Wyniki wyszukiwania dla zapytania: przepisy prowadzenia działalności

1. dr.uid ty skunksie

2. > Dopoki sa podatki, dopoty masz obowiazek je placic.
Przecież nie ma VATu od samochodów ciężarowo-uniwersalnych, więc nie mam
obowiązku ich płacić

3. dr.uid ty skunksie, jedzie ci z gęby

4. A gdyby prawo pozwalało na morderstwo, to należałoby mordować?
Podatki to kradzież. Zalegalizowana kradzież dokonywana przez aparat rządowo-
urzędniczy na własnych obywatelach. Jeśli nie zapłacę 15 tys. VAT, to dam
zarobić ogrodnikowi, opiekunce do dzieci... Oni z tego utrzymują rodziny!
Płacenie podatków w Polsce jest, pod względem moralnym, naganne!

5. dr.uid ty palancie w stjuninkowanej ibizie 1.4. Chodźbyś się zestał to i tak
z tego porsza nie będzie.

6. I tak 1 maja 2004 wchodzimy do UE i rząd będzie musiał zmienić przepisy.
Będzie musiał zezwolić na odliczanie VATu od wszystkich samochodów
wykorzystywanych do prowadzenia działalności gospodarczej. Nawet SLK, jeśli
ktoś ma takie uzasadnione biznesowe potrzeby. Może rząd zapomniał, że wchodzimy
do UE?

7. dr.uid, dlaczego jeździsz seatem?


Na szkodę spółki ?
Gość portalu: Pello napisał(a):
> Jeśli zarząd Twojej firmy nie korzystał z "ciężarówek" a w zamian ich brał
> osobówki nie korzystając z odliczania VAT, w takim razie działał na szkodę
> spółki narażając ją na straty, a za to idzie się do więzienia.
> Co na ten temat mówią wasi udziałowcy/akcjonariusze?

Na szkodę spółki ?
Poczytaj facet kodeks handlowy i przepisy dotyczące prowadzenia działalności
gospodarczej w szczególności spółek akcyjnych i spółek z o.o. i znajdź mi tam
gdzieś coś, że kupiowanie aut osobowych, które mają służyć do przewozu osób a
nie towaru to szkodliwy proceder.
Ty pewnie masz 1-osobowy rodzinny biznes, znawco od 7-miu boleści.

Załosne.

bart_v napisał:

> Na szkodę spółki ?
> Poczytaj facet kodeks handlowy i przepisy dotyczące prowadzenia działalności
> gospodarczej w szczególności spółek akcyjnych i spółek z o.o. i znajdź mi tam
> gdzieś coś, że kupiowanie aut osobowych, które mają służyć do przewozu osób a
> nie towaru to szkodliwy proceder.
> Ty pewnie masz 1-osobowy rodzinny biznes, znawco od 7-miu boleści.
>
> Załosne.

Rzeczywiście to nie szkodliwy proceder - zwłaszcza dla fiskusa. Jeśli masz
takie podejście do zarządzania finansami firmy, to właśnie to jest żałosne. Ale
was stać pewnie na to - do czasu. Powodzenia, geniuszu biznesu.

bert.d.s napisała:

> > Mimo, że praca jest nielegalna represje władz belgijskich są nieznaczne
>
> Wobec pracujacych na czarno moze i tak. A co im mozesz zrobic? Do wiezienia
> zamkniesz? To kosztuje, i tak nie ma miejsca, zreszta kara wiezienia sie w
> Belgii nie szafuje.

O karze więzienia za nielegalną pracę nie może być nawet mowy. Przynajmniej w
Polsce. Według różnych danych szacunkowych nielegalną pracą w Polsce zajmuje
się od 100 tys. do nawet 1 mln cudzoziemców. Cudzoziemcom pracującym u nas "na
czarno" grozi jedynie kara grzywny (poza wydaleniem z Polski). Kara grzywny
stosowana jest także wobec pracodawców. Grozi im także utrata prawa do
prowadzenia działalności gospodarczej.
W Niemczech za nielegalną pracę grozi kara grzywny w wysokości do 5 tys. euro.
Nie wiem, jakie są w tej materii przepisy w Belgii, ale nie sądzę, aby były one
bardziej drastyczne niż w Polsce czy w Niemczech.


Gość portalu: Ad napisał(a):

> czy sa jakies ograniczenia dotyczace liczby osob bedacych
> wlascicielami takiej spolki?

Sa!

Ilosc miejsca na pieczatce. Od wprowadzenia nowelizacji przepisow spolke
cywilna okresla tak: nazwa oraz imiona i nazwiska wszystkich wspolnikow. To tak
w ramach ochrony danych osobowych. Jak widac prowadzacy przestepczosc...
przepraszam, dzialalnosc gospodarcza sa wylaczeni z "niektorych" praw
obywatelskich. Sa nawet (obawiam sie, ze slusznie powszechnie olewane) przepisy
nakazujace KAZDEJ firmie umieszczanie tablic informacyjnych w miejscu
zarejestrowania i prowadzenia dzialalnosci (ciekawe jak maja to robic np.
taksowkarze?). Na tablicy musza byc: nazwa (w s.c. pelna, ze wspolnikami),
adres, telefony... Dzieki temu latwiej bedzie np. kontrolerom trafic do
kontrolowanej firmy. Zlodzieje tez maja ulatwione zadanie...

Szanowna Pani,

Jako prawnik - w tłumaczeniach czeskich i słowackich tekstów prawnych i prawniczych zaprwawiony - zapewniam Szanowną Panią, że:
1) W Republice Czeskiej odróżniają "żivnost" od "rejestru handlowego". "Zivnostensky list" to coś podobnego do "działalności gospodarczej" w Polsce.
2) Trzeba przeanalizować przepisy, żeby stwierdzić, czy chodzi jedynie o dodawanie rodzajów działalności, czy (tylko?) o rejestrowanie prowadzenia działalności w dalszych rejonach. Ponieważ nasza Pani Tłumaczka woli sama zmagać się z przynoszącym zysk zamówieniem (wliczając w to apele na forum) niż przekazać zlecenie komuś w takich sprawach bardziej "obcykanemu", to życzę powodzenia. Mam wystarczająco wiele zadań do wykonania, by za darmo przeczesywać się przez akty prawne w języku czeskim w celu dokonywania fachowych i zarazem analiz prawnych na forum. Pani Tłumaczka chce zarabiać, niech się więc postara.

Z poważaniem,

Ile kosztuje uśpienie...
twojego rozsądku, a raczej rozumu pani Naszkowska? Zastanów się
CO piszesz? "... Działalność Smithfielda trudno ocenić
jednoznacznie". Już to, że łamią przepisy ograniczające ilość
hodowanych zwierząt powinno pozbwiać ich prawa do prowadzenia
działalności. Maja polskie prawo w d...e, a za krótki czas w
tym samym miejscu będą mieli polskich rolników. A swoją drogą
ciekawa jestem dlaczego Wyborcza drukuje takie miernoty?. Panie
Michnik gdzie Pan był, gdy szykowali ten numer?

Przecież nasz fiskus stosuje te same metody !
Bo dlacze niby nie można odliczeć uczciwie zakupionego paliwa (które jest
kosztem działalności ) na samochód osobowy będący własnością firmy . Dlaczego
nie można od samochodów osobowych zakupionych do prowadzenia działalności
odliczeć podatku VAT ?? .Czasem ma wrażenie ,że przepisy podatkowe celowo
są "zabagniane" aby mieć haka na każdego !!!!

Jeszcze dodam, że kuriozum są przepisy, które stanowi nasze państwo. Uważam, za kompletną paranoją fakt, że nie można odliczyć paliwa wlanego do firmowego samochodu osobowego. (taka prewencja?) nie można odliczyć VATu od samochodów osobowych zakupionych do prowadzenia działalności. Rozumiem, że może to byc pole do nadużyć, ale to nie powinno tak wyglądać, bo w ten sposób uczciwi dostaję po pupie. (a i tak omija się to kupując kombi z kratką itp)

dobra, juz mi się nie chce pisać...
Pozdrawiam :-)

Mam pytanko: Czy łatwo jest założyć firmę w Strzelcach (taką jak np. salon
kosmetyczny)? Czy jasne są dla Ciebie przepisy z zakresu prowadzenia
działalności gospodarczej? Czy radziłaś się kogoś w tej kwestii np. w Urzędzie
Gminy, czy Pracy? Czy słyszałaś o unijnym programie "Promocja
Przedsiębiorczości", by uzyskać fundusze np. na zareklamowanie działalności
strona w internecie, reklama w gazecie, ulotki itp.? No i ostatnie pytanie, – co
myślisz o masażu polinezyjskim?
Pzdr.

Prezydenckie niejasności
Przeglądając kolejne wydanie samorządowego czasopisma "Wspólnota" nr 27/773 z
8 lipca 2006 roku zauważyłem niezwykle ciekawy artykuł. Autor interpretuje
przepisy ustawy z 21 sierpnia 2006 roku (Dz. Ustaw Nr 106, poz 679) o
ograniczeniach prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące
funkcje publiczne. Na mocy przepisów tej ustawy zabrania się prezydentowi
miasta zasiadania w zarządach i radach nadzorczych spółek prawa handlowego
oraz spółdzielni mieszkaniowych. Żeby było mało to artykuł 18 ustawy o
pracownikach samorządowych zabrania wykonywania zajęć, które pozostają w
sprzeczności z jego obowiązkami i mogłyby wywołać podejrzenie o stronniczość.

Zatem co Pan Prezydent Jan Dziubiński robi w radzie nadzorczej Tarnobrzeskiej
Spółdzielni Mieszkaniowej?? Kolejna relatywna ocena urzędującego nam układu
towarzyskiego czy może tylko "drobna" pomyłka i niedopatrzenie Sekretarza
Miasta bądź prawników TSM.

Zastanawia mnie również to: co robi Jan w spółdzielczej radzie osiedla
Dzików, aż tak bardzo martwi się o dobro jej mieszkańców?

Polska to niecywilizowany kraj???

Studiujemy!

Przepisy dzielą cudzoziemców na dwie grupy, z których jedna posiada takie same
prawa jak podmioty polskie w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej, zaś
druga nieco ograniczone.

Na takich samych zasadach jak obywatele polscy mogą podejmować i wykonywać
działalność gospodarczą:

a. osoby zagraniczne z państw członkowskich Unii Europejskiej, państw
Europejskiego Obszaru Gospodarczego nienależących do Unii Europejskiej oraz
państw niebędących stronami umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, które
mogą korzystać ze swobody przedsiębiorczości na podstawie umów zawartych przez
te państwa ze Wspólnotą Europejską i jej państwami członkowskimi;

b. obywatele państw niewymienionych powyżej, którzy:
- otrzymali zezwolenie na osiedlenie się w Polsce lub zezwolenie na pobyt
rezydenta długoterminowego Wspólnot Europejskich,
- uzyskali w Polsce zgodę na pobyt tolerowany lub status uchodźcy,
- korzystają z ochrony czasowej na terytorium Polski.

I ty, Brutusie ...
majkowa napisała:
> Widzę, że ekspertowi coś nerwy puszczają.
> Może dlatego tak broni tego psychoanalityka?

Przyznaję, nerwy mi puściły, ale dopiero w tej chwili - kiedy majkowa,
dotychczas wykazująca się umiejętnością czytania, przyłączyła do grona
czytających inaczej.
Dlatego odpowiadam w stylu serafina, a nawet zaczynam trochę serafina rozumieć.

Przecież nigdzie nie bronię tego psychiatry.
Piszę tylko, że wspólnota nie ma prawa zakazywać mu działalności, może co
najwyżej odwołać się do instytucji, które mają takie prawo. Wyrażam też
wątpliwość, czy instytucje to zrobią, bo przy wszystkich swoich wadach zwykły
powoływać się na istniejące przepisy, a ja nie znam przepisu, który zakazywałby
prowadzenia działalności zawodowej psychiatry w budynku mieszkalnym.
Przepisy przywołane przez p. Jefimika nic na ten temat nie mówią.

Nie musiałbym tego wszystkiego powtarzać, gdyby państwo staranniej czytali.
Apeluję o uważne czytanie i przynajmniej próbę zrozumienia tego, co napisane.
Pozdrowienia dla serafina.

Siedze jak ta tabaka w rogu. Nie dotarlo i dzieki za oswiecenie. Dosc mgliscie
przypominam sobie tylko, ze moja ksiegowa z czasow prowadzenia dzialalnosci
gospodarczej wspominala o progu VAT takze na uslugi konserwatorskie, objete
dopiero od kilkunastu lat 50% kosztami uzyskania (jako praca tworcza). Jesli
dobrze pamietam, chodzilo o automatyczne oblozenie VATem takze i tych uslug po
przekroczeniu granicy kwoty ksztaltujacej sie wowczas na poziomie ok. 120 tys.
zl rocznie. Tylko ze teraz nie pamietam tego, co istotne: czy dochodu, czy
obrotu.
Przypuszczam, ze "ovacono", a przynajmniej trwaja starania przyssania sie do
innych grup
zawodowych korzystajacych z tworczego statusu i 50% kosztow uzyskania. I po co
to wszystko? podobnie jak zaostrzanie przepisow dotyczacych wywozu dziel
sztuki z Polski (nadal obowiazuje magiczna data 1945 r., nie tylko w wypadku
sztandarowych dziel i nazwisk),afery o "wywoz dobr kultury narodowej" z powodu
aukcji na eBay, kiedy juz za chwile beda obowiazywac generalne przepisy
unijne. Desperackie proby wyrwania ile sie da i z czego sie da poki jeszcze
mozna.
Ale to temat rzeka.

Serdecznosci,
Millefiori

Moze czas na zmiany w innych spolkach gminnych.Czy dyrektor zakladu panstwowego
moze przewodniczyc radzie nadzorczej spolki gminnej nie bedac reprezentantem
wlasciciela-czyli Gminy?.Moze przepisy ogolno krajowe trzeba przeniesc na grunt
Gminy i robic porzadek rowniez z dolu,a nie tylko z gory.To samo dotyczy
prowadzenia dzialalnosci gospodarczej na majatku gminnym wybrancow naszego
Miasta.

Rada Miejska nie wydała jak dotąd przepisów regulujących handel obwoźny w
mieście, oznacza to, że jeżeli nie zostanie np. zablokowany chodnik dla ruchu
pieszych to można handlować na terenie całego miasta a nie tylko na targowisku
i o ile sprzedający będzie miał wpis do ewidencji prowadzenia działalności
gospodarczej, brak będzie podstaw do interwencji przez służby porządkowe jak
policja czy też straż miejska. Może radni naszego miasta wzięliby się wreszcie
do roboty w tym mieście zamiast zajmować się pierdołami i uchwaliliby stosowne
przepisy ? To pytanie czysto retoryczne.

