Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Przewozy Gdańsk Bydgoszcz

Zbieram się do narysowania mapek etapów budowy/niszczenia sieci kolejowej w
regionie Gdańskim (przewozy pasażerskie). Brak mi kilku informacji; może
ktoś mi pomoże? Chodzi głównie o daty budowy:
1. Bydgoszcz Wąsk.-Nakło Wąsk.-Białośliwie Wąsk.   (nie mogę zdobyć książki
Pokropińskiego)
2. Koszalin Wąsk.-Sławno Wąsk./-Bobolice Wąsk.
3. Złotów-Płytnica-Wałcz
4. czy linie: Wejherowo-Choczewo-Garczegorze oraz Elbląg
Zdr.-Frombork-Braniewo pierwotnie byly zbudowane jako wąskie, a następnie
"przekute"? I ew. kiedy?
5. czy w okresie 1920-1939 w Gardei (Toruń-Malbork) po stronie niemieckiej
funkcjonował dodatkowo drugi dworzec, Garnsee? Tak sugeruje RJ 1939, a z
mapy niemieckiej trudno to potwierdzić...
6. czy w okresie PRL zbudowano lub oddano dla ruchu pasażerskiego coś więcej
(w reg. Gdańska) niż
odcinki SKM Gdańsk Gł.-Chylonia (wątpliwe, czy uznać to za budowę, czy tylko
za oddanie dodatkowych przystanków...),   Gdynia Chyl.-Gdynia Port Oksywie,
Rybno Pom.-Żarnowiec (czy można uznać za przewozy pasażerskie? W pociągu
sprzedano mi kiedyś bilet...),   Elbląg-Elbląg Zdrój (linia obwodowa)   i
"krzyżak" w Glińczu?
tomasz pluciński


To pierwszy taki przetarg w Kujawsko-Pomorskiem. Od kilku lat pasażerów
kolei w naszym regionie wozi spółka PKP Przewozy Regionalne. Teraz może
się
to zmienić.
- Chcemy zaproponować nową jakość na rynku.


I to będzie ta ''nowa jakość'': Na każdą linię (na każdą spółeczkę) inny
bilecik.

Myślałem, że w ramach rozbabrania Wawa-Gdańsk w listopadzie na Hel pojadę
sobie PR-em tym razem przez Bydgoszcz, oczywiście na tygodniowym bilecie PR.
A tu szykuje się niespodzianka: z Wawy do Torunia - PR, z Torunia do Bydzi -
BiT, z Bydzi do Tczewa - jakiś Connex, z Tczewa do Gdyni - SKM, z Gdyni do
Helu - pewnie powstaną jakieś Pomorskie Koleje Regionalne.

I po to sprzedawałem swojego Matizka????? :-)

Właśnie zaczynam poszukiwania Citroena...... :-)))))))))))))))



| rabat! W aglomeracji szczecinskiej to 15%.
Witam,
 A w aglomeracji tarnowskiej wyslali info, ze 20%. Ciekawe, gdzie


najwiecej?

Z strony
http://www.idea.pl/idea/profit/index.html  :

TELE TAXI
  Zniżki na przewozy osobowe:
Białystok - 10 %
Bielsko Biała - 30 %
Bydgoszcz - 10 %
Gdańsk, Gdynia, Sopot - 20 %
Kielce - 20 %
Koszalin - 10 %
Lublin - 10 %
Łódź - 30 %
Poznań - 20 %
Szczecin - 15 %

Usługa dostępna pod numerem telefonu *4444 (z tel. w sieci Idea)

Tak więc Łódź wygrywa.
Zenek


Hello :)
Dlaczego niby Łódź wygrala konkurs???? ;)
Nie zebym sie czepial ale o ile mnie wzrok nie myli to sa dwa miasta ktore
maja 30% znizki. I nie wiem czy na szczescie czy moze nieszczescie jestem z
tego "drugiego" (a moze pierwszego??) wiec ...
Pozdrawiam
Grzesiek


dyskusyjnych

| rabat! W aglomeracji szczecinskiej to 15%.
| Witam,
|  A w aglomeracji tarnowskiej wyslali info, ze 20%. Ciekawe, gdzie
najwiecej?

Z strony
http://www.idea.pl/idea/profit/index.html  :

TELE TAXI
  Zniżki na przewozy osobowe:
Białystok - 10 %
Bielsko Biała - 30 %
Bydgoszcz - 10 %
Gdańsk, Gdynia, Sopot - 20 %
Kielce - 20 %
Koszalin - 10 %
Lublin - 10 %
Łódź - 30 %
Poznań - 20 %
Szczecin - 15 %

Usługa dostępna pod numerem telefonu *4444 (z tel. w sieci Idea)

Tak więc Łódź wygrywa.
Zenek




[Gdańsk] PESA doceniona na targach

Cztery nagrody zgarnęła firma Pojazdy Szynowe PESA Bydgoszcz SA w 7. edycji Międzynarodowych Targów Kolejowych TRAKO w Gdańsku.

Pierwsze trzy wyróżnienia to: nagroda w konkursie im. Ernesta Malinowskiego - za wieloletni wkład w rozwój techniki transportu szynowego; w konkursie im. prof. Czesława Jaworskiego - za tramwaj 120N oraz laur w konkursie Lokomotywa Rynku Kolejowego 2007 (przyznawany przez grupę wydawniczą Railway Market Media dla prężnie rozwijających się spółek rynku kolejowego w Polsce). Podczas targów (wystawiało się blisko 350 firm) PESA zaprezentowała najnowszy produkt: nowoczesny pociąg "Bydgostia" ED 74 - jeden z 11 wytwarzanych dla PKP Przewozy Regionalne. Ten pojazd dostał Medal Prezesa Stowarzyszenia Elektryków Polskich.

Witam.
Poniżej przedstawiam nieoficjalną klasyfikację generalną zakładów, spółek i rad po odbyciu 10 imprez sportowych.

MIEJSCE NAZWA ZAKŁADU RAZEM

1 IZ KOSZALIN 270
2 IZ OLSZTYN 243
3 PR POZNAŃ 236
4 IZ GORZÓW WLKP. 221
5 CT POZNAŃ 216
6 PR BYDGOSZCZ 197
7 CT WROCŁAW 156
8 IZ ZIELONA G. 116,5
9 CT BYDGOSZCZ 110
10 EZ SZCZECIN 105
11 CT SZCZECIN 76
12 IZ BYDGOSZCZ 75
13 IZ KATOWICE 73
14 CT GDYNIA 67
15 CT KATOWICE 66
16 IC KRAKÓW 63
17 PR OLSZTYN 62
18 IZ NOWY SĄCZ 57
19 PR WROCŁAW 54
20 EZ SOPOT 49
21 IC GDYNIA 47
22 CT TARNOWSKIE GÓRY 44
23 IZ WROCŁAW 41
24 SKM GDYNIA 40
25 IZ OPOLE 40
26 IZ OSTRÓW 35
27 IZ SIEDLCE 26,5
28 IZ TORUŃ 24
29 PR KATOWICE 22
30 IZ KRAKÓW 22

