Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Przewóz osobowy do Włoch

W Warszawie tanieją taksówki
"Radni Warszawy podjęli uchwałę o poszerzeniu I strefy taryfowej
obowiązującej przy przewozie osób i ładunków taksówkami.
Za kilka miesięcy taniej będzie można dojechać taksówką m.in. do nowych
osiedli na Białołęce i Targówku do Wilanowa, Wesołej, Wawra, Ursusa, Włoch i
na Ursynów Pd.
Wiceprezydent Warszawy Władysław Stasiak we wtorek na sesji Rady Miasta,
przedstawiając projekt uchwały, argumentował, że w ostatnich latach miasto
bardzo się rozrosło. Wiele peryferyjnych dawniej terenów zostało
zurbanizowanych. Poinformował, że wszystkie propozycje poszerzenia I strefy
zaakceptowali taksówkarze."

W tej sytuacji żądania łódzkich taksówkarzy są coraz bardziej idiotyczne...


Dla 2 osób polecam wg wersji 2 Citroena Berlingo Multispace / Peugeota
Partnera. Adaptację zrobilismy sami z żoną. W sierpniu byliśmy 2 tygodnie nad
naszym morzem - sprawdziła się.
Po wymontowaniu tylnych siedzeń (8 śrub)i maks. przesunięciu przednich foteli
do przodu uzyskuje się długość 180+ cm wystarczającą do wygodnego spania. A śpi
się na skrzynkach z ruchomymi wiekami, w których (skrzynkach) przewozi się
bambetle, stanowiących podniesioną podłogę części bagażowej. Odcinek tej
podłogi zaraz za siedzeniami musi być ruchomy. Na skrzynkach - materace gąbkowe
+ domowa pościel.
Taką sypialnię uzupełnia namiotowy przedsionek / jadalnia rozbijany na
przesuwnych bocznych drzwiach.
Na życzenie mogę przemailować zdjęcia.
Pomysł takiego wykorzystania Berlingo/Partnera podejrzeliśmy rok wcześniej na
kempingu we Włoszech, choć bez szmacianego przedsionka.
Bomba!
Pozdro
Zbig

Otrzymałem wiadomość, że Prokuratura Rejonowa w Gdańsku umorzyła dochodzenie w
sprawie oszustwa przy organizowaniu ubiegłorocznego wyjazdu do pracy do Włoch.
W uzasadnieniu podano, iż postępowanie przygotowawcze należy umorzyć z powodu
niewykrycia sprawcy. No jasne, tego należało się spodziewać! Jak można wykryć
sprawcę, gdy nie rusza się tyłka zza biurka?! Przecież przekazałem policji
zdjęcia a numerami rejestracyjnymi autokaru. Wystarczyło przycisnąć dysponenta
tego wozu, aby wyśpiewał kto zlecił mu przejazd do Włoch. Nie jechał przecież
autobusem rejsowym, gdzie każdy może kupić bilet w kasie. W tym przypadku ktoś
mu płacił za przejazd. Można by go też postraszyć grzywną z tytułu przewozu
osób bez uiszczania podatku i tp. Trzeba się jednak wykazać inicjatywą, a nie
wzywać po kilka razy tych samych świadków, jak miało to miejsce w moim
przypadku.

PKP powinny jak najszybciej upasc i w zamian powinno powstac cos prywatnego
przewozy osobowe regionalne zaczelyby sie oplacac
towarowe przewozy tez by zyskaly na rentownosci

tylko konkurencja moze cokolwiek tutaj zdzialac

PKP do piachu

(co do cen - wiesz ze bardziej mi sie oplaca poleciec samolotem do Francji czy
wloch niz pociagami lub autokarem?)


Kontrola transportów zwierząt. Lżejsza droga do...
na przegladzie polskich filmow w los angeles, widzialem dokument jak przewozi sie konie do wloch, z ukrytej kamery, jeden z widzow zwymiotiwal , bo nie
zdazyl wyjsc a kilkanascie osob wyszloz sali, ten barbarzynski proceder powolnego zabijania w meczarniach w czasie transportu jest od lat w Polsce.Film mial
za zadanie spowodowanie akcji ze strony organizacji miedzynarodowych , prasy i tv, mysle ze troche poskutkowalo, ale nie sadze ze problem juz nie istnieje

> Ale mowiac calkiem serio; nawet ja uwazam ze w Szymanach ladowal kiedyc 737. To
>
> w koncu jeden z najpopularniejszym modeli samolotow wiec z pewnoscia kiedys sie
>
> to zdarzylo.

AKurat to wcale nie jest takie prawdopodobne, to że jakiś pas ma 2km, nie
znaczy, że na nim wyląduje 737. Myślę, że jest sporo odpowiednich lotnisk gdzie
nigdy 737 nie lądował.

> - Przez Polske nie po drodze do Stanow. Znacznie wygodniej z dedykowanych US
> baz w Niemczech czy Wloszech

Tylko, że lotnisko w Szymanach jest bardziej ukryte, w dodatku na terenie kraju
bardzo proamerykańskiego

> - W Europie sa specjalistyczne bazy wiec po jaka cholere uzywac do tego celu
> lotniska cywilnego?

Dlatego, że mało znane, poza tym lotniska wojskowe są monitorowane przez wywiady
innych państw.

> - Gdyby w Polsce trzymano talibow to za 24h bysmy o tym wszyscy wiedzieli
> (predzej czy pozniej by to ktos wypaplal by miec swoje 5 minut).

za 24h nie, o sprawie Rywina np. przez 6 mies. wiedziało ze 200-300 osób i
dopiero po zgodzie Michnika dowiedziało się społęczeństwo.

Jest wiele spraw o których nie wiemy.

Fakt, że mało prawdopodobne jest, że więziono u nas Talibów, ale że ich
przewożono już tak.

Bylem tydzien z rowerem w Rzymie i okolicach rok temu , lecialem z Kanady do
Polski z przesiadka w Rzymie .Wloskie linie AlItalia pozwalaja zabrac rower za
darmo.Mialem scysje tylko w Rzymie przed wejsciem do samolotu do Warszawy .W
Toronto musialem tylko spuscic powietrze z kol , natomiast wariatki w Rzymie
kazaly mi owinac rower w plastik , tak jak sie owija walizki ,tylko , ze meski
rower jest za duzy do tych owijajacych na lotnisku maszyn .W pretraktacjach ze
stewardessami brala w koncu udzial rowniez piekna wloska policjantka i byly
cale jaja , obsluga maszyny w koncu opakowala mi ten rower , ale prawie sie
przy tym pozabijali . We Wloszech duzo osob jezdzi na rowerach , wiec kierowcy
sa przyzwyczajeni .W Rzymie najlepiej jezdzi sie na rowerze w soboty i
niedziele , miasto jest puste . Do pociagow z rowerem mozna zabrac sie rowniez
tylko w weekendy .Spotkalem amerykanina , ktory mial gorala troche mniejszego
rozmiaru (mlodziezowa rama) , w samolocie i w pociagu przewozil , go jako
zwykla walizke , poniewaz pakowal go do specjalnej torby przerobionej z
wojskowej torby na zwloki (body bag) . Rowerem duzo przyjemniej i latwiej
podrozuje sie po Wloszech , niz po Polsce .

[onet.pl] Warszawa: Taksówką taniej
Radni Warszawy podjęli uchwałę o poszerzeniu I strefy taryfowej obowiązującej
przy przewozie osób i ładunków taksówkami.

Za kilka miesięcy taniej będzie można dojechać taksówką m.in. do nowych
osiedli na Białołęce i Targówku do Wilanowa, Wesołej, Wawra, Ursusa, Włoch
i na Ursynów Pd.

Wiceprezydent Warszawy Władysław Stasiak we wtorek na sesji Rady Miasta,
przedstawiając projekt uchwały, argumentował, że w ostatnich latach miasto
bardzo się rozrosło. Wiele peryferyjnych dawniej terenów zostało
zurbanizowanych. Poinformował, że wszystkie propozycje poszerzenia I strefy
zaakceptowali taksówkarze.

Uchwała zacznie obowiązywać od maja 2004 roku, bo wcześniej Zarząd Dróg
Miejskich musi ustawić oznaczenia stref.

SSE

nowy zakład w Nowogrodzcu otwarty

.: Nowa fabryka w Nowogrodźcu :.
22 sierpnia 2005 - 18:08

Nowy zakład został otwarty w Nowogrodźcu, w tamtejszej podstrefie
kamiennogórskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Włoska firma CM3 zatrudniła
już 100 osób otrzymało pracę. Chce przyjąć jeszcze 50.
Zakład w Nowogrodźcu jest jedynym, jaki firma CM3 posiada w Polsce. Drugi
znajduje się we Włoszech w miejscowości Trana. W polską fabrykę Włosi
zainwestowali 11 mln zł. Obiekty stanęły na przeszło 3 hektarowej działce.
Zarząd włoskiej firmy nie ukrywa, że wybrał Polskę, bo jest w środku Europy,
zaś tereny Kamiennogórskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej graniczą z:
Niemcami i Czechami. W CM3 są produkowane specjalistyczne pojemniki metalowe
do przewożenia części samochodowych, w tym silników i skrzyń biegów. Firma
obsługuje 90 procent producentów samochodów na świecie.

Piotr Słowiński

Polskie miasta kuszą Ryanaira
Prezydenci miast z całej Polski pielgrzymują do Irlandii, obiecują
inwestycje, setki tysięcy euro, żyrowanie kredytów. Wszystko po to, by
przekonać potentata europejskiego taniego latania, żeby to u nich otworzył
pierwszą polską bazę. Do końca marca irlandzki Ryanair zdecyduje, gdzie
ulokować swoją pierwszą polską bazę. Potrzebuje jej, bo chce zostać liderem
naszych tanich przewozów. W 2006 r. chce przewieźć 1,4 mln osób -
pięciokrotnie więcej niż w 2005. By tego dokonać, musi rozbudować siatkę
połączeń z Polski. Wiceprezes Ryanair Michael Cawley wizytował w styczniu
pięć polskich lotnisk: Gdańsk, Kraków, Wrocław, Poznań i Łódź. - Wśród nich
można upatrywać kandydatów do otwarcia bazy - twierdzi Tomasz Kułakowski,
dyrektor marketingu Ryanair na Europę Środkową. Baza to gwarancja zysków dla
regionu. Jedna maszyna rocznie przewozi około 400 tys. pasażerów. Wielu z
nich to turyści, którzy w mieście zostawiają pieniądze. Irlandczycy
zapowiadają uruchomienie z bazowego lotniska przynajmniej sześciu nowych
połączeń. Mówi się o Włoszech, Niemczech, Francji, Hiszpanii i Skandynawii.
Za większość z nich chce rocznie po 150 tys. euro. W zamian oferują reklamę
miasta na swoim portalu internetowym. Największe szanse na utworzenie bazy
Ryanair mają lotniska w Rzeszowie, Łodzi, Krakowie i we Wrocławiu.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Nowa trasa Pruszkow-Rembertow
Nowa trasa: Pruszków – Rembertów

SKM zmienia trasę. Na razie na czas remontu tunelu średnicowego, czyli do
jesieni. Pociągi zamiast wozić powietrze ze stacji Falenica do Dw.
Zachodniego, od 1 lipca zaczną jeździć z Rembertowa do Pruszkowa. Być może od
grudnia kolejka przeniesie się na tę trasę na stałe.

SKM będzie kursować ze stacji PKP Rembertów przez Dworzec Centralny (ze
względu na remont tunelu średnicowego), a potem przez Dworzec Zachodni oraz
stacje PKP Włochy i Ursus.

– Bilety sieciowe będą uprawniać do przejazdu na całej trasie, w mieście i
poza nim. Kto nie ma sieciówki, zapłaci za jednorazowy bilet normalny w
obrębie miasta 2,40 zł, plus kolejne 2,40 zł poza miastem – wyjaśnia Igor
Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego.

Remont tunelu średnicowego ma trwać do końca października. Potem na miesiąc
SKM wróci na starą trasę (Dworzec Zachodni – Falenica), by od grudnia znowu
łączyć Pruszków z Warszawą (wtedy wejdzie w życie nowy rozkład PKP). Do tej
pory SKM miesięcznie przewoziła 80 tys. pasażerów (dla porównania warszawskie
metro przewozi 300 tys. osób dziennie).

D

Utonęły setki emigrantów
afryka.org/?showNewsPlus=3877
Libia: Utonęły setki emigrantów
Setki osób mogły utonąć u wybrzeży Libii. Zatonął co najmniej jeden
statek przewożący 250 nielegalnych emigrantów z Afryki do Europy.
Do tej pory ratownicy wydobyli 21 ciał ofiar tragedii. Udało się
uratować zaledwie 20 osób. Jednak według niepotwierdzonych
informacji, na które powołuje się BBC, w regionie zatonął jeszcze
jeden statek, na pokładzie którego było ponad 300 osób.Rzecznik
genewskiej Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) Jean-
Philippe Chauzy powiedział, iż takie dane zostały potwierdzone przez
miarodajne źródła dyplomatyczne. Wieczorem u libijskich wybrzeży
zatonęły dwa wyeksploatowane statki, przewożące nielegalnych
emigrantów z Libii do Włoch. Na pokładzie jednego znajdowało się
około 250 Afrykanów - drugą jednostką płynęło około trzystu
nielegalnych imigrantów. Niesprawne statki prawdopodobnie utonęły,
przewrócone przez bardzo silny wiatr.
Co roku dziesiątki tysięcy emigrantów z Afryki podejmują
niebezpieczną podróż przez Morze Śródziemne do Europy w
nieprzystosowanych do tego łodziach. Libia jest jednym z
ważniejszych punktów tranzytowych na tej drodze. Jak podaje
ministerstwo spraw wewnętrznych w Rzymie, w 2008 r. do Włoch
przybyło 37 tys. nielegalnych imigrantów, o 75 proc. więcej niż rok
wcześniej.
Źródło: www.gazeta.pl

buahahahahahahaha !!!!!!!
wedlug wyliczen branza transportowa ponosi okolo 20% generowanych
kosztow dla spoleczenstwa

zadne akcyzy, oplaty nie rownowaza kosztow naprawy drog zniszczonych
przez Tiry, korkow na drogach m in Warszawy, spolecznych kosztow
halasu i spalin, skutkow wypadkow drogowych - zetkniecie z tirem
konczy sie zwykle smiercia kilku osob

dlatego tez Szwajcaria doprowadzila do tego ze 80 tranzytu
towarowego odbywa sie na torach - to samo chca zrobic Wlosi i
Austriacy - ale przeciwko sobie maja potezne lobby transportowe

dodatkowo - przewozy kolejowe to sposob na szare strefe - Tiry
nieraz sie rozplywaly wraz z towarem bez sladu

GoBus.pl - Wynajem samochodów, busów i autokarów
GoBus.pl (www.gobus.pl) to ogólnopolski portal przewozowy. Tani i
bezpieczny transport i przewóz osób. Wynajem busów, busy, van, minibus,
mikrobus, autokar, autobus do wynajęcia.

Najlepsze krajowe (Warszawa, Łódź, Kraków, Lublin, Wrocław, Poznań, Katowice,
Sosnowiec, Radom, Kielce, Gliwice, Nowy Sącz, Tarnów, Bielsko-Biała, Rzeszów,
Opole, Legnica, Częstochowa, Zielona Góra, Wałbrzych) oraz międzynarodowe
przewozy osobowe autokarowe (Holandia, Hiszpania, Irlandia, Anglia, Niemcy,
Włochy, Czechy, Francja, Ukraina, Wielka Brytania) wynajem autokarów i
autobusów. Przewozy zagraniczne busami. Wypożyczalnie samochodów, limuzyn i
przyczepek.