Ostatnio dzwoniłam do 2 ZUS-ów znajdujących się w 2 różnych miastach z
zapytaniem właśnie o macierzyński dla osób prowadzacych własną działalność
gospodarczą (planuję wkrótce otworzyć firmę) i w obu powiedziano mi, że urlop
mi przysługuje bez względu na długość okresu prowadzenia działalności. Byłam
tym zdziwona, bo zaznajomiona księgowa wcześniej uświadomiła mnie właśnie o tym
6 miesięcznym okresie i teraz sama nie wiem co o tym myśleć. U mnie sprawy
poszły już trochę za daleko i nie zdążę chyba tego zmienić (terminu porodu to
na pewno). A może przepisy zmieniły się jakoś w ostatnim czasie? Może ktoś coś
na ten temat wie?

Może i niskie ale nie one są najgorsze
Może i podatki w PL rzeczywiście nie są takie wysokie w porównaniu z wieloma
krajami europejskimi ale niestety:

1. Jest to właśnie porównanie z krajami Europy a tej daleko do konkurowania
chociażby z USA czy Azją

2. Prawdziwym problemem wiekszości firm w PL są przepisy a nie podatki.
Przepisy oraz debilni i złośliwi urzędnicy którzy moga zniszczyc firmę
nieponosząc konsekwencji oraz zupełnie ignorując prośby o interpretację
przepisów.

3. Waznym problemem jest tez to ze wszystkie hieny rzadzace mowia o walce z
bieda i bezrobociem ale najbardziej niszczone i dyskryminowane sa male (czesto
jednoosobowe) firmy ktore moglyby najlepiej rozwiazac problem bezrobocia.
wielkie korporacje i tak sobie poradza czy to zatrudniajac kogos z urzedu
skarbowego (nagminne) czy po prostu dajac lapówy a mala firma zostanie
zniszczona.

4. I ostatnia sprawa: obciazenia z tytulu ubezpieczen spolecznych. Znowu:
wielkie korporacje sobie poradza a zwykly maly przedsiebiorca moze zginąc. Moze
zginac bo takim przedsiebiorca jest np. hydraulik ktory pracuje na wlasna reke
i bez wzgledu czy cos zarobil czy nie to miesiac w miesiac musi OBOWIAZKOWO
odprowadzic te 700 zl do ZUSu. A jak nie to jest traktowany jak przestepca (tzn
jeszcze bardziej niz zwykly przestepca bo jako przestepca przeza urzednikow
jest postrzegany juz przez fakt prowadzenia dzialalnosci gosp.)

Niesetety...

andrzejg napisał:

> Czyli konkordat przeszkadza w unormowaniu sytuacji?

Nie jestem aż takim znawcą by o tym wyrokować. Ja tylko robię zastrzeżenie, że
w umowie międzynarodowej państwo polskie przyznało określone prawa kościelnym
(katolickim)osobom prawnym. Czyli ustawodawca nie ma swobody działania, bo musi
uwzględniać zapisy konkordatu. Ale musi też uwzględniać (przykładowo w sprawie
VAT) przepisy unijne. Oczywiście KK w Polsce może, nie oglądając się na
państwo, zastosować własne unormowania (ostatnio arcybiskup gdański zakazał
(przypomiał?)duchownym prowadzenia działalności gospodarczej; o ile pamiętam
arcybiskup lubelski zakazał parę lat temu sprowadzania samochodów).

Generalnie zgadzam się z tezą głoszoną przez JKM, że układ "ogrągłostołowy"
zastosował tu manewr polegający na umoczeniu instytucjonalnego Kościoła,
bo "szary" szmal wszystkich demoralizuje.

Pozdrawiam

OK .. teraz sprecyzowałeś o co chodzi .. w porządku .. Zauważ jednak dwie
prawidłowości:
1. Aby pracowac w niektórych branżach na wejście trzeba być wykształconym bądź
posiadac wiedzę specjalną .. Nie powiesz chyba że ktoś kto źle pisze algorytmy
baz danych pracuje pracuje tylko słabo zarabia .. Po prostu programista musi
reprezentowac sobą określony poziom jeśli go nie reprezentuje - nie pracuje ..
A w Polsce jest teraz bardzo trudno jeśli chodzi o IT .. Gigantyczny zastój i
recesja .. Sam wiem coś o tym bo jestem z branży ..
2. W Polsce koszty prowadzenia działalności są olbrzymie !!! np. Ponad połowa
pensji brutto to ubezpieczenie społeczne pracownika .. Oczywiście kasa ta idzie
jedynie w połowie na jego rachunek emerytalny ale to problem pracownika ..
Ponadto przepisy podatkowe są bardzo zmienne - średnio raz/miesiąc .. Ustawa o
podatku VAT jest dla większości przedsiębiorców z zachodu niezrozumiała ..

> 1. Aby pracowac w niektórych branżach na wejście trzeba być wykształconym bądź
posiadac wiedzę specjalną ..

Naturalnie. Dlatego napisalem, ze jesli nie zarabiasz, to moze cos nie tak z
wyksztalceniem, tak?

> Nie powiesz chyba że ktoś kto źle pisze algorytmy baz danych pracuje pracuje
tylko słabo zarabia ..

Mam nadzieje, ze ktos, kto zle wykonuje swoja prace, z tej pracy po prostu wylatuje.

> A w Polsce jest teraz bardzo trudno jeśli chodzi o IT .. Gigantyczny zastój i
recesja .. Sam wiem coś o tym bo jestem z branży ..

No widzisz. Moj przyjaciel, ktory stara sie rozkrecic firme tej branzy w Polsce,
twierdzi z kolei, ze trudno znalezc ludzi do pracy.

> 2. W Polsce koszty prowadzenia działalności są olbrzymie !!! np. Ponad połowa
pensji brutto to ubezpieczenie społeczne pracownika ..

A po co ci pracownicy??? Pracuje sie z kontraktorami, nie z pracownikami. Wtedy
tylko 19% liniowego CITu.

> Ponadto przepisy podatkowe są bardzo zmienne - średnio raz/miesiąc .. Ustawa o
podatku VAT jest dla większości przedsiębiorców z zachodu niezrozumiała ..

To istotnie podraza koszty. Ale mozesz wydac na podatki, a mozesz na
"nieformalne uplaty dla urzednikow"... W metnej wodzie dobrze sie maja piranie...

> eby np. kupić samochód na
> firmę płacisz ponad 20% w stos. rocznym !!! odsetek w kredycie złotowym ..I
> jak tu prowadzić działalność ?!!!! w Polsce ..

A chociazby tak, jak wzmiankowany przyjaciel: firma zarejestrowana na zachodzie,
spolka- corka w Polsce.

Dziekuję za przesłany plik doc. Jest wiele ciekawych przykładów - niektóre przepisy są iście w stalinowskim duchu lat 30. , czego nie spodziewałbym się po demokratycznym kraju , jak choćby to , że zięć czy szwagier odpowiada całym swoim majatkiem za czyjeś długi wobec ZUS.Jedno jest pewne - prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej ( lub jeszcze gorzej spółki osobowej ) to najgorszy kanał jaki można sobie wyobrazić biorąc pod uwagę , że de facto jest się wraz z rodziną wyjętym spod prawa i w każdej chwili można wszystko stracić a nic z jakichkolwiek świadczeń socjalnych komuś takiemu nie przysługuje. Tych którzy namawiają ludzi do prowadzenia działalności w tej formie prawnej należałoby postawić przed sądem.Niestety sam się kiedyś sfrajerzyłem i "wziąłem sprawy we własne ręce".Czego dziś niestety żałuję.

Terz się nad tym zastanawiam. Ale chyba dla osób fizycznych to jest jeden dla
podatnika. Ja mam problem z podaniem siedziby czy miejsca prowadzenia
działalności musi czy musi być np. oznakowana itp. jakie przepisy to określają.
Czy jest wsparcie pomostowe dla zarejestrowanych firm.? pozdr.

Szanowny "kulak" Czy ulica Wojska Polskiego jest drogą asfaltową czy drogą
gruntową? Czy linia tramwajowa jest użytkowana bez podkładów i szyn? Tak, każdy
ma prawo do prowadzenia działalności tylko nie w takim stopniu aby sukcesywnie
swoim działaniem powodować zniszczenia cudzego mienia. Jak się prowadzi tego
typu firmę to trzeba przestrzegać pewnych norm i praw które obowiązują
wszystkich innych użytkowników dróg, tylko w tym jednym przypadku jakoś
dziwnie się składa że firmie BADORA wolno dużo więcej niż TIRom użytkującym
drogi krajowe. Po co więc prawo i przepisy, unikajmy ich wszyscy a zobaczymy co
pozostanie po takiej dewastacji terenu. Dlaczego na budowach auta o tym tonażu
jeżdżą po betonowych płytach, wydzielonych drogach a w tym przypadku załadowane
na full TIRy firmy BADORA mogą jeżdzić po gruncie bez żadnego zabezpieczenia
dla sąsiadujących budynków? A dlatego bo firma BADORA tak chce i już.
Śmiech ....

W grudniu 2004 NTO pisała-Szpakowski jest wiceprezesem Spółdzielni Mieszkaniowej
"Przyszłość” i wchodzi w skład zarządu SM. Grunty, na których stoją bloki, są
własnością gminy (spółdzielnia ma je w wieczystym użytkowaniu). Przepisy
antykorupcyjne mówią, że radnemu nie wolno prowadzić działalności gospodarczej
na majątku gminnym.

I tu pojawiły się wątpliwości. Prawnicy rządowi uważają, że radny zarządzający
spółdzielnią mieszkaniową na majątku gminnym prowadzi działalność gospodarczą,
czyli narusza przepisy antykorupcyjne. Prawnicy sejmowi uważają, że nie narusza.
Szpakowski jako wiceprezes spółdzielni był radnym przez całą poprzednią kadencję
(1998 - 2002). Czy naruszał wtedy prawo? - Nie - odpowiada Birecki. - Ponieważ
artykuł 24 f (o zakazie prowadzenia działalności na majątku gminy) co prawda
wszedł w życie 1 stycznia 1998 r., ale jest wyraźnie napisane, że ma
zastosowanie do radnych następnych kadencji, czyli tej i kolejnych."A więc, co
nie jest zapisane, nie jest zabronione. A sprawa sumienia, etyki nie może tu
wejść w gre? O ile się nie mylę, sztab wyborczy SLD był kierowany przez czerwone
gwiazdy Myślecki, Mularczyk, Kaczor. Nie wiedzieli, czy nie chcieli wiedzieć, że
kandydatura Szpakowskiego jest co najmniej kontrowersyjna?

I już !? A gdzie analiza PiSiowego programu ?
Rozłóż mnie na łopatki

Wypunktuj filary gospodarczego programu PiS.

1. Jak PiS doprowadzi do zmniejszenia deficytu budżetowego przy równoczesnym
zwiększeniu wydatków budżetowych ?

2. Jak PiS chce zmniejszyć bezrobocie zwiększając rolę związków zawodowych ?

3. Jak PiS chce wybudować i SPRZEDAĆ 3 mln mieszkań w ciągu kilku lat ?

4. Jak PiS chce poprawić służbę zdrowia poprzez powrót do rozwiązań z PRL
(centralny budżet - 8 lat reform psu w d...) ?

5. Jak PiS chce doprowadzić do wzrostu PKB powyżej 5% komplikując przepisy
dotyczące prowadzenia działalności i wprowadzając ograniczenia ?

6. Jak Kaczyński chce zostać prezydentem wszystkich polaków, skoro pierwsze co
zrobił to wykluczył homoseksualistów, niekatolików i "komuchów" (kimkolwiek by
nie byli) ?

Mógłbym tak do rana wymieniać.
Odpowiedz tylko na jedno pytanie - jak mam zaufać ludziom, którzy sukces
zawdzięczają cynicznym kłamstwom ?

tak na logikę i z doświadczenia prowadzenia działalności (inna branża hahha) to
naprawić powinien wykonawca, on zepsuł bo musiał ale naprawił, zapłaciło
miasto..... ale .... pewnie przetarg jest zrobiony, że wygrywa najtańsza oferta,
tnie się koszty i stosuje jakieś sare przepisy .... i dziękuję jedziemy jak po
kocich łabach ....dziwię się że to ktoś odbiera..... ja bym nie odebrał ....

nie masz racji
1) Sprawa biedronki wypłynęla dzieki dziennikarzom a nie instytucjom powolanym do sprawdzenia warunków pracy.
2)dlatego trzeba stworzyć cennik. ważne aby kary byly surowe.
3)Trudno. Zbankrutują. Na ich miejsce powstaną inne. nie może być tak ze pracodawca przerzuca ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej na pracowników.
4)Obecne przepisy sa zbyt liberalne w tym zakresie. I dlatego ich się nie przestrzega bo kary obecne sa śmieszne.
5)czy elementarne świadczenia w postaci: pelnego urlopu, wypłaty pensji w terminie i wypłaty za nadgodziny to jakieś księżycowe oczekiwania?

jezeli masz pow. 1 ha przeliczeniowego z mocy ustawy podlegasz
ubezpieczeniu w krus - o ile oczywiscie np nie jestes zatrudniony,
nie podlegasz ubezpieczeniu w zus z tyt. prowadzenia dzialalnosci
gospodarczej, nie masz np renty z zus - to sa przepisy szczegolowe,
polecam:
www.krus.gov.pl

Skąd ten cytat? :)
"Uważamy, iż obecna polityka rządu mimo głośnych haseł sprzyjania
przedsiębiorczości nie stwarza wyraźnych ułatwień osobom chcącym rozpocząć i
prowadzącym działalność gospodarczą. W dalszym ciągu młode ambitne osoby po
przejściu biurokratycznych procedur w organach administracji tracą chęć do
pracy w Polsce i wyjeżdżają za granicę, gdzie prowadzenie biznesu nie jest
utrudnione przez skomplikowane przepisy. Uważamy, iż przepisy kształtujące
zasady prowadzenia działalności gospodarczej powinny być nie tylko bardziej
przejrzyste i jednoznaczne, ale także powinny stwarzać zachęty do rozpoczynania
nowej działalności". I jeszcze: "Bez stworzenia systemu zachęt dla
przedsiębiorców do inwestowania i zatrudniania nowych pracowników, nie dojdzie
do poprawy sytuacji na rynku pracy". Odpowiedź: to cytaty z niebieskiej
książeczki z programem PiS wydanej przed wyborami w 2005 r. (rozdział 4 -
"Gospodarka", podtytuł: "Silna polska gospodarka - rozwój przez
zatrudnienie").

Odsyłam do wyżej zamieszczonego linka :)

1. Powstaje pytanie o przepisy Sanepidu dotyczace prowadzenia działalnosci
jako "lekarz weterynarz". Moze przepisy te wymagaja posiadania tytułu prawnego
do lokalu (gabinetu), ktory zapewne musi byc odpowiednio wyposazony.

2. Odmienna kwestia oczywiscie pozostaje fakt, czy istnieje przeszkoda, zeby
młody weterynarz prowadził działalność polegającą na "obsłudze gabinetu" bez
koniecznosci jego wynajmowania. Przeciez tak działa wielu dentystow,
ktorzy "swiadcza usługę medyczna" dla własciciela tzw. "przychodni" bez
podnajmowania lokalu.