M-CE NAZWA SPÓŁKI PKT RAZEM

1 PKP POLSKIE LINIE KOLEJOWE S.A. 872
2 PKP CARGO S.A. CT ( CM + CZ ) 627
3 PKP PRZEWOZY REGIONALNE SP. Z O.O. 564
4 PKP ENERGETYKA S.A. 189
5 PKP INTERCITY S.A. 90
6 TELEKOMUNIKACJA KOLEJOWA 54
7 CENTRALA PLK S.A. 45
8 SKM GDAŃSK 37
9 ZAKŁ. MASZYN TOROWYCH KRAKÓW 35
10 KOLEJE MAZOWIECKIE 18
11 CENTRALA PKP S.A. 17
12 PKP INFORMATYKA SP. Z O.O. 12
13 WAGRAM 10
14 DOM

M-CE MRKFTiDK RAZEM PKT

1 GDAŃSK 178
4 SZCZECIN 177
2 POZNAŃ 168
6 WROCŁAW 131
3 KATOWICE 92
8 KRAKÓW 91
7 WARSZAWA 55
5 LUBLIN 24

GRATULUJEMY I ZAPRASZAMY DO UCZESTNICTWA W POZOSTAŁYCH ZAWODACH SPORTOWYCH. RYWALIZACJA TRWA...!

DANUSIA


Tutaj macie zarys rozkladu :
http://www.woj-pomorskie.pl/Pages/Lang/pl/Article/wazne,przewozy.html
dół strony, nagłówek pod tym samym tytułem.
rozklad wyglada zachecajaco, niemniej zapraszam
do zapoznania sie i dyskusji


Główne zmiany i brak zapowiadanych zmian: ;-)

1. Wierzchucin - Kościerzyna:
Przesunięto parę do(od)wożącą na dzień do/z Bydgoszczy w ten sposób, że do
Bydgoszczy przyjeżdża się później (09?) i wraca wcześniej(14:30?), ale
dzięki temu mamy nowe poranne połączenie Gdynia - Bydgoszcz, oraz
popołudniowe Bydgoszcz - Gdynia!
Oczywiście zostaje popołudniowe Gdy-Byd, ale wciąż nie ma porannego Bydg-Gdy

to dla mnie bardzo duży + :-)))
nie wiem co na to ludzie dojeżdżający z jakiejś np. Rosochatki na rano do
Bydgoszczy - ale z drugiej strony korzystali z tego pociągu też ludzie,
którzy wcale o 6 z minutami rano w Bydgoszczy być nie chcieli, tylko później.

2. Miastko - Szczecinek dużo pociągów Słupsk - Miastko, ale na całej trasie
też zostały.

miało byc gorzej...

3. Bursztyn, Liwa
kierunek Gdynia - Grudziądz b/zm.
kierunek Grudziądz - Gdynia odwrotnie, tzn. rano tylko do Gdyni, a po
południu aż do Słupska.

Mi się nie podoba, nie tylko mi: wielu pasażerom takie superszybkie i tanie
poranne połączenie Gdańsk - Lębork itp. pasowało.

4. Ustka zostaje...
i dobrze.

5. Łeba!!! :-)
Ujawniono podsył SA z Gdyni rano i do Gdyni wieczorem.
(przy okazji - wiecie co to jest trolejbus szynowy? to obejrzyjcie zdjęcie
tramwajów w Rydze, bo na tramwaj to to nie wygląda, ale szynowe jest :-)

6. Malbork - Iława
W pliku ...z1 tylko 5 par, w pliku ...z3 6 par, tak czy inaczej o 2 lub 1
parę mniej niż teraz...

7. Albatros tylko do/z Gdyni? :-(

8. Motława jakby w godzinach obecnej Biebrzy, więc Biebrza pewnie w
godzinach obecnej Motławy?

9. SKM nie jest domyślnym przewoźnikiem na trasę Gdańsk - Wejherowo ("trasa
dotychczas obsługiwana przez PKP SKM" :-), ale to jest bez sensu, w końcu
posiadają tory Gda.-Ru. i tylko oni są w stanie - sami sobie nie płacą
stawek za korzystanie z nich - dać sensowne warunki umowy...

10. O, gdzie się podział ostaniowieczorny pociąg Tczew - Smętowo, czyżby SKM
odebrało mu ostatnich pasażerów ;-)

11. do tego spisu należy dodać pociągi pasażerskie innych przewoźników,
którzy są przecież także w woj. Pom. :-)

Pozdrawiam,
Franek Grzegorek



Przewozow lokalnych w naszym rozumieniu brak.


Tylko co "nasze rozumienie" ma sie do tamtejszych odleglosci? Takie
Chicago- Milwaukee w naszych realizach mozna porownywac do
Gdynia-Bydgoszcz - jezeli przyjmiemy takie zalozenie (mozna spokojnie -
86 mil odleglosci, to nawet mniej, niz do Bydgoszczy), to takie
polaczenia sa przez Amtrak realizowane. Natomiast przewozy "podmiejskie"
obslugiwane sa przez lokalnych prywatnych operatorow.
A propos tego Milwaukee - znalazlem starszy rozklad - 1:32 czas jazdy...
No i zadengo cyklu
Chicago-Cleveland ("Hiawatha Service") 341 mil w circa 8 godzin.

Jeszcze kilka lat temu narzekano jednak na kolosalne spoznienia pociagow
Amtraka (kilka godzin na dluzszych trasach) i ich niska predkosc.


Tylko te "dluzsze trasy" prowadza przez pol kontynentu. Moznaby sie
pokusic o porownanie predkosci handlowej pociagu np. Saratov-Berlin oraz
ktoegos z amtrakowskich liniowcow

Dla przykladow (rozklad Spring/Summer 1999

"Capitol Limited"
Chicago, IL 20:05
Washington DC, 15:00
dystans: 775 mil

"Empire Builder"
Chicago, IL 14:10
Seattle, WA 09:55 (+doba)
dystans: 2206 mil

"Lake Shore Limited"
Chicago, IL 19:20
New York, NY 15:15
dystans: 959 mil

"Crescent"
New York, NY 14:26
New Orleans, LA 20:10 (+doba)
dystans: 1380 mil

---
Jarek D. Stawarz, Gdansk (VII Dwor)
(+48 58 5560339)
http://www.kolej.pl/~jareks OR http://www.fuw.edu.pl/~jareks/index.html
[Chester *03.03.1993 +18.12.2000]



Jeszcze kilka lat temu (na pewno w 1990 roku) podroz z Warszawy
Centralnej
do Krakowa Gl. pociagiem osobowym trwala 6 godzin i jechalo sie
bezposrednio...


Chcialbym sie nie zgodzic, bowiem jakby nie patrzec, dalekobiezny pociag
osobowy to przezytek. Takie, z reguly ciezkie, pociagi o duzej liczbie
zatrzyman spelnialy kiedys bardzo duzo funkcji - obslugiwaly przewozy na
duze, srednie, male odleglosci, czest lacznie z dowozem do szkol i do
pracy. Problem jest taki, ze zadnej z tych funkcji nie wypelnialy
dobrze.

No coz, jakosc uslug PKP stale rosnie.  Ostatnim takim cieciem bylo
przekwalifikowanie Olenki i Kmicica (Warszawa - Czestochowa) na
pospiechy praktycznie bez zmiany warunkow jazdy...


