Wyniki wyszukiwania dla zapytania: przepływ objętościowy

Tu żadnej filozofii nie ma.
Jest blok z kawłka aluminium lub miedzi. Wewnątrz grzałka 500-1500W
sterowana termostatem. Temperatura nie pamiętam jaka, bodajże 280 stopni
Celsjusza.
W bloku znajduje się wywiercony otwór, stanowiący komorę dymną. Komora ta
z
jednej strony zamknięta jest dyszką z małym otworkiem o średnicy ok.
1-2mm,
a z drugiej drugą dyszką o podobnej średnicy oraz miedzianym wężykiem,
którym pompowany jest płyn do tej komory. Póki jest pompowany to maszyna
dymi jak przestaniesz pompować to przestaje dymić.


A tak na oko - jak duża (objętościowo) jest ta komora ? I jak duży blok ?
Dla grzałki tej mocy to chyba musi być dośc duże ? Bo tak sobie liczę, ze
dla wody grzałka 1kW odparowywała by teoretycznie zaledwie 0,4ml wody na
sekundę. Przy tak małym przepływie po co jest więc pompka ? Musi być też
cisnienei aby dym się pojawił ?




A tak na oko - jak duża (objętościowo) jest ta komora ? I jak duży blok ?
Dla grzałki tej mocy to chyba musi być dośc duże ? Bo tak sobie liczę, ze
dla wody grzałka 1kW odparowywała by teoretycznie zaledwie 0,4ml wody na


to nie jest woda, wiec moze ciut wiecej.

sekundę. Przy tak małym przepływie po co jest więc pompka ? Musi być też
cisnienei aby dym się pojawił ?


Byc moze w tym sie odpowiedz kryje - pracujac na okraglo nie dalby
rady, wiec trzeba zakumulowac cieplo w bloku i potem wlac troche
plynu. A zeby wlac to i tak trzeba choc elektrozawor, wiec z pompka
mniej roboty.

Swoja droga - nie ma jakis ultradzwiekowych ?

J.




Witam
Prawdopodobne, że przyczyną lokalnego uwalnianaia się bąbelków , jest nie
równomierne nasycenie piwa CO2, któym w pubach pompuja piwo z beczki , przez
kranik do kufla. Duże zaburzenia przepływu na drodze beczka - kranik - kufel,
plus ciśnienie CO2, daje dużą niejednorodność nasycenia. Obszar intensywnie
nasycony jest lżejszy, działa też zapewne wewnątrz kufla unoszenie
spowodowane lokalnymi różnicami temperatur i stąd wędrówka źródła bąbelków.
Wiele wyjasniła by praca np  :

"Badanie porównawcze anizotropii objętościowej, procesów uwalniania
substancji gazowych z cieczy, na przykładzie browaru z knajpy i browaru z
butelki" :))))




| ? czy cisnienie wywołuje przepływ
| ? czy przepływ jest obrazowany ciśnieniem

Witam
Bardzo ciekawe pytanie. Według mojego rozumienia to jest tak że
cisnienie i przepływ razem obrazują stan płynu. Nie da sie obliczyc
cisnienia z przepływu ani przepływu z ciśnienia.


Na pewno da się w jedną stronę. Równanie Naviera-Stokesa mówi jasno:
przestrzenno-czasowa zmiana prędkości przepływu w punkcie* jest
spowodowana przez: działanie sił objętościowych (głównie ciężar),
gradient ciśnienia i siły lepkości.

Mając pole prędkości w otoczeniu punktu i znając siły objętościowe i
lepkość można wyliczyć wszystkie wyrazy poza jednym. Czyli otrzymuje się
gradient ciśnienia -- wystarczy go scałkować i dostaje się ciśnienie co
do stałej.

W drugą stronę nie ma tak lekko. Ale wespół z równaniem ciągłości
mogłoby dać radę.

*) To jak prędkość zmienia się w czasie i przestrzeni wokół danego
punktu. Patrz: pochodna substancjalna.




Na pewno da się w jedną stronę. Równanie Naviera-Stokesa mówi jasno:
przestrzenno-czasowa zmiana prędkości przepływu w punkcie* jest
spowodowana przez: działanie sił objętościowych (głównie ciężar),
gradient ciśnienia i siły lepkości.

Mając pole prędkości w otoczeniu punktu i znając siły objętościowe i
lepkość można wyliczyć wszystkie wyrazy poza jednym. Czyli otrzymuje się
gradient ciśnienia -- wystarczy go scałkować i dostaje się ciśnienie co
do stałej.


Faktycznie, da się :) Dzięki za wyjaśnienie, dobrze to przedstawiłeś.

Czyli w związku z:




 niech będzie bardzo duża cząsteczka - ciało stałe , płaski pocisk lecący w
 płynie
 przednia płaska ściana zderza się z z dużo mniejszymi cząsteczkami płynu
 w wyniku zderzenia bardzo dużej cząsteczki (pocisku)
 przekazuje pęd i energię małym czastkom rozpraszając ją
 ale prędkość które zyskują cząstki małe są bardziej skierowane zgodnie z
 kierunkiem ruchu pocisku
 więc ciśnienie chwilowe jest niejednorodne przestrzennie do przodu jest
 większe niż na boki

duże ciśnienie na przedzie pocisku oznacza że pocisk działa na płyn siłą
powierzchniową.

pozdrowionka
sakar



| Z mala uwaga - bilansowac trzeba przeplywy MASOWE a nie objetosciowe tym
| Kirchoffem.

Rozumie sie samo przez sie...


Bym powiedzial, ze nie :-)) przynajmnie nie dla wszystkich jest to oczywiste
:a czesto spotyka sie przyjmowanie rownosci m^3 wody z tona wody w kazdych
warunkach.



Mój czajnik elektryczny głośno szumi gdy grzeje wodę.
Na chwilę zanim woda zacznie wrzeć robi się dużo cichszy.
Potem zaczyna być szłychać bulgotanie.
Pytanie do fachowców:
dlaczego zanim woda znacznie wrzeć szum przestaje być
taki głośny? Dzieje się tak nie tylko w moim czajniku.
Sprzwdziłem.
Wojtek


Warstwa wody przy dnie czajnika ma najwyższą  temperaturę i tam powstają na
nierównościach powierzchni pierwsze pęcherzyki pary, które przemieszczają
się wyżej do warstw o niższej temperaturze , gdzie ulegają schłodzeniu
(skropleniu) i implodują. Własnie akustyczny efekt implozji słyszymy. Gdy
wrzenie przyjmuje charakter błonowy, lub objętościowy to zjawisko imlozji
znika .

Podobne działa zjawisko kawitacji , w którym spadek ciśnienia wody poniżej
temperatury wrzenia wywołany jest przepływem (opływem)  (prawo Bernouliego).
Powstałe pęcherzyki implodują tam gdzie jest większe ciśnienie tj zwykle na
powierzchni materiału powodując korozję zmęczeniową (wżery). Można zrobić
stosowne doświadczenie puszczając wodę przez przezroczystą zwężkę .

WM



No żeby w kilogramach (tonach) to rozumiem, ale w metrach sześciennych
(?).  Przecież jeśli taki gaz jest sprężony to "jest go" tym więcej, im
bardziej  jest sprężony. Jak ruskie teraz kurek przykręciły, to efekt
ograniczenia  gazu jet jeszcze bardziej spotęgowany, bo metr metrowi nie
jest w tej  sytuacji równy. Czy dobrze rozumuję?


Zle lub niezby dobrze :)
Do rozliczen profesjonalnych stosuje sie korektory, ktore na podstawie
cisnienia, temperatury i przeplywu objetosciowego wyliczaja przeplyw masowy
lub sprowadzony do warunkow normalnych (Nm3/h). Kontrolowany jest tez sklad
gazu - cos kolo 11 skladnikow.

W domu oczywiscie przyjmuje sie usrednione warunki termodynamiczne i
odnosnie skladu (norma EN) i liczniki mierza objetosc, ale to tylko  domu :)



Witam serdecznie.
Nie jestem pewien, czy pisze na własciwa grupe, dlatego gdyby tak nie
było prosze o skierowanie gdzie indziej.
Mam problem z ukladem strony w plikach pdf.
Dokument ktory dostalem sklada sie z kilkuset stron w formacie A4
pionowym (dluzsze boki, podstawa krotsza).
Ze wzgledow objetosciowych chcialbym ten uklad strony zmienic na poziomy
(szersza podstawa) A4, tylko nie wiem jakim programem moge to zrobic.
Dostalem od kolegi Adobe PageMaker 6.0 (i o ile potrafie ustawic strone
na uklad poziomy - wide) to juz gorzej mi idzie z importowaniem tresci
do takiego ukladu.
Nigdzie nie widze opcji "importuj calosc" jest tylko "place", ale
wstawia to po jednej stronie, ktora i tak trzeba dopiero zmniejszyc tak
zeby pasowala do ukladu poziomego (strona podzielona na 2 kolumny).
I stad pytanie?
Czy jest jakis sposob by w miare automatycznie przerobic uklad strony
A4-pion. na A4-poziomo z dwoma kolumnami?
Moze jest do tego odpowiedni program o ktorym nie wiem, wzglednie (to
moj pierwszy kontakt z PageMakerem) nie znalazlem tam odpowiedniej
opcji?
Z gory dziekuje ze wszelkie wskazowki.
Pozdrawiam


Musisz sobie ustawic opcje "automatyczny przeplyw tekstu" w ang. wersji to
chyba "autoflow". To Ci zalatwi caly problem. Sama publikacja ulozy sie
jak nalezy /jesli nie ma w materiale jakiejs "kinder niespodzianki ;-)/ po
kolei na  wszystkich stronach. Kursor wstawiania tekstu w tym momencie ma
wyglad kartki z taka strzalka w ksztalcie litery S.

Witam

Mam taki sobie serwer pocztowy o w miare duzym dziennym przeplywie
maili (objetosciowo i ilosciowo). Czesto dzwonia do mnie userzy i
mowia "Prosze usunac takiego a takiego maila bo nie moge go sciagnac
(rozmiar) a nie potrzebuje go" lub "cos sie dzieje ze skrzynka"
Czy znacie jakies narzedzie odpalane np lokalne ktore umozliwialoby mi
jakas prosta edycje skrzynek userow taka jak usuwanie maili
przegladanie (niekoniecznie zawartosci naturalnie :P) /var/spool/mail
pod katem wielkosci , wyszukiwanie maili np z uszkodzonymi naglowkami?
Dobrze jesli mialoby to np iface podobne do mc :)

Czekam na Wasz odzew :)

Pozdrowienia

Peter
GG: 566964
peter(at)cotton(dot)dhs(dot)org
Motto: zawsze mam racje, no chyba ze sie myle.
sigcreator: core dumped


Piotr Kulinski napisł(a) :


| Witam

| Mam taki sobie serwer pocztowy o w miare duzym dziennym przeplywie
| maili (objetosciowo i ilosciowo). Czesto dzwonia do mnie userzy i
| mowia "Prosze usunac takiego a takiego maila bo nie moge go sciagnac
| (rozmiar) a nie potrzebuje go" lub "cos sie dzieje ze skrzynka"
| Czy znacie jakies narzedzie odpalane np lokalne ktore umozliwialoby mi
| jakas prosta edycje skrzynek userow taka jak usuwanie maili
| przegladanie (niekoniecznie zawartosci naturalnie :P) /var/spool/mail
| pod katem wielkosci , wyszukiwanie maili np z uszkodzonymi naglowkami?
| Dobrze jesli mialoby to np iface podobne do mc :)

Ok juz sam sobie odpowiedzialem :)
mutt -f albo mail -f :


A może udostępnisz im pocztę przez http, wtedy sami będą mogli sobie
usunąć co trzeba?





Piotr Kulinski napisł(a) :

| Witam

| Mam taki sobie serwer pocztowy o w miare duzym dziennym przeplywie
| maili (objetosciowo i ilosciowo). Czesto dzwonia do mnie userzy i
| mowia "Prosze usunac takiego a takiego maila bo nie moge go sciagnac
| (rozmiar) a nie potrzebuje go" lub "cos sie dzieje ze skrzynka"
| Czy znacie jakies narzedzie odpalane np lokalne ktore umozliwialoby mi
| jakas prosta edycje skrzynek userow taka jak usuwanie maili
| przegladanie (niekoniecznie zawartosci naturalnie :P) /var/spool/mail
| pod katem wielkosci , wyszukiwanie maili np z uszkodzonymi naglowkami?
| Dobrze jesli mialoby to np iface podobne do mc :)

| Ok juz sam sobie odpowiedzialem :)
| mutt -f albo mail -f :

A może udostępnisz im pocztę przez http, wtedy sami będą mogli sobie
usunąć co trzeba?


Nieco offtopiczna rada: nie stwarzaj takiego precedensu. Nie wywalaj ludziom
maili z kont, bo zaczną do Ciebie wydzwaniać bez przerwy, a potem jeszcze
się okaże, że ten mail to jednak był potrzebny przeokropnie, a tak naprawde
to chodziło o innego maila, i co to w ogóle ma znaczyć, że mi ktoś maila
skasował.
Idea z pocztą przez WWW jest skutecznym rozwiązaniem.

Hobbit


hej
na wstepie zaznaczam ze nie znam sie na samochodach (jestem biofizykiem),
stad moje pytanie jest wyjatkowo lamerskie.
czy w samochodzie dokonywany jest pomiar przeplywu paliwa lub powietrza ? a
jesli tak to w jaki sposob - czy jest to pomiar masowy czy objetosciowy ?
jaka jest zasada pomiaru ? jesli mozecie mi rzucic pare linkow do stron
gdzie moge znalezc takie przeplywomierze i opis ich dzialania to bede
wdzieczny.
maciek

a z tym podciśnieniem w blosie to prawo bernuliego sie kłania i mechanika płynów. Jak sie dostatecznie zmniejszy przekrój to powietrze przyspiesza jeszcze bardziej i robi sie lokalne podciśnienie. Także blos nie tyle co działa na podciśnienie co na przepływ. "mierzy" przepływ i dostosowuje ilość gazu (objetościowo).Ale jak masz turbo to możesz zwężka zapodać. I tak ciśnenie doładowania będzie takie jakie ustawisz.