* Wynajem autokarów i autobusów
* Wynajem busów i minibusów
* Wypożyczalnie samochodów
* Wynajem przyczepek samochodowych i lawet
* Transfery lotniskowe, na dworzec
* Transfery na konferencje, koncerty
* Transport dla grup przyjazdowych do Polski
* Wyjazdy pielgrzymkowe
* Imprezy objazdowe po Europie
* Przejazdy wahadłowe
* Wyjazdy narciarskie i sportowe
* Obsługa delegacji rządowych
* Wyjazdy firmowe
* Spotkania biznesowe
* Obsługa konferencji i kongresów
* Przewozy pracownicze
* Obsługa imprez okolicznościowych
* Wycieczki szkolne
* Regularne autobusowe międzynarodowe przejazdy liniowe
* Transport osób i większych grup

Poszukuję zleceń na międzynarodowy przewóz osób
Oferuję tanie i wygodne przewozy osobowe na trasach Dolny Śląsk (Świdnica, Wrocław, Legnica, Wałbrzych, Jelenia Góra) - Europa (Niemcy, Francja, Włochy, Holandia, Belgia).
www.przewoz.osob.pl

Nie martw się, tysiące samolotów latają codziennie i przewożą miliony osób.
Zawsze można podczas lotu podziwiać widoki, poczytać, posłuchać muzyki i ogólnie
nie myśl o tym.Myśl sobie o tym co fajnego czeka Cię na urlopie,a lot do Włoch
jest krótki i szybko zleci.Podobnie przy powrocie trzeba myśleć co się będzie
robiło jak już będziesz w kraju, nie myśl o katastrofach itp. Latanie jest
piękne i pozwala zwiedzać świat.Miłych wakacji.

bah77pl napisał:

> Dla mnie, Sardynia jest najpiękniejszym regionem Włoch, a Korsyka -
> Europy.

Zaintrygowałeś mnie tą Korsyką. Wiem, że to forum włoskie, ale jakbym mogła
prosić o kilka wskazówek odnośnie szczególnie pięknych miejsc na Korsyce,
jednocześnie łatwo dotępnych samochodem z Bonifacio - to będą wdzięczna. Wiem,
że "piękne miejsce" to pojęcie względne, powiedzmy więc, że interesują mnie góry
i morze w bliskim sąsiedztwie, zapierające dech panoramy ;-). Pięknych plaż będę
miała raczej pod dostatkiem na Sardynii, więc niekoniecznie chcę jechać przez
połowę Korsyki, żeby je zobaczyć. :-)

Mam jeszcze pytanie odnośnie promów z Santa Teresa do Bonifacio. Będę tam w
pierwszej połowie czerwca - czy konieczna jest rezerwacja miejca na promie kilka
dni przed (osoby plus samochód) czy wystarczy w ten sam dzień kupić bilety na
prom? Wiem, że jeśli są to pojedyncze osoby to raczej nie ma problemu, a jak
wygląda sprawa z przewozem osób i samochodu?
No i jeszcze jedno ważne pytanie : wypożyczymy samochód na Sardynii - czy bez
problemu będziemy mogli nim udać się na Korsykę? Bo to już inne państwo - nie
mam pojęcia jakie są zasady wywozu pożyczonego samochodu - czy mogę nim bez
problemu udać się do innego państwa (w tym przypadku chodzi z Sardynii na
Korsykę). Będę wdzieczna za wskazówki i pomoc.
Pozdrawiam.

Drogi Macieju, pewnie nie zajrzysz po raz trzeci (bo dwa razy już tu byłeś) na
to forum, ale nie może zostać bez odpowiedzi kolejny odcinek cyklu "mędrzec z
Ameryki radzi prostaczkom w kraju". Tym bardziej, że piszesz bzdury:
- jakość wina zależy od pogody, ale także od gleby, wieku krzewów, sposobu
uprawy, technik winifikacji i tak dalej.
- pogoda w Kaliforni pewnie nie jest lepsza od pogody w Burgundii czy Toskanii -
skąd pomysł, że tam właśnie jest najlepsza? Może "zamulone towarzystwo" z
Kalifornii uważa, że u nich wszystko jest najlepsze?
- krzewów z Włoch czy Francji nigdzie nie trzeba przewozić, bo one już są
wszędzie tam, gdzie potrzeba.
- większość osób stale piszących na tym forum doskonale wie jakie wina robi się
w Ameryce, tylko że ich dostępność w Polsce jest niska (oprócz kilku -
kilkunastu masowych produktów) a ceny (nawet tych najprostszych) wysokie, więc
polecanie ich jako wina na co dzień to nieporozumienie
- co do cen: trudno to porównać, ale chyba wina podobnej jakości mają
porównywalne ceny w Ameryce i w Europie, a że cena rośnie po przewiezieniu
przez Atlantyk to już inna sprawa. Na szczęście Wy macie amerykańskie Chianti i
Chablis lepsze i tańsze niż europejskie, więc o to się najmniej musicie
martwić :-)
pozdrawiam

Przedsiębiorstwo Przewozowe Superpol działa na rynku transportowym już od 1989
roku i wyspecjalizowało się w przewozie osób. Jako firma z wieloletnim
doświadczeniem, proponujemy przejazdy do Niemiec i Włoch, starając się zapewnić
Państwu podróż w myśl hasła: Z SUPERPOLEM NAJTANIEJ, NAJWYGODNIEJ,
NAJBEZPIECZNIEJ.

Oddajemy do Państwa dyspozycji nowoczesne, komfortowe autokary marki Vanhool,
Man, Neoplan, Bova, wyposażone w wygodne rozkładane fotele, klimatyzację,
system audio-video, minibar z gorącymi napojami, telefon dostępny dla pasażerów
oraz system łagodnego hamowania.

Bus Polska, Holandia, Niemcy, Belgia, Europa
Tani, licencjonowany i wygodny przewóz osób, na trasach Dolny Śląsk
(Świdnica, Wrocław, Legnica, Wałbrzych, Jelenia Góra, Jawor,
Bielawa, Lubin, Złotoryja, Dzierżoniów, Bolesławiec,Nowa Ruda,
Żagań, Żary) - Europa (Niemcy, Włochy, Holandia, Belgia).

www.przewoz.osob.pl

Utonęło 17 nielegalnych imigrantów
Utonęło 17 nielegalnych imigrantów

Siedemnastu nielegalnych imigrantów utonęło, a 47 uznano za zaginionych, gdy w
nocy z soboty na niedzielę u wybrzeży Tunezji wywróciła się przewożąca ich
łódź - podały w poniedziałek tunezyjskie władze.

Według tego samego źródła, na pokładzie znajdowało się 75 osób, 70
Marokańczyków i pięciu obywateli Tunezji. Służbom ratunkowym udało się
wyciągnąć 11 żywych rozbitków.

Łódź, która zmierzała do Włoch, wywróciła się w godzinę od rozpoczęcia rejsu
około 170 km na południowy wschód od stolicy Tunezji, Tunisu.

źródło: PAP, MFi /2004-10-04

Nakłady na rozwój infrastruktury:drogi ws kolej
Nakłady na rozwój infrastruktury:
W 2003 ROKU UDZIAŁ BUDŻETU PAŃSTWA W FINANSOWANIU INFRASTRUKTURY KOLEJOWEJ
WYNIÓSŁ OK. 191 MILIONÓW ZŁOTYCH (PLAN NA 2005 ROK: 75 MLN...). WKŁAD ŚRODKÓW
PUBLICZNYCH W FINANSOWANIE INFRASTRUKTURY KOLEJOWEJ W INNYCH KRAJACH
EUROPEJSKICH (W MILIONACH EURO) – DANE Z 2001 ROKU: WŁOCHY; 1429,6 MLN EURO,
HOLANDIA 953 MLN EURO, NIEMCY 838 MLN EURO, SZWECJA 463 MLN EURO, DANIA 349,2
MLN EURO, AUSTRIA 199,5 MLN EURO, POLSKA 44,4 MLN EURO,
Kolej to dużo niższe niż w przypadku innych środków transportu koszty
zewnętrzne (związane z wypadkami, zanieczyszczeniem środowiska, zatłoczeniem
systemów transportowych, hałasem, przekształceniami krajobrazu itp.)
Koszty zewnętrzne w przewozach towarowych na 1000 tono-km: SAMOLOTY 205 EURO;
TIRY 87 EURO; KOLEJ 19 EURO;
Koszty zewnętrzne w przewozach pasażerskich na 1000 pasażero-km: SAMOCHODY
OSOBOWE 87 EURO; SAMOLOTY 48 EURO; AUTOBUSY 39 EURO; KOLEJ 20 EURO
Procentowy udział poszczególnych rodzajów transportu w tworzeniu kosztów
zewnętrznych ogółem: POJAZDY DROGOWE: 93,2 %; SAMOLOTY 4,8 %; KOLEJ 1,6 %,
ŻEGLUGA 0,4%
Przewozy kolejowe mogą rozładować korki w ruchu drogowym, zapobiegając jeszcze
większej degradacji zniszczonych polskich dróg.
Wybierzmy kolej!

Ciekawe jak bardzo tolerncyjni bedziemy w gorzowie?

„W chińskiej dzielnicy Mediolanu doszło do starć, w których zostało rannych 20
osób, w tym 14 strażników miejskich. Zaczęło się od mandatu za przewóz towarów
prywatnym samochodem, skończyło na oskarżeniach Włochów o rasizm.”

howgh

Operacja "Ziemia Obiecana"

Wśród zatrzymanych są właściciele firm przewozowych z Podkarpacia, które
przewoziły ludzi do Włoch oraz osoby, które werbowały chętnych do pracy.

Śledztwo dotyczące wyjazdów do pracy we Włoszech prowadzone jest przez
krakowską prokuraturę od 2005 r. Do tej pory zarzuty przedstawiono 24 osobom, w
tym czterem kierującym grupą przestępczą, 14 uczestniczącym w tej grupie i
sześciu, które popełniały oszustwa, ale nie miały świadomości, że działają w
grupie przestępczej.

Ogłoszenia o pracy we Włoszech ukazywały się w prasie lokalnej. Oszuści
podawali w nich telefony komórkowe. Chętnym mówili, że warunki pracy i
zakwaterowania są bardzo dobre. Spotkania z tymi, którzy chcieli wyjechać
organizowano w różnych miejscach Krakowa. Za transport chętni płacili od 400 do
1,2 tys. zł, w zależności od długości trasy.

"We Włoszech ludzie ci byli zostawiani na dworcach bądź odbierani przez Polaków
i przekazywani na plantacje, gdzie - jak dzisiaj wiemy - zaczynał się dla tych
osób horror" - mówił Urbaniak. Wielu pokrzywdzonym udało się z plantacji uciec,
dostać do kościołów i innych instytucji społecznych, skąd dzwonili do rodzin i
prosili o pomoc.

Jak poinformował komendant główny policji Marek Bieńkowski, operację pod
kryptonimem "Ziemia Obiecana" koordynowała specjalna komórka karabinierów w
Rzymie (ROS) oraz centralny zespół do walki z handlem ludźmi w Komendzie
Głównej Policji. W wymianie informacji pomagał Europol i Interpol

Gesty Sekretarza Generalnego RE są bez znaczenia
Terry Davis może się domagać wyjaśnień, ale nie ma to większego (by nie
powiedzieć żadnego) znaczenia.

"Kilka miesięcy temu Davies zażądał od 46 państw należących do Rady, by
ujawniły, co wiedzą na temat rzekomego przetrzymywania, torturowania i
przewożenia osób podejrzanych o terroryzm przez agentów CIA. (...)
Davis uznał wyjaśnienia udzielone przez Polskę, Włochy, Bośnię i Hercegowinę
oraz Macedonię za "niewystarczające". - Te państwa nie zdołały rozwiać
wszystkich wątpliwości co do ich rzekomego łamania prawa - dodał Davies."
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,45627,3190206.html
I tyle.

czy ktoś może wie..?
czy ktoś z Was może wie o istnieniu w Łodzi firm zajmujących się przewozem osób
prywatnych za granicę i będących konkurencją wobec klasycznych przewoźników
turystycznych typu Cacadu, Rainbow Tours itp. Innymi słowy czy można wynająć
sporego busa z kierowcą, który zawiezie kilka osób np. do Włoch i zrobi to w 16
godzin a nie w 26..Czy w grę wchodzą jedynie kompanie taksówkarskie czy może
znacie jakiegoś alternatywnego przewoźnika? Z góry dziękuje za ew. info i
pozdrawiam!

A co z krowami ?
Lubię konie podobnie jak i inne zwierzęta. Nie jestem jednak niestety
wegetarianinem. Zdjęcia owszem przejmujące. Jak rozumiem wszystkie transporty są
organizowane przez sadystów a na miejscu we Włoszech na konie oczekują
zwyrodnialcy ( tak by wynikało z tekstu ). Szczerze mówiąc bardziej martwi mnie
to że co roku na polskich drogach ginie 6 tys. osób a 40 tys. odnosi rany.
Zdjęcia z takich wypadków robią na mnie jeszcze bardziej przygnebiajace wrażenie.
Trzeba remontować i budować nowe drogi. Potrzebne są na to pieniądze. Proponujesz
wstrzymać handel końmi, za chwilę ktoś zabroni przewozu krów a potem świń (
dlaczego nie ? ) a ludzie na drogach bedą gineli dalej. Coś za coś. Sorry za ten
brak sentymentalizmu.

Gość portalu: Karp napisał(a):

> Lubię konie podobnie jak i inne zwierzęta. Nie jestem jednak niestety
> wegetarianinem. Zdjęcia owszem przejmujące. Jak rozumiem wszystkie transporty s
> ą
> organizowane przez sadystów a na miejscu we Włoszech na konie oczekują
> zwyrodnialcy ( tak by wynikało z tekstu ). Szczerze mówiąc bardziej martwi mnie
>
> to że co roku na polskich drogach ginie 6 tys. osób a 40 tys. odnosi rany.
> Zdjęcia z takich wypadków robią na mnie jeszcze bardziej przygnebiajace wrażeni
> e.
> Trzeba remontować i budować nowe drogi. Potrzebne są na to pieniądze. Proponuje
> sz
> wstrzymać handel końmi, za chwilę ktoś zabroni przewozu krów a potem świń (
> dlaczego nie ? ) a ludzie na drogach bedą gineli dalej. Coś za coś. Sorry za te
> n
> brak sentymentalizmu.

już teraz Unia jewropejska zabrania palenia papierosów przy świnkach, ale za to
łaskawym okiem patrzy na "usypianie" rodziców bo terminu wczasów przecież
przsunąc nie można. po co papa ma się męczyć!? a syn odwoływac urlop????
hmmmm?
7,00

ile kosztuje wspolny bilet ZTM + PKP
wg dzisiejszej stolecznej, miasto ma placic PKP 150
tys. miesiecznie za mozliwosc jezdzenia koleja na
podstawie biletow miesiecznych ZTM dla mieszkancow
Wloch, Ursusa i Piastowa. No to teraz lyk matematyki:

z linii do Grodziska i WKD korzystalo dziennie 60 tys
pasazerow (przed zamknieciem wiaduktu - teraz pewnie
znacznie wiecej). Zalozmy ze co 3 z nich mieszka na
terenie jednej z wymienionych gmin - to 20 tysiecy osob
(za Stefan Olszewski, Zakład Aglomeracyjnych Przewozów
Pasażerskich Warszawa,
www.zm.most.org.pl/kolej/kaw99/olszewsk.htm

bilet miesieczny kosztuje od 33 do 102 zlotych.
Przyjmijmy ostroznie srednio 50 zlotych. Zalozmy, ze
polowa (25 zl) idzie na dojazd do centrum, a polowa na
poruszanie sie pozniej po centrum autobusami i
tramwajami.