Przekwalifikowanie nastapilo po zakonczeniu napraw nawierzchni na tej
linii, dzieki czemu czas jazdy sie skrocil.W 1994 roku podroz Olenka z
W-wy do Czestochowy trwala 3 godziny 42 minuty, Kmicicem - o 5 minut
dluzej. Obecnie czasy sa odpowiednio 2 h 38 oraz 2 h 46. Jedzie sie wiec
o godzine krocej. Wiec jakas zmiana (w tym konkretnym przypadku) jednak
jest...

Na poczatku chcalem tu zrobic ranking najszyszych obecnie pociagow
osobowych w Polsce (nie jezdza one wcale liniami typu Warszawa-Krakow
czy
Katowice). Ale lepiej nie wymienie ich, bo zaraz zlikwiduja,
spowolnia,
albo przerobia na pospiechy.


Pomysl swietny. Nie boj sie. Jest wsrod nas paru pracownikow Firmy PKP -
ja rowniez lacze prace dla PKP z praca na PG - ale nie widze powodu, dla
ktorego mielibysmy czynic zlosliwosci innym. Pamietam, ze gdy bylem
studentem, wydatki na bilety kolejowe stanowily powazna pozycje w moim
budzecie.

Moje typy na najszybsze pociagi osobowe:

Kaper Gdansk - Elblag 80 km, 1 h 01. Predkosc handlowa 78,7 km/h
Zulawy Elblag - Gdynia Chylonia 107 km, 1 h 33. Predkosc handlowa 69,0
km/h
Chojniczanin Chojnice - Bydgoszcz  90 km, 1 h 21. Predkosc handlowa 66,7
km/h
pociag 8891 Warszawa Zach. - Terespol 214 km, 3 h 17. Pr. handlowa 65,2
km/h

Czesc

Andrzej Massel


Czy uważacie, że prywatne połączenia dalekobieżne mają szansę powstać na
naszym rynku kolejowym?
Myślę, że na co bardziej obleganych trasach, przy korzystnych cenach
mają szansę powodzenia.
Pytanie tylko czy prywatna firma takze mogłaby się ubiegać o dotację od
państwa na przewozy dalekobieżne?
Myślę, że szansę powodzenia miałyby takze relacje na trasach
dalekobieżnych, pomiędzy dużymi miastami ale innymi trasami niż dotychczas.
Mój pomysł to:
lekkie spalinowe jednostki trakcyjne (takie jak vt611 czy vt612 w
Niemczech)przystosowane do ruchu dalekobieżnego. Czyli po prostu wygodne
siedzenia itp. Można by właśnie sprowadzić jakies szynobusy z Niemiec i
dostosować je do ruchu dalekobieżnego, czyli np. wymienić siedzenia na
wygodniejsze, wprowadzić takie jakby przedziały (tzn. tam gdzie
siedzenia stykają się od tyłu oparciami tam dac takie jakby ścianki
działowe i z boku taka pół-ścianka przeszklona, coś w tym stylu:
http://www.railfaneurope.net/pix/fr/electric/emu/TGV/Atlantique/cab%2...
,
choć może nie aż tak luksusowe jak w TGV na obrazku, ale chodzi o sama
koncepcje przedziałów. Nie musiałoby to byc tak jak na obrazku 2+1,
tylko 2+2. Oczywiscie ładna wykładzina na podłodze mogłaby się też
znaleść. Do tego jakiś automat z kawą i batonami też byłby ok. Szynobus
dalekobiezny z "takim" jakby przedzialowym wnętrzem mogła tez
wyprodukować PESA ale wtedy wiadomo byłoby drożej. No ale mówiąc ogólnie
dalekobiezny szynobus 2, lub 3 członowy na trasę
Gdynia-Gdańsk-Tczew-Chojnice-Nakło-Kcynia-Poznań-Leszno-Wrocław, lub
Gdynia-Kościerzyna-Bydgoszcz-Kcynia-Poznań-Leszno-Wrocław.
Co o tym myslicie? Czy ludzie korzystaliby z takiego połączenia
(oczywiście przy atrakcyjnej cenie biletów, powiedzmy za normalny
Gdynia-Wrocław: 40 zł, dziś PKP PR trzeba zapłacić 52, czy 53 zł, nie
pamietam)? Czy własnie dzieki takiemu rozwiązaniu, czyli szynobusowi,
który zmniejszy koszty byłoby to w miare opłacalne? Poza tym zdaje się,
ze opłata za korzystanie z torów byłaby niższa korzystając z takich
powiedzmy pobocznych lini kolejowych. Poza tym, która trasa wydaje wam
się lepsza?
Taki po prostu pomysł wpadł mi do głowy w ramach marzeń kolejowych:)

Samorządowe Przewozy Regionalne przestały przekazywać spółce PKP Intercity wpływy ze sprzedaży w swoich kasach biletów na pociągi PKP Intercity. Suma zadłużenia wynosi już około 23 mln złotych (faktury o takiej wartości otrzymały Przewozy Regionalne). Podobnie jest z regulowaniem płatności do PKP S.A. za wynajem około 1000 kas na dworcach. Zadłużenie ze strony samorządowej spółki Przewozy Regionalne wobec PKP S.A. z tego tytułu wzrosło do 8 mln złotych w marcu 2009 roku.

Niestety nie ma gwarancji uregulowania zaległości przez Przewozy Regionalne w dającej się przewidzieć perspektywie, ponieważ do dzisiaj samorządowe Przewozy Regionalne nie mają wszystkich umów z marszałkami województw na kursowanie pociągów regionalnych w województwach. Polskie Koleje Państwowe S.A. dwukrotnie – 18 lutego i 23 marca 2009 roku informowały Przewozy Regionalne o zaległych zobowiązaniach. 17 marca 2009 roku przedstawiciele Zarządu PKP S.A. rozmawiali bezpośrednio z marszałkami województw na ten temat i informowali ich o zobowiązaniach wobec PKP S.A. oraz PKP Intercity.

Samorządowa spółka Przewozy Regionalne posiada obecnie na dworcach kolejowych PKP S.A. około 1 200 punktów kasowych, PKP Intercity ma 330 takich punktów. Aby rozwiązać ten problem i zmniejszyć dysproporcję w wysokości wzajemnych świadczeń wynikających ze sprzedaży biletów jednego przewoźnika w kasie drugiego przewoźnika, na największych dworcach kolejowych PKP S.A. w całej Polsce powstaną 42 nowe punkty kasowe PKP Intercity w miejsce kas, które obecnie są wykorzystywane przez spółkę Przewozy Regionalne. Po korekcie Przewozy Regionalne będą miały około 1 150 kas na dworcach a PKP Intercity 372 kasy.

W nowych kasach PKP Intercity, tak jak obecnie we wszystkich kasach, będzie można kupić bilety przewoźników Grupy PKP oraz pozostałych przewoźników kolejowych, w tym samorządowej spółki Przewozy Regionalne, która obsługuje pociągi osobowe (regionalne) w całej Polsce.

PKP Intercity uruchomi część nowych kas na dworcach:

Wrocław Główny, Toruń Główny, Lublin, Łódź Fabryczna, Kraków Główny, Rzeszów, Białystok, Gdańsk Główny, Katowice Główna, Poznań Główny, Bydgoszcz Główna, Skierniewice, Łódź Kaliska, Przemyśl Główny, Gliwice, Olsztyn Główny, Poznań Główny, Koszalin, Szczecin Główny, Częstochowa.