Może miałeś zafajdaną chłodnicę? Będę się jednak upierał, że wiatr wiejący w chłodnicę z prędkością ok. 250 km/h jest całkowicie wystarczający do chłodzenia silnika. Żeby wentylatory miały w tej sytuacji cokolwiek poprawić, na postoju musiałyby rozpędzać powietrze do prędkości większej niż 250km/h. A takiego huraganu raczej pod maską nie robią...


Kolego nie bierzesz pod uwage kolejnych czynników jak umieszczenie wentylatora i jego osłona, która nawet przy mniejszych prędkościach przepływu generuje więcej objętościowo powietrza przepływającego przez chłodnice. Ponad to kiedy zobaczysz jakie opory stawia grill i bryla aerodynamiczna samochodu - zwlaszcza przy takuich prędkościach, to okaże sie, ze większość powietrza, ktore auto "przecina" przed sobą ... po prostu omiata samochód, a nie wpada do komory silnika, która moze mięc wtedy wyzsze cisnienie niż na zewnątrz, co dodatkowo utrudnia chlodzenie.

Nie wymyslaj wiec, bo mylisz sie.
Najlpsze chłodzenie naturanle osiągasz przy prędkościach 80-110km.h. Silnik wtedy pracuje w optymalnym zakresie obrotów, opory aerodynamiczne są stosunkowo niewielke, a pęd powietrza wystarczający. Poniżej i powyżej bez wentylatora sie nie obędzie.

A teraz zupełnie na marginesie - nie zamawiałbym wiskozy za 600zł, gdybym nie był pewny, że padła :D

Biobale są sprawdzonym w akwarystyce medium. Ich zaleta to dużo mniejsze ograniczenia przepływu od innych wkładów bio. Świetnie się nadają do wszelkich złoży zraszanych. Mają naprawdę sporą powierzchnię i sprawdzają się w dużych filtrach gdzie wypełnienie tej samej objętości innym medium wymagało by zastosowania dużo mocniejszej i głośniejszej pompy. Są filtry gdzie założona wydajność jest nie do uzyskania przy gęstrzych wypełnieniach. Cena też ma znaczenie. Biobale objętościowo wychodzą taniej niż ceramika.

Co do torfu to widomo że zakwasza wodę. Zbyt zakwaszona woda to nie jest dobre gdyż zmiękcza skorupę żółwia. Może wskazane było by stosowanie torfu w kombinacji z zeolitem? Trzeba by ustalić wskazane ph dla żółwi i zrobić testy ph w naszych akwariach.

bylo zadanie ze zwezajaca lub rozszerzająca sie rura trzeba bylo a)obliczyc cisnienie statyczne(rownanie Bernuliego) i przedstawic we wszystkich znanych jednostkach b) okreslic czy to jest nad czy pod cisnienie c) obliczyć objetosciowe natezenie przeplywu bo w tresci bylo masowe i d) okreslic przeplyw- bylo na to gdzies okolo 20 minut.
a i bylo to bez obrazka trzeba bylo sobie samemu ta rore narysowac

1

Kol. "Is" - bardzo jestem rad z Twojej propozycji i chetnie bym skorzystał.....tylko jest jeden problem - u mnie rura dolotowa gazu do miksera ma średnicę 50mm.................. a elektrozawór ma przeswit nieco mniejszy 1,1/2"....... Tych typowych od LPG trzeba by zrównoległić z.........10 sztuk
Istotą holcgazu jest jego stosunkowo niska WO - jakby u mnie było w granicach 12 - 15 MJ/Nm3 - to bym skakał ze szczescia. Ma on tez zaletę - nie potrzebuje do spalenia tyle powietrza co benzyna czy LPG.
Objetościowo podaję do silnika mieszankę (gaz/powietrze) od 50/50 - do 20/80......... ( tak mniej wiecej na oko) .
Co do gazu to sa dość znaczne przepływy a więc normalne graty wykonawcze z LPG są gabarytowo za liche.
Przyznam się ,że wertuję obecnie katalogi wyrwane na Automaticonie we Warszawie - jest szansa że znajdę jakieś zawory sterowane silnikami krokowymi

Dodatki
- Dodatki są to substancje dodawane do mieszanek betonowych, które z uwagi na stosowaną większą ilość wpływają na skład objętościowy całości mieszanki (stanowią powyżej 5% całej mieszanki).
- Dodatki do betonów najczęściej stosowane stanowią materiał mineralny, drobnoziarnisty (często mineralny – pylasty, o ziarnach poniżej 0,05 mm)
Rodzaje dodatków
- Regulujące wiązanie i twardnienie
- Plastyfikujące
- Napowietrzające
- Blokujące pory
- Specjalne – uodporniające na różne działania mechaniczne

Domieszki
- Są to substancje najczęściej rozpuszczalne w wodzie zarobowej.
- Są dodawane w małych ilościach, także nie są liczone do składu ilościowego mieszanki betonowej (stanowią poniżej 5% całej mieszanki).
- Rola domieszek jest analogiczna jak i w przypadku dodatków do betonu (te same rodzaje)

Badanie powierzchni właściwej materiałów sypkich metodą Blaine’a

Badanie wykonuje się powierzchniomierzem Blaina.
Zasadą oznaczania jest zmierzenie czasu przepływu określonej objętości powietrza przez sprasowaną próbkę materiału.
Badanie wykonuje się porównując badany materiał z materiałem wzorcowym. Odpowiednio odważoną masę badanego cementu wsypuje się do rurki powierzchniomierza używając do tego sączków, ściska i mierzy czas przepływu przez tą próbkę powietrza (od jednej do drugiej kreski na powierzchniomierzu). Powierzchnię właściwą wyliczamy wstawiając otrzymaną wartość do wzoru zawartego w normie.

ciepło tworzenia ZnS 205 kJ/mol
ciepło tworzenia ZnO 348 kJ/mol
ciepło tworzenia SO2 297 kJ/mol

teoretycznie można z takiej reakcji wycisnąć 440 kJ/mol czyli jakieś 4,5 kJ/gram utlenianego ZnS. To malutko w porównaniu do 33 kJ/gram spalonego czystego węgla lub 143 kJ/gram wodoru.
No i może być też kolejny problem: ZnS chyba nie jest gazem jak N2O, ale zawiesiną ciała stałego w podgrzanym powietrzu (stężenie objętościowe subst. palnej będzie małe), ile z niego spali się podczas przepływu przez utleniacz?
No i na koniec: nie wiadomo jak szybka jest reakcja utleniania ZnS (być moze bardzo powolna - a wkażdym razie wolniejsza niż spalania Zn w S) i jak duża jest jej energia aktywacji (czy w ogóle nastąpi po zetknięciu z utleniaczem).

Sporo pytań, coś w sam raz na pracę badawczą...

cos takiego chodzi o to ze seria ma dobre parametry ssace z tym ze, zawsze jest on pozaginany gdzies zwezony a na koncu jest puszka z filtrem, ktora tez ma objetosc i zeby zbudowac dolot ktory bedzie mial lepszy przeplyw powietsza poprzez polerowany kwas obliczasz sobie jak dozyc do tego zeby nie byl on za krotki lub za dlugi ale dobry objetosciowo. nie bierzcie tego jako super modyfikacje ale u iva wskoczylo cos ok 4KM u mnie tez cos ok tego, tyko z policzonej dlugosci o objetosci w stosunku do seri. dnia Śro 0:50, 02 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz

Obydwa błędy są związane z działaniem przepływomierza.
Ale tak jak kolega napisał, przyczyną tychże, z pewnością było odłączenie przepływki.
Skoro błędy nie pojawiły się ponownie, to potwierdza się, że były one wywołane ingerencją kolegi. I tak ma być
P0101 - Czujnik masowego lub objetosciowego przepływu powietrza - sygnał poza zakresem/wydajność.
P0110 - Czujnik temp. powietrza wlotowego - usterka.
Powodzenia

Witam. Połączyłem się Unidiagiem z moją alfą ( definicja AlfaFiatLancia_24JTD_EDC15). Poodczytaniu błedów mam 2
p1010 Czujnik masowego lub objętościowego przepływu powietrza - sygnał poza zakresem/wydajność czyli przepływomierz
p0404 EGR Circuit Range/Performance
Po wykasowaniu błedy wracają. EGR mam zaślepiony. Czy to jest powód że wywala bład? Co zrobić z tym drugim błędem żeby się już nie pojawiał? Ktoś wymieniał przepływomierz i miał te same błedy. To nie wiem czy jest sens w ciemno wymieniać?

Zauważyłem kolejny błąd. We wzorze na natężenie objętościowe w komorach pyłowych powinna być prędkość przepływu gazu, a nie opadania cząstki. Poprawiony plik jest do ściągnięcia. Przepraszam wszystkich za tę pomyłkę. Poprawcie to sobie w już wydrukowanych wzorach lub ściągnijcie jeszcze raz. W razie zauważenia jakichś innych błędów proszę o kontakt. Niestety w czasie pisania mogły mi się jeszcze jakieś wkraśc. Szczególnie, że z taką ilością wzorów na stronie to mi się już komputer przycina.

Szanowna Pani; Jest to zaledwie podejrzenie zespołu Parkes-Weber, który różni się od K-T szybkością przepływu (w K-T wolny przepływ, w P-W szybki przepływ). Szybkość przepływu w zespole Parkes-Weber wynika z obecności malformacji tętniczo-żylnej. Patrząc na znaczną różnicę obwodów z przewagą kończyny chorej sugeruje raczej komponentę objętościową, czyli malformację żylną ewentualnie z przetokami tętniczo-żylnymi. W Zespole K-T amputacja dotyczy tylko przypadków ekstremalnych. Najpierw proponuję wykonać szczegółową diagnostykę, w przypadku wykonywania arteriografii czy rezonansu proszę brać dodatkowe kopie na płytach... Pozdrawiam Dariusz Wyrzykowski

Ciekawi mnie statystyka dla tlumika dobrze ustawionego, osiowego. Ile mniej wiecej srutow zbacza z toru? Bo podejrzewam, ze jakis odsetek na pewno - ze wzgledu na skomplikowanie przeplywu.

Jeszcze raz. Nie tylko osiowosc i "dobre ustawienie" jest wazne. Da sie zrobic tlumik ktory nie zamieni ci wiatrowki w garlacz, i wbrew pozorom nie jest to zadna sztuka. Tylko nie rozumiem dlaczego prawie nikomu sie to nie udaje?
Co do lotek - uzylem zlego terminu, chodzilo o zwykle peletki - srut.

Uzywaj ogolnie przyjetej terminologii, nie bedzie niedomowien.
Przegrody - rozumiem, ze w tlumiku objetosciowym?

Dziwne pytanie. Przyjrzyj sie budowie tlumikow - wlasciwie to mozna o kazdym powiedziec ze jest objetosciowy.
"Kogo polecacie" - chodzi o konkretnych ludzi, sprzet i ceny - na razie znalazlem namiar na p. Hogana i - jak rozumiem - legendarnego Jerzego.

Masz jeszcze do wyboru szeroki zakres tlumikow fabrycznych.
Co do robienia samemu w domu - masz racje. Zastrzeglem sie tylko, bo nie mam ochoty odpowiadac za czyjes kalectwo.

Klaniaja sie zasady bezpiecznego poslugiwania sie bronia. Bo jakos nie widze zeby tlumik nagle zamienil twoja wiatrowke w smiercionosna bron.
Problem tylko w tym, ze na temat tlumikow nie bardzo cos moge znalezc na necie. A ja lubie wiedziec co kupuje, gdzie i dlaczego, oraz co kupiony sprzet jest wart. Nie lubie chlamu. Stad tyle pytan na raz.

Niestety, tlumiki raczej nie ciesza sie szczegolna atencja uzytkownikow, porzadnych testow jakos tez nikt nie chce robic... moze dlatego ze okazaloby sie ze te kupowane dla poprawienia wygladu tlumiki wcale nie sa takie dobre?

Testów ciąg dalszy. Spalanie w trasie wzroslo przy spokojnej jeżdzie do 10-11 litrow. W miescie...sporo wiecej.
Samochod podpiety pod CDIF 2:
Wskazania następujące:
Ciśnienie doładowania 980 mbar (1,05)
Ciśnienie paliwa na listwie CR 270 bar
Dawka paliwa wtrysk główny 2,41-2,63 UL (1,8 UL)
Dawka paliwa wtrysk wstępny 2,9-3,2 UL (1,4)
Położenie zaworu ciśnienia doładowania 84,99 % (73%)
Położenie zaworu regulacji spalin 37,75% ( rozpiętość od 2% w górę)
Położenie zaworu regulacji ciśnienia 15,12 (17,7)
Przepływ powietrza 1,07 (1,1)
Temperatura paliwa -49,9 st C

P.S. Pierwsze wartości mierzone są na wolnych obrotach bez gazu, natomiast te w nawiasie pokazują w jaki sposob sie to zmienia na wysokich obrotach.
Samochód dalej łapie tryb awaryjny ( błąd-czujnik objętościowego lub masowego przepływu powietrza)
Proszę o sugestie
Pozdrawiam

Witaj, po pierwsze to uważam że nie powinieneś jeździć na LPG. Nie każdy silnik dobrze znosi ten rodzaj paliwa. Po drugie to czytałem Twoje wcześniejsze wątki dotyczące kłopotów z Twoim mercedekiem i zauważyłem że podawałeś tam kody błędów. Jeśli masz system OBD2 a myślę że tak jest to poniżej podaję wyjaśnienie tych kodów:

P0173,"Czujnik O2 (Bank 2) - usterka dostrajania paliwa"

P0102,"Czujnik masowego lub objętościowego przepływu powietrza - niski sygnał wejściowy"

P1416 Port Air Circuit Malfunction/ (AIR) System Bank 2

P1235 Fuel Pump Control Out Of Range

Jeśli chcesz mieć cały dekoder OBD2 to podaj mi maila to Ci wyślę.