25 zl x 20,000 pasazerow = 500,000 zl

czyli: albo bilety ZTM sa za drogie, albo wozenie ludzi
koleja wychodzi przeszlo 3 razy taniej niz autobusami.

daje to pewne pojecie o skali oszczednosci, jakie
moglby przyniesc wspolny bilet w skali miasta.

pozdr,

olek

I jeszcze jedno - "chala". Mam takie pytanie, czy ty wobec wobec tragedii
jakiegoś innego narodu (którego jednostki zachowują się podle), zdolna byłabyś
do poświęcenia i ratowania im zycia z narażeniem własnego życia i najbliższej
rodziny?!
Tymczasem w Polsce, wbrew temu co się obecnie wmawia opinii publicznej na
Zachodzie i nie tylko, uratowano od zagłady wielu Żydów, z narażeniem własnego
życia i najbliższej rodziny. Polska była jedynym krajem w okupowanej Europie w
którym za jakąkolwiek pomoc udzielaną Żydom groziła kara śmierci. Jak pisze w
swojej książce Stefan Korboński , jeden z przywódców Polskiego Państwa
Podziemnego - "zgodnie paragrafem 5 dekretu Hitlera z 12 października 1939
roku, gubernator Hans Frank *) 15 października 1941 roku wydał rozporządzenie ,
które nakładało karę śmierci na Polaków, którzy dawali schronienie Żydom,
przewozili ich , dawali lub sprzedawali żywność, nie zgłosili miejsca ukrywania
się Żydów dali im kromkę chleba lub szklankę wody itp. Zazwyczaj wyrok
wykonywano przez rozstrzelanie lub powieszenie . Inną formą kary było palenie
domów, w których ukrywali się Żydzi, wraz z całą rodziną gospodarzy, dziećmi,
gośćmi i dobytkiem. Wśród karanych w ten sposób znaleźli się chłopi, robotnicy,
księża, profesorowie i lekarze. W przypadku małżeństw polsko-żydowskich,
zabijano zarówno męża jak i żonę , a ciała palono gdziekolwiek lub na
żydowskich cmentarzach." Pomimo tego Polacy uratowali , według różnych danych
od 200 000 do 300 000 osób pochodzenia żydowskiego, za co śmierć poniosło ,
jak się szacuje około 30 000 osób narodowości polskiej.
A oto jak według Stefana Korbońskiego wyglądała sytuacja w innych krajach
Europy jeśli chodzi o ilość osób skazanych na śmierć za pomoc udzielaną Żydom:
"Norwegia , gdzie zamieszkiwało 2000 Żydów - nie odnotowano ani jednego
przypadku
Dania , gdzie zamieszkiwało 6000 Żydów - odnotowano jeden przypadek
Holandia , gdzie zamieszkiwało 140 000 Żydów - osoby pomagające Żydom były
wysyłane do obozów koncentracyjnych
Belgia , gdzie zamieszkiwało 90 000 Żydów - nie było aresztowań za taki czyn
Francja , gdzie zamieszkiwało 270 000 Żydów - osoby pomagające były internowane
w obozie lub karane administracyjnie/finansowo
Włochy , gdzie zamieszkiwało 50 000 Żydów - nie było przypadku skazania na
śmierć Włocha za ukrywanie Żyda.

Witam Państwa!

Proponuje przewoź towarów i mienia na terenie kraju i całej europy.
Jesteśmy w stanie przetransportować ładunek w ciągu doby od złożenia zlecenia w
dowolne miejsce.
U nas każda przesyłka-paczka jest objęta ubezpieczeniem.
Dajemy 100% gwarancji na bezpieczne dotarcie przesyłki do klienta !!!
Wszystko zapakujemy i zabezpieczymy na czas drogi.
Wszystko zniesiemy i wniesiemy.
Zniżki dla stałych klientów.
Nasze auta są przystosowane do przewożenia mienia przesiedlenia, towarów na
paletach, odzieży na wieszakach, niewielkich samochodów osobowych oraz maszyn i
urządzeń.
Świadczymy też usługi przechowywania, przeładunków.

Przeprowadzki i Transport na trasie
Niemcy - Holandia - Belgia - Anglia - Francja - Dania - Włochy - Austria - Węgry
- Szwajcaria - Hiszpania - Portugalia - Litwa - Łotwa - Estonia - Finlandia -
Szwecja - Norwegia

Przebieg przeprowadzki :

- Negocjacja ceny (telefonicznie, wizyta przedstawiciela, e-mailowo)
- Dostosowanie się do terminu przeprowadzki według życzeń klienta
- Gratis Dostarczenie materiałów do zabezpieczenia ładunku : strecz, kartony,
taśmy, styropian
- Pakowanie (ewent. rozkręcanie i skręcanie mebli) oraz zabezpieczenie na czas
transportu.
- Załadunek i rozładunek oraz ustawianie mebli według życzenia klienta :)
- Stały kontakt kierowcy z klientem.
- Sprzątanie po przeprowadzce
- Powiadomienie o zakończeniu przeprowadzki
- Sfinalizowanie usługi.

ZADZWOŃ PRZEKONAJ SIĘ JAK MIŁA MOŻE BYĆ WSPÓŁPRACA

Przeprowadzki Krajowe i Międzynarodowe
+48 696-126-142
+48 668-463-126

Transport
+48 609-679-077
+48 0-41 345-43-10

Napisz do nas Jupiter.transport@wp.pl
GG 6344549
Skype jupiter.transport
WWW www.jupiter.e-biznes.org/

Dostępne Auta

1500 kg 4 euro palet 11m3 dł. 3,30m od 1,20 - 1,50 zł/km Sprinter x2

2000 kg 7 euro palet 15,5m3 dł. 4,70m od 1,30 - 1,80 zł/km Sprinter x4

2000 kg 8 euro palet 20 m3 dł. 4,70m od 1,30 - 1,80 zł/km Sprinter kontener

2500 kg 5 euro palet 11m3 3,30m od 1,20 - 1,50 zł/km Jumper x2

8500 kg 16 euro palet 40m3 dł. 6,50m od 1,80 - 2,20 zł/km kontener chłodnia +
WINDA x5

Nawiążemy współprace na stałe zlecenia transportowe

alex.4 napisał:

> Andy wiekszość nieruchomości PKP to nie są hale, ani dworce. PKP posiada wiele
> nieruchomośąci w centrach miast.

Wiem o tym.

Przykłąd Warszawy może pokazywać jak można to
> zmienić. Wybudowano centrum wileńśka w miejsce baraka-dworca pkp. Teraz jest
> dworzec i centrum handlowe. Wokół pkp jest wiele instytucji, któe dużo
kosztuja i nie są potzrebne do funkcjonowania kolei.

To może budynki wydzierżawić zamiast sprzedawać? Może kiedyś się przydadzą...

> Cargo przynosi zyski, a pr nie. Trzeba zmian. Jesli jakieś połaczenia są nie
> ekonomiczne może nalezy się z nimi pożegnać?

Lub zmienić rozkład, tak, aby pasował ludziom.

To teraz ode mnie: Jak wiesz PKP jest podzielone na spółki. Jedne przynoszą zysk
(Cargo), drugie przynoszą straty (PR). PR mają to do siebie, że nawet przy
najlepszym rozkładzie nie będą przynosiły zysków. Dlaczego? Przewozy regionalne
dużo kosztują (więcej prądu pobiera przecież pociąg, który co kilka km.
zatrzymuje się i rusza <zwłaszcza rozruch jest prądożerny> niż taki, który ruszy
z Białego i do Łap się nie zatrzymuje). A pociągi PR to pociągi osobowe i
pospieszne, które mają dużo postojów i wpływy za bilety nie są zbyt wielkie
(były plany przejęcia obsługi pociągów pospiesznych przez IC - to byłby gwóźdź
do trumny PR). Więc PR zawsze będą nierentowne i będą musiały dostawać dotacje.
Teraz cała zabawa polega na tym, aby te dotacje były jak najmniejsze przy
utrzymaniu maksymalnej liczby połączeń. A do tego potrzebny jest dobry rozkład i
dobry stan torów, taboru itp, aby zachęcić ludzi do podróżowania koleją, a nie
np. prywatnymi busami. Bo kto będzie chciał jechać do Czeremchy około 3 godzin?
Przypominam, że jest to odległość ~76 km. Niestety od szarych pracowaników PKP
niewiele zależy, a oni najbardziej cierpią. Problemem kolei jest też brak
inwestycji, Cargo miało kupić około 40 (chyba 40, nie pamiętam dokładnie)
lokomotyw serii EU11 i EU43, które mają Vmax=200km/h. I co? I te lokomotywy
pojechały do Włoch, bo kolej nie dogadała się z producentem. Niedługo zaczą
sypać się dziewiątki jeżdżące 160 km/h, ponieważ ich pierwotna konstrukcja
przewidywała Vmax=140 km/h. A jak one się posypią to będzie prawdziwa bieda, bo
nie będzie taboru, który będzie mógł prowadzić pociągi po CMK z prędkością 160km/h.

Pozdrawiam
Ciągle mający nadzieję, że będzie lepiej
Andrzej

do włoch z radomia - szukam transportu
Szukam kontaktu z firmami zajmującymi się przewozem osób (busem)z Radomia do
Włoch - okolice Trento. Interesuje mnie wyjazd 26.06 - 01.07 (1 osoba). Z
góry dziękuję za informacje.

Ponad siedem milionów pasażerów Okęcia
Ponad siedem milionów pasażerów Okęcia

W tym roku na warszawskim lotnisku padnie rekord wszech czasów. Okęcie
przyjmie i wyśle w świat 7,3 mln osób.

Do tej pory najlepszym rokiem Okęcia był rok 2004. W ciągu 12 miesięcy
startowało tu i lądowało 6,1 mln pasażerów.
Według prognozy Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze, zarządzającego Okęciem, do
końca tego roku pasażerów będzie około 7,3 mln.

– Wynik za pierwsze trzy kwartały 2005 roku pokazuje kilkunastoprocentowy
wzrost liczby podróżnych w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku.
Do końca września Okęcie obsłużyło ponad 5 mln osób – ocenia Edyta
Mikołajczyk, rzecznik Portów Lotniczych. – Do końca roku będzie jeszcze
dodatkowo około dwóch milionów pasażerów.

Co zdecydowało o znacznym, rekordowym wzroście liczby pasażerów na Okęciu?
Polacy, szczególnie warszawiacy, nie obawiają się już latać i nie zmieniła
tego nawet seria letnich katastrof lotniczych w Europie (m.in. w Grecji i
pobliżu Włoch). Po drugie, latanie szczególnie po Europie stało się obecnie
naprawdę tanie. To oczywiście dzięki dynamicznemu rozwojowi tanich linii
lotniczych, dla których na Okęciu otwarto nawet specjalny terminal Etiuda.

Tanie linie wprowadzają promocje (bilety za złotówkę, zwolnienie z opłat
lotniskowych) i dzięki temu przewożą coraz więcej osób, szczególnie na Wyspy
Brytyjskie, gdzie od ponad roku Polacy mogą legalnie pracować.

Z usług tanich przewoźników korzystają na Okęciu głównie Polacy, ale rośnie
również liczba zagranicznych turystów, którzy dzięki takim liniom
przyjeżdżają do Polski, by zwiedzić Warszawę.

Tekst z Raportu
www.altair.com.pl/files/raport/1205/vip.htm
O wartości kontraktu:
"Cały kontrakt, z zakupami infrastrukturalnymi, cłem, podatkami itp., może być
wart nawet 700-850 mln zł."
O cenach:
"(...)trzy zachodnie koncerny przedstawiły propozycje cenowe przekraczające
pierwotne założenia. Mieszczą się one w przedziale 31-35 mln USD za sztukę,
zależnie od wersji (salonka lub pasażerska). Według nieoficjalnych informacji,
najtańszą ofertę - na śmigłowiec EC225 - złożył należący do EADS Eurocopter.
Obaj konkurenci - S-92A Sikorsky'ego i EH101 AgustyWestlanda - są nieco drożsi,
ale też niewątpliwie nowocześniejsi."

Trochę ocen (koniec świata, zgadzam się w czymś z Mr Hypkim;-)):
"Najdroższy, ale i najlepiej spełniający wymagania przetargu realizowanego przez
MON jest AgustaWestland EH101. Dzięki dobrej dotychczasowej współpracy
włosko-brytyjskiej wytwórni z PZL-Świdnik związana z nim oferta bez problemów
spełnia też warunki offsetowe."

O braku oferty rosyjskiej:
"Po zrezygnowaniu ze względów formalnych z przedstawienia oferty przez wytwórnie
rosyjskie (Mi-171 nie ma wymaganych certyfikatów)"

O S-92:
"Nie jest jednak jasne, czy śmigłowiec Sikorsky'ego, certyfikowany w wersji VIP
na 19 osób, spełnia polskie wymagania."

O offsecie:
"W warunkach przetargu określono, że jego minimalna wielkość musi wynosić 50%
wartości kontraktu."

O koncepcji 2+4:
"ARP sugerowała kupno dwóch większych śmigłowców i czterech nieco mniejszych,
zupełnie wystarczających do przewozu kilkunastu urzędników. Na rzecz takiej
koncepcji interweniował w połowie listopada także SG WP, ale bez sukcesu."

O EC-225:
"Jest to jednak jednocześnie śmigłowiec najmniej perspektywiczny i nie
spełniający do końca wszystkich wymagań MON."

I...o AB-139:
"AB139, o którego włączenie do rywalizacji stara się Agencja Rozwoju Przemysłu,
jest znacznie mniejszy niż śmigłowce konkurujące obecnie w przetargu, ale też o
wiele tańszy w zakupie i eksploatacji. Jeśli przetarg zostanie unieważniony z
przyczyn formalnych bądź finansowych, lub wybór padnie na EH101, włoski
śmigłowiec produkowany przy dużym udziale PZL-Świdnik, może stanąć przed dużą
szansą"

A w którym to miejscu napisałem, że w Rudzie Śląskiej ? Ale mamy chociażby w Katowicach z tego co ja wiem.

Piszesz, że bogactwo kół PO i mnogość posłów tej partii jest pozytywna bo lokalne organizacje moga posłów prosić o pomoc. Mógłbym przewrotnie zapytać co takiego wielkiego dla Rudy Śląskiej zrobiła poseł Pietraszewska ? Posłowie to są maszynki do głosowania i tyle. Mogą sobie najwyżej na jakiejś komisji wystąpić, kiedy słucha ich kilka osób. Trzeba zmienić ustrój państwa by posłowie zajmowali się sprawami makro a nie tak jak Gosiewski rozwojem kolejnictwa we Włoszczowej.