3. Mozna tez domyslac sie, ze sprawa ma całkiem inne podłoże. Np. umozliwienie
startu życiowego "młodemu" człowiekowi, ktory uzyska docelowo prawo najmu
lokalu w miejscu znanym wielu potencjalnym "pacjentom".

sprzedaz nieletnim jest juz przestepstwem...
ale kompromitacja....
Juz dawno jest zakwalifikowana jako przestepstwo...
Polecam ustawe o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi:
Art. 15. 1. Zabrania się sprzedaży i podawania napojów alkoholowych:
1) osobom, których zachowanie wskazuje, że znajdują się w stanie
nietrzeźwości,
2) osobom do lat 18,
3) na kredyt lub pod zastaw.
2. W przypadku wątpliwości co do pełnoletności nabywcy sprzedający lub podający
napoje alkoholowe uprawniony jest do żądania okazania dokumentu stwierdzającego
wiek nabywcy.
....i przepisy karne:
Art. 43. 1. Kto sprzedaje lub podaje napoje alkoholowe w wypadkach, kiedy jest
to zabronione, albo bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom,
podlega grzywnie.
2. Tej samej karze podlega kierownik zakładu handlowego lub gastronomicznego,
który nie dopełnia obowiązku nadzoru i przez to dopuszcza do popełnienia w tym
zakładzie przestępstwa określonego w ust. 1.
3. W razie popełnienia przestępstwa określonego w ust. 1 albo 2 można orzec
przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były własnością sprawcy, można
także orzec zakaz prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na
sprzedaży lub podawaniu napojów alkoholowych.
4. Orzekanie w sprawach o przestępstwa określone w ust. 1 i 2 następuje na
podstawie przepisów o postępowaniu karnym.

pozdrawiam

Asia

Prowadziłem niedawno sprawę przed sądem ubezpieczeń dokładnie o to samo. Jest
to niestety beznadziejny przypadek, bo sąd nie ma w zwyczaju czytać odwołania.
W sprawie, którą prowadziłem ZUS złamał wszelkie możliwe przepisy proceduralne,
nie dowiódł faktu prowadzenia działalności przez mojego klienta, nie bawił się
wogóle w dowodzenie czegokolwiek, ale sąd to niewiele obeszło. Orzekł o
bezpodstawności odwołania i tyle. teraz od 3 listopada czekamy na uzasadnienie
wyroku, żeby złożyć apelację i coś się doczekać nie możemy.
Niestety, obawiam się, że będzie Pan musiał płacić, bez względu na to czy ma
Pan rację, czy nie oraz bez względu na podstawę prawną tej decyzji. Tak
naprawdę podstawy prawnej ZUS mógłby nie podawać, nikt by się tym nie przejął.
Pozdrawiam

Zależy w jakiej formie chcesz czy też powinnaś te usługi świadczyć.
Jeżeli w formie tzw. transgranicznego świadczenia usług to działalność masz
założoną w kraju i wszystkie opłaty ponosisz w kraju - warunkiem jest
posiadanie "istotnej działalności gospodarczej", czyli nie możesz mieć tylk
biurka i telefonu - no ale poza Niemcami i Austriakami chyba się tym inni nie
przejmują, no chyba że coś nawiwijasz lub masz pecha i wpadniesz na kontrolę, a
ta wyśle zapytanie do Polski - bo w Polsce powinnaś mieć wtedy większość
wpływów z firmy (działalności), no i nie możesz przekroczyć pół roku łącznie w
danym roku podatkowym
Druga możlowść to założenie samodzielnej działalności już w kraju odnośnym
(czyli w Szwecji) - wtedy powinnaś mieć więcej niż jednego zleceniodawce aby
nie być posądzona o ukrywanie stosunku pracy (nie wiem czy w Szwecji jest to
problem ale w rFN i Austii tak) oraz mieć adres do prowadzenia działalności,
konto no i zgłoszenie w odpowiednim urzędzie, bo jeżeli twoja dziedzina podpada
pod rzemiosło to wchodzą jeszcze sprawy z zakresu uznawalności wykształcenia w
danym zawodzie (zdaje sie że do budownictwa wymagania specjale są jednak
rzadkie)
Wtedy dotyczą cię wszystklie przepisy państwa prowadzenia działalności i
jedynie możesz uniknąć w niektórych płacenia składki zdrowotnej jak
przedstwaisz E-111 a obecnie Europejską Kartę Ubezpieczenia.

Balcerowicz ma zadziwiająco słabą pamięć.
Jeżeli takie poglądy prezentuje b. minister finansów to chyba nie wie, o czym
mówi. To że w statucie Eureko BV nie było postanowień diotyczących prowadzenia
działalności ubezpieczeniowej to nie dowód? Na co? Miał być inwestorem
branżowym to znaczy że miał prowadzić działalnośc ubezpieczeniową tak jak AXA.
Eureko BV to holding Achmei i innych spółek czy fundacji działających wg. prawa
holenderskiego. Nie sporzadzają nawet rocznych sprawozdań finansowych bo w
Holandii nie ma takich wymogów. Dlatego nie dostali zgody (otrzymali sprzeciw
KNUiFE) na nabycie kolejnej transzy akcji PZU SA. Bo nie mieli środków. Eureko
BV inwestuje w spółki zakłady ubezpieczeń ale sam nie jest zakładem
ubezpieczeń. To o czym informował Polaków holenderski nadzór ubezpieczeniowy,
gdy pytali się o rękojmie itp. Eureko BV? O tym samym pisał do Gosiewskiego
Monkiewicz z KNUiFE. I co? Wygląda na to, że w tej sprawie nikt nic nie wie a
członkowie Komisji chyba nie bardzo wiedzą o co pytać. Widac co sie stało,
chcieli sprzedac akcje Eureko to je sprzedali a przepisy? Sami je interpretują.
Po kilku latach mamy efekty. Arbitraż o którym ostatnio cicho i ciągnący się,
nierozwiązany spór z Eureko. To mają być wczorajsi ministrowie i dzisiejsi
prezesi. Biedna ta nasza Polska.

Oj ludzie, ale wy opowiadacie głupoty. Globalne mafie, liberalny kapitalizm,
mieszacie pojęcia, bredzicie straszliwie. Liberalny oznacza wolny od etatyzmu i
interwencjonizmu państwa własnie. To model ekonomiczny i nie ma nic wspólnego z
tym, czy ktoś kradnie czy nie, bo to jest kwestia ścigania przestępców i prawa.
A takie zestawienie ma sugerować, że liberalizm zachęca do kradzieży czy też ją
ułatwia. Co jest brednią. W Finlandii funkcjonuje liberalny model ekonomiczny i
jakoś ten kraj ma niemal zerowy współczynnik korpucji. Kraje, które rozwijają
się najszybciej, jak Irlandia, to kraje, które zliberalizowały przepisy
dotyczące zatrudnienia, podatków, prowadzenia działalności gospodarczej. A
państwa takie jak Niemcy czy Francja ksztuszą się w zbyt zsocjalizowanym
systemie niefektywnego rozdawnictwa. Przestańcie powtarzać bzdury a'la
socjalPiS lub LepperSO i poczytajcie cokolwiek.

A czemu siedzi? Naśmiewać się każdy potrafi. Oczywiście wyszydzić każdego
najłatwiej. Ale dlatego, że Balcerwoicz trzyma od 6 lat politykę monetarną na
twarz, jest tak niska inflacja, coraz lepsze warunki kredytowe dla konsumentów,
rekordowe obroty i przychody sektora bankowego i inwestycyjnego w Polsce w
2005. M.in. własnie dlatego, że ten człowiek wie co robi.

travel_wawa napisał:
> Może się mylę (oby!) ale odniosłem wrażenie, że wystąpienie sejmowe Jarosława
> miało ogólnie wydźwięk antyinteligencki.

Na pewno się mylisz.
Pseudobiznesmenów i pseudoelity zdefiniowałem już dawno.
Pseudobiznesmeni - osoby, które nie mając żadnych kwalifikacji do prowadzenia
działalności gospodarczej, stały się właścicielami firm i przedsiębiorstw,
zajęły wysokie funkcje i stanowiska w biznesie wykorzystując przede wszystkim
układy polityczne, działalność agenturalną i odpowiednie przepisy prawne pisane
na zamówienie.
Biznesmeni - osoby, które dzięki własnej przedsiębiorczości, wiedzy i fachowości
ale także dzięki niekwestionowanemu szczęściu (czasami), przestrzegając reguł
wolnego rynku i wolnej konkurencji, zdobyli majątki dla siebie i dbają o nie.
Takich oby jak najwięcej.

Pseudoelity - przeważnie bywalcy tzw. salonów, czyli pseudobiznesmeni i ich
"otoczka", którzy dysponując olbrzymimi kwotami wyłudzonych pieniędzy
podkreślają na codzień swoją pogardę dla wszystkich innych ludzi. Tych buraków
często widzimy także w teatrach, operach, na imprezach, gdzie pojawiają się
tylko po to, by się pokazać.

Elita - prawdziwej elity tak jak i prawdziwych, niezależnych autorytetów chyba
nie trzeba definiować.

> Niewątpliwe jest że inwestorowi prywatnemu należą się pieniądze z odszkodowań
> w wypadku jednostronnej zmiany prawa rzutującej na rentowność całej inwestycji.

Otóż nie. Ryzyko zmian prawnych jest jednym z elementów ryzyka prowadzenia
działalności gospodarczej. Przepisy zmieniają się nieustannie: podatkowe, prawo
pracy, ochrony środowiska i nikomu nie przyszło do głowy rekompensowanie strat
milionom firm, które zostały przez te zmiany dotknięte.

Firmy mają prawo zarabiać, ale zarabiać na produkcji towarów lub świadczeniu
usług. Nie podoba mi się natomiast jeśli firma zarabia w ten sposób, że rząd
proponuje jej przyjęcie wyrównania w kwocie większej, niż ta firma na początku
żądała. Bo sprawia to wrażenie, że takie interesy to mogą robić tylko "krewni i
znajomi Królika".

autorka zapomniała,że podatku nie muszą płacić(dotyczy Wielkiej Brytanii)
również Polacy mające tam tzw. centrum interesów zyciowych (nie utożsamiać z
miejscem zameldowania). Mówiąc inaczej, jeśli osiągamy dochody jedynie w
UK,przebywamy tam na stałe, mamy pracę itd., a w Polsce nie osiągamy żadnych
dochodów, to nie musimy sobie zawracać głowy polskim fiskusem. Autorka
dołączyła do grona nierzetelnych polskich dziennikarzy, którzy straszą Polaków
pracujących na obczyźnie długimi rękami polskiego fiskusa.Prawda jest taka, że
angielski Inland Revenue guzik obchodzą polskie przepisy finansowe, nie ma
takze automatycznego przekazywania danych do polskich urzędów
skarbowych.Pomyślcie takze o stronie praktycznej - jak sobie wyobrażacie
kontakt telefoniczny przeciętnego pracownika polskiej skarbówki z jego kolegą
np. z Newcastle lub z Liverpoolu.Co do rezydencji podatkowej otrzymujesz ją
automatycznie po 183 dniach w UK (pracy bądź prowadzenia działalności
gospodarczej).Autorce zalecam przestudiowanie polsko-brytyjskiej umowy
dotyczącej podwójnego opodatkowania.A swoja drogą trzeba duzej
nieodpowiedzialności,żeby ciągle publikować takie niechlujne artykuły

no zaraz zaraz, może juz konsekwentnie. przedsiębiorca będzie sie buntował
przeciwko wszelkiemu ograniczeniu "swobody prowadzenia działalnosci
gospodarczej", niezależnie, czy chodzi o ustawowy dzień wolny od pracy, czy o
przepisy dotyczace czasu pracy. to że markety nie przestrzegają prawa pracy,
oraz to, że są przeciwne zakazowi handlu w niedzielę, to przejawy dokładnie
tego samego zjawiska. w tym sensie również ostre egzekwowanie uprawnień
pracowniczych w sądzie będzie "odstraszać" biznes, który nieustannie lobbuje za
liberalizacją kodeksu pracy. zatem kierując się twoja logiką trzeba by chyba
powiedzieć, że uchwalanie jakichkolwiek przpisow krępujących swobodę pracodawcy
jest "uszczęśliwianiem na siłe", bo odstrasza lub powoduje odpływ kapitału.
tylko że jest to dosyc banalna konstatacja. ważniejsze jest natomiast inne
pytanie, mianowicie: czy w porządku jest, by biznes dyktował wszelkie warunki,
by interes kapitału i jego maksymalnej swobody stał ponad wszystkim?

radeberger napisał:

> załóżmy teraz, że przychodzisz do gabinetu neurologa, gdzie podstawowym narzędziem pracy jest długopis i młotek neurologiczny
> czym ma ci pomóc owy lekarz na krwawiącą rękę? ma cię trzepnąć młotkiem aż stracisz przytomność - pomyśl trochę - postaraj się..

E, słabo kapujesz a się wypowiadasz.

Otóż, przepisy określające warunki prowadzenia działalności typu usługi lekarska jasno określają konieczność posiadania dobrze wyposażonej apteczki pierwszej pomocy, oraz telefonu.

Ale nie o to idzie w tym całym cyrku. O trochę abstrakcji proszę i o odrobinę zwykłego ludzkiego poczucia przyzwoitości. Zrozum, pacjent może być różny, może być nawet słabo rozumujący albo "stuknięty". Niestety, lekarz, zwłaszcza na posterunku, w gabinecie, nie może być "stuknięty". Jeśli uważa inaczej, niech zmieni zawód, póki czas ;)

Teraz lepiej kapujesz?

Owszem. Ale normalny piekarz jeśli musiał wyrzucić ileś tam niesprzedanego
chleba, to nauczony doświadczeniem następnym razem go nie wyprodukuje aż tyle.
Prędzej czy później dostosuje produkcję do sprzedaży. I przepisy przewidują
taką możliwość i nie płaci się podatku przy tego rodzaju zniszczeniu, bo to
jest wliczone w ryzyko prowadzenia działalności. Państwo to doskonale rozumie.
No ale jak długo można niszczyć swoje produkty?

Gdy piekarz będzie codziennie uparcie niszczył połowę swojej produkcji to urząd
skarbowy przyjdzie i powie - panie, coś jest chyba nie tak. Co pan naprawdę
robi z tym chlebem - i szybko doliczy się, że produkt idzie gdzieś na lewo albo
facet zawyża sztucznie koszty. I tak samo każe mu zwrócić kase, bo niby
dlaczego mamy się dokładać do jego kosztów?

Ergo - wydawało Ci się, że znalazłeś argument w dyskusji a tylko dowiodłeś
swojej bezmyślności.

Na pewno określa obowiązkowe obszary podlegające ochronie

Rozdział 1
Przepisy ogólne
Art. 1.
Ustawa określa:
1) obszary, obiekty i urządzenia podlegające obowiązkowej ochronie;

Czy to znaczy, że na nieobowiązkowych obszarach np. osiedla czy nie wymienione
zakłady nie obowiązuje? Jeśli tak to w którym artykule jest takie wyłączenie?
W związku z tym jaka ustawa reguluje kwestie uprawnień ochrony poza obszarami
wymienionymi w ustawie, bo w/g mnie zapisy dotyczące np. licencji dla
pracowników firm ochroniarskich czy też zasady prowadzenia działalności
gospodarczej obowiązują jako ogólne.

