje sie ze moczy zwykle je kilka godzin
potem jak sa ok kroi cebule w poltalarki i koniecznie cebule trzeba sparzyc
najlepiej wrzucic na chwilke do wrzatku zeby zmiekła - przelanie wrzatkiem
chyba nie wystarcza
zwija miatiasy w ruloniki - dla pewnosci spina wykałaczka - uklada w wekach
niezbyt ciasno zeby bylo miejsce na zalewę i przesypuje cebula w trakcie
ukladania. potem gotuje zalewe z tych proporcji co napisalem ale postaram sie
upewnic + kilka kulek ziela angielskiego i lekko ja slodzi wedle smaku
goraca zalewa weki tak aby sledzie zakryło - po ostudzeniu do lodowki
i tu najgorsza część - trzeba wytrzymac przynajmniej ze dwa dni zeby sie
przeżarło
przepis ma ta zalete ze matijas solony jest surowy a nie kazdy lubi surowa
rybke a ocet w sumie scina to miesko;) rozpływa sie w ustach
dodatkowo jesli ktos wytrzyma kilka dni a z reguły na trzeci dzien mozna juz
zaczynac ucztę - tak przyrządzone nie maja osci bo ocet je pieknie trawi;)
pozdr

poczestuje was za to schabem po polsku, przepis ukradziony z fKP : triskell
fklejam:
"Schab po polsku":

Rozbełtujemy jajko z mlekiem, dodajemy sól. Maczamy w tym krojoną w plasterki
długą bułkę (w zależności od rejonu Polski zwaną także weką, angielką, batonem i
wieloma innymi nazwami), tak żeby była miękka. Smażymy bez tłuszczu na patelni.

Jak zawekowac C mieso ,aby nie OTRUC!!!
szukam takich przepisow .Mam w tej chwili kg. lopatki i co
dalej??? moze ktos ma sprawdzone i po zjedzeniu przezyl? :))) Zawsze
na Nazurach u rodziny jadlam mieso z wekow - bylo bardzo dobre ale
jak dla mnie bylo za duzo tlustego( chyba kroili jak lecialo)
nawet nie wiem od czego zaczac??

pytanie o śledzie cytrynowe Jacka
Dobry wieczór,
mam pytanie odnośnie technicznego rozwiązania
tego
przepisu
Myślałam o tym, żeby zrobić je Rodzicom i przywieźć do domu na Święta.
1. Jakich słoików użyć?
Czy mogą być to takie standardowe słoiki po dżemie czy muszą być weki z gumką
i specjalnym zamknięciem?A jeśli tak, to ktoś wie gdzie można kupić w Wwie
takie hm..bardziej ozdobne słoiki, żeby można to było potraktować również w
ramach prezentu?
2. Czy jeśli zrobię już te śledzie, to w jaki sposób należy je przechowywać?
Lodówka, ciemne/chłodne miejsce itp? I czy gdybym zrobiła je w tym tygodniu,
to mogłyby wytrzymać np. do Sylwestra?
Z góry dziękuję za pomoc, pozdrawiam :)
Panna w paski

przepis mojej teściowej na danie za małą kasę -
ziemniaki ugotowane w mundurkach, wystudzone, obrane z łupin kroi się w grube plastry, na to się układa plaster pomidora, i na to łyżka sosu czosnkowego - takiego mega gęstego - brzybrać można jakimś zielonym - ja zwykle koperkiem/pietruszką :)

mój mąż natomiast robi kanapki - kupuje jakąś bułkę pszenną (wekę) i każdą skibkę smaruje masłem, na to kawałek łososia i na to biały ser który wczesenij był zmieszany z chrzanem (dość ostry ma być + sól + pieprz) przybrane zieloną pietruszką.

a ja ostatnio zrobiłam zupę krem z zielonego groszku :)

ten przepis UDERZA w zdolnych
myślisz, że zdolna niezamożna osoba, której ledwo starcza na
przeżycie w obcym mieście i dostała się na 2 kierunki dzienne i na
obu daje sobie dobrze radę (znam takich ludzi!!) będzie
uszczęśliwiona tym, że każą jej za drugi płacić?? poczuje, że
wyrównano jej szanse?!

a obudowany system stypendialny, terefere. znowu będzie socjalne
przyznawane przy dochodach, przy których rodzina powinna wymrzeć z
głodu, a nie wysyłać dzieciaka na studia(i tak wiadomo,że wiele ludzi
ukrywa dochody,żeby socjala dostać) i 120 zł na bilet miesięczny i
wyprawę do domu po weki za średnią ocen powyżej 4,7.
bardzo zabawne.

nie rozumiem, co za drinki?
lepszy tradycyjny stół
tu kawałek polskiej szynki
tam swojskiego "litra pół"

ale zbaczam już z tematu
to przecież być miało o lekach
więc obwieszczam dzisiaj światu
że antidotum to gotowane w wekach...
mysie ogonki i kruków wątroby
nie tylko są dobre na grypy
ale na wszystkie inne choroby
brzmi okrutnie, lecz żadne lipy
i inne rodzaje zwykłego naparu
nie zastąpią wnętrzności
bezbronnych zwierząt paru
i innych obrzydliwości

choć jak z księgi czarownicy
wszystkie te przepisy
nie ma nawet w naszej stolicy
czegoś, by wyleczyć LPR-y i PIS-y...

- Nalać do małej butelki po napoju dziecięcym, płynu do puszczania baniek.
Postawić na stole. Mąż chwycił, łyknął, plułłłłłłłłłłłłłłłłłł
- Postawić na gazie kocioł do gotowania weków. Podkręcić porzadnie gaz, bo
kocioł duży, a obok na szafce położyć ściereczkę kuchenną. Zająć się karmieniem
dziecka. Pięknie się ściereczka pali.
- Robić kopytka dokładnie według przepisu. Zrobić zbyt miękkie ciasto. Wrzucić
kopytka do gotującej się wody. I nie było co wyciągać nawet łyżką cedzakową.
Wszystko się rozpłynęło.
- Zamykając opiekacz do zapiekanek przyciąć kabel zasilający w opiekaczu.
- Kąpać się w wannie, do której włożony jest wąż odprowadzający wodę z pralki
przy włączonym praniu.
- po 9 latach użytkowania pralki i zalęgnięciu się w dozowniku czarnego osadu
dostrzec w nim przycisk push ( czyli odkrycie jak wyciąga się ów dozownik),
myślałam ,że się nie wyciąga.
- Piec ciasto w piekarniku ustawionym na grzanie z dołu i z góry.
- Złapać kubek , od którego właśnie oderwało się ucho. Sztuka udała mi się,
tyle, że w kubku był wrzątek więc zaraz go puściłam. Dłonie okładałam mięsem z
zamrażalnika.

nie nie, to moja koleżanka jakoś inaczej robi, ta zupa przypomina
bardziej krem z soczewicy.. ona jest na ostro, smakuje troche
jak..hm rosoł z lanymi kluskami..ale tylko troche.. jest tak pyszna,
ze nie wiem ale pracochlonna z tego co pamietam.. ja mam "farta"
bo na ogol o tej porze roku jestem chora na zapalenie
oskrzeli/angine/grype*
* prosze wybrac na chybil trafil

i mi ta moja przyjaciola robi tą zupę - pare razy sie zdarzylo i
przyjezdza z wałówą: zupa w weku i flaszka wiśniówki na "po
chorobie".. a ta zupa to mnie na nogi stawia 10 razy lepiej niż
rosól i wszystkie leki
w sumie to sezon dyzniowy...moze i ja sie pokusze i zrobie, ale
musze po przepis zadzwonic, bo nigdy nie pamietam jak sie robi po
kolei

Jak sie robi mięso w tzw. wekach, czyli normalnie się je pasteryzuje czy
sterylizuje w słoikach, zeby zjeść je trochę później, to po pierwsze, ma ono
normalny kolor ugotowanego mięsa (czyli nie jest różowe) a po drugie można je
trzymać krótko, a najlepiej i tak w lodówce. Więc siły nie ma, coś w tych
słoiczkach być musi, czyli zapewne jakiś konserwant, który nie znajduje się na
liście konserwantów (stad napis "zgodnie z przepisami prawa" czy "w rozumieniu
przepisów prawa") ale jednak konserwantem de facto jest. Ciekawe że tylko na
niektórych produktach jest ta dziwaczna formułka o przepisach prawa.

dorota20w napisała:
> wysuszyć i do oliwy :)

tak to ona zamiast pomidorów groszek pomidorowy będzie miała ;P

a ja pomyślałam sobie o pomidorkach marynowanych
takich na zimę
bo one rozmiarowo stworzone są do weków ;D

i nawet przepis odpowiedni wygóglałam:
www.chefpaul.net/tomato2.html
tyle że polecana tu odmiana, to.. lima ;D
czyli ta, która do suszenia najlepsza

ale znalazłam jeszcze przepis Kurta Schellera na pomidory w marynacie:
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,55341,1535555.html

a na koniec pomysł, który widzi mi najbardziej ..na pomidory kiszone!
pychotka.pl/przepisy-kulinarne/przetwory-domowe/kiszone-pomidory.html

Obciach obciachem. Z ogromna chęcią zrobiłabym weki, tylko niestety nie wiem
jak, może niech ktoś wrzuci parę przepisów z cennymi uwagami. A kupowanie w PL
tzw dań regionalnych to totalna porażka. Wszędzie jest to samo a przepłacanie za
obiad wątpliwej jakości jakoś mnie nie podnieca ani nie uważam tego za wakacyjny
"obowiązek" czy ułatwienia.. Poza tym nie toleruje przypraw typu Kucharek czy
wegeta czy tzw kostka rosołowa w jedzeniu wiec po co mam się truć.... za ciężka
kasę.

tutaj cytat
"Autor: kucharkalitewska
Temat: Odp: Pasteryzowanie weków w piekarniku
Data: 2005-07-21 16:38:53
Znalazłam w starejgazecie,ale nigdy tak nie robiłam.
D o umieszczonej na dolnej półce brytfanny lub blachy wlej wodę na wysokośc
jednego cm.Ustaw słoiki tak,by nie stykały sie ściankami.Ogrzej piekarnik do
180st.Czas pasteryracji liczy sie od momentu,kiedy scianki słoików pokryja sie
rosa.Przy pasteryzowaniu warzyw zmniejsz temp.do 140-150st.i pasteryzuj
godzinę.Przy pasteryzowaniu owoców gdy piekarnik nagrzeje sie do 180st.,wyłącz
go i po 30 mni.wyjmij słoiki.Zaprawy wlewa sie tyle,aby pozstało 2 cm od górnej
krawędzi.Przy gestej masie trzeba pozstawic 4 cm."

"utor: alman
Temat: Odp: Pasteryzowanie weków w piekarniku
Data: 2005-08-03 22:32:02
Zrobiłam eksperyment i sie udało. Zamknięte słoiki włożyłam do piekarnika /II
piętro od dołu/, kuchenkę ustawiłam na 100 st. /elektryczna/ i włączyłam grzanie
tylko dolne, czas 40 min. Zrobiłam już w ten sposób całość ogórków konserwowych.
Na 1 wsad mieści się 8-9 słoi. Ja wkładałam po 8, bo tak akurat z mojego
przepisu - podwójna porcja - wychodzi. W tym czasie ogórki zmieniły kolor a więc
czas wystarczający /jeśli zdarzyło się czasem, że niektóre ogórki nie zmieniły
całe koloru, to i tak potem "doszły"/. Po wyjęciu słoi z piekarnika każdy
dokręcałam i odwracałam, pozostawiając do ostygnięcie. Aha, nie dawałam wody na
dno blachy, tylko na suchą blachę wkładałam. Wszystkie słoiki są zamknięte.
Pozdrawiam."

Tuste
Dlo dziołszki, co szukała przepis na tuste:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=80549745
Trza se kupić po trocha gryfnego boczku i słoniny.
Pokroić to w kostka, gichnąć do rondla na mały ogień. I mieszoć.
Dugo, bo na małym ogniu to sie ma wytopić. A jak już skwarki bydom
przejrzyste, to doć cebula i dalyj smażyć. Jak cebula bydzie miętko,
to doć majeranku i zdjąć z ognia. Jak się przestudzi, kłaść w weki i
jak Banita godo - obrócić na dekel.

Specjalnie dla Ba_nity: wekowany boczek:
możliwie chudy boczek pokroić na plastry, ułożyć w dużej misce, przesypać solą
i pieprzem. Wymieszać dokładnie, odstawić na noc w chłodnym miejscu.
Po 12-24 godzinach plastry układać w umytych i wyparzonych słoikach, dodawać
ząbek czosnku, listek laurowy i ziele angielskie do każdego słoika. Przykrywkę
lekko zakręcić i gotować przez 40-50 minut od zawrzenia wody w garze (w
zależności od wielkości słoika). Po tym czasie przykrywki dokładnie zakręcić.
Przypraw wziąć ile chcąc i lubiąc :)
Inny przepis: gdy robi się pasztet, przygotować masy trochę więcej. Nadmiar
włożyć do słoików (umytych i wyparzonych) i gotować przez godzinkę.
Pasztet można jeść po wystygnięciu, ale boczek koniecznie musi dojrzewać co
najmniej dwa tygodnie.
A teraz - czy ja też mogę liczyć na zwrotne podanie przepisów na weki? ...

