Wyniki wyszukiwania dla zapytania: PRZERZUTKI DO ROWERU

Kaganolot zamiast F-!6 . Polska ocalona !!!
Kaganolot zamiast F16! Polska ocalona,Kagan sławny

Po gruntownym przemyśleniu sprawy, konsultacjach z wybitnym znawcą awiacji
niekonwencjonalnej inż. Kaganem (vel. Awiator), jak też przeprowadzeniu
wstęnych obliczeń z wykorzystaniem Nowej Matematyki Kagana (rewelacyjne
dzielenie przez zero!), wnioskuję aby zamiast przestarzałych F16 Polska
uzbroiła się w znakomite śmigłe kaganoloty.
Urządzenia owe, będące hybrydami roweru damskiego, nożnej maszyny do szycia
oraz starych roczników "Skrzydlatej Polski", są:
a) tanie (rowery bez przerzutki);
b) ekonomiczne (nie latają, a więc nie zużywają energii);
c) uniwersalne jeżeli chodzi o uzbrojenie (nie można ich uzbroić, a więc
kłopot z głowy!);
d) łatwe w obsłudze (nie wymagają obsługi w ogóle);
Kagan jest w stanie, jak go ładnie poprosimy, opracować również ekologiczny
czołg dla polskiej armii, denną łodź podwodną bez możliwości wynurzania,
rakiety - samopały oraz szybkostrzelny łuk snajperski.
Kaganie - w tobie nadzieja!
KrisK


Popieramy V.C. Kaganolot zamiast F-16 !
Kaganolot zamiast F-16 . Polska ocalona !!! ...
Autor: Gość: dr.krisk
Po gruntownym przemyśleniu sprawy, konsultacjach z wybitnym znawcą awiacji
niekonwencjonalnej inż. Kaganem (vel. Awiator), jak też przeprowadzeniu
wstęnych obliczeń z wykorzystaniem Nowej Matematyki Kagana (rewelacyjne
dzielenie przez zero!), wnioskuję aby zamiast przestarzałych F16 Polska
uzbroiła się w znakomite śmigłe kaganoloty.
Urządzenia owe, będące hybrydami roweru damskiego, nożnej maszyny do szycia
oraz starych roczników "Skrzydlatej Polski", są:
a) tanie (rowery bez przerzutki);
b) ekonomiczne (nie latają, a więc nie zużywają energii);
c) uniwersalne jeżeli chodzi o uzbrojenie (nie można ich uzbroić, a więc
kłopot z głowy!);
d) łatwe w obsłudze (nie wymagają obsługi w ogóle);
Kagan jest w stanie, jak go ładnie poprosimy, opracować również ekologiczny
czołg dla polskiej armii, denną łodź podwodną bez możliwości wynurzania,
rakiety - samopały oraz szybkostrzelny łuk snajperski.
Kaganie - w tobie nadzieja!
KrisK

A mojego bumerangu z głowicą nuklearną nie chcesz?
Gość portalu: wikul napisał(a):

> Kaganolot zamiast F-16 . Polska ocalona !!! ...
> Autor: Gość: dr.krisk
> Po gruntownym przemyśleniu sprawy, konsultacjach z wybitnym znawcą awiacji
> niekonwencjonalnej inż. Kaganem (vel. Awiator), jak też przeprowadzeniu
> wstęnych obliczeń z wykorzystaniem Nowej Matematyki Kagana (rewelacyjne
> dzielenie przez zero!), wnioskuję aby zamiast przestarzałych F16 Polska
> uzbroiła się w znakomite śmigłe kaganoloty.
> Urządzenia owe, będące hybrydami roweru damskiego, nożnej maszyny do szycia
> oraz starych roczników "Skrzydlatej Polski", są:
> a) tanie (rowery bez przerzutki);
> b) ekonomiczne (nie latają, a więc nie zużywają energii);
> c) uniwersalne jeżeli chodzi o uzbrojenie (nie można ich uzbroić, a więc
> kłopot z głowy!);
> d) łatwe w obsłudze (nie wymagają obsługi w ogóle);
> Kagan jest w stanie, jak go ładnie poprosimy, opracować również ekologiczny
> czołg dla polskiej armii, denną łodź podwodną bez możliwości wynurzania,
> rakiety - samopały oraz szybkostrzelny łuk snajperski.
> Kaganie - w tobie nadzieja!
> KrisK

Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

> Gość portalu: wikul napisał(a):
>
> > Kaganolot zamiast F-16 . Polska ocalona !!! ...
> > Autor: Gość: dr.krisk
> > Po gruntownym przemyśleniu sprawy, konsultacjach z wybitnym znawcą awiacji
>
> > niekonwencjonalnej inż. Kaganem (vel. Awiator), jak też przeprowadzeniu
> > wstęnych obliczeń z wykorzystaniem Nowej Matematyki Kagana (rewelacyjne
> > dzielenie przez zero!), wnioskuję aby zamiast przestarzałych F16 Polska
> > uzbroiła się w znakomite śmigłe kaganoloty.
> > Urządzenia owe, będące hybrydami roweru damskiego, nożnej maszyny do szyci
> a
> > oraz starych roczników "Skrzydlatej Polski", są:
> > a) tanie (rowery bez przerzutki);
> > b) ekonomiczne (nie latają, a więc nie zużywają energii);
> > c) uniwersalne jeżeli chodzi o uzbrojenie (nie można ich uzbroić, a więc
> > kłopot z głowy!);
> > d) łatwe w obsłudze (nie wymagają obsługi w ogóle);
> > Kagan jest w stanie, jak go ładnie poprosimy, opracować również ekologiczn
> y
> > czołg dla polskiej armii, denną łodź podwodną bez możliwości wynurzania,
> > rakiety - samopały oraz szybkostrzelny łuk snajperski.
> > Kaganie - w tobie nadzieja!
> > KrisK

Ogólnowojskowy Bumerang Bojowy (OBB) - to kolejna cudowna broń nad którą pracuje
tajna grupa pod kierownictwem inż.Kagana .


Kaganolot zamiast F-16 . Polska ocalona !!! ...
Autor: Gość: dr.krisk
Po gruntownym przemyśleniu sprawy, konsultacjach z wybitnym znawcą awiacji
niekonwencjonalnej inż. Kaganem (vel. Awiator), jak też przeprowadzeniu
wstęnych obliczeń z wykorzystaniem Nowej Matematyki Kagana (rewelacyjne
dzielenie przez zero!), wnioskuję aby zamiast przestarzałych F16 Polska
uzbroiła się w znakomite śmigłe kaganoloty.
Urządzenia owe, będące hybrydami roweru damskiego, nożnej maszyny do szycia
oraz starych roczników "Skrzydlatej Polski", są:
a) tanie (rowery bez przerzutki);
b) ekonomiczne (nie latają, a więc nie zużywają energii);
c) uniwersalne jeżeli chodzi o uzbrojenie (nie można ich uzbroić, a więc
kłopot z głowy!);
d) łatwe w obsłudze (nie wymagają obsługi w ogóle);
Kagan jest w stanie, jak go ładnie poprosimy, opracować również ekologiczny
czołg dla polskiej armii, denną łodź podwodną bez możliwości wynurzania,
rakiety - samopały oraz szybkostrzelny łuk snajperski.
Kaganie - w tobie nadzieja!
KrisK

Wrocław - oddam rower dla 9-11 latka
Za symboliczną opłatą lub nawet bez...
Rower nie jset wstrząsającej jakości ani nie
jest wstrząsająco zadbany.
Typu roweru górskiego, czarny, masywny.
Na wymarach kólek, przerzutkach itp -
się nie znam (tzn. i koła i przerzutki
oczywiście ma )
Odbiór osobisty, inaczej się nie da.
Pozdrawiam
Galadriela

Rower
Miałam pecha i kupiłam rower Leader Foxa. Dwa dni po dokonaniu zakupu po raz
pierwszy zjawiłam się z nim u sprzedawc. Wydawało mi się, że zbyt głośno i
ciężko pracują przerzutki. Sprzedawca wyregulował, było lepiej, ale nie na
długo. Przy pierwszej dłuższej wycieczce spadł łańcuch, później zdarzyło się
to jeszcze dwa razy. Zareklamowałam, reklamacje uwzględniono. Odebrałam rower
i po dwóch tygodniach znowu to samo. Znowu reklamacja i właśnie dzisiaj
dostałam odpowiedź, że reklamacji nie uwzględniono.Poza założeniem łańcucha
nie zrobiono nic. Napisano, że po oględzinach roweru oraz sprawdzeniu
wszystkich jego części oddala się roszczenia klienta. Czyli,że części w
rowerze są okey ale to, że rower nie działa tak jak należy to nie ich sprawa.
Co mam dalej z tym fantem zrobić?
Pozdrawiam
Basia

Kaganolot zamiast F16! Polska ocalona,Kagan sławny
Po gruntownym przemyśleniu sprawy, konsultacjach z wybitnym znawcą awiacji
niekonwencjonalnej inż. Kaganem (vel. Awiator), jak też przeprowadzeniu
wstęnych obliczeń z wykorzystaniem Nowej Matematyki Kagana (rewelacyjne
dzielenie przez zero!), wnioskuję aby zamiast przestarzałych F16 Polska
uzbroiła się w znakomite śmigłe kaganoloty.
Urządzenia owe, będące hybrydami roweru damskiego, nożnej maszyny do szycia
oraz starych roczników "Skrzydlatej Polski", są:
a) tanie (rowery bez przerzutki);
b) ekonomiczne (nie latają, a więc nie zużywają energii);
c) uniwersalne jeżeli chodzi o uzbrojenie (nie można ich uzbroić, a więc
kłopot z głowy!);
d) łatwe w obsłudze (nie wymagają obsługi w ogóle);
Kagan jest w stanie, jak go ładnie poprosimy, opracować również ekologiczny
czołg dla polskiej armii, denną łodź podwodną bez możliwości wynurzania,
rakiety - samopały oraz szybkostrzelny łuk snajperski.
Kaganie - w tobie nadzieja!
KrisK

nie wiem czy oznakowanie w czymkolwiek pomoże
ze strony www.rowery.org.pl/kradzieze.html :
"Znakowanie rowerów, propagowane i wykonywane przez policję jest zabezpieczeniem iluzorycznym. W szczególności przestrzec należy przez znakowaniem roweru różnymi "tajnopisami" (flamastry, których tusz jest widoczny wyłącznie w oświetleniu lampą ultrafioletową, UV). Znakowanie takie znika po pierwszym deszczu. Niektóre sklepy rowerowe stosują "tajnopisy" żeby udowodnić próby oszustwa przy reklamacji sprzętu (obręcze kół, przerzutki) rzekomo zakupionych niedawno, a w rzeczywistości używanych od dawna. Znakowanie przy pomocy nabijania numerów może uszkodzić ramę. Większość ram rowerów i tak posiada numer fabryczny (należy go zapisać!) - ale co z tego, skoro wszystkie pozostałe części składowe roweru (przerzutki, obręcze, mostek, hamulce itp.) żadnych znaków szczególnych nie posiadają. A poza tym o ile mi wiadomo, nie istnieje żaden centralny rejestr (np. policyjny) z numerami znakowanych przedmiotów."

Ja tam wolę wszystko sam robić w rowerze :-) W zasadzie nie mogę:
- wymienić wkładu suportowego (nie mam klucza, ale darujcie, tego wkładu na ogół
się nie wymienia przez całe życie roweru)
- wymienić misek sterowych (nie mam wyciskarki ale patrz punkt poprzedni)
- zdjąć wielotrybu (nie mam kontry, tzw. bacika, kiedyś cośtam zaimprowizowłem
ale zgubiłem)
Planuję napewno kupić bacik do kontrowania wielotrybu (30zł cholera za kawałek
blachy ze starym łańcuchem) oraz specjalny klucz płaski do sterów, a także duży
klucz nastawny (do dokręcania sterów i do chwytania wielowpustu do ściagania
wielotrybu). Przydałyby się też nowe klucze do konusów piast - bo te które mam
to klucze "uniwersalne" rometu, czyli niewygodne i nienadające się do niczego.

Dwa razy musiałem oddać rower do warsztatu. Raz na przegląd obowiązkowy (warunki
gwarancji) - pierwszy i ostatni raz gdy pozwoliłem komuś grzebać w moim rowerze.
Raz też zawitał rower do warsztatu, ale nie na żadne przeglądy, tylko an
wyprostowanie zgiętego w upadku haka przerzutki.

> Że masz takie "zasmarowane" myśli Mikołaju. ;)

Tożto nie powód do smutku!

> Nie lepiej by tak o kimś bliskim?

Może lepiej. Każda myśl jest dobra, jeśli pozwala zapomnieć o samotności. Ja
akurat lubię sobie pomyśleć, o perfekcyjnie działających mechanizmach mojego
roweru - łożyska w przedniej piaście to tylko przykład, równie dobrze moga być
łożyska suportu, albo kółeczka wózka przerzutki tylnej :-)

> Albo o porządnym żarełku, jakie na Cię czeka po powrocie z wycieczki do domku?

No, o tym to chyba każdy myśli.

> Jazda rowerem wymaga kilkakrotnie mniejszego wydatku energi

To powszechnie wiadomo. Spotkałem się też kilkukrotnie z opinią, że rower jest
najdoskonalszym (w sensie transferu energii) pojazdem zbudowanym przez ludzi.
Ponoć w ogólnej koncepcji roweru nie da się już nic ulepszyć; oczywiście, będą
nowe materiały, nowe przerzutki, superlekkie i ultrawygodne siodełka,
amortyzatory, lampki, spojlery, wiatraczki, komputery, gps-y etc. ale ogólna
idea, geometria całego roweru (dwa koła jedno za drugim, przednie skrętne,
pomiędzy nimi jeździec), rodzaj napędu (nogi, przenoszony na tylne koło) etc.
mogą już być tylko gorsze, poprawić się nie da.

> i obciążenia narządów ruchu niż marsz czy bieg

Możliwe, ale popatrz np. na ręce - jak idziemy czy biegniemy to sobie wiszą i
mniej lub bardziej dyndają, a na rowerze przenoszą całkiem spory ułamek masy ciała!

> Skrzypiący łańcuch, zjawisko niemal na masową skalę. Ludzie nie macie żadnego
> oleju w domu żeby go nasmarować ?!

1)Gdyby nie skrzypiący łańcuch nie odzyskałbym swego roweru po ostatniej
kradzieży o 3:20 .

2) Gdyby nie skrzypiący łańcuch musiałbym założyc dzwonek do roweru i pewnie
denerwowałbym pieszych uzywajac go na chodniku.

3) Smarowanie łańcucha, brrrrr
toż to jak smarowanie olejem nogawki

4) smarowanie łańcucha zagraża bezpieczeństwu

5) nie lubię zakładać nasmarowanego łańcucha

6) nie używam przedniej przerzutki (zbyt dużo waży) biegi zmieniam palcem i
tylko w górach :)

7) olej z pierwszego tłoczenia nie nadaje się a żona przez te reklamy
telewizyjne innego nie kupuje

Profesjonalny sprzęt, zapewne profesjonalnie przeszkolony fotograf i ładne
zdjęcia - kot!, wąż! i to z roweru - boskie :D, tylko te przerzutki (SIS) -
słabizna ;)

Jest jeden minus - gdzie są góry ?!?!?!?!? (kurde jakiekolwiek)

ps. Jak dla mnie bardzo dobre zdjęcia - na poziomie albumów z księgarni za 100
zł i więcej, ale żebym zaczął się zachwycać, do galerii muszą bezwzględnie
dołączyć zdjęcia gór (zachód Słońca nad morzem to i mi parę razy wyszedł bosko
na jakimś tandetnym automacie).
pozdr

Regulacja przerzutek...
Mam pytanie. Czy znacie w Poznaniu jakieś miejsce, gdzie porządnie wyregulują
przerzutki? Nie znam się kompletnie na tym, a nie chcę oddać roweru,
zapłacić, a za 2 dni okaże się, że tak naprawdę, to nie odczuwam żadnej
zmiany.