Pzdr
ML

Akurat co do bzdurnych przepisów to UK jest
malutkie w porównaniu z Polską. Wyspiarskie dziwactwa to nieistotny margines w
porównaniu z oparami absurdu w Polsce. Ja sam po przyjeździe do UK doznałem
szoku gdy zdałem sobie sprawę jak polskie prawo utrudnia ludziom życie.
Najlepszy przykład to przepisy dotyczące rozpoczynania i prowadzenia
działalności gospdoarczej. To co w Polsce zajmuje tygodnie wędrówek po urzędach
w UK załatwia się w kilka minut bez wychodzenia z domu. Inny przykład to polskie
procedury na podstawie, których działają polskie urzędy skarbowe. Gdyby
wprowadzić je w UK to 90 procent brytyjskich firm zakończyłoby działalność. Np.
jeśli brytyjska skarbówka chce skontrolować firmę to miesiąc wcześniej musi
grzecznie poinformować o tym pisemnie, a w dodatku 90 procent kontroli odbywa
się korespondencyjnie. 99 procent prowadzących działalność godpodarczą latami
nie widzi na oczy żadengo urzędnika. Nie mam pojęcia jak ludzie w Polsce sobie z
tym radzą z tym bajzlem.

Co dwa tygodnie do NFZ. Po co? Po kartę uprawni...
W dodatku ludzie nie są równo traktowani - jeśli ktoś jest zatrudniony to wydają mu na dwa miesiące ale od daty potwierdzenia na przykład w książeczce zdrowia. W przypadku prowadzenia działalności gospodarczej to fakycznie - jak się przychodziło przed 10tym to można było dostać kartę EKUZ do końca miesiąca, jak się przyszło po 10tym (czyli z kolejna wpłatą) to do końca następnego miesiące. Pisałem kiedyś NFZowi skargę a oni zamiast zmienić głupie przepisy to odpisali, że takie jest prawo. Jednak ostatnio sami wydają mi na pół roku - nie wiem czy się przepisy zmieniły czy po prostu urzędnicy zmądrzeli (jeśli nie zmieniły sie przepisy to czemu wcześniej nie mogli wydawać na dłużej???). W Czechach EKUZ wydają na rok i przy okazji jest dokumentem uprawniającym do świadczeń w kraju: czyli da się.

Oszustwo - nasz sport narodowy. Fiskus nabiera ...
to nie anonim .nie muszę. mam gabinet kosmetyczny we rybniku. kiedy
go zakladalam przez rok zarabialam ;O; zł. placilam zus, koszty
utrzymania lokalu. aby lokal mogl byc lokalem wlozylam do niego
wszystkie swoje oszczednosci i przy pomocy kredytu bankowego
wyposażylam go. dzis mam wielu powaznych klijentow. ale nie rozumiem
jednego. na internecie i w prasie oglasza sie wiele osób
wykonujacych tą samą robotę bez prowadzenia dzialalnosci. na czarno.
ode mnie ostatnio sanepid wymagal umowy na utylizacje igieł 1
razowych. i tak się zastanawiam gdzie te osoby je utylizują?
dla sanepidu nie ma problemu bo to nie ich dzialka,ale jak ktora
zarazi choc 1 osobe np żółtaczką to pojdzie lawinowo. kto w moim
kraju i jak chroni nas - tych co pracują wedle prawa? fiskus -
zawsze bedzie dbal tylko o to żeby tym co rządzą żylo sie i rządzilo
komfortowo. bo jakze lekko wydaje się niezarobione przez siebie
pieniądze.a przecie to ci co rządzą napisali ustawy, rozporządzenia,
przepisy, i cale mnostwo nie bardzo przydatnego badziewia ktore nam
ciąży ,i jeszcze przez wiele lat ciązyć będzie jak kula u nogi.

Problemem są nie tylko przepisy ale też miejscowy plan zagospodarowania. Jak
kupuję mieszkanie której znajduje się w strefie wolnej od zabudowy w celu
prowadzenia działalności gospodarczej to mam prawo wymagać od miasta
przestrzegania tego. Dlatego też ów "tytuł prawny" nie oznacza zupełnej
dowolności - za dużo amerykańskich filmów się naoglądałeś ;)

Cała sprawa mam wrażenie idzie w niewłaściwym kierunku. IMO istotna jest wola
mieszkańców, bo to ich teren. Oni tam mieszkają i powinni mieć najwięcej do
powiedzenia. To nie są dzicy lokatorzy, ale ludzie, którzy za olbrzymie
pieniądze kupili tam nieruchomości. I to oni właśnie w pierwszej kolejności
powinni być pytani o to, czy chcą mieć po sąsiedzku, park, stadion, maszt czy
obwodnicę.

No i jeszcze dwa argumenty: oni byli tam pierwsi a poza tym, decyzja o wydaniu
pozwolenia naruszałaby ich interesy (chociażby spokój). Natomiast decyzja
odmowna dotknie tylko jednego podmiotu, który na dodatek może ten masz postawić
gdzie indziej. Natomiast trochę ciężko mi jest sobie wyobrazić żeby z taką samą
łatwością mogli przenieść się mieszkańcy.

Poza tym kto Ci kupi mieszkanie, w którym parę metrów od balkonu masz piękny
nadajnik? No właśnie: pomyślałeś, czy Era zapłaci odszkodowanie za zmniejszenie
wartości nieruchomości? Bo przy ludzkim podejściu na mieszkanie przy nadajniku
jest przecież sporo mniej chętnych...

@gosciu - kupując auto na firmę w PL możesz odliczyć max 6000 zł vatu, podczas gdy w każdym innym państwie 100%, nasze przepisy są w tym zakresie sprzeczne z prawem UE.
U nas nie możesz odliczyć vatu od benzyny, podczas gdy w całej UE tak.
Jeśli Cię kłuje w oko odliczanie 6000 zł to załóż firmę, płać miesięcznie 850 zł haraczu do zusu za "przywilej" prowadzenia działalności gospodarczej, płać podatki i wszystkie koszty a za nadwyżkę zarobków kup samochód na firmę.
Jak nie wiesz o co chodzi to może nie zabieraj głosu.

@petroniusz mylisz się chłopcze!

Nie muszę czytać o prawie podatkowym i zasadach prowadzenia działalności gospodarczej bo znam te przepisy. Chodzi o to że przedsiębiorcy są traktowani lepiej niż zwykły podatnik który nie dostaje takich możliwości odliczeń mimo że także płaci vat podczas zakupów...klient indywidualny nie otrzymuje także dopłat do samochodów jakie dostawali Niemcy. Myślę że zamiast debatować między sobą przedstawiciele branży powinni debatować z rządem aby wprowadził dopłaty lub ulgi dla klientów indywidualnych. Wtedy sprzedaż wzrośnie. A możliwość odliczenia vat dla firm powinna zniknąć ponieważ to pole do popisu dla cwaniaczków i kombinatorów którzy kupują bryki za 200 tys.zł taniej oszukują i wyłudzają vat na duże kwoty (gdy bryka kosztuje 200 tys.zł to oszust wyłudza aż 44 tys.zł vat-u). Trzeba mienić te przepisy , a za zaoszczędzone pieniądze wprowadzić dopłaty dla biednych którzy zarabiają 1500 zł i całe życie składali na wymarzone nowe autko !

mini żłobek w wynajetym mieszkaniu jakie przepisy?
Witam,
przegladalam watki o wyjnajmowaniu i uzyczaniu lokali na dzialalnosc
gospodarcza, jednak nie znalazlam w nich odpowiedzi na moje pytanie.
Otoz chce otworzyc mini żłobek w wynajetym mieszkaniu.
Otoz chce zalozyc dzialalnosc i zarejestrowac ja na adres
wynajmowanego mieszkania, cale mieszkanie bedzie wykorzystane na owy
punkt. Z tego co wyczytalam to ja musze miec jednynie podpisana
umowe oraz dowody zaplat za mieszkanie (np dowod przelewu) i wtedy
moge koszty wynajmu wpisac w koszty prowadzenia dzialalnosci. Mam
racje?
Jednak co z wlascicielami? Czy oni beda zobowiazani odprowadzac
podatek i to wyzszy, bo mieszkanie bedzie przeznaczone nie na cele
mieszkalne tylko inne? Jak ich przekonac by wynajeli mi mieszkanie?
I jeszcze jedno zdarza sie czesto ze umowa miedzy wlascicielem
mieszkana a najmujacym jest podpisana, ale tak naprawde jest to
tzw. 'pic na wode', bo wlasciciel tego nie zglasza? Czy ja musze sie
tym przejmowac, czy to juz totalnie jego sprawa?
A moze jest cos jeszcze o czym powinnam wiedziec?
Pozdrawiam

Zameldowanie w D a przepisy prawne
Czuwajcie,

Mam nastepuje pytanie. Mam cudowna niemiecka dziewczyne, i planuje wprowadzic
sie do niej w Berlinie na jakies 4-5 miesiecy. Normalnie prowadze swoja
dzialanosc z bratem w Polsce. Chcialabym wiec zameldowac sie w D, jako ze w
tej kwestii nie ma zadnych ograniczen dla czlonkow nowej unii. Niemniej, czy
musze udac sie rowniez do urzedu dla obcokrajowcow (ABH)? Normalnie powinienem
chyba otrzymac jakis Aufenthaltstitel, tyko ze wlasnie nie jade do Niemiec aby
studiowac, czy pracowac. Jade pomieszkac z dziewczyna, rozgladnac sie
ewentualnie w mozliwosciach prowadzenia mojej dzialalnosci w D, poznac
niemiecka kulture. Tymczasem czy ABH, czy moze ktos inny nie bedzie ode mnie
wymagal ubezpieczenia, tudziez gwarancji posiadania jakichs srodkow
finansowych? Wykazanie takich srodkow to zaden problem, po prostu bym przelal
na konto niemieckie, ale wlasnie nie wiem, czy takie cos musi wlasnie miec
miejsce, czy nie.

Czy dobrze rozumiem swoje obowiazki:

a)- po przyjezdzie meldeamt: dowod, umowa najmu, wypelniony formularz
=zameldowanie. Rozumiem, ze ta umowa najmu musi byc.
b) ABH, podanie o aufenthaltstitel. Powod? musze jakis podawac, bo dziewczyna
to brzmi troche nie powaznie. aby otrzymac ten titel musze udowodnic, ze mam
wystarczajaco kasy na koncie, i sie ubeczpieczyc?

Dobrze jestem przygotowany, czy cos przeoczylem? poczytalem troche w necie,
ale przeplata sie tam pelno artykulow z ostatnich 3-4 lat, czesto bez daty
napisania artykuly, co przy zmianach przepisow w ostatnim czasie wprowadza
czesto lekkie zamieszkanie.

Prosilbym bardzo o sprostowanie.

Julian

Figa z "jednego okienka"
Za przeproszeniem gó... prawda !! Nie wińcie reformy tylko urzędników i ich
napiętnujcie !!! Sorry ale 2 dni temu dokładnie robiłem co jeden z
udzielających wywiadu. Rozszerzałem działalność o "sprzedaż internetową" wraz
z uznaniem jej za główną działalność. Dostałem 1 druk. Wypełniłem parę pól,
później okazało się że i tak za dużo wystarczyło dosłownie 5. W wyborze nr PKD
pomogła mi urzędniczka. Wszystko zajeło 15 minut i wyszedłem z nowym wpisem do
ewidencji a Regon dostanę pocztą. Wszystko w UM Wrocław.
Więcej rzetelności pismaki !! Macie opisywać rzeczywistość a nie kreować opnię
publiczną !! Jeśli to urzędnik jest winny tym zamieszania bo do jego
"zatwardziałej pały" nie może dojść, że nie on jest tu Panem to napietnujcie
ich zachowania i przyzwyczajenia. Pietnujcie ich szefów , którzy wydają takie
głupie przepisy wewnętrzne.
P.S. Chciałbym też wiedzieć jak to Pan rejestrujący firmę chciał od razu
ubezpieczyć pracowników ?? A niby na jakiej podstawie ich zatrudnił jak nie
miał działalności gospodarczej ?? A wszystkie te dokumenty )rejestracja
pracowników) można wysłać pocztą.
P.S. Na koniec powiem tak. Sam widzialem jak facet ze wznowieniem działalności
męczył się chyba z 30 minut. Tylko, że jak nie umie czytać i słuchać co się do
niego mówi, niech nie zabiera się za działalność gospodarczą, do tego nie
mając pojęcia o podatkach, ubezpieczeniach i zasadach prowadzenia działalności
i tu żaden przepis ani urzędnik nic nie da !!

Sposób na kryzys: własna firma
Jak dają, to trzeba brać. Normalne. Te kilkanaście tysięcy zawsze
pozwoli jakoś przetrwać przez pewien czas, a później jakoś to
będzie. A może być różnie, zwłaszcza że popyt na usługi typu
fryzjerstwo dla psów jest mocno uzależniony od nadwyżek w portfelach
klientów, które w najbliższym czasie będą topnieć. Może być różnie,
gdy po dwóch latach ZUS z ulgowych 350 PLN skoczy do 840 (to
dzisiejsza stawka, za dwa lata pewnie osiągnie 1000) ściąganych
niezależnie od dochodów.

Przykro mi, ale te kilkanaście tysięcy pomocy w niczym nie zmienia
faktu, że pod względem warunków prowadzenia działalności jesteśmy
wciąż za Burkina Faso i nadal spadamy. Nie prościej byłoby
wprowadzić taki system jak w UK, gdzie opłaty na tamtejszy ZUS są
śmiesznie małe nawet w przeliczeniu na złotówki, a urzędnicy SŁUŻĄ
przedsiębiorcom, a nie czekają, jak by tu komuś jeszcze dokopać? W
Polsce prowadzenie firmy, nawet jednoosobowej, to stąpanie po polu
minowym. Nigdy nie wiesz, za co Cię zaczną ścigać, bo przepisy
niejasne i nikomu nie zależy na ich zmianie, bo wtedy trzeba by
zwolinić połowę urzędników, a to przecież rodzina.

Wie o tym każdy, kto prowadzi lub kiedykolwiek prowadził
działalność. Gdy jednak ktoś niezainteresowany tematem przeczyta
taki artykuł, pomyśli, że słuszną linię ma nasza partia, bo pomaga
młodym, wszyscy firmy zakładają, jest super. I o to chodzi.

> Przykro mi, ale te kilkanaście tysięcy pomocy w niczym nie zmienia
> faktu, że pod względem warunków prowadzenia działalności jesteśmy
> wciąż za Burkina Faso i nadal spadamy. Nie prościej byłoby
> wprowadzić taki system jak w UK, gdzie opłaty na tamtejszy ZUS są
> śmiesznie małe nawet w przeliczeniu na złotówki, a urzędnicy SŁUŻĄ
> przedsiębiorcom, a nie czekają, jak by tu komuś jeszcze dokopać? W
> Polsce prowadzenie firmy, nawet jednoosobowej, to stąpanie po polu
> minowym. Nigdy nie wiesz, za co Cię zaczną ścigać, bo przepisy
> niejasne i nikomu nie zależy na ich zmianie, bo wtedy trzeba by
> zwolinić połowę urzędników, a to przecież rodzina.