Weki - przepisy-napiszcie proszę...
...co dokładnie i w jakich proporcjach wkłądacie do słoików. JA mam parę
włąsnych pomysłów, ale nigdy nie robiłam wekó, więc musze jej skonfrontowac z
jakąs "pewną" propozycją...NAsza rodzina składa się z 3 osób:2 dorosłe -
trzylatek, problem w tym , że małżonek mój szanowny je dużo (jest duży), ja
średnio, a dziecię wybrzydza. No i jak by to wszystko pogodzić ilościowo i
składnikowo, żeby wszyscy byli zadowoleni?Czy istnieja jakieś "sprawdzone"
przepisy, które wszyscy chętnie pochłaniają, i "palce lizać"...???NO i ile
takich weków przygotowac dla naszej rodzinki (uwzględniając jej specyfikę) na,
powiedzmy, tygodniowy wyjazd?BArdzo byłaby wdzięczna za
(p)odpowiedzi...POzdrawiam.PS la mnie to nie sknerstwo, a właśnie rozsądne
podejście do problemu wyżywienia na wyjeżdzie poza domem - odpada problem
zatruć, trwonienia kasy na byle co (nie oszukujmy się - mało jest miejsc, gdie
można naprawdę rozsądnie podjeść bez rujnowania budżetu domowego), no i kwestia
smaku: ja wolę "na domowo".

Jedzenie dla niemowląt....
...to,niestety są dopiero przekręty.Nie zapomnę, jaki wstrząs wywarł na mnie
reportaż, w którym jednak matka próbował interweniować u znanego producenta
jedzenia dla beibików, po tym,jak zawartość rozbitego słoiczka z deserkiem
owocowym wybieliła jej fragment parkietu lakierowanego...Od tej pory, jak widzę,
że na słoiczku z takim jedzeniem pisze "dwa lata gwrarancji" , to obstawiam za
te dwa lata raczej wpływ konserwantów, niż naturalne procesy. To tak, na
marginesie, żeby się jednak nie za bardzo sugerować zawartością słoiczków dla
niemowląt...Za to dziękuję za wszystkie podane tu, sprawdzone przepisy. Na pewno
nie zrobię schabowych do weków!

Ja też robię na wczasy weki, ale nie kapusciane, bo mam złe doświadczenia po
kapuścianych potrawach ze słoika. Wiem, że nie chętnie na tym forum podają
gotowe przepisy, ja niezbyt umiem i mam czas gotować, ale robię to z pomocą
mamy. Wekujemy mięso gulaszowe: z indyka, z kurczaka, bitki z cielęciny, ze
schabu w sosach takie jak się robi do mięs, lepiej unikać cebuli i kapusty, bo
może zbuszować. Życzę udanego wypoczynku i miłych chwil przy sporządzaniu potraw

co można zrobić z 10 kg ogórków długich?
W jaki sposób można wykorzystć ogórki świeże zielone by się nie zmarnowały?
Oprócz mizerii nic mi nie przychodzi do głowy .
Zamrozić to raczej chyba nie można;) Może w słoiki ktoś ma jakiś przepis?
W życiu weków nie robiłam...

Jak sądzicie...????
... można taki wspaniały dżemik truskawkowy według przepisu marghe zapakować
do takich słoików z zamknięciem na gumkę ( nie weki) i z taką dźiwgienką
metalową?
Ojej :-) chodzi mi o takie słoiki jak te z miodem:
www.miod.com.pl/miod.htm
Jeśli tak, to mam je odwracać do góry dnem, czy raczej gotować?

Dziękuję z góry za pomoc.

Krzych

Joan, wez no.
Forum to nie jest jakis zbity twor o jednolitym nastroju i
nastawieniu do ludzi. Rozni tu sa. Byl niedawno watek podrozny i
ludzie sie wypisali, wiec zapewne dlatego w twoim watku zaczeli sie
wpisywac nudziarze i dogryzacze.

PS Wrzucilam w watek tematyczny przepis na ciasto w weku :)

Przepis pochodzi z www.kuchnia.gery.pl

Składniki:
2 - 3 wysuszone gałązki piołunu 5 kwiatów dziurawca wraz z listkami 1 liść
geranium 8 ziaren pieprzu 10 rodzynek 1 torebka herbaty ekspresowej 1 łyżka
miodu lub 2 łyżeczki cukru 1 l czystej wódki

Sposób wykonania:
Do weka włożyć gałązki piołunu, zalać wódką i dodać pozostałe składniki.
Następnie słoik zamknąć, owinąć ściereczką zamoczoną we wrzątku i wstawić do
gorącej wody na 2 godziny. Po wyjęciu słoika z wody usunąć herbatę. Nalewkę
odstawić na 7 dni, potem przesączyć przez gazę i odstawić na kilka godzin do
sklarowania. Płyn znad osadu zlać do czystej butelki, osad przefiltrować i
połączyć z nalewką. Piołunówka jest dobra do picia po kilku dniach.

piotr_c napisał:

> Najgorzej że jakoś nie odczuwam gwałtownego przypływu wolnego czasu :(
>
> Poproszę o przepis na weki z czasem

Przepis prosty: każdą piękną, letnią chwilę wkładasz do słoiczka i zakręcasz.
Otwierasz zimą, aby sobie przypomnieć po co marzniesz przez 3 miesiace :)

_________________________________________________
*** minimalizm gołosłowny ***

Z florocyklu Borga - bambus
Bambus - rodzina z roślinny mieczowatych (kendae) stosowana do bicia. Klan
MacLorcanów stosuje go w rodzinnych dintojrach od zamierzchłych lat
stotrzydziestych XX weku. Roślina dobrze znana Geografom ze względu na jej
surrealne właściwości, takie jak: przebijanie sąsiadów, poznawanie sufitów,
rozrost ołowianych misek, dodawalność do wietnamskich potraw chińskich
produkowanych w Polsce według przepisów z Kambodży i Górnej Wolty.

Bambus równie często co niesłusznie bywa kojarzony z Czarnym Lądem i Czarnymi
Ludźmi, zwanymi Pigwejami (ze względu za zamiłowanie do wysokoprocentowego
wyciągu z owoców krzewu pigwy - zobacz kolejny odcinek florocyklu Borga) lub
właśnie Bambusami. Biada jednak nazywającemu jeśli Pigwej usłyszy to określenie
z jego ust. Natychmiast może liczyć się z najazdem h(uBar)ordy barbarzyńców,
którzy kijami wykonanymi z chrzciny cukrowej wypędzą z niego złe demony, nawet
gdy te skryją się całkowicie za brzytwą Ockhama.

Bambus jest bambrychem i bibusem w jednym.

Tak Unia jest dla zaradnych.A co Polacy nie potrafia,potrafia,jak niebedzie
przepisow utrudniajacych start,to zobaczycie jak sie wszyscy wezma za
swoje.Zobaczycie jakie beda tego szybko efekty.Po oczysczeniu z przeopisow
zlodziejkskich i wyczysczeniu z korupcji gwarantuje Wanm ,ze bedziecie tacy
szybcy jak Irlandia.
Za kazda zmarnotrawiona przez glupote czy ukradziona zlotowke bedzie wek z
roboty to zobaczycie co sie bedzie dziac,ludzie chca pracowac ,ALE NIE ZA
DARMO,dlatego bedziecie mieli popis w malym sektorze,przy dobrym doradztwie i
napewno jakis start funduszach,ale pamietajci jak zrobicie przekret,to juz w
>UNI spalony do konca prawie zycia.Prosto i do przodu.Pzdr.Michal
P.S A Ja wierze w Polske i Was.

Kurczę, ale jetem zakręcona. W tej chwili jestem zalogowana ale ja to ja i, tak jak obiecałam, podaję przepis na weki. Najpierw trzeba przygotować słoiki. Ponieważ otwarty słoik może stać w lodówce ok. doby to wybrałam taką wielkość, żeby w jednym słoiku zmieściła się porcja na dwa dni(nie muszę pisać, że słoiki i pokrywki muszą być w stanie idealnym). Słoiki trzeba wyparzyć wrzątkiem i wstawić do nagrzanego piekarnika (100 stponi) do wyschnięcia. Pokrywki wygotować we wrzątku ok 5min. Przygotowaną zupkę (najlepiej jeszcze ciepłą)pzrekładać do słoików (gorących) i zakręcać gorącymi nakrętkami. Następnie wkładamy do dużego garnka kawałek gazety na spód, wkładamy słoiki i te które się dotykają też owijamy gazetami. Wlewamy wody (tak na 3/4 wysokości słoika) i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy w następujący sposób: 1. Obiady bezmięsne pierwszy raz - 15 min. (do następnego razu przechowujemy słoiki w lodówce, piwnicy lub innym chłodnym miejscu) drugi raz (po tygodniu)- 10 min. 2. Obiady z mięsem pierwszy raz - 30 min. (uwagi jw.) drugi raz (po tyg.)- 15 min. trzeci raz (po trzech dniach) - 5 min. Mnie nie starczyło czasu, żeby zrobić obiadki mięsne wiec zrobiłam same warzywa i dokupię mięso Gerbera w słoiczkach. Słoiki z mięsem robiłam kilka lat temu, gdy mój starszy syn był malutki, i też było w porządku - nic się nie zepsuło. Oczywiście w czasie podróży słoiki trzeba trzymać w torbie-lodówce (moje wytrzymały trasę Warszawa - Rowy) a na miejscu też najlepiej przechowywać w chłodzie. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania albo coś jest niejasne to dajcie znać. Życzę spokojnych wakacji, pozdrawiam, Ania

Witam! Na początek słówko do Kici Wiesz co je Twoje dziecko jezeli wszystko co mu dajesz pochodzi z Twojego domowego lub zaprzyjaźnionego ogródka. Zapewniam Cie ,że to co kupujesz w warzywniaku albo Supermarkecie w większym mieście to jest dopiero bomba zegarowa. Ja w Warszawie kompletnie nie wiem co daje mojemu dziecku gotując mu sama. Ktoś pisał o atestach, rzeczywiście różnie to z nimi bywa. Jedno wiem to słoikowe jedzenie musi !!!!!!, podkreślam musi spełniać określone normy, które podobno u nas są całkiem rygorystyczne. A co do terminu ważności przygotowując domowe weki, zamykając je i gotując nie możemy zapewnić takiej obróbki cieplnej jaką zapewnia się w zakładach(pasteryzacja i sterylizacja są na to odpowiednie normy i przepisy). Reasumując nie jestem zwolenniczką żywienia tylko tak albo tak, moje dziecko je i słoiki( bobovita-nie smierdza) i domowe. Uważam,że najważniejsze jest dwać dziecku to co lubi, to co mu smakuje, jezeli jest zdrowe, dobrze rośnie to czego trzeba więcej. A na marginesie cywilizacja sprawiła nam takie zanieczyszczenie środowiska że jak się dobrze zastanowimy to lepiej nic nie jeść bo woda i powietrze też nie sa najczystsze. Pozdrawiam cydorka


pensje najpozniej mozna dostawac 10go - zgodnie z przepisami przynajmniej
nie dosc ze calosc idzie wek to jeszcze wczoraj mnie porazilo info o starych
zaleglosciach
jak nie wytrzasne spod ziemi wiecej niz rownowartosc 2 pensji to bedzie b.zle
no i z czego mam sie cieszyc
najwyzej z tego ze pies przezyl ale tez zestresowany

Gość portalu: Michal napisał(a):

> Tutaj sie niezgodze ze sprawnoscia policji.Policja ma bardzo obciete
> fundusze.Tak jak dawniej to na jesieni byly kontrole na opony na szybkosc
stan
> techniczny,teraz to wszystko jest wek.Nic nie uswiadczysz na ulicach na
> szosie.Dlatego naprzyklad srednia miedzy Malmö a Gårdstånga jest w
> przyblizeniu
> 130km/h ludzie sami sie dopasowuja do przepisow EU unas dozwolona max jest
> 11okm/h.
> Wracajac do tych wyscigow,to musze przyznac ,ze nigdy niewidzialem
motocyklisty
>
> jadacego w miescie wiecej jak 50km/h,za miaste naogol jezdza ile fabryka daje
> to troszke mniej.Policja ostanio osaczyla naszego kolege w Malmö po miescie
> wariowal na prostych do 200km/h stanal przed jakims swiatlem i bylo chyba z 7
> radiowozow.Byl zamyslony i zdziwil sie ze tak nagle jest niebiesko mruga i
sie
> rozejrzal to zobaczyl z pod chelmu te auta.Poprosili o okazanie prawa jazdy
> nastepnie dostal upomnienie ustne ze to miasto i nic wiecej.Oczywiscie byl
> trzezwy.Dlacego zapytacie ,zaden sad nie uznalby tej winy poniewaz nie bylo
> dowodu zdjecia ,lub z radaru.Na szczescie jego niemieli zadnego tego typu
> urzadzenia w zadnym radiowozie.Inaczej stracilby prawo odrazu.Obecnie sie
> opanowal,mlody chlopak (21 lat) polsko-rosyjskiego pochodzenia ikra w nim jak
u
>
> slowian.Kiedys swoim Mitsubischi 2000GT model 1989 poo przebiegu
> 200kkm.wykrecil do Göteborga z Malmö cos troche ponad 1 godzine,flaki
wypruwal
> z tej sportowej maszyny turba cos tam pozniej ponawalaly.Ciagnol ponad
240km/h
> cala droge i caly czas piekna autostrada.Troche ponad 200km.Pzdr.Michal

E, to jeszcze nic bracie, ja zrobilem Palwaukee - Panama beach FL w 6 godzin, a
to troche ponad 1000 mil, jakies 1700km. Tylko powietrze gwizdalo.