Pozdrawiam

Spójrz ile prądu pobiera NCF 1500, a ile NCF 2000. NCF 1500 do takiego akwa starczy spokojnie. Myślę, że nie ma co przesadzać.


Faktycznie pobiera znacznie więcej prądu niż jego mniejszy brat, ale i jest jeszcze raz taki jeżeli chodzi o pojemność... Moim zdaniem również i większe parametry techniczne jakiegokolwiek filtra są bardzo przydatne u żółwi, a jeszcze w razie możliwości ich regulowania (chodzi o przepływ), to już w ogóle super sprawa. Napiszę jednak, że podawanie przez producentów w ulotkach takich "suchych" danych technicznych nie przekłada się później na to samo w praktyce... Wracając jednakże do tego naprawdę dużego zużycia prądu przez model NCF 2000 (50W) proponuję w zamian (jak zwykle rzecz jasna) napęd wykonany z pompy "CO", oraz jakiejś beczki na wkłady, bo taki zestawik nadal się u mnie znakomicie sprawdza, a wydajnościowo i objętościowo bije na głowę chyba wszystkie dostępne filtry na rynku

proszę o pomoc w rozwiązaniu zadania

Mała elektrownia wodna produkuje średnio rocznie 1,54 GWh energii, średni czas pracy
W ciągu roku 6500 godzin. Zapora powoduje powstanie stopnia wodnego o wysokości 4 m.
Jakie jest średnie objętościowe natężenie przepływu strugi wodnej poruszającej turbiną
Jeżeli sprawność elektrowni wynosi 0.9?

Witam mam na warsztacie vectre z silnikiem 1,8i 16V X18XE 1996r sterownik Siemens Simtec 56.5 . podłączyłem tester i wyskoczył błąd P0100 czujnik masowego lub objętościowego przepływu powietrza- usterka sygnał zbyt niski

Jest jeszcze jedna usterka dotycząca poduchy sterownik Siemens SAB6m kod usterki 37 obwód napinacza pasa pasażera-przerwa .gdzie mogą znajdować się kostki połączeniowe od tego napinacza?pewnie są zawilgocone

witam. problem jest w postaci takiej iż jeździ dobrze ale podjeźdzamy do ronda lub zatrzymuje się zaczyna silnik obroty tracić i jakby niedopalał na jakiś cylinder ale damy gazu to idealnie podnosi obroty w sterowniku błąd czujnika masowego lub objętośćiowego przepływu powietrza. moje pytanie to czy porzepływka takie coś może robić czy szukać gdzie się zapowietrza.
Z tego co sprawdziłem to nieciągnie nic lewego

Ciśnienie oleju....Tak jak już ktoś tutaj wspomniał po pierwsze proponowałbym zająć się pomiarem cisnienia. Czujników nie podejrzewam o usterkę bo gdyby był uszkodzony to albo świeciłby czas czały lub tez wygasł by na wieki całe. Cóż by tu Ci doradzić. Może nie tyle jest to uszkodzenie pompy co zaworka upustowego regulującego cisnienie oleju. No chyba, że jest on zintegrowany z pompa i był wymieniany. Może jednakże najprościej w świecie masz zapchany smok przez co ma on ograniczone objetościowe natęzenie przepływu oleju przez co na wyższych obrotach pompa nie zasysa odpowiedniej jego ilości........

Sam nie wiem. Zwykle bywa odwrotnie z tym cisnieniem;]

Liczbe Macha ktora jest stosunkiem predkosci przeplywu do predkosci dzwieku czyli wlasciwie jest to kryterium scisliwosci gazu w danych warunkach a nie sensu stricte predkosci

No to Łukasz chyba zaraz zaczniemy wykładzik z dynamiki płynów i teorii liczb kryterialnych oraz skal. Hehe, zawsze wiedziałem, że mój kierunek studiów jest nieoceniony w różnich dziedzinach życia
Ale wracając nieco to topicu, to właśnie tu jest sedno tych wartości: odczyt ma coś znaczyć, wskazywać odczytującemu to co jest mu potrzebne. Stąd: TAS jest dla pilota niskolecącego, bo od tej wielkości najprościej zależy zachowanie samolotu. To TAS tu decyduje, bo od TAS zależy siła nośna, nie od GS. Wyżej dynamika samolotu bardziej zależy od Liczby Macha i to tę wartość powienien widzieć pilot. Dla ATC TAS niewiele powie, natomiast GS powie najwięcej, bo to jest to co widzi ATC: szybkość posuwania się maszyny. Z kolei IAS mierzy przyrząd i to potrafi pokazać bez fałszu.
Taki galimatias jest wszędzie w technice. Mnie np. do obłędu potrafi doprowadzić prędkość płynu. Jest liniowa (m/s), objętościowa (m3/s) i masowa (kg/s). Fizycy się wściekną - te dwie ostatnie to strumienie objętości i masy, a nie prędkości, ale technicy i tak wiedzą swoje i mają trzy prędkości. Jeszcze większego zajoba mają farmaceuci z tym ich miligramoprocentem (mg%).....

Niestety nie ma Pan racji Panie Tomaszu.
Owszem w stanie gazowym, przy stałej temperaturze oraz tym samym cisnieniu atmosferycznym, to butan jest bardziej kaloryczny, jednak w stanie ciekłym to propan ma więcej kalorii!

Panie Pawle każdy inżynier kocha liczby i przez nie patrzy na ten świat. Proszę zatem przygotować kartkę i ołówek i zaczynamy:

Gęstość w stanie ciekłym (przy 15oC w kg/dm3):
Propan - 0,51
Butan - 0,58

Wartość opałowa dla stanu ciekłego (kJ/kg):
Propan - 46.360
Butan - 45.720

Zatem wartość opałowa objętościowo dla stanu ciekłego (kJ/dm3):
Propan - 46.360*0.51=23.6436
Butan - 45.720*0.58=26.5176

Na powyższym przykładzie widzimy że OBJĘTOŚCIOWO butan jest gazem zawsze bardziej kalorycznym nie zależnie czy w fazie ciekłej czy gazowej!!! Proszę zatem Panie Pawle o nie mydlenie oczu forumowiczom!!!
Oczywiście WAGOWO lepiej będzie wychodził propan, jednak w życiu nie spotkałem się z palnikiem gazowym który przepływ regulował by na postawie wagi a nie objętości.

Wszystkim którzy kempingują w dodatnich temperaturach i nie liczą kilogramów wkładanych do przyczepy radzę używać mieszaniny - różnica nie jest duża (możemy przekonać się o tym czytając artykuł z ostatniego PC) jednak nie warto przepłacać.

Wszystkim gorąco polecam artykuł Witka Olszewskiego z ostatniego numeru PC

Witam
W jaki sposób w charadzie obliczana jest ilość powietrza w kompie - objętościowo z przepustnicy ? Przy wymianie intercoolera z seryjnego na montowany na froncie (podłużny wkomponowany w zderzak np z mondeo) ze względu na jego inną pojemność zmieni sie przepływ przed przepustnicą - czyli trzeba będzie podnieść ciśnienie na turbinie żeby tłoczyła z taką siła jak wcześniej - czyli potrzebny będzie MBC lub w wersji lepszej EBC - jeśli sie mylę w moim rozumowaniu prosze o info


Moja propozycja: Pomyśl kiedy będziesz się np. rano mył (nie używając
przy tym oczywiście takich starożytnych wynalazków jak miska), ile
objętościowo wody płynie z kranu WPROST do syfonu pod umywalką. Będzie
to więcej niż połowa objętości zużytej wody? A MOŻE AŻ 2/3!??
A gdyby tak płacić za wodę połowę, a może 1/3 tego co płaciłeś do tej
pory. U mnie w łazience przy 17,7 m3 zużycia wody na miesiąc (5 osób),
koszt tego zużycia + pogrzania ciepłej wynosi 148zł (taka jest średnia
miesięczna z pół roku). A gdyby tak po roku mieć 1000zł kieszonkowego na
drobne wydatki?? No niech by to była połowa tej kwoty.
No chyba nie tylko dla mnie to jest kwota za którą można pójść do sklepu
i sobie COŚ KUPIĆ...


Egoista :-) A to tylko 20 zl/osobe/mc

Najpierw trzeba pomyśleć jak się używa prysznica i reszty urządzeń
sanitarnych, potem wyłapać kiedy woda płynie na marne, a potem znaleźć
sposób na elektroniczne *rozpoznanie* chwil dłuższego niekorzystania z
tej wody.


No wlasnie - pomysl moze i nieglupi, tylko jak ?
Pedal przy umywalce ? Fotokomorka nad zlewem ?
A co z prysznicem/wanna ?

Dalej wez pod uwage ze spora czesc to spluczka, ktora jest znacznie
tansza, bo bez podgrzewania.
Na tyle tania ze .. chyba sie nie oplaca na strychu zbiornika na
deszczowke do splukiwania instalowac :-)

Moze wystarczy tylko edukacja dzieci i zmiana sitka w prysznicu na
drobniejsze ? :-)

No i drobnostka - mam nadzieje ze masz te zawory
"przeplyw-temperatura" czy jak je nazwac, a nie dwa kurki - ludzie nie
zmniejszaja przeplywu bo nie chca ponownie regulowac wody.
Elektroniczny termostat - o, to mogloby byc ciekawe ..

Względami proekologicznymi nie będę się podpierał, bo większość ludzi i
tak uważa, że - parafrazując pewien antyalkoholowy spot z telewizji
"...to przecież nie ma żadnego znaczenia..."


Akurat woda naprawe nie ma znaczenia - przeciez jej nie nie "zuzywasz"
tylko przepuszczasz. POdgrzewanie to co innego.
Ekologicznie .. to mzoe kolektor sloneczny ?

J.



| No żeby w kilogramach (tonach) to rozumiem, ale w metrach sześciennych
| (?).  Przecież jeśli taki gaz jest sprężony to "jest go" tym więcej, im
| bardziej  jest sprężony. Jak ruskie teraz kurek przykręciły, to efekt
| ograniczenia  gazu jet jeszcze bardziej spotęgowany, bo metr metrowi nie
| jest w tej  sytuacji równy. Czy dobrze rozumuję?

Zle lub niezby dobrze :)
Do rozliczen profesjonalnych stosuje sie korektory, ktore na podstawie
cisnienia, temperatury i przeplywu objetosciowego wyliczaja przeplyw masowy
lub sprowadzony do warunkow normalnych (Nm3/h). Kontrolowany jest tez sklad
gazu - cos kolo 11 skladnikow.

W domu oczywiscie przyjmuje sie usrednione warunki termodynamiczne i
odnosnie skladu (norma EN) i liczniki mierza objetosc, ale to tylko  domu :)

--
(STS)
Aby pobrać próbkę z wnętrza Enceladusa, wystarczy przelecieć
przez obłok wiszacy nad biegunem południowym albo wylądować
w pobliżu bieguna, spojrzeć w górę i wystawić język. [Carolyn Porco]


Nasze gazownie dostarczajace gaz do CO rozliczają nas z m3 gazu bez względu na
jego skład i ciśnienie. Parę lat temu po zapłaceniu najwyższego rachunku za
ogrzewanie domu w jednym z cieplejszych miesięcy zimowych zrezygnowałem z
ogrzewania budynku gazem. Ilość i jakość dostarczanego gazu najlepiej zmierzyć
umieszczając typowy układ pomiarowy stosowany do pomiaru pobieranej energii
cieplnej, oczywiście uwzględniając sprawność pieca i dane o parametrach gazu,
które posiadają zakłady dostarczające gaz. Sprzedaż gazu w m3 może się okazać
dla gazowni kokosowym interesem.
Pozdrawiam
Eugeniusz Włodarczyk


Więc jednak coś jest na rzeczy...

| No żeby w kilogramach (tonach) to rozumiem, ale w metrach sześciennych
| (?). Przecież jeśli taki gaz jest sprężony to "jest go" tym więcej, im
| bardziej jest sprężony. Jak ruskie teraz kurek przykręciły, to efekt
| ograniczenia gazu jet jeszcze bardziej spotęgowany, bo metr metrowi nie
| jest w tej sytuacji równy. Czy dobrze rozumuję?

| Zle lub niezby dobrze :)
| Do rozliczen profesjonalnych stosuje sie korektory, ktore na podstawie
| cisnienia, temperatury i przeplywu objetosciowego wyliczaja przeplyw
| masowy
| lub sprowadzony do warunkow normalnych (Nm3/h). Kontrolowany jest tez
| sklad
| gazu - cos kolo 11 skladnikow.

| W domu oczywiscie przyjmuje sie usrednione warunki termodynamiczne i
| odnosnie skladu (norma EN) i liczniki mierza objetosc, ale to tylko domu
| :)

| --
| (STS)
| Aby pobrać próbkę z wnętrza Enceladusa, wystarczy przelecieć
| przez obłok wiszacy nad biegunem południowym albo wylądować
| w pobliżu bieguna, spojrzeć w górę i wystawić język. [Carolyn Porco]

Nasze gazownie dostarczajace gaz do CO rozliczają nas z m3 gazu bez
względu na
jego skład i ciśnienie. Parę lat temu po zapłaceniu najwyższego rachunku
za
ogrzewanie domu w jednym z cieplejszych miesięcy zimowych zrezygnowałem z
ogrzewania budynku gazem. Ilość i jakość dostarczanego gazu najlepiej
zmierzyć
umieszczając typowy układ pomiarowy stosowany do pomiaru pobieranej
energii
cieplnej, oczywiście uwzględniając sprawność pieca i dane o parametrach
gazu,
które posiadają zakłady dostarczające gaz. Sprzedaż gazu w m3 może się
okazać
dla gazowni kokosowym interesem.
Pozdrawiam
Eugeniusz Włodarczyk

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl




To tak pierwsza myśl - jak przyjdzie mi coś rozsądniejszego do głowy
to dam znać :)
Poza tym lepiej by było gdyś podał kontekst zdania, bo z angielskimi
określeniami jest róźnie :-p


"crevice volume" jest zdefioniowana w samym tekście w taki sposób jak wyżej.