Z góry dziękuję za pomoc...

No to wydało się.... :-D Przyszła pani Inżynier powinna umieć ustawić
przerzutki w swoim rowerze obowiązkowo!
Nikt tak dobrze tego nie zrobi jak właściciel właśnie, jeśli ma trochę
zdolności politechnicznych.
Może więc nie ma potrzeby oddawać roweru do serwisu tylko serwisować go
samodzielnie?
Rzetelne informacje jak to robić można znaleźć tutaj: www.cyf-
kr.edu.pl/rowery/

___________________________________
www.tcp.org.pl

R O W E R Y - S E R V I S
Witam!
Sezon rowerowy się zbliża, warto pomyśleć o przygotowaniu roweru do jazdy

Oferuję min.:

Regulację:
- przerzutek
- hamulców

Wymiana/montaż:
- pedałów
- przerzutek
- hamulców, klocków hamulcowych, tarcz hamulcowych
- bagażnika
- oświetlenia
- błotników
- rogów
- widelca
- kierownicy
- siodełka
- łańcucha
- haka przerzutki
- linki przerzutki, linki hamulca
- dętki, opony

Oraz:
- niwelowanie luzów
- smarowanie łańcucha
- smarowanie piast
- odpowietrzanie hamulców hydraulicznych
- serwis widelca amortyzowanego
- mycie roweru (+ konserwacja po myciu)

Doradzę przy zakupie nowego roweru i osprzętu.

Telefon: 0-507-605-189
e-mail: rowerek-servis@o2.pl
Pozdrawiam! Piotrek

Przeróbka Jaguara
Witam,

Jestem w posiadaniu starego roweru szosowego Jaguar (kompletny). Przeleżał on
ostatnie 10 lat w piwnicy. Zastanawiam się czy można z niego zrobić (przy
niedużym nakładzie finasowym) coś co będzie przypominało trekking. Napewno do
wymiany byłyby obręcze (obecnie szytki), kierownica, pewnien hamulce, niewiem
w jakim stanie jest osprzęt, ale być może piasty i przerzutki jeszcze by się
nadały.

Jeżeli ktoś miał doświdczenie z takim remontem proszę o info

Dzięki,
Rafik

Ktory GT lepszy?
Intensywnie szukam roweru - znalazlem GT (w katalogu na razie) - w granicach
moich mozliwosci miesci się Aggressor 2 (bardzo ciekawy (chyba) i Chucker.
Nie wiem który wybrać. A ktoś wie?
Dziwne jest tylko, ze Chucker kosztuje 1590 PLN a ma przerzutki Deore - to
się nie zdarza często, chyba. Pewnie cos za cos, więc inne kawalki ma
nienajlepsze, ale które?
Bede wdzieczny za wszelka pomoc i otuche:)

który wybrać.
Potrzebuję roweru do jazdy po płaskim i w terenie podgórskim, asfalt i drogi
bite. Rower ma służyć do przejażdżek i krótkich wycieczek. Zwróciłem uwagę na
3: merida kalahari 550SX, superior blackbaird i trek 7100FX, ceny 1100-1300.
Merida ma kółka 26' i amortyzator rts 181cl, pozostałe zaś 28' i widelec
sztywny. Trek ma ramę alu, pozostałe crmo Korby odpowiednio: santour, shimano
FCTS 28 i shimano TY33 48/38/28. Przerzutki shimano: mr50 i new altus, c201 i
acera oraz c102 i c 050.
Który wybrać, który bardziej odpowiada zakładanemu wykorzystaniu i który
wydaje się ofertą najbardziej "solidną"??? A może jest coś bardziej
odpowiedniego za te pieniądze?
Jakie są standardy gwarancji tej klasy rowerów?
Dziękuję za rady.

pawel.szewczyk napisał:

> Jeśli chodzi o osprzęt to proponuję 24 biegowy napęd na
osprzęcie Alivio ew. z
> tylną przerzutką Deore (choć osobiście wybrałbym lepsze
piasty czy obręcze niż
> wyższej klasy przerzutkę).

:-) tylko wymiana przerzutki na lepszą to mniejszy
wydatek niż zrobienie sobie porządnych kółek :) Ale
zgadzam się. Moim zdaniem kupno całego roweru i
późniejsze modyfikacje czy to ustalane ze sklepem podczas
zakupy czy też w trakcie urzytkowania przy napływach
gotówki wydają się lepszym pomysłem. Oczywiście kwestią
też jest do czego chce się mieć rower. Zaawansowany
jeździec czy zawodnik może chcieć złożyć sobie rower "na
miarę". Początkujący może zadowolić się tym co dostaje
firmowo. Sam rok temu zastanawiałem się czy składać czy
kupić cały. Kupiłem "firmówkę" i niewiele oryginalnych
części w nim zostało. Co ciekawe piasty Deore, które
miały się zajeździć w pół sezonu wytrzymały cały i to w
dość ciężkich warunkach. :)

> Pozdrawiam,
> Paweł

Wzajemnie
Bartek

przerzutki firmy SRAM
NAjpierw powiem, ze jestem rowerowym laikiem. Do tej pory bylem przekonany,
ze jedyne sensowne przerzutki robi Shimano. Stalo sie jednak tak, ze kupilem
rowerek Giant Boulder, w ktorym przerzutki robila wlasnie firma wymieniona w
temacie. Czy wiecie cos na jej temat? Popelnilem blad kupujac takiego Gianta
czy niekoniecznie? Dla mnie niestetey cena byla decydujaca i nie bardzo
mialem $$$ na zakup innego firmowego roweru. Z gory dzieki za odpowiedzi.

Witam,
SRAM to znana firma, robiąca dobrej klasy przerzutki. Oczywiście dylemat
manetki obrotowe(SRAM)czy rapidfire (Shimano) trapi wieli rowerzystów. Jeżeli
jednak jesteś zadowolony ze swojego roweru i jeździ Ci się nim dobrze to
dokonałeś trafnego wyboru.
Pozdrawiam,
Paweł

kooziol napisał:

> NAjpierw powiem, ze jestem rowerowym laikiem. Do tej pory bylem przekonany,
> ze jedyne sensowne przerzutki robi Shimano.

shimano tak samo produkuje przerzutki niskich grup
a takie np Campagniolo czy Suntour na pewno obrazily by sie naciebie, ze nie
doceniasz ich wyrobow:)

Stalo sie jednak tak, ze kupilem
> rowerek Giant Boulder, w ktorym przerzutki robila wlasnie firma wymieniona w
> temacie.

nie martw sie tym jak nazywaja sie czesci twojego roweru
jesli dobrze pracuja to znaczy, ze sa dobre

> Czy wiecie cos na jej temat? Popelnilem blad kupujac takiego Gianta
> czy niekoniecznie?

nie
a jak z czasem zaczna zle dzialac to nie wymieniaj przerzutki tylko przeczysc
(wymien) linki

Chyba tak to jest..
Faktycznie, chyba trzeba zwrócić uwagę na ramę i ogólną geometrię roweru.
Według mnie rower tworzą przede wszystkim: rama + widelec + koła. Resztę można
zawsze wymienić, wyregulować itp. Zresztą tak czy tak, w absolutnej większości
roweró, przerzutki są albo Shimano albo SRAM...
Tak więc w podanym przez ciebie przedziale cenowym jest mnóstwo rowerów o
wyrównanym poziomie. Musisz chyba przymierzyć się osobiście do któregos z nich.
KrisK

Chyba nie ma sensu.
Nakład pracy niewspółmierny do efektów - no bo z oryginalnego roweru zostanie
ci tylko rama (stalowa)! Znacznie łatwiej jest kupić jakiś nowszy złom (ale z
dobra ramą) i do niego wstawić nowe koła, przerzutki, V-brake, i tak dalej.
Ponieważ jednak rower kupiony "w częsciach" jest znacznie droższy od kupionego
jako całość, trzeba dobrze uważać, żeby nie okazało się że za kupe forsy masz
zaledwie przeciętny sprzęt!
A może ktos ma ciekawy sposób wykorzystania twojego Kormorana?
KrisK

marksus napisał:

> czym czyscicie lancuch i co jaki przebieg

Ja akurat używam Rohloffa. Od lat. Ale jest cała masa innych firm. Finish Line,
Pedros... i pewnie jeszcze coś by się znalazło :-) Bez konkretnego przebiegu.
Bardziej w zależności od stopnia "używania" łancucha. Jeśli jeżdzę spokojnie po
mieście to nawet do tygodnia. Jeśli wertepy, piachy, błoto, deszcz to zaraz po
jeździe.

> czym smarujecie? mozna smarowac olejem silnikowym?

Móc można... pytanie na ile to pomaga łańcuchowi w rowerze :-)

> o co we wspolczesnych rowerach nalezy sie troszczyc i co jaki czas czyscic i
> smarowac zeby dlugo sluzylo

Ja zasadzniczo dbam o to, co pracuje. Czyli smaruje wszelkiego rodzaju piwoty i
miejsca, które się ruszają :> Przerzutki, dźwignie hamulców, manetki itp. Piast
akurat nie ruszam.. boję się, że nie złożę :D Od czasu do czasu wyciągnę sztycę
podsiodłową żeby się nie zakleszczyła. Podokręcam śruby na koronkach przy
korbach, na mostku... takie tam :)

> kiedys lozyska sie smarowalo a teraz wiele jest ze sie nie da rozebrac
> jak serwisowac rower by dlugo sluzyl

Roweru się nie serwisuje... o rower się troszczy :)
Acha.. i raz do roku przynajmniej porządny przegląd serwisowy. Chyba, że
potrafi się samemu :)

Pzdr

Rower za 1200 zł: Merida vs Wheeler
Witam
Na wstępie zaznaczam że nie mam o rowerach zbyt dużo pojęcia
Przymierzam się do zakupu roweru, najchetniej ze stajni Meridy lub Wheelera.
Rower miałby służyć do jazdy po asfalcie i polnych drogach, czasami małych
wybojach. Mam 180 cm i jeszcze powoli rosne:) Jeśli chodzi o Meride to
rozważałem coś z seri Kalahari. I jakie polecacie manetki i przerzutki?
Z góry dzięki za odpowiedzi.

P.S.
Jakie jest wasze zdanie na temat licznika Sigma Sport 1200, 800 i liczników
firmy ECHO?

Rowery Kelly's-proszę o radę
Chciałabym kupić w miare przyzwoity rower w przyzwoitej cenie, co sądzicie o
modelach Proton ( rama hi-ten, przerzutki Shimano TZ30 i MR 40, 759 zł),
Sphera( podobnie), ew. Viper (hi-ten unicrown, shimano C050 i Shimano Acera,
899 zł)? Potrzebuję roweru przede wszystkim do leśnych wycieczek i czasem
jazdy po mieście. Mozecie polecić coś innego w podobnym przedziale cenowym??

rojanka napisała:

> Chciałabym kupić w miare przyzwoity rower w przyzwoitej cenie, co sądzicie o
> modelach Proton ( rama hi-ten, przerzutki Shimano TZ30 i MR 40, 759 zł),
> Sphera( podobnie), ew. Viper (hi-ten unicrown, shimano C050 i Shimano Acera,
> 899 zł)? Potrzebuję roweru przede wszystkim do leśnych wycieczek i czasem
> jazdy po mieście. Mozecie polecić coś innego w podobnym przedziale cenowym??

ZObacz sobie Magnuma 600 czy jakos tak. Kumpel kupil przecenionego za 900
bodajze. Rowerek w zeszlym roku wygral tescik w bikeboardzie w klasie 1100-1300
zlociszy. ALe jezdzi fajnie i co najwazniejsze ma osprzet Acery i zintegrowane
stery i nawet fajna rame cro-mo ale niezle amortyzujaca...
dla mnie Shimano 30,38,40 to jednak bazarowy osprzecik.Pisza Shimano ale
machaja to kitajce i sprzedaja producentom za 1-2 dolary...do parku starczy na
wycieczke ale do lasku juz chyba za slabiutkie...

Pomóżcie-jaki kupić rower?
Planuję w najbliższym czasie kupno roweru:proszę o pomoc, jakiego powinnam
szukać? Mieszkam w górach, ale jeździmy raczej po płaskich terenach, czasem
jakieś wzniesienia czy podjazdy, ale raczej po utwardzonych drogach. Czy
decydować się raczej na rower turystyczny czy trekkingowy? Na pewno nie
górski. Musi być bezpieczny, nie zależy mi na kosmicznym wzornictwie czy
kosmicznej technologii: chcę, żeby był bezpieczny (bo taszczymy ze sobą
dzieci), wygodny (jakie siodełko??) i bezawaryjny: dziś słyszałam o rowerze
za ok. 1000zł, w którym po niespełna roku trzeba bylo wymieniać przerzutki.
Mój obecny rower ma blisko 50 lat (!) i jedyne, co trzeba było w nim
wymienić, to ogumienie. Bardzo proszę o podpowiedzi: na co zwracać uwagę przy
kupnie, ile orientacyjnie mogę zapłacić za takie cudo? Czekam niecierpliwie!

brutt:
> Dostalem rower ktory zostal wyprodukowany w 1974 roku. Rower ten posiada 3
> przerzutki ulokowane w tylnim kole, nie na zewnatrz kola, ale w srodku. Nie
> wiem jak to lepiej okreslic. Przerzutki sa jakby wewnatrz kola. Marka
> przerzutek to Shimano. Jak o takowe dbac?

Obejrzyj starannie piastę (to coś błyszczące dookoła osi tylnego koła, od czego
odchodzą szprychy). Jeśli ta przerzutka jest podobna do takiej, z jaką miałem
do czynienia dawno temu, to powinna mieć w połowie swojej długości (a więc w
płaszczyżnie symetrii roweru) wypustkę, do której przytyka się oliwiarkę i
wpsikuje do środka trochę dosyć rzadkiej oliwy. Co jakiś czas.

brutt:
> Jak wymienic tylna opone w razie zlapania gumy bo wszystko wydaje sie byc
> polaczone?

Strach ma wielkie oczy. Nie wszystko ze wszystkim a tylko linka od przerzutki z
łańcuszkiem czy czymś tam innym wchodzącym do piasty. Na pewno da się jedno od
drugiego odkręcić. Przy eksperymentach LICZ WYKONANE OBROTY

LUDZIE!!!! "rower 2000-3tys.. cos wybierzesz"?.. "lampka za 200"? itd! Wy chyba
nie macie co z pieniedzmi robic albo zarabiacie miliony! Lubie rowerek,
naprawde duzo jezdze ale szanuje sobie pieniadze. Lampka za 9zl do tylu na 2
paluszki NICZYM sie nie rozni w swieceniu od tej za 200, tylko brak napisu
cateye i topornie sie zamyka ale to TYLKO LAMPKA!a swieci rownie mocno.
Przerzutki pewnie minimum to Alivio? a 70% ludzi jezdzi tylko po asfaltach. Jak
we wszystkim sa ceny minimalne, nie mozna kupic roweru z MediaMarkt ;) ale
mozna ten sport uprawiac bez wydania 3000zl, wole reszte wydac na inne
przyjemnosci, chocby motel po calym dniu na rowerze na PORZADNEJ, dalekiej
trasie, ale pewnie naleze do tych biednych, jak wbrew pozorom wiekszosc ludzi w
tym kraju..
PS Sorry ze odbieglem od tematu czy skladak... ale nie wytrzymalem -niektorzy
to snobi..