Haniu, a sprawdzony przepis mogę prosić na te weki?

Chyba na forum kuchnia ktos pytal w ostatnim tygodniu o baraczki z jablkami.
Chodzilo o przepis na weki.Poszukaj watku.

Czytam ze wzruszeniem Wasze listy. Moje doświadczenia różnią się od waszych
tym , ze moja Mama,zmarła w weku 64 lat, Tata miał 69, czyli młody chłopak i
młoda dziewczyna, mogli jeszcze żyć. A zatem okres ich chorób, pielegnacji,
opieki nad nimi przypadł na taki czas w moim życiu, kiedy moi rówieśnicy bawili
się, kochali wyjeżdżali, na wspaniałe wakacje i zakładali własne rodziny, a
temat chorób i smierci był im kompletnie obcy. Byłam młoda i nie miałam tyle
cierpliwości, ile to razy narzekałam na swój los, na ograniczenia, miałam
wyrzuty sumienia, gdy ich choć trochę zaniedbałam, ale nie wyobrażałam sobie,
jak można ich zostawić, wyjechać np. na studia do innego miasta. Starłam się
wczuć w ich położenie i naprawdę im współczułam. Dlatego były wspólne wyjazdy
wakacyjne (oczywiście w miarę możliwości). A Tata, jak owdowiał i choroba Go
złamała to bez przerwy o Nim myślałam z takim żalem, ze jest taki samotny, tak
mi było Go szkoda i dokładnie wiedziałam co moze choć troszkę ubarwić jego
monotonne i smutne zycie, więc opowiadałam mu o wszystkim, rozkładałam nawet
prasowanie w jego pokoju, kupowałam mu codziennie jakieś smakołyki choc nie
wolno mu było (cukrzyca),ale był okropnym łasuchem i uwielbiał słodycze.
Modliłam się z Nim wieczorami i starałam się znależć mu jakieś zajęcie w domu,
by czuł sie potrzebny, ale to nie było łatwe - był bardzo chory i niewiele
widział - nie mógł czytać, czy ogladać telewizji. A Mamuś miała bardzo chore
serce i żyła od ciężkiego zawału i z tętniakiem aorty przez 9 lat wprawiajac
tym faktem w osłupienie lekarzy, którzy ją leczyli, wiele razy była w szpitali,
każdy dzień był darem od Boga. Ale miała w sobie paraliżujacy lęk nigdy nie
wyszła z domu sama, w kościele bywało ze poczuła się nagle słabo, bo za głośno
śpiewano. Większość czasu spędzała w domu w świecie telenowel, ale też starała
się interesować aktualnościami, pasjonowała ją działka i rosliny, wszystkim
znajomym wypełniała zeznania podatkowe - sledziła przepisy i bardzo to lubiła.
Chorobą zmusiła ją do zwolnienia tempa , wcześniej była bardzo czynną,
energiczną, wręcz despotyczną osobą, perfekcjonistką. Myślę, że dla kogoś, kto
opiekuje się swoim bliskim chorym najtrudniejsza jest sfera emocjonalna,
psychiczna. I nie zawsze zdajemy z tego egzamin na piątkę, ale nie wolno się
obwiniać. Teraz to wiem, czas mi pomaga.

przepis na pasztet
Ale zalezy na jaki??? Drobiowy - z królika czy wieprzowy ( gotowany w słoikach-
wekach czy tez pieczony na dekach-blachach do ciast)?

JAK śliwki w weki
Cześć dziewczyny potrzebuję przepis na śliwki (niewiem jaką mają nazwę ale są
dość duże i mają żółty kolor) chciałabym włożyć je do słoików ale nie wiem w
jaką zalewę i ile je gotować.
pomóżcie z góry DZIĘKUJĘ.

Dziękuję bardzo za fachową odpowiedź :-)
Weków nie posiadam, ostatnie dwa, jakie posiadałam, stłukły mi się:-(
Ciekawa jestem, czy do tego przepisu mogę użyć słoikow typu twist i
zapasteryzować kilka minut. Spróbuję :-)))

Może autorka przepisu miała na mysli litrowe weki? A swoja droga, sama jutro
wypróbuje ten przepis, byc może tylko w proporcjach o połowe mniejszych.
Oczywiście zamelduje, co mi wyszło.
:-))

kasik751 napisała:

> Bedziemy sie spieraly o przepis na zupe? )
> To jeszcze raz: smietane wzielam odejmujac z listy 1 jogurt, wiec sprawa
> zalatwiona
> I teraz przepis: 1/2 kg miesa 4zl, do tego peczek wloszczyzny duzy 1,5zl, do
> tego za 2 zl:
hmm, nie wiem, ale 1 kg ziemniakow na taki gar za 1 zl i za 1 zl robienie.
ok ziemniaki tanie są marchew też kiszona kapusta ale ogórki pomidory. No a
sory nie co dzień będziesz jadła ziemniaczanke czy krupnik-no to są najtańsze
zupy)

> Ewentualne warzywa, czyli kiszone ogorki, zeby byla ogorkowa lub kapuste na
> kapusniak biore z listy owoce/warzywa, gdzie na warzywa przykladowe jest 3zl.
>
> To 1/2 kg miesa czystego w zupie to jest bardzo duzo. Jeden kotlet warzy
100g,
> czyli w tej zupie jest 5 kotletow, to nie jest byle jaka wkladka.
no tak ale trzeba też powiedzieć ze część swoich własciwości odrzywczych z tego
kotletu wpadło nam do zupy. Jeśli kapuste czy ogórki bierzesz z listy
owoce/warzywa to co pozostaje na sałatke? No bo umówmy się zupa+ kotlet na
obiad to zdecydowanie za mało zeby normalnie żyć tak przez powiedzmy rok czasu.
>
> I teraz tak- kiszone ogorki dajmy na to kisisz sama latem, wiec za 3 zl masz
> tych ogorkow chyba ze 3 kg
gdzie ty widziałaś ogórki po 1zł za kg???? ja płace 2zł najmniej i to w sezonie!
Robienie weków w domu jest oczywiście znacznie tańsze niż kupowanie już gotowch
słoików ale musisz liczyć że będzie troche drożej niż świeże w sezonie tylko o
to mi chodziło.
jeżeli na warzywa dziennie masz 6zł na 3 osobową rodzine i warzywo chcesz dodać
do zupy to pozostanie wam do zjedzenia na 3 osobową rodzine z pozycji
warzywa/owoce tylko po jednym owocu np po jednym dużym(naprawde spotym) jabłku
lub po brzoskwini i np jeden ogórek do kanapek, czyli o żadnej sałatce do
obiadu już nie mówimy.

> Moge np zamrozic truskawki i w zimie robic koktaile i ciasta na margarynie
typu
>
> Kasia za zeta o ile dobrze kojarze.
Kasia droższa poza tym tych truskawek to tak nie namrozisz bo w zamrażalce
nie ma za dużo miejsca.

Oszczędnośći umiejetność wykorzystywania produktów jest koniecznością.

Doral!
A skad ja mam wziąć "kocioł do sterylizacji konserw w wekach"??? 8)

Swoją drogą dałabyś radę zeskanować całą książkę? Coś czuję, że są w niej ciekawe przepisy...

Przetwory domowe
Hej

Może macie jakieś sprawdzone przepisy na domowe weki ?
Mam dużo wolnego czasu,dużo słoików i duże chęci na zrobienie jakiś zapasów
na zimę dla moich maluchów-podzielcie się przepisami
Pozdrawiam
Ania

ba_nita!!!!!!!!!!
Jestes wielka! Serdeczne dzięki za wszystkie przepisy!!! W tym roku będę
miała mnóstwo weków zrobionych na zimę.Jeszcze raz bardzo Ci dziekuję!

problem tym ze to co okreslacie jako patologie jest norma i celowym zamierzonym dzialaniem- niska jakosc wymagajaca ciaglych remontów by firmy wkoloko zarabialy kase na poprawkach itd.

Sztandarowy przykład to wiadukt na ul Dąbrowskiego w Białymstoku „remontowany co roku od wielu lat . Dla porównania niemieckie betonowe autostrady wytrzymują bez remontów po kilkadziesiąt lat:)

PO=DOBNO MINIMUM 10% WARTOŚCI ZAMÓWIENIA WRACA JAKO LA=PO=WKI DO URZEDNKÓW DLATEGO CIAGLE COS BUDUJA REMONTUJA NEWAZNE ZE BEZSENSU WAZNE BY JAK NAJDROZEJ I NAJDLUZEJ

I ZE KRYZYS s=PO=dowalo bezsensowne zadluzanie i zbyt wysokie PO=datki

KAZDY REMONT PRZETARG BUDOWA TO OKAZJA DO PRZEKRETÓW ZAWYZANIA KOSZTÓW ŁA=PO=WEK PO CO ROBIC RAZ I DOBRZE LEPIEJ JAK NAJDROZEJ NAJGORZEJ I NAJDLUZEJ NIEWAŻNE ŻE BEZ SENSU I ZE PO=DCZAS KRYZYSU RACZEJ TRZEBA OBNIZAC PO=DATKI I WYDATKI \"JAK KRASC TO MILIONY\" DLATEGO URZEDASY ZAJMUJA SIE WIEKSZYMI DROGAMI, PLANAMI SPALARNI ITP. NA TAKICH MALYCH INWESTYCJACH ZBYT LATWO WYKRYC ICH SZWINDLE PRZEKRETY I ZAWYZANIE KOSZTÓW?

BANKRUTUJACY BIALYSTOK JAK TITANIC TONIE A ORKIESTRA MA TO ZAGLUSZAC

niekończące się remonty to akurat patologia: jeżeli kryterium na przetargu jest tylko cena a nie np. długość gwarancji to drogi specjalnie robi się byle jak by potem zarabiać na ich niekończących się remontach

jest nawet PO=lska specjalnosc: sposob kladzenia asfaltu przy przymrozkach by szybko te dziury Po=wstawaly:

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wine-za-dziurawe-drogi-ponosi...-kalendarz,wid,11000374,wiadomosc_prasa.html Polski asfalt, pod względem używanych materiałów, w żadnym przypadku nie różni się od stosowanego na Zachodzie - twierdzi na łamach dziennika \"Metro\" dr. inż. Paweł Mieczkowski z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Według niego dziurom na naszych drogach winny jest... kalendarz. - Problem nie w tym, co się na drogi kładzie, ale kiedy - wyjaśnia naukowiec. - Z grubsza polski kalendarz robót drogowych wygląda tak: wiosną rozpoczyna się procedurę przetargową, która kończy się późnym latem. Zleceniodawca naciska na firmę, by roboty rozpoczęła jak najszybciej, więc prace ruszają jesienią, zaś warstwę ścieralną asfaltu kończy się kłaść przy pierwszych mrozach. I to jest właśnie przepis na dziury. - Warstwa ścieralna asfaltu powinna być kładziona wiosną lub latem, bezwzględnie przy dodatnich temperaturach i przy bezwietrznej i bezdeszczowej pogodzie - mówi Mieczkowski.

ZBIŻAJĄ SIĘ PRZYMROZKI = W BIAŁYMSTOKU REMONTY RUSZYŁY PEŁNA PARĄ:(

Białystok. Zamrożone inwestycje
jest nawet PO=lska specjalnosc: sposob kladzenia asfaltu przy przymrozkach by
szybko te dziury Po=wstawaly:

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wine-za-dziurawe-drogi-ponosi...-kalendarz,wid,11000374,wiadomosc_prasa.html
Polski asfalt, pod względem używanych materiałów, w żadnym przypadku nie różni
się od stosowanego na Zachodzie - twierdzi na łamach dziennika "Metro" dr.
inż. Paweł Mieczkowski z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego.
Według niego dziurom na naszych drogach winny jest... kalendarz. - Problem nie
w tym, co się na drogi kładzie, ale kiedy - wyjaśnia naukowiec. - Z grubsza
polski kalendarz robót drogowych wygląda tak: wiosną rozpoczyna się procedurę
przetargową, która kończy się późnym latem. Zleceniodawca naciska na firmę, by
roboty rozpoczęła jak najszybciej, więc prace ruszają jesienią, zaś warstwę
ścieralną asfaltu kończy się kłaść przy pierwszych mrozach. I to jest właśnie
przepis na dziury. - Warstwa ścieralna asfaltu powinna być kładziona wiosną
lub latem, bezwzględnie przy dodatnich temperaturach i przy bezwietrznej i
bezdeszczowej pogodzie - mówi Mieczkowski.