Oto kilka zdań:

(oczywiście słowo "szczeliny", które jest odpowiednikiem "crevice" użyłem
tymczasowo do czasu wyjaśnienia o co chodzi z tymi "crevices :-) )

Do obliczenia ciśnienia, masy, objętości, temperatury w strefach spalania i
niespalonej mieszanki, przenoszenia ciepła ze strefy spalania do strefy
niespalonej jak również przepływu masy z i do szczelin, wykorzystano system
równań różniczkowych. Szczeliny, o których tutaj mowa, to przestrzeń
pomiędzy tłokiem, jego pierścieniami, a ścianą cylindra. Gazy  wpływają do i
z tych przestrzeni podczas cyklu pracy silnika gdy zmienia się ciśnienie w
cylindrze.

Szybkość i promień frontu płomienia wzrastają wraz ze wzrostem (ilości)
domieszki wodoru i alkoholu. Dzieje się tak na skutek wysokiej szybkości
spalania mieszanki wodór-powietrze i alkohol-powietrze, która jest wyższa
niż w przypadku spalania mieszanki benzyna-powietrze. Uwzględniono także
straty w przenoszeniu ciepła, straty szczelinowe i niewydajność spalania.
Objętość szczelin [crevice volume] oblicza się jako 0.5% objętości
przestrzeni nad tłokiem [clearance volume]. Domieszka wodoru redukuje
zarówno całkowitą energię paliwa jak również wpływ energii do szczelin .
Dzieje się tak na skutek spadku gęstości mieszanki spowodowanej domieszką
wodoru , a zatem uzyskuje się mniej energii na jednostkę objętościową
mieszanki.


wagowo propan jest lepszy, ale objętościowo to butan jest gazem bardziej energetycznym.
Zauważ że wypływ gazu w urządzeniach w przyczepie regulują dysze - czyli jest on regulowany OBJĘTOŚCIOWO. Autor pokazanego przez Ciebie artykułu nie miał racji pisząc, że używając propanu lekko poprawił sprawność urządzeń w przyczepie. Ja powiem że nawet lekką ją obniżył .


O ilości gazu w instalacji, jego ciśnieniu oraz jego objętości decyduje jedynie reduktor. Ten zakupiony na stacji BP ma dokładnie taką samą wartość przepływu gazu co standardowy używany dla mieszanki propan-butan, która wynosi 1.5kg na godzinę. W czasie jednej godziny z obu butli ubędzie maksymalnie 1.5 kg gazu. Propan jest gazem o niższej masie molowej cząsteczek (jest lżejszy), więc na 1.5 kg cieczy propanu przypada znacznie więcej m3 tego gazu niż w przypadku spręzania mieszanki propan-butan. Tak więc, to propan zapewni ci więcej kalorii przez godzinę.

Przy stałej temperaturze i takim samym ciśnieniu rzeczywiście propan-butan ma większą kaloryczność w jednym m3 par tych gazów (objętościowo), jednak całą sprawę komplikuje reduktor. Przy stałym przepływie 1.5 kg/h a co za tym idzie różnych ciśnieniach reduktorów propan zapewni Ci większą efektywność. Oba te gazy mają różną prężność, przy używaniu czystego propanu, spalasz więcej m3 par tego gazu na sekundę niż mieszanki propan-butan. Zauważysz to po intensywności płomienia. Podczas spalania mieszanki propan-butan płomyk jest leniwy i spokojny. Przy zastosowaniu czystego propanu będzie on mocno intensywny.

Dysze, jak słusznie zauważyłeś regulują przepływ gazu ALE w postaci cieczy. W jednej sekundzie zostanie dostarczona palnikowi taka sama ilość cieczy. Dopiero w palniku następuje mieszanie z tlenem ulatniającego się gazu. Propan się szybciej rozpręża i do większej ilości m3 par, w efekcie czego uzyskasz intensywny płomień.

To właśnie różnica płomienia mnie zaniepokoiła i zacząłem się zastanawiać, czy nie zniszczę swoich urządzeń.

Pisałem artykuł po testach na własnej skórze i zauważyłem że: Lodówka osiąga –0.7 stopnia niższą temperaturę w zamrażalniku oraz szybciej zaczyna chłodzić, a także proces gotowania wody na kawę odbywa się nieco szybciej

Czy teraz cię przekonałem?
Zapraszam do wnikliwej lektury

co do tamtych pytan to na pewno zle jest liczba reynoldsa bo tam jest objetosciowe natezenie przeplywu a nie predkosc w zadaniu podana.

Myśle, że na to pytanie nie można dać jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli dajemy na forum takie pytanie to należałoby sprecyzować każdy istotny aspekt. Nie można doradzić zanęty, proporcji i stosowanych glin jesli nie mamy podanych takich parmetrów jak uciąg, pora roku, przejrzystość wody, ilość i gatunek łowionych ryb i wiele innych. Ten przepis który podał Tomi jest z filmu ,,sekrety tyczki". Taka mała uwaga do Tomiego, weź zeszyt do matematyki i przeczytaj definicję proporcji, bo 4do8 i 2do4 to jest ta sama proporcja a pomniejszona jest tylko ilość zgodnie z proporcją wracając do tematu to ilość i rodzaje dodawanych ziem zależy conajmniej od kilku czynników i każdy z pewnościa ma swoje ulubione mieszanki na dane łowisko. Moim ulubionym zajęciem od pażdziernika jest badanie rozmywania sie kul różnych mieszanek glin w specjalnym akwarium w którym mogę regulować sobie prędkość przepływu wody. Takie urzadzenie służy w laboratorium do pomiaru erozji wodnej przy danym przepływie objętościowym, ale ja wykorzystuję je do innych celów bardzo przydatne urządzenie. Dzieki niemu mogę na każdy uciąg przetestować wybrana mieszankę i obserwować jej zachowanie. Dla przykładu podać mogę że kula z ziemi bełchatowskiej w uciągu 10gram rozmywa się w ciągu niecałej minuty a na metr opadu ma pół metra spływu. Oczywiście urządzenie nie jest wyskalowane na gramy przepływu ale to da się przeliczyc z przepływu jednostkowego. Innym przykładem moze byc argile humide które przy minimalnym uciągu rozmywa sie w ciągu max 10 min. Podkreślić należy, że wiele też zależy od innych czynników więc przenosząc moje badania na realia należy wziąc jeszcze pod uwagę takie czynniki jak ukształtowanie i porowatość dna, nie wiem czy wszyscy to wiedzą ale może powiem, że uciąg przy samym dnie jest wielokrotnie mniejszy niż w środkowej części wody. Także kolego Paweł podaj warunki panujace na odcinku na którym łowisz bo rzeka to łowisko na którym co pare metrów zmienia się jego charakter.

Myśle, że na to pytanie nie można dać jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli dajemy na forum takie pytanie to należałoby sprecyzować każdy istotny aspekt. Nie można doradzić zanęty, proporcji i stosowanych glin jesli nie mamy podanych takich parmetrów jak uciąg, pora roku, przejrzystość wody, ilość i gatunek łowionych ryb i wiele innych. Ten przepis który podał Tomi jest z filmu ,,sekrety tyczki". Taka mała uwaga do Tomiego, weź zeszyt do matematyki i przeczytaj definicję proporcji, bo 4do8 i 2do4 to jest ta sama proporcja a pomniejszona jest tylko ilość zgodnie z proporcją wracając do tematu to ilość i rodzaje dodawanych ziem zależy conajmniej od kilku czynników i każdy z pewnościa ma swoje ulubione mieszanki na dane łowisko. Moim ulubionym zajęciem od pażdziernika jest badanie rozmywania sie kul różnych mieszanek glin w specjalnym akwarium w którym mogę regulować sobie prędkość przepływu wody. Takie urzadzenie służy w laboratorium do pomiaru erozji wodnej przy danym przepływie objętościowym, ale ja wykorzystuję je do innych celów bardzo przydatne urządzenie. Dzieki niemu mogę na każdy uciąg przetestować wybrana mieszankę i obserwować jej zachowanie. Dla przykładu podać mogę że kula z ziemi bełchatowskiej w uciągu 10gram rozmywa się w ciągu niecałej minuty a na metr opadu ma pół metra spływu. Oczywiście urządzenie nie jest wyskalowane na gramy przepływu ale to da się przeliczyc z przepływu jednostkowego. Innym przykładem moze byc argile humide które przy minimalnym uciągu rozmywa sie w ciągu max 10 min. Podkreślić należy, że wiele też zależy od innych czynników więc przenosząc moje badania na realia należy wziąc jeszcze pod uwagę takie czynniki jak ukształtowanie i porowatość dna, nie wiem czy wszyscy to wiedzą ale może powiem, że uciąg przy samym dnie jest wielokrotnie mniejszy niż w środkowej części wody. Także kolego Paweł podaj warunki panujace na odcinku na którym łowisz bo rzeka to łowisko na którym co pare metrów zmienia się jego charakter.


Dzieki za rade , zajzalem do zeszytu :/

Skoro przepis sie sprawdzil to dlaczego mialby ktos nie uzywac . Gdzie mozna kupic ten film

-charakterystyka przeplywu zwezki: zalerznosc przeplywu strumienia do mierzonego cisnienia
-ciecz posiada sprezystosc: objetosciowa
-cisnienie to stosunek sily do: prostopadlej skladowej sily normalnej
-co sie dzieje w wzdluz warstwy przysciennej: ulega zmianie
-co sie dzieje z poprzek warstwy przysciennej: nie ulega zmianie
-co to jest podcisnienie (wzgledne): pn=p-pot
-co to jest stopien turbulencji: pierwiastej ze sredniej arytmetycznej podniesiony do wektora predkosci ruchu glownego usrednionego w czasie
-czy cisnienie w punkcie (Mxi) zalerzy od orientacji przestrzennej elementu?: cisnienie nie zalezy od orientaji przestrzennej elementu ale zalezy od polozenia punkty (prawo Eulera-niezaleznosc cisnienia od orientacji elementu)
-czy naprezenia opisane tensorem naprezen sa dodatkowymi naprezeniami wystepujacymi w przeplywie turbuletnym: tak
-gaz pozbawiony jest umownie: sprezystosci postaciowej i objetosciowej
-jak odksztalci sie kat prosty w trakce ruchu lokalnego: odksztalci sie o sume dalfa+dbeta, odksztalcenie to zwiazane jest z polem predkosci
-jezeli div v=0 to: plyn niescisliwy, natulony(?) trojwymiarowy
-jezeli nie ma w rownaniu pochodnej lokalnej to pole jest: ustalone
-jezeli nie ma w rownaniu pochodnej konwekcyjnej to pole jest: jednorodne
-na skrucenie obszaru kawitacji ma wplyw: spadek przeciwcisnienia
-na wydluzenie obszaru kawitacji ma wplyw: wydluzenie pprzeciwcisnienia
-plyn pozbawiony jest umownie: sprezystosci postaciowej
-podstawowe rownanie hydrostatyki?: dp=Ro(Xdx+Ydy+Zdz)
-poza warstwa przyscienna predkosc: nie ulega zmianie(wzdluz i poprzek)
-predkosc dynamiczna lub tarcia to: Vd=pierw(to/g)
-predkosc miejscowa na z=0.5m rowna jest v=pierw(2gh=pierw(2g0.5)
-predkosc srednia przplywu w rurze= Vsr=qv/A=qm/RoA
-predkosc wyplywu przez otwor nadnie zbiornika zalerzy od: wysokosci napelnienia zbiornika
-przedstaw rownanie hydrostatyki w odniesieniu do prawa Pascala: dp=i, p=const, dp/dx=0 dp/dy=0 dp/dz=0
-przelewy to: urządzenia do pomiaru objętosci
-rozklad (czego?) przy scianach w przeplywie laminarnym jest: liniowy
-rownanie Re wywodzi sie z: zasady zachowania pedu
-sily masowe to: sily grawitacyjne, sily bezwladnosci
-stan naprezen w punkcie M sklada sie z: 3 sil normalnych, 6stycznych; lub 3 normalnych i 3 stycznych
-strumien masy to: qm=roVA
-strumien objetosci to: qv=VA
-w przeplywnie laminarnym stosunek Vsr do Vmax wynosi: Vsr=Vmax/2
-w ruchu ustalonym tor czastki z linia pradu pokrywaja sie?? - TAK
-wektor wiru W=0 to: przeplyw niewirowy
-wymiarem dynamicznego wspolczynnika jest:

36 pytan....niech kazdy dorzuci spisane przez siebie samego ktorych tutaj nie ma...

Przetrwały przewód tętniczy (patent ductus arteriosus - PDA) jest pozostałym z okresu życia płodowego naczyniem łączącym tętnicę płucną z aortą. Występuje w postaci izolowanej lub towarzyszy złożonym wadom. Stanowi jedną z najczęstszych wrodzonych wad serca (12%).

Jest strukturą płodową, dzięki której krew wypływająca z prawej komory, omija wysokooporowe łożysko płucne i kieruje się do aorty zstępującej. W następstwie okołoporodowych zmian hemodynamicznych, wzrostu utlenowania krwi oraz zmniejszenia stężenia prostaglandyn o działaniu naczyniorozszerzającym w ciągu kilkudziesięciu godzin po urodzeniu dochodzi do fizjologicznego zamknięcia się przewodu tętniczego. Anatomiczną pozostałością przewodu jest więzadło tętnicze. U wcześniaków komórki przewodu tętniczego są mniej wrażliwe na wzrost ciśnienia parcjalnego tlenu, a katabolizm prostaglandyn w niedojrzałych płucach jest znacznie mniejszy. Dlatego im niższy wiek płodowy tym wyższe jest prawdopodobieństwo przetrwania drożności przewodu tętniczego.