> Pytanie moze z lekka idiotyczne, ale czy produkują jeszcze rowery które mają
> hamulce w pedałach (wiecie-jak takie Wigry 3 kiedyś;)))Szukam damskiego
> roweru bez bajerów ale własnie z hamulcami koniecznie w pedałach. Bedę
> wdzieczna za wszelki podpowiedzi

Jak najbardziej są produkowane, choć w Polsc eb. trudno je dostać. Bodaj połowa
rowerów miejskich (czyli ogromna większość rowerów w Europie Zachodniej) ma
takie hamulce - "kontre" czyli torpedo.

W razie potrzeby możesz zamówić samo koło tylne na piaście SRAM Spectro albo
Shimano Nexus (sa od 3 do 8 biegów - w wersji z torpedo właśnie albo hamulcami
bębnowymi) i wstawić je do roweru. Może być wtedy tylko problem z przednimi
tarczami a raczej pojedynczą tarczą: torpedo potrzebuje grubszego łańcucha i nie
toleruje przekoszenia łańcucha, jak zwykłe przerzutki (tylna zębatka i przednia
tarcza muszą być idealnie w jednej płaszczyznie).

Oprócz "hamulca w pedałach" warto mieć drugi, zwykły - właśnie niedawno miałem
hamowanie butami, bo mi łańcuch zleciał, brrrr.

Chyba któraś z dużych firm: merida albo giant (albo ktoś jeszcze inny, nie
pamiętam) sprzedaje w Polsce rowery miejskie z 3 biegami i hamulcem torpedo
właśnie, poszperaj po stronach producentów. Cena ok. 750 zł.

marcin ha
rowery.org.pl

Koszty w serwisie
Czy mozecie oszacować koszt:
- regulacji przerzutki (tylko tył)
- smarowania łańcucha
- naciągnięcia hamulców
- wymiany pedałów ??
Tak w przybliżeniu, zebym sie nie dała okantować w serwisie rowerowym. Zawsze
takie rzeczy robił mój tata, ale teraz mam go 700 km od roweru :-))
Dodam, że rower to niemiecka damka retro.

> koła 26 cali. W związku z tym, aby nadać to samo przyspieszenie, w rowerze
> cross należy przyłożyć moment obrotowy większy o 25% w porównaniu z górskim,

Moment obrotowy IMHO w tej sytuacji zależy przede wszystkim od przełożenia
przerzutki, a nie od długości ramion korby. A samo przyśpieszenie nie odgrywa
tak naprawdę roli w sytuacji, o której piszesz.

> Dlaczego więc według was (niektórych) rower cross są wygodniejsze od górali?
> Może klasyczna dynamika się myli?

Po pierwsze - jw., a po drugie teoria teorią, a w praktyce jest jak piszę.

Nie mówiąc o tym, że jazda w warunkach terenowych to w przypadku ponad 95%
użytkowników rowerów mniej niż 5 procent czasu jazdy i mniej, niż 3 procent
pokonywanych odległości. Oczywiście na oko, ale to i tak stanowczo za mało, żeby
uzasadnić kupno roweru stricte terenowego.

Poza tym kto jak kto, ale Gary Fischer się nie może mylić :-)

marcin ha
rowery.org.pl

Moment obrotowy.
Gość portalu: marcin ha napisał(a):

> Moment obrotowy IMHO w tej sytuacji zależy przede wszystkim od przełożenia
> przerzutki, a nie od długości ramion korby. A samo przyśpieszenie nie odgrywa
> tak naprawdę roli w sytuacji, o której piszesz.
Ależ skąd! Moment obrotowy wywierasz osobiście naciskając na pedały (chyba że
robisz to inaczej - ja przynajmniej inaczej nie umiem:). Moment = siła
nacisku*ramię (długość korby). Owszem - przełożenia przerzutki zmieniają jego
wartośc, ale warości przełożenia zarówno w crossie jak i w MTB są zbliżone.

Przyspieszenie (a raczej łatwość przyspieszania) jest bardzo ważna. Jadąc po
mieście cały czas przyspieszasz i zwalniasz (przynajmniej w mieście, w którym
mieszkam). Zatrzymujesz się na światłach, hamujesz, itp. Tutaj duża bezwładność
kół może być istotną przeszkodą.

> Po pierwsze - jw., a po drugie teoria teorią, a w praktyce jest jak piszę.
To dlaczego nie założyć do roweru kół np. 32 cale? Byłoby jeszcze wygodniej :)
Proszę nie lekceważyć teorii. Wynika z obserwacji praktyki.

>
> Nie mówiąc o tym, że jazda w warunkach terenowych to w przypadku ponad 95%
> użytkowników rowerów mniej niż 5 procent czasu jazdy i mniej, niż 3 procent
> pokonywanych odległości. Oczywiście na oko,
Najwyraźniej należę do owych 5% użytkowników, jeżdżacych po wertepach.
Mówi sie trudno...
Pozdrowienia - KrisK MTB

P.S. A jakich opon używasz? Ja w moim Spricku mam 28 X 1.75 - po założeniu
grubszych jazda stawała się męcząca.

To zalezy do jakiego roweru. Jesli to ma byc rower miejski to jak najbardziej z
przerzutka w piascie gdyz serwisowanie jest latwiejsze i uszkodzenie przerzutki
jest trudniejsze.
Przerzutka zewnetrzna jest polecana do rowerow gorskich (sportowych)gdyz
wymiana tylnego kola wowczas jest latwiejsza a do trekingowych gdyz w
uzyskujemy bardza duza rozpietosc przelozenia.

Oto zestawienie grup od najniższej do najwyższej :

Sis
Altus
Acera
Alivio
Deore
Lx
XT
XTR
Jak widzisz Altus to jedna z najniższych grup. Ale przerzutka to nie wszytko.
Również łańcuchy dzielą się na grupy.Tak samo kaseta(wielotryb)korby,hamulce i
w zasadzie każdy element roweru.Jeśli chodzi na napęd to sama przeżutka nic nie
da jeśli masz kiepską kasetę,łańcuch i korby.Myślę, że lepiej kupić niższą
grupę ale w całym napędzie niż wydawać kasę na dobrą przerzutke,a resztę mieć
niższej klasy. W światku rowerowym przyjęło się,że od Alivio zaczynają się
dobre grupy.Alivio jest już naprawdę dobre.Przerzutka tylni tej grupy kosztuje
ok 80-90 zeta. Co do przerzutki przedniej to można odpuścić.Z nia jest mniej
kłopotów i można zadowolić się choćby Altusem.

Piotr F.

Też tak sądzę...
Oglądam to dziwadło i sądzę, że to pojazd dla niedzielnych turystów. Ot, 10 km
nad jeziorko z sakwami pojechać.
Pomysł z połaczeniem przerzutki w piaście + przerzutki zewnętrznej bardzo
poroniony jednak. Waga potworna, no i działająca praktycznie tylko na tylne
koło. Jeżeli dodać do tego wyprostowaną pozycję - to tylne koło dostanie
nieźle....
Rower na długie turystyczne przejazdy powienien być maksymalnie wytrzymały, z
prostym napędem. Nie sądze rownież aby potrzebne były pseudoamortyzatory z
przodu - wszak zakładamy do takiego roweru grube opony.

Sprawdź ostatni odcinek pancerza - ten wygięty, który wchodzi w przerzutkę.
Zazwyczaj tam właśnie gromadzi się ogromna ilość syfu co powoduje problemy z
regulacją. Być może podczas mycia roweru, z wody i z tego co się tam już
dostało, powstała na tyle gęsta papka, że uniemożliwia prawidłową pracę przerzutki.

Lanie bez umiaru smaru na łańcuch i kasetę nic nie da - łańcuch to nie gąbka.
Wystarczy po kropelce oleju na każde ogniwko. Potem zakręcić chwilę pedałami do
tyłu, żeby olej wpłynął w każdą szparkę, przetrzeć szmatką do sucha (olej ma być
w środku a nie na zewnątrz) i pozostawić w spokoju na jakieś 15 min. Potem
jeszcze raz przetrzeć i można jechać.

ostroszyc napisała:

> Mokry i ubłocony trochę - po lesie jeżdżony. Wytrzeć? Zapsikać/zasmarować
> czymś? i które części? Dziś wycierałam ręczniczkiem ale mój M. patrzył troche
> dziwnie...

Temat ten byl wielokrotnie poruszany na tym forum.
Najbardziej zabrudzeniu ulega naped: lancuch, zebatki kasety,przerzutka.
Po kazdym deszczu wypada wyczyscic lancuch,zebatki, przerzutki.
Powyzsze rady sa chyba zartem.
Mozna roweru wcale nie czyscic i kupowac nowy co 13mcy.

Spector

Ja z kolei polecam rowery polskiej firmy Zasada-Rowery.
Rowery nazywają się Maxim - www.zasada-rowery.pl

Rowery są naprawdę dobrze zrobione, są na przyzwoitym osprzęcie, a i ceny są
przyzwoite.

Jeśli chodzi o typ roweru to polecam trekingowy, czyli taki, który nada się na
asfalt i na ścieżkę w lesie. Rowerów górskich nie polecam. Sam na takim
jeździłem przez kilka lat, a teraz przesiadłem się na taki, na którym nie muszę
się garbić, wszystko widzę dookoła, na którym jedzie sie wygodnie i przyjemnie.

Z rowerów Maxim polecam Classic 333. Wygodna aluminiowa rama, duże koła 28 cali,
wygodna kierownica, super przerzutki firmy SRAM w tylniej piaście (czyli nie
taki zewnętrzne, ale ukryte - moim zdaniem o wiele lepsze). Rower przypomina
nieco rowery holenderskie, tylko, że ma nowoczesny osprzęt.

A ceny?

Wersja 3-biegowa 835 zł
5 biegów 999 zł
7 biegów 1045 zł

I to naprawdę wystarczy do rekreacyjnej jazdy. Naprawdę nie potrzeba tych
kilkunastu biegów.

Sam mam podobny rower, tyle że wersję męską - Maxim Classic 323 - i jestem z
niego bardzo zadowolony.

Oprócz tej firmy polecam jeszcze rowery Kross-a.
W ogóle radzę rozejrzeć się wśród ofert z Polski. Rowery są naprawdę dobre, a
ceny o wiele korzystniejsze. Nie płaci się bowiem za markę, sprzęt jest
montowany w Polsce z dobrym komponentów.

pozdrawiam,
tm

Czy naprawde tak łatwo uszkodzić przerzutę Deore?
Witam,
Wczoraj zaliczylem klasyczna glebe po przeleceniu nad kierownicą (było extra).
Niestety pantograf przerzutki wyglada na lekko wygięty. Objawy: nie wrzuca na
najmniejsza zębatkę kasety i zrzuca na górze poza kasetę.
Czy samemu brac się za regulację czy jechać do serwisu. Wydaje mi sie ze
pantograf jest lekko nie w osi roweru.
Jakie są wasze doświadczenia z taimi objawami po wywaleniu się?
Czy osłona przerzutki to nie jest dobry pomysł?
Serwis czy próba regulacji przerzutki samemu?

Pozdrawiam
Andy

KrisK przeczytałes dokładnie co napisałem w obu postach?? uważasz że
czyszczenie sterów, regulacja przerzutek, jak i ew, regulacje i czyszczenie
suportu i piast które jeśli nie są uszczelniane wymagają tego po kilkunastu
dniach jazdy w sniegu, błocie i brei śnieżno solnej to pestka dla dziewczyny
która własnie kupiła pierwszy rower?? Myć?? snieg i bloto na klatce schodowej??
w wannie?? Wybacz wybieram odpowiedzie smary i regularne kontrole nie mam ani
miejsca ani czasu na codzienne mycie roweru, łańcuch przerzutki kaseta owszem
aż takiej uwagi, natomiast linki już nie i niestety układ ich w moim rowerze
powoduje ze woda spływa do pancerza i raz juz zablokowała mi przerzutke więc tu
wprowadziłem szczególna kontrole i smar:)))
KA

zalezy czego oczekujesz od roweru
:-)
ja swoje pierwsze rowery kupowalem, nastepne byly skladane z stopniowo
dokupywanych czesci, ale moglem tak robic, bo mialem na czym jezdzic w tym czasie;
z drugiej strony zanabylismy dla ukochanej rower, meride 500 sx, po to, zeby
miala na czym jezdzic od razu, a czesci i tak stopniowo sa wymieniane (oba kola,
pedaly, obie przerzutki, klamki); owszem, mozna by kupowac po kawalku i zlozyc,
ale z racji ograniczen finansowych wydluzyloby to czas oczekiwania na rower, a
tak jest na czym jezdzic, a wolne pieniadze ida w rower;
jak masz mozliwosc skladac samemu i masz w tym czasie na czym jezdzic to
oczywistym jest, ze lepiej samemu poszperac za rozmaitymi czesciami, podobierac
je uzytkowo i kolorystycznie (frajda przy takich poszukiwaniach i radosc z
upolowania kolejnych elementow rownac sie moze chyba z radoscia kobiet na
wyprzedazach ;-))) ), ale jak nie masz na czym smigac, to tylko w pewnym
momencie irytuje rosnaca sterta podzespolow, na ktorym jezdzic jeszcze nie mozna
pzdr

Wsadz jak najwezsze opony, utrzymuj najwyzsze cisnienie. Pamietaj ze okolo 70%
twojego wysilku jest opor aerodynamiczny. Obniz swoja pozycje. Wyzsze siodelko
( z umiarem ) niska kierownica. Moze na baranka wymienisz. Waga roweru jest
wazna. Wyrzuc rozne dodatki, swiatelka, dzwonki itp. Nasmaruj lancuch i
przerzutki. Pedaluj minimum 80 obrotow/min, no i najwazniejesz - jezdzij jak
najwiecej.

plf napisał:

> regulacja hamulców to na bank, czyszczenie i smarowanie łańcucha (niby żadna
> sztuka, a jednak...)
>
> a może się przydać zmiana łańcucha

Nie. W trakcie wielu wypraw rowerowych tylko raz musialem sie z nim zmagac (ale
wowczas nie mialem zapinki). Zatem na umiejetnosc nie jest konieczna chyba, ze
jedziesz w 10 000 km trase.

Smarowanie to podstawa bedziesz musiala smarowac lancuch conajmniej co 200 km.