PO=DOBNO MINIMUM 10% WARTOŚCI ZAMÓWIENIA WRACA JAKO LA=PO=WKI DO URZEDNKÓW
DLATEGO CIAGLE COS BUDUJA REMONTUJA NEWAZNE ZE BEZSENSU WAZNE BY JAK NAJDROZEJ
I NAJDLUZEJ

I ZE KRYZYS s=PO=dowalo bezsensowne zadluzanie i zbyt wysokie PO=datki

KAZDY REMONT PRZETARG BUDOWA TO OKAZJA DO PRZEKRETÓW ZAWYZANIA KOSZTÓW
ŁA=PO=WEK PO CO ROBIC RAZ I DOBRZE LEPIEJ JAK NAJDROZEJ NAJGORZEJ I NAJDLUZEJ
NIEWAŻNE ŻE BEZ SENSU I ZE PO=DCZAS KRYZYSU RACZEJ TRZEBA OBNIZAC PO=DATKI I
WYDATKI "JAK KRASC TO MILIONY" DLATEGO URZEDASY ZAJMUJA SIE WIEKSZYMI DROGAMI,
PLANAMI SPALARNI ITP. NA TAKICH MALYCH INWESTYCJACH ZBYT LATWO WYKRYC ICH
SZWINDLE PRZEKRETY I ZAWYZANIE KOSZTÓW?

BANKRUTUJACY BIALYSTOK JAK TITANIC TONIE A ORKIESTRA MA TO ZAGLUSZAC

Goscie nakarmieni wiec moge zajac sie przepisem.

675g lopatki wieprzowej
450 g watroby wieprzowej (nie moze byc inna)
115 g sloniny pokrojonej na kawalki lub smalcu
4 sredniej wielkosci cebule pokrojone w cwiartki
2 jajka
przyprawy (majeranek, galka, pieprz, sol)

jest jeszcze boczek, ale sluzy do pieczenia wiec pomijam.

Wykonanie (przepis skrocilam o powszechie wiadome detale)

Nagrzac piekarnik do 150 stp. Do brytfany, naczynia zaro, wlozyc slonine/smalec i lopatke. Po godzinie pieczenia wlozyc do miesa cebule. Piec az mieso bedzie gotowe, mniej wiecej kolejna godzine. Mieso wyjac, tluszcz zostawic w naczyniu, pokroic watrobe, podgrzac piekarnik do 180st i piec watrobe razem z cebula 15-20 min.

Mieso pokroic odkrawajac ewentualne przypieczone kawalki. Zmielic razem z cebula i watroba. Do zmielonej masy dodac sos z brytfanny, jajka, przyprawy. Wymieszac, sprobowac, dosolic, dopieprzyc.

Teraz nastepuje pieczenie w formie i na tym etapie nic nie stoi na przeszkodzie by zapakowac do sloikow i wekowac.

Wg "Przetworow w gospodarstwie domowym" wyd z 1986 pisza tak:

Pasztet przygotowac wg przepisu (przpis typowy z gotowaniem miesa), wyrobic i ukladac ciasno w sloju aby nie pozostawaly wolne przestrzenie. Na powierzchnie pasztetu w sloju wlac 2 lyzki smalcu (zapewno po to by nie sciemnial). Sloj zamknac i pasteryzowac 1 godzine 20 minut. Nastepnego dnia powtornie pasteryzowac o polowe krocej.

Uczulam na podwojna pasteryzacje, moja babcia zawsze kilka razy zagotowywala weki z przetworami miesnymi.

Pasztet jest po prostu rewelacja, o niebo lepszy od tych, ktore sie robi z gotowanego miesa, jest bardziej aromatyczny, taki wysycony Od dawna juz mieso na farsz do pasztecikow, pierogow, krokietow pieke a nie gotuje. Osobiscie pomijam watrobke, bo niezbyt lubie jej smak w pasztecie, no i najczesciej dokonuje profanacji, robie z indyczego miesa.
A i nie przejmuje sie zbytnio proporcjami

jasne ze tak!
Tylko wymaga to wiecej pracy

Ryż z jabłkami/miesem,warzywami
makaron z roznymi sosami
za 600gramowy schab zapłaciłam ostatnio ok 18 zl.Nasmarowałam go oliwa z ziołami
i sola,wydrazyłam w srodku dziure,nawpychalam sliwke kalifornijska suszoną(za
3zł) i dałam owinietego w folii do piekarnika nagrzanego na 180 na ok
godzinę(mieso włozyłam jeszcze do zaroodpornego naczynia,pod koniec-czyli tak po
45 minutach,wyjęlam z folii..i to była cała filozofia,łatwiejsze niz
schabowe,nawet duzo mniej roboty.Wyszło pycha.Do tego kilo ziemniaczków za 1,50
i mizeria z ogorka i smietany(razem ok 3zł ) I masz pyyszny obiad za mniej niz
30zł.Dla 2 osób u nas starczyło a na drugi dzien było jeszcze miesko do
kanapki.Do tego weka z pasztetem na sniadanie i miescisz sie w 30/dzien.
Albo jajka na miękko i chleb z maslem.
Ostatnio bawiłasm sie tez w kluski slaskie-tez tanie jak barszcz,a dobre
Korzystałam tez z kilku pomyslów,które sa przypiete na górze forum "tanie
odbiady czy cuś"
Frytki nawet jak kupisz mrozone-kosztuja malutko-np takie z Tesco czy z
Carrefourra-ja ostatnio za 2,5 kg zapłaciłam 7,50 a był dobry dodatek do obiadów.
Nalesniki z Danio-pycha
I opcja, ktora mój mąż bardzo lubi-przepis mam od kolezanki z pracy.
Robisz nalesniki ,dodajeszc do kazdeho plasterek wędlinki i żółtego
sera,obtaczasz w jajku i bułce tarte-i obsmazasz Naprawde dobre a tanie-tyleze
troszkę trzeba postac przy tych nalesnikach.
Pierogi ruskie tez niedrogie a mniam mniam.
Pracochłonnne,fakt,ale np dwie torebki takich z mrozonki to ok 12zł i masz obiad
la dwoch osob-plus pomidorówka...
Daj znac jak Ci idzie!
Trzymam kciuki

Przebudowa ulic w centrum
A ul. Kalinowskiego, Młynowa, Kijowska oraz Cieszyńska bez dróg rowerowych:!!!!!?

PO=dobnie jak przy przebudowach ul. Sienkiewicza Wasilkowskiej Antoniukowskiej Czestochowskiej, Mickiewicza, Legionowej Skłodowskiej Curie itp itd

BANKRUTUJACY BIALYSTOK JAK TITANIC TONIE A ORKIESTRA MA TO ZAGLUSZAC

"JAK KRASC TO MILIONY" DLATEGO URZEDASY ZAJMUJA SIE WIEKSZYMI DROGAMI, PLANAMI SPALARNI ITP. NA TAKICH MALYCH INWESTYCJACH ZBYT LATWO WYKRYC ICH SZWINDLE PRZEKRETY I ZAWYZANIE KOSZTÓW?

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wine-za-dziurawe-drogi-ponosi...-kalendarz,wid,11000374,wiadomosc_prasa.html Polski asfalt, pod względem używanych materiałów, w żadnym przypadku nie różni się od stosowanego na Zachodzie - twierdzi na łamach dziennika "Metro" dr. inż. Paweł Mieczkowski z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Według niego dziurom na naszych drogach winny jest... kalendarz. - Problem nie w tym, co się na drogi kładzie, ale kiedy - wyjaśnia naukowiec. - Z grubsza polski kalendarz robót drogowych wygląda tak: wiosną rozpoczyna się procedurę przetargową, która kończy się późnym latem. Zleceniodawca naciska na firmę, by roboty rozpoczęła jak najszybciej, więc prace ruszają jesienią, zaś warstwę ścieralną asfaltu kończy się kłaść przy pierwszych mrozach. I to jest właśnie przepis na dziury. - Warstwa ścieralna asfaltu powinna być kładziona wiosną lub latem, bezwzględnie przy dodatnich temperaturach i przy bezwietrznej i bezdeszczowej pogodzie - mówi Mieczkowski.

KAZDY REMONT PRZETARG BUDOWA TO OKAZJA DO PRZEKRETÓW ZAWYZANIA KOSZTÓW ŁA=PO=WEK PO CO ROBIC RAZ I DOBRZE LEPIEJ JAK NAJDROZEJ NAJGORZEJ I NAJDLUZEJ NIEWAŻNE ŻE BEZ SENSU I ZE PO=DCZAS KRYZYSU RACZEJ TRZEBA OBNIZAC PO=DATKI I WYDATKI

NP. DROGI ROBIONE W ZIMIE SZYBKO SIE ROZSYPIA I TRZEBA BEDZIE ZNÓW REMONTOWAC CZYLI URZEDNICY I FIRMY DROGOWE ZAROBIA WIECEJ

DROGI TRZEBA REMONTOWAC BY URZEDNICY I FIRMY DROGOWE STALE ZARABIAŁY PO CO ROBIC RAZ I DOBRZE LEPIEJ JAK NAJDROZEJ NAJGORZEJ I NAJDLUZEJ

"SUKCES" W BIZNESIE POLEGAŁ NA OSZUSTWIE A W POLITYCE NA KŁAMSTWIE! STĄD KRYZYS!

ULUBIENIEC TUR+TUSK+OLASKIEGO OSTROWSKI PO RAZ KOLEJNY UDOWODNIL SWOJA NIEKOMPETENCJE (PO ZALANIU NOWEGO TUNELU PO DESZCZU, ROZKOPANIU UL. LINIARSKIEGO NA ZIME POZOSTAWIENIU NA CALA ZIME JEJ ZAMKNIETEJ I ROZKOPANEJ I DOKONCZENIE REMONTU NA WIOSNE I ZARZUTACH PROKURATURY ZA POSWIADCZENE NIEPRAWDY W PRZEKRETEACH ZA ZATKANE WYSYPISKO SMIECI) WIE JAK ZROBIC AFERE SMIECIOWA W HRYNIEWICZACH I ZATOPIC NOWY TUNEL TUR+TUSK+OLASKI GO CHRONI JAKO "WIBITNEGO FACHOWCA" O CZYM SWIADCZA NP. DZIURAWE DROGI SLAMAZARNE REMONTY I PODWYZKI ZA SMIECI W ZWIAZKU Z ZATKANYM WYSYPISKIEM ?

"zrobię jakieś weki:gulasz,sos do spagetti,jakieś zraziki."

A jak to wekujecie, żeby się utrzymało. Proszę o przepis...:)

a jaki to jest dobry przepis na leczo i jak ma sie do wekow ?

Na plażę to wg mnie najlepsze będą karimaty - koc czy ręcznik momentalnie przy
tamtejszym zasoleniu będzie na maksa sztywny i szorstki, a tak pianka na żwirek
i gra muzyka, poza tym szacunek za przepis z wekami - muszę to przetrenować ;)

weki na wyjazd
czy macie jakies dobre sprawdzone przepisy na weki w słoikach? takie
jednogarnkowe obiady...

Gość portalu: klaudia napisał(a):

> W życiu weków nie robiłam...

O, to jest okazja, żeby spróbować. Może jakąś sałatkę z krojonych w plasterki,
np. szwedzką. Przepisu niestety nie mam, musiałabyś sama poszukać.

Ciasta w weku
Ja bym na twoim miejscu przeszukala google:
tnij.com/UF20

- tam jest nie tylko sporo przepisow i pomyslow, ale tez rady, jak
wekowac dobrze i bezpiecznie. Noi to ty znasz gust twojego meza,
wiec sama bedziesz wiedziala, co wybrac.

A tu cos, co cie moze zainteresuje - skopiowany z forum cincin
przepis na ciasto w weku. Mysle, ze mozna zrobic w roznych wersjach
(np z rodzynkami i cynamonem itd). Albo jesli znasz angielski, to w
Internecie mnostwo jest przepisow na ciasta w wekach (praktycznie
kazde, ktore sobie wymyslisz). Jesli nie znasz (a pomysl cie
zaciekawil) powiedz jakie by cie interesowalo, to cos znajde i
przetlumacze.