Na to pierwsze (ZUS) trzeba wywalić GIGANTYCZNE pieniądze z budżetu, a na to
drugie (bardziej wykwalifikowani urzędnicy)... również trzeba wywalić
gigantyczne pieniądze. Zarobki w służbie cywilnej nie powalają, a im mniej
ciekawy urząd, tym mniej wykwalifikowanych, ambitnych i ogarniętych ludzi tam
się pcha. Może w KNFie, UOKiKu czy UZP albo w ministerstwach dałoby się jeszcze
znaleźć niezłych specjalistów, ale w US czy w urzędach miejkich (na któe
prawdopodobnie się najbardziej uskarżasz) nie pracują wcale rodziny prominentów,
ani tym bardziej ambitni fachowcy, tylko drobnourzędnicza masa, która jest
gotowa iść do pracy, w której wymagają od niej wyższego wykształcenia, a oferują
od połowy do średniej krajowej, minimalne perspektywy rozwoju, brak szkoleń oraz
krótką ścieżkę karierową i w sumie nieciekawą pracę.

a widzisz tu paradoks?
przepisy dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej są bardzo
skomplikowane i rozlgłe. W praktyce mamy niesamowite obłożenie
działalności gospodarczej podatkami, parapodatkami i krępującymi
ograniczeniami.
W takim świetle chęć okiwania Aparatu jest jak najbardziej
racjonalne. I - rzekłbym - etycznie i moralnie uzasadnione.

Problem w tym, że ze strony kolejnych ekip politycznych NIE WIDAĆ
woli przecięcia tego węzła gordyjskiego.

wrolo napisał:

> W pierwszym zdaniu jest najlepsza definicja jak Polacy rozumieją
> kapitalizm:jak kiwać państwo i pozostać bezkarnym?

Ponieważ w ofercie operatora nie sprecyzowano (co zresztą byłoby
zbyt daleką ingerencją w sprawy klienta), że oferta nie jest
przeznaczona do wykorzystania jej możliwości w działalności
zawodowej, nie ma on prawa ograniczać w regulaminie lub umowie formy
lub treści wysyłanych przez klienta wiadomości w przypadku braku
skarg od innych osób na ich otrzymanie.
Poza tym nie ma przymusu nabywania aparatów i usług telefonicznych
specjalnie w celach prowadzenia działalności zawodowej na
tzw. "firmę". Rejestracja urzadzeń na podmiot gospodarczy umożliwia
ich amortyzację, natomiast opłata usług stanowi koszt, płacony VAT
jest zaliczany do zwrotu w przypadku prowadzenia sprzedaży
eksportowej. Więc różnice polegają na tym, że w grę wchodzą zupełnie
inne przepisy, nie dotyczące telefonii jako takiej.
Natomiast oferta nie może być kierowana wybiórczo - chyba że
wprowadza się formy tzw. "biznesowe". Ale to inny portfel ofert,
poza tym nikt nie może zmuszać przedsiębiorcy do korzystania w
swojej działalności tylko z warunków proponwanych we wspomnianych
ofertach. Jest wolny rynek i wolny wybór!

Zgodnie z art. 2 pkt 11) ustawy Pzp, wykonawcą, może być osoba
fizyczna, osoba prawna albo jednostka organizacyjna nieposiadająca
osobowości prawnej. Wynika z tego przepisu jednoznacznie, iż również
jednostka budżetowa, jako jednostka organizacyjna nieposiadająca
osobowości prawnej, może brać udział w postępowaniach o udzielenie
zamówienia publicznego jako wykonawca, niemniej jednak przy
zastrzeżeniu, że przepisy szczególne dotyczące określonej jednostki
jak również jej regulacje wewnętrzne nie ograniczają prowadzenia
działalności zarobkowej.

Pozdrawiamy
Zespół Ekspertów
Kancelarii Zamówień Publicznych Sp. z o.o.

Polska w ogonie krajow przychylnych przedsiebiorco
Polska zajęła 74. miejsce pod względem warunków prowadzenia
działalności gospodarczej, najgorsze wśród nowych krajów UE - wynika
z opublikowanego w środę raportu Banku Światowego "Doing Business
2008", obejmującego 178 krajów.

Raport ma pokazać klimat działalności gospodarczej w poszczególnych
krajach. Jego autorzy zwracają uwagę, że głównym problem Polski jest
nadmiar biurokracji, skomplikowane przepisy oraz mnożenie koncesji i
zezwoleń w różnych branżach gospodarki. Chwalą natomiast nasz kraj
za dokonane ostatnio obniżenie kosztów rejestracji prawa własności.

Gość portalu: madziaaa napisał(a):

> juz sie zgubilam z tym macierzynskim
>
> prowadze firme, place zus i chorobowe w terminie, czy po urodzeniu dziecka
> moge pojsc na macierzynski? nawet nie chodzi mi o jakis zasilek tylko zebym
> nie musiala placic zusu bo nie bede miala z czego = nie bede przeciez pracowac
> przez kilka mies. A moze powinnam zamknac w ciazy dzialnosc i pojsc na zasilek
> zeby nie tracic ubezp?
>

Też mnie to interesuje.

> Czy maz moze przejac moj urlop macierzynski?
>

Hmm no ostatnie 2 tygodnie z tego co wiem to może, niemniej jednak macierzyński
też ma służyć dojściu kobiety do zdrowia i "normalnej" kondycji. W końcu po
porodzie kobieta delikatnie mówiąc często czuje się fatalnie i potrzebuje trochę
czasu :)

> Jestem zalamana bo mam przed soba perspektywe likwidacji mojej firmy czego nie
> chce, albo oddam tuz po urodzeniu dziecko do zlobka czego napewno nie zrobie,
> albo maz bedzie sponsorowal mi 800zl zusu mies (tylko nie wiem po co bo jak
> widac zadnych profitow z tego tytulu nie mam)- chory kraj nie dla matek.

Fakt, przepisy dot. prowadzenia działalności gosp. i ZUSów są wręcz chore. Co
innego spółki, itp. a co innego jednoosobowa działalność gosp.

Żeglarze alarmują: przeganiają nas z brzegów
Słabość państwa jest porażająca. Co z tego, że Ustawa określa swoją
mocą te sprawy? Wystarczy jedna (oczywiście umownie jedna) pani,
która robi duże pieniądze na bogatych turystach, aby Ustawa była
lekceważona - przy milczącej aprobacie organów państwa mających stać
na straży prawa! Tak jest, a będzie z każdym rokiem gorzej-jak
wynika z artykułu. Wydaje mi się, że jeśli ktoś swoją działalnością
gospodarczą ustawicznie łamie obowiązujące przepisy prawa, nie
reaguje na ciągłe pouczenia czy nawet mandaty, to własciwe władze
powinny pozbawić go możliwości prowadzenia działalności na tym
terenie. Dla mnie to proste. Oczywiście, nie jestem prawnikiem i
napewne okaże się, że Państwo nie może pozbawić obywatela prawa do
swobodnej działalności gospodarczej! Co innego obywatel. On może
pozbawić Państwo szacunku i poważania u jego obywateli! Może i to
robi!

> witam,
> mam 58 lat i jestem rencistą. Czy w przypadku jeśli zostanę
> zatrudniony na umowę zlecenie to obejmują mnie takie same
> ograniczenia powodujące zmniejszenie lub zawieszenie emerytury jak w
> przyoadku gdybym dorabiał na umowe o pracę?

TAK, obejmują!

"Na zmniejszenie lub zawieszenie wypłaty świadczenia wpływ ma każdy przychód z tytułu wykonywania działalności podlegającej obowiązkowi ubezpieczenia społecznego, a więc m.in. z tytułu stosunku pracy, pracy nakładczej, pracy na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub prowadzenia działalności gospodarczej. Dotyczy to również sytuacji, w których przepisy przewidują wyłączenie z obowiązku ubezpieczenia lub też z uwagi na ustalone prawo do emerytury lub renty."
Całość:
www.zus.pl/default.asp?p=1&id=1&idk=1002

> Zgadza się. Po prostu jest się firmą i ma się wszystkie kłopoty i zyski
> właściciela firmy.

a przemyślałeś temat? oczywistym jest że ma wszystkie kłopoty właściciela firmy
ale zyski zależą od byłego pracodawcy...
bywa i tak że daje on wtedy dużo większe pieniądze i pozwala w jakimś tam
stopniu się usamodzielnić a może nawet pomaga i doradza, i wtedy jest to bardzo
wygodny start
ale takich przypadków jest niewiele. pracodawcy proponują samozatrudnienie
głównie by przerzucić część ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej na
pracownika i by ominąć przepisy KP czyli o żadnych dodatkowych zyskach nie może
być mowy!!!!

ale jak tylko trochę spadło bezrobocie (bo fachowcy uciekli) to i o takich
pomysłach rzadziej się słyszy...

truten.zenobi napisał:

> a przemyślałeś temat? oczywistym jest że ma wszystkie kłopoty właściciela firmy
> ale zyski zależą od byłego pracodawcy...

Zyski nie należą jedynie do pracodawcy. Nawet zwykły pracownik częś tych zysków
dostaje w formie wynagrodzenia.

> bywa i tak że daje on wtedy dużo większe pieniądze i pozwala w jakimś tam
> stopniu się usamodzielnić a może nawet pomaga i doradza, i wtedy jest to bardzo
> wygodny start

ZAWSZE jest to dobry start, jeśli tylko nie jest to mniej opłacalne niż etat. A
to w każdym przypadku trzeba policzyć a nie z góry orzekać.

> ale takich przypadków jest niewiele. pracodawcy proponują samozatrudnienie
> głównie by przerzucić część ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej na
> pracownika i by ominąć przepisy KP czyli o żadnych dodatkowych zyskach nie może
> być mowy!!!!

Pracodawca ryzyka prowadzenia działalności sobie nie zmniejsza. Co za różnica,
czy cukiernik zatrudnia pracowników czy współpracuje z osobami prowadzącymi DG
gdy nie ma zbytu ?

> ale jak tylko trochę spadło bezrobocie (bo fachowcy uciekli) to i o takich
> pomysłach rzadziej się słyszy...

JEŚLI rzadziej, to dlatego, że uciekli ludzie przedsiębiorczy, którzy mogą DG
prowadzić.

S.

ale na jakiej właściwie podstawie? już prędzej ośrodek mógłby mieć trudności,
ale i tak uważam, że do poważnych problemów, typu utrata uprawnień czy
możliwości prowadzenia działalności, to długa droga, trzeba by im udowodnić, że
naruszenie było rażące, zawinionione, etc. pytanie dlaczego nikt się tego nie
obawia? bo te przepisy są martwe i nikt ich nie egzekwuje.

aby państwo było stabilne i zdrowa gospodarka, to nie może być
sytuacji, że jeden urzędnik pod naciskiem jakieś grupy przyznaje
niektórym inwestorom szczególne uprawnienia. Gospodarka bedzie się
rozwijała, jeżeli znikną ograniczenia administracyjne, finansowe i
wiele innych utrudniających prowadzenie działalności gospodarczej.
Dziś w Polsce nie ma ani jednego człowieka, który zna WSZYSTKIE
przepisy dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej. A
stosowanie się do wszystkich jest niemożliwe, bo w zbyt wielu
elementach są albo ze sobą sprzeczne, albo niewykonalne.
A jaki sens ma najpierw zabieranie przedsiębiorcom pieniędzy w
postaci podatków, aby później oddawać im te pieniądze w postaci
jakiś dotacji? Chyba tylko taki aby dostali tylko niektórzy.

>Gospodarka bedzie się
>rozwijała, jeżeli znikną ograniczenia administracyjne, finansowe i
>wiele innych utrudniających prowadzenie działalności gospodarczej.
>Dziś w Polsce nie ma ani jednego człowieka, który zna WSZYSTKIE
>przepisy dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej.

Trafne spostrzeżenie, sam tak twierdzę od lat. Tylko zauważ, to nie
stoczniowcy ustanowili te wszystkie przepisy. I to nie do
stoczniowców należy ich zmiana, lecz do rządów. W tej chwili
powinieneś spytać pana Tuska: premierze, co pan zrobiłeś dla
wykorzystania przedsiębiorczości ludzi?

>Chyba tylko taki aby dostali tylko niektórzy.

To już niestety ćwiczyliśmy np. przy prywatyzacji różnych zakładów.
Pracownicy wielkich firm typu KGHM dostali krocie, pracownicy
mniejszych - co nieco, budżetówka i reszta - nic (świadectwo
udziałowe powszechnej prywatyzacji, hehe).

KONIEC ARGENTYNY TRZYMAMY KCIUKI ZA POSŁA SZEJNFEL
Zakazana „Argentyna”! - Komisja Gospodarki przyjęła projekt ustawy
W czwartek Komisja Gospodarki jednomyślnie przyjęła projekt ustawy o zmianie
ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, w zakresie dotyczącym działalności
w tzw. systemie argentyńskim.

Po wielu miesiącach przekonywania posłów, niwelowania oporów wytworzonych przez
negatywny lobbyng oraz dopracowywania ostatecznej wersji projektu, przepisy
zostały przedwczoraj przyjęte przez podkomisję nadzwyczajną, a następnie w dniu
wczorajszym, przez Komisję Gospodarki.

Projekt ustawy przewiduje natychmiastowy zakaz prowadzenia działalności
gospodarczej w systemie konsorcyjnym (argentyńskim). Zakaz ma dotyczyć nie
istnienia firm jako takich, lecz wykonywania działalności z wykorzystaniem
metod systemu argentyńskiego. Poseł Szejnfeld zaproponował też, aby nie dawać
dwu letniego vacatio legis na wejście w życie wspomnianej ustawy, jak było
pierwotnie planowane, lecz wprowadzić zakaz natychmiast (ustawa ma wejść w
życie w ciągu 14 dni od dnia ogłoszenia). Umowy zawarte i ważne przed dniem
wejścia w życie ustawy miałyby być zrealizowane według zapisów w nich
zawartych.

Słuszność inicjatywy posła Platformy Obywatelskiej Adama Szejnfelda potwierdził
choćby ostatni tragiczny wypadek w Katowicach, gdzie frustracja jednego z
oszukanych klientów konsorcjum doprowadziła do postrzelenia dwóch pracowników
jednej z firm wykorzystujących system argentyński do wzbogacania się kosztem
nieświadomych zagrożeń klientów.