>...i linki hamulca albo i przerzutki - a wtedy
> wchodzi w grę również regulacja przerzutki chociaż to przecież cywilizowane
> kraje więc z czymś trudniejszym zawsze dowleczesz sie do serwisu

Ale wielokilometrowe pchanie roweru pod gore nie jest zbyt przyjemne. Rowniez
nieprzyjemne a nawet nieprzyjemne jest jazda ze stromego zbocza. Zatem
umiejetnosc wymiany linki jest konieczna.
>
> plf

Mario, to nie są żarty ani nadmierna ciekawość - te parametry są ważne, bo
rowerków jest taka masa, że rady w ciemno mogą być nieprzydatne. Ja bym dodała
jeszcze pytanie, czy rower będzie służył tylko do krótkich przejażdżek (wtedy
nie musi być szczególnie mocny, ale osprzęt radziłabym niezłej klasy), czy
także na dalsze, wielodniowe wyprawy z pełnym obciążeniem (w takim wypadku
rower MUSI BYĆ wytrzymały i niezawodny, zwłaszcza dla kobitek, które nie znają
się zupełnie na tych cholernych mechanizmach).
Ja do niedawna jeździłam na MONGOOSE Crossway (przerzutki Nexave) i baaardzo
sobie to chwaliłam. Przejechałam na nim 13.000 km, w tym długie wyprawy z
ociążeniem, aż do "zarżnięcia" piasty. Był niezawodny. Piszę: "był", bo
skorzystałam z tej piasty jako pretekstu do nabycia nowego roweru, tamten
bowiem miał jedną wadę: był za mały (za krótka rama). Dlatego dobrze jest wziąć
ze sobą na zakupy kogoś, kto się na tym zna, żeby mógł doradzić lub odradzić
konkretny egzemplarz. Na sprzedawców nie ma co liczyć - mnie wcisnęli tego za
małego Mongoosa, choć widzieli, jakiego jestem wzrostu.
Teraz, od zeszłego roku, mam Nirvanę GARY FISHERA, ale choć jest wyższej klasy,
to tęsknię do swojego starego Mongoose.
I jeszcze jedno: kupuj tylko w sklepie specjalistycznym.
Pozdrawiam,
T.

Jezeli nie jezdzilas zima i rower dobrze chodzi,nic nie skrzypi i nie ma luzow
to przeglad w serwisie nie jest konieczny.Wystarczy wyczyszczenie lancucha,
kasety i przerzutki i dokonac ewentualnej drobnej regulacji.
Przed kazda jazda samemu nalezy sprawdzic ze wzgledu na bezpieczenstwo
stan hamulcow i opon czy nie maja przeciec i czy kola nadmiernie nie "bija".
Przesada byaby odwiedzanie serwisu przed kazda jazda w takim przypadku.
Stan roweru zalezy od styl w jakim jezdzisz.
Wiele osob ma "talent" do zrujnowania kol i piast w expresowym tempie
szczegolnie gdy jest to sztywniak :np zjezdzanie z kraweznikow ,pokonywanie
dziur w jezdni przy pelnym obciazeniem siodelka bez przeniesienia ciezaru na
pedaly zalatwi kola. Podobnie jest z podjazdami pod krawezniki.
Warto zapoznac sie ze strona techniczna roweru.W ponizszym linku w dziale sprzet
mozna znalezc sporo informacji.
Sa dostepne inne lepsze strony ale sa one w j.ang.

www.cyfronet.krakow.pl/rowery/
W serwisie czesto maja tendencje do zbyt czestej wymiany podzespolow.
Autor watku "Wyprawa rowerowa" przejechal na suporcie 40tys km
a na lancuchu i kasecie ok 10tys km w trudnych warunkach.
Podobnej klasy kaseta i lancuch przy mocy jaka dysponujesz wystarczylaby
ci na 15tys km.
Jazda zima niszczy niewiarygodnie szybko podzespoly.
Dlatego do jazdy zima lepiej przeznaczyc gorszy "zimowy" rower.

Spector

a ja kupowalem i do swojego (np. sztyce rooxa s4) i do roweru piekniejszej
polowy (sporo, w tym cacuszka niedostepne juz od dawna, np. przerzutki deore dx);
nikt nie sprzedaje bez powodu? tak, bo czesto sie zupelnie na tym nie znaja i
nie wiedza, ze np. 5 tys. dla deore dx to jakies 10% mozliwosci tego sprzetu (a
znam egzemplarze z przebiegami jeszcze wiekszymi bez utraty precyzji dzialania);
czesci sa zuzyte? zalezy jakie sie kupuje, jednosezonowe avidy 20 wygladajacejak
nowki (i ze znakomitymi sprezynami, bo to sprawdzilem najpierw) sa wystarczajaco
dobre i dla mnie i dla mojej piekniejszej polowy (akurat ja mam rivale, ale to
detal ;-) );
jednej rzeczy nie oplaca sie kupowac: przedniej przerzutki (chyba, ze jest sie
naprawde niezle zorientowanym w kwestiach mechanicznych), przy reszcie nie widze
problemu...
pzdr
ps. na uzywanej sztycy jezdze 7 sezon; kupilem ja za mniej wiecej 10% ceny
sklepowej...pozostale czesci sprawuja sie swietnie - zadnego zakupu nie zaluje

Opis nie wiele mówi, tylko jedno że jest to jakieś jeździdło. Kolego możesz
kupić cos takiego i jeśli się nie zniechęcisz do jazdy w przeciągu kilku
miesięcy sam zorjętujesz się że to nie to. Moja rada, kup nawet używany rower
na dobrej lekkiej, mocnej i dopasowanej do twojego wzrostu ramie aluminiowej,
osprzęt tak czy inaczej ulega zużyciu i trzeba go wymieniać wiec w miarę czasu
spokojnie sobie go wymienisz na taki który spełni twoje oczekiwania które
rozbudzą się i usiwiadomią w miarę przejechanych kilometrów, drugi element na
który warto zwrócić uwagę to suport ważne by był to wkład tzw. cartrige koszt
około 45 zł, i dobre nie za miękkie ale i nie za twarde siodełko, dobrze by
miało przez środek wgłębienie i nie uciskało prostaty. Elementy takie jak korba
łańcuch, przerzutki kaseta dobrze by były jednej firmy i jednej grupy np.
Shimano Altus lub Acera lekka rekreacja, czy Alivio które pozwoli cieszyć ci
się jazdą w trudnym terenie i na dalekich dystansach o zacięciu sportowym.
Pamiętaj im mniej masz kasy tym bardziej nie stać cię na badziewie. Dobry nowy
rower to około 1300zł wzwyż, używany kupisz za około połowę tej ceny, sprawdź
tylko źródło by ktoś cię nie zdjął z roweru i nie nazwał złodziejem.
KA

Powiedz Panie Pasjonacie czy ty wogóle wiesz o czym ja piszę bo widzę, że
kompletnie zielony jesteś. Czy ja pisałem o napędzie? Czy Ty wogóle wiesz co
się składa na napęd roweru? Myślisz pewnie, że tylko tylnia przerzutka :-)))
Rozczaruję Cię...
Ja nie pisałem o napędzie...tylko o tylniej przerzutce. Sens posiadania
przerzutki deore w wypadku kolegi jest taki, że jemu to odpowiada i przewyższa
ona swoją klasą Alivio...i daj mu Boże żeby mu ona świetnie służyła przez
długie lata.

Rowery, wmordęż...
Witam.
I tak w zapętleniu swym odwołam się do szacownego forumowego grona, coby
języka zasięgnąć, albowiem mętlik w głowie powstały na skutek grzebania w
rowerowej materii spokoju mi nie daje.
1. Rower nabyć mi trzeba - to pewnik - w przeciwnym wypadku moja osobista
Niewiasta, będąca szczęśliwym nabywcą używanego roweru by Holandia (wykwintna
damka, osprzęt Shimano Nexus, łącznie z prądnicą w przedniej piaście, felgi
alu Alesa, przerzutki Shimano Acera itepe...) zamęczy mnie naśmnierć...
2. Po 'przewaleniu na_wskoś' allegro i inszych wynalazków zakupniczych i po
stwierdzeniu, że używany bajk jak gdyby mnie nie interesuje doszedłem do
wniosku, że - nowy być musi. Łatwo stwierdzić, trudniej zrealizować. W
przebogatej ofercie i w kontekście wydania jakiegoś 1400-1600 złociszy na
rower trekkingowy może się we łbie zakręcić. A jako, żem niespecjalnie
doświadczony w doborze sprzętu na pedały tedy zapytuję - czy na przykład firma
Unibike i model jakiśtam Expedition (www.unibike.pl/?4&) będzie git?
Wdzięcznym byłbym za jakowyś podszept.
Pozdrawiam,
Fosskat

raczej nie warto
kupilem kilka lat temu rower z Geancie za 399 zl. Juz przy pierwszej jezdzie
okazalo sie, ze po 1 . ma defekt - tzn cos co trudno przewidziec - jeden z
pedalow zaczal mi spadac - okazalo sie, ze gwint jest do niczego, pompowanie
roweru bylo kolejnym koszmarem - okazalo sie, ze obrecze kol sa nienormatywne.
Niestety hipermarkety daja gwarancje tylko na rame i ewentualnie przerzutki.
Jezdzilem tym rowerem tylko 20-30 razy.
Pozniej kupilem treka - zero problemow, duzo wiekszy komfort jazdy - nie ma co
porownywac - wyrto wydac kilka stow wiecej.

Pozdrawiam

Droga Agnieszko,ten rower który pokazałas jest niczym więcej jak tylko rowerem
sprzedawanym w supermarketach.Już wiele razy rozpatrywana była słusznośc
kupowania takich rowerów w ciągu ostsnich kilku tygodni lecz powtórze jeszcze
raz-nie opłaca się.
Oczywiście ładne się prezentuje lecz jakość materiałów i
komponentów(amortyzatory,przerzutki,hamulce,zębatki,piasty i wiele innych) jest
naprawdę marnej jakości.Kupując go wpadniesz z deszczu pod rynnę,za jakiś czas
okazac się może że trzeba będzie wymienić wiele zużytych części(o ile nie cały
rower)-co będzie się nie opłacało.Inna sprawa-na takim rowerze można sobie
zrobić niemałą krzywdę gdyby pękła rama czy amortyzator podczas szaleństw do
których specyfika tego roweru może zachęcać.Jesli masz mało pieniążków to
rozejrzyj się na allegro za jakąś używką,byle na dobrym osprzęcie-przyniesie to
o wiele więcej radości choć rower może nie prezentowac się tak samo okazale jak
ten przez Ciebie przedstawiony.W razie czego radze przelecieć forum rowerowe do
kilku tygodni w tył i rzeczytać inne opinie.Pzdr
Ps:Służę radą w wyborze innej,lepszej maszyny.
Alonzo.

Jak nie spróbujesz to sie nie dowiesz. Jak nie był czyszczony to i zębatki
pewnieju zużyte. Idź do sklepu - kup łańcuch za 10 zeta i założ go , naoliw, czy
posmaruj i się przejedź .A jak zdjąć łańcuch? Prosto. Stary wyrzucisz więc
ceregiele zbędne. Chwyć łańcuch kombinerkami, tudzież innym ustrojstwem, w
ogniwo włóż solidny śrubokręt i po prostu na maksa pociagnij z biceps ;-)
łańcuch sie ładnie rozerwie tudzież odegnie blaszki ogniwa. Czynność banalnie
prosta. Potem załóż nowy (na pudełku winno pisać jak). I jazda - ale efekt może
być mizerny. Przed załozeniem oczyść szczoteczka do zębów i benyną wszystkie
zębatki . Tylko tak żeby benzyna nie zalała piast, łożysk, suportu - zrób
kosmetykę - naoliw sprzęt. Po prostu zadbaj, przyjrzyj się ramieniu przerzutki -
po wyczyszczeniu weź do srzykawki oleju silnikowego i wciśnij po kropelce w te
mechanizmy, kółeczka żeby to sie kręciło jakoś.
Stan roweru mozesz ocenić po zębatkach - jak mocno zjechane to jeśli to jakis
tani rower to kup sobie nowy, a jeśli markowy to moze warto coś wymienić
(kasete, tarcze itp)

Osobiście miałem z czymś takim do czynienia- lat temu kilkanaście dostałem na
Komunię. Jeździł, to fakt. Co chwila regulować trzeba było przerzutki i hamulce,
a i tak nie pracowały jak należy. Ciężkie było toto jak sto pięćdziesiąt,
łożyska wszelkie zużyły się podejrzanie szybko, w efekcie czego rower zwyczajnie
nie chciał jechać. Oszczędność materiałów na każdym kroku (w hamulcach oprócz
śrub stalowe były chyba tylko trzpienie klocków i linki, sztyca była za miękka,
gwinty łatwo się zrywały). Ale człowiek żył tym, że ma 18 biegów. ;-)
Ostatnio natomiast niereformowalna znajoma kupiła dla córki rower "full wypas"-
-pełna amortyzacja, tarcze z przodu i z tyłu- za 499 zł. Dosłownie rozsypał się
po paru dniach- począwszy od amortyzatorów, poprzez "układ hamulcowy", na
przerzutkach kończąc. Te ostatnie "się rozregulowały" i szczytem moich
przynajmniej możliwości jest ustawienie dwóch skrajnych przełożeń, reszta chodzi
jak chce.
Ale z drugiej strony, jeśli używasz roweru np. TYLKO na dojazdy do pracy czy na
uczelnię, blisko i niezbyt szybko, to poluj na okazję za 149,99, dozbrój się w
jakiegoś U-Locka i fru. ;)
Pozdr.
.

Złożę sam ?
Witam
Czy złożenie samodzielnie roweru jest korzystniejsze finansowo niż kupno
gotowego z takimi samymi parametrami ? (pomijam na razie kwestię umiejętności
i posiadania modelu "pod siebie")

Czy ktoś kto to robił może wymienić główne trudności jakie towarzyszą takiej
operacji?
Jakie elementy muszę brać pod uwagę przy kupowaniu (te podstawowe znam, ale
na pewno są jakieś zagwozdki, których nie policzę) ?
Bo na pewno:
- rama
- widelec
- kierownica
- koła
- hamulce
- siodło
- te wszystkie zębatki i przerzutki ;)

Chciałbym, żebym to było coś co najmniej z dobrej niższej klasy średniej,
odpowiadające cenowo firmowym rowerom Gianta,Wheelera za 1500 zł.

Możecie wymienić minimalne parametry jakie muszą spełniać takie podzespoły ?
(np. jak widelec z amrotyzatorem to taki który ma cośtamcośtam, jak
przerzutki tył to minimum Alivio itd).

Aha, chodzi mi o rower raczej crossowy, tzn. jeżdżenie rekreacyjne trochę po
dziurawych ulicach, trochę po leśnych ścieżkach, ale żeby pozycja była
zbliżona do tej z trekkingów.

Pozdrawiam

Chyba daj sobie spokoj...
Czesci "luzem" wyjda drozej niz te same kupione w postaci zlozonego roweru.
Kupowanie czesci uzywanych... tez tak robilem, ale dalem sobie spokoj. Poza
rama (choc tez moze okazac sie popekana) i drobiazgami, kupujac uzywane czesci
kupujesz najczesciej elementy czesciowo juz zuzyte (a wiec niedlugo problem np.
kupna przerzutki powroci).
Lepiej kupic nowy porzadny rower z dobra rama, a potem stopniowo wymieniac
elementy na coraz lepsze. Na rynku naprawde jest wielki wybor modeli - cos
znajdziesz, moze nawet przecenione.