CIASTO Z MAKIEM

Skladniki:
250g miekkiego masla (plus dodatkowo do wysmarowania slojow)
200g bialego cukru
5 srednich lub duzych jaj
100g swiezo mielonego maku niebieskiego
75g creme fraiche (kwasnej gestej smietany)
opcjonalnie skorka otarta z organicznej limonki
200g zwyklej maki (plus jeszcze troche do wysypania slojow)
2 lyzeczki proszku do pieczenia
cukier puder do posypania

Piec rozgrzac do 180C.
Czyte 400ml sloje wysmarowac maslem i dokladnie wysypac maka,
strzasnac nadmiar. Odstawic. W duzej misce polaczyc ze soba jajka,
cukier i maslo na gladka mase, potem dodac mak i skorke z limonki
(jesli uzywamy). Wymieszac. Do innej miski przesiac make, dodac
proszek do pieczenia, wymieszac i dokladnie polaczyc z makowo -
jajeczna mikstura.
delikatnie przelozyc mase do slojow, wypelniajac je do 2/3 - 3/4
wysokosci. Piec 30-40 min ponizej srodkowej polki, sprawdzic
patyczkiem czy sa upieczone. Wyjac i krotko ostudzic 3-4 min.
Zalozyc nakretki na soiki i zakrecic. Jesli ciasto wyrosnie ponad
sloik, trzeba je delikatnie wepchnac do srodka lub zwyczajnie sciac
nadmiar (ktory oczywiscie trzeba natychmiast sprobowac!!!).

Uwagi:
w trakcie studzenia sie zakreconego juz ciasta, pokrywki
zassa ...dzieki czemu mozna ciasto przechowywac przez kilka
miesiecy. Dla pewnosci mozna wysterylizowac pokrywki przed
nalozeniem ich na sloiki.

Najgorzej że jakoś nie odczuwam gwałtownego przypływu wolnego czasu :(

Poproszę o przepis na weki z czasem

Hej dziewczyny.
Długo sie nie odzywałam ale to wynikało ze złego samopoczucia i choroby Dawcia.
Z czwartuku na piatek dostał gorączki i zaczął skrzypieć. Oczywiscie zapalenie
krtani. Na szczęscie odpukać puk puk w niemalowane nie schodzi na oskrzela i
chyba przechodzi, do soboty miał gorączkę i był zgrzedny i osowaiłay. Wczoraj
juz widać że zdrowieje bo energia go rozpierała. Mojego ślubnego juzdawno
zobierało, ale teraz go wzielo. Ja zafundowałam sobie szczepionkę przeciw
grypie i w piatek dostałam po niej gorączki, deszczy wszystko mnie bolało, a na
domiar złego zaczęło mnie gardło boleć i katar sieprzypałętał. W sobotę tak sie
złozyło, ze cały dzionek walczyłam z wekami i robiłam ogórki i paprykę na zimę.
A Franca w tym przepisie, który Ci przesłałam zrobiłam błąd 0,25 kg nie papryki
ale cebuli. Przepraszam.
Asiu fajnie, że jesteś z nami. Zazdrposzczę Wam wykańczania ale oczwyiscie w
pozytywnym znaczeniu tego słowa.
Stasiu wszsytkiego najlepszego z okazji urodzin, samych radosnych dni,
usmiechu, wielu przyjaciół, przepraszam za spóźnione życzenia.
Aniu wracaj do nas. Brakuje Ciebie, ale dobrze, że wszystko u Was oki.
Jolu ja też drżałam przed każdą wizytą, będzie dobrze. Pisz duzo i o
wszystkim, nawet jak masz humor do bani.
Przerażajace to co piszenie o innych forach. Ja nie zagladam z braku czasu na
inne fora. Dobrze, że nasze jest fajne.
Monika, czy Tówj mąż tez jest zapaleńcem żużlowym i nie przepuści żadnego
żużla? Ja też chofdziłam, ale teraz wole czas spędzac z małym. W niedzilę
malowaliśmy, układalismy wieżę z klocków, fajnie się bawilismy.
Oki nie marudze, czas siewziąć do pracy.

Zima zaatakuje? Drogowcy w pogotowiu
ZBIŻAJĄ SIĘ pierwsze PRZYMROZKI = W BIAŁYMSTOKU REMONTY RUSZYŁY PEŁNA PARĄ:( np. ul. Sikorskiego itp itd

niekończące się remonty to akurat patologia: jeżeli kryterium na przetargu jest tylko cena a nie np. długość gwarancji to drogi specjalnie robi się byle jak by potem zarabiać na ich niekończących się remontach

jest nawet PO=lska specjalnosc: sposob kladzenia asfaltu przy przymrozkach by szybko te dziury Po=wstawaly:

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wine-za-dziurawe-drogi-ponosi...-kalendarz,wid,11000374,wiadomosc_prasa.html Polski asfalt, pod względem używanych materiałów, w żadnym przypadku nie różni się od stosowanego na Zachodzie - twierdzi na łamach dziennika \"Metro\" dr. inż. Paweł Mieczkowski z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Według niego dziurom na naszych drogach winny jest... kalendarz. - Problem nie w tym, co się na drogi kładzie, ale kiedy - wyjaśnia naukowiec. - Z grubsza polski kalendarz robót drogowych wygląda tak: wiosną rozpoczyna się procedurę przetargową, która kończy się późnym latem. Zleceniodawca naciska na firmę, by roboty rozpoczęła jak najszybciej, więc prace ruszają jesienią, zaś warstwę ścieralną asfaltu kończy się kłaść przy pierwszych mrozach. I to jest właśnie przepis na dziury. - Warstwa ścieralna asfaltu powinna być kładziona wiosną lub latem, bezwzględnie przy dodatnich temperaturach i przy bezwietrznej i bezdeszczowej pogodzie - mówi Mieczkowski.

PROBLEM TYM ZE TO CO OKRESLACIE JAKO PATOLOGIE jest norma i celowym zamierzonym dzialaniem

BUDOWE DROG W POLSCE HAMUJA NIE EKOLODZY ALE KORUPCJA LAPÓWKI PRZEKRETY NA PRZETARGACH URZEDNIKÓW I FIRM DROGOWYCH ICH NISKA JAKOSC WYMAGAJACA CIAGLYCH REMONTÓW BY FIRMY WKOLOKO ZARABIALY KASE NA POPRAWKACH ITD.

Sztandarowy przykład to wiadukt na ul Dąbrowskiego w Białymstoku „remontowany co roku od wielu lat . Dla porównania niemieckie betonowe autostrady wytrzymują bez remontów po kilkadziesiąt lat:)

PO=DOBNO MINIMUM 10% WARTOŚCI ZAMÓWIENIA WRACA JAKO LA=PO=WKI DO URZEDNKÓW DLATEGO CIAGLE COS BUDUJA REMONTUJA NEWAZNE ZE BEZSENSU WAZNE BY JAK NAJDROZEJ I NAJDLUZEJ

I ZE KRYZYS s=PO=dowalo bezsensowne zadluzanie i zbyt wysokie PO=datki

KAZDY REMONT PRZETARG BUDOWA TO OKAZJA DO PRZEKRETÓW ZAWYZANIA KOSZTÓW ŁA=PO=WEK PO CO ROBIC RAZ I DOBRZE LEPIEJ JAK NAJDROZEJ NAJGORZEJ I NAJDLUZEJ NIEWAŻNE ŻE BEZ SENSU I ZE PO=DCZAS KRYZYSU RACZEJ TRZEBA OBNIZAC PO=DATKI I WYDATKI \"JAK KRASC TO MILIONY\" DLATEGO URZEDASY ZAJMUJA SIE WIEKSZYMI DROGAMI, PLANAMI SPALARNI ITP. NA TAKICH MALYCH INWESTYCJACH ZBYT LATWO WYKRYC ICH SZWINDLE PRZEKRETY I ZAWYZANIE KOSZTÓW?

BANKRUTUJACY BIALYSTOK JAK TITANIC TONIE A ORKIESTRA MA TO ZAGLUSZAC

Remont na drodze, ruch zamknięty
PROBLEM TYM ZE TO CO OKRESLACIE JAKO PATOLOGIE jest norma i celowym zamierzonym dzialaniem

BUDOWE DROG W POLSCE HAMUJA NIE EKOLODZY ALE KORUPCJA LAPÓWKI PRZEKRETY NA PRZETARGACH URZEDNIKÓW I FIRM DROGOWYCH ICH NISKA JAKOSC WYMAGAJACA CIAGLYCH REMONTÓW BY FIRMY WKOLOKO ZARABIALY KASE NA POPRAWKACH ITD.

Sztandarowy przykład to wiadukt na ul Dąbrowskiego w Białymstoku „remontowany co roku od wielu lat . Dla porównania niemieckie betonowe autostrady wytrzymują bez remontów po kilkadziesiąt lat:)

PO=DOBNO MINIMUM 10% WARTOŚCI ZAMÓWIENIA WRACA JAKO LA=PO=WKI DO URZEDNKÓW DLATEGO CIAGLE COS BUDUJA REMONTUJA NEWAZNE ZE BEZSENSU WAZNE BY JAK NAJDROZEJ I NAJDLUZEJ

I ZE KRYZYS s=PO=dowalo bezsensowne zadluzanie i zbyt wysokie PO=datki

KAZDY REMONT PRZETARG BUDOWA TO OKAZJA DO PRZEKRETÓW ZAWYZANIA KOSZTÓW ŁA=PO=WEK PO CO ROBIC RAZ I DOBRZE LEPIEJ JAK NAJDROZEJ NAJGORZEJ I NAJDLUZEJ NIEWAŻNE ŻE BEZ SENSU I ZE PO=DCZAS KRYZYSU RACZEJ TRZEBA OBNIZAC PO=DATKI I WYDATKI \"JAK KRASC TO MILIONY\" DLATEGO URZEDASY ZAJMUJA SIE WIEKSZYMI DROGAMI, PLANAMI SPALARNI ITP. NA TAKICH MALYCH INWESTYCJACH ZBYT LATWO WYKRYC ICH SZWINDLE PRZEKRETY I ZAWYZANIE KOSZTÓW?

BANKRUTUJACY BIALYSTOK JAK TITANIC TONIE A ORKIESTRA MA TO ZAGLUSZAC

niekończące się remonty to akurat patologia: jeżeli kryterium na przetargu jest tylko cena a nie np. długość gwarancji to drogi specjalnie robi się byle jak by potem zarabiać na ich niekończących się remontach

jest nawet PO=lska specjalnosc: sposob kladzenia asfaltu przy przymrozkach by szybko te dziury Po=wstawaly:

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wine-za-dziurawe-drogi-ponosi...-kalendarz,wid,11000374,wiadomosc_prasa.html Polski asfalt, pod względem używanych materiałów, w żadnym przypadku nie różni się od stosowanego na Zachodzie - twierdzi na łamach dziennika \"Metro\" dr. inż. Paweł Mieczkowski z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Według niego dziurom na naszych drogach winny jest... kalendarz. - Problem nie w tym, co się na drogi kładzie, ale kiedy - wyjaśnia naukowiec. - Z grubsza polski kalendarz robót drogowych wygląda tak: wiosną rozpoczyna się procedurę przetargową, która kończy się późnym latem. Zleceniodawca naciska na firmę, by roboty rozpoczęła jak najszybciej, więc prace ruszają jesienią, zaś warstwę ścieralną asfaltu kończy się kłaść przy pierwszych mrozach. I to jest właśnie przepis na dziury. - Warstwa ścieralna asfaltu powinna być kładziona wiosną lub latem, bezwzględnie przy dodatnich temperaturach i przy bezwietrznej i bezdeszczowej pogodzie - mówi Mieczkowski.

ZBIŻAJĄ SIĘ PRZYMROZKI = W BIAŁYMSTOKU REMONTY RUSZYŁY PEŁNA PARĄ:(

3-antoni = Grzegorz Chocian? Kto nie lubi zielonych? Ci których przektrety zieloni ujawnili np. wykonawca pseudo \\"analiz\\" na temat lotniska wartych 100 000 zł za 20 x wiecej =2 mln zł:) Ekoton:) którego jedyna kompetencja jest żona- była urzedniczka urzedu miasta :) dlatego sknocili szereg inwestycji (np. lotnisko, kampus Uniwersytetu, centrum handlowe przy ul. Boh Monte Casinno sprzeczne z planem zagospodarowania) za co oni się nie zabiora to nie PO=wstaje :)

Każdy wpis przeciwko zielonym to wpis złodzieja oszustwa łapówkarza kogoś komu zieloni przeszkodzili niszczyć środowisko, ustawiać przetargi zawyżać koszty itp. itd.

To własnie Poziom członków PO Partii Oszystów już teraz wiecie dlaczego wymyślili splagiatowane gejhomologo wSCHODĄCY BI-ałystok:)

To „szczyt” marzeń członków PO, bo zieloni ujawnili za dużo ich afer i przekretów:) POzydent Olsztyna oskarzony o gwałt sekretarki w ciąży wydaje się „prawie” normalny w POrównaniu do tych POrwersów

FZ LICZY KILKASET OSÓB, A TOBIE NIKT NIE WIERZY ANONIMOWY CZŁONKU PO =PARTII OSZUSTÓW POmawiajacy zielonych bo ujawniają afery i przekręty PO np. z obwodnica Augustowa, lotniskiem, Opera

NIE LUBISZ ZIELONYCH WYPROWADZ SIE NA SLASK, DO CZARNOBYLA ITP

www.ekoharacze.free.pl - prawda o ekoharaczach, czyli komu \\"przeszkadzają\\" \\"zieloni\\" -skorum=PO-wanemu biznesowi urzednikom i PO=litykom niszczącym środowisko

Każdy wpis przeciwko zielonym to wpis złodzieja oszustwa łapówkarza kogoś komu zieloni przeszkodzili niszczyć środowisko, ustawiać przetargi zawyżać koszty itp. itd.