Bezpośrednio po urodzeniu opór płucny gwałtownie spada co doprowadza do zmiany kierunku przepływu krwi przez przewód tętniczy na lewo-prawy. Przetrwały przewód tętniczy jest więc przyczyną przecieku krwi z łożyska systemowego do płucnego. Wielkość przepływu krwi przez przewód tętniczy uwarunkowana jest różnicą pomiędzy oporem płucnym i systemowym oraz średnicą przewodu. W przypadku dużego przewodu nawet 50-70% rzutu serca może uciekać do krążenia płucnego. Stopień przecieku nasila się w miarę postępującego spadku oporu płucnego. Zwiększony przepływ płucny doprowadza do przeciążenia objętościowego lewej komory i jej przerostu, podwyższonego ciśnienia w lewym przedsionku, podwyższonego ciśnienia w tętnicy płucnej i przeciążenia ciśnieniowego prawej komory. Następstwem jest uszkodzenie bariery krew-pęcherzyk płucny, utrudniona wymiana gazowa i rozwój niewydolności oddechowej. Przeciek lewo-prawy przez przetrwały przewód tętniczy doprowadza również do obniżenia rozkurczowego ciśnienia tętniczego, a w konsekwencji do zmniejszenia przepływu wieńcowego (niedokrwienie warstw podwsierdziowych mięśnia sercowego) i systemowego (niedokrwienie narządów). Do rzadkich powikłań należą: martwicze zapalenie jelit i bakteryjne zapalenie wsierdzia. U kilkuletnich dzieci przetrwały przewód tętniczy może być przyczyną nieodwracalnego nadciśnienia płucnego.

O tym, że w przypadku objętościowych przepływomierzy kompensacja temperatury przeprowadzana jest przez sam czujnik nie jestem do końca przekonany


Nie czytasz uważnie - nie chodzi o przepływomierz objętościowy ale o masowy - gdzie temperatura i ciśnienie powietrza, wysokość nad poziomem morza nie ma znaczenia, bo mierzona jest masa a nie objętość. To właśnie w przepływomierzach objętościowych musiała być dokonywana kompensacja ze względu na w/w czynniki.

Ale żeby nie być gołosłownym, podaję źródło, czyli fragment manuala:



oraz fragment IMHO ciekawego tekstu oraz link do całego tekstu:

Miernik przepływu powietrza jest miernikiem z gorącą płytką. Pracuje on na zasadzie ogrzewania membrany znajdującej się w kanale pomiarowym, przez który płynie powietrze zasysane przez silnik. Membrana utrzymuje stałą temperaturę (ok. 120°C powyżej temperatury przepływającego powietrza) dzięki elementowi grzejnemu. Powietrze przepływające kanałem pomiarowym odbiera ciepło od płytki i dlatego przez oporowy element grzejny musi przepłynąć określony prąd w celu utrzymania stałej temperatury płytki a tym samym stanu równowagi mostka Wheatstone'a. Pozwala to na uzyskaniu na wyjściu pomiarowym napięcia zależnego do masy powietrza przepływającego przez przepływomierz.

UWAGA: Ten miernik przepływu powietrza mierzy więc bezpośrednio masę powietrza (a nie objętość) co eliminuje problemy związane z temperaturą, wysokością, ciśnieniem itd.

http://astra.autokacik.pl/uklad_motronic.html

OK. Lakonicznie, ale dzieki. Przyznam, ze wlasnie konkretne testy by sie przydaly. Z tego co pamietam Majster cos pokazywal. Jak bede mial aparacik, to pstrykne swoje - z i bez "tlumika". Ciekawi mnie statystyka dla tlumika dobrze ustawionego, osiowego. Ile mniej wiecej srutow zbacza z toru? Bo podejrzewam, ze jakis odsetek na pewno - ze wzgledu na skomplikowanie przeplywu.
Co do klejenia watku przez admina - moze nie bylo tego widac, ale to byla tylko propozycja i mniej wiecej spodziewalem sie tego co napisales. Lubie szufladkowac informacje - stad propozycja.
Co do lotek - uzylem zlego terminu, chodzilo o zwykle peletki - srut.
Przegrody - rozumiem, ze w tlumiku objetosciowym?
"Kogo polecacie" - chodzi o konkretnych ludzi, sprzet i ceny - na razie znalazlem namiar na p. Hogana i - jak rozumiem - legendarnego Jerzego.
Co do robienia samemu w domu - masz racje. Zastrzeglem sie tylko, bo nie mam ochoty odpowiadac za czyjes kalectwo. Prototyp testowy o ktorym napisalem, robilem w kuchni, nie dysponujac specjalistycznymi narzedziami. Co wiecej klejenie legendarnym Distalem po prostu mi nie poszlo - klej sie nie wiedziec czemu "nie wzial" do przygotowanej powierzchni metalu.
Przejsciowka - nie wiem co ma krzywy gwint: czy tlumik czy przejsciowka. Szkoda mi kasy, a i tak obie czesci jakoscia odbiegaja od moich oczekiwan.
He he... :D Pracy magisterskiej nie pisze, a czesci do artykulu zapewne ktos by mogl sobie z tego zrobic. Problem tylko w tym, ze na temat tlumikow nie bardzo cos moge znalezc na necie. A ja lubie wiedziec co kupuje, gdzie i dlaczego, oraz co kupiony sprzet jest wart. Nie lubie chlamu. Stad tyle pytan na raz. Szkoda ze tak malo odpowiedzi a post jako niezywotny polecial gdzies w dol. Moze sie jednak jeszcze ktos dorzuci do rozmowy?
Co do sprzetu - info powinno byc ponizej.

P0100 "Czujnik masowego lub objętościowego przepływu powietrza - usterka"
P0101 "Czujnik masowego lub objętościowego przepływu powietrza - sygnał poza zakresem/wydajność"

[ Dodano: Czw Lut 05, 2009 21:15 ]

Jak w temacie.Kupione po uderzeniu w lewy błotnik(nie odpalało wówczas).Przyciągnęli po naprawie po włączeniu zapłonu brzęczyk w BSE brak masy,zrobione.Zarejestrowane błędy
8
P0704 Obwód wejsciowy przełacznika sprzegła - usterka
 Usterka nie powoduje zapalenia sie lampki MIL
 Usterka nieobecna w chwili odczytu
 Test gotowosci dla usterki wykonany lub nie ma zastosowania
P1628  Usterka nie powoduje zapalenia sie lampki MIL
 Usterka nie została wykryta
 Test gotowosci dla usterki wykonany lub nie ma zastosowania
P1505  Usterka nie powoduje zapalenia sie lampki MIL
 Usterka nieobecna w chwili odczytu
 Test gotowosci dla usterki wykonany lub nie ma zastosowania
Sygnał
nieprawidłowy
P0102 Czujnik masowego lub objetosciowego przepływu powietrza -
niski sygnał wejscio
 Usterka nie powoduje zapalenia sie lampki MIL
 Usterka nieobecna w chwili odczytu
 Test gotowosci dla usterki wykonany lub nie ma zastosowania
Sygnał
nieprawidłowy
U1003  Usterka nie powoduje zapalenia sie lampki MIL
 Usterka nieobecna w chwili odczytu
 Test gotowosci dla usterki wykonany lub nie ma zastosowania
Sygnał
nieprawidłowy
P1504  Usterka nie powoduje zapalenia sie lampki MIL
 Usterka nieobecna w chwili odczytu
 Test gotowosci dla usterki wykonany lub nie ma zastosowania
Sygnał
nieprawidłowy
U1000  Usterka nie powoduje zapalenia sie lampki MIL
 Usterka nieobecna w chwili odczytu
 Test gotowosci dla usterki wykonany lub nie ma zastosowania
Sygnał
nieprawidłowy
P0562 Napiecie zasilania systemu - niski sygnał.Błędów nie daje się skasować i nadal nie pali.Z tego co się zorientowałem grupa błędów U i P nieopisanych dotyczą immo.Co z tym fantem zrobić?

A tak na oko - jak duża (objętościowo) jest ta komora ? I jak duży
blok ? Dla grzałki tej mocy to chyba musi być dośc duże ? Bo tak
sobie liczę, ze dla wody grzałka 1kW odparowywała by teoretycznie
zaledwie 0,4ml wody na sekundę. Przy tak małym przepływie po co jest
więc pompka ? Musi być też cisnienei aby dym się pojawił ?


Blok im jest większy tym lepiej, gdyż temperatura tak nie będzie skakała
podczas wytwarzania dymu.
Zasadniczo bloki takie mają wymiary ok. 10-15cm długości, 6-8cm szerokości i
4-6cm grubości.
Grzałka zazwyczaj 400-800W oraz termostat bimetaliczny umieszczony blisko
grzałki. W przypadku maszyn o większej mocy używa się 2-3 grzałek, ponieważ
jest to technicznie trudne użyskanie takiej mocy z jednej grzałki oraz
odpowiednio większego bloku.
Komora to zwykły przewiert wzdłuż bloku o średnicy ok. 8-10mm zakończony
gwintami. W te gwinty wkręcone są króćce z dyszkami.
Z tym, że z jednej strony nie wierci się na wylot tego otworu, a kończy się
przewiert jakieś 2cm wcześniej. Ten nieprzewiercony odcinek nawierca się
wiertłem od drugiej strony o mniejszej średnicy takiej, aby można było
wykonać tam gwint pod króciec stosowany powrzechnie w automatyce. Pomiędzy
tymi odwiertami powinna pozostać ścianka o grubości ok. 5mm, w której robi
się cienki przewiert 0,6-1mm. Poprzez ten przewiert będzie wstrzykiwany płyn
do komory. Jego średnica określa ilość wstrzykiwanego płynu do komory. Im
ten otwór będzie większy tym więcej płynu będzie wstrzykiwane i tym więcej
dymu będzie dostarczać maszyna. Nie należy zbytnio przesadzać z jego
średnicą, gdyż jak otwór ten będzie zbyt duży to maszyna zamiast dymić
zacznie pluć płynem, gdyż zbyt dużo bezie się go dostawało do komory, aby
maszyna zdążyła to przerobić na dym.
Cały blok jest zaizolowany wełną mineralną - może być nawet taka z
hipermarketu do izolacji termicznej w budownictwie.
Na marginesie dodam, że jako króciec z dyszką wylotową może służyć krótka
śruba stalowa z przewierconym wzdłuż jej osi otworkiem o średnicy 1-2mm.
Jako dyszka dolotowa płynu należy użyć króćca-złączki przewodów miedzianych,
które stosuje się w pneumatyce (automatyce przemysłowej). Króciec powinien
być do miedzianki (rurka miedziana) o średnicy 3-5mm. Rurki takie można
kupić w sklepach z armaturą pneumatyczną, hydrauliczną, grzewczą (piecyki
gazowe typu Junkers) lub po prostu w sklepie motoryzacyjnym. Akurat w
samochodach używa się podobnych rurek miedzianych wraz z gwintowanymi
króćcami w układach hydrauliki hamulców :) Kosztuje takie coś raptem 10 czy
kilkanaście złotych. Miedzianka powinna być wyprowadzona drugim końcem poza
gorący obszar. Jej długość to przynajmniej 10cm. Na koniec tej miedzianki
nasadza się wężyk igelitowy (taki plastikowy, przezroczysty) łączący z
pompką.
Jako pompki można użyć pompki od spryskiwacza samochodowego - widziałem
takie rozwiązania. Trzeba tylko obniżyć napięcie zasilające do 12V.

P.S. Jakby co to mam w zapasie kilka grzałek o mocy ok. 700-800W do
wytwornic dymu firmy "Fog" albo "Fogger" - mogę odsprzedać taniej - mogę
także dowolną grzałkę wykonać na zamówienie w/g określonego wzoru ze
złączkami lub bez - bliższe informacje na priv.



Pytanko nr 1


[ciach tona zupy z tagów okraszonej php]

I po krótce problem:


[ciach przyprawka do zupy :-) ]

miała być konstrukcją przepuszczającą w przypadku pozytywnych wyników
sprawdzania. Niestety nie działa. Dlaczego?


Dlatego, że masz straszną sieczkę i nie jesteś w stanie nawet w tak
niewielkim objętościowo przykładzie zapanować nad przepływem danych.
Jest parę różnych podejść do tematu separacji kodu.
Chodzi generalnie o to, żeby oddzielić PHP który przetwarza dane
użytkownika od PHP który generuje HTML, czyli w przypadku kosmicznie
uproszczonym:

Masz normalny przepływ DANYCH, a gdy w tym przepływie chcesz coś
wyświetlić, to wywołujesz funkcję wyswietl_formularz($dane) będącą w
zewnętrznym pliku. Wtedy z grubsza wiadomo jak dane są przetwarzane, a
wyświetlanie wywalasz sobie gdzie tam ci wygodniej.
To uproszczenie, w praktyce stosuje się w wersji prostszej (i
niekoniecznie lepszej) podział na kod aplikacji + szablony (np. PHPTal
albo Smarty)
Albo w wersji nieco bardziej zaawansowanej model MVC, czyli
Model-View-Controller. Tutaj masz trzy warstwy:
Controller - przyjmuje dane użytkownika i decyduje co z nimi zrobić dalej
Model - to klasy odpowiedzialne za zapytania do bazy danych i obróbkę
wyników
View - to warstwa prezentacji, zazwyczaj jakiś silnik szablonowy
(wspomniany PHPTal albo smarty), ale to może też być php (wariant ciut
bardziej niebezpieczny i pracochłonny, ale za to wydajnieszy).

Są też inne podejścia, ale nie ma sensu tu wspominać o nich.

Oczywiście prawie nikt nie pisze tego wszystkiego od zera. Powstały całe
systemy MVC zwane frameworkami, są dostępne za darmo wraz z dokumentacją.
Najbardziej zaawansowane dla PHP to:
Zend Framework i Symfony

A drugie pytanie dotyczy funkcji ereg()
Jak skonstruować poprawny wzór aby przepuszczać tylko zmienne a-z 0-9 _
- . i ewentualne kolejne a-z 0-9? Z tym że _ - i . nie moglyby po sobie
następować


http://pornel.net/ereg

Druga sprawa - poczytaj o wyrażeniach regularnych trochę więcej bo to
nie jest aż takie trudne :-)

Trzecia sprawa: Po co Ci ten ereg?
Chcesz może validować adresy email? Jest masa przykładów, w tym kilka
zgodnych w pełni ze stosownymi RFC :-)
A może hasła? Ale jakim prawem chcesz ograniczać zakres znaków?
A może imię i nazwisko? A co z ludźmi z nazwiskami już nie mówię
chińskimi, ale obcojęzycznymi? Kierowniczka jednego z akademików na
politechnice szczecińskiej ma nazwisko z umlautem bo wyszła za Niemca.
a username? Generalnie koncepcja tworzenia użytkownika jest
niepotrzebnie pokomplikowana: Używaj open-id albo załóż, że username=email.