Prosze bardzo!
vhogg napisał:

> Rodacy pomozcie. Nie mialem roweru z 15 lat, kupilem sobie podobno dobry
> przed tygodniem, dopiero sie ucze. Nie moge rozgryzc przerzutek. Po prawej
> rece mam manetke 1-7, po lewej H-L. Kiedy jak je ustawiac? W samochodzie mam
> tylko jedna skrzynie biegow, automatyczna zreszta.
> Pytam powaznie, prosze o pomoc. Glupio mi staremu pytac jakichs mlokosow.
Ja tez stary, to odpowiem koledze :)
Po prawej rece masz manetke do tylnej przerzutki (masz 7 kol zebatych na tylnym
kole), indeksowana (to znaczy ustawiajac manetke na ktorejs z cyfr uzyskujesz
przeskok lancucha na odpowiednia zebatke). Po lewej rece masz manetke
nieindeksowana High-Low do przedniej przerzutki (tutaj trzeba po prostu krecic
az przeskoczy).
Jak sie nimi poslugiwac? Zasada taka: im wieksze kolo z przodu a mniejsze z
tylu tym masz "wyzszy bieg" - jedziesz szybko, ale spuchniesz pod gorke. I
odwrotnie: im mniejsze kolo z przodu a wieksze z tylu tym jedziesz wolniej, ale
podjedziesz pod kazda gore!
Jak sie nauczyc? Prosto. Zacznij powoli jechac rowerem i ustaw lewa manetka
lancuch na srodkowym kole zebatym z przodu (tylko sie nie wywal patrzac na kola
zebate kolo pedalow!). Jak juz to zrobisz, to zapomnij o lewej manetce i pobaw
sie prawa, zmieniaj biegi - zobaczysz, ze zaraz zalapiesz o co idzie!
Potem mozesz zaczac zmieniac przelozenia przednia przerzutka (lewa manetka).
Po paru dniach to juz rutyna, i nawet nie mysli sie za bardzo czy zmieniac, czy
nie.
Wesolej zabawy!

w pewnych warunkach nieuniknionym staje sie oczyszczanie niektorych elementow
roweru: v-ki tego potrzebuja, ale tak samo przerzutki (generalnie wszystko, co
idzie linkami); jesli czuje, ze hamulce gorzej lapia, albo gorzej 'chdza' biegi
zaczynam planowac postoj (nie zawsze jest mozliwosc zatrzymania sie od razu, czy
to na drodze, czy to na podjezdzie/zjezdzie) i tyle;
to, ze wygodniej nie martwic sie czyms nie znaczy, ze martwienie sie i
pamietanie o ograniczeniach v-kow wyklucza przyjemnosc korzystania z nich;
co wiecej, czasami warto przy hydraulikach zmieniac plyn, jesli temperatura
spada ponizej -10, inaczej bywaja malo fajne sytuacje (znajomemu plyn sie scial
;-)) )
pzdr

Nie kupuj przez internet -
to po pierwsze. Rower nalezy kupowac w przyzwoitym sklepie, mozliwie blisko
miejsca zamieszkania, gdzie ludzie wszystko Ci wyreguluja i zrobia jak trzeba.
Na Twoim miejscu zdecydowanie wybralbym polski rower (po dokladnym
sprawdzeniu), gdyż w importach dobre rzeczy zaczynają się od ok. 2000 PLN. I
tak np. Wheeler pro 39 z 2005 ma wszystkie kluczowe elementy (korba, piasty,
przerzutki) Shimano Deore i to już jest jakośc, ktora pozwala spokojnie
jezdzić. Najgorsze jest wkladanie do roweru co popadnie byle taniej - wszystko
od sasa do lasa. Truvativ korba to ponoć dobra rzecz - mają je często bardzo
wysokie modele, ale oczywiscie Shimano to też dobra jakosc, zwlaszcza na
wyzszych polkach. Poza tym jest jeszcze kwestia samopoczucia i zasad - kupuje
sie polskie, aby w Polsce bylo lepiej i przemysl szedl do przodu - tak robia
Niemcy, Japonczycy, troche Anglicy. Ale to już osobna kwestia - nie-
merytoryczna. Moim zdaniem musisz sie na tych rowerach przejechać i(!) zobaczyć
od kogo kupujesz. Przyzwoity czlowiek nie powinien sprzedac Ci syfu - wsrod
sprzedawcow rowerow jest wielu ludzi znajacych sie na rzeczy i doradzajacych
tak, aby Ci bylo dobrze. A tak swoją drogą, to moim zdaniem moglbyś wziac pro39
wheeler np. na kredyt. Te 700 PLN to nie taka roznica wielka a rower masz już
wtedy naprawde z gornej polki.

www.wheeler.pl/mtb_wl3900zx.html
adam

Gość portalu: randy napisał(a):

> sam nie wiem czym jest uzasadniony ten wzrost ceny , chyba niczym :/

Jak to niczym? Przeczytali na forum, że się napaliłeś, to i podnieśli cenę. ;-)
Nie o to chodzi, że tarczówki są chu...steczkowe, bo być może jakoś tam będą działały (szczerze mówiąc nie znam się na tarczówkach, używam jakichś tanich v-brake'ów i dla mnie są absolutnie wystarczające), ale skoro wstawili tarczówkę, to pewnie zaoszczędzili na innych elementach. W moim rowerze (w podobnej klasie cenowej, tyle że markowym) najsłabszym elementem okazały się obręcze. Czy rower, który zamierzasz kupić, ma mocne obręcze? Szczególnie ważne z tyłu. Ważne w rowerze są piasty. Jak będą byle jakie, to będą łapały luzy, będzie wypłukiwał się z nich smar, będzie się krzywiła ośka w tylnym kole itp. Zauważ, że w opisach rowerów hipermarketowych zwykle nie ma ani słowa o tym, jakie są piasty czy obręcze. Za to jest wyeksponowane jakie są przerzutki, a to jest akurat mało istotny element (zależy pewnie od stylu jazdy).
Praca domowa: dowiedz się, jakie obręcze ma ten rower i jakie piasty i napisz tutaj, a wtedy dostaniesz zgodę (lub brak zgody) na kupno tego roweru. ;-)

Na grupach rowerowych trwały juz dyskusje o wyższości Deore nad Alivio. Co
zaskakujące przeważają opinie, że to jednak Alivio jest lepsze. Jak by nie było
to osobiście uważam,że na takie wyprawy najlepszy jest właśnie taki sprzęt ze
średniej półki i warunki te spełnia właśnie grupa Alivio. Warto jednak zwrócic
uwagę, ze na osprzęt składją się nie tylko przerzutki :))
Bardzo istotny jest wkład suportowy oraz korby i kaseta.
Co do roweru to też nie warto szaleć. Byłem w Rumunii z kumplem, który jechał
na jakimś rowerze za 700 zł. I nie miał żadnych problemów. ale rower był
solidnie serwisowany przed wyjazdem, skręcany, regulowany. Trzeba wziąć
podstawowe narzędzie i wtedy naprawdę niewiele jest usterek, których nie można
samemu naprawić.

Modernizacja rowerku.
Witam. Posiadam Wheelera 800zx(chyba z 2001 lub 2002 roku) Kupiłem nowe
całkiem porzadne koła, jak do roweru trekkingowego. W nowym tylnym kole jest
piasta kasetowa 8-9 rzędów. Seryjnie w rowerku mam wolnobieg 7 rzędów
megarange i przerzutki (przód i tył)standardowe sis megarange, coś takiego (z
licznymi czerownymi elementami). Pytanie brzmi: Czy po założeniu na nowe koło
nowej kasety 8 rzędowej będe zmuszony wymienić seryjne przerzutki?? I jakie
są różnice między przerzutkami tylnymi z długim wózkiem i z krótkim??
pozdrawiam

Jeszcze nie kupiłem. Co do pytań to głównie interesuje mnie to czym różnią się
przerzutki, i czy w jakikolwiek sposó daje się odczuć różnicę ram. Ja będe
używał roweru na wsi. Bądą to głównie asfaltowe drogi (w fatalnym stanie) oraz
polne drogi niezbyt utwardzone i bardzo nierówne. Będe bardzo wdzięczny za
odpowiedź.

A po co?
Wystarczy postawic rower do gory kolami, wziac spory srubokret i krecac jedna
reka pedalami, srubokretem zeskrobac brud z obu kolek tylnej przerzutki. Potem
postawic rower na kolach i wymyc przerzutke nafta (pedzel + kuweta).
Niczego nie rozbieraj. Nadmierne rozkrecanie roweru zle sie konczy....
Za jakis czas pojda ci kolka w przerzutce - wtedy przy okazji ich wymiany zrob
jej wielka kapiel....

tani rower ?
Witam. Tak ostatnio cos duzo jezdze na rowerze i mam stary rower, ma juz
chyba 9 lat. I tak mysle ze jesli chcialbym zeby dobrze sie na nim jezdzilo
to musialbym wymienic (praktycznie to zalozyc ;) hamulce, wymienic caly
wielotryb, lancuch, przerzutki i ewentualnie 1 nowa obrecz kola. I tak sie
zastanawiam czy nie taniej jest kupic jakis najtanszy rower. Co jest nie tak
z tymi modelami z supermarketu ? Wiem ze kraza opinie ze "kolega kupil i mu
sie rama zlamala" itp. Tylko co jest nie tak z tymi rowerami ? Wiem ze cudow
za bezcen nie ma ale jak patrze na oferte rowera za 199 zl, czy tez 249 i
jest rama stalowa, kola 26, v-brake'i. I czym sie taki rower rozni od
jakiegos ze sklepu rowerowego za 399 zl ? Jesli osprzet jest taki sam. Moj
aktualny rower kupilem w sklepie rowerowym w 1996 r. za niecale 600 zl i taka
klasa mi odpowiada, nie musze miec ultra lekkiego roweru. Pozdrawiam.

W rowerze do codziennej jazdy najważniejsza jest jakość elementów
najintensywniej pracujących, czyli:
- piast,
- suportu,
- pedałów,
- przerzutki.
Niech te części NIE będą bezfirmowe - w marnych piastach kruszą się kulki,
uszkadzając powierzchnie ślizgowe, kiepski suport łapie luzy, co szybko prowadzi
do jego destrukcji, plastikowe pedały mogą rozpaść się nawet po kilku jazdach.
Wystarczy, że będą to części najtańsze, ale markowe (przykład: moja przednia
piasta Shimano za 19 zł (1996r.) przejechała już ponad 20 tys. km i nie chce się
zepsuć; poprzednio wyrzuciłem dwie, każdą po roku).

Niestety, w najtańszych rowerach nie ma co liczyć na jakość tych części. Trzeba
się będzie liczyć z ich krótkim żywotem.

Jeśli chodzi o pozostałe elementy, to można optymistycznie założyć, że jakoś się
da na tym jeździć - ale uwaga - chodzi o zwykłą jazdę miejską! Do zastosowań
bardziej "rozrywkowych" ta konkluzja nie ma zastosowania.

W świetle tego, że części najintensywniej pracujące psują się najszybciej,
dobrze jest zastanowić się nad sensem wybierania roweru z rozwiązaniami
amortyzatoropodobnymi.

Cena roweru nie ma tutaj nic do rzeczy.

Mialas pecha, trafilas na wyjatkowy "egzemplarz" kolarza.
Osobiscie na trasie zatrzymywalem sie aby dokrecic pedal roweru z supermarketu,
sprawdzic dlaczego dziewczyna idzie poboczem z rowerem z gornej polki
wygladajacym na ok.Diewczyna obawiala sie o stan opony.Po inspekcji okazalo
sie, ze moznabylo spokojnie jechac dalej.
Regulowalem przerzutki.Centrowalem nawet zosemkowane kola tak aby moznabylo
dojechac. Gdy ja zlapalem kapcia, kazdy mijajacy mnie kolarz pytal czy nie
potrzebuje pomocy.

Spector

a jeśli chodzi o MTB to ja mam zwyklą DELTE Clasic fiirmy arkus i rower dobry
rama w sam raz 17 przy moim wzroscie 184 zm (dbam o klejnoty) manetki gripshift
(SRAM) przerzutki shimano przyznam sie sis 2005, hamulce, raam stalowa z
domieszka chromu i molibdenu. jak narazie mam go 2 lata i jedyne co sie popsulo
nie z mojej winy to manetki. natomiast reszta dziala bez zarzutu za rower
zaplacilem 520 zl a jezdze narpawde ostro. I KTO POWIEDZIAL ZE ZA MALE PIENIADZE
NIE DA SIE DOBREGO ROWERU KUPIC, MOZNA ALE TRZEBA TEZ O NIEGO DBAC

Poradźcie mi jaki rower kupić do 800zł-900zł?
Jestem zainteresowany zakupem roweru. Jednak szukam dobrego roweru do miasta
jak i na wieś gdzie będe mógł pojezdzić i w trudniejszym terenie. Na stronie
Meridy wyczytałęm, iz do tego są najlepsze rowerki z serii Kalahari.
Chciałbym zakupic rower dla zony dlatego tez interesuje mnie rozmiar ramy
16". Interesuje mnie dobry rower za umiarkowana cenę.
Chciałbym aby miał aluminiową lub chromowo-molibdenowa rame, w miare dobre
przerzutki (shimano), dobre nie piszczące hamulce V breake (sram)
amortyzowany widelec i był rowerem na parę lat a nie jak rowery "marketowe"
na jeden góra dwa sezony. Jeżdzimy około 1-2 tysięcy km rocznie na
wycieczkach i przejażdżkach. Zastanawiałem się nad rowerem Merida Kalahari
mod. 500sxz ub. sezonu (bo sa nieco tańsze). Byłem z żona w kilku sklepach i
za każdym niemal razem patrzono na mnie jak na wariata który che kupić super
jakość za 5zł. Proponowano mi tylko rowery powyżej 1200zł, a to dla mnie
kapke za dużo. Trzeba przeciez jeszcze mase rzeczy dokupić (błotniki,
światełka, nóżke, blokadę, żelowe siodło itd...
Poradźcie coś...no i z góry dzieki za pomoc!!
Barti

Mam taka Meride od ponad roku, zrobilam na niej ok. 2 tys. km, czesciowo na
Jurze Kr.-Cze4śt.(ciezsze warunki), ale gl. po w-wie i jestem zadowolona. Amort.
z przodu mogl by byc troche lepszy ale poza tym ok. Hamulce nie piszcza,
przerzutki dzialaja dobrze, w tej cenie uwazam ze to dobry wybor, polecony
zreszta przez fachowca - kolege, prowadzacego sklep i serwis rowerowy. Moj rower
ma damska rame, z czego jestem zadowolona, bo nie grzesze wzrostem, wiec
zeskakujac z roweru nie robie sobie krzywdy. Moje wytyczne przy zakupie roweru
byly podobne jak Twoje. Szkoda tylko ze pomimo alum. ramy wazy ponad 10 kg, a ja
musze go taszczyc na 3 pietro, ale co zrobic, w ten sposób cwicze jeszcze
bicepsy :-)

Robię to w następujący sposób i jeszcze nigdy na tej metodzie się nie zawiodłem:

1. Unoszę tył roweru - do tego celu świetnie nadaje się nowoczesne narzędzie w
postaci położonej na ziemi drabiny z rozstawionymi skrzydłami (bez freudowskich
skojarzeń proszę); rower blokuję deską podłożoną w kąt pomiędzy rurą górną a
rurą podsiodłową po czym kładę ją na drabinie.
(co ciekawe - uprzednio stosując rozwiązanie bezdrabionowe czyli po odwróceniu
roweru do góry kołami jakoś nie udało mi się przeprowadzić właściwej regulacji)

2. Ustawiam łańcuch na PRZEDOSTATNIM najwyższym biegu, to znaczy (w moim
przypadku) na biegu 8, czyli - na drugiej najmniejszej koronce.

3. W miejscu, gdzie linka biegnąca od manetki łączy się z przerzutką, znajduje
się kołnierz z pokrętłem regulacyjnym. Reguluję przerzutkę tak, by łańcuch
znalazł się w pobliżu koronki biegu poprzedzającego (u mnie - 7).
Filozofia dalszych czynności polega już na tym, by kręcić korbą ile wlezie i
dopasowywać pokrętłem ustawienia przerzutki tak, by łańcuch zajmował pozycję na
odpowiednich koronkach! = )

Generalnie - polskie tłumaczenia instrukcji obsługi przerzutek z którymi się
zetknąłem są fatalne. Gdyby nie angielski oryginał, który na szczęście
dołączono, popadłbym w psychozę maniakalną!