Od Włoszczowej mozna przejść od razu do podziału na Polske A i B.
Moim zdaniem on już istnieje a ja nie mam watpliwosci, w której części żyje.
Nie mam też najmniejszej ochoty finansować inwestycji na ścianie wschodniej tylko i wyłacznie dlatego, że ktoś podjął taka decyzję. Pod tym względem jestem śląskim samolubem i po prostu nie chce się dzielić wypracowanymi tu pięniedzmi, które topione są w blocie we Włoszczowej na ten przykład.
Swoją drogą czy zastanawiałeś się jaki procent przewozów regionalnych został juz na Śląsku zlikwidowany?

Odnośnie zabytków kultury to przykładem Krakowa trafileś jak kulą w płot.
Kraków jest symbolem państwowości polskiej i jako taki jest pod specjalna kuratela władz państwowych. O zabytki poniemieckie nikt nie dbal przez ostatnie 60 lat i przy obecnej fobii antyniemieckiej nic sie nie zmieni w przyszlosci.
Wiem co mowie bo niedawno rozmawialem z ludzmi z huty Utehman w Szopienicach i oni od roku nie moga zainteresowac nikogo sprawa zniszczenia tego zabytku techniki, który już został zniszczony. Czy twoim zdaniem powinni się zwrócić do jednego z posłów ?

Hiszpania mój drogi jest monarchią konstytucyjną złożoną z 17 AUTONOMICZNYCH WSPÓLNOT tzw. a we Włoszech przykładem regionu autonomicznego jest Friuli.

A na koniec zarzut do ciebie miało być kulturalnie a ty walisz tekstem "w/g was secesjonistów". Który punkt statutu RAŚ mówi o secesji. Zdaje się że kończylismy ten sam wydział, więc co to jest autonomia powinieneś wiedzieć ?

Może ten wątek już zakończymy i zajmijmy się Ruda Śląską aferale z PO :-)

NOWINY

Krakowski sąd tymczasowo aresztował Marcina K. z Tarnobrzega, podejrzanego o
udział w grupie przestępczej trudniącej się handlem ludźmi do obozów pracy we
Włoszech. 34-letni mężczyzna przyznał się do winy.

Policja zatrzymała Marcina K., właściciela małej firmy przewozowej, w czwartek.
W piątek krakowski sąd tymczasowo aresztował go na trzy miesiące. Śledczy z
Prokuratury Okręgowej w Krakowie zarzucili mu udział w zorganizowanej grupie
przestępczej trudniącej się handlem ludźmi do obozów pracy i liczne oszustwa.

- Z naszych informacji wynika, że Marcin K. doskonale zdawał sobie sprawę,
gdzie trafią osoby, które przewoził do Włoch, oraz ściśle współpracował z
szefami grupy. Jego rola w tym procederze była bardzo poważna - mówi prok.
Bogusława Marcinkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Włosi też się nim interesują
Marcin K. złożył obszerne wyjaśnienia, przyznał się do winy, ale próbował
pomniejszyć swoją rolę. Jednak bardzo interesują się nim także, oprócz
krakowskich, śledczy z włoskiego miasta Bari, którzy zgromadzili przeciwko
niemu obszerny materiał dowodowy.

Z naszych ustaleń wynika, że Marcin K. od kilku lat zajmował się werbowaniem
ludzi do "dobrze płatnej pracy” we Włoszech. To my, jako pierwsi, na początku
lipca 2004 r., w tekście "Oszust nadal werbuje”, opisaliśmy, jak wywiózł w
okolice włoskiej Foggii kilkunastu młodych mieszkańców Podkarpacia.

Na miejscu okazało się, że nie ma dla nich żadnego zajęcia. Nie wszystkim
uczestnikom "wycieczki”, za którą zapłacili Marcinowi K. po 1200 zł, udało się
wrócić do Polski.

- Bezskutecznie próbowaliśmy odzyskać od niego stracone pieniądze - mówi Anka,
jedna z uczestniczek wyjazdu.

Po naszej publikacji, Marcin K. nadal wywoził ludzi do pracy w Italii.

Będą kolejni zatrzymani?
Marcin K. jest szesnastą osobą tymczasowo aresztowaną i dwudziestą siódmą,
której przedstawiono zarzuty w śledztwie dotyczącym obozów pracy we Włoszech.

Przypomnijmy, że w lipcu tego roku włoscy karabinierzy uwolnili 119 Polaków
zmuszanych do niewolniczej pracy na farmach w okolicach Bari i Foggii.
Zarabiali po parę euro, musieli płacić za wyżywienie i noclegi, a także haracz
strażnikom.

Włoska prokuratura nie wyklucza, że na "niewolniczych” plantacjach, gdzie mogło
przebywać nawet tysiąc Polaków, doszło do kilku (kilkunastu?) samobójstw i
zabójstw. Opublikowana przez polską policję lista Polaków zaginionych w
ostatnich latach we Włoszech liczy 125 osób, w tym 15 z Podkarpacia.

Wojciech Malicki
w.malicki@gcnowiny.pl
23. Października 2006 04:00

Komagane co za brednie ?!
Wał Miedzyeszyński, skręt na Trasę Siekierkowską. Jeżdżę tam kilka razy
dziennie (samochodem, na rowerze)i naprawdę trudno tam dostrzec TIRa. Czy wg
Ciebie przyjeżdżają one z Fieldorfa ? A może od strony Otwocka ? A może ktoś
doliczył do TIRów wszystkie te ciężarówki, które pracują przy przedłużeniu
Trasy Siekierkowskiej i drugiej jezdni Wału ? A może również doliczyłaś mojego
vana, bądź co bądź to z 1,5 tony i jeszcze jechałem w tą i z powrotem .
Przyjrzyj się popołudniowym korkom na Trasie i ilości zjeżdżających z niej
wtedy Tirów. Są to pojedyńcze pojazdy, a od kościoła do zjazdu z mostu stoisz
Ok.10 minut. TIRy to nawet nie 1% wszystkich pojazdów. Sprawdź ile TIRów jest w
porannym korku na Wale i ile z tych ciężkich pojazdów to samochody do przewozu
towarów sypkich.
I jeszcze jedno.
Jak robisz badania to rób je systematycznie tzn w kilka osób naraz. Np
zaczynasz pomiary przy wjeździe na Trasę S o konkretnej godzinie, 3 minuty
później na zjeździe przy ZUSie, po kolejnych 3 koło toru Stegny itd. Wtedy
wiesz jak TIRy z potoku rozjeżdżają się po Warszawie, bądź z niej wyjeżdżają.

Tak naprawdę nie rozumiem u Ciebie jednego. Dlaczego zamiast walczyć z TIRami
na terenie miasta, co popieram, walczysz z drogą, która pomoże wielu w
podróżowaniu po naszym miesście ? Walcz o punkty przeładunku dla TIRów poza
miastem (centra logistyczne), o wprowadzenie konkretnych godzin zaopatrywania
super i hiper marketów przez duże samochody, o egzekucję przepisów, o to by TIR
jadący np z kierunku Katowic, by zaopatrzyć M1 w Markach nie miał prawnej
podstawy do przejechania przez Warszawę, tylko musiał wybrać obwodnicę,
dojechać nią za Mińsk i dalej kombinował, bo brak dalszego ciągu drogi nr 50,
przez Górę Kalwarię. Bo to jest prawdziwy problem. Warszawa potrzebuje dalekiej
obwodnicy, niekoniecznie póki co w postaci autostrady, ale obwodnicy
kompletnej, a nie fragmentarycznej. I to są problemy. Problemem do rozwiązania
jest też zmniejszenie wpływu trasy szybkiego ruchu przez Włochy, Ursynów na
otoczenie, ale nie jej eliminacja czy spowalnianie przez tworzenie korków, w
których pojazdy najwięcej smrodzą. Uf.

Przewóz osób, Dolny Śląsk - Europa
Zapraszam do skorzystania z naszych usług. Jeździmy do Niemiec, Holandii, Belgii, Włoch, Austrii.
www.przewoz.osob.pl

Wspólny bilet KM/ZTM dlaczego jestem przeciw
Witam,
Zbliża się koniec roku i dobiega końca przedwyborcza "promocja" - bilet na
linię grodziską na odcinku Ursus- Wschodnia za darmo, w ramach biletów
zakodowanych na karcie miejskiej.
Plotki głoszą, że istnieje projekt rozszerzenia wspólnego biletu na całym
obszarze administracyjnym Warszawy.
_Jestem zdecydowanie przeciw_.
Od wprowadzenia i rozpropagowania informacji o możliwości przejazdu koleją
frekwencja w pociągach wzrosła oszałamiająco. (Dzisiaj w jednym ze składów
ludzie uniemożliwiali zamknięcie drzwi by móc stać na schodkach!!)
Koleje Mazowieckie nie mają możliwości taborowych by obsłużyć te zwiększone
potoki pasażerskie. Przystanki osobowe przystosowane są do obsługi składów
3xEN57, podczas gdy teraz zdarza się, że w szczycie jedzie pojedyńcza
jednostka! Co więcej, od nowego rozkładu zmniejsza się liczbę pociągów w
szczycie, a prezes KM zapowiedziała, że ponieważ ogólna liczba pociągów
wzrośnie, to kursujące składy będą musiały zostać skrócone (KM nie ma dość
taboru).
W związku z tym, dopóki władze miasta nie zauważą, jak dużą ulgą dla sytemu
autobusów mogą być koleje (ludzie nimi chętnie jeżdża, bo mimo fatalnego stanu
infrastruktury na niektórych odcinkach, do centrum pociągi dojeżdżają szybko
oraz, co również ważne, da się przewidzieć ile czasu będzie się jechać)
i nie będą zainteresowane odpowiednim dofinansowanie tych przewozów, nie ma co
się szarpać ze wspólnym biletem. KM po prostu nie są w stanie przewieźć w
szczycie więcej osób. Może zamiast ładować grubą kasę w modernizację starych
składów (nowe pociągi SKM to stare trupy z nową obudową)kursujących na mniej
uczęszczanych liniach i w dość absurdalnych relacjach należałoby pomyśleć nad
rozsądniejszym wykorzystaniem tych pieniędzy.
Uwaga:
1)Obserwacje na podstawie linii grodziskiej, odcinek WWA Włochy- Śródmieście
2)KM to nie to samo co PKP PR>> miasto mogłoby dopilnować sposobu wydawania
pieniędzy. (KM to spółka PKP i województwa mazowieckiego)

Znowu Galicja i sciana wschodnia!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tymczasem w kraju zatrzymano 10 osób - sześciu mieszkańców Podkarpacia, dwóch
mężczyzn w Gorlicach, jednego z miejscowości w powiecie nowosądeckim i kobietę
z woj. śląskiego. Większość z nich miała już w śledztwie prowadzonym w tej
sprawie w Polsce przedstawione zarzuty oszustwa. Pięć z zatrzymanych osób
zostało we wtorek przesłuchanych. Jak podaje prokuratura, dwie przyznały się do
stawianych im zarzutów, trzy nie.

Wśród zatrzymanych są właściciele firm przewozowych z Podkarpacia, które
przewoziły ludzi do Włoch oraz osoby, które werbowały chętnych do pracy.

Śledztwo dotyczące wyjazdów do pracy we Włoszech prowadzone jest przez
krakowską prokuraturę od 2005 r. Do tej pory zarzuty przedstawiono 24 osobom, w
tym czterem kierującym grupą przestępczą, 14 uczestniczącym w tej grupie i
sześciu, które popełniały oszustwa, ale nie miały świadomości, że działają w
grupie przestępczej.

Ogłoszenia o pracy we Włoszech ukazywały się w prasie lokalnej. Oszuści
podawali w nich telefony komórkowe. Chętnym mówili, że warunki pracy i
zakwaterowania są bardzo dobre. Spotkania z tymi, którzy chcieli wyjechać
organizowano w różnych miejscach Krakowa. Za transport chętni płacili od 400 do
1,2 tys. zł, w zależności od długości trasy.

W kilku włoskich i polskich miejscowościach ujęto w sumie 25 osób - Polaków,
Ukraińców, Algierczyków i jednego Włocha. We Włoszech przestępców zatrzymano w
okolicach Bari i Foggi. Przez całą noc trwały też zatrzymania w Polsce, głównie
na Podkarpaciu i w Małopolsce: policjanci weszli do mieszkań w Dębicy, Jaśle,
Gorlicach i Krośnie. Relacja Marka Balawajdra:

1. Zgodnie paragrafem 5 dekretu Hitlera z 12 października 1939 roku ,
gubernator Hans Frank 15 października 1941 roku wydał rozporządzenie, które
nakładało karę śmierci na Polaków, którzy dawali schronienie Żydom, przewozili
ich, dawali lub sprzedawali żywność, nie zgłosili miejsca ukrywania się Żydów
dali im kromkę chleba lub szklankę wody itp. Zazwyczaj wyrok wykonywano przez
rozstrzelanie lub powieszenie. Inną formą kary było palenie domów, w których
ukrywali się Żydzi, wraz z całą rodziną gospodarzy, dziećmi, gośćmi i
dobytkiem. Wśród karanych w ten sposób znaleźli się chłopi, robotnicy, księża,
profesorowie i lekarze. W przypadku małżeństw polsko-żydowskich, zabijano
zarówno męża jak i żonę, a ciała palono gdziekolwiek lub na żydowskich
cmentarzach." Pomimo tego Polacy uratowali, według różnych danych od 200 000 do
300 000 osób pochodzenia żydowskiego, za co śmierć poniosło , jak się szacuje
około 30 000 osób narodowości polskiej.

A oto jak według Stefana Korbońskiego wyglądała sytuacja w innych krajach
Europy jeśli chodzi o ilość osób skazanych na śmierć za pomoc udzielaną Żydom:

"Norwegia , gdzie zamieszkiwało 2000 Żydów - nie odnotowano ani jednego
przypadku

Dania, gdzie zamieszkiwało 6000 Żydów - odnotowano jeden przypadek

Holandia, gdzie zamieszkiwało 140 000 Żydów - osoby pomagające Żydom były
wysyłane do obozów koncentracyjnych

Belgia, gdzie zamieszkiwało 90 000 Żydów - nie było aresztowań za taki czyn

Francja, gdzie zamieszkiwało 270 000 Żydów - osoby pomagające były internowane
w obozie - wiekszość zwolniona po nałożeniu kary finansowej.

Włochy , gdzie zamieszkiwało 50 000 Żydów - nie było przypadku skazania na
śmierć Włocha za ukrywanie Żyda.

Po obaleniu rządu Mussoliniego 15 lipca 1943 , Niemcy rozpoczęli działania
przeciwko Żydom zamieszkującym na terenach przez nich kontrolowanych . Wielu
Żydom udało się jednak ukryć - z tego 3000 osób w Watykanie.

Prasówka
- kolejny przetarg startuje w kwietniu
- pierwsze 2 śmigłowce VIP chcą otrzymać jeszcze w tym roku (nie bardzo jestem
sobie w stanie wyobrazić jak to sobie wyobrażają)
- MON twierdzi że nie mógł skłonić Agusty do ustępstw cenowych, Raport twierdzi
że Włosi owszem, pod "pewnymi warunkami" (co kolwiek to oznacza) byli skłonni na
to przystać, jak i na przeniesienie części produkcji do Świdnika, oraz
przekazanie Świdnikowi praw do sprzedaży
Z innej beczki- 2 LOTowskie Embraery mogą zostać odkupione w celu przewożenia VIPów.