DECYZJE WYDAJA URZEDNICY NIE EKOLODZY WIEC ONI BIORA ŁAPÓWKI EKOLODZY PSUJA IM TE NIELEGALNE INTERESY WIEC WYNAJMUJA MEDIA BY SZKALOWAC EKOLOGÓW

Ekoterroryści to ci co niszczą środowisko dla zysku i zabijają np. zwierzęta, stwarzają zagrożenie dla zdrowia ludzi! Nie lubisz ekologów =wyprowadź się do Czarnobyla! Kto działa dla zysku? Biznes! Ekolodzy przeszkadzają kraść niszczyć osiągać zysk przez oszustwo cudzym kosztem –gmo, Czarnobyl, odpady, nuklearne zatapiane w morzach wojna o ropę, neokolonializm, wycinanie lasów Amazonii to efekty zysku kosztem zdrowia, życia i zniszczenia środowiska.

Problem to złodziejski biznes i skorumpowani politycy, urzędnicy omijający przepisy, przekupieni dziennikarze piszący artykuły na zamówienie firm niszczących środowisko

gdyby ekolodzy mogli wymusic cokolwiek inwestorzy zamiast im placic nagrywaliby ich i wsadzali do wiezienia:) w wiezieniach nie ma zadnego ekologa za to mnostwo skorumpowanych urzednikow i polityków =to oni podejmuja decyzje i biora lapówki

typowy przykład: działalność byłego senatora Stokłosy (PSL), który zyskiwał na braku w Polsce normy na smród (odorowej) bezkarnie zasmradzając okolice swoich zakładów toksycznymi wyziewami

KAZDY REMONT PRZETARG BUDOWA TO OKAZJA DO PRZEKRETÓW ZAWYZANIA KOSZTÓW ŁA=PO=WEK PO CO ROBIC RAZ I DOBRZE LEPIEJ JAK NAJDROZEJ NAJGORZEJ I NAJDLUZEJ NIEWAŻNE ŻE BEZ SENSU I ZE PO=DCZAS KRYZYSU RACZEJ TRZEBA OBNIZAC PO=DATKI I WYDATKI

Co do dróg i inwestycji to blokuje je głupota, korupcja, złodziejstwo i łamanie prawa przez urzędników i polityków wbrew prawu Polski i Unii Europejskiej np. polskie drogi nie są ogrodzone i nie maja przejść /tuneli dla zwierząt stąd wypadki ze zwierzętami daleko naszym drogowcom do standardów europejskich pod względem wypadków bezpieczeństwa ekologii – przykład nielegalne sprzeczne z prawem Polski i Unii Europejskiej obwodnice Augustowa i Wasilkowa budowane bez dotacji Unii Europejskiej by łatwiej dokonywać przekrętów zawyżania kosztów przy ich budowie ? Przez drogowców giną ludzie i zwierzęta?

To nie ekolodzy blokują program Tiry na Tory, (www.tiry-na-tory.free.pl), który za cenę obwodnicy tylko jednej miejscowości rozwiązałby problem hałasu wypadków zniszczonych dróg w całej Polsce, to dopiero na skutek nacisku ekologów ogranicza się prędkości, tworzy bezpieczne przejścia dla pieszych itp. rozwiązania służące poprawie bezpieczeństwa, ochronie zdrowia, życia i środowiska.

Polecam także tekst: Ochrona przyrody – nie dla idiotów o regionalnym problemie całego Podlasia www.szukamypolski.pl/rzeznia.php?id=51

www.ekoharacze.free.pl - prawda o ekoharaczach, czyli komu \\"przeszkadzają\\" \\"zieloni\\"

Greg= Grzegorz Chocian? Kto nie lubi zielonych? Ci których przektrety zieloni ujawnili np. wykonawca pseudo \\"analiz\\" na temat lotniska wartych 100 000 zł za 20 x wiecej =2 mln zł:) Ekoton:) którego jedyna kompetencja jest żona- była urzedniczka urzedu miasta :) dlatego sknocili szereg inwestycji (np. lotnisko, kampus Uniwersytetu, centrum handlowe przy ul. Boh Monte Casinno sprzeczne z planem zagospodarowania) za co oni się nie zabiora to nie PO=wstaje :)

Każdy wpis przeciwko zielonym to wpis złodzieja oszustwa łapówkarza kogoś komu zieloni przeszkodzili niszczyć środowisko, ustawiać przetargi zawyżać koszty itp. itd.

To własnie Poziom członków PO Partii Oszystów już teraz wiecie dlaczego wymyślili splagiatowane gejhomologo wSCHODĄCY BI-ałystok:)

To „szczyt” marzeń członków PO, bo zieloni ujawnili za dużo ich afer i przekretów:) POzydent Olsztyna oskarzony o gwałt sekretarki w ciąży wydaje się „prawie” normalny w POrównaniu do tych POrwersów

FZ LICZY KILKASET OSÓB, A TOBIE NIKT NIE WIERZY ANONIMOWY CZŁONKU PO =PARTII OSZUSTÓW POmawiajacy zielonych bo ujawniają afery i przekręty PO np. z obwodnica Augustowa, lotniskiem, Opera

NIE LUBISZ ZIELONYCH WYPROWADZ SIE NA SLASK, DO CZARNOBYLA ITP

www.ekoharacze.free.pl - prawda o ekoharaczach, czyli komu \\"przeszkadzają\\" \\"zieloni\\" -skorum=PO-wanemu biznesowi urzednikom i PO=litykom niszczącym środowisko

Każdy wpis przeciwko zielonym to wpis złodzieja oszustwa łapówkarza kogoś komu zieloni przeszkodzili niszczyć środowisko, ustawiać przetargi zawyżać koszty itp. itd.

DECYZJE WYDAJA URZEDNICY NIE EKOLODZY WIEC ONI BIORA ŁAPÓWKI EKOLODZY PSUJA IM TE NIELEGALNE INTERESY WIEC WYNAJMUJA MEDIA BY SZKALOWAC EKOLOGÓW

Ekoterroryści to ci co niszczą środowisko dla zysku i zabijają np. zwierzęta, stwarzają zagrożenie dla zdrowia ludzi! Nie lubisz ekologów =wyprowadź się do Czarnobyla! Kto działa dla zysku? Biznes! Ekolodzy przeszkadzają kraść niszczyć osiągać zysk przez oszustwo cudzym kosztem –gmo, Czarnobyl, odpady, nuklearne zatapiane w morzach wojna o ropę, neokolonializm, wycinanie lasów Amazonii to efekty zysku kosztem zdrowia, życia i zniszczenia środowiska.

Problem to złodziejski biznes i skorumpowani politycy, urzędnicy omijający przepisy, przekupieni dziennikarze piszący artykuły na zamówienie firm niszczących środowisko

gdyby ekolodzy mogli wymusic cokolwiek inwestorzy zamiast im placic nagrywaliby ich i wsadzali do wiezienia:) w wiezieniach nie ma zadnego ekologa za to mnostwo skorumpowanych urzednikow i polityków =to oni podejmuja decyzje i biora lapówki

typowy przykład: działalność byłego senatora Stokłosy (PSL), który zyskiwał na braku w Polsce normy na smród (odorowej) bezkarnie zasmradzając okolice swoich zakładów toksycznymi wyziewami

KAZDY REMONT PRZETARG BUDOWA TO OKAZJA DO PRZEKRETÓW ZAWYZANIA KOSZTÓW ŁA=PO=WEK PO CO ROBIC RAZ I DOBRZE LEPIEJ JAK NAJDROZEJ NAJGORZEJ I NAJDLUZEJ NIEWAŻNE ŻE BEZ SENSU I ZE PO=DCZAS KRYZYSU RACZEJ TRZEBA OBNIZAC PO=DATKI I WYDATKI

Co do dróg i inwestycji to blokuje je głupota, korupcja, złodziejstwo i łamanie prawa przez urzędników i polityków wbrew prawu Polski i Unii Europejskiej np. polskie drogi nie są ogrodzone i nie maja przejść /tuneli dla zwierząt stąd wypadki ze zwierzętami daleko naszym drogowcom do standardów europejskich pod względem wypadków bezpieczeństwa ekologii – przykład nielegalne sprzeczne z prawem Polski i Unii Europejskiej obwodnice Augustowa i Wasilkowa budowane bez dotacji Unii Europejskiej by łatwiej dokonywać przekrętów zawyżania kosztów przy ich budowie? Przez drogowców giną ludzie i zwierzęta?

To nie ekolodzy blokują program Tiry na Tory, (www.tiry-na-tory.free.pl), który za cenę obwodnicy tylko jednej miejscowości rozwiązałby problem hałasu wypadków zniszczonych dróg w całej Polsce, to dopiero na skutek nacisku ekologów ogranicza się prędkości, tworzy bezpieczne przejścia dla pieszych itp. rozwiązania służące poprawie bezpieczeństwa, ochronie zdrowia, życia i środowiska.

Polecam także tekst: Ochrona przyrody – nie dla idiotów o regionalnym problemie całego Podlasia www.szukamypolski.pl/rzeznia.php?id=51

www.ekoharacze.free.pl - prawda o ekoharaczach, czyli komu \\"przeszkadzają\\" \\"zieloni\\"

CIEKAWE CZEMU MODERATOR NIE USUWA POwtorek POmowien 3-ATNONIEGO:)? 3-antoni to POcownik GW:)?

Członku PO POwtarzasz się POlecam wizyte u pschychologa

na razie to twoja PO Partia Oszustów okazuje sie miec TYSIACE niestniejacych fikcyjnych czlonków:) a POzostali POwinni siedzieć:(

a ile zarobiła twoja młodzieżowka PO na splagiatowanym gejhomologo (w)SCHODZACY BI=ałystok? Oddawaj te kase złodzieju!

www.ekoharacze.free.pl - prawda o ekoharaczach, czyli komu \"przeszkadzają\" \"zieloni\" -skorum=PO-wanemu biznesowi urzednikom i PO=litykom niszczącym środowisko

Każdy wpis przeciwko zielonym to wpis złodzieja oszustwa łapówkarza kogoś komu zieloni przeszkodzili niszczyć środowisko, ustawiać przetargi zawyżać koszty itp. itd.

DECYZJE WYDAJA URZEDNICY NIE EKOLODZY WIEC ONI BIORA ŁAPÓWKI EKOLODZY PSUJA IM TE NIELEGALNE INTERESY WIEC POmawiaja przeszkadzajacych im w tym ekologów o to co sami robia
WYNAJMUJA MEDIA BY SZKALOWAC EKOLOGÓW

Ekoterroryści to ci co niszczą środowisko dla zysku i zabijają np. zwierzęta, stwarzają zagrożenie dla zdrowia ludzi! Nie lubisz ekologów =wyprowadź się do Czarnobyla! Kto działa dla zysku? Biznes! Ekolodzy przeszkadzają kraść niszczyć osiągać zysk przez oszustwo cudzym kosztem –gmo, Czarnobyl, odpady, nuklearne zatapiane w morzach wojna o ropę, neokolonializm, wycinanie lasów Amazonii to efekty zysku kosztem zdrowia, życia i zniszczenia środowiska.

Problem to złodziejski biznes i skorumpowani politycy, urzędnicy omijający przepisy, przekupieni dziennikarze piszący artykuły na zamówienie firm niszczących środowisko

gdyby ekolodzy mogli wymusic cokolwiek inwestorzy zamiast im placic nagrywaliby ich i wsadzali do wiezienia:) w wiezieniach nie ma zadnego ekologa za to mnostwo skorumpowanych urzednikow i POlityków =to oni podejmuja decyzje i biora lapówki i POmawiaja przeszkadzajacych im w tym ekologów o to co sami robia

typowy przykład: działalność byłego senatora Stokłosy (PSL), który zyskiwał na braku w Polsce normy na smród (odorowej) bezkarnie zasmradzając okolice swoich zakładów toksycznymi wyziewami

KAZDY REMONT PRZETARG BUDOWA TO OKAZJA DO PRZEKRETÓW ZAWYZANIA KOSZTÓW ŁA=PO=WEK PO CO ROBIC RAZ I DOBRZE LEPIEJ JAK NAJDROZEJ NAJGORZEJ I NAJDLUZEJ NIEWAŻNE ŻE BEZ SENSU I ZE PO=DCZAS KRYZYSU RACZEJ TRZEBA OBNIZAC PO=DATKI I WYDATKI

Co do dróg i inwestycji to blokuje je głupota, korupcja, złodziejstwo i łamanie prawa przez urzędników i polityków wbrew prawu Polski i Unii Europejskiej np. polskie drogi nie są ogrodzone i nie maja przejść /tuneli dla zwierząt stąd wypadki ze zwierzętami daleko naszym drogowcom do standardów europejskich pod względem wypadków bezpieczeństwa ekologii – przykład nielegalne sprzeczne z prawem Polski i Unii Europejskiej obwodnice Augustowa i Wasilkowa budowane bez dotacji Unii Europejskiej by łatwiej dokonywać przekrętów zawyżania kosztów przy ich budowie ? Przez drogowców giną ludzie i zwierzęta?