Adam St. Szejnfeld podkreśla, iż firmy tego rodzaju naruszają Konstytucję RP,
oraz wiele ustaw, m. in. Prawo bankowe, Kodeks cywilny, ustawę o kredycie
konsumenckim oraz ustawę o zakazie nieuczciwej konkurencji, skutecznie unikając
odpowiedzialności z kodeksu karnego, poprzez stosowanie licznych kruczków
prawnych, zmianę siedzib i pracowników, z „przepadaniem bez wieści” firm
włącznie. Państwo powinno więc wreszcie stanąć w obronie konsumentów i zakazać
tej działalności opartej na nikczemnych przesłankach. W sposób podobny
wcześniej zakazano działalność z wykorzystaniem lichwy, sprzedaży lawinowej czy
tworzenia piramid finansowych

CD:

Zakaz handlu bez zakazu pracy

W orzeczeniu z 2 czerwca 1994 r. Trybunał nie odniósł się jednak do relacji między przepisami zakazującymi sprzedaży w niedzielę a przepisami prawa pracy, które nie zakazywały pracy w tym dniu. Uczynił to pośrednio w wyroku z 28 lutego 1991 r. w sprawie C-332/89, w którym uznał, że przewidziany w art. 30 (28) TWE zakaz (odpowiednio skonstruowany) nie ma zastosowania do ustawodawstwa krajowego (francuskiego) niepozwalającego zatrudniać pracowników w sklepach detalicznych w niedzielę po godzinie dwunastej. Innymi słowy, przepisy prawa pracy ograniczające godziny pracy w sklepach detalicznych w niedzielę nie stanowią - co do zasady - środka o skutku podobnym do ograniczenia ilościowego. W tym samym orzeczeniu Trybunał wypowiedział pogląd, że do takich przepisów krajowych nie mają zastosowania przepisy TWE dotyczące swobody świadczenia usług (art. 55 do 66 TWE) ani też przepis art. 85 (obecnie art. 81) TWE dotyczący zakazu porozumień ograniczających konkurencję. W wyroku z 20 czerwca 1996 r. (C-418/93 i inne) Trybunał stwierdził ponadto, że przepis art. 52 (42) TWE statuujący swobodę prowadzenia działalności gospodarczej nie sprzeciwia się przepisom prawa krajowego zakazującym sprzedaży w niedzielę.

Tradycja, warunki i prawo

Z orzecznictwa Trybunału wynika jednoznacznie, że uregulowanie sprzedaży detalicznej w niedzielę należy do kompetencji państwa członkowskiego, które kieruje się z jednej strony własną tradycją i warunkami społeczno-gospodarczymi, w tym koniecznością organizacji czasu wolnego od pracy, z drugiej zaś wymaganiami prawa wspólnotowego, a mianowicie zasadą niedyskryminacji i zasadą proporcjonalności. Istotne jest jednak głównie to, że przepisy zakazujące sprzedaży w niedzielę nie stanowią - jako zasada - środka o skutku podobnym do ograniczenia ilościowego, a zatem nie ma do nich zastosowania przepis art. 28 TWE.

Na pytanie, co powinniśmy robić w niedzielę, prawo i orzecznictwo wspólnotowe nie udziela więc jednoznacznej odpowiedzi. Wydaje się, że mogłaby ona brzmieć: Czyńcie to, co możecie czynić w zgodzie z prawem krajowym, szanującym waszą tradycję, przyzwyczajenia i warunki oraz uwzględniającym europejskie standardy niedyskryminacji i proporcjonalności.

Autor jest profesorem na UMCS w Lublinie i sędzią Sądu Najwyższego

rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040831/prawo/prawo_a_10.html

Pub Słoneczko ul.Kochanowskiego 6 w Jaśle
Pub SŁONECZKO ul.Kochanowskiego 6

Od kilku dni jest czynny lokal Słoneczko przy ul. Kochanowskiego 6
w którym podaje się piwo. Znajduje się on w tym bloku, a jego drzwi
wejściowe – wyjściowe prowadzą bezpośrednio na dwa inne bloki, tj.
Kochanowskiego 2 i Floriańska 32.Poprzedni wlaściciel nie
przestrzegał warunków wydanej koncesji tj. lokal był otwarty po
północy,burdy pijackie,zakłócanie spoczynku nocnego.
Obecny właściciel już od pierwszego dnia nie przestrzega warunków
koncesji /mimo, że do niedawna był zatrudniony w policji i był
zobowiązany do przestrzegania prawa i egzekwowania go/tj. lokal jest
otwary do 2 w nocy, koncesja jest do godz.22,podaje się piwo osobom
co nie potrafią wstać nawet od stolika, wychodzą one słaniając się
na nogach,co trwa kilka godzin po godz.22 do 2 w nocy. ,przy tym
wrzeszcząc ,prowadzą głośne rozmowy – USTAWA z dnia 26 października
1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi

Art. 43. 1. Kto sprzedaje lub podaje napoje alkoholowe w wypadkach,
kiedy jest to zabronione, albo bez wymaganego zezwolenia lub wbrew
jego warunkom,
podlega grzywnie.
2. Tej samej karze podlega kierownik zakładu handlowego lub
gastronomicznego, który nie dopełnia obowiązku nadzoru i przez to
dopuszcza do popełnienia w tym zakładzie przestępstwa określonego w
ust. 1.
3. W razie popełnienia przestępstwa określonego w ust. 1 albo 2
można orzec przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były
własnością sprawcy, można także orzec zakaz prowadzenia działalności
gospodarczej polegającej na sprzedaży lub podawaniu napojów
alkoholowych.
4. Orzekanie w sprawach o przestępstwa określone w ust. 1 i 2
następuje na podstawie przepisów o postępowaniu karnym.

www.abc.com.pl/serwis/du/2007/0473.htm
Tak było ostatniej nocy,gdzie wiele osób nie mogło o własnych siłach
wyjść z lokalu ok.godz.2 ,zakłócając spoczynek nocny przez wiele
godzin,a mieszkancy bloków pracują i muszą wstać do pracy o godz.5
czy 6. Taki karygodny stan rzeczy musi ulec radykalnej poprawie,gdyż
w innym przypadku będą mieć zastosowanie wyzęj wymienione przepisy,
lącznie z wycofaniem koncesji. Nie może tak być, aby przez karygodne
prowadzenie tego lokalu cierpieli niewinni ludzie.

Powyższą sprawę przedstawia się organom samorządowym,które wydały
koncesję jak i organom policji,Sanepidu.

Gość portalu: elizabeth napisał(a):

> Słuchaj, jeśli sądzisz że kUL jest uczelnią prywatną, to dlaczego bierze
> dotacje od państwa?????

art. 1 pkt. 3 ustawy o szkolnictwie wyższym:

"Ustawy nie stosuje się do szkół wyższych i wyższych seminariów duchownych,
prowadzonych przez Kościół Katolicki, Z WYŁĄCZENIEM KATOLICKIEGO UNIWERSYTETU
LUBELSKIEGO, a także do szkół wyższych i wyższych seminariów duchownych,
prowadzonych przez inne kościoły i związki wyznaniowe, chyba że ustawy albo
umowy między Rządem a właściwymi władzami Kościoła Katolickiego lub właściwymi
władzami innych kościołów i związków wyznaniowych stanowią inaczej."

i art. 24 tejże ustawy:

"1.Uczelnia państwowa (patrz wyżej - przyp. P78) otrzymuje z budżetu państwa:
1)dotacje na działalność dydaktyczną uczelni, na kształcenie kadr oraz na
badania niezbędne dla prowadzenia działalności dydaktycznej i kształcenia kadr,
jak również na utrzymanie uczelni,
2)dotacje na inwestycje budowlane uczelni,
3)dotacje na badania własne,
4)środki na prowadzenie prac badawczych w określonych dyscyplinach i kierunkach
naukowych,
5)środki na prowadzenie określonych prac badawczych przez pracowników uczelni
lub ich zespoły,
6)środki na cele szczególne, przyznane na podstawie odrębnych przepisów.
2.Uczelnia może otrzymać inne dotacje celowe z budżetu państwa.
3.Dotacje, o których mowa w ust. 1 pkt. 1 i 2, przyznaje właściwy minister.
4.Dotacje i środki, o których mowa w ust. 1 pkt. 3-5, przyznaje właściwy
minister, jeżeli przepisy ustawowe regulujące finansowanie badań naukowych z
budżetu państwa nie stanowią inaczej.
5.Zasady udziału uczelni w korzystaniu ze środków, o których mowa w ust. 1 pkt.
5, określa senat uczelni.
6.Uczelnia samodzielnie dokonuje rozdziału dotacji na poszczególne cele, o
których mowa w ust. 1 pkt. 1 i 3."

Pretensje?? Do ustawodawcy - jeśli już.
Pozdrawiam

Jeżeli prowadzi Pani własną działalność gospodarczą i opłaca Pani składki
chorobowe, to pani Pani prawo do zasiłku z tytułu prowadzenia działalności
gospodarczej.Jednak proszę pamiętać że składka chorobowa dla prowadzącego
działalność gospodarczą nie jest obowiązkowa.Zatem proszę sprawdzić w
dokumentacji, czy opłaca Pani składki chorobowe, jeżeli tak - ma Pani prawo do
zasiłku.Nie należy mylić oczywiście składki zdrowotnej i składki chorobowej,
ponieważ to dwie różne sprawy.

Pracodawca zatrudniając na umowe o prace ma obowiązek opłacić składke chorobową
dla ZUSu.Zatem w przypadku umowy o prace - dostanie pani zasiłek.W przypadku
prowadzonej działalności też pani dostanie ( jeżeli składki chorobowe są
opłacane).Z tego wszystkiego wynika, że może Pani mieć dwa zasiłki.

" co w przypadku gdy wezme zwolnienie na etat a w międzyczasie nie przedłużą mi
umowy"

Gdzieś już o tym pisałem na forum.

Prawo do zasiłku chorobowego przysługuje nie tylko ubezpieczonemu, który stał
się niezdolny do pracy w czasie trwania ubezpieczenia, ale także po spełnieniu
określonych warunków po ustaniu tytułu ubezpieczenia, czyli np. po rozwiązaniu
umowy o pracę - od 1 lipca pojawiły się nowe przepisy.

Zasiłek chorobowy przysługuje także po ustaniu tytułu ubezpieczenia (np.po
rozwiązaniu umowy o pracę), w przypadku gdy:

a) niezdolność do pracy powstała w czasie trwania ubezpieczenia i trwa
nieprzerwanie również po ustaniu tytułu ubezpieczenia,

b) niezdolność do pracy powstała nie później niż w ciągu 14 dni od ustania
tytułu ubezpieczenia chorobowego i trwa bez przerwy co najmniej 30 dni,

c) niezdolność do pracy powstała nie później niż w ciągu 3 miesięcy od ustania
tytułu ubezpieczenia chorobowego, trwa nieprzerwanie przez co najmniej 30 dni,

Po rozwiązaniu umowy też Pani może mieć zasiłek, jeżeli spełni Pani warunki
zawarte w pkt.a,b,c.

Za Krzywdą jednogłośnie !
Sosnowieccy radni jednogłośnie odmówili podjęcia uchwały w sprawie
wygaśnięcia mandatu radnej Krystyny Krzywdy. Żądał tego od nich wojewoda
Lechosław Jarzębski, uważając że naruszyła ona tzw. antykorupcyjne przepisy
ustawy o samorządzie gminnym. Sprawa prawdopodobnie trafi do Wojewódzkiego
Sądu Administracyjnego.

Stanowiska wojewody, opartego na wykładni Rządowego Centrum Legislacji, nie
poprali sosnowieccy radni w uzasadnieniu powołując się na orzeczenie
rzeszowskiego ośrodka zamiejscowego NSA, który stwierdził, że radny może
prowadzić działalność gospodarczą na gruncie gminnym, którego użytkownikiem
wieczystym został przed objęciem mandatu. Tak było z gruntami "Lokum" i
mandatem Krystyny Krzywdy. Podobne są zapisy rządowego projektu nowelizacji
ustaw "antykorupcyjnych". - Sama nowelizacja ustawy potwierdza fakt, iż jest
ona wątpliwa prawnie - podkreślał Tadeusz Topór, radca prawny magistratu.

Wojewoda prawdopodobnie 30 dni po doręczeniu wezwania o uchylenie mandatu
Krystyny Krzywdy (dotarło 22 czerwca) wyda tzw. zarządzenie zastępcze. Będzie
je można jednak zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, co
zapowiadają sosnowieccy radni w uzasadnieniu swojej odmowy.

Krystyna Krzywda przez półtora roku (od marca jest na emeryturze) łączyła
mandat radnej z prezesowaniem Spółdzielni Mieszkaniowej "Lokum", która ma w
użytkowaniu wieczystym dwanaście gminnych działek. Wojewoda uznał, że w ten
sposób złamała zakaz prowadzenia działalności gospodarczej na majątku gminy.
Spółdzielnia wynajmująca mieszkania, garaże czy lokale użytkowe taką
działalność właśnie prowadzi. Tym samym, zdaniem wojewody, Krystyna Krzywda
przestała być radną trzy miesiące od złożenia ślubowania, czyli w połowie
lutego 2003 r.

źródło: Dziennik Zachodni

Sama mam ten problem. Jeszcze się w tym nie łapię, ale powinno się mieć NIP
unijny (nadawany jest w odpowiadającym Urzędzie Skarbowym) i orientować się w
przepisach prowadzenia działalności gospodarczej we Włoszech, bo to ich
przepisy wówczas obowiązują. Pozdr

"interwencji ubocznej gminy po stronie powoda" ?

Ja juz tego wszystkiego nawet nie komentuje, ot, prasówka.
Ale nie zgadzam sie że działanie gminy jest bez sensu.
Sens jest.
Czytelny.
Prosty.
Wyraźnie okreslony - zysk.

np:
>od miasta kupiła ją prywatna firma zajmująca się kupnem i wynajmem
nieruchomości. W budynku już nie ma lokatorów<

A co do definicji polecam dzisiejsza Rzepe, pasuje jak tu ulał

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041215/prawo/prawo_a_11.html
Partie polityczne Zakaz działalności gospodarczej

Lokale partyjne nie do wynajęcia

Zakaz wynajmowania przez partie polityczne własnych lokali jest zgodny z
konstytucją. Tak orzekł 14 grudnia Trybunał Konstytucyjny po rozpatrzeniu
wniosku grupy posłów na Sejm RP.

Posłowie z Polskiego Stronnictwa Ludowego zakwestionowali zawarte w ustawie o
partiach politycznych przepisy zakazujące partiom działalności gospodarczej oraz
określające katalog dozwolonych dochodów z partyjnego majątku. Za
niekonstytucyjne uznali dopuszczenie przez prawo użyczania posiadanych przez
partie nieruchomości i lokali jedynie na biura poselskie, senatorskie oraz biura
radnych gminy, powiatu lub województwa.

- W praktyce oznacza to zakaz pozyskiwania przez partie polityczne dochodów z
odpłatnego udostępniania innym własnych nieruchomości okresowo
niewykorzystywanych na cele statutowe - mówił na rozprawie reprezentujący posłów
PSL radca prawny Błażej Wierzbowski. A to oznacza naruszenie konstytucyjnej
zasady wolności działania partii politycznych bez ważnego, uzasadnionego
interesem publicznym i racjonalnego powodu. - Wprowadzone przez ustawodawcę
ograniczenia naruszają istotę prawa własności - argumentował prof. Wierzbowski.