Pozdrawiam
Born to be Wiiild!!!
(Steppenwolf)

Zadnego zdejmowania!
Chlopaki , co was tak wzielo na rozkrecanie calego roweru do czyszczenia???
Ja czyszcze zawsze komplet (bez rozkrecania): przednie zebatki, lancuch, kasete
i kolka tylnej przerzutki. Doskonaly jest plaski pedzel, nafta, i kuweta.
Ustawiasz kuwete pod czyszczona czescia, moczysz pedzel w nafcie i delikatnie
zmywasz zanieczyszczenia. Pedzel siega do przestrzeni pomiedzy zebatkami
kasety - tylko czasem trzeba sobie pomoc kawalkiem drutu.
Potem calosc smaruje olejem do pil lacuchowych - i po wszystkim!
Rozbieranie roweru na czesci pierwsze tez mu szkodzi!

Hej! Też polecam rowery firmy Unibike. Sama mam trekingową damkę "Crossfire" tej
firmy - ma bardzo dobry osprzęt (amortyzator Suntoura, opony Shwalbe, przerzutki
Shimano Alivio, hamulce Shimano Vbreak)i kosztowała mnie 1100zł w promocji
(koniec lata i jesień to dobry czas na zakup roweru). W majowym numerze
"Mazgazyny rowerowego" był test damek: damki Unibike wypadły tam bardzo dobrze,
niezłe oceny miał też polski Kross. Niezłą damkę jednej z tych firm kupisz za
ok. 800zł, prosta damka Authora też kosztuje podobnie. Pozdrawiam i życzę
udanego wyboru!! :-)

O rowerach napisano tu już dużo, więc znajdziesz na pewno jakiś model dla
siebie. Coś z grupy treking/cross.
A co do fotelików. Na pewno powinen być mocowany do rury podsiodłowej a nie na
bagaznik. Widomo, że musi mieć (minimum) trzypunktowe pasy, miękkie wyściółki,
zapięcia na stopy (zeby dziecko nie machało nogami podaczas jazdy), ew. może
mieć regulowane oparacie (do, ew. spania)
Trzeba też pamiętać, że rowery mają różnie rozwiązane umiejscowienie linek i
ich zaczepów na rurze podsiodłowej. Trzeba to uwzględnić przy zakupie fotelika.
Po zakupie fotelika i roweru może okazać się np. tak, że w optymalnym miejscu
umocowania uchywtu fotelika jest oczko mocowania linki przerzutki. Nie
wszystkie foteliki są przygotowane na takie przeszkody.

Pytanie do znających się na rzeczy
To jakiś pech, ale przy myciu roweru coś mi się stało z kołem. Popsikałem do środka koło WD40 by trochę przeczyściło i od tego momentu zaczęło coś tam zgrzytać. A najgorsze potem nastąpiło - w czasie jazdy zaczął mi się łańcuch blokować, tzn. pedały łańcuch i zębatki kręciły mi się razem z kołem w czasie jazdy do przodu, po prostu rower jadąc do przodu zaczął zachowywać się jakby jechał do tyłu. Dopiero po chwili coś "stuka" i wraca do normy i tak co chwila. Nie da się jechać :-( Dodam, że łańcuch nowy, przerzutki i kaseta nowa. Co to może być? Bardzo proszę o radę

Nie wygłupiaj się!
Po co odkręcać??
Rower odwrócić "do góry nogami". Zaopatrzyć się w cienki śrubokręt. Kręcąc
pedałami zebrać brud śrubokrętem z boków kółek przerzutki. Potem zaopatrzyć się
w pędzel i dokladnie naftą zmyć resztę brudu. Wytrzeć szmatką. Wsiąść i jechać.
Ni erozbierac roweru bez powodu (to szkodzi).

Skradziono rower - Białołęka
Nową srebrno-niebieską Birię na czarnym Judy SL. Przerzutki XT, piasta przód
NEXUS z dynamem, tył Novatec na maszynówkach, bagażnik, błotniki,
charakterystyczny system oświetlenia własnej produkcji z dwoma światłami z
przodu. Ukradziony z kraty przed mieszkaniem, dziś pomiędzy 6 a 10 rano.

Charakterystyczny tylny bagażnik przemalowywany na srebrno (wyłazi stary,
czarny kolor) oraz system oświetlenia z dwoma światłami pod kierownicą (moja
własna progukcja, unik).

fota roweru:
roweroraffi.republika.pl/biria.jpg
W razie zauważenia na mieście, bazarze itp kontakt do mnie kom: 608 325 136

> naprawia). Polecam!!! Facet widac, ze zna sie na rzeczy
i jest o wiele
> dokladniejszy od kolesi z serwisow... Bierze 70 zl za
przeglad roweru
> (nasmarowanie, wyregulowanie itp) i dojezdza do klienta
do domu (rowerem).
> Bylam mile zaskoczona, polecam, jakby co, moge dac
namiary. W ciagu dnia facet
> pracuje, ale popoludniami jest wolny (po 15tej do
poznego wieczora).

I co? Gość przyjeżdza do klienta na rowerze z workiem
kluczy, rozbiera suport i go smaruje, to samo czyni z
piastami. Przy kliencie sprawdza bieżnie i łożyska i ew.
wymienia na nowe. Smaruje, reguluje itp? Raczej mało
prawdopodobne a to jest przegląd roweru. Porządny
przegląd. Za sprawdzenie nacentrowania kół i
wyregulowanie przerzutki 70 zeta to dużo. A szczerze
wątpie, żeby opcje typowo serwisowe jak te wymienione
wyżej robił przy kliencie.
Ale może...
:)

Rzeczywiście te ceny są niższe, ponadto w tym cenniku zauważyłem, że
wszystkie piasty Nexusa mają też hamulec (rolkowy bądź wewnętrzny),
więc tylnego hamulca obręczowego nie ma potrzeby zakładania, a to
zawsze pewna oszczędność na wadze.

W opinii o piastach trzybiegowych miałem oczywiście na myśli bardzo
wszechstronne zastosowanie roweru - z jazdą po górach włącznie, a w
takim wypadku piasty 3-biegowe nie są dobrym rozwiązaniem. Także w
cięższy teren doskonałe nie będą. Ale na jazdę po mieście, czy
płaskie trasy jakie mamy na Mazowszu starczą w zupełności. Trzeba
pamiętać, że pewnie 50-70% rowerów przerzutek nie ma w ogóle i jakoś
jeździ :). Tak naprawdę najważniejsze jest kto ten pojazd
napędza :). Pamiętam, że nawet na naszej wycieczce po Kampinosie,
gdzie jest sporo piachu i małych górek dawałaś sobie lepiej radę niż
niejedna osoba z pełnym zestawem 24-27 biegów. Przerzutki zaczęto
wprowadzać w użycie tuż przed II wojną, wcześniej jeździło się na
rowerach bez żadnych biegów - i na przykład kolarze w ten sposób
jeździli po najwyższych Alpach po 2000m na tylko jednym biegu (a
wtedy na większości górskich tras nie było jeszcze asfaltu). Prawda
jest taka, że biegi znacznie ułatwiają jazdę po górach i cięższym
terenie, ale najlepszą przerzutkę to się ma w nogach :)).

Skradziono mi rower.
Nową srebrno-niebieską Birię na czarnym Judy SL. Przerzutki XT, piasta przód
NEXUS z dynamem, tył Novatec na maszynówkach, bagażnik, błotniki,
charakterystyczny system oświetlenia własnej produkcji z dwoma światłami z
przodu. Ukradziony z kraty przed mieszkaniem, dziś pomiędzy 6 a 10 rano.

Charakterystyczny tylny bagażnik przemalowywany na srebrno (wyłazi stary,
czarny kolor) oraz system oświetlenia z dwoma światłami pod kierownicą (moja
własna progukcja, unik).

fota roweru:
roweroraffi.republika.pl/biria.jpg
W razie zauważenia na mieście, bazarze itp kontakt do mnie kom: 608 325 136

a co do wymiany to na drugim rowerq author prime powiedzmy zrobilem kolo 5000
km, smarowalem go hmmmmm.... z 5 razy w sumie ? jezdzi, kasety dlugo nie mam
zamiaru wymieniac jeszcze, co najwyzej linke i pancerzyk od tylnie przerzutki +
regulacja, bo to jest tymczasowo rower do jezdzenia a nie wkladania w niego
kupe kasy... w przeciwienstwie od roweru nr 1 :D,

masz blisko do legionowa trzeba bylo u nas robic na poczatek, w tym sklepie co
jest mniej rowerow i sprzetu, ale za to fachowa i mila obsluga [znaczy tu tez
uwaga tylko ten facet w srednim wieku, bo mlodzi to hohoho nie wspominam]

sebias napisał:

> Witam!
>
> sp5xsc napisał:
> > Przy okazji Skeler przyznal sie, ze ma porzadny rower,
> > i ze warto go gwizdnac mimo brzydkiej tasmy odblaskowej ;)
>
> Wierz dalej we wszystko co gazety piszą :P

Właśnie... a oto kilka cech charakterystycznych, którymy cechuje się dobry
rower:

- po pierwsze jest w stanie jechać i tu już Skelera rower odpada :-P
- po drugie hamuje się klamkami a nie ciągnąc za linkę :-P
- po trzecie hamulce działają, mają klocki z gumy, a nie hałasują i hamują
resztą klocka :-)
- przerzutki zmienia się manetkami, a nie ciągnąc za linkę ;-)
- przerzutki się zmieniają po tym jak się skorzysta już z tej manetki
- piasty są zadbane (czytaj smarowane częściej niż raz na całe życie)
- na rowerze NIE MA żadnych zbędnych rzeczy jak połamane obejmy po starych
światłach
- rower nie skrzypi, nie trzeszczy, nie cyka, łańcuch jest przynajmniej tak
cichy jak w "Zielonej Zadymie" przed smarowaniem ;-)
- szprychy po połamaniu wymienia się niezwłocznie na nowe, a nie zawija dookoła
innych szprych i jeździ dalej
- i tak dalej i tak dalej

Jak widzisz jest conajmniej sto powodów, dla których rower Skelera zasługuje na
miano dobrego tylko przez pierwszą godzinę po opuszczeniu serwisu :-P Przez
pozostały czas można śmiło uznać, że maszynka Skelera co najwyżej może stać
obok dobrego roweru :-)

A Skeler po prostu dobrze musiał ostatnio ubezpieczyć tego grata i pewnie chce
by ktoś Mu go zwinął ;-P

Co do kosztu jazdy rowerem.

Całkowity koszt w 4-letnim cyklu rozliczeniowym
zakup: 2000

wymiany/naprawa
napęd (zębatki, łańcuch, przerzutki): 1200
koła (felgi, piasty, szprychy): 1000
ogumienie (opony, detki): 600
klocki hamulcowe: 200
pozostałe: 600

wszystko razem = 5600/4lata = 1400/rok = 120/miesiac

Od nieostrożnych kierowców dostaje około 500/rok, czyli miesięczna rata spada do około 80zł/m-c

Za tą cenę mam wysoce sprawny rower, z dużą ilością części zamiennych - wystarcza też na utrzymanie drugiego roweru, którego nie boję się zostawiać (zakupy, urzędy, ...)
40 000 km / 4 lata
Oczywiście codziennie jeżdzę do pracy/rodziny/gdziekolwiek po trójmieście, udział w zawodach, wakacyjne podróże po Europie

Zalezy od roweru jakiej formy jest wiadomo ze te lepsze i drozsze zawsze dluzej
pociagna :) siostra ma rower i jesli ja bym go mial wyrzucil bym go przez okno
szkoda bylo kasy naniego .. lepiej dolozyc wiecej i kupic lepszy ten ma
nierowne zembatki stylu w przerzytkach lancuch obciera o ta wjajhe co przeklada
przerzutki :P 1/2 czesci na wymiane :) i sorka za bledy orrt ;)


JAK DROGI JEST SPRZĘT REHABILITACYJNY WIDAĆ NA PRZYKŁADZIE CENY WÓZKA INWAL.
WYSTARCZY GO PORÓWNAĆ DO CENY ROWERU.ROWER MOŻNA KUPIĆ ZA 300-600ZŁ.,A
NAJTAŃSZY WÓZEK TO 800ZŁ.ZA 1500ZŁ.MOŻNA KUPIĆ JUŻ DOBRY MODEL NATOMIAST ZA
DOBRY WÓZEK TRZEBA WYDAĆ 7000-8000 ZŁ.W TEJ CENIE MAMY W ROWERZE TELESKOPY,
SUPER HAMULCE,PRZERZUTKI 20-30-TO BIEGOWE,A W WÓZKU TYLKO OBNIŻONĄ WAGĘ
(ALUMINIUM).

znajomy w lipcu za bike z gumtree zaplacil 25.00 GBP. ale cena byla adekwatna do
stanu calego roweru. jezdizl nim codziennie do pracy. po tygodniu musial
zamienic tylne kolo z przednim, potem siadly przerzutki wiec sam je sobie
'naprawil' (jezdzil po prostu bez)... a potem jeszce musial kolo nowe dokupic
(nie pamietam za ile)... Ehh
lepiej bylo doplacic i kupic cos lepszego.

a po 2 miesiacach przed powrotem do PL sprzedal go za 10.00GBP

Gian Granite '97 - renowacja
Witajcie. Posiadam rower marki GIANT GRANITE z osprzętem SHIMANO 1997 albo 1998. Przed sezonem musze zrobić jego generalny remont.

Potrzebuję wymienić:

- korby wraz z tarczami łańcuchowymi (w oryginale jest to ALIVIO ’97),
- kasetę 7 biegową,
- łańcuch,
- pedały,
- dwie manetki wraz z klamkami,
- hamulce z klockami przód i tył,
- przerzutki przód i tył.

Co Waszym zdaniem warto założyć do tego roweru? Czy po wymianie klamek można założyć hamulce V-brake zamiast Cantileverów? Widzę, że zmieniły się mocowania korb? Czy dla roweru z tego rocznika to będzie nadal kwadrat? Podobnie z przerzutkami? Zmieniło się coś w systemach ich mocowania? Co będzie kompatybilne z tym rowerkiem, a co już nie?

Pozdrawiam... :)

Rower typu CROSS na 28" kołach - jakiej firmy ?
Witam
Zbieram się z zamiarem zakupu roweru na 28" (zmieniam swoejgo wysłużonego górala mam już go z 10 lat!).
to ma być rower tego typu (link to przykład abyście wiedzieli o jaki typ roweru mi chodzi)
www.rower.com.pl/index.php?main_page=product_info&cPath=6_698_961_970&products_id=271527
Poproszę znawców o sugestie dotyczące wyboru firmy produkującej rowery a także co dla mnie ważne na co mam zwracać uwagę w osprzęcie bo przyznam się szczerzę że w tym temacie jestem zupełnie zielony (jaka rama, hamulce, i przerzutki amortyzator przedni),moje informacje nt. osprzętu zatrzymały się na tym że w starym górali mam przerzutki typu shimano ALTUS :)
Rower chciałbym kupić do 2 000 zł jeśli miąłby kosztować powyżej tej kwoty bo będzie wart tego to też się zdecyduje.
z góry dziękuje za sugestie i mam nadzieje ze dzięki waszym podpowiedziom podejmę jakiś wybór.
pozdrawiam

Ja namawiam na amor z przodu, choć jest faktem, że znaczna część
ekspertów jest przeciwko amorom. Kappa poza ramą ma wszystko stalowe
(widelec, wspornik kierownicy, kierownica, wspornik siodła, sztyca).
Niby rower w sumie niewiele waży, ale stalowe elementy roweru są źle
oceniane przez ekspertów (mnie aż tak bardzo nie przeszkadzają). Tak
więc niższa cena nie dziwi. Przerzutki ma nawet znośne, ale reszta
to jedne wielkie oszczędności (pedały, wolnobieg, piasty, stery).