Cytat z Rzepy:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060223/ekonomia/ekonomia_a_6.html
"MON zapowiada, że w kwietniu ogłosi przetarg na dostawę kilkudziesięciu
śmigłowców transportowych dla armii. Dodatkiem do tego przetargu mają być
zamówienia na helikoptery dla rządu. Spośród trzech firm oferujących helikoptery
podstawowe wymagania spełnił tylko śmigłowiec włosko-brytyjski firmy Agusta
Westland. - Próbowaliśmy kilkakrotnie podczas pisemnych negocjacji skłonić
Agustę do obniżenia ceny. Bez rezultatu. Żądana suma znacznie przekraczała
kwotę, którą MON zaplanował, więc zdecydowaliśmy odstąpić od negocjacji - mówił
gen. Roman Polak, szef Departamentu Zaopatrywania Sił Zbrojnych. Według naszych
informacji armia mogła zapłacić za 6 śmigłowców ok. 500 mln złotych, producent
zażądał ponad 730 mln."
Dla kontrasu, cytat z Raportu:
www.altair.com.pl/files/raport/0206/sikor.htm
"Wobec wielu niejasności, grudniowa decyzja ministra nie mogła być wiążąca, więc
przedstawiciele MON nawiązali korespondencję z AgustaWestland, sugerując
zasadnicze obniżenie ceny. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, oferent - pod
pewnymi warunkami - wyraził na to zgodę. Zaoferował także przeniesienie części
produkcji EH-101 do PZL-Świdnik i przekazanie wytwórni praw do sprzedaży
śmigłowca. Z niewyjaśnionych przyczyn MON nie podjęło negocjacji."

I RMF:
www.rmf.fm/fakty/?id=95429
"Wiosną ogłoszony zostanie kolejny przetarg na śmigłowce dla VIP-ów i
helikoptery transportowe dla wojska. Dwie pierwsze maszyny dla najważniejszych
osób w państwie mają wylądować na Okęciu jeszcze w tym roku."

szukam busa z radomia do włoch
Może znacie tel. do jakiejś firmy, która zajmuje się przewozami osób.
Interesuje mnie wyjazd w niedzielę 26.06 albo w przyszłym tygodniu. Będę
bardzo wdzięczna za informacje.

> Przepraszam, ale w czym widzisz problem?
w Twojej niekonsekwencji najpierw piszesz:

"Nie rozumiesz. Ja nie mówię o przypadkach jednostkowych, tylko o
ogólnym trendzie."

a zachwilę

"Przypadek jednostkowy skońćzy w celi 8 osobowej."

czyli chcesz stworzyć system w którym nie będzie się opłącać dużo i
efektywnie pracowac bo albo będziesz pracował dla ideii albo
skńczysz w "zakładzie reedukacyjnym" jako "wróg ludu(systemu)"

to się nie sprawdziło!!! tz taki system może trwać ale nie rozwijać
się!

> Nie do końca, bo przepisy w takiej Francji czy Włoszech są jeszcze
bardziej zak
> ręcone, niż u nas.
tylko jeszcze raz Cię prosze nie podawaj mi włoch jako wzoru
uczciwości!
a co do francji to wiesz to czy wiesz ze słyszenia?

ja zaś ze słyszenia wiem że w takiej angli australii czy niemczech
jest dużo łatwiej... i we włoszech tez!

> Czemu chuderlak ma płacić tyle samo, co grubas?
bo kupuje dokładnie to samo!
czy naprawdę to takie dziwne?

> 1. Jestem zwolennikiem prostych podatków. Np. stawka PIT i CIT
15%, koszty zmni
> ejszone do minimum (żadnych aut firmowych itp, tylko koszty
pracownicze i zakup
> u towarów/materiałów).
> 2. Kasy fiskalne wszędzie. Sklep, taksówka, kancelaria prawnicza
itp. Podatek V
> at 10%.

myślę że dużo większym problemem jest zbytnia biurokracja niż same
wysokie staki podatków! ale oczywiście wysokie stawki podatkowe są
szkodliwe zwłaszcza jeśli są połączone z korupcja i niewydolnością
państwa.

rozumiemmże brak mozliwości odliczenia samochodów jak i może innych
maszyn mają radykalnie rozwiązać problem bezrobocia - zamiast
samochodu przedsiębiorcy bedą zatrudniać żuli z ich wuzkami do
przewozu towaru...
:/

> Kasy fiskalne wszędzie.

no dobrze tylko po co?
taksówka, stragan z pietruchą, jakieś drobne usługi - to
wszystko "pomysły na firmę" dla tych wszystkich którzy nie mają
szans na pracę... ale kasy są skuteczną barierą...
ciekawe jest też to że systemowi bardziej opłaca się ponosić koszty
utrzymania wysokiego bezrobocia niż zarabiać przymykając oczy na
drobne niescisłości...

a później się dziwisz że markety nie reagują na zmiany na rynku...
nie musża się obawiać że ktoś obok postawi stragan z świerzymi!!! i
tanimi!!! warzywami, wędlinami czy innymi produktami!

Przewoźnicy do włoch...szukam nr telefonów
tak jak w tytule...obecnie b.powszechne sa przewozy osobowe do krajów
europejskich...znacie moze kogos kto jeździ do Włoch...podajcie mi
namiary...z góry dziekuje...

Oferuję tanie i wygodne przewozy osobowe na trasach Dolny Śląsk (Świdnica, Wrocław, Legnica, Wałbrzych, Jelenia Góra) - Europa (Niemcy, Francja, Włochy, Holandia, Belgia).
www.przewoz.osob.pl

"Włochy: 12 zabitych, 50 rannych w eksplozji
jagor, mar, PAP, IAR, AFP 2009-06-30, ostatnia aktualizacja 2009-06-
30 12:01:55.0

Co najmniej 12 osób zginęło, 50 jest rannych, w tym 16 ciężko w
eksplozji wagonów-cystern wypełnionych gazem. Wśród rannych jest
Polak - podaje ambasada RP w Rzymie. Wcześniej agencje mówiły o 15
ofiarach. Do wybuchu doszło w pobliżu dworca kolejowego w Viareggio
w Toskanii.

Stan wielu rannych jest ciężki. Część z nich ma poparzone nawet 90
procent ciała. To największa od lat taka katastrofa we Włoszech -
mówią strażacy uczestniczący w akcji ratunkowej. Według burmistrza
Viareggio służby szukają 30 osób, które nadal mogą być pod gruzami. -
Wśród rannych w eksplozji jest Polak - poinformował radca ambasady
RP w Rzymie Marek Majewski. Mężczyzna to kierowca TIR-a, który na
chwilę zaparkował w pobliżu dworca. Jego stan jest ciężki - ma
poparzenia 50-60 procent powierzchni ciała.

"Prawdziwe piekło"

Do wybuchu doszło z nieznanych przyczyn tuż przed północą niedaleko
dworca kolejowego, niemal w środku miasta, gdzie przebiegają tory
kolejowe, przy których w bardzo bliskiej odległości stoją domy
mieszkalne, kościoły i inne budynki. Skład towarowy liczący 14
wagonów jechał z portowej La Spezii w kierunku Pizy. Według świadków
wypadku na miejscu rozpętało się "prawdziwe piekło", wszystko
stanęło natychmiast w ogniu. Pożar ogarnął 10 domów z czego dwa
budynki od razu się zawaliły. Wiadomo, że dwa wagony wykoleiły się,
jednak nie jest pewne, czy doszło do tego przed, czy po eksplozji.
Zniszczenia są widoczne w promieniu 300 m od katastrofy.

Służby ratownicze dodały, że kilka budynków znajdujących się blisko
dworca ewakuowano z obawy przed kolejnymi wybuchami.

Przyczyna tragedii

Włoskie media przytaczają wypowiedzi ekspertów, których zdaniem
zlekceważono ryzyko, jakie niesie ze sobą awaria pociągu,
przewożącego gaz przez środek miasta. W tym przypadku według nich
doszło do pęknięcia osi w wagonie, co w składzie kolejowym -
zauważają - można uznać za typowy wypadek.

Działacze związków zawodowych, działających na włoskich kolejach
zarzucili ich dyrekcji lekceważenie norm bezpieczeństwa.

Stacja, w pobliżu której eksplodowały cysterny to główny węzeł
kolejowy, także turystyczny, łączący miasta: Lucca, Florencja i
Versilia.

jagor, mar, PAP, IAR, AFP

Hej kazda z nas ma inne doswiadczenia w tej kwestii wynika to z
roznych czynnikow zewnetrznych a przede wszystkim zalezy od
temperamentu naszych najmlodszych. my sporo sie przemieszczamy mamy
3 dzieci. najmlodszy w przyszlym tygodniu konczy rok i wlasnie
wrocilismy z wycieczki objazdowej po wloszech, w zeszlum roku kiedy
mial 2 miesiace pojechalismy nad morze nasze polskie przez niemcy
bez noclegu prawie 100 km bylo ok. samolotem niestety ja sie boje i
robie wszystko zeby tego sposobu uniknac ale czasami mus. pierwszy
raz lecielismy z maluchem jak mial 2 miesiace nieopatrznie
wybralismy jako niedoswiadczeni rodzice 3 godzinny lot i potem 3
godziny w autokarze wspomnienia te zle sie juz zatarly ale wnioski
wyciagnelismy. generalnie im mniejsze dziecko tym jest latwiej.
starsze a to chca raczkowac chodzic rozrabiac i czsami okielznanie
malucha sprawia klopot. lecielismy takze jak maly mail 14 miesiecy
tez 3 godzinki i bylo to stresujace i dla nas i dla osob siedzacych
nieopodal.na krotkich trasach w samolocie nie przebieram malucha tak
sie udawalo natomiast robilam to zawsze po ladowaniu nalotnisku w
specjalnym pomieszczeniu. co do pasow dla maluchow to i owszem
jezeli dziecko ma fotel z toba czyli chyba do 2 roku zycia trzymajac
podczas startu i ladowania dostajesz specjalne pasy nie sa one
wygodne dla 2 miesiecznego ale dla strszego juz tak. w naszym
przypadku zapielismy wszystko jak nalezy ale czas zweryfikaowal
pozycje malegi ktory sie z tego wyplatal i ulozyl tak jak bylo mu
wygodnie niestety proby poprawienia nie przynosily rezultatu.
sloiczki podgrzewamy w samolocie. mleko takze robimy ale korzystamy
z naszej wody z pewnego zrodla wiem ze czasami do mleka stewardesy
dolewaja troche ginu zeby spalo. co do taxi to ja zawyczaj w
samolocie podrozuje z fotelikiem samochodowym i nie ma problemu ale
nie spotkalam sie z taxi przystosowana do przewozu dzieci z
wyjatkiem pewnych modeli volvo ktore w tylniej kanapie maja
specjalne rozkladane oparcie siedzisko z pasem dla siedzacego
malucha. wozek nie jest wliczany w bagaz ja zawsze biore ze soba i
oddaje stewardesie na czas podrozy. jezeli chodzi o odprawe to
bardzo czesto stojac w kolejce do odprawy podchodzila do mnie osoba
z obslugi naziemnej i kierowala do odprawy pozakolejnoscia podobnie
jest z wejsciem do samoloty za poczatek proszone sa osoby z dziecmi.
oto moje doswiadczenia pozdrawiam

> W całej Europie jest szybka kolej która jest zdecydowanie tańsza w
> budowie i eksploatacji niż autostrady. U nas politycy licytują się
> kto ile wybudował kilometrów autostrad a kolej traktowana jest jak
> produkt trzeciej kategorii. A za jeden koszt kilometra autostrady
> można dostosować kilkadziesiąt kilometrów torowiska do wysokich
> prędkości...
> Kolej powinna być traktowana na równi z autostradami jak w krajach
> rozwiniętych bo w końcu jaki samochód jedzie 300km jak TGV
> (francja) ICE (niemcy, włochy, austria) itd. Jednym pociągiem
> jedzie kilkaset osób wygodniej i szybciej niż setką samochodów.

Sam jestem fanem kolei dużych prędkości i też uważam że w Polsce
zaniedbuje się kolej kosztem dróg (które też są zaniedbane ale nie
tak bardzo jak kolej :D )

Ale nie wprowadzaj ludziw błąd.

Koszt budowy linii dużych prędkości na przykładzie Francji
LGV Atlantique - 5 mln euro
do np
LGV Est - 10 mln euro (nowsza czyli musi spełniać surowsze normy
ochrony środiwska i przebiega w trudniejszym terenie)
W Niemczech jest jeszcze drożej ale tam sporo linii wybudowano w
trudnym terenie (z reguły "tylko" max 250-280 km/h).

Jak widać są to ceny porównywalne albo niewiele niższe niż koszt
budowy 1 km autostrady.

W Polsce modernizuje się linie kolejowe do 160 km/h za około 2 mln
euro za km - wymienia się prawie wszystko.

Na zachodzie klasyczne linie kolejowe modernizuje się do 200-220
km/h. Jednak modernizacje ponad 160 km/h wymagają likwidacji
kolizyjnych przejazdów (budowa wiaduktów) i wprowadzanie
zaawansowanego systemu sterowania ruchem, sygnalizacji kabinowej co
znacznie podraża takie modernizacje, także często lepiej wybudować
szybką linię od nowa.

Także nieprawdą jest że za km autostrady zmodernizujesz
kilkadziesiąt km linii kolejowej do dużych prędkości.
Za koszt 1 km autostrady conajwyżej odtworzysz stan techniczny
kilkudziesięciu km zniszczonej linii umożliwiający osiągnięcie 120
km/h (wystarczy tylko wymiana torów) co nie jest dużą prędkością
(jak na Europę bo w Polsce w wielu miejscach można pomarzyć o 120
km/h)

Fakt że ICE a zwłaszcza TGV podróżuje się bardziej komfortowo i o
wiele bardziej szybko niż samochodem.
Tyle że ceny biletów do najniższych nie należą.

Taki zespół TGV przewozi kilkaset pasażerów 320 km/h ale
jednocześnie ciągnie prawie 10 MW mocy (szybka kolej jest bardzo
energochłonna).
O ile w środku jest cicho to na zewnątrz TGV przy 300 km/h generuje
potworny hałas i mieszkańcy sąsiedztwa takich linii bardzo
narzekają.


Wiadomości

Zobacz i daj się zobaczyć
Kampanie i akcje społeczne
(13 października 2006)

DaimlerChrysler Fleet Management zachęca kierowców flotowych do wożenia w
samochodzie kamizelek odblaskowych. W ramach akcji „Zobacz i daj się zobaczyć”
wyposaża wszystkie swoje samochody w odblaskowe kamizelki bezpieczeństwa. DCFM
przypomina, że kamizelki powinny być zakładane zawsze przy ograniczonej
widoczności, gdy trzeba zatrzymać się na trasie i wysiąść z auta.

Z danych statystycznych towarzystw ubezpieczeniowych wynika, że kierowcy
flotowi stanowią najliczniejszą grupę użytkowników dróg. Dlatego też mamy
nadzieję, że dzięki naszej akcji zwiększą bezpieczeństwo nie tylko swoje, ale i
innych kierowców; w kamizelkach będą po prostu bardziej widoczni – mówi Paul
Gogoliński, prezes DaimlerChrysler Fleet Management. To dopiero początek.
Chcemy przede wszystkim podnosić świadomość osób decyzyjnych; ideałem jest
wpisanie obowiązku używania kamizelki odblaskowej do polityki zarządzania flotą
w firmach – dodaje.