Pasażerowie chcący dojechać w sobotę koleją w kierunku Olsztyna i Gdańska na stacji w Jabłonowie Pomorskim czekali kilka godzin na pociąg bez informacji o spóźnieniu.

Podróżni byli oburzeni, bo z powodu braku informacji o czasie opóźnienia uniemożliwiono im skorzystanie z połączeń alternatywnych.

- Studiuję w Gdańsku i często jeżdżę tam na zajęcia - mówi rozżalona pani Iwona (nazwisko naszej rozmówczyni do wiadomości redakcji). - Wczoraj po godzinie siódmej wyruszyłam z Brodnicy do Jabłonowa Pomorskiego. Stąd, jak zawsze, zamierzałam złapać pociąg do Olsztyna, z którego w Iławie przesiadam się na Gdańsk. Na stacji w Jabłonowie okazało się jednak, że pociąg do Olsztyna jest opóźniony. Nikt nie powiedział, o ile. Wszyscy czekaliśmy na peronie. W międzyczasie odjechał inny pociąg, do którego mogliśmy wsiąść, by zdążyć na przesiadkę do Gdańska. Odjechał też skład w kierunku Brodnicy, którym mogliśmy wrócić.

Zdenerwowani podróżni na własną rękę dochodzili informacji.

- Dopiero, gdy upomnieliśmy się na stacji, powiedziano nam, że czas opóźnienia jest nieokreślony - mówi pani Iwona. - Wezwałam z Brodnicy męża, żeby zabrał mnie do domu.

Czarę pasażerskiej goryczy przepełnił jednak fakt niezwrócenia pełnej kwoty za bilet.

- Jak to możliwe? - pytają pasażerowie. - To nas narażono na koszty.

O wyjaśnienie tej denerwującej Czytelniczkę sytuacji poprosiliśmy Krzysztofa Matlejewskiego, naczelnika sekcji eksploatacji i utrzymania ruchu PKP w Jabłonowie Pomorskim.

- Pociąg Przewozów Regionalnych relacji Bydgoszcz-Olsztyn miał defekt w okolicy Wąbrzeźna o godz. 7.27 - powiedział naczelnik. - Nasz dyżurny w Jabłonowie może przekazać tylko taką informację, jaką ma od przewoźnika. A była taka, że czas opóźnienia jest nieokreślony. To zapowiedział przez megafony cztery razy.

Zastępczy pociąg PKP Przewozy Regionalne przyjechał do Jabłonowa o godz.10.29, a powinien być o 7.42. Ostra walka przewoźników nie sprzyja dżentelmeńskim gestom. Takim mogłoby być użyczenie taboru czy też podesłanie nieobsłużonych swoich pasażerów konkurencji w dobrze rozumianym wspólnym interesie.

- Każdy przewoźnik ma swój tabor, a jeden drugiemu nie chce pomagać - mówi Matlejewski.

Kwestia zwrotu pieniędzy za przejazd to zupełnie odrębny problem. Na odcinku z Brodnicy do Jabłonowa jeździ Konsorcjum PCC Rail/Jaworzno Arriva Polska. Jeśli przewoźnik wykonał swoją usługę, przewożąc pasażerów, to nie ma podstawy, by domagać się zwrotu za bilet.

Źródło: Nowości

Urząd Marszałkowski chce przywrócić połączenia na trasach, gdzie od lat nie kursują pociągi. Urzędnicy zastanawiają się też nad budową linii z Bydgoszczy do Koronowa
W ciągu kilkunastu ostatnich lat Polskie Koleje Państwowe zawiesiły połączenia na kilku trasach w regionie. Tłumaczyły, że jeździ tam zbyt mało pasażerów i ich utrzymanie się nie opłaca. Teraz jest szansa, że na niektóre odcinki wrócą pociągi. - Analizujemy to przede wszystkim od strony finansowej i prawnej - mówi Tomasz Moraczewski, dyrektor departamentu infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego. - Za wcześnie jeszcze na konkrety, ale jesteśmy poważnie zainteresowani przejęciem od Polskich Linii Kolejowych kilku tras, którymi byśmy administrowali i zarządzali.

Mało tego - urząd zamierza również przygotować szczegółową dokumentację dotyczącą budowy trasy kolejowej z Bydgoszczy do Koronowa. Na odcinku do Maksymilianowa biegłaby ona po dotychczasowej linii na Gdańsk, a dalej odbijałaby w lewo i przez lasy docierałaby do tej miejscowości. Dzięki temu nasze miasto miałoby krótsze, a tym samym szybsze połączenie z Tucholą i Chojnicami. - Szacujemy koszt budowy tego odcinka na 60 mln zł - mówi Moraczewski. - To dużo mniej niż budowa dwujezdniowej szosy o wysokich parametrach. Dzięki temu jest szansa na zmniejszenie ruchu samochodowego i przekonanie mieszkańców do korzystania z kolei.

Na jakich trasach jeszcze chciałby uruchomić przewozy marszałek? Najbardziej zaawansowane są prace nad odcinkiem Bydgoszcz-Chełmża. Jest szansa, że pociągi wrócą na nią od września. Urząd zastanawia się także nad przejęciem torów położonych między Bydgoszczą a Kcynią, Żninem a Inowrocławiem, Inowrocławiem a Kruszwicą oraz Tucholą a Koronowem.

Z uruchomienia połączeń na ostatniej trasie bardzo cieszyłyby się władze starostwa tucholskiego. - Sami przez moment zastanawialiśmy się nad poprowadzeniem tej linii, ale koszty przedsięwzięcia przerosłyby nasze możliwości - mówi Piotr Broszkiewicz, członek zarządu powiatu. - Ale możemy pomyśleć np. nad systemem dopłat do biletów dla dzieci dojeżdżających do szkół. Myślę, że społeczność byłaby zadowolona, kiedy na tej malowniczej trasie znów pojawiły się pociągi

Władze starostwa tucholskiego myślą również o uruchomieniu pociągów turystycznych z Terespola Pomorskiego do Pruszcza Bagienicy.

Urzędnicy w pociągach

Zgodnie z ustawą o transporcie kolejowym samorządy w kraju mogą przejmować linie kolejowe o znaczeniu lokalnym od PKP za darmo, a wtedy ich utrzymanie i dopłacanie do kursowania pociągów, spocznie na barkach urzędów. Do tej pory jednak niewiele z samorządów z tego korzystało, choć w całym kraju nieczynnych jest aż 4 tys. km tras.

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz

W dniach 01-03.02.2008r. w Ostrowie Wielkopolskim odbyły się
XI MPK w Halowej Piłce Nożnej OLD BOY

W zawodach wzięło udział 16 drużyn. Poniżej przedstawiamy wyniki:
Miejsce Nazwa Zakładu liczba punktów

1. CM Ostrów 35
2. IZ Opole 32
3. IZ Wałbrzych 29
4. IZ Ostrów 27
5. IZ Zielona Góra 26
6. IZ Olsztyn 25
7. IZ Koszalin 24
8. IZ Bydgoszcz 23
9. PR Bydgoszcz 22
10. CM Poznań 21
11. CM Szczecin 20
12. PR Olsztyn 19
13. CM Bydgoszcz 18
14. IK Warszawa 17
15. IZ Gdańsk 16
16. IZ Gorzów 15

Król strzelców : Jacek Szymoniak - IZ Wałbrzych
Najlepszy bramkarz : Tomasz Graczykowski - IZ Opole
Najlepszy zawodnik: Norbert Glomb - CM Ostrów Wlkp.