Może być Omega. Może być Gamma (oglądałaś?). Im bardziej intensywnie
zamierzasz rower eksploatować tym droższy i lepszy kupuj.

Montowania fotelika dla dziecka do ramy z linką...
Czy da się zamontować fotelik do roweru z linką od przedniej
przerzutki, która biegnie właśnie obok rury, do której należałoby
przykręcić mocowanie do fotelika. Czy macie podobne doświadczenia?
CZy są jakieś specjalne uchwyty które by to umożliwiły?

paradoks z rowerem
Witam.Kilka przemyśleń na temat roweru,
Wyobrażmy sobie , że dwóch facetów kupuje rowery . Cel jest taki : poprawić
kondycję, zrzucić kilka kilogramów itd itp. Rower ma służyć tylko do celów
powyższych.
Pierwszy kupuje tani , przestarzały rower: rama ciężka bo stalowa,marne
przerżutki,spore opory toczenia itd.
Drugi kupuje nowoczesnego treka za powiedzmy 2,5 tys ,czyli bez przesady , ale
za tą cenę ma całkiem fajny sprzęcik.Niska masa (alu),wąskie opony o małych
oporach toczenia.
Obaj jeżdża razem, dystanse z uwagi na btak czasu powiedzmy 2 razy po 20 km
tygodniowo.
Wiadomo , że ten na lepszym,droższym rowerze żużywa mniej energii na pokonanie
trasy , przy okazji mniej się męcząc.
Pytanie : który z nich po pewnym czasie będzie miał lepszą kondycję?
Czy czasem kupowanie drogiego roweru w celu poprawienia kondycji , zdrowia nie
jest paradoksem?
Zaznaczam , że rower nie służy do celów praktycznych, np dojeżdzanie do pracy
, tylko do rekreacji.

1. Co do zębatek (rower górski) to proste - liczysz zęby w przedniej i tylniej, dzielisz i uzyskujesz przełożenie dla danej kombinacji zębatek.
2. W przypadku przerzutki w piaście mamy dwa przełożenia:
- pierwsze stałe przełożenie: ilość zębów w przedniej zębatce/ilość zębów w tylniej.
- drugie: zmienne przełożenie tych przerzutek w piaście. Ale tego już trzeba poszukać w danych technicznych. Bez tego ani rusz. Podaj model przerzutek albo roweru to może się coś wygoogla.
3. Jeśli rozmiar kół w obu rowerach jest inny to trzeba go wiząć pod uwagę. Na koniec uzyskane przełożenia trzeba pomnożyć przez obwód koła. Uzyskamy wtedy ilość metrów przejechanych na jednym pełnym obrocie pedałów. Im więcej - tym większe obciążenie.

Jeśli masz dostęp do obu rowerów to można doświadczalnie zmierzyć ile każdy przejedzie przy pełnym obrocie pedałów na poszczególnych biegach i dostaniesz przybliżone wyniki.

jak robisz po 200km rocznie na asfalcie to faktycznie nie ma sensu czesto wymieniać.
Twoja gadka swiadczy poprostu tylko o tym ze roweru mało uzywasz.
Bo wyobraź sobie ze linka sie potrafi w pancerzu zatrzeć (pod wpływem wody, kurzu, błota, piasku ect) tak iż np przerzucanie wymaga dużej siły, a sprężyna przerzutki nie daje rady naciągać linki co skutkuje słabym zrzucaniem na dół.

W takich sytuacjach smarowanie jak proponuje kolejny geniusz tutaj też nie da wiele, bo syf bedzie sie jeszcze bardziej do smaru przyklejał i po chwilowej poprawie kultura pracy sie jeszcze bardziej pogorszy.
Oczywiscie człowiek sie do pogorszenia pracy przerzutek przyzwyczaja bo proces jest powolny i zamiany trudno dostrzec. Dopiero po wymianie okazuje sie jak jest różnica.

Ja np wymieniam co roku a i tak pod koniec roku przerzutka pracuje już słabo (choć uzywam rollamajiga który znacząco poprawia prace linki na ostatnim najbardziej zakrzywionym odcinku).

A wiedz ze nie zawsze tak robiłem a kiedyś nawet stosowałem smarowanie i czyszczenie linek wraz z pancerzami. Ale nie uważam iż to było dobre rozwiązanie. No chyba ze na maxa kryzysowe - ale w takich wypadkach to sie różne cuda wymyśla...

Wiec prosze bardzo zabys sie ze swoimi kretyńskimi tekstami w stylu "Teksty o wymianie linek co dwa lata są absurdalne" powstrzymał. Bo zwyczajnie w świecie nie masz większego pojęcia w tamacie.

kellys salamander dobry? - raczej tani...
Wszystko zależy do czego chcesz tego roweru używać. jeśli do jazdy typowo
rekreacyjnej, to ci w zupełności wystarczy. Natomiast jeśli do jazdy bardziej
sportowej, to (moim, i tylko moim skromnym zdaniem) nie za bardzo.

Salamander, oprócz fajnej nazwy (zawsze lubiłem salamandry) i tylnej przerzutki
(XT) nic ciekawego w sumie nie ma do zaoferowania...
Ciężki amortyzator, podstawowe komponenty Ritchey, a reszta to "markowe"
komponenty Kelly's a, które nie grzeszą ani porywającą jakością ani
wytrzymałością, a tylko dociążają bike.
Pierwsza rzecz jaką należałoby zrobić to zmienić prawie 3 kilogramowy amor (na
coś przynajmniej o 0,5 kg lżejszego), i opony (na coś z maxxisa albo
continentala). Wtedy twój nowy rower będzie lżejszy o jakieś 1,2 - 1,5
kilograma, a twój portfel o ok. 800-1000 PLN :)

Biegi w piaście czy tradycyjne przerzutki?
Dotąd miałam 7 biegów w piaście i było mi z tym bardzo dobrze. Ale ponieważ
noszę się z zamiarem wymiany roweru może zmienić na zewnętrzne przerzutki?
słyszałam , że w tych chowanych w piaście są większe straty energii na
pokonywanie większych oporów- czy to prawda? Te chowane w piaście są proste w
obsłudze- jeden grip załatwia sprawę, no i nie ma obawy, że spadnie łancuch

Jeśli nie traktujesz roweru jako sprzęt sportowy a raczej jako środek
transportu, to warto rozwazyc kilka spraw:
- nawet jesli różnica w skuteczności napędu jakas jest, to niewielka - w
zasadzie pomijalna.
- 3x8 przełożeń to tylko teoria - sensownych ustawień jest sporo mniej a
wbudowane 7 czy 8 biegów wystarcza do wygodnej jazdy w zdecydowanej wiekszości
przypadków.
- po zmianie na tradycyjne przerzutki czekają Cię takie atrakcje jak regularne
czyszczenie łańcucha i kasety, regulacje...
- jeśli jeżdzisz w zimie, to zewnetrzne przerzutki zjada sól, zapychają sie
sniegiem, syfią się i niszczeją. Ja z tego powodu kilka dni temu zdemontowałem
kasetę, manetkę i tylną przerzutkę i załozyłem pojedynczą zebatkę oraz napinacz
łańcucha. Tylna przerzutka przy obecnych warunkach na drodze to więcej problemów
niż pożytku, chyba, że lubisz codziennie biegać ze szmatką wokoło roweru. Tak
więc przesiadłem do czasu nadejścia wiosny z 3x9 na 3 biegi (tylko przód).
Oczywiście przy wbudowanych w piastę biegach warunki zimowe na drodze nie są
problemem dla sprzętu (a przynajmniej nie aż takim)

Jak powinien wyglądać dobry rower?
Mam na myśli dobry rower w cenie 2000 zł. A więc, solidna rama i dobry osprzęt. Myślę, że istotne jest, aby komponenty były firmowane przez Shimano. Nie chodzi tu tylko o przerzutki, ale również o zębatki, łańcuchy czy manetki. Warto poszukać roweru wyposażonego w dwuścienne obręcze i dobrze uszczelnione piasty. Rower powinien pochodzić ze znanych firm, które w trosce o swoje dobre imię unikają składania rowerów z kiepskich komponentów. Co jeszcze...?

Regulacja przedniej przerzutki
Przednia przerzutka w odróżnieniu od tylnej nie wymaga tak częstej regulacji i jest stosunkowo łatwiejsza w regulacji.
1. Zrzuć łańcuch na największy tryb z tyłu i najmniejszy z przodu.
2. Odkręć śrubę mocującą linkę, oraz odkręć delikatnie śrubę regulującą przy lewej manetce.
3. Na zdjęciu widzimy dwie śruby oznaczone L i H. Śruba H służy do regulacji wychylenia zewnętrznego prowadnicy, a śruba L do wychylenia wewnętrznego. Śrubą L, wyreguluj tak prowadnicę aby wewnętrzna strona prowadnicy była jak najbliżej łańcucha - ale jest ważna aby o nią nie ocierała.
4. Naciągnij linkę, i zakręć śrubę mocującą linki.
5. Przerzuć za pomocą manetki kilka razy łańcuch z najmniejszego trybu na środkowy. Jeżeli łańcuch nie spada ze środkowego trybu na dolny, należy przykręcić śrubę L o 2 obroty. Natomiast jeżeli łańcuch nie chce "wejść" na największy tryb to należy wykręcić o 2 obroty śrubę.
6. Śrubę H reguluje się tak samo jak śrubę L. Z tym że ustawia się prowadnicę tak aby jej zewnętrzna strona prowadnicy była jak najbliżej łańcucha.
7. Regulację dokładniej dokonuje się podczas jazdy. Reguluję się śrubą przy lewej manetce przykręcając ją (prowadnica przesunie się do wewnątrz) i wykręcając (prowadnica przesunie się na zewnątrz).

Tekst pochodzi z:
Naprawa Roweru

czy opłaca się wykonać przegląd gwarancyjny?
Witam. Kupiłem rower crossowy marki author, sam potrafię wyregulować
przerzutki, naciągnąć odpowiednio linki hamulcowe i od przerzutek.. Łańcuch
utrzymać w dobrej kulturze:) , ale co do reszty nie mam warunków ani
narzędzi.. Rozmawiałem ze sprzedawcą i nie wynika z tej rozmowy, aby przegląd
za 40zł dużo wniósł w żywotność roweru... Możliwe że mylę się, nie wiem czy
jest sens zlecenia tego przeglądu.. Proszę o porady

To może warto doprecyzować "rower z marketu"...

"wsiurski składak" to totalnie prosta konstrukcja nieco bardziej zaawansowana od
cepa, dużo stali - jeśli wyprodukowany był odpowiednio dawno temu niemal
niezniszczalny (ostatnie dzieła rometu niestety nie trzymały jakości).

"rower z marketu" to imitacja roweru (zwykle) górskiego, ma wszystko to co mają
najdroższe rowery do których jest podobny - "tylko" materiały oraz technologie
czerpie bardziej z przemysłu hydraulicznego niż rowerowego. Posiada totalnie
beznadziejne komponenty (przerzutki, amory, tarcze,...) które nieraz są tak złej
jakości że aż groźne dla zdrowia i zycia użytkownika - aby zamaskować nieco te
niedogodności ma dużo kolorowych naklejek.

pomoc w wyborze roweru
Witam,

Pogubiłam się w gąszczu terminów technicznych i nazw części w trakcie wyboru
roweru dlatego zwracam się o pomoc do tych co się znają.
Rower ma być górski do jazdy rekreacyjnej po asfalcie, drogach gruntowych i
leśnych. Używany będzie 1-2 razy w tygodniu czyli raczej rzadko. Zależy mi na
2 rzeczach:

- przerzutki "klikające" nie obrotowe
- amortyzacja tylna (i przednia też ale to nie problem)

Zastanawiam się, ile najtaniej będzie kosztował rower, który ma te 2 rzeczy na
raz. Oczywiście nie chodzi mi o rower z supermarketu z pseudo amortyzacją i
pseudo przerzutkami.

Dzięki za pomoc.

przerzutka tylna
może ktoś doradzi w kwestii wyboru nowej przerzutki tylnej do roweru
turystycznego, używanego głównie na wyprawy z sakwami i jednodniowe wycieczki
na asfaltowych drogach. Przejeżdżam na nim od wiosny do jesieni około 4000km.
Do tej pory była w nim starożytna przerzutka 700CX, ale niestety już dokonała
żywota. Waham się między LX a XT, ale czy do jeżdżenia po szosie, głównie przy
ładnej pogodzie jest sens kupować XT czy może spokojnie wystarczy LX ?

Osprzęt roweru
Na jakim osprzęcie jest złożony Wasz rower .Bo Mój .
Rama ORBEA Lanza
Koła Dt Swiss 240 S
Przerzutki XT
Kaseta XT
Amortyzator Sid Race
Siodełko Selle Italia 135 g
Manetki XT
Hamulce LX
Pedały Shimano
Wspornik kierownicy kierownica i rogi boplight
Wspornik siodła Ritchey WCS
Dętki Maxxis ultraliht
Opony Continental Explorer Supersonic
Pozdrawiam wiki96111

.

Co włożyć?
1. nowe dobre koła;
2. kompletny nowy układ przeniesienia napędu: np. Alivio (niska
cena, skutecznośc w dzialaniu) - obie przerzutki, korba z tarczami,
tylna kaseta, manetki, łańcuch;
3. no i jakieś dobre siodełko.

Pewnie część rzeczy z twojego starego roweru można wykorzystać -
tutaj należałoby dokonać szczegółowego przeglądu, zweryfikować
elementy, itp.

Nie zakładam że nie jest "techniczna" - po prostu przerzutki w piaście są mniej
kłopotliwe, nie wymagają regulacji, mniej do czyszczenia, jest jedna manetka
więc obsługa jest oczywista i wygodna. Do odkręcania śrubek można użyć faceta
jeśli trzymać się stereotypów.

> A takie cudo techniki jak piasta rohlhoffa kosztuje kolo 3 tyś - w każdej
dyskusji mogę się powołac na jakąs kosmiczną technikę i co z tego.

Nie kosmiczną tylko planetarną ;)

To z tego, że obala tezę o zagrożeniu związanym z oddalaniem się poza zasięg
komunikacji miejskiej. W trekingach używa się przekładni planetarnych, choć
oczywiście są mniej popularne. Podobny bzdurny argument o nienaprawialności był
niedawno popularny w przypadku hydraulicznych hamulców.

> (kolejny durny argument)

Dlaczego durny? Przerzutka w piaście jest mniej zawodna, eliminuje ryzyko
zamiany roweru w hulajnogę z powodu zerwania łańcucha czy zmielenia przerzutki.

> a najlepiej żeby jechał z tylu wóz techniczny

Jest to niewątpliwe wygodne rozwiązanie. Jednak lepiej jak wóz jedzie z przodu.

Co do ceny to zależy od ceny ;) - roweru nie kupuje się po cenie katalogowej ;)
Nie śledzę cen trekingów, te z linków są raczej zwyczajne.