To nie ekolodzy blokują program Tiry na Tory, (www.tiry-na-tory.free.pl), który za cenę obwodnicy tylko jednej miejscowości rozwiązałby problem hałasu wypadków zniszczonych dróg w całej Polsce, to dopiero na skutek nacisku ekologów ogranicza się prędkości, tworzy bezpieczne przejścia dla pieszych itp. rozwiązania służące poprawie bezpieczeństwa, ochronie zdrowia, życia i środowiska.

Polecam także tekst: Ochrona przyrody – nie dla idiotów o regionalnym problemie całego Podlasia www.szukamypolski.pl/rzeznia.php?id=51

www.ekoharacze.free.pl - prawda o ekoharaczach, czyli komu \"przeszkadzają\" \"zieloni\"

Członku PO POwtarzasz się POlecam wizyte u pschychologa

na razie to twoja PO Partia Oszustów okazuje sie miec TYSIACE niestniejacych
fikcyjnych czlonków:) a POzostali POwinni siedzieć:(

a ile zarobiła twoja młodzieżowka PO na splagiatowanym gejhomologo (w)SCHODZACY
BI=ałystok? Oddawaj te kase złodzieju!

WWW.EKOHARACZE.FREE.PL www.ekoharacze.free.pl - prawda o ekoharaczach,
czyli komu "przeszkadzają" "zieloni" -skorum=PO-wanemu biznesowi urzednikom i
PO=litykom niszczącym środowisko

Każdy wpis przeciwko zielonym to wpis złodzieja oszustwa łapówkarza kogoś komu
zieloni przeszkodzili niszczyć środowisko, ustawiać przetargi zawyżać koszty
itp. itd.

DECYZJE WYDAJA URZEDNICY NIE EKOLODZY WIEC ONI BIORA ŁAPÓWKI EKOLODZY PSUJA IM
TE NIELEGALNE INTERESY WIEC POmawiaja przeszkadzajacych im w tym ekologów o to
co sami robia
WYNAJMUJA MEDIA BY SZKALOWAC EKOLOGÓW

Ekoterroryści to ci co niszczą środowisko dla zysku i zabijają np. zwierzęta,
stwarzają zagrożenie dla zdrowia ludzi! Nie lubisz ekologów =wyprowadź się do
Czarnobyla! Kto działa dla zysku? Biznes! Ekolodzy przeszkadzają kraść niszczyć
osiągać zysk przez oszustwo cudzym kosztem –gmo, Czarnobyl, odpady, nuklearne
zatapiane w morzach wojna o ropę, neokolonializm, wycinanie lasów Amazonii to
efekty zysku kosztem zdrowia, życia i zniszczenia środowiska.

Problem to złodziejski biznes i skorumpowani politycy, urzędnicy omijający
przepisy, przekupieni dziennikarze piszący artykuły na zamówienie firm
niszczących środowisko

gdyby ekolodzy mogli wymusic cokolwiek inwestorzy zamiast im placic nagrywaliby
ich i wsadzali do wiezienia:) w wiezieniach nie ma zadnego ekologa za to mnostwo
skorumpowanych urzednikow i POlityków =to oni podejmuja decyzje i biora lapówki
i POmawiaja przeszkadzajacych im w tym ekologów o to co sami robią

typowy przykład: działalność byłego senatora Stokłosy (PSL), który zyskiwał na
braku w Polsce normy na smród (odorowej) bezkarnie zasmradzając okolice swoich
zakładów toksycznymi wyziewami

KAZDY REMONT PRZETARG BUDOWA TO OKAZJA DO PRZEKRETÓW ZAWYZANIA KOSZTÓW ŁA=PO=WEK
PO CO ROBIC RAZ I DOBRZE LEPIEJ JAK NAJDROZEJ NAJGORZEJ I NAJDLUZEJ NIEWAŻNE ŻE
BEZ SENSU I ZE PO=DCZAS KRYZYSU RACZEJ TRZEBA OBNIZAC PO=DATKI I WYDATKI

Co do dróg i inwestycji to blokuje je głupota, korupcja, złodziejstwo i łamanie
prawa przez urzędników i polityków wbrew prawu Polski i Unii Europejskiej np.
polskie drogi nie są ogrodzone i nie maja przejść /tuneli dla zwierząt stąd
wypadki ze zwierzętami daleko naszym drogowcom do standardów europejskich pod
względem wypadków bezpieczeństwa ekologii – przykład nielegalne sprzeczne z
prawem Polski i Unii Europejskiej obwodnice Augustowa i Wasilkowa budowane bez
dotacji Unii Europejskiej by łatwiej dokonywać przekrętów zawyżania kosztów przy
ich budowie ? Przez drogowców giną ludzie i zwierzęta?

To nie ekolodzy blokują program Tiry na Tory, (www.tiry-na-tory.free.pl),
który za cenę obwodnicy tylko jednej miejscowości rozwiązałby problem hałasu
wypadków zniszczonych dróg w całej Polsce, to dopiero na skutek nacisku ekologów
ogranicza się prędkości, tworzy bezpieczne przejścia dla pieszych itp.
rozwiązania służące poprawie bezpieczeństwa, ochronie zdrowia, życia i środowiska.

POlskim POlitykom - AFERZYSTOM ZAWDZIĘCZAMY UPADAJĄCĄ KOLEJ W KRAJU TRANZYTOWYM
POMIĘDZY WSCHODEM I ZACHODEM EUROPY „TIRY NA TORY” SPOSÓB NA ROZWIĄZANIE
PROBLEMU TIRÓW W TRANZYCIE W POLSCE BRAKUJE 300 OBWODNIC,NP. WARSZAWY,ZA CENĘ 4
OBWODNIC MOŻNA ROZWIĄZAĆ PROBLEM W CAŁEJ POLSCE.

Np. dziennie z w tranzycie Litwa (Rosja) - Niemcy przez Polske przejezdza 5000
tirów (w obie strony) 1 Pociag zabiera 50 tirów tak wiec wystarczyloby 100
pociagów dziennie (100 podzielić na 24 godziny =4 na godzinę) by 100% tych
tirów zniknelo z dróg to oznacza ze wystarczyloby co 30 minut odprawic po 1
pociagu w stronę Niemiec i 1 w strone Litwy(Rosji)

budowe drog w polsce hamuja nie ekolodzy ale korupcja lapówki przekrety na
przetargach urzedników i firm drogowych ich niska jakosc wymagajaca ciaglych
remontów by firmy wkoloko zarabialy kase na poprawkach itd.

Polecam także tekst: Ochrona przyrody – nie dla idiotów o regionalnym problemie
całego Podlasia www.szukamypolski.pl/rzeznia.php?id=51

www.ekoharacze.free.pl - prawda o ekoharaczach, czyli komu
"przeszkadzają" "zieloni"

www.ekoharacze.free.pl - prawda o ekoharaczach, czyli komu
"przeszkadzają" "zieloni" -skorum=PO-wanemu biznesowi urzednikom i PO=litykom
niszczącym środowisko

Każdy wpis przeciwko zielonym to wpis złodzieja oszustwa łapówkarza kogoś komu
zieloni przeszkodzili niszczyć środowisko, ustawiać przetargi zawyżać koszty
itp. itd.

DECYZJE WYDAJA URZEDNICY NIE EKOLODZY WIEC ONI BIORA ŁAPÓWKI EKOLODZY PSUJA IM
TE NIELEGALNE INTERESY WIEC POmawiaja przeszkadzajacych im w tym ekologów o to
co sami robia
WYNAJMUJA MEDIA BY SZKALOWAC EKOLOGÓW

Ekoterroryści to ci co niszczą środowisko dla zysku i zabijają np. zwierzęta,
stwarzają zagrożenie dla zdrowia ludzi! Nie lubisz ekologów =wyprowadź się do
Czarnobyla! Kto działa dla zysku? Biznes! Ekolodzy przeszkadzają kraść niszczyć
osiągać zysk przez oszustwo cudzym kosztem –gmo, Czarnobyl, odpady, nuklearne
zatapiane w morzach wojna o ropę, neokolonializm, wycinanie lasów Amazonii to
efekty zysku kosztem zdrowia, życia i zniszczenia środowiska.

Problem to złodziejski biznes i skorumpowani politycy, urzędnicy omijający
przepisy, przekupieni dziennikarze piszący artykuły na zamówienie firm
niszczących środowisko

gdyby ekolodzy mogli wymusic cokolwiek inwestorzy zamiast im placic nagrywaliby
ich i wsadzali do wiezienia:) w wiezieniach nie ma zadnego ekologa za to mnostwo
skorumpowanych urzednikow i POlityków =to oni podejmuja decyzje i biora lapówki
i POmawiaja przeszkadzajacych im w tym ekologów o to co sami robią

typowy przykład: działalność byłego senatora Stokłosy (PSL), który zyskiwał na
braku w Polsce normy na smród (odorowej) bezkarnie zasmradzając okolice swoich
zakładów toksycznymi wyziewami

KAZDY REMONT PRZETARG BUDOWA TO OKAZJA DO PRZEKRETÓW ZAWYZANIA KOSZTÓW ŁA=PO=WEK
PO CO ROBIC RAZ I DOBRZE LEPIEJ JAK NAJDROZEJ NAJGORZEJ I NAJDLUZEJ NIEWAŻNE ŻE
BEZ SENSU I ZE PO=DCZAS KRYZYSU RACZEJ TRZEBA OBNIZAC PO=DATKI I WYDATKI

Co do dróg i inwestycji to blokuje je głupota, korupcja, złodziejstwo i łamanie
prawa przez urzędników i polityków wbrew prawu Polski i Unii Europejskiej np.
polskie drogi nie są ogrodzone i nie maja przejść /tuneli dla zwierząt stąd
wypadki ze zwierzętami daleko naszym drogowcom do standardów europejskich pod
względem wypadków bezpieczeństwa ekologii – przykład nielegalne sprzeczne z
prawem Polski i Unii Europejskiej obwodnice Augustowa i Wasilkowa budowane bez
dotacji Unii Europejskiej by łatwiej dokonywać przekrętów zawyżania kosztów przy
ich budowie ? Przez drogowców giną ludzie i zwierzęta?

To nie ekolodzy blokują program Tiry na Tory, (www.tiry-na-tory.free.pl),
który za cenę obwodnicy tylko jednej miejscowości rozwiązałby problem hałasu
wypadków zniszczonych dróg w całej Polsce, to dopiero na skutek nacisku ekologów
ogranicza się prędkości, tworzy bezpieczne przejścia dla pieszych itp.
rozwiązania służące poprawie bezpieczeństwa, ochronie zdrowia, życia i środowiska.

POlskim POlitykom - AFERZYSTOM ZAWDZIĘCZAMY UPADAJĄCĄ KOLEJ W KRAJU TRANZYTOWYM
POMIĘDZY WSCHODEM I ZACHODEM EUROPY „TIRY NA TORY” SPOSÓB NA ROZWIĄZANIE
PROBLEMU TIRÓW W TRANZYCIE W POLSCE BRAKUJE 300 OBWODNIC,NP. WARSZAWY,ZA CENĘ 4
OBWODNIC MOŻNA ROZWIĄZAĆ PROBLEM W CAŁEJ POLSCE.

Np. dziennie z w tranzycie Litwa (Rosja) - Niemcy przez Polske przejezdza 5000
tirów (w obie strony) 1 Pociag zabiera 50 tirów tak wiec wystarczyloby 100
pociagów dziennie (100 podzielić na 24 godziny =4 na godzinę) by 100% tych
tirów zniknelo z dróg to oznacza ze wystarczyloby co 30 minut odprawic po 1
pociagu w stronę Niemiec i 1 w strone Litwy(Rosji)

budowe drog w polsce hamuja nie ekolodzy ale korupcja lapówki przekrety na
przetargach urzedników i firm drogowych ich niska jakosc wymagajaca ciaglych
remontów by firmy wkoloko zarabialy kase na poprawkach itd.