Nagroda Fair play : IZ Ostrów Wlkp.

KASYFIKACJA SEKTORÓW I PIONÓW:

1. Polskie Linie Kolejowe 88 pkt.
2. CARGO S.A. 76 pkt.
3. Przewozy Regionalne 45 pkt.
4. Informatyka Kolejowa 17 pkt.
5. Telekomunikacja Kolejowa 4 pkt.
6. Energetyka 2 pkt.

KLASYFIKACJA MIĘDZYZAKŁADOWYCH RKFT i DK "Kolejarz"

1. Poznań 20 pkt.
2. Gdańsk 18 pkt.
3. Wrocław 16 pkt.
4. Szczecin 14 pkt.
5. Warszawa 13 pkt.
6. Katowice 12 pkt

Gratulujemy.

ostatnia aktualizacja: środa, 31 stycznia 2007 godz. 09:03

Kosmiczny wagon rusza

W najbliższą środę pomalowany w äkosmiczneö wzory wagon, który był główną atrakcją XV Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na Górnym Śląsku, po raz pierwszy wyjedzie w składzie regularnego pociągu pospiesznego - z Katowic do Gdyni.

Jak poinformowało biuro prasowe WOŚP, przez jakiś czas "kosmiczny" wagon będzie regularnie kursował między Katowicami a Trójmiastem. W ciągu najbliższego roku kolejarze kilkakrotnie jeszcze zmienią trasy, na których będzie kursował ű tak by odwiedził jak najwięcej miejsc w Polsce.

W najbliższą środę wagon odjedzie z Katowic o godz. 12.30 w składzie pociągu pospiesznego do Gdyni. Na miejsce przyjedzie o godz. 23.12, po drodze przejeżdżając m.in. przez Częstochowę, Łódź Kaliską, Włocławek, Toruń, Bydgoszcz i Gdańsk. Każdy, kto tego dnia wybierze się nim w podróż na Wybrzeże, ma otrzymać certyfikat i drobny upominek.

Największy gadżet piętnastego śląskiego Finału WOŚP udostępniła spółka PKP Przewozy Regionalne. W mierzącym 24,5 m wagonie może podróżować siedząc 86 osób. 15 stycznia wagon zaciągnięto na stację Ruda Śląska - Kochłowice, skąd transmitowano jego licytację.

Na potrzeby Orkiestry bezprzedziałowy wagon typu 120A ze stacji macierzystej Nowy Sącz (potocznie nazywany äbonanząö), przez trzy dni był przemalowywany na zewnątrz w "kosmiczne" barwy - na granatowo, z gwiazdami, kometami i symbolami WOŚP. Wnętrze wagonu - tylko na czas licytacji - przerobiono na industrialne studio telewizyjne.

Licytacja miejsca reklamowego na wagonie trwała kilkanaście godzin, zakończyła się przy sumie 40 tys. zł. Przez najbliższy rok wagon będzie jeździł po Polsce ozdobiony znakiem firmowym Huty Pokój z Rudy Śląskiej. Dołączony zostanie m.in. do jednego z pociągów specjalnych wiozących uczestników XIII Przystanku Woodstock do Kostrzyna nad Odrą.



ŹRÓDŁO: www.wiadomosci.tvp.pl/lodz

Przewozy Regionalne nie płacą, PKP Intercity otworzy nowe kasy

Samorządowe Przewozy Regionalne przestały przekazywać spółce PKP Intercity wpływy ze sprzedaży w swoich kasach biletów na pociągi PKP Intercity. Suma zadłużenia wynosi już około 23 mln złotych (faktury o takiej wartości otrzymały Przewozy Regionalne). Podobnie jest z regulowaniem płatności do PKP SA za wynajem około 1000 kas na dworcach.

Zadłużenie ze strony samorządowej spółki Przewozy Regionalne wobec PKP SA z tego tytułu wzrosło do 8 mln złotych w marcu 2009 roku.

Niestety nie ma gwarancji uregulowania zaległości przez Przewozy Regionalne w dającej się przewidzieć perspektywie, ponieważ do dzisiaj samorządowe Przewozy Regionalne nie mają wszystkich umów z marszałkami województw na kursowanie pociągów regionalnych w województwach. Polskie Koleje Państwowe SA dwukrotnie – 18 lutego i 23 marca 2009 roku informowały Przewozy Regionalne o zaległych zobowiązaniach. 17 marca 2009 roku przedstawiciele zarządu PKP SA rozmawiali bezpośrednio z marszałkami województw na ten temat i informowali ich o zobowiązaniach wobec PKP SA oraz PKP Intercity.

Samorządowa spółka Przewozy Regionalne posiada obecnie na dworcach kolejowych PKP SA około 1 200 punktów kasowych, PKP Intercity ma 330 takich punktów. Aby rozwiązać ten problem i zmniejszyć dysproporcję w wysokości wzajemnych świadczeń wynikających ze sprzedaży biletów jednego przewoźnika w kasie drugiego przewoźnika, na największych dworcach kolejowych PKP SA w całej Polsce powstaną 42 nowe punkty kasowe PKP Intercity w miejsce kas, które obecnie są wykorzystywane przez spółkę Przewozy Regionalne. Po korekcie Przewozy Regionalne będą miały około 1 150 kas na dworcach a PKP Intercity 372 kasy.

W nowych kasach PKP Intercity, tak jak obecnie we wszystkich kasach, będzie można kupić bilety przewoźników Grupy PKP oraz pozostałych przewoźników kolejowych, w tym samorządowej spółki Przewozy Regionalne, która obsługuje pociągi osobowe (regionalne) w całej Polsce.

PKP Intercity uruchomi część nowych kas na dworcach:

Wrocław Główny, Toruń Główny, Lublin, Łódź Fabryczna, Kraków Główny, Rzeszów, Białystok, Gdańsk Główny, Katowice Główna, Poznań Główny, Bydgoszcz Główna, Skierniewice, Łódź Kaliska, Przemyśl Główny, Gliwice, Olsztyn Główny, Poznań Główny, Koszalin, Szczecin Główny, Częstochowa.

źródło: PKP SA / RK

Porozumienie ws. kas

Polskie Koleje Państwowe SA, PKP Intercity oraz samorządowe Przewozy Regionalne podpisały porozumienie dotyczące funkcjonowania kas spółki Przewozy Regionalne na dziewiętnastu dworcach kolejowych.

Dzięki temu na dworcach kolejowych PKP SA pasażerowie nadal będą mogli kupować bilety na pociągi PKP Intercity również w kasach Przewozów Regionalnych i bilety na przejazdy Przewozami Regionalnymi także w kasach PKP Intercity.

Przewozy Regionalne w ramach porozumienia zobowiązały się również do uregulowania zaległych zobowiązań wobec PKP Intercity. Spółka przestała z początkiem roku przekazywać PKP Intercity wpływy ze sprzedaży w swoich kasach biletów na pociągi PKP Intercity. Podobnie jest z regulowaniem płatności do PKP SA za wynajem około 1000 kas na dworcach. Zadłużenie ze strony samorządowej spółki Przewozy Regionalne wobec PKP SA i PKP Intercity z tego tytułu wzrosło do ponad 100 mln złotych.