Większość wypadków drogowych przy ograniczeniu widoczności – w deszczu, w nocy –
spowodowanych jest nie zauważaniem przeszkód przez kierującego pojazdem.
Najczęściej nieoświetloną przeszkodą są osoby idące lub stojące przy awaryjnie
uszkodzonym pojeździe. Kierowca jadąc, w światłach mijania może rozpoznać na
ciemno ubraną postać z odległości 25 - 40m. Osobę ubraną w kamizelkę
odblaskową, już z odległości ok. 150 m.!

Jeśli chodzi o życie, poza widocznością, kryterium prędkości ma też kolosalne
znaczenie. Statystyki wykazują, że w ponad 95% potrącenie człowieka jest
śmiertelne już przy prędkości pojazdu rzędu 60 km/h, a na polskich drogach,
zwłaszcza w obszarze niezabudowanym, kierowcy jeżdżą z prędkością co najmniej
90 km/h.

Zdecydowanie bezpieczniej jest więc, gdy postać stojąca przy drodze widoczna
jest z daleka. Ci, którzy jadą szybko, mogą zdążyć zwolnić – mówi podinsp.
Wojciech Pasieczny Zastępca Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy
Stołecznej Policji w Warszawie.

W Polsce kamizelki odblaskowe dla kierowców nie są wymagane; muszą je posiadać
jedynie pewne grupy transportowe, jak np. kierowcy przewożący materiały
niebezpieczne. Obowiązek ten istnieje i dotyczy takich państw jak Austria,
Czechy, Włochy, Hiszpania, Portugalia czy Słowacja.

Mam nadzieję, że dzięki takim inicjatywom niedługo i w Polsce będzie
wprowadzony taki obowiązek - mówi Andrzej Grzegorczyk, Dyrektor Sekretariatu
Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

widać, Chrysler to też obciach.............

rowerem do Rzymu
Czy ktoś wie ile kosztuje przewóz roweru i osób we Włoszech oraz jakie są
warunki takiego przewozu?

W kółko to samo...(((
Nie mam juz serca tlumaczyc w kolko tego samego, ale:

Nie wiem jakie jest prawo w Austrii, wiem jakie jest we Wloszech i pisanie o
winie za 2€ w markecie ma jakis tam sens, bo tam moze sklep kupowac
bezposrednio u producenta a koszty transportu sa znikome. W niektorych krajach
to jest niedozwolone (vide USA) i natychmiast ceny upodobniaja sie do naszych.
Ustawowe rozbicie łańcucha na: producent=>importer=>dystrybutor=>sklep, daje
efekty zblizone do naszych warunkow.

Nie chce nikogo urazic, ale wino ktore w Polsce ktos sprzedawalby za 2€ w
detalu i pochodziloby ono z Wloch budziloby moje powazne podejrzenia. Pomijajac
clo i akcyze, koszt transportu do Polski jest dramatycznie wyzszy niz w UE.
Wynika to z wielu czynnikow. Wlosi wymagaja oplat spedycyjnych w wypadku
transportu i ubezpieczenia tegoz. Odleglosc odgrywa role istotna (cena paliwa,
autostrady platne, noclegi kierowcy, itp). Ograniczajac mocno koszty, transport
jednej butelki z Toskanii (nie mowiac o Sycylii) moze zblizac sie do 0,60€ a
naklejenie jednej banderoli siega czasami 0,15€. Zostaje nam do podzielenia
pomiędzy producenta wina, fiskus szeroko rozumiany, importera i detaliste 1,25€.

Proponuje wszystkim (a zwlaszcza DOCG) taka zabawe: jak proponujesz podzielic
te 1,25€, ktore zostalo? Przypominam, zeby zadac sobie trud wliczenia korka,
etykiety i butelki, nie zapominajac o samej akcyzie w kwocie 1,02 PLN za 0,75
litra. Dodatkowym (niemalym kosztem pracy) jest wykonanie operacji wysylki,
protokolowania i raportowania "rozchodu" banderol, ktore podlegaja podczas
przewozenia rygorom zblizonym do przewozu papierow wartosciowych. Banderole
trzeba zakupic! I to nie jest to wliczone w podatek akcyzowy - drukowane sa one
na zasadach komercyjnych i sprzedawane firmie zainteresowanej odprowadzaniem
podatku akcyzowego! Nie wspominam o kosztach magazynowych, osobowych i
dystrybucji (przeciez tyle razy to "walkujemy" tutaj).

Mimo tego co pisze, nadal dziele firmy importerskie na "zlodziejskie"
i "normalne".

Monat 3-4 Tausend EURO netto für brutto!
konrad-walenrod napisała:

> Mein fanatischer Kampf um die globale Völkerfreundschaft zeigt die ersten positiven Resultate.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

###
– Skończył się handelek, zaczęło sprzątanie. Żeby mieć 15 marek w godzinę, wystarczyło dać ogłoszenie do „Berliner Morgen Post” – mówi Bianka G. z Dolnego Śląska; od 19 roku życia migruje zarobkowo, zaczęła we Włoszech od opieki nad staruszką. – Opory psychiczne do sprzątania były żadne, bo miałam 26 lat i dziennie 150 marek. Po 5 miesiącach pracy poszłam na koncert Michaela Jacksona. Mama miała 55 lat i dzięki mnie wyjechała ze wsi zobaczyć Paryż. Co z tego, że mieszkałam w jednym pokoju z czterema kłócącymi się babkami? Niemiec z żoną Polką brali od łóżka po 320 marek

(...)
Bozana, czyli Bożena, mieszka z dwiema innymi Polkami w mieszkaniu w kamienicy w dzielnicy Wedding. 150 euro od łóżka. W kuchni zlew, po każdym użyciu do sucha wyciera się miękką ściereczką. O szóstej rano wyciera Bożena, potem Renia i koło siódmej, tuż przed wyjściem na putzfraukę, Katarzyna. To ona wyłącza kaloryfery, po co grzać puste? Żeby mieć te 3–4 tys. euro w miesiąc, trzeba uważać, Heizkosten, Betriebskosten – koszty utrzymania rosną. Dlatego w lodówce serek Ostrowia, polskie pomidory, Masmix, słoik z bigosem z domu. Bus zwany Berlineksem w jedną stronę do Szczecina wozi za 50 zł. Powrót tego samego dnia dychę taniej. Są karnety, ósmy przewóz gratis. Na Berlin Hbf albo Berlin Gesundbrumen – można czekać, aż zbierze się grupa na weekendowy bilet za 28 euro dla minimum 5-osobowej grupy. Do swoich jeździłoby się może częściej, ale za dużo jest roboty. Dowód?
###

Dyskusia na Forum Polityki:

“Brak wypowiedzi”

So, so!

Was man auf dem Forum GW so alles erfährt...

Eine polnische Putzfrau verdient in Berlin pro Monat 3-4 Tausend EURO netto für brutto!

Gestern (11.02.08) konnte man in der GW lesen, dass der durchschnittliche Verdienst in Polen

2691 zł / Monat beträgt

Das ist:

2691 : 3,62 = 743,37 EURO / Monat Brutto

Ein Hartzvierling in der BRD hat zusammen mit der Wohnungsmiete bedeutend Mehr in der Tasche, wohl gemerkt netto.

Und sogar mit den, immer kleineren, aber immerhin wichtigen Beiträgen zur Rentenversicherung.

Connie plädiert dafür, dem faulen, arbeitsscheuen Pack etwas mehr Feuer unter dem Arsch zu machen!!!

kapitan.kirk napisał:

> toja3003 napisał:

Tyle demagogicznych argumentów, jakbym czytał wyborcę Samoobrony. Toja3003,
zastanów się, czy taki profil osobowy Ci odpowiada...

> > Pytanie jest inne: po
> > kiego grzyba ściągamy z Niemiec patrioty?
>
> Ponieważ nie mamy na razie rakiet przeciwlotniczych ani
> przeciwrakiet tak wysokiej klasy.

Ponieważ śmiało możemy powiedzieć, że w ogóle nie mamy obrony plot. Proponujesz
w zamian wygospodarować w budżecie 5 mld PLN na dozbrojenie armii? Komu zabierzesz?

> > Oni zresztą się chętnie ich pozbywają [...]
> > Podobnie jak
> > dali nam „w prezencie” czołgi Leopard-2, bo akurat przechodzi

Jak poprzednik uargumentował nie masz racji. Ale nawet jeśli byś miał... Jakie
miałoby to znaczenia? Czy autobusy i tramwaje z PRLu były nowocześniejsze od
tych, które polskie miasta ściągały/dostawały z zachodnioeuropejskich miast?
Nie, nie były. I dzięki zakupom takiego złomu, wiele miast miało czym przewozić
pasażerów przez dekadę zanim wzrosły ich dochody i zaczęły kupować nowe i
nowoczesne pojazdy.

> Tańszy niż nowy, a i tak o wiele lepszy niż sprzęt potencjalnych
> przeciwników.

I ten no mieliśmy dotychczas.

> > A zwłaszcza offset F-16 wypalił
> > niesamowicie i nasi europejscy partnerzy są zachwyceni, że nie
> > skorzystaliśmy z oferty francuskiej czy szwedzko-brytyjskiej.
>
> Wszystkie państwa NATO używały lub używają amerykańkich samolotów. W
> tym akurat F-16 oprócz nas - Belgia, Dania, Grecja, Holandia,
> Norwegia i Turcja, a przejściowo także Włochy. No normalnie, lista
> samych amerykańskich koni trojańskich w Europie :-D

Z krytyką wyboru F16 też się zgadzam. Choć nie do końca z argumentacją :-)

marketing raaaczkuje w PKP
pamiętaj, że marketing, promocja usług to pojęcia dopiero jako-tako przyswojone
przez PKP Intercity. PKP Przewozy Regionalne, które obsługują połączenie na
Balicę, w kwestiach marketingowych są 100 lat do tyłu.

Jeden dobry menedżer z dowolnego supermarketu potrafiłby pewnie rozkręcić ruch
na tej linii w tydzień. Kolejarze pomimo nadchodzącej pełni sezonu, będą
potrzebowali rok na to.

Przykładowe pomysły:

REKLAMA i INFORMACJA
- tablice+piktogramy+strzałki na lotnisku (przy wyjściach, również tym bocznym w
stronę autostrady) w rodzaju "just 15 minutes to center of Cracow by rail"

- małe ulotki z rozkładem (takie jakie busiarze rozdają swoim klientom) dla
pasażerów kolejki, rozdawane przez załogę pociągu,

- trochę większe ulotki z rozkładem i cennikiem (proste, jednokolorowe, formatu
A4 lub A5), które trzeba roznieść po recepcjach hoteli, pensjonatów, biur
podróży, domów wycieczkowych i punktów informacji turystycznej w Krakowie,

- plakaty A3 lub większe promujące szybki dojazd lotnisko-centrum, rozlepione na
Balicach, na dworcu głównym, może też w środkach komunikacji miejskiej czy
przystankach w centrum (miasto ma trochę własnej powierzchni reklamowej),

- darmobus na Balicach niech wyświetla napisy "shuttle city center - 15 minutes"
(obecnie kierowca MPK jest jedyną informacją o tym połączeniu),

- na autobusie DUŻE napisy-plakaty po polsku i angielsku (ew. niemiecki,
francuski, włoski) ze zdjęciem kolejki "shuttle bus & rail - just 15 minutes to
center of Cracow"

- informacja o kolejce (pl+en), puszczana na lotnisku czy na dworcu głównym PKP
przez megafony

LOGISTYKA:
- kierowcy autobusu przydałaby się łączność z załogą pociągu (jakieś proste
walkie-talkie? komórka z "numerami firmowymi"?), gdy skład zbliża się do Balic +
info od dyżurnego ruchu z PKP, jakie opóźnienie ma skład/czy uległ awarii.

Co do ceny biletu (3.80 zł), to taka jest aktualna cena biletu osobowego PKP na
takim odcinku. Stacja Balice jest już w internetowym rozkładzie jazdy. Nie wiem,
czy bilet da się już kupić w kasie...

We wrześniu 1943 roku, gdy wojska alianckie wylądowały na wybrzeżu Półwyspu
Apenińskiego lęk przed chemicznym uderzeniem był tak wielki, że Amerykanie
zdecydowali się wysłać do Europy pojemniki z gazem. I wywołali tragedię.

W końcu października 1943 roku z portu w Baltimore wyszedł na Ocean statek
handlowy SS "John Harvey", w ładowniach którego złożono pojemniki pomalowane na
jaskrawozielony kolor. Było w nich 100 ton płynnego gazu musztardowego. Miesiąc
później statek dotarł do Włoch i zacumował w porcie Bari. Rozkaz, jaki otrzymał
kapitan, nakazywał oczekiwać na rozładunek. Dzień później obok stanął
tankowiec. Opodal, ciasno ustawione jeden przy drugim, cumowały statki z
zaopatrzeniem dla wojsk alianckich toczących krwawe boje we Włoszech.

W nocy 2 grudnia w porcie zawyły syreny ostrzegające przed nalotem. Obrona
przeciwlotnicza, nieprzygotowana i zaskoczona, nie zdołała odpędzić niemieckich
samolotów, które z północy nadleciały nad port. Pierwsze bomby trafiły
tankowiec. Siła wybuchu eksplodującego paliwa lotniczego zmagazynowanego w jego
zbiornikach była tak wielka, że uszkodzeniu uległy budynki położone w
odległości aż 10 km od portu.

Płomienie błyskawicznie objęły statek "John Harvey". Nie dość tego! Jedna z
bomb przebiła cienki pokład transportowca i eksplodowała wśród beczek z gazem.
Strugi zabójczej cieczy spłynęły do wody, gdzie mieszały się z płonącą benzyną
i olejem. Tej nocy zginęło 1000 amerykańskich marynarzy. Większość z nich, choć
uszła z płomieni na tratwach lub w kamizelkach ratunkowych, umierała, dotykając
śmiertelnej substancji unoszącej się na wodzie lub wdychając trujące opary. Na
statku "John Harvey", który szybko pogrążył się w wodzie, zginął kapitan i
oficer z oddziału chemicznego - jedyni, którzy wiedzieli, jaki ładunek
przewoził ich statek. Nikt nawet nie domyślał się, jak niebezpieczna jest
ciecz, która rozlała się po wodzie. Sanitariusze wyciągający nieszczęśników z
wody sami padali ofiarami gazu. Trująca chmura, jaka szybko uformowała się nad
portem, zwiewana przez wiatr zaczęła przemieszczać się w kierunku miasta.
Tysiąc osób zginęło tam od wybuchów bomb. Setki innych padały na ziemię dusząc
się.

Tamtej nocy gaz zebrał straszliwe żniwo. Liczby ofiar nie poznamy nigdy.

Przed wojna i w czasie wojny znajdowal sie w tym budynku szpital cywilny. Moj
Dziadek, ktory pracowal w czasie wojny w Elku na Niemieckiej Poczcie mial
wypadek w pracy i pozna jesienia 1942 roku trafil do szpitala w Lyck gdzie
wowczas Mickiewicza nazywala sie Bismarckstrasse. Przeszedl w nim operacje i
lezal w nim przez 3 tygodnie.
Wedlug prawa Trzeciej Rzeszy Polacy i inni obcokrajowcy nie mogli lezec w tych
samych salach co Niemcy i w tym samym budynku. Z tylu za szpitalem gdzie sa
teraz garaze Niemcy postawili kilka barakow w ktorych lezeli obcokrajowcy. Byli
to przewaznie Polacy (przymusowi robotnicy badz Polacy mieszkajacy od
przedwojny w Elku, ktorzy nie podpisali Volkslisty, Francuzi i Wlosi
(przymusowi robotnicy i jency wojenni, ktorych skierowano do pracy, Rosjanie
(przymusowi robotnicy), niemieccy Cyganie.
Sale operacyjne i specjalistyczne gabinety miescily sie w budynku szpitalnym
gdzie lezeli Niemcy. Obcokrajowow na operacje i zabiegi badz rehabilitacje
przenoszono do glownego budynku szpitala, a pozniej odnoszono do barakow. Do
barakow byla doprowadzona kanalizacja i ogrzewanie. Lozka i posciel byly troche
gorsze i wiecej osob lezalo na sali niz w budynku szpitalnym. Posilki byly
przynoszone do barakow chodzilo o to, zeby nie jedli obcokrajowcy w tej samej
jadalni co Niemcy, ktorzy mogli chodzic.