Jeżeli chcesz po prostu udostepniać jakąś 'tajną' treść po zalogowaniu,
to i tak użyj szablonów (chyba smarty będzie najprostsze dla
początkującego - masa przykładów) albo ostatecznie funkcji generujących
kod formularza wypchniętych do innego pliku .php gdyż pisząc w ten
sposób jak piszesz to praktycznie uniemożliwiasz sobie debugowanie.
Najlepszą metodą debugowania trywialnych skryptów jest określenie
przypadków testowych (dla jakich danych co się ma dziać) i następnie
linia po linii wyświetlanie wyników cząstkowych czyli np. po wciśnięciu
submit formularza robisz sobie
echo '<pre';print_r($_POST);
jak jest wszystko co ma być to potem po każdej linii sprawdzasz wynik
jej działania.
typowe są błędy umieszczania znaku = zamiast == w instrukcjach 'if' albo
brak instrukcji 'break' w switch()- łatwo coś przeoczyć.
Do testów też są narzędzia, np. phpUnit

Programowanie 'stronek' poszło naprzód, a raczej cofnęło się do etapu w
którym znowu jest prawdziwym programowaniem i wymaga wiedzy.
Jak nie masz tej wiedzy to przypadki trywialne zmusisz do działania, a
nietrywialne spowodować mogą podatności na ataki.

chester



| No więc właśnie o tym piszę: co wyjaśnia Czarna Dziura?
Jak ja poprosze, moze mi algebre wyjasni;)
Na powaznie, CD nie powołano do życie by wyjasnić
jakieś zjawisko, wiec Ockham tu srednio pasuje.


No faktycznie. CD wykryto teoretycznie, a teraz na gwałt poszukuje się
obiektów, które CD choć trochę przypominają...

Scepisz jakbyś dopiero politechnike opuścił;
Nie kazda matematyczna teoria ma odniesienie do rzeczywistości,
i wrzucajac do niej jakas sytuacje dostajesz jakis wynik,
a to, ze nieraz jest to przestrzeń topologiczna T 44 1/2
cięzaru omega^omega homeomorficzna do zupki
chińskiej rozlanej na klawiaturze nie powinno nas martwić;


taaa... i nie ma to jak alef zero ;)

| Ależ tak już zrobiono. To znaczy nie tyle "nowa matematyka", co nowa
| geometria. To akurat nie jest argument przeciwko. Pokazuje tylko, jak
| niedoskonała jest wciąż matematyka.
Kartka, ołowek, kosz na  śieci*) i do roboty.


no, jeszcze kupa założeń, twierdzeń i "przyjmijmy, że" :)

*)  bez kosza wychodzi filozofia nie matematyka;


no nie do końca... :)

| Relacje objętościowo-masowe.
Tylko, ze mamy przestrzen ktora jest
rozmaitościa pokreconą.


O to to!

Masa jakiegoś obiektu to nie suma mas skłądnikow,
z ogjetościa dziją sie potworne rzeczy..


No i przecież właśnie o to pytałem... więc jak z tymi parametrami?
Jak z tym wektorem siły grawitacyjnej? Skierowany ku...?

Zakładasz jednorodność przestrzeni i równoprawność


to, że z założeń, to wiem... prawie wszystko wychodzi z założeń. A może
po prostu wszystko.

wszystkich ukladnow wspolrzednych. Dalej to tylko
zabawa matematyczna (momentami nietrywialna;)


... ciągle poruszamy się w założeniach, tezach, twierdzeniach i dowodach.

| I czym w takim razie jest ta CD, skoro nie jest obiektem, tylko bytem
| matematycznym?
Zadałeś pytanie, czym jest CD, jesli CD jest bytem matematycznym;


W sensie realnym oczywiście.
Np. objętość w sensie matematycznym, to np. ilość.

Jest obiektem w pewnej teorii i sprawa rozbija sie o zgodnosc
zalozen teorii i swiata.


Przecież właśnie ciągle o tym piszemy. :))
O zgodności bytów hipotetycznych (CD) z tzw. realem :)

BTW, co to "obiekt" w rzeczywistości?


"coś" co jest zdolne wymieniać informacje o swoich parametrach, czyli
zostać "zaobserwowane" oraz "sparametryzowane".
Inaczej mówiąc: określone empirycznie.

| Obserwacje na dalekich odległościach są zakłócane przez zakrzywienie
| czasoprzestrzeni.
Czytaj po dwa zdania naraz;Włsanie ponizej to powiedzłem,
"sprawdzona jedynie w US"


... no więc nie działa :)

A doczekamy sie nich;


... jak zauważę chęć do dyskutowania to być może ;)

Pogrzebałem w teorii, co dziaja sie an styku matali.


z prądem, czy bez?

Z dodatkiem kondensatorka wychodzi, jak
uklad dziala(mowie tylko o pojedynczym rozładowywaniu,
co do samoistnego ladowania dalej widze niejasności,
diabel maxwella jak stad do wylatowa ). Chciałem więc
porownać teorie z eksperymentem.


... fajne rzeczy się dzieją na styku metali: a to termopara się robi, a
to czasem i ogniwko jakieś powstanie...

Jak sie troche pobawie wrzuce przemyslenie na grupe.
Do apatrtury jednak dostane sie dopiero w tygodniu
(obawiam sie ze moj miernik bedzie zbyt słaby).


Styk metal-dielektryk jest bardzo ciekawy. Styk
metal-dielektryk-półprzewodnik... dopiero.
Zjawiska polowe...
To akurat znam, bo pracuję często z PowerMOSami z kanałami wzbogacanymi
i zubożanymi. Fajna rzecz, taki sterowany przepływ, praktycznie bez
prądu bramki. Czułe toto, mocne toto i odporne toto.
Oczywiście stosuję to praktycznie.

pozdrawiam
bartekltg


--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany



| w turbinach parowych gdzie para dostaje sie z kotla pod cisnieniem w
| sposob ciagly.

| Jak w sposob ciagly, to zapas wody nie wystarczy, znow trzeba pompe ktora
| doleje wody do kotla pokonujac cisnienie w kotle  :-)

To prawda. Dlatego zapewne silnik turboodrzutowy jest lepszym przykladem.
Najlepszym przykladem jest silnik "ram-jet" stosowany w samolotach
Black Bird. Tam nie ma sprezarki a przeplyw jest ciagly, z tym ze turbina
tez zostala wyeliminowana.


Tylko ze zwroc uwage na predkosc tego samolotu i wydajnosc przy
niskiej predkosci. Tam sama predkosc wlotowa powietrza moze sluzyc do
sprezenia - a w samochodowych czy stacjonarnych silnikach tego nie ma.

| A jesli wstawimy sprezarke dla pracy ciaglej - to samo podgrzewanie
| nie zmiena cisnienia :-)
| Moze byc zmieniane cisnienie lub objetosc. Przy wzroscie objetosci
| (w rurze o tej samej srednicy) predkosc jednostki masy gazu wyplywajacego
| jest duzo wieksza niz doplywajacego.
| No coz - jak by nie bylo to i energii uzytecznej by nie przybylo w komorze
| spalania.

Dlaczego ? Spalanie jest wykorzystywane do podniesienia cisnienia.


Ale nie w komorze spalania zespolu sprezarka-turbina.

Zauwaz ta roznice - ogrzewanie podnosi cisnienie w zamknietej komorze,
z czego moga skorzystac silniki tlokowe, ale nie takie o charakterze
prtzeplywowym, gdzie komora jest otwarta z obu stron. Tu cisnienie
miedzy wylotem sprezarki a wlotem turbiny jest ciagle takie same
[pomijajac zwezki, kryzy i dysze]. De facto do zwiekszenia cisnienia
sluzy sprezarka, a zysk jest dzieki temu ze wtlaczamy malo
[objetosciowo] gazu [czy wody do kotla], a wychodzi duzo.
Gdyby nie przyrost objetosci spowodowany cieplem to zysku by nie bylo.
Podobnie bez sprezarki nie byloby zysku na dluzsza mete, chyba zeby
sobie wyobrazic wstepna komore, w ktora wlatuje zimne powietrze,
zamykamy wlot, grzejemy, otwieramy wylot, ... po czym zamykamy wylot,
otwieramy wlot, czekamy az ostygnie srodek i naleci wiecej nowego
powietrza ... Trudno to nazwac ciagla praca, choc komor moze byc kilka
...

Praca wykonana przez maszyny oparte na przemianach gazowych
polega tylko i wylacznie na wykorzystaniu zjawiska zmian objetosci
i cisnienia gazu podczas przemian gazowych. Dotyczy to zarowno turbin
jak i silnikow tlokowych.


Tylko ta drobna roznica ze w silniku tlokowym mozemy powiekszac
cisnienie przez grzanie, a w turbinowym na dluzsza mete nie ..

W przypadku plynow przemiana cieplna wogole
nie wystapi. Bedzie to tylko i wylacznie przemiana energii cisnienia
(odpowiadajacego potencjalnej energii slupa spietrzonego plynu)
na kinetyczna i na powrot na potencjalna (w teorii chcemy aby
plyn na wyjsciu wogole nie mial energii kinetycznej a tylko nizsze
cisnienie ale wtedy nie byloby niestety przeplywu :-( )


Ale mozna tez wykorzystywac energie kinetyczna na wlocie.
Co prawda to prawie na jedno wychodzi, bo hamowany plyn spietrza sie
:-)

W tym
sensie silnik tlokowy jest silnikiem cieplnym gdzie cieplo spalania
jest po prostu forma dostarczanej energii. Turbo samochodowe
w zalozeniu ma wykorzystywac energie spalin pozostalych juz po
wykonaniu pracy w silniku czyli teoretycznie ma wogole nie spalac
extra paliwa a wykorzystac reszte cisnienia do wykonanaia pracy.


Cinienia i ciepla.

W praktyce oczywiscie spaliny zwyklego silnika maja zbyt male
cisnienie. W ukladzie turbo turbina po prostu dlawi wydech
podwyzszajac cisnienie uchodzacych z silnika spalin, czyli faktycznie
pochlaniajac czesc paliwa do napedu de facto turbiny zamiast silnika
zaleznie od jej obciazenia.


Co do dlawienia sie zgodze, co do strat paliwa to nie, bo zobacz ze
wszystkie turbodiesle pala mniej niz zwykle diesle :-)

W tym przypadku turbina wybitnie podnosi sprawnosc silnika.

Sam mechanizm turbiny jest dziecinnie prosty. Energia gazu lub plynu
pod cisnieniem jest zamieniana na energie kinetyczna i ped strumienia
czynnika roboczgo, ktory uderza w lopatke. Nie ma absolutnie znaczenia,
jaka temperature ma gaz (w teorii, ma znaczenie w geometrii i
materialach lopatek oczywiscie). Wazny jest jedynie ped i energia
kinetyczna. Strumien gazu uderzajacy w lopatke turbiny zmienia kierunek
ruchu poprzez oddzialywanie z lopatkami turbiny.


Troche chyba jednak ma, bo mozna projektowac dalsze rozprezanie
czynnika miedzy lopatkami turbiny [akcyjne i reakcyjne].

Dlatego dla laika moze sie wydawac, ze turbine napedza
temperatura bo gazowe turbiny maja inne temperatury czynnika
przed i za turbina jak to jest pokazane na bilansach
energetycznych przemian gazowych zachodzacych w turbinach.


Otoz to - nie tylko cieplo, bo nie tylko temperatura sie zmnienia.

Ale w pewnym stopniu cieplo troche tez, skoro temperatura sie
zmnienia..

J.



Pamietaj, ze PDA jest tez wada, ktora wspoisnieje z innymi bardziej zlozonymi. Tylko, ze jak brakuje ktorejs z komor serca lub zamknieta jest ktoras z glownych tetnic, to rodzic juz o PDA nie pisze, bo ma duzo wieksze zmartwienie .
Przykladowo dla dzieci z sercami jednokomorowymi PDA jest ratunkiem dla ich zycia. Po urodzeniu specjalnie dostaja Prostin, zeby sie nie zamknelo przez przypadek.


Ja to rozumiem! Oczywiście nie jestem lekarzem (dokładnie wam to może wytłumaczyć specjalista) . Chodzi mi o to, że samo izolowane PDA, lub jak występuje np. PDA i VSD (jeszcze zależy jakiej wielkości jest przeciek lewo-prawy) działa wówczas PDA na niekorzyść dziecka, dlatego kardiochirurdzy i kardiolodzy interweniują!
Cytuję za Wikipedią:
"Przewód Botalla powinien się zamknąć po urodzeniu. W przypadku, gdy PDA nie ulegnie zamknięciu (po urodzeniu), powstaje przeciek lewo-prawy, prowadzący do przeciążenia objętościowego lewego przedsionka serca i krążenia płucnego. Konsekwencjami są niewydolność lewokomorowa, odwracalne nadciśnienie płucne, obciążenie prawej komory serca i, w najcięższym przypadku, nieodwracalne stwardnienie płuc (zespół Eisenmengera).
Powikłania izolowanego (!) PDA to: IZW, niewydolność krążenia i zespół Eisenmengera."
PDA jest też wadom letalnom jeśli się jej odpowiednio wcześnie nie wyleczy.

Tym powikłaniom można zapobiec jeśli się odpowiednio wcześnie skoryguje wadę (czy to kardiochirurgicznie, czy metodami kardiologii interwencyjnej -wada wadzie nie równa i każdy organizm jest indywidualny, dla jednego dziecka cewnikowanie jest lepsze, dla drugiego lepsza jest operacja -to zależy od wielu czynników zwykle decyduje lekarz i uzgadnia to z rodzicami).