Spółka Przewozy Regionalne posiada obecnie na dworcach kolejowych PKP SA około 1200 punktów kasowych, PKP Intercity ma 330 takich punktów. Aby rozwiązać ten problem i zmniejszyć dysproporcję w wysokości wzajemnych świadczeń wynikających ze sprzedaży biletów jednego przewoźnika w kasie drugiego przewoźnika, obie spółki oraz PKP SA podpisały odpowiednie porozumienie dotyczące kas na dworcach: Wrocław Główny, Toruń Główny, Lublin, Łódź Fabryczna, Kraków Główny, Rzeszów, Białystok, Gdańsk Główny, Katowice Główna, Poznań Główny, Bydgoszcz Główna, Skierniewice, Łódź Kaliska, Przemyśl Główny, Gliwice, Olsztyn Główny, Poznań Główny, Koszalin, Szczecin Główny.

Polskie Koleje Państwowe SA dwukrotnie – 18 lutego i 23 marca 2009 roku informowały Przewozy Regionalne o zaległych zobowiązaniach. 17 marca 2009 roku przedstawiciele Zarządu PKP SA rozmawiali bezpośrednio z marszałkami województw na ten temat i informowali ich o zobowiązaniach wobec PKP SA oraz PKP Intercity.

źródło: PKP SA


__kto_by_tam_poprawial.html

Wojciech Grejciun2008-11-24, ostatnia aktualizacja 2008-11-24 20:25

Jeśli wybierasz się w podróż koleją, lepiej dwa razy sprawdź godzinę odjazdu
pociągu. Zarówno na rozkładzie jazdy w holu olsztyńskiego dworca, jak i w
internecie są błędy. - Rozkładu nad kasami nie możemy stale aktualizować, bo
byśmy musieli co kilka dni wchodzić na rusztowanie - tłumaczą kolejarze.

Przykład pierwszy: pociąg relacji Bydgoszcz-Olsztyn. Zamiast o godz. 9.24 od
kilku tygodni przyjeżdża o godz. 9.50. Przykład drugi: pociąg z Olsztynka do
Olsztyna, odjeżdżający o godz. 9.30, przez kilka tygodni wyruszał ponad pół
godziny później. Ktoś kto chce się dowiedzieć na olsztyńskim dworcu o
zmianach w rozkładzie ma niezły orzech do zgryzienia. Na głównej tablicy z
godzinami odjazdów i przyjazdów pociągów, która znajduje się nad kasami
biletowymi, są inne informacje niż na tablicach informacyjnych przy wejściu
na perony. Czego innego dowiemy się też od pracujących w informacji
kolejowej, a co innego wyczytamy w internetowym rozkładzie jazdy.

Kto więc wie, jak jeżdżą pociągi? Sprawdziliśmy to dokładnie i okazało się,
że prawidłowe informacje były na tablicach przy wejściu na perony i w
okienku informacji kolejowej. To zaskakujące, bo jeszcze kilka miesięcy
temu, gdy pisaliśmy o czasowych zmianach w rozkładzie jazdy, kolejarze
twierdzili, że właśnie rozkład internetowy jest najłatwiejszy do obsługi dla
pasażerów i są w nim najpewniejsze godziny wszystkich połączeń.

Jak wytłumaczyli nam w PKP, zmiany w rozkładzie jazdy wynikają z
prowadzonych w całym kraju modernizacji linii kolejowych. Roboty w jednym
miejscu, powodują wydłużenie czasu podróży nie tylko na remontowanej trasie,
ale i sąsiednich. - Kolej to system naczyń połączonych - mówi Wojciech
Bukowski z olsztyńskiego PKP Przewozy Regionalne. Zmiany, które odczuwamy
teraz w regionie wynikają z remontu linii kolejowej Warszawa-Gdańsk.
Krzysztof Łańcucki, rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe: - Naszym
zadaniem jest podniesienie prędkości pociągów na tej trasie do 160 km/godz.,
a dla pociągów z wychylnym nadwoziem [w Polsce nie ma jeszcze takiego
taboru - red.] do 200 km/godz.

Remont remontem, ale dlaczego pasażerowie mają takie problemy z ustaleniem,
jak jeżdżą pociągi? Kolejarze tłumaczą, że o zmianach informują komunikaty
wywieszane w gablocie na dworcu. Jednak sami przyznają, że tych komunikatów
jest tak dużo, że ciężko się w nich połapać. - A rozkładu nad kasami nie
możemy stale aktualizować, bo byśmy musieli co kilka dni wchodzić na
rusztowanie - twierdzi Wojciech Bukowski.

Dla kolejarzy najlepszym sposobem na "niewchodzenie na rusztowanie" było
umieszczenie dopisku pod tablicą z godzinami przyjazdów i odjazdów: "Uwaga
podróżni, rozkład jazdy nie zawiera czasowych zmian w kursowaniu pociągów".
Ale za żadne skarby nie można się domyślić, których pociągów te zmiany
dotyczą.

Bukowski problem z rozkładem w internecie wytłumaczył "opóźnieniami w jego
aktualizowaniu". - Takie pomyłki mogą się zdarzyć. Duża liczba informacji,
które aktualizuje w internecie pracownik PKP powoduje takie właśnie
chochliki - mówi.

Po naszej interwencji pracownicy wprowadzili poprawki do internetu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn



| Ok, czyli Grodzisk odpadl...
Nie Grodziska nigdy nie było w strukturach ZT Warszawa


oczywiscie, ze nie bylo... sam sie sobie dziwie ze do chwili obecnej bylem o
tym swiecie przekonany,.... no coz... errare...

Słuchaj nie najdalej za kilka dni podam ci całą PRAWDĘ


i tylko prawde!

A tak skoro juz Lucki G i M podjely temat, to moze podywaguje osobiscie w tym
temacie... Biorac pod uwage charaktery taboru poszczegolnych ZT oraz
rozmieszczenie geo, wychodziloby mi, ze: (w nawiasie liczba lokomotyw - circa
about, w zaokragleniu znaczy)