Rowery które wybrałeś są raczej z górnej półki w segmencie rekreacyjnym -
najdroższy KTM tego typu w katalogu kosztuje 3500 ale to jak dla mnie
przegiecie. 2000-2500 to optymalna cena za nowy rower rekreacyjny (działa, nie
rozpada się a części zamienne nie kosztują majątku).

Jeśli to rower dla żony to musi się jej podobać, co z tego że będzie miał lepszą
korbę jeśli kolor nie taki ;) Markowe rowery można śmiało wybierać wedle gustu.

Poszperaj za przerzutką w piaście, np KTM Veneto 8
(nie wiem czy dostepny w polsce). Tej przerzutki sie nie reguluje - ona po
prostu działa... do zastosowań o których piszesz nexus 7 czy 8 bedzie idealny.

Pytanie techniczne
Witam.
Mam problem, ponieważ żona po raz kolejny odwiodła mnie od zakupu
roweru szosowego ("Bo nie pojedziesz ze mną do lasu"), a więc mam
kolejny crossowy. Przedniej przerzutki nr 1 użyłem może ze dwa razy,
a gdy jadę na nr 3 i przekraczam prędkość 55 km/h, to boję się
mocno, czy kolana nie wylecą mi z zawiasów. W związku z tym mam
pytanie: czy można do roweru crossowego wsadzić mechanizm korbowy z
szosowego? Boję się głównie o to, czy przerzutka obsłyży większą
średnicę.
Dzięki i pozdrawiam.

Terkot nie dochodzi z przerzutki tylko z wnętrza wolnobiegu (sądzę
że masz wolnobieg). NIC nie da wyregulowanie przerzutki czyli 'tego
czegoś' co jest przykręcone do ramy z tyłu roweru co przesuwa
łańcuch właśnie po wolnobiegu zwanego również wielotrybem (bo jest
tam kilka 'trybów' tudzież ich zespół - w przypadku Twoim - 7
sztuk).
Coś się pewnie mieli w środku i albo się 'wymieli' i będzie spokój
albo żywot wolnobiegu się zakończy. Ingerencja wewnątrz urządzenia
jest niecelowa chyba że lubisz przygodę :D.
Równomierny przebieg dźwięku - raz wyższy raz niższy świadczy raczej
o skrzywionej piaście lub jej osi. Również bym się tym nie
przejmował :)
Moim zdaniem użytkuj rower do momentu odmówienia przez wielotryb
posłuszeństwa i kup sobie nowy (wielotryb). Ceny za taki sprząt są
raczej niskie i nie ma sensu się w tym grzebać.

Hej! Nie wiem czy temat nadal aktualny, ale sam posiadam rowerek BMW Cruise Bike
używając go do jazdy rekreacyjnej w mieście, ewentualnie poza miastem :) Jestem
z roweru bardzo zadowolony - przerzutki Alivio działają bardzo dobrze,
amortyzator w pełni spełnia swoją funkcję, zaś sam rower jest genialnie wyważony
i świetnie się prowadzi (jak przystało na BMW). Niewątpliwą zaletą jest również
niebanalny design ramy. Przed zakupem rowerka rozmawiałem z gościem, który się
na tym zna i mówił, że jeśli chodzi o osprzęt to podobnej klasy rowerek można
kupić za 1500-2000pln - w przypadku BMW dopłacasz za markę - i ja jestem
zadowolony :)
Dla niedowiarków - BMW produkuje rowery od ponad 50-lat, wprowadzając kilka
ciekawych innowacji oraz stosując technologie do produkcji ram do tej pory
zarezerwowane dla przemysłu motoryzacyjnego.

Raz jeszcze przerzutka Sturmey Archer.
Witam ponownie :-) ostatnio pisalem o urwanym lancuszku w piascie 2 letniego
roweru z przerzutka sturmey archer,otrzymalem dwie porady za ktore bardzo
dziekuje.zanioslem to kolo z przerzutka do tego sklepu gdzie kupilem
rower,spytalem sie ile bedzie kosztowalo naprawienie tego,sprzedawca wzial
namiary do mnie i powiedzial zeby czekac na telefon,tydzien mija i jakos nikt
nie dzwoni.Nie napisalem ze to wszystko odbywa sie w Angli,gdzie,zanim nie
wkroczyly rowery gorskie,te przerzutki od wielu lat byly bardzo popularne.Gdy
moj szef dowiedzial sie o moim problemie wyciagnal ze strychu zakurzony ok.50
letni rower z taka sama przerzutka,tylko ze z jedna roznica do mojego ,ze caly
rower jest orginalny i wlacznie z przerzutka wykonany w Angli.To jest rower
damski ktorym jezdzila jego siostra i nigdy nie miala problemow z
przerzutka,niesamowite co? Wyobrazcie sobie ze po napompowaniu przedniego
kola,oczywiscie opona jest popekana ze starosci,detka od 2 dni trzyma
powietrze! To byla jakosc wykonania,co? Szef byl taki mily ze powiedzial ze
moge sobie wziasc te piaste z przerzutka,dzisiaj ja z zewnatrz umylem i jutro
mam zamiar wlozyc cale kolo do mojego roweru,powinno pasowac :-) Pozdrawiam
serdecznie.

Gość portalu: cyklistka napisał(a):

> Jesli macie jeszcze trochę cierpliowści, to podsumowując, muszę
> kupić:
> - korbę (jeszcze nie wybrałam) + pedały
> - wkład do suportu (ośkę)
> - wolnobieg -(mała podpowiedź jaki warto mile widziana - jak
> rozumiem alivio raczej nie znajdę :)
Jeżeli decydujesz się na wolnobieg 7, to voila':
www.cyklotur.pl/naped_wolnobiegi,0.html
Ja też w moim rowerze miejskim mam wolnobieg (a nie kasetę) i jakoś
żyję..... Nie dajmy się zwariować!
Aha, czy stare manetki indeksowane działają precyzyjnie? Bo jeżeli
nie, to cała operacja na nic.

> - łańcuch
> - przerzutki (wezme pewnie to alivio)
> - v-brejki
> - linki
>
> Czyli pewnie jakieś 300 zł na oko. Coś pominęłam? Mam nadzieje, że
> wymienią mi to w porządnym serwisie w ramach kosztów przeglądu...
> Czyli pewnie ze 400 zł razem do wydania. Pewnie mogło byc gorzej...
No właśnie. A za 400 zł prawdziwego nowego roweru nie kupisz....

Nowe deore jest pod 9rzędowy napęd - czyli węższe łańcuchy.
7rzędowy napęd działa na szerszych łańcuchach i szerszych odstępach pomiędzy
trybami - jest dużo bardziej tolerancyjny dla nieprecyzyjnych przerzutek (dużo
bardziej zużyte przerzutki działają bezproblemowo).

Róznicy w działaniu Alivio i Deore nie poczujesz żadnej.

Jak masz obrotowe dźwigienki jako manetki to warto by zamontować coś
nowocześniejszego - tu wzrost wygody obsługi będzie wymierny. Wszystko zależy od
tego, jaki budżet zamierzasz wpakować w modernizację.

Przy sposobie używania roweru jaki opisujesz aerografowy ozdobnik wydaje się
inwestycją która przyniesie najwięcej zadowolenia, a podpisana imieniem/ksywką
charakterystyczna rama zbyt artakcyjna dla złodzieja nie będzie...

Witam, kaski mało ale coś wybierze. Strona w necie:www.arkus.com.pl. Kategoria 2008, city-cllasic. Nazwa-Arkus-Classik 1000. Cena jest w granicach, wiadomo trzeba jeszcze dokupić zapięcie i jakąś sakwę czy to pod ramę,siodło(trochę mała) lub na bagażnik. Rozmiar ramy to ten mniejszy czyli 17 cali oczywiście chodzi o damkę ewentualnie jak to nie przeszkadza można się zdecydować na wersję męską w tym samym rozmiarze. Najlepiej przymierzyć w sklepie lub nawet poprosić o krótką jazdę testową gdzieś niedaleko(chodzi,czy lepiej damka czy rama męska), niektóre szanujące się sklepy taką usługę oferują. Pasowałby jeszcze niedrogi kask(kwestia bezpieczeństwa), można też zakupić rękawiczki bez palców-najlepiej z wstawkami żelowymi.Osprzęt jest na poziomie,wygląd też całkiem nie zły,WAŻNE!Przeglądy (bezpłatne na gwarancji),konserwacja zwłaszcza napęd (łańcuch, przerzutki,korba),czyszczenie całego roweru,ciśnienie w oponach. Motto-nawet najtańszy rower jeśli jest zadbany Działa i Wygląda należycie(lepiej i taniej jest dbać niż wymieniać!)

Zdecydowałem jednak inaczej niż sugerowałeś właśnie ze względu na ramę. Prawdą jest, że przerzutki w xenonie są lepsze ale wydaje się, że różnica klas będzie niewyczuwalna w tym przypadku (tył też XT przód LX w Meridzie). Na korzyść Meridy oprócz ramy wpłynęły jeszcze lepsze piasty, manetki, a co do hamulców to przy mojej jeździe V- ki wystarczą mi w zupełności (raczej jazda po płaskim), a nie obciążają zbytnio roweru dodatkowo. Ważny jest tak samo dla mnie tzw pierwsze wrażenie i tutaj Merida wygląda na rowerek zdecydowanie lżejszy, dynamiczniejszy, wykonanie ramy jest o niebo lepsze. A czy dobrze zrobiłem okaże się już niebawem bo znajomy zdecydował się właśnie na Xenona i będziemy mogli porównać je bezpośrednio w "boju". O wnioskach napiszę, może komuś się przyda. Dzięki i Pozdrawiam!!!

Ech, szkoda, że wcześniej nie natknęłam się na ten wątek, bo bym wam doradziła
:) No ale może jeszcze komuś się przyda? Akurat na Treku Navigatorze (200)
jeździłam dwa lata, aż mi go ukradli. I następnie kupiłam właśnie Scotta
Sportstera (tyle że P3). Jazda na nim w porównaniu z Trekiem to poezja... Jedyny
plus Navigatora do dobra amortyzacja - komfort jazdy na wertepach jest
nieporównywalny ze Sportsterem. Ale już na gładszej nawierzchni Sportster bije
go na głowę - jest szybki, zwrotny, no i przede wszystkim o 5 kg lżejszy, co ma
kolosalne znaczenie, o wiele lżej się go prowadzi, znacznie mniej się męczę. To
zresztą zupełnie inny rodzaj roweru - crossowy, ze sportową geometrią. No i moim
zdaniem klamkomanetki w użytkowaniu są o niebo lepsze od obrotowych, teraz
jadąc, zmieniam przerzutki co chwila.
Nie rozumiem też za bardzo, dlaczego nie mogliście sobie kupić rowerów różnych
marek, na których się dobrze czuliście, tylko musieliście pójść na kompromis? No
ale w sumie mam nadzieję, że wam te Treki dobrze służą :) To nie najgorsze
rowerki, po swoim trochę płakałam :)

Skradziono rower męski - Sopot dnia 8 września '07
SKRADZIONO rower męski Trans Pacific TM 808, nr ramy: LO 412 011 28

Pilnie poszukuję skradzionego w Sopocie męskiego roweru trekkingowego marki
Kross Trans Pacific, koła duże 28 cali, rok. prod 2005, nr ramy: LO 412 011
28, kolor bordowo-szary, wielkość aluminiowej ramy 20 cali, pełne wyposażenie
(21 biegów, błotniki stalowe, bagażnik, oświetlenie, dzwonek, przerzutki tylne
SHIMANO TOURNEY śruba 7 speed, czarna blokada tylnego koła firmy AXA), nr
rejestracyjny namalowany na błotniku tylnym i wygrawerowany na ramie i widelcu
przednim: TM 808); rower został skradziony dnia 8 września 2007 przez
mężczyznę średniego wzrostu, około 55-60 lat, wyglądającego schludnie (bez
podejrzeń, że może to być parszywy ZŁODZIEJ!); Nagroda dla znalazcy! NIE
KUPUJCIE ROWERÓW Z NIEPEWNEGO ŹRÓDŁA!!!

Gość portalu: perry110 napisał(a):

> Witajcie,
> Prosze wsszystkich znawców tematu szcznególnie "Jantora"

A widziales zdjecia w mojej galerii?

> 1) Geometria ramy(Cr-Mo)-

ciezko podac... kwestia preferencji.

> 2)Hamulce-

Ja bym polecil hamulce hydrauliczne mechaniczne. Zatrzymaja kazda
mase roweru a nie zuzuwaja sie tak szybko jak V-ki i nie niszcza
obreczy.

> hydraulikami,

Powazny problem w serwisowaniu w trasie.

> 3)Obręcze-

Mavic

> 4) Widelec amortyzowany- np Suntour SF7NCX-D

Cos na sprezynie.

> 5) Osprzęt napędzający(przerzutki, korba, piasty, łańcuch)- czy
> najlepiej jednej firmy i jednej serii, Deore LX-

Ja mam deore xt 9-tka we wspolpracy z gripami Sram Plazma. Przednia
przerzutka to LX. Ten naped jest tak wspanialy, ze go "powielilem" w
fullu.

> 6)Co sadzicie o piaście z przodu z prądnicą, która byście
polecili

Pradnice sobie daruj bo i tak w nocy nie bedziesz jezdzic. A jak
jestesmy przy piastach to piasty pod tarcze, Deore, z mozliwoscia
wkladania szprychy bez koniecznosci odkrecania kasety.

> 7) Rura podsiodłowa amortyzowana, czy bez przesady?

Dlaczego nie?

Gość portalu: Zypcio napisał(a):

> Po walnięciu wasfalt wygiął mi się hak do przerzutki- niestety nie
> wymienny. Mogę go odgiąć sam ( np. w imadle) czy mam iść do
serwisu?
> Tzn. Czy wymaga to jakiejś specjalnej precyzji, wiedzy i
> doświadczenia?

Przed oddaniem roweru do serwisu należy upewnić się czy dysponują oni
przyrządem Parktool - DAG-2 Derailleur Hanger Alignment Gauge

Prostowanie haka (fixing a derailleur hanger) opisane jest na
stronie Park tool:
www.parktool.com/repair/readhowto.asp?id=39
W domowych warunkach można wyprostować hak tak jak pokazano w
poniższym linku:

www.utahmountainbiking.com/fix/rhanger.htm
Przed przystąpieniem do prostowania haka należy zakontrować
śrubę w haku nakrętką z podkładką - o tym zapomina autor.
Bez kontry można uszkodzić gwint.

Im dłuższa śruba tym łatwiejsze prostowanie i kontrola.
To chyba jest najprostsza metoda prostowania haka w warunkach
domowych.

Spector

Gość portalu: gdy napisał(a):

> duze rozieżności w cenach . ile chcesz wydac tak konkretnie ? jakie ma byc
> przeznaczenie roweru ? jest wiele czynników podczas wyboru roweru.

Chcę wydać maksymalnie 1000-1400zł
Przeznaczenie - jazda po terenie zróżnicowanym (miasto, las, drogi polne)
żadnych wyczynowych pomysłów, chodzi mi głównie o wygodę i względną trwałość.
Wziąłem pod uwagę kilka rowerów z takiej półki cenowej, ale nie wiem czym w
praktyce różnią się te przerzutki, piasty, hamulce, korby, suporty i jakie w
praktyce mogą mieć znaczenie różnice w nazwach z poszczególnych ofert. Miałem
nadzieję, że hasła zawarte w ofertach komuś coś mówią :)