Szpital w roku 1942 wygladal znacznie lepiej i byl bardziej zadbany niz w
czasach powojennych. Mimo, ze byla wojna Niemcy w Elku w szpitalu dysponowali
nowoczesnymi na owe czasy lekami. Mieli sulfamidy i stosowali narkoze przy
operacjach oraz dysponowali dobrym sprzetem rehabilitacyjnym. W budynku byly
dwie duze windy do przewozenia chorych.
Dyrektorem szpitala byl wtedy chirurg dr. Pfeiffer operowal mojego Dziadka.
Zachowala sie do dzisiaj willa dr. Pfeiffera przy obecnej ulicy Pilsudskiego.
Po tej stronie co obecny Urzad Miasta idac w kierunku szkoly nr.4 Zaraz przed
bankiem PKO SA. w ogrodzie. W roku 1988 bylo tam jeszcze przedszkole. Willa ta
byla ladnie polozona i z tylu za nia znajdowal sie park ze stawem w dole,
ogrod, sad. Park i staw istnial jeszcze w latach 70-tych. Teren tej willi
siegal az do tego wojskowego wiezowca.

Lekarze niemieccy i personel medyczny w miare dobrze traktowal obcokrajowcow.
Szczegolnie wspomniany Dr.Pfeiffer i Dr. Eberhard. Dr. Eberhard mieszkal przy
obecnej ulicy Armii Krajowej nad PKO. Byly nieliczne wyjatki jesli chodzi o
pielegniarki. Rodowite Niemki pielegniarki odnosily sie lepiej do Polakow niz
pewna Mazurka, ktora znala polski bedaca pielegniarka o imieniu Hilda gardzila
obcokrajowcami a w szczegolnosci Polakami.

Na dachu szpitala w Elku w czasie wojny zaczepione byly biale plachty z
czerwonymi krzyzami co stanowilo informacje dla samolotow wroga w razie
nalotow, ze znajduje sie tam szpital.

Pozdrawiam
Adam

Na zlodzieju czopka gore

Na zlodzieju czopka gore czyli , musi byc przyczyna, dlaczego ballest polakow
obwiniaja

Gość portalu: ballest napisał(a):

> Radze Wam, lepiej przyznac sie do czegos co sie nie popelnilo (Niemcy sa
> chwalebnym przykladem) niz ciagle zaprzeczac,

To znaczy ze przyznajecie sie tez do tego ;

Faktem jest ,że - jak pisze Tadeusz Bednarczyk - "szmalcownicy rekrutowali się
nie tylko z Polaków , a przede wszystkim z Volksdeutschów, Ukraińców i samych
Żydów. Przed wojną w Polsce był blisko milion Niemców, którzy przeszli masowo
na politykę eksterminacyjną wobec Żydów i Polaków, nie mówiąc już o
faszyzujących ugrupowaniach Litwinów, Ukraińców i Białorusinów, którzy też w
tym uczestniczyli. Wszyscy oni mówili dobrze po polsku. Któż więc widząc np.
Volksdeutscha czy Ukraińca w cywilnym ubraniu mógł go odróżnić od Polaka ? A
Niemcy byli przecież przewidujący i przezorni. Już wtedy usiłowali wmówić
światu wspólnictwo Polaków w pogromach, filmując sfabrykowane przez nich sceny
wystąpień antyżydowskich, podając je jako dokonywane rzekomo przez Polaków, co
sam widziałem (...) w dystrykcie warszawskim , podczas okupacji, samych tylko
Volksdeutschów było co najmniej 70 000 . Niemcy mogli zorganizować każdą hecę
pod polskim szyldem, jak np. 24 marca 1940 r. na Nalewkach filmowali pogrom
sklepów żydowskich przez cywili niewiadomego pochodzenia. Ta ich V kolumna
pomagała wojskom niemieckim w czasie walk , potem pomagała niemieckiej
administracji i gestapo ... ". W każdym razie polskie Podziemie karało
donosicieli i kolaborantów wyrokiem śmierci i to niezależnie od ich
narodowości.

Do twojej wiadomosci ballest:

Jak pisze w swojej książce Stefan Korboński , jeden z przywódców Polskiego
Państwa Podziemnego - "zgodnie paragrafem 5 dekretu Hitlera z 12 października
1939 roku , gubernator Hans Frank 15 października 1941 roku wydał
rozporządzenie , które nakładało karę śmierci na Polaków , którzy dawali
schronienie Żydom, przewozili ich , dawali lub sprzedawali żywność, nie
zgłosili miejsca ukrywania się Żydów dali im kromkę chleba lub szklankę wody
itp. Zazwyczaj wyrok wykonywano przez rozstrzelanie lub powieszenie . Inną
formą kary było palenie domów , w których ukrywali się Żydzi, wraz z całą
rodziną gospodarzy, dziećmi, gośćmi i dobytkiem. Wśród karanych w ten sposób
znaleźli się chłopi, robotnicy, księża, profesorowie i lekarze. W przypadku
małżeństw polsko-żydowskich , zabijano zarówno męża jak i żonę , a ciała palono
gdziekolwiek lub na żydowskich cmentarzach." Pomimo tego Polacy uratowali ,
według różnych danych od 200 000 do 300 000 osób pochodzenia żydowskiego, za
co śmierć poniosło , jak się szacuje około 30 000 osób narodowości polskiej.

A oto jak według Stefana Korbońskiego wyglądała sytuacja w innych krajach
Europy jeśli chodzi o ilość osób skazanych na śmierć za pomoc udzielaną Żydom:

"Norwegia , gdzie zamieszkiwało 2000 Żydów - nie odnotowano ani jednego
przypadku

Dania , gdzie zamieszkiwało 6000 Żydów - odnotowano jeden przypadek

Holandia , gdzie zamieszkiwało 140 000 Żydów - osoby pomagające Żydom były
wysyłane do obozów koncentracyjnych

Belgia , gdzie zamieszkiwało 90 000 Żydów - nie było aresztowań za taki czyn

Francja , gdzie zamieszkiwało 270 000 Żydów - osoby pomagające były internowane
w obozie

Włochy , gdzie zamieszkiwało 50 000 Żydów - nie było przypadku skazania na
śmierć Włocha za ukrywanie Żyda.

Co do kapo czyli dla wyjasnienia jaka narodowosc jakie funkcje w obozie
najczesciej pelnila wyjasnia ponizszy fragment:

Dla przykładu można podać ,że pierwszymi więźniami Oświęcimia byli Polacy,
którzy weszli w skład pierwszego transportu oświęcimskiego , liczącego 728
osób , który przybył 14 czerwca 1940 roku. Byli wśród nich mieszkańcy
Jarosławia - Stanisław Ryniak (nr obozowy 31 - pierwszy więzień Oświęcimia) ,
Mieczysław Popkiewicz (nr obozowy 36), Kazimierz Tokarz (nr obozowy 282) ,
Wiesław Kielar (nr obozowy 290). Numery 1-30 otrzymali przestępcy kryminalni
narodowości niemieckiej przywiezieni do Oświęcimia 20 maja 1940 roku z obozu w
Sachsenhausen , którzy objęli funkcje w tzw. "więźniarskim samorządzie
obozowym" - a faktycznie obsadzano nimi funkcje: starszego obozu
(Lageraltester), blokowych (Blockalteste), porządkowych (Stubendienst),
dozorców drużyn roboczych ( Kapo i Oberkapo).

Do tego tez sie Niemcy przyznaja? Czy wola pokazywac palcami na innych?

Jak sie za historie zabierasz ballest to czytaj opracowania historykow
a nie zydowskich oszolomow , bo i tacy istnieja jak w kazdym narodzie.

Gość portalu: Tomasz.bu napisał(a):

> Nie. Ale PKP są prawnym spadkobiercą tego, kto to zrobił, co więcej musi w
> całości sfinansować utrzymanie dróg po których się porusza.

Nie w całości. Rząd dotuje PKP z podatków m.in. kierowców czy busiarzy.

> Nie niszczy ale z niej korzysta. A drogi najbardziej niszczy polski klimat.
> Jak by tiry nie jeździły, to i tak co kilkadziesiąt lat trzeba będzie zrobić
> remont. Może powinniśmy obciążyć IMiGW kosztami remontów dróg?

Kosztami remontów dróg obciążeni są kierowcy - akcyza i podatek drogowy w cenie
paliwa.

> To by ściągało pieniądze z samego siebie. PKP jest państwowe i równie kulawe,
> co reszta państwa. Wręcz dogania służbę zdrowia. Nie zmienia to jednak faktu,
> że jest nieziemsko wprost niedoinwestowane, a proporcje pieniędzy idących na
> drogi i kolej wybitnie odbiegaja od dyrektyw UE.

Myślisz, że w UE dróg się nie buduje?
To popatrz ile autostrad mają np. Włochy a ile my.

> Jedyne pieniądze jakie idą na kolej, nie dość, że wyciskane z samorządów, to
przeznaczane są na zupkę dla
> kolejarzy - nierobów.

Jeszcze jest oddłużanie kolei - po kilka miliardów rocznie.

>Ale to wszystko to są objawy kulawego państwa, które
> postanowiło inwestować w rozwój państw Arabskich i Rosji, zamiast w swój.

No niestety bez dobrych dróg nie da się osiągnąć rozwoju. A bez dobrych kolei
państwo może się rozwijać.

> Nie tylko. Ale nawet jeśli - to tylko kolejny przejaw kulawego państwa, a
> państwo jest kulawe, bo intelektualnie kulawe jest społeczeństwo.

Społeczeństwo byłoby intelektualnie kulawe, gdyby jeździło śmierdzącymi,
drogimi pociągami.

> Jeśli chodzi o Słowację, to jednak za blisko stąd i na Ukrainę i do Polski,
> choć i tak stoi na wysokim poziomie. Ale tam się jeszcze rzeczywiście
zdarzają busy w rozumieniu Polskim. Co do USA i Izraela to nie zabieram głosu,
bowiem daleko im do wartości Europejskich, choćby ze względów geograficznych.

Czy jeżeli kraj nie ma wartości europejskich, to znaczy że nie jest
cywilizowany?
Amerykanie nie zabili milionów Żydów, a zrobili to "cywilizowani" Niemcy.

< W
> pozostałych krajach - nie ma tam "busiarstwa".

Skąd wiesz?

> Różnicę tłumaczyłem w poście
> powyżej. I dolicz do tego jeszcze udział w przewozie pasażerów - w tych
krajach znikomy - jadą tam, gdzie nie dotrze ani kolej, ani nawet autobus, lub
gdy ów autobus robi sie zbyt drogi, by zabrać tak mało osób. Zaś w Polsce i
> postsowietach struktura transportu postawiona jest na głowie - najbardziej
> obciążone relacje przejmują busy, mniej obciążone kursy to ochłapy zostawiane
> dla PKS, a gdzie nawet PKS się nie opłaca, tam się krzyczy, żeby kolej
> podstawiła pociąg na 200 miejsc siedzących.

Wynika to z tego, że nasze PKS, PKP i MPK są w fatalnym stanie. GDyby człowiek
miał możliwość dojechania gdzieśtam wygodnym i tanim pociągiem, to raczej nie
skorzystałby z busa.

> Odpowiednia świadomość społeczeństwa po pierwsze wymusiłaby zmiany w MPK, PKS
i
>
> PKP - bo wszystkie żyją w części lub całości - z pieniędzy państwowych, po
> drugie nie pozwoliłaby na osiągnięcie takiej opacalności linii busowych,
która
> opiera się na zaniżeniu komfortu podróży, bezpieczeństwa i unikaniu części
> niezbędnych opłat.

A jak to w busie jest zaniżony komfort podróży? Bardziej komfortowy jest pociąg
do Łowicza z plastikowymi siedzeniami wlokący się 30 km/h?

> Krótko mówiąc, jeśli temu społeczeństwu właśnie to się
> podoba - to właśnie jest owa miernota czy kulawizna, o której piszę, ot co.

To nie jest miernota ani kulawizna, to jest wolny wybór społeczeństwa. Miernota
i kulawizna to PKP, PKS i MPK, bo tymi przewoźnikami pasazerowie gardzą i
wybierają busy.

> Społeczeństwo na odpowiednim poziomie nie protestowałoby przeciwko kontroli
> stanu technicznego pojazdu, którym mają zamiar jechać.

Ja myślę, że większość Autosanów z PKSu i Ikarusów z MPK nie przeszłoby
kontroli technicznej.