Szczecin + Bialogard (410)
Gdynia+Chojnice (340)
Olsztyn (130)
Bialystok+Lukow (340)
Warszawa (420)
Bydgoszcz+Torun (310)
Lodz+Zdunska W. Karsznice (300)
Poznan (260)
Czerwiensk (200)
Wroclaw P. + Wroclaw Z. (580)
Ostrow Wlkp. (150)
Katowice (350)
Lazy+Tarnowskie Gory (430)
Skarzysko Kam.+Kielce (270)
Lublin+Zamosc (240)
Czechowice-Dz. (190)
Krakow+Tarnow (470)
Nowy Sacz+Zurawica (190)

a teraz refleksje:
1. Olsztyn wydaje sie byc za cienki liczbowo w stosunku do reszty. Jezeli
dalszym ciagiem obecnych ZT mialyby byc spolki przewozowe czy cos w tym stylu,
to Olsztyn po prostu jest slaby inwentarzowo. Niezlym pomyslem byloby
wydzielenie z CHojnic Malborka i walniecie go do Olsztyna.
2. Lukow moglby (sam) wejsc do Lublina, zas reszta obecnego ZT Lukow - do
Bialegostoku. Ale jednak bardziej przemawia mi Bialystok.
3. Zdunskiej Woli jednak "blizej"  do Lodzi, niz do Ostrowa. Oba ZT (Lodz i
Ostrow) wprawdzie maja duzy udzial w przewozach towarowych, ale Ostrow jednak
bardziej wspolpracuje ze Szczecinem i Wroclawiem (przewozy Pln-Pd, nadodrzanka
i okoliczne klimaty), zas Zdunska Wola zdecydowanie woli weglowke.
4. Tarnowskie Gory ewentualnie moglyby wydzielic Kluczbork i wsadzic do
Wroclawia, ale i tak Wroclaw obecnie potezny, a poza tym - z tego co sie
orientuje (czytaj: zaden to argument) Kluczbork raczej prowadzi przewozy
ciazace do aglomeracji Katowickiej (czytaj: tabor z Kluczborka lazi do Slaska)
niz do Wroclawskiej.
5. Kwestia Tarnowa i Zurawicy. Wprawdzie Krakow moglby przejac w calosci ruch
po magistrali E-costam (24? 26?) ale byloby to rozciagniecie chyba zbyt duze,
poza tym Zurawica raczej zajmuje sie towarami (i to w sensie przetokow) i stad
blizej jej chyba do Tarnowa czy Skarzyska. Jednak wybralem Nowy Sacz ze wzgledu
na zapelnienie jednym ZT calej malopolski wschodniej... jakos tak mi bardziej
na logike. Z innej strony Tarnow bardzo jest zaangazowany w kryniczanke
(przewozy na spolke z ZT Nowy Sacz), wiec samemu Tarnowowi blizej do Sacza, ale
Debicy juz nie... Z kolei Rzeszow moglby wejsc do Zamosci i Lublina, ale to juz
tez inna bajka i rozciagniecie poludnikowe i nie w zgodzie z Lukowem do
Lublina.

ale to glupie... :)))))

Jarek D. Stawarz, Gdansk
http://kolej.pasjo.net.pl/~jareks
(+48) 501 024817


Z komunikatu prasowego ZPR w Bydgoszczy:

PKP Przewozy Regionalne" Sp. z o.o. Kujawsko-Pomorski Zakład Przewozów
Reginalnych w Bydgoszczy informuje, iż z dniem 1. lutego br. wejdą w życie
niewielkie zmiany w rozkładzie jazdy niektórych pociągów regionalnych
kursujących na terenie naszego województwa. Zmiany te wynikają z
konieczności bieżacego dostosowania naszej oferty do potrzeb podróżnych,
częściowo także ze względów techniczno-eksploatacyjnych. Oto najważniejsze z
nich:
W związku z wprowadzeniem do kursowania autobusu szynowego i utworzeniem dla
niego stałego obiegu i rozkładu jazdy, zajdą następujące zmiany:

poc. nr 20330 o dotychczasowej relacji Laskowice Pom. (odj. 4:33) -
Inowrocław będzie kursował w skróconej relacji tylko do Bydgoszczy Gł.
(przyj. 5:23); na dalszej trasie zastąpi go autobus szynowy, który będzie
kursował wg zmienionego rozkładu jazdy w relacji Bydgoszcz Gł. (odj. 5:30 -
tj. 3 min wcześniej!) - Inowrocław (przyj. 6:19, odj. 6:22) - Żnin (przyj.
7.51);

prócz wymienionego wyżej, 5 pociągów kursujących na linii Inowrocław - Żnin,
1 pociąg relacji Inowrocław - Bydgoszcz Gł. oraz wieczorna para pociągów
relacji Bydgoszcz Gł. - Kcynia - Bydgoszcz Gł. będą obsługiwane autobusem
szynowym;

poc. nr 20344 relacji Bydgoszcz Gł. (odj. 20:55) - Inowrocław nie będzie
kursował w soboty oraz w niektóre dni przypadające w okolicy świąt i
przedłużonych weekendów.

    2. Pozostałe zmiany:
pociąg nr 55038 relacji Grudziądz (odj. 11:07) - Toruń Gł. będzie dodatkowo
zatrzymywał się na stacji Ostaszewo Toruńskie (odj. 12:08);

pociąg nr 1945 relacji Grudziądz (odj. 21:34) - Laskowice Pom. będzie
dodatkowo zatrzymywał się na przystanku Górna Grupa (odj. 21:39), przez co
będzie ponadto wyruszał z Grudziądza 2 min wcześniej, tj. o godz. 21:32;

na liczne prośby podróżnych pociąg nr 40421 relacji Włocławek (odj. 4:40) -
Inowrocław będzie na odcinku Włocławek - Toruń Gł. kursował 5 min
wcześniej!, na dalszej części trasy bez zmian;

dla zachowania skomunikowania z w/w. pociągiem, pociąg nr 40220 relacji
Ciechocinek (odj. 4:56) - Aleksandrów Kuj. będzie także kursował 5 min
wcześniej!

pociąg nr 51238 relacji Toruń Gł. (odj. 14:35) - Kutno będzie odjeżdżał ze
stacji Toruń Gł. o godz. 14:41, tj. 6 min później, uzyskując skomunikowanie
z pociągiem pośpiesznym MAMRY z Ełku;

pociąg przyśpieszony nr 2021 BRDA relacji Bydgoszcz Gł. (odj. 21:28) -
Gdynia Chylonia będzie kursował z Bydgoszczy Gł. o godz. 21:40, tj. 12 min
później;

dla zachowania skomunikowania z w/w. pociągiem, pociąg nr 1946 relacji
Laskowice Pom. (odj. 22:15) - Grudziądz będzie kursował 12 min później;
pociąg nr 20131 o dotychczasowej relacji Toruń Gł. (odj. 4:33) - Gdańsk Gł.,
będzie kursował w relacji wydłużonej do Gdyni Chylonii.



Czy wie ktos moze czy planowana jeste w przyszlosci budowa lini - lodz -
piotrkow?


Oczywiscie, ze wg aktualnych planow - nie jest. "Spadla" w 1977 roku i tak
juz zostalo.

Poniewaz jednak przywolywano tu kilkakrotnie moje pomysly na wezel lodzki, a
co wiecej - widze, ze ktos tez sie zajmuje ewentualnym jego uksztaltowaniem

1. Wezel przesiadkowy w Lodzi. Przesiadki nie sa Szczesciem Ostatecznym, ale
sa niezbednym warunkiem fukcjonowania sieci, jesli chce sie, zeby koleja
jezdzili ludzie z najwiekszej mozliwie liczby miejscowosci. Predzej sie
ekonomicznie uzasadni taktowanie w relacjach m/reg jesli szlaki potrafia
zakumulowac przewozy na wielu relacjach. Wychodzi z tego, ze Lodz moze byc
takim wezlem, podobnie jak Kutno.