Polecam także tekst: Ochrona przyrody – nie dla idiotów o regionalnym problemie
całego Podlasia www.szukamypolski.pl/rzeznia.php?id=51

www.ekoharacze.free.pl - prawda o ekoharaczach, czyli komu
"przeszkadzają" "zieloni"

łapówkarze przypisuja zielonym to co sami robia
politycy =oszusci =klamcy i urzednicy= lapówkarze przypisuja zielonym to co sami robia

jezeli tylko dasz mozliwosc odpowiedzi zielonym na bezpodstawne klasmwta i zarzuty bez cenzurowania kazdy czlowiek poprze zielonych a PO=goni klamców i oszustów PO-lityków i z mediów

PO=ronny od 10 lat pisze paszkwile o zielonych czemu prokuratura I ich nigdy ICH nie potwierdzily? To klamstwa na zlecenienie PO-lityków wyssane z palca

Za to PO=ranny PO=wienien oddac np. 130 mln zł utopione w bagnach Rospudy by PO=zawyzac koszty sprzecznej z prawem Polski i Unii Europejskiej obwodnicy Augustowa która skorum-PO-wani dziennikarze PO=ronnego PO=pierali tak bardzo że jeden został nawet rzecznikiem prasowym drogowców

DECYZJE WYDAJA URZEDNICY NIE EKOLODZY WIEC ONI BIORA ŁAPÓWKI EKOLODZY PSUJA IM TE NIELEGALNE INTERESY WIEC WYNAJMUJA MEDIA BY SZKALOWAC EKOLOGÓW

EKOTERRORYSCI TO CI CO NISZCZA I ZABIJAJA ! NIE LUBISZ EKOLOGÓW =WYPROWADŹ SIĘ DO CZARNOBYLA! KTO DZIAŁA DLA ZYSKU? BIZNES! EKOLODZY PRZESZKADZAJĄ KRAŚĆ NISZCZYĆ OSIAGAC ZYSK PRZEZ OSZUSTWO CUDZYM KOSZTEM –GMO, CZARNOBYL, ODPADY, NUKLEARNE ZATAPIANE W MORZACH WOJNA O ROPĘ, NEOKOLONIALIZM, WYCINANIE LASÓW AMAZONII TO EFEKTY ZYSKU KOSZTEM ZDROWIA,ZYCIA I ZNISZCZENIA SRODOWISKA.

PROBLEM TO ZŁODZIEJSKI BIZNES I SKORUMPOWANI POLITYCY,URZĘDNICY OMIJAJACY PRZEPISY,PRZEKUPIENI DZIENNIKARZE PISZĄCY ARTYKUŁY NA ZAMÓWIENIE FIRM NISZCZACYCH SRODOWISKO

TYPOWY PRZYKŁAD:DZIAŁALNOSC BYŁEGO SENATORA STOKŁOSY(PSL),KTÓRY ZYSKIWAŁ NA BRAKU W POLSCE NORMY NA SMRÓD(ODOROWEJ)BEZKARNIE ZASMRADZAJĄC OKOLICE SWOICH ZAKŁADÓW

KAZDY REMONT PRZETARG BUDOWA TO OKAZJA DO PRZEKRETÓW ZAWYZANIA KOSZTÓW ŁA=PO=WEK PO CO ROBIC RAZ I DOBRZE LEPIEJ JAK NAJDROZEJ NAJGORZEJ I NAJDLUZEJ NIEWAŻNE ŻE BEZ SENSU I ZE PO=DCZAS KRYZYSU RACZEJ TRZEBA OBNIZAC PO=DATKI I WYDATKI

Co do dróg i inwestycji to blokuje je głupota, korupcja, złodziejstwo i łamanie prawa przez urzędników i polityków wbrew prawu Polski i Unii Europejskiej np. polskie drogi nie są ogrodzone i nie maja przejść /tuneli dla zwierząt stąd wypadki ze zwierzętami daleko naszym drogowcom do standardów europejskich pod względem wypadków bezpieczeństwa ekologii – przykład nielegalne sprzeczne z prawem Polski i Unii Europejskiej obwodnice Augustowa i Wasilkowa budowane bez dotacji Unii Europejskiej by łatwiej dokonywać przekrętów zawyżania kosztów przy ich budowie? Przez drogowców giną ludzie i zwierzęta?

To nie ekolodzy blokują program Tiry na Tory, który za cenę obwodnicy tylko jednej miejscowości rozwiązałby problem hałasu wypadków zniszczonych dróg w całej Polsce, to dopiero na skutek nacisku ekologów ogranicza się prędkości, tworzy bezpieczne przejścia dla pieszych itp. rozwiązania służące poprawie bezpieczeństwa, ochronie zdrowia, życia i środowiska.

Polecam także tekst: Ochrona przyrody – nie dla idiotów o regionalnym problemie całego Podlasia www.szukamypolski.pl/rzeznia.php?id=51

samodzielności i odpowiedzialności, jeśli samemu neguje się
społeczny obowiązek
> udzielania pierwszej pomocy ?

- nie neguję obowiązku POMOCY osobom potrzebującym, sama takiej
pomocy niejednokrotnie udzielałam, wzywając pogotowie, co wzbudzało
zdziwienie innych obojętnie przechodzących osób. Natomiast nie ma i
z cytowanych przez Ciebie przepisów nie wynika, by każdy człowiek
miał obowiązek umiejętnie dokonać takich czynności jak sztuczne
oddychanie czy masaż serca, zwłaszcza, że podejmuąc te działania
niezbyt często, a więc bez odpowiedniego przygotowanie i często
sprzętu, może bardziej zaszkodzić niż pomoc. Co do krwotoku - w
przepisach jest mowa, że nikt nie ma obowiązku udzielać pomocy
narażając własne życie. Tamując krwotok u nieznanej osoby bez
gumowych rękawiczek narażamy się na zakażenie HIV, bo jest zasadą,
że zakłada się, że każdy może byc zakażony. To, że ofiara krwawi,
widać, więc wystarczy powiedzieć to dyspozytrowi pogotowia. Dla
porządku - nigdy nie musiałam udzielać pomocy krwawiącej ofierze,
więc nie wiem, co bym zrobiła sama, gdybym widziała człowieka, który
zaraz się wykrwawi. Ale w myśl cytowanego przez Ciebie prawa nie mam
obowiązku narażać sie na zakażęnie HIV.
Znajomość zasad ratownictwa jest potrzebna wtedy, gdy chodzi się w
wysokie góry czyuprawia jakieś inne ryzkowne sporty, ale nie w
codziennym życiu, gdy w razie wypadku można i trzeba wezwać
pogotowie.
Zgadzam się z Tobą, że przykład odgrywa duzą rolę w wychowaniu
dzieci, tylko, że jakoś nie widzę w tych dyskusjach, by ktoś z osób
głoszących zwykle poglądy przeciwnedo moich podkreślał konieczność
kształtowania u dizecka postawy prospołecznej i altruistycznej.
Raczej podkreślałyście konieczność wzmacniania w dizecku "zdrowego"
egoizmu.
Nigdzie w tym, ani poprzednich wątkach, nie zachwalałam zostawiania
małych dieci bez opieki. Wskaż mi takie miejsce. Przy czym za
największe przeciwskazanie uważam nie wyimaginowane
niebezpieczeństwa, ale to, że dziecko pozostawione samo w domu może
się bać. Dlatego uważam, że dopóki dziecko jest do tego niegotowe,
powinno się tego unikać czy też w ogóle wyeliminować. Natomiast
uważam, że
1. powinno się dziecko uczyć samodzielności i bezpiecznych zachowań -
to zwiększa bezpieczeństwo dziecka zarówno w magicznym okresie do 7
lat, bo mimo największej troskliwości rodziców zawsze może się
zdarzyć, że się odwrócą, pojdą do klozetu etc. etc. i w takiej
sytuacji dziecko uczone bezpiecznych zachowań nie ulegnie od razu
wypadkowi (tu sprawa okien: nie zachęcam do zostawiania 5latków
samych w domu, ale nie rozumiem, dlaczego 5latek od razu MUSI wtedy
wypaść z okna, jeśli ma zdala od okna dużo ciekawszych zajęć, umie
bawić się bez rodziców i wie, że nie wolno się zbliżać do okna).
2. dziecko uczone bezpiecznych zachowan nie ulegnie wypadkowi także
po zniknięciu magicznej granicy 7 lat, jako np. 8latek. Dziecko,
które do 7lat było po kloszem, ma większą szansę ulec wypadkowi, gdy
klosz się usunie.
3. uważam, że granicą nie powinno być magiczne 7 lat, ale
osiagnięcie przez dziecko dojrzałości do zostania samo w domu. Jedno
dziecko odiąga taką dojrzałość w wieku np. 6 lat, a inne w weku 8
jest jeszcze niedojrzałe. I tę dojrzałość powinni określać rodzice,
którzy znają dziecko, a nie ustawodawca z sufitu.
4. Nie uważam za zostawienie bez opieki dziecka w bezpiecznym
mieszkaniu, jeśli było tego uczone wcześniej, po to, by np. zejść do
skrzyni po listy albo otworzyć drzwi wejśćiowe na klatkę schodową.
Powiesz, że może być awaria windy - może, ale matka w mieszkaniu też
może zasłabnąć, a nawet umrzeć, kiedy jest sama z dzieckiem.
5. Co do ustawy - ona mówi o zostawianiu dziecka w sytuacji
zagrożenia życia i zdrowia, a nie o zostawianiu w ogóle, więc zawsze
jest dyskusyne, czy zagrożenie zachodziło. I to powinien ocenić sąd.
6. Za błędne uważam stwierdzenie, że KAŻDA matka, która zostawiła
dziecko, a ono nuległo wypadkowi, po prostu błędnie oceniła
zagrożenie, bo przecież żądna matka nie chce wypadku dla dziecka.
Otóż w mieście Łodzi, gdzie się wychowałąm, napatrzyłam się matek,
którym dobro ich dzieci było dokładnie obojętne i dzieci owe nie
miały żadnej opieki. I ustawa dotyczy i słusznie, takich sytuacji, a
nie tego, że ktoś zejdzie po listy zostawiając bawiązce się dziecko
w bezpiecznym mieszkaniu, co może potrwać krócej, niż wizyta w
toalecie.

Nie moge na razie Jarka zmobilizowac do napisania listu, bo on nie bardzo wierzy w korespondencyjne diagnozy i jak prawie kazdy chlop mowi ze mu nic nie jest! Na szczescie dolegliwosci stopniowo przechodza, bo pilnuje jego diety (on juz dawno podjadalby sobie rozne "smakowite kaski" jak czekolada, ciasteczko z kremem, smazone kotleciki itp). Sluchaj Gonya, w kwietniu jedziemy do Polski, moge Ci wiec kupic pare rzeczy (no np. ten zielony orkisz) i przeslac pozniej juz z polski paczuszke. Odrazu Ci mowie, ze to zaden problem Ja nie moge spotkac hijiki. Nigdzie. Nikt tu o tym glonie nie slyszal, w Niemczech tez jakos nie moge trafic, wiec uzywam wakame. Czy sa jakies roznice w smakach poszczegolnych glonow, bo ja chyba je nie bardzo rozrozniam... Misia jak widzi glony w zupie mowi, ze to "muchy", ale tez je wyjada ze smakiem. Pamietam, ze w Polsce raz kupilam paczuszke jakis glonow (nazwa zaczynala sie na "a") i najwidoczniej byly bardzo zanieczyszczone, bo wszyscy mielismy po ich zjedzeniu problemy skorne (gotowalam je kilka razy, bo nie wiedzialam ze sa "nie tego"). I od tamtej pory mam ogromne opory w jedzeniu glonow. Co do wekow. Wszystko zalezy od tego co wrzucasz do sloikow. Ja napisze Ci tu tylko o dwoch przypadkach. Jak robie przetwory owocowe, np dzemy czy przeciery to do wczesniej wyparzonych sloikow (ale nie wycieram ich do sucha) wlewam jeszcze wrzacy przecier (to znaczy wlasnie zdjety z ognia). Pozniej przecieram do sucha zakretki (tez sparzone) i gwint sloika. Zakrecam mocno i odwracam do "gory nogami" czyli stawiam sloik na zakretce. I tak stoi sobie az do ostygniecia. Nie pasteryzuje juz takich przetworow i jeszcze nigdy nie zdarzylo mi sie by cos sie zepsulo. Ale jak na przyklad robie pasztety sojowe do chleba (do kazdego sloiczka dolewam na koniec (tuz przed zakreceniem) odrobinke oleju) to je pasteryzuje przez dwa dni (czyli dwa razy po 1 godzinie). To znaczy w duzym garnku nalewam wody tyle, by po wstawieniu sloikow siegala do 3/4 ich wysokosci, zagotowuje wode, na dno garnka klade sciereczke bawelniana, wstawiam sloiki, przykrywam pokrywka i gotuje przez godzinke. Sloiki nie moga stac zbyt ciasno, by sie nie obijaly, zobaczysz i tak beda "tanczyc", czasami trzeba wtedy zmniejszyc ognien. Wiem, ze niektororzy zapiekaja sloiki w piecu (ja tak jeszcze nie probowalam), gdzies nawet niedawno ktos o tym pisal na tym forum (byla mowa o przygotowywaniu jedzenia na wyjazdy). Jak masz jakies bardziej szczegolowe zyczenia/pytania odnosnie wekow to chetnie Ci odpowiem. Gonyu, jeszcze jedna wielka prosba. Mam nadzieje, ze mnie nie przeklniesz, bo to bylaby spora praca domowa. Czy moglabys przez tydzien, dwa spisywac Wasz jadlospis calodzienny? Nie chodzi mi o gotowe przepisy, ale o same "tytuly". Chcialabym wiedziec jak komponujesz diete w ciagu dnia i tygodnia. Jesli dieta Milki rozni sie od tego co przygotowujesz Wam dosroslym to tez to zaznacz. Co o tym myslisz? To by bylo ku inspiracji (mojej oczywiscie). Ostatnio brakuje mi inwencji tworczej i moze cos sciagne od Ciebie. Pozdrawiam serdecznie ganga