Kronplatz 29-01do 5-02 czyli tydzien piaty.
W koncu zdecydowala sie na wyjazd corka i pappa.Startujemy w piatek o
godzinie 15.30 z Lund poludniowa Szwecja.Zapakowani i pierwszy raz sprawilem
torby specjalne do przewozu butow narciarskich:rewelacja jak ulatwiaja
transport.zamontowalem kupione dwa zestawy na przednie siedzenia do masazu
krzyza.swietna rzecz jak czlowiek zasyåpia i jest zdretwialy,to trzeba sie
zatrzymac i na postoju wlaczyc swietnie wibruje jest okolo 12 programow na
krzyz siedzenie i uda.Sen odrazu po 5 minutach odchodzi i malutki spacerek i
mozna dalej jechac.
Najpierw corka prowadzi do mostu,ona niema jeszcze prawa jazdy,ale posiada
zezwolenie na nauke z pappa.Jest juz duzy ruch na autostradzie,pogoda
sloneczna i dobra widocznosc dzieciak odrazu wchoidzi na 120km/h kazalem
zejsc na dopuszczalne 110km/h.Przed stacja zaplaty za most zmiana i pappa juz
przejmuje paleczke az do konca. Po oplaceniu karta bluyskawicznie szlaban sie
otwiera i jazda do Dani.Tam w dwie godziny i jestesmy w Rödby.Bilet oplacony
internetem wraz rezerwacja.Bardzi duzo ludzi wszysycy juz jada w Alpy.
Szwedzi i Dunczycy.
Jestesmy w Puttgarden godzina przed 19.00 i odrazu start.Ciemno ruch
spokojny,kolo Hamburga sie zwieksza i zaczyna coraz wiecej aut jak nazywam
z "trumienkami na dachu" pedzic do gor.Jest sucho auta jada z duzymi odstepami
okolo 130km/h,mijamy Hanover dolaczaja sie nowe samochody zaczyna juz byc
ciasniej,ale niema zadnego propblemu,odleglosci miedzy autami po okolo 150m.
Mijamy Göttingen i powoli jest Kassel. Coraz bardziej jestem senny.Corka kaze
spac.Przed snem wlaczam masaz,rewelacja i potem sen .Budze sie po pol
godzinie,znowu masaz,troche spaceru i jedzenie:kanapki i kawa specjalnosc
pappy.jazda po przejechaniu 50km znowu to samo :Nie moge jechac potwornie
zmeczony:tak pokomuje 50km jazdy 30minut odpoczynku okolo 200km.Prznajmniej
bezpiecznie.Oczywiscie predkosc w granicach 100km/h i jako ciekawostka ten
problem dotyczy prawie wszystkich.Spoitylkamy ciaglöe te same auta i twarze.
Po okolo 2 w nocy nastepouje przelom sen odchodzi i jazda.Od Wurzburga dp
Munchen bez zatrzymania.Ruch teznieje,dolaczyli Holendrzy i Belgowie,troche
wozow z rejestracja angielska,autobahn zaczyna sunac juz 3 filami ale
odloeglosc jest jescze po 80m i predkosc w granicach 120km/h.Widzi sie
Holendrow masami z calymi rodzinam z dziecmi i to malymi.Tutaj tez dochodza
tuz za Nurnberg Polacu z POmoprza ,ktorzy wybrali te droge.jest ich o dziwo
bardzo duzo.Ladne nowe auta,nawet ekstrawagnackie jak SUV. jada grupami po 3
lub 5 aut.Widac to paczki dobrane na dechy.Omijamy Munchen jest juz
ciasno,wchodzimy na autobahn do Salzburg odleglosci miedzy autami okolo 20m 3
file zapchane predkosc juz spada do 50km/h ,ale sie jedzie niema "stau".
Tutaj dochodza znowu ludzie z "landow" zachodnich,jak Luxemburg,Nawwet
francuzi.Potok sie dzieli na Salzburg i na Kufstein.Tutaj juz dochodza
niesamowite ilosci wozow z Czech, Slowacji,Polski,Wegier. Suniemy dosc
wolno.Staje jeszcze po stronie niemieckiej i kuypuje w stacji benzynowej
vignete na szybe i kamizelke odblaskowa jest wymnagana w Austri i Wloszech po
zmorku na autostradzie.To co widzialem wszyscy kupowali wraz vignete.Tez
sobie sprawilem.Pierwsze tankowanie mialem gdzies kolo Kassel.Wyjezdzalem z
niecalym zbiornikiem.Jest niesamowita roznica popmiedzy benzyna niemiecjka a
szwedzka oczywiscie na korzysc niemnieckiej.Samochod odrazu zywszy i mniej
palil.Drugie tankowanie kolo Insbrucka do "fulla". Tutaj odpoczywamy i
uszamy w droge. Zameldowealem sie w hotelu kolo Kronplatz o godzinie 10
rano.Czekalismy do 11.00 i nas wpuszczono.Hotel cudo.pelne wyzywienie i na
dole dwa baseny z masazem wodnym drugi z woda z sola z morza
martwego,oczywiscie pomoiedzy masage i sauny.Nigdy nogi nie bolaly.
Ciekawostka; mialem mobil telefon ktorego nie uzywalem gdyz zakupilem przed
wyjazdem male walkie talkie na 460MHz.Obejmowaly zasiegiem caly resot
Kronplatz.Byla nas mala grupa ponad 25 osob.Lacznosc swietna.Trzeba bylo
zmieniac kanaly gdzy na piewrwszych parcowali wlosi drugim niemcy ja
przestawilem na 5.Oczywiscie do kazdego kanalu 30kodow nie pozwalajacy na
podsulch rozmowy czyli przeszkadzanie (scramler).
Wieczorem zjawiaja sie wszyscy od nas.Jesyt piekna kolacja.
5 kelnerow sie zwija.Na kolacje daja 9 dan ale dietetycznych.Rano niesamowita
energia.Ciekawostka,hotel ma depa przy wyciagu,nie trzeba tachac do skibusa
dech ani butow.
Jutro czesc nastepna.
Pzdr.Skyddad

Moi Rodni Podhalanie

Zabocymy, cy niy?

Siepło nami! Tak Kochani! Siepło! Siepnon nami tyn dopust, niescynście i ludzko
śmierć. Na telo siepnon, co i na wiyrchu i miyndzy nami pokozały sie sercyska,
pokozała sie cłeco obycajność i nolezne cłece zespolynie. Nastała cichość,
milckiem stały sie swary i jakoby mniyj pazerności ludzie pokazujom. Poniejedyn
pocuł, ze biyda i dopusta dopaść cłeka zdolom byle ka. Bo przecie zdolom i
cłeka rozumu ucom. Tak wej to! Huziajom ludziskami, jako wietrzysko smrekami.

Kwałaz Panu Bogu, co we takik to kwilak pokazujemy sie być Cłekami. Kwałaz
Panu, bo cłek jest miarom kozdyj rzecy. No dyć przecie kieloz by było syćkim
lzyj, kieby tom cichościom, tom obycajnościom, tymi sercyskami cłeka do cłeka,
znacyła sie nom codziynność. Tyn dopust, jako i kozdy dopust siedzi we grzychu.
Tak Ostomiyli! Był grzych pazerności i głupoty. To wej ta prowda bez ftorom
prasło! Prasło tak, co my poculi. Powiadajom, ze sie łatwo zabacuje cego sie
nie cuje. Tutok syćka my poculi. Trza sie nom przeto ino spytać: zabocymy, cy
niy? (STANISŁAW A. HODOROWICZ)

A teroz następny dopust Bozy? Coz Ci ludzie zawiniyli, kie z pielgrzymki do
Mekki sie wracali?

"Około tysiąc osób mogło zginąć w katastrofie egipskiego promu, który w nocy z
czwartku na piątek(2/3 luty) zatonął w Morzu Czerwonym, 70 km od egipskiego
kurortu Hurghada. Do tej pory zdołało się uratować 314 rozbitków - poinformował
w piątek wieczorem rzecznik egipskiego ministerstwa komunikacji i transportu.

Prom "Salam Boccaccio 98" z 1272 pasażerami, stuosobową załogą i 220
samochodami na pokładzie wypłynął z saudyjskiego portu Dubah w czwartek o
siódmej wieczorem. Zdecydowaną większość pasażerów stanowili wracający do domu
egipscy robotnicy z Arabii Saudyjskiej.Wśród uratowanych jest trzyletnie
dziecko - podano. Akcja ratunkowa nadal trwa.

Do odległej o 100 km i położonej na przeciwnym brzegu egipskiej Safadży prom
miał dotrzeć o trzeciej w nocy. Gdy wyruszał w nocny rejs, pogoda na saudyjskim
wybrzeżu była fatalna. Szalały tam burze piaskowe i wichury. Niespokojne było
także morze.

Właściciel promu zapewnia, że statek, choć pływał już od 35 lat, wciąż
znajdował się w znakomitym stanie technicznym, a niedawno był nawet
remontowany. Nie był też przeciążony - mógł bowiem przewozić nawet 2,5 tys.
osób.

Francuski ekspert morski Yvan Perchoc twierdzi jednak, że "Salam 98" to stary
prom włoski, które pierwotnie był przystosowany do przewozu jedynie pół tysiąca
pasażerów. Egipski armator przebudowywał go jednak, dodając coraz to nowe
pokłady, by zwielokrotnić liczbę pasażerów."

Ej, krzesny, profesorze, cosi mi sie widzi, ze tu tyz ludziska winowate.
Wiecne odpocywanie... nasym i tym z promu "Salam Boccaccio 98"(*)(*)(*) bo
ino telo mozemy, nei trza nom ik wesprzeć duchowo i materialnie.

Wlochy, rowniez Apulia
angeline napisała:

> Radek wiem wszedzie cos sie dzieje zlego.
> Ale ja nie pisalam o mordestwach ale wytykaniu komus, ze
jest "inny" nie bialy.
>
> Tak jak te czarne dzieci co dokuczal im ten polak ciagle ( w tym
artykule co da
> lam ) ..co one byly winne mu? Powinien znalesc sobie kogos kto
jest jego "size"
> a nie dzieci.
> Tylko, ze tacy naogol to sa tchorze dlatego dokuczaja slabszym od
siebie.
> Ale chyba przykro jest przeczytac jak swoj swojemu cos zrobi i
jeszcze nie w Po
> lsce.
> <a href=">
Według Radia RMF FM na biurko komendanta głównego policji trafił
raport włoskiego Interpolu, w którym opisano przypadki śmierci i
zaginięć powiązanych z włoskimi obozami pracy
Raport powstał w wyniku wspólnych działań polskiej i włoskiej
policji. Po rozbiciu obozów pracy wiadomo było, że czterech Polaków
miało zginąć z rąk mafii. Przeprowadzono także ekshumację 14 grobów
znalezionych w pobliżu obozu pracy. 9 z pochowanych w nich osób nie
zginęło śmiercią naturalną.

W raporcie znalazła się także lista z nazwiskami 116 Polaków, którzy
wyjechali do pracy we Włoszech w latach 2000-2006. Ponad stu z nich
wciąż uznaje się za zaginionych. Poszukiwania trwają nie tylko we
Włoszech i w Polsce, ale w całej Europie.
Obozy pracy we Włoszech

Przez mordercze obozy pracy w południowych Włoszech mogło przejść
ponad tysiąc Polaków. Międzynarodowy gang zajmujący się handlem
ludźmi został rozbity w lipcu zeszłego roku we wspólnej akcji
włoskiej i krakowskiej policji.

Akcja była kulminacją międzynarodowej operacji "Ziemia obiecana". Od
września 2005 roku krakowscy policjanci i prokuratorzy tropili
organizatorów niewolniczej pracy. Sprawa zaczęła się od pojedynczych
zgłoszeń osób, które padły ofiarą oszustów oferujących pracę we
Włoszech. Ogłoszenia zamieszczano w prasie. Kuszono niezłymi
zarobkami (5 euro za godzinę) i warunkami, choć zastrzegano, że
praca jest na czarno.

Wyjeżdżali głównie mieszkańcy Podkarpacia, Małopolski, Lubelszczyzny
i Śląska. Z Krakowa przewożono ich w rejon Foggi i Orta Nova.
Podczas podróży zabierano im paszporty, zakazywano rozmów między
sobą, od razu pobierano od 400 do 800 złotych za przejazd, a po
dojechaniu na miejsce kolejne 150 euro.

W obozach panowały straszne warunki, a ludzie byli traktowani jak
niewolnicy. Opornych bito za najdrobniejsze rzeczy, jeden z Polaków
został przywiązany łańcuchem do samochodu i wleczony przez kilka
kilometrów. Kobiety były gwałcone przez strażników i zmuszane do
prostytucji. Niepokornych wywożono w nieznane miejsca. Kilku osobom
udało się uciec. To one powiadomiły polską ambasadę i policję w
Polsce.

miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,76382,3877844.html

CZYTAJCIE DO JASNEJ CHOLERY,PRZECIEZ TO TRAGEDIA I NASZA,POLSKA!!!

Skandynawia w szoku po trzęsieniu i tsunami w Azji

Skandynawia przeżywa szok po katastrofie w Azji Południowo-Wschodniej, po
której zaginionych jest ponad trzy tysiące Skandynawów. Premier Szwecji Goeran
Persson ogłosił żałobę narodową w Nowy Rok.

R E K L A M A czytaj dalej

Władze norweskich miast planują odwołanie uroczystości noworocznych.

Władze Tajlandii potwierdziły już śmierć ponad 50 Szwedów.

"Musimy być przygotowani, że liczba ofiar z pewnością wzrośnie, i to bardzo. Ta
katastrofa odciśnie piętno na Skandynawii na wiele lat" - powiedział w środę
Persson.

"Rosnąca liczba szwedzkich ofiar stanowi następną narodową traumę po zatonięciu
promu +Estonia+ w 1994 roku, kiedy zginęły 852 osoby, w tym 551 Szwedów. Na
liście zaginionych jest ponad tysiąc nazwisk i niestety wielu z tych osób
raczej nigdy już nie odnajdziemy" - powiedziała w środę w Bangkoku szwedzka
minister spraw zagranicznych Laila Freivald.

Liczby podawane przez ministerstwa spraw zagranicznych krajów skandynawskich i
biura podróży zmieniają się z godziny na godzinę.

Norweskie MSZ ocenia, że w rejonie katastrofy przebywało 4450 Norwegów.
Dotychczas udało się nawiązać kontakt z 3069 osobami. Nie ma kontaktu z 200
Finami i prawie 1500 Szwedami, których w tym rejonie przebywało ok. 10 tysięcy.
Według duńskiego MSZ zginęło sześciu Duńczyków, 19 jest zaginionych, a z ponad
200 osobami nie ma kontaktu.

Skandynawskie linie lotnicze SAS uruchomiły w środę most powietrzny dla
Skandynawów powracających do Oslo, Kopenhagi i Sztokholmu. Piloci i stewardesy
pracują społecznie, a samoloty zostały przystosowane do przewozu noszy.

Dla Szwecji tragedią jest bardzo duża liczba zaginionych dzieci. Według list
szwedzkich biur podróży, za zaginione uznano ponad 400 dzieci. W resortach
turystycznych w Khao Lak i Phuket Szwedzi od lat spędzają urlopy całymi
rodzinami.

Szwedzki dziennik "Aftonbladet" opisał relacje świadków w Khao Lak. "W kilka
sekund cały szwedzki dziecięcy +klub misiów+ został podczas zabawy porwany
przez fale i żadne z kilkudziesięciorga dzieci nie ocalało".

Duński dziennik "BT" pisze o powrocie we wtorek do Kopenhagi dwóch norweskich
braci w wieku ośmiu i dziesięciu lat, którzy stracili rodziców. "Byli tak
przerażeni i otępiali, że nawet nie płakali. Byli bosi i ubrani tylko w stroje
plażowe".

W Norwegii panuje nastrój smutku. Premier Kjell Magne Bondevik powiedział w
środę, że "katastrofa w Azji jest tragedią dla Skandynawii" i że już napisał
specjalne żałobne przemówienie na Nowy Rok.

Szwedzkie i norweskie gazety i portale internetowe bez przerwy zamieszczają
nowe nazwiska i zdjęcia zaginionych osób, nadsyłane przez rodziny. Są tam
również imiona i nazwiska polskie oraz adnotacje, że osoby te mówią po polsku.

"W miarę jak rośnie liczba ofiar śmiertelnych i maleje nadzieja na odnalezienie
zaginionych, Skandynawia powoli przygotowuje się na największą żałobę narodową
naszych czasów" - napisał w środę "BT".

REKLAMA

wyślij link
strona do druku

Skomentuj ten artykuł »
1 komentarz

Powitanie w pokoju Zbawiciela... czy rozpusta... ??? 2004-12-29 19:55

Nikt mi tego dzis nie przyzna. Zapewniam ze nadeszlo ... ~Wizjonier przys...

zobacz wszystkie wypowiedzi »

Galerie

• Tsunami z satelity

• Pomoc ocalonym

• Cudownie ocaleni

• Zabójcze tsunami

inne galerie »

Inne wiadomości

MSZ: Zaginęło 56 Polaków
2004-12-29 PAP, jkl

Po tragedii w Azji Czesi szukają najbliższych; premier krytykowany
2004-12-29 PAP, mat

Trzęsienie ziemi mogło przesunąć wyspy
2004-12-29 PAP, mat

Wiejacz: Sumatra zmieniła kształt po trzęsieniu ziemi
2004-12-29 PAP, JP

Włochy: 14-latek pomógł odnaleźć ofiary kataklizmu w Azji
2004-12-29 PAP, mat

więcej »

Dowiedz się więcej

Najsłynniejsze tsunami
2004-12-26 PAP, mat

Ivan i inne najpotężniejsze huragany w historii
2004-09-14 PAP