Przy złożonych wadach serca (zwłaszcza przy sercach jednokomorowych jak HLHS) tak jak piszesz występuje odwrotność lekarze podłanczają lek Prostin, aby Przewód Botalla się utrzymał, ponieważ dzieci z HLHS zwykle nie mają dodatkowo wady PDA tylko lekarze ten przewód utrzymują, aby dziecko z HLHS przeżyło.

Cytuję za Wikipedią:
"Dziecko w okresie płodowym rozwija się w sposób prawidłowy gdyż krwiobieg funkcjonuje z wyłączeniem płuc, a natlenowana krew jest dostarczana z organizmu matki. Układ taki działa dzięki przewodowi tętniczemu Botalla (PDA) łączącemu bezpośrednio tętnicę płucną z aortą."

U dziecka z HLHS przewód Botalla raczej by się zamknął, gdyby nie podano Prostinu. U dziecka z izolowanym Przetrwałym Przewodem tętniczym Botalla nie ma podawanego Prostinu a mimo to Przewód Botalla się nie zamyka!!! Co powoduję wyżej wymienine powikłania i jeszcze różne inne (np. zwiększony przepływ płucny, szmer, słabe przybieranie na wadze, itd.). Dziecku z HLHS, lub z inną przewodozależną (czyli taką w której trzeba Przewód Botalla utrzymać przez podanie np. Prostinu) wadą serca lekarze utrzymują Przewód Botalla, bo normalnie u takiego dziecka on by się zamykał.
Natomiast dla dziecka, które nie ma przewodozależnej wady serca, a ma Przewód Botalla który się (bez podania żadnego leku) nie zamknął trzeba ten przewód Botalla zamknąć (kiedy i jak decyduje lekarz)! Dopiero, gdy Przewód Tętniczy Botalla się nie zamknie to mówimy o Przetrwałym Przewodzie Tętniczym Botalla (ang. patent ductus arteriosus, skrót PDA)!

Modelowanie przepływów i inne tego typu zabiegi matematyczno-numeryczne, to już zupełna norma. Programy stosowane do takich zadań na ogół pisane są pod konkretne potrzeby i są pioruńsko drogie, a robią je bardzo wyspecjalizowane zespoły informatyczno-matematyczno-inżynierskie. Takie symulacje są teraz standardem w bardzo wielu dziedzinach zwłaszcza modelowanie układów dynamicznych o wielu sprzężeniach zwrotnych. Takich układów "tradycyjnie" obliczyć się nie da, natomiast modelowanie prowadzone na komputerach znakomicie ułatwia sprawdzenie zachowania się układów podczas zmiany jednego, albo kilku, albo wszystkich na raz parametrów. To jest naprawdę fascynujące kiedy obserwuje się co za pomocą maszyny potrafi zrobić mózg człowieka, a często są to "jedynie" wynikowe kolumny liczb.
Jakiś marny przedsmak tego co robi modelowanie można sobie zafundować układając arkusz w Excelu obliczający wartość jakiejś średnio złożonej funkcji wielu zmiennych, a następnie bawiąc się analizą wrażliwości wyniku na poszczególne zmienne. Często okazuje się, że czynnik uważany przez nas subiektywne za najważniejszy ma małe znaczenie, a w pewnych sytuacjach pozorny drobiazg odgrywa rolę tajfunu.

Oczywistym jest, że wprowadzenie tak dużej ilości dodatkowej wody (i soli) do układu zmienia jego dynamikę, innymi słowy zaburza istniejące, a dokładniej ewoluujące dzisiaj środowisko, które nie jest przecież w fazie stazy, ale jest jak najbardziej dynamiczne. Ale w projekcie przecież właśnie O TO CHODZI, aby to środowisko zmienić!!! Morze Martwe jest może i piękne, fascynujące itd, ale wodą z niego nie podleje się żadnej roślinki, a kiedy już wyschnie, to nie da się w nim nawet popływać.

Na całe szczęście wszelkim katastrofistom upatrującym nieszczęścia w zaburzeniu obecnego układy dynamicznego Morza Martwego mogę z 99-cio procentową pewnością obiecać, że za jakieś 20-30 mln lat będzie ono częścią oceanu zwanego być może na cześć budowniczych kanału MM-MC Oceanem Canalii.

Nie ulega wątpliwości, że przy większej cierpliwości liczonej właśnie w tych milionach lat oddzielenie Izraela od Palestyny załatwi sama natura. Problem WB pozostanie niestety nierozwiązany i coś z tym fantem trzeba robić.

Co zaś do budowy fizycznych (materialnych) modeli np urządzeń w zmniejszonej skali, to jest pewien metodologiczny problem, którego obejść się praktycznie nie da. Podam bardzo prosty przykład: model samolotu. Model taki wykonany w skali np. 1:2 zmniejsza rozmiary liniowe dwukrotnie, ale powierzchnie już czterokrotnie, a objętości ośmiokrotnie, ponieważ powierzchnia jest funkcją kwadratową rozmiaru liniowego, zaś objętość - funkcją sześcienną (potęgi 3-ciej). W związku z tym jeden i ten sam model fizyczny (materialny) dla wartości liniowych jest modelem 1:2, dla powierzchniowych - 1:4, zaś dla objętościowych - 1:8. Dla przykładowego modelu samolotu w testach aerodynamicznych oddziaływania związane z powierzchniami (np. nośnymi) będą czterokrotnie mniejsze od rozmiarów liniowych oryginału, zaś np. masa samolotu ( o ile model wykonamy z tych samych materiałów co oryginał) będzie już ośmiokrotnie mniejsza. A mówimy tu jedynie o zmianie proporcji wartości funkcji w miarę nieskomplikowanych. Jeśli do tego dołożymy wiedzę o tym, że np tarcie (powietrza o skrzydła i kadłub) w pewnym zakresie prędkości zmienia się w funkcji kwadratowej, przy innej - w funkcji sześciennej, a przy jeszcze innej - w zupełnie zwariowany sposób, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że sam kształt detali samolotu generuje w pewnych warunkach przepływ laminarny, a w innych turbulentny, że przepływy te dotyczą nie tylko samego samolotu, ale i opływającego go powietrza o także zmiennych w szerokich granicach parametrach adekwatność modelu do rzeczywistości staje się mocno problematyczna. I dlatego, pomimo badań na modelach. Badań w tunelach aerodynamicznych na modelach w skali 1:1 oblatywacz prototypu zawsze musi mieć PRZYNAJMNIEJ.... jeden spadochron.

Niektóre wnioski Autora nie są dla mnie zbyt jasne ; a innych po prostu się domyślam. Jeśli chodzi o porównanie fal świetlnych z akustycznymi, to Gościowi chyba chodzi o to, że wiązkę promieniowania świetlnego można zawsze precyzyjnie ukierunkowac i skierować w stronę elementu, o który nam chodzi ( w stronę siatki dyfrakcyjnej, zwierciadła czy soczewki takiej czy innej ). Natomiast nad falą akustyczną trudniej zapanować ; zawsze gdzieś "pójdzie bokiem" , ominie ( "opłynie dyfrakcyjnie" ) element, który miał ją kształtować czy filtrować. Zatem w przypadku fal akustycznych raczej nie należy spodziewać się tak ostrego kontrastu pomiędzy "światłem i cieniem", jak w przypadku fal świetlnych. O ile dobrze rozumiem Autora ( Gościa ) jest to przypadłość, z którą należy się liczyć przy projektowaniu "analizatora akustycznego", a nie 'nieubłagane prawo fizyki' ( w rodzaju zasady nieoznaczoności ), które wykluczałoby możliwość budowy takiego analizatora.
Nie bardzo rozumiem natomiast pomysł z tubą, tj. z odbiorem sygnału z wnętrza tuby z róznych punktów położonych na osi tuby ( tj,. z różnych przekrojów tej tuby ). Moim zdaniem, tuba może działać trochę jak taki zgrubny filtr górnoprzepustowy. Moim zdaniem, dla bardzo niskich częstotliwości ( dla których długość fali jest wielokrotnie większa od rozmiarw, a zwłaszcza od długości tuby ) tuba działa jak "odwrotny transformator impedancyjny", tzn. jeszcze pogarsza dopasowanie impedancji. W przypadku "normalnie' działającej tuby u węższego wylotu tuby impedancja akustyczna powinna być większa niż u jej szerszego wlotu ( u węższego wylotu umieszcza się jakieś drgające ciało stałe, np. membranę patefonu sprężynowego ). Natomiast dla bardzo niskich częstotliwości u węższego wylotu tuby impedancja akustyczna powinna być mniejsza niż u jej szerszego wlotu. Można to wykazać przy pomocy kilku prostych założeń i rachunków. Jeżeli długość fali akustycznej jest wielokrotnie większa od długości tuby, to można traktować ośrodek wypełniający tubę ( np. powietrze ) jako nieściśliwy. Obowiązuje wówczas
prawo "zachowania ciągłości przepływu", które mówi, że objętościowa prędkość przepływu ( wyrażana w metrach sześciennych na sekundę ) musi pozostawać stała. Innymi słowy, fala akustyczna o bardzo niskiej częstotliwości zachowuje się podobnie jak woda wlewana do szerszego otworu tuby. Oznacza to, że u węzszego wylotu tuby 'liniowa' prędkość przepływu ( wyrażana tradycyjnie w [ m / s ] ) powinna być większa niż u jej szerszego przekroju. Jak to wpłynie na ciśnienie ? Można tu sięgnąć do
prawa Bernoulli`ego :

http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3wnanie_Bernoullego

Z prawa tego wynika, że w miejscu, w którym liniowa prędkość przepływu jest większa powinno panować mniejsze ciśnienie. Reasumując, u węższego wylotu tuby ciśnienie akustyczne będzie mniejsze niż u jej szerszego końca. Z drugiej strony prędkość liniowa ( prędkość drgającej cząstki akustycznej ) u węższego wylotu będzie większa niż u szerszego końca tuby. Ponieważ impedancja akustyczna wyraża się stosunkiem ciśnienia akustycznego do owej prędkości, zatem u węższego wylotu tuby impedancja akustyczna powinna być wyraźnie mniejsza niż u jej szerszego końca. Ta ad hoc dorobiona teoria tuby "niskoczęstliwościowej" pokazuje , że również tuba akustyczna powinna się zachowywac jak filtr górnoprzepustowy. Jednak do konstrukcji analizatora przydaje się raczej filtr środkowoprzepustowy. Filtr taki można uzyskać poprzez kaskadowe połaczenie ( tj. "jeden za drugim" ) filtrów : górnoprzepustowego i dolnoprzepustowego. Zatem docelowy analizator można sobie wyobrazić jako układ wielu tub ( z których każda ma inne rozmiary ) , z których każda połączona jest z właściwym sobie filtrem dolnoprzepustowym.
Rolę takiego filtru dolnoprzepustowego mógłby pełnić dźwiękowód przecięty pośrodku ze wstawioną w to przecięcie komorą o znacznie większym przekroju niż średnica owego dźwiękowodu.

Pozdrawiam

JK

Krążenie płynu mózgowo - rdzeniowego:
Wytwarzany jest w splotach naczyniastych i wyściółce komór mózgu (1) dalej przepływa przez:otwory Monroe'go (2), III komorę (3), wodociąg mózgu (4), IV komorę (5), otwory komory IV (6), zbiorniki podstawy mózgu (7), przestrzeń podpajęczynówkową sklepistości mózgu (8), gdzie jest wchłaniany.

Płyn mózgowo - rdzeniowy jest wytwarzany w stałej ilości na dobę w splotach naczyniastych i wyściółce układu komorowego mózgu. Cały płyn wymienia się w ciągu doby dwukrotnie. Sposób przemieszczania z układu komorowego do przestrzeni zewnątrzmózgowych nie jest dokładnie wyjaśniony. Prawdopodobnie gromadzenie płynu w komorach powoduje powstanie różnicy ciśnień, która wymusza jego przepływ. Innym mechanizmem wydaje się cykliczne wypełnianie pewną objętością krwi naczyń tętniczych mózgu w czasie skurczów serca, co powoduje zwiększanie objętości mózgu. Powiększenie objętości mózgu ("ekspansja objętościowa") przebiega ze wzrostem ciśnienia wewnątrzczaszkowego. W tych okolicznościach płyn mózgowo - rdzeniowy jest wypychany z komór bocznych Ĺ˝ komorę III Ĺ˝ wodociąg mózgu Ĺ˝ IV komorę Ĺ˝ otwory czwartej komory do przestrzeni podpajęczynówkowej, gdzie jest wchłaniany do układu żylnego: u dorosłych przez ziarnistości Paccioniego, u dzieci przez przestrzenie okołonaczyniowe i okołonerwowe. Pewną rolę we wchłanianiu płynu mózgowo - rdzeniowego odgrywa również wyściółka komór mózgu i układ limfatyczny mózgu. W warunkach fizjologii istnieje równowaga między wytwarzaniem, przemieszczaniem i wchłanianiem. Zachwianie tej równowagi powoduje gromadzenie się płynu mózgowo-rdzeniowego pod ciśnieniem i poszerzanie przestrzeni płynowych: układu komorowego, a w niektórych przypadkach również przestrzeni podpajęczynówkowej.

Wodogłowie powstaje w warunkach zaburzeń krążenia i wchłaniania płynu:

1. przeszkoda na drodze odpływu - płyn gromadzi się pod ciśnieniem w układzie komorowym, powyżej przeszkody.
Przeszkodę mogą powodować:
* wady wrodzone układu nerwowego: wrodzona niedrożność wodociągu mózgu, czy otworów Monroego (między komorami bocznymi i komorą III), złożone wady tylnego dołu czaszki, których następstwem jest niedrożność otworów IV komory,
* nowotwory, torbiele, wady naczyniowe, pasożyty układu nerwowego zamykające poszczególne części układu komorowego.
Pomiędzy przestrzeniami wewnątrz- i zewnątrzmózgowymi nie ma połączenia i dlatego ten typ wodogłowia nazywamy nie komunikującym.
2. po zapaleniu opon mózgowo - rdzeniowych, krwawieniach do przestrzeni podpajęczynówkowej wchłanianie płynu może być niewystarczające, gromadzi się on pod ciśnieniem we wszystkich przestrzeniach płynowych mózgu.
3. nadprodukcja w splotach naczyniastych - przykładem jest brodawczak splotów naczyniastych. Poszerzają się wtedy wszystkie przestrzenie płynowe.
Zaburzenia wchłaniania i nadprodukcja pmr powodują poszerzenie wewnątrz - i zewnątrzmózgowych przestrzeni płynowych, między którymi jest zachowana komunikacja i dlatego ten typ wodogłowia nazywamy komunikującym.