Zakazu prowadzenia wszelkiej działalności gospodarczej przez partie polityczne
bronił w imieniu marszałka Sejmu pos. Marcin Wnuk. Wniosek kolegów z PSL uznał
on za ważny dlatego, że pozwala Trybunałowi ostatecznie i jednoznacznie
rozstrzygnąć problem, który jest powodem wielu poselskich kontrowersji. Również
prokurator generalny, którego reprezentował prok. Zbigniew Szcząska, uważa, że
zakaz prowadzenia działalności gospodarczej przez partie służy zapewnieniu
przejrzystości ich finansowania i jest społecznie akceptowany. Trybunał ocenił,
że istotą wniosku posłów PSL jest oczekiwanie, iż TK przyzna partiom uprawnienie
do wynajmowania ich nieruchomości okresowo niewykorzystywanych na cele
statutowe. - Spełnienie tego żądania wykracza jednak poza kompetencje TK -
stwierdził w uzasadnieniu wyroku sędzia TK Jerzy Stępień.


Ubezpieczeni będący równocześnie płatnikami składek na ZUS mogą uzyskać
umorzenie należności, jeśli wykażą, że ze względu na stan majątkowy i sytuację
rodzinną nie są w stanie ich uregulować.

Możliwość takich umorzeń stworzyła uchwalona na początku tego roku nowelizacja
ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2003 r. nr 56, poz. 498).
Okoliczności uzasadniające rezygnację ZUS z dochodzenia swoich należności od
ubezpieczonych opłacających samodzielnie składki na ubezpieczenie społeczne
precyzuje zaś wchodzące dziś w życie rozporządzenie ministra gospodarki, pracy i
polityki społecznej (Dz. U. nr 141, poz. 1365).

Przede wszystkim chodzi tu o sytuację, w której uregulowanie składek pozbawiłoby
ubezpieczonego i jego rodzinę możliwości zaspokojenia niezbędnych potrzeb
życiowych. Powodem umorzenia składek będą też straty materialne (poniesione np.
w wyniku klęski żywiołowej), które doprowadziły do tego, że opłacenie należności
byłoby równoznaczne z pozbawieniem możliwości dalszego prowadzenia działalności
pozarolniczej. Powodem umorzenia może być też konieczność sprawowania opieki nad
przewlekle chorym członkiem rodziny, pozbawiająca możliwości zarobkowania
pozwalającego na uregulowanie składek. Przy czym za członka rodziny uważa się w
tym wypadku osoby wspólnie zamieszkujące i gospodarujące - zarówno spokrewnione,
jak i niespokrewnione, lecz pozostające w faktycznym związku ze zobowiązanym do
opłacania składek.

Przepisy rozporządzenia dotyczą zarówno płatnika składek, jak i jego następcy
prawnego, któremu ZUS wydał stosowną decyzję, a także osoby trzeciej, na którą
została przeniesiona odpowiedzialność za zobowiązania płatnika składek. Warto
też zauważyć, że mówią one o należnościach ZUS w ogóle, a nie tylko o długach
wobec niego. J.K.
Rzeczpospolita 13.08.03 Nr 188

No to ciekawe , bo ja się nigdzie nie mogę doczytać, że firma musi
istnieć pół roku aby przyjać stażystę. Wiem , że wymóg półrocznego
prowadzenia działalności obowiązuje na pewno w przypadku ubiegania
się o refundację kosztów wyposażenia czy doposażenia stanowiska
pracy.
Natomiast wg. nowoobowiązujacego rozporządzenia w sprawie
szczegółowych warunków odbywania stażu ( link poniżej )

www.lex.com.pl/serwis/du/2009/1160.htm
Uprawnionym podmiotem do zorganizowania stażu są podmioty wymienione
w art. 53 ust.1 i 8 oraz art. 61a ust. 1 ustawy o promocji
zatrudnienia
Czyli :

Art. 53. 1. Bezrobotnych, o których mowa w art. 49, starosta może
skierować do odbycia stażu przez okres nieprzekraczający 6 miesięcy
do pracodawcy, rolniczej spółdzielni produkcyjnej lub pełnoletniej
osoby fizycznej, zamieszkującej i prowadzącej na terytorium
Rzeczypospolitej Polskiej, osobiście i na własny rachunek,
działalność w zakresie produkcji roślinnej lub zwierzęcej, w tym
ogrodniczej, sadowniczej, pszczelarskiej i rybnej, w pozostającym w
jej posiadaniu gospodarstwie rolnym obejmującym obszar użytków
rolnych o powierzchni przekraczającej 2 ha przeliczeniowe lub
prowadzącej dział specjalny produkcji rolnej, o którym mowa w
ustawie z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym
rolników (Dz. U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291, z późn. zm.).

Art. 53.8
Przepisy ust. 1-7a stosuje się odpowiednio do organizacji
pozarządowych.

Art. 61a. 1. Bezrobotny może być skierowany do odbywania stażu,
przygotowania zawodowego dorosłych oraz do prac interwencyjnych
do przedsiębiorcy niezatrudniającego pracownika na zasadach
przewidzianych dla pracodawców

Czyli ten art.61a dotyczy Ciebie jako jedoosobową działalność
gospodarczą , bo nie jesteś pracodawcą jeśli nie zatrudniasz
parcowników , ale nic tu nie ma o czasie prowdzenia działaności,
natomisat na pewno jest zapis w tym nowym rozporządzeniu, że przy
jedoosobowej DG możesz przyjąć jednego stażystę.

No i teraz bądz tu mądry:) Z jakiego miasta jesteś ?Ja się zapytam o
to u siebie w urzędzie w Warszawie , mam teraz takiego „opiekuna”
bo ja dostanę dotacje dla bezrobotnych. Jak podpisałam umowę to mi
wręczono jakieś płyty i ulotki dla potencjalnego pracodawcy
zachęcające do tworzenia miejsc pracy i przyjmowania stażystów i już
teraz nie kumam czy oni sami wiedzą co robią ?:)
Pozdrawiam.

Witam,
wklejam :
Ubezpieczeni będący równocześnie płatnikami składek na ZUS mogą uzyskać
umorzenie należności, jeśli wykażą, że ze względu na stan majątkowy i sytuację
rodzinną nie są w stanie ich uregulować.

Możliwość takich umorzeń stworzyła uchwalona na początku tego roku nowelizacja
ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2003 r. nr 56, poz. 498).
Okoliczności uzasadniające rezygnację ZUS z dochodzenia swoich należności od
ubezpieczonych opłacających samodzielnie składki na ubezpieczenie społeczne
precyzuje zaś wchodzące dziś w życie rozporządzenie ministra gospodarki, pracy i
polityki społecznej (Dz. U. nr 141, poz. 1365).

Przede wszystkim chodzi tu o sytuację, w której uregulowanie składek pozbawiłoby
ubezpieczonego i jego rodzinę możliwości zaspokojenia niezbędnych potrzeb
życiowych. Powodem umorzenia składek będą też straty materialne (poniesione np.
w wyniku klęski żywiołowej), które doprowadziły do tego, że opłacenie należności
byłoby równoznaczne z pozbawieniem możliwości dalszego prowadzenia działalności
pozarolniczej. Powodem umorzenia może być też konieczność sprawowania opieki nad
przewlekle chorym członkiem rodziny, pozbawiająca możliwości zarobkowania
pozwalającego na uregulowanie składek. Przy czym za członka rodziny uważa się w
tym wypadku osoby wspólnie zamieszkujące i gospodarujące - zarówno spokrewnione,
jak i niespokrewnione, lecz pozostające w faktycznym związku ze zobowiązanym do
opłacania składek.

Przepisy rozporządzenia dotyczą zarówno płatnika składek, jak i jego następcy
prawnego, któremu ZUS wydał stosowną decyzję, a także osoby trzeciej, na którą
została przeniesiona odpowiedzialność za zobowiązania płatnika składek. Warto
też zauważyć, że mówią one o należnościach ZUS w ogóle, a nie tylko o długach
wobec niego. J.K.
Rzeczpospolita 13.08.03 Nr 188

Dzień dobry,
Rozumiem Pana dylemat. Wykonywanie umów o dzieło na pewno chroni Pana przed
wydatkami na ZUS (koszt składek) ale nie chroni w razie nieszczęśliwych
zdarzeń, czego Panu na pewno nie życzę. Zarejestrowanie działalnosci
gospodarczej wiąże się z kolei z kosztami. Zgodnie z przepisami ustawy o
systemie ubezpieczeń społecznych prowadzenie działalności gospodarczej rodzi
obowiązek ubezpieczeń społecznych i konieczność odprowadzania składek, od
podstawy wymiaru, stanowi zadeklarowana kwota, nie niższa jednak niż 60%
przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w poprzednim kwartale.
Ale:
Zgodnie z art. 18 a w/w ustawy podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia
emerytalne i rentowe w/w grupy ubezpieczonych, w okresie pierwszych 24 miesięcy
kalendarzowych od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej
stanowi zadeklarowana kwota, nie niższa niż 30 % kwoty minimalnego
wynagrodzenia. Przepisy nie mają zastosowania do osób, które:
1)prowadzą lub w okresie ostatnich 60 miesięcy kalendarzowych przed dniem
rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej prowadziły pozarolniczą
działalność,
2)wykonują działalność gospodarczą na rzecz byłego pracodawcy, na rzecz którego
przed dniem rozpoczęcia działalności gospodarczej w bieżącym lub w poprzednim
roku kalendarzowym wykonywały w ramach stosunku pracy lub spółdzielczego
stosunku pracy czynności wchodzące w zakres wykonywanej działalności
gospodarczej.
Podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne dla tych osób w czerwcu,
lipcu i sierpniu 2006 r. stanowi zadeklarowana kwota, nie niższa niż 269,73 zł
(30% kwoty minimalnego wynagrodzenia w 2006 r.). Za czerwiec, lipiec i sierpień
2006 r. składka na ubezpieczenia społeczne wyżej wymienionych osób nie może być
niższa niż:
-52,65 zł (tj. 19,52%) na ubezpieczenie emerytalne
-35,06 zł (tj. 13%) na ubezpieczenia rentowe
- 6,61 zł (tj. 2,45%) na ubezpieczenie chorobowe
Czyli w okresie 24 miesiecy prowadzenia działalności gospodarczej (jesli
spełnia Pan wszystkie warunki) koszt ponoszonych składek mieścić się bedzie w
podanej przez Pana kwocie.
O szczegóły proszę się zgłosić do najbliższej placówki ZUS
Ponadto opis narzędzi, które możemy uzywać do dobrowolnego oszczędzania na
emeryturę, znajdzie Pan w wątku nr 25 "Czy warto wchodzić w III filar"
Pozdrawiam

skład podatkowy

"Słyszałem, że nowe przepisy wprowadzają pojęcie składu podatkowego. Czym się
różni od składu celnego i kto może go prowadzić? Tomasz B. Od 1 maja obowiązują
przepisy nowej ustawy o podatku akcyzowym, która to wprowadza kilka zupełnie
nowych pojęć, w tym – składu podatkowego. Jest to instytucja nieuregulowana
wcześniej w polskim ustawodawstwie. Skład podatkowy to określone w specjalnym
zezwoleniu miejsce, podlegające szczególnemu nadzorowi podatkowemu, w którym
wyroby akcyzowe zharmonizowane (tj. paliwa silnikowe, oleje opałowe i gaz,
napoje alkoholowe, wyroby tytoniowe) są objęte procedurą zawieszenia poboru
akcyzy. Takie składy służą do prowadzenia działalności w zakresie produkcji,
przetwarzania lub magazynowania wymienionych wyrobów akcyzowych. Zainteresowani
(np. podmioty gospodarcze produkujące takie wyroby akcyzowe) prowadzeniem
składu podatkowego, zgłaszają się z wnioskiem do naczelnika urzędu celnego. To
właśnie w urzędzie celnym wydawane są zezwolenia na ich prowadzenie. Zezwolenie
musi zawierać: numer akcyzowy, rodzaj działalności, rodzaj wyrobów akcyzowych
zharmonizowanych, lokalizację składu podatkowego, wysokość zabezpieczenia
akcyzowego i termin obowiązywania. Na terenie działania bialskiej Izby Celnej
funkcjonuje już 48 składów podatkowych. Jeżeli prowadzący skład planuje wysyłkę
z niego towaru, musi o tym zawiadomić naczelnika urzędu celnego najpóźniej na
trzy dni przed planowanym dokonaniem wysyłki. Do partii towaru wyprowadzanej ze
składu podatkowego w procedurze zawieszenia poboru akcyzy, załącza się
Administracyjny Dokument Towarzyszący (ADT), służący do przemieszczania towarów
akcyzowych (można posługiwać się też innymi dokumentami, typu SAD, karnet TIR,
ATA). Prowadzący skład ma obowiązek ewidencjonowania dokumentów. Zakończenie
procedury zawieszenia poboru akcyzy następuje po dostarczeniu towaru do
odbiorcy oraz jednoczesnym potwierdzeniu karty ADT przez urząd celny. Za
tydzień o nowym systemie poboru akcyzy w tzw. procedurze zawieszonej. [...]"

Widze, że nie rozumiesz czym jest wolny rynek
Kazdy robol jesli bedzie niezadowolony ze swojej pracy czy tez płacy ma PRAWO
odejść! Nikt mu nie nakazuje pracować, ma prawo do pracy i tylko tyle!

Wolny rynek to nie tylko wymiar płacy! Wolny rynek oznacza ze promowane jest (i
nagradzane korzysciami finansowymi) pracowitość, umiejetnosci, inteligencja,
pomyslowość, przedsiebiorczość, praca a nie układy, dojscia, plecy. Wolny rynek
czyli takze odpowiednie warunki do prowadzenia dzialalnosci gospodarczej
zagwarantowane przez państwo (SPRAWIEDLIWOŚĆ, WOLNOSC WYBORU, BEZPIECZENSTWO
itp) pozwala na rozwój, w przeciwienstwie do reglamentowanego,
ukierunkowywanego, prowadzonego za rączke kapitalizmu socjalistycznego.

Owszem, kapitalizm mamy - kapitał decyduje, rządzi, daje mozliwosci ale to nie
oznacza ze mamy wolny rynek! Skoro praca opodatkowana jest w 50%, są drakonskie
przepisy, koncesje, pozwolenia, oplaty, wszechwładza urzędów i najwazniejsze -
wysokie podatki oraz zle funkcjonujący wymiar sprawiedliwosci to kapitalizm nie
ma szansy pokazac tego na co go stać!

Wiekszosci wydaje sie ze jak sie skonczyłą komuna to teraz mamy krwiozerczy
kapitalizm! Otóz nie mamy i dlugo miec nie bedziemy! Narody ktore poszly drogą
wolnego rynku dzisiaj są bogate, rozwijają sie, bogacą. Socjalne jesli rozwijają
to slamazarnie, z takich panstw ludzie uciekają do wolnorynkowych. Oczywiscie
nie ma idealnego panstwa z gospodarką idealnie wolnorynkową ale wiele krajów
zblizylo sie do ideału i teraz rozwijają sie w tempie 15% rocznie tak jak
Tajwan! Na tajwanie nie ma związków zawodowych, zasilków, jak nie pracujesz to
jestes biedny ale biednych jest tam 2%!!! Dlaczego? Kazdy liczy na siebie, kazdy
ma mozliwosc zalozyc biznes i dzieki przyjaznemu panstwu te biznesy obecnie
zalewają nas swietnym sprzetem elektonicznym.

Jaka bedzie przyszlosc biznesu w Polsce?
Roman Kulczyk jest jednym z poszkodowanych ludzi biznesu z "wyzszej pólki". To
od takich ludzi zalezy czy bezrobocie w Polsce bedzie 5 - 10 - a moze 20 %. Im
gorszy sposób traktowania naszych firm tym wyzsze bezrobocie...

To bardzo gorszace i doglebnie oburzajace w jaki sposób zostal on potraktowany
przez urzad podatkowy. Jest to podcinanie galezi na której sie samemu siedzi.
Co za idiota (tak, totalny oblakany idiota!) wprowadzil te przepisy o
nagradzaniu bezmózgowych urzedników za urzadzanie sobie polowan na polskich
biznesmenów!!!

Stala sie rzecz straszna i przerazajaca, przerazajaca takze dlatego, ze nawet
dzis, po wyroku uniewinniajacym, jest nadal tak wielu idiotów, którzy nie widza
jak straszna krzywda stala sie nam POLAKOM i dla czlowieka/ludzi, którzy sa
krwia i sola tej ziemi!!! To od nich zalezy nasza przyszlosc - od tych, którzy
wsród nas potrafia myslec i DAWAC NAM MIEJSCA PRACY!

Wiem, ze pan Roman rzada 1,4 mln zlotych i ze w koncu konców te pieniadze
zostana wziete z naszych kieszeni (t.zw. podatników). W wielu innych wypadkach
mialbym z tym duzy problem, lecz tu, w tym wypadku w ogóle sie nie waham, aby
wynagrodzic panu Romanowi jego krzywde i jednoczesnie w ten sposób zachecic do
prowadzenia dzialalnosci gospodarczej.

Nie wystarczy wyplacic! Trzeba duzymi slowami tego czlowieka i jemu podobnych
przeprosic i przywrócic mu/im wiare w prawodastwo, prawo i to, ze nie bedzie
karany, za to, ze wyrzadza dobro TEMU KRAJOWI. Ze przynosi nam tak potrzebne
miejsca pracy.

Takich ludzi jak pan Roman Kluska trzeba szanowac i o takich ludzi trzeba
bardzo dbac i w ten sposób pokazywac innym, ze biznesemni sa ELITA naszego
Kraju. Biznesmeni uczciwi, dajacy miejsca pracy i takze placacy podatki. Tacy
uczciwi ludzie bizesu sa sola naszej Ziemi, Polskiej Ziemi!

To rada powinna była podejąć uchwałe w 2003 r.
Drodzy Forumowicze!

Poniżej przepisy dotyczące wygaśnięcia mandatu radnego. Rada Miasta Marki miała
obowiązek najpóżniej do marca 2003 r. podjąc uchwały o wygasnięciu mandatów
radnych, którzy prowadzili działanosc gospodarczą z wykorzystaniem mienia
gminy. Oznacza to, że marcu 2003 r. z mocy prawa mandaty radnych powinni
stracić m.in. Tadeusz Sienkiewicz (jest członkiem i prezesem spółdzielni, która
ma w dzierżawie wiczystej majątek gminy)i Teresa Sobolewska (ma 16 udziałów w
spółce z o.o. Marecki Osrodke Zdrowia, która wykorzystuje budynek osrodka
należący do gminy).
W obu przypadkach rodzi się podejrzenie, że czynsz za dzierżawę jest niski i w
ten sposób władza wykonawcza (burmistrz) wpływa na przychylnosc radnych. Stąd
jest zakaz prowadzeni przez radnych działaności gospodarczej z wykorzystaniem
majątku gminy.

Za działania rady największa odpowiedzialność ponosi jej przewodnicząca Maria
Przybysz Piwko. Jej obowiązkiem było zareagować na łamanie prawa. Nie
zareagowała jednak, bo to przecież krewna burmistrza JW.

Pozdrawiam

Jerzy Krajewski

WYGAŚNIĘCIE MANDATU RADNEGO

Art. 190.

Wygaśnięcie mandatu radnego następuje wskutek:

1) odmowy złożenia ślubowania;

2) pisemnego zrzeczenia się mandatu;

2a) naruszenia ustawowego zakazu łączenia mandatu radnego z wykonywaniem
określonych w odrębnych przepisach funkcji lub działalności;

3) utraty prawa wybieralności lub braku tego prawa w dniu wyborów;

4) prawomocnego skazującego wyroku sądu, orzeczonego za przestępstwo umyślne;

5) śmierci.

Wygaśnięcie mandatu radnego w przypadkach określonych w ust. 1 stwierdza rada w
drodze uchwały, najpóźniej w 3 miesiące od wystąpienia przyczyny wygaśnięcia
mandatu.

W przypadkach określonych w ust. 1 pkt 1 i 3 przed podjęciem uchwały o
wygaśnięciu mandatu należy umożliwić radnemu złożenie wyjaśnień.

Uchwałę rady o wygaśnięciu mandatu radnego doręcza się niezwłocznie
zainteresowanemu i przesyła wojewodzie oraz komisarzowi wyborczemu.

Jeżeli radny przed dniem wyboru wykonywał funkcję lub prowadził działalność, o
której mowa w ust. 1 pkt 2a, obowiązany jest do zrzeczenia się funkcji lub
zaprzestania prowadzenia działalności w ciągu 3 miesięcy od dnia złożenia
ślubowania.

W przypadku niezrzeczenia się funkcji lub niezaprzestania prowadzenia
działalności przez radnego w terminie, o którym mowa w ust. 5, rada stwierdza
wygaśnięcie mandatu radnego, w drodze uchwały, najpóźniej po upływie miesiąca
od upływu tego terminu.
Art

Ja juz pisalam ci , ze nie znam przepisow obowiazujacych w egipcie i nie
wypowiadalam sie na ten temat. Ale jesli chodzi o znajomosc ustawy to jest ona
przepisem polskiego prawa i obowiazuje na naszym terytorium:

Art. 1. Ustawa określa warunki świadczenia, przez przedsiębiorców krajowych i
zagranicznych, usług turystycznych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a
także za granicą, jeżeli umowy z klientami o świadczenie tych usług są
zawierane na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Art. 2. Przedsiębiorcy zagraniczni mogą świadczyć usługi turystyczne na
terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na warunkach określonych w ustawie i
wyłącznie przez przedstawicielstwo utworzone zgodnie z odrębnymi przepisami
dotyczącymi prowadzenia działalności gospodarczej na terytorium
Rzeczypospolitej Polskiej przez przedstawicielstwa przedsiębiorców
zagranicznych.

Jesli dokladnie czytalas ustawe to powinnas zauwazyc czego konkretnie dotyczy
ustawa.

Jak juz powiedzialam nie znam sie na prawie obowiazujacym w egipcie ale np. we
wloszech zeby pracowac jako accompagnatrice turistica- zaznaczam nie guida (
pzewodnik bo wcele nie pomylilam pojec i doskonale wiem jaka jest roznica
miedzy pilotem i przewodnikiem) powinnas zadac odpowiedni egzamin :
www.provincia.sp.it/Area_legale/Leggi/LEGGE%20REGIONALE%2023%20dicembre%
201999%20n.44.pdf#search='accompagnatrice%20turistica%20legge' zgodnie z ich
ustawa mozesz tylko towarzyszyc grupom turystow z zagranicy ...zatrudnic sie w
ich biurze i swiadczyc na ich terenie takie uslugi musisz zdac przewidziany
przez ich prawo egzamin regionalny. Mysle , ze wiele krajow niestety posiada
takie przepisy.
Mam nadzieje, ze teraz juz zrozumialas na czym polega roznica o ktorej mowilam.

Witaj,
z Twego postu widzę, iż przeczytałeś przepis art. 30 ust. 1 ustawy o
usługach turystycznych, ale nie do końca. Klucz wydaje się tkwić w
słowach: "jeżeli umowa nie stanowi inaczej". Teoretycznie więc
wydaje się możliwe niezapewnienie takiej grupie opieki pilota (lub
przewodnika - w wypadku wycieczek krajowych). Tylko po co? Chyba ze
względu na oszczędności, a przy dzisiejszej możliwości komunikowania
się w razie jakiś trudności może to uczynić bezpośrednio BP. Jeśli
jednak uczestnik w reklamacji podniesie fakt braku opieki na miejscu
(np. w obcym kraju, przy braku znajomości języka) - co wtedy? Czy
skórka warta wyprawki?...
W podanym przypadku, przy braku klasycznego programu turystycznego
czy krajoznawczego, przedstawiona sytuacja braku pilota wydaje się
możliwa. Pozostaje natomiast otwartym pytanie, dlaczego
stowarzyszenie (pozostańmy przy tai chi) samo nie zorganizowało
wyjazdu, np. w ramach swej działalności statutowej. Wówczas nie
miałyby zastosowania przepisy ustawy o usługach turystycznych (art.
1, art. 30 ust. 1: "Organizatorzy turystyki podlegający uzyskaniu
zezwolenia..." oraz art. 4: "Działalność GOSPODARCZA, polegająca na
organizowaniu imprez turystycznych...").
Na marginesie: BP MUSI zawrzeć na rzecz WSZYSTKICH uczestników
wyjazdu zagranicznego umowę ubezpieczenia NNW i KL, nawet jeśli
WSZYSCY uczestnicy imprezy do innego kraju UE mają prawo do opieki
medycznej, gdyż są objęci ubezpieczeniem społecznym w Polsce (np. z
tytułu zatrudnienia lub prowadzenia działalności gosp.).
Stowarzyszenie takiego obowiązku nie ma, gdyż nie dotyczą go
przepisy ustawy o usługach turystycznych, bo wyjazd jest np.
organizowany w ramach działalności statutowej.
Sprawa strony umowy o pilotowanie wydaje się jasna: jeśli wyjazd
organizuje BP (choć na zlecenie stowarzyszenia - pozostańmy przy tai
chi), to ono powinno podpisać umowę z pilotem.
Pozdrawiam 13

Bzdurzysz, to nie jest lincz, tylko zyczliwosc - ostrzegamy przed wpadnieciem w
bagno prowadzenia dzialalnosci gosp. w tym chorym, antyprzedsiebiorczym kraju.
Jak takas madra, to zaloz firme, plac ZUSy, prowadz ksiegowosc, wgryzaj sie w
przepisy, zatrudnij legalnie pracownikow, etc.

cd
Nie powiedziałem, że oni się znają na VAT. Powiedziałem, że są raczej
inteligentni. Raczej inteligenty człowiek powinien pojąć system podatkowy w
ciągu 5 minut, bo trzeba pamiętać, że społeczeństwo składa się w conajmniej
połowie z ludzi mniej inteligentnych, do których te przepisy też są adresowane.
Na dodatek tych mniej inteligentnych zwykle nie stać na doradcę podatkowego lub
księgową.

I wracając do przykładu z rzecznikiem prasowym - kiedyś nie było
> wolnej prasy to nie byli potrzebni. Dzisiaj jeden artykuł może firmę
zniszczyć.
>
> To koszt i ryzyko prowadzenia działalności - taki sam jak posiadania działu
HR
> czy właśnie rzetelnego prowadzenia księgowości. Takie czasy, choć wszystko
> oczywiście zależy od wielkości firmy. Małe firmy mają dośc dużo udogodnień
> (ryczałty itp), żeby sie skomplikowaniem przepisów nie martwić. Natomiast jak
> kogoś na to nie stać, żeby w firmie dbać o jakość (np poprzez haacp) czy
> wizerunek firmy czy wreszcie o dobrego księgowego - wypada z gry, taka jest
> przecież istota liberalnego kapitalizmu, że na rynku przetrwają najsilniejsi.

Przepraszam, to jest taki misz-masz, że nie wiem, od czego zacząć odkręcanie.
Albo może: przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem o zatrudnianiu księgowych.
Nie wiem, co skomplikowane przepisy podatkowe mają wspólnego z kapitalizmem i
walką konkurencyjną oprócz tego, że ją utrudniają.

A
>
> sądząc z poglądów (podatek pogłówny) to liberałem zapewne jesteś.

Sądząc z poglądów, jesteś etatystą. Czy to nas dokądś prowadzi?

Spółka z o.o. jak sama nazwa wskazuje ogranicza odpowiedzialność właścicieli do
wkładu założycielskiego (obecnie min. to 50.000zł) Krótko mówiąc, jezeli Twój
interes się nie powiedzie i narobisz długów, wierzyciele mogą ściągać te długi
do tej kwoty a nie z całego Twojego prywatnego majątku jak to się dzieje w
większości innych form prawnych prowadzenia działalności.

Jeżeli chcecie prowadzić działaność z przyjaciółmi i zawiązywać spółkę macie do
wyboru:
- spółkę cywilną - trzeba pamiętać o bardzo ściśle spisanej umowie, nie jest
wprawdzie konieczna ale między wspólnikami róznie bywa...
- spółkę jawną - j.w. (umowa koniecznie na piśmie) - koszt rejestracji w
Krajowym Rejestrze Sądowym 1000 zł + 500 zł za ogłoszenie w Monitorze, niestety
nie wiem jak to wygląda w Urzędzie Skarbowym ale na pewno płaci się jakiś
procent od wniesionego kapitału do spółki
- spółkę komandytową - całkiem fajna spółka, jesli jedna strona ma pomysł a
druga kapitał...

są jeszcze spółki: komandytowo-akcyjna i akcyjna ale to chyba nie dla Was...

Odwiedzić musisz:
1. Urząd Miasta (od spółki jawnej w górę - Krajowy Rejestr Sądowy) - koszt
rejestracjii - 100 zł - warto wpisać jak największy zakres prowadzenia
działalności, zmiany są płatne
2. Urząd Statystyczny (chodzi o numer REGON) - koszt rejestracji - darmo - tu z
kolei jak najwęższy zakres prowadzenia działalności - od PKD mogą zależeć
składki na ZUS np. w przypadku pracowników
3. Urząd Skarbowy - koszt rejestracji - różnie, zależy od formy prowadzenia
działalności - tu określasz formy opłacania podatku dochodowego i kwestię Vat,
najlepiej wczesniej zasięgnąć porady w biurze rachunkowym
4. ZUS - koszt rejestracji - darmo
5. Bank - konto firmy (wcześniej trzeba wyrobić pieczątkę) - warto wziąć pod
uwagę: oprocentowanie rachunku, koszty przelewów i prowadzenia rachunku itd.
6. Sanepid - koszty rejestracji uzaleznione od pracy inspektora sanitarnego,
mogą dojść koszty jakichś kursów itp.
7. Straż pożarna - sorry, tu nic nie wiem o kosztach, najlepiej przejść się do
dzielnicowej straży pożarnej i tam powinni wszystko wiedzieć.
8. Inspekcję pracy jeżeli zatrudniasz pracowników.

Najlepiej wrzuć w wyszukiwarkę hasła:
formy prowadzenia działalności, zakładanie własnej firmy, własna firma, moja
firma itp. Stron publikujących porady dla początkujących jest naprawdę sporo,
tylko patrz na aktualizację, przepisy zmieniają się co chwilę.