Różnice między wodogłowiem komunikującym i nie komunikującym. Szare pola oznaczają wypełnienie przestrzeni płynem mózgowo-rdzeniowym powyżej przeszkody.

Wodogłowie współistnieje w ponad 90 % przypadków przepuklin oponowo - rdzeniowych. Ma charakter najczęściej wrodzony, gdzie przyczyną jest niedrożność wodociągu mózgu, wada tylnego dołu czaszki w postaci zespołu Chiariego, w którym część móżdżku i rdzeń przedłużony przemieszczone są poniżej otworu potylicznego, a otwory IV komory mózgu wskutek tego są zamknięte. Rzadziej wodogłowie spowodowane bywa stanami zapalnymi opon mózgowo - rdzeniowych wskutek zakażenia przez otwarte przepukliny rdzeniowe.

źródło:http://cewa-nerwowa.hosp.torun.pl/slownik/krazenie.html


| ale jak nie bylo rownanka, tak go nie ma.

| Oj! Jak sie pomiedzy jedną literka a drugą nienapisze znaku równa
| się to niekturzy niezałapią o co chodzi.

Tym samym opisem słownym mozna przedstawic
baaaardzo duzo roznych zaleznosci o roznych rownankach,
a wiec roznie zdialajacych.

Oj nierozumiesz, masz przeciwmaterie i materie polaczone razem silami
grawitacyjnymi, gdy ruszysz cialo to bedzie sie poruszalo bez konca
poniewarz bedzie je ciagnol jego przeciwmaterialny duplikat(i prawo
dynamiki).
Natomiast gdy grawitacyjnie jedne cialo przyciagnie drugie to po prostu  
przyciagana jest tylko jedna czesc, a uklad mateia-przeciwmateria
stawia opór. No i właśnie z tego wynika równoważność grawitacji z
bezwładnością. Tu i tu mamy takie same oddzialywanie materia-
przeciwmateria tylko zze w jednym przyadku najpierw jest ciagnieta
przeciwmateria a w drugim materia.

| O co ci chodzi z tymi równankami? Przecież równanie Bernoulliego

| składających się na oddziałyanie grawitacyjne obserwowane w
| naszym świecie.

Najpierw odpowiedni fragment monografii. KDG H1.3.

"Grawitacji, całkowite oddziaływanie grawitacyjne "g" nie jest
pojedynczym zjawiskiem, a combinacją lub wektorową wypadkową
(różnicą) dwóch oddziaływań grawitacyjnych mających miejsce
w tym samym czasie. Jedno z tych oddziaływań jest przyciąganiem
grawitacyjnym "gm" następującym w naszym świecie. Drugie jest
odpychaniem grawitacyjnym "gp" przeciw-materialnego duplikatu
tego obiektu - które następuje w przeciw-świecie. Oba te
działania"

Ok, na razie piknie;)

"są nieliniowe. Dla przykładu owo odpychanie grawitacyjne "gp"
nosi charakter rozprężania objętościowego idealnie sprężystej
przeciw-materii. Stąd musi ono nieliniowo zmieniać się z
odległością."

Ale jaki charakter ma "rozprezanie objetosciowe przeciwmaterii",
bo ja nie wiem:(


proporcjonalna do stala * 1/r^2

"Z kolei przyciąganie grawitacyjne "gm" nosi charakter ciśnienia
dynamicznego opisanego równaniami Bernoulli'ego - patrz
podrozdział H1.1. Stąd również i ono jest wielkością nieliniową i
zmienia się z szybkością."

No to jak bedzie wygladać ta siła?


Poczytaj troche o równanku Bernoulliego.

Bo ani słowa nie ma skąd i jakie cisnienie, jak przepływ
oddziaływuje na materia (przeplyw np przez Ziemie jest
linearny czy turbulentny?)


No oczywiscie ze turbuletny, ale przeplyw przeciwnmateri przez ziemie
jest niewazny, wazny jest tylko jesli rozpatrujemy pole magnetyczne
Ziemi.

"W rezultacie więc tych dwóch działań, w najprostszym możliwie
przypadku, siła przyciągania grawitacyjnego opisana powinna być
równaniem "G = m(gm - gp)", w którym każda ze składowych "gm" i
"gp" jest wielkością nieliniową i zmienia się niezależnie od
drugiej."

I wyjasnij, co z tego opisu wynika.
Badz tak dobry i przepis to w postaci zaleznosci
matematycznej, zeby mozna bylo trajektorie
magnokraftu lecacego na Marsa policzyc.


Oj, trajektorie na marsa liczy sie z rownanek dynamiki, sa one dobrze
oznane, proste i stosuja sie calkiem niezle w naszym ukladzie
slonecznym.  A w rownanach Pajaka brak jest pewnych stalych kture
trzeba by bylo wyznaczyc eksperymentalnie.

"Na tej samej zasadzie także pierwsza część prawej strony wzoru
Newtona "F=ma" jest niepoprawna. Wszakże w nowym Koncepcie
Dipolarnej Grawitacji masa "m" (rozumiana jako miara całkowitej
inercji materii) musi stanowić wypadkową inercji "mm" panującej w
świecie materialnym oraz przeciwnie do niej skierowanej tzw.
"samo-mobilności" (tj. odwrotności inercji) "mp" panującej w
przeciw-świecie. Dlatego masa "m" jest faktycznie: "m = mm - mp"
(patrz też opisy z podrozdziału H4). To oznacza, że w nowym
Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, równanie Newtona przyjmuje
postać: "F = (mm - mp)a". "

F = (mm - mp)a

No dobrze, ale przecież jasli nasza sila jest sila grawitacji
F=G = m(gm - gp), to dostajemy

(mm - mp)a=m(gm - gp)

Ale przecież masa to masa mm i mp, a wiec
m=mm-mp

(mm - mp)a=m(gm - gp)  =
(mm - mp)a=(mm - mp)(gm - gp)  =
a=(gm - gp)

CZyli dość ladnie.

Ale Jeszzce raz popatrzmy na rownanie na G, z rozpisnna
masa

G=(mm - mp)(gm - gp)  =

G = mm*gm + mp*gp - mp*gm - mm*gp

No dobrze, ale dwa pytania.
1)Dlaczego czynnik mp*gp, czyli jak
przeciwmasa dziala z przeciwgrawitacja, to wynik
jest tego samego znaku co oddzialywanie masy z grawitacja?
Nie powinein być odwrotny.

2) Co robią skłądniki -mp*gm i -mm*gp.
Przeciaz to oddzialywanie przeciwmaterii z grawitacja
i przeciwgrawitacji z masa. Nie powinne znikanac?


wszytko jest w porzadku. Ja ci to mowie, jak mi niewierzysz to mozesz

Pozdrawiam



Tylko ze zwroc uwage na predkosc tego samolotu i wydajnosc przy
niskiej predkosci. Tam sama predkosc wlotowa powietrza moze sluzyc do
sprezenia - a w samochodowych czy stacjonarnych silnikach tego nie ma.


Doszlismy wiec do zasady dzialania :-)

| Dlaczego ? Spalanie jest wykorzystywane do podniesienia cisnienia.

Ale nie w komorze spalania zespolu sprezarka-turbina.

Zauwaz ta roznice - ogrzewanie podnosi cisnienie w zamknietej komorze,
z czego moga skorzystac silniki tlokowe, ale nie takie o charakterze
prtzeplywowym, gdzie komora jest otwarta z obu stron. Tu cisnienie
miedzy wylotem sprezarki a wlotem turbiny jest ciagle takie same
[pomijajac zwezki, kryzy i dysze]. De facto do zwiekszenia cisnienia
sluzy sprezarka, a zysk jest dzieki temu ze wtlaczamy malo
[objetosciowo] gazu [czy wody do kotla], a wychodzi duzo.
Gdyby nie przyrost objetosci spowodowany cieplem to zysku by nie bylo.
Podobnie bez sprezarki nie byloby zysku na dluzsza mete, chyba zeby
sobie wyobrazic wstepna komore, w ktora wlatuje zimne powietrze,
zamykamy wlot, grzejemy, otwieramy wylot, ... po czym zamykamy wylot,
otwieramy wlot, czekamy az ostygnie srodek i naleci wiecej nowego
powietrza ... Trudno to nazwac ciagla praca, choc komor moze byc kilka
...


Slusznie. Przeciez nie chodzi o osiagniecie cisnienia jako samego w sobie.
Cisnienie to tylko polsrodek aby pozniej nadac gazom odpowiednia energie
kinetyczna. Jezeli uda sie to zrobic z pominieciem cisnienia to
rownie dobrze. Podgrzewanie gazu w przyblizeniu spelnia rownianie rownowagi
gazu doskonalego p*V = R*T (dla jednego mola). Albo wzrosnie cisnienie
albo wzrosnie objetosc. Przy wzroscie objetosci (zakladajac staly przekroj
kanalu przeplywowego) wzrasta predkosc gazow spalinowych tak aby w jednostce
czasu ta sama masa gazu przeplywala przez maszyne i o to w koncu chodzi.

| Praca wykonana przez maszyny oparte na przemianach gazowych
| polega tylko i wylacznie na wykorzystaniu zjawiska zmian objetosci
| i cisnienia gazu podczas przemian gazowych. Dotyczy to zarowno turbin
| jak i silnikow tlokowych.

Tylko ta drobna roznica ze w silniku tlokowym mozemy powiekszac
cisnienie przez grzanie, a w turbinowym na dluzsza mete nie ..



wykorzystuja cisnienie, maszyny przeplywowe energie kinetyczna
przeplywajacego czynnika.

| W przypadku plynow przemiana cieplna wogole
| nie wystapi. Bedzie to tylko i wylacznie przemiana energii cisnienia
| (odpowiadajacego potencjalnej energii slupa spietrzonego plynu)
| na kinetyczna i na powrot na potencjalna (w teorii chcemy aby
| plyn na wyjsciu wogole nie mial energii kinetycznej a tylko nizsze
| cisnienie ale wtedy nie byloby niestety przeplywu :-( )

Ale mozna tez wykorzystywac energie kinetyczna na wlocie.
Co prawda to prawie na jedno wychodzi, bo hamowany plyn spietrza sie
:-)

| W tym
| sensie silnik tlokowy jest silnikiem cieplnym gdzie cieplo spalania
| jest po prostu forma dostarczanej energii. Turbo samochodowe
| w zalozeniu ma wykorzystywac energie spalin pozostalych juz po
| wykonaniu pracy w silniku czyli teoretycznie ma wogole nie spalac
| extra paliwa a wykorzystac reszte cisnienia do wykonanaia pracy.

Cinienia i ciepla.

| W praktyce oczywiscie spaliny zwyklego silnika maja zbyt male
| cisnienie. W ukladzie turbo turbina po prostu dlawi wydech
| podwyzszajac cisnienie uchodzacych z silnika spalin, czyli faktycznie
| pochlaniajac czesc paliwa do napedu de facto turbiny zamiast silnika
| zaleznie od jej obciazenia.

Co do dlawienia sie zgodze, co do strat paliwa to nie, bo zobacz ze
wszystkie turbodiesle pala mniej niz zwykle diesle :-)


W benzynowych nie jest juz tak wspaniale. Zapewne w turbodieslach
turbosprezarka podnosi stopien sprezania podwyzszajac ogolna sprawnosc
silnika tlokowego wiec bilans wychodzi dodatni bez konstruktorskich
sztuczek na podniesienie stopnia sprezania w silniku diesla bez turbo.

W tym przypadku turbina wybitnie podnosi sprawnosc silnika.

| Sam mechanizm turbiny jest dziecinnie prosty. Energia gazu lub plynu
| pod cisnieniem jest zamieniana na energie kinetyczna i ped strumienia
| czynnika roboczgo, ktory uderza w lopatke. Nie ma absolutnie znaczenia,
| jaka temperature ma gaz (w teorii, ma znaczenie w geometrii i
| materialach lopatek oczywiscie). Wazny jest jedynie ped i energia
| kinetyczna. Strumien gazu uderzajacy w lopatke turbiny zmienia kierunek
| ruchu poprzez oddzialywanie z lopatkami turbiny.

Troche chyba jednak ma, bo mozna projektowac dalsze rozprezanie
czynnika miedzy lopatkami turbiny [akcyjne i reakcyjne].


Tu akurat chodzi o osiagniecie sprawnosci. Przykladowo w turbinach
parowych w elektrowniach pelne rozprezenie pary od cisnienia roboczego
do wyjsciowego powodowaloby tak olbrzymi przyrost energii kinetycznej,
ze zdana realna jednostopniowa turbina nie bylaby w stanie sprawnie
tego wykorzystac. Stad stosuje sie wielostopniowe. Czy para ma temperature
600 stopni czy 400 nie ma znaczenia z wyjatkiem, kiedy zblizamy sie do
parametrow skraplania. Wtedy jest to niekorzystne.

| Dlatego dla laika moze sie wydawac, ze turbine napedza
| temperatura bo gazowe turbiny maja inne temperatury czynnika
| przed i za turbina jak to jest pokazane na bilansach
| energetycznych przemian gazowych zachodzacych w turbinach.

Otoz to - nie tylko cieplo, bo nie tylko temperatura sie zmnienia.

Ale w pewnym stopniu cieplo troche tez, skoro temperatura sie
zmnienia..


Ale to efekt wtorny rozprezania gazow z wykonaniem pracy wytepujacy nawet
przy napedzie turbiny sprezonym powietrzem.

J.


Uklony