2. Prowadzenie relacji tranzytowych przez Lodz jest najbardziej ekonomicznie
uzasadnione, jesli dazy sie do ukladu polaczen "taktowanych". Nie ma
oblozenia na pociagi co godzine Lodz-Krakow, ale byloby predzej na jakies
pociagi idace w miare szybko "Wiedenka", z mozliwoscia przesiadki w
Czestochowie albo Zabkowicach, albo nawet Katowicach. Wychodzi z tego, ze
linia Katowice - Torun, jako element rusztu m/reg w Centralnej Polsce
powinna miec prosty przebieg - stad koniecznosc wyjscia z Lodzi na Piotrkow.
Trudno porownywac przypadek Lodz-Piotrkow z przypadkiem Gdansk-Torun, bo
skala nie ta, a ponadto jest tam jeszcze Bydgoszcz.

3. Problem obejscia Zgierza wynika z rangi tej trasy. Zgierz lezy tak blisko
Lodzi, ze lepiej chyba dac mu przyzwoita kolej regionalna, niz spowalniac
kazdy pociag na ciasnych lukach, jakie zafundowali kolei przedwojenni
inzynierowie. Nie jest zreszta wykluczone, ze pociagi konczace albo
rozpoczynajace w Lodzi moglyby jechac przez Zgierz, albo, jesli przyszly z
poludnia, do niego dojezdzac (kursy wieczorne i poranne). Nie sadze, zeby
Zgierz byl dzielnica Lodzi (powiedzcie to zgierzanom), ale lezy bardzo
blisko i moze byc zasadniczo obslugiwany posrednio.

4. Nie wiadomo dlaczego adwokaci kolei pogardzaja szansa, jaka bylaby
integracja lotniska lodzkiego z linia piotrkowska. Takich rzeczy nie ma
nigdzie w PL, ale mogloby to zarowno nakrecac przewozy na kolei, jak i na
lotnisku. Prawdopodobnie za rok bedzie to lotnisko mogace przyjmowac
najwieksze samoloty, w tym "tanich linii". Dlatego uwazam, ze jak juz
budowac "Piotrkow", to przez Lublinek. Istnieje wiele lotnisk, wlacznie z
Okeciem, gdzie zagospodarowanie miejskie (ulica) zaczyna sie jakies 100 m od
konca pasa - w Lodzi moze byc ok. 300m.

5. Nie widze powodu budowy skrotu Sieradz-Wieruszow. Duzo korzystniej byloby
zmodernizowac (czyli wyremontowac Kolej Kaliska, a przede wszystkim stworzyc
naprawde szybkie polaczenie od Ostrowa do Wroclawia. Z czasem staloby sie
ono poludniowa galezia LGV Warszawa-Berlin, ktorej budowa zapewne w koncu
stanie sie aktualna (E20 to jest malo, jak na towar i ruch pasazerski na
glownym korytarzu wschodnioeuropejskim). W ten sposob Ostrow i Kalisz nie
zostalyby odciete od sieci m/reg najwyzszej klasy. ("Jesli sadzicie, ze

sto lat temu w klasycznym podreczniku o budowie kolei. Tym bardziej
prawdziwe to jest dzisiaj.)

6. Nie wierze w tunel srednicowy pod centrum Lodzi, o ile nie bedzie on
wynikal z megainwestycji w stylu LGV Warszawa-Berlin. Nie sadze tez, izby
mial on pociagac za soba wyburzenia na powierzchni. To powinno byc robione -
jesli juz - metoda glebinowa, a nie odkrywkowa. Jest dosyc miejsca, by
zaglebic sie odpowiednio zanim osiagnie sie strefe zwartej zabudowy centrum
Lodzi. Jednakze i bez tunelu rzecz moze dobrze funkcjonowac na zasadzie:
szybki tranzyt Warszawa-Wroclaw obwodnica na Kaliski, szybkie Lodz-Warszawa
na Fabryczny. Prosze nie nudzic o klopotach z odwracaniem czola pociagu, bo
nie o takie pociagi chodzi, ale o cywilizowane, gdzie trwa to do pieciu
minut.

7. Rozwijanie wezla lodzkiego w oparciu o czolowy Dworzec Fabryczny uwazam
za malo efektywne, zwazywszy na glebokosc koniecznych wjazdow szykiego
tranzytu do miasta i koniecznosc zasadniczej rozbudowy wezlow przed
Widzewem. Rezerwy dla kolei sa na Kaliskim, i je nalezy wykorzystac, a nie
pakowac sie tam, gdzie jest znacznie trudniej. Miasto musi tak to
zorganizowac, zeby nie bylo wrazenia, ze Kaliski jest na koncu swiata.

8. To wszystko na razie wyglada na bajki - i nimi pewnie bedzie, jak PL
wypisze sie z Europy (albo ja wypisza inni). Na co bardzo ostatnio wyglada.
Wtedy wszystko zostanie po staremu (co sie wielu spodoba...).


Najnowsze info prasowe

Pociąg osobowy relacji Gdynia-Zielona Góra zderzył się z samochodem
ciężarowym. Według wstępnych informacji, nie żyją 2 osoby, wśród nich
maszynista i jeden z pasażerów. Ok. 13 jest rannych. Kierowca tira wjechał na
tory mimo działającej sygnalizacji.

Do wypadku doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. Pociąg uderzył w
samochód ciężarowy Scania, przewożący papier. Z wyjaśnień kierowcy wynika, że
w chwili, gdy dojechał do przejazdu kolejowego, sygnalizacja była włączona.
Mężczyzna zatrzymał ciężarówkę, a po chwili nadjechał pociąg towarowy. Gdy
skład minął przejazd, sygnalizacja nadal działała, ostrzegając przed
pociągiem. Kierowca uznał jednak, że dotyczy to pociągu towarowego i wjechał
na tory.

Kierowca - obywatel Chorwacji - był trzeźwy, nie odniósł obrażeń. Lokomotywa
po uderzeniu w naczepę wywróciła się, podobnie jak kilka wagonów.

Dwie osoby nie żyją, 13 jest rannych

Poszkodowani, którzy dotarli do szpitala w Świeciu, są w stanie średnio
ciężkim. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Na miejsce skierowano dwa pociągi ratunkowe. - Poszkodowanym pomagało
kilkudziesięciu ratowników. Karetki zabrały rannych do świeckiego szpitala.
Tym, którzy się tylko niegroźnie poobijali, ratownicy udzielają pomocy na
miejscu - mówił Mariusz Nadolny ze świeckiej policji.

Pasażerowie, którzy nie zostali ranni, wysiadali z wagonów i dochodzili do
pobliskiej szosy. Tam wsiadali do specjalnie podstawianych autobusów. Trzy
autobusy przewiozły podróżnych na dworzec Bydgoszcz Główna, gdzie większość z
nich przesiądzie się do zastępczego pociągu do Zielonej Góry. Dziewięć
autobusów zawiozło pasażerów pociągu do Świecia n. Wisłą, Grudziądza i
pobliskich miejscowości.

Droga i linia kolejowa są zablokowane. Policjanci kierują ruch samochodowy
objazdami przez Parlin-Gawroniec.

Wszelkich informacji rodzinom ofiar i poszkodowanych udziela Wojewódzkie
Centrum Zarządzania Kryzysowego pod nr tel. 052 3497776.

http://miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,4676143.html

Kolejarze organizują transport zastępczy. Ponad 150 pasażerów z pociągu,
który uległ wypadkowi, jest przewożonych autobusami do Bydgoszczy. W
Bydgoszczy dostaną ciepłe napoje i przekąski i będą mogli kontynuować podróż
dodatkowym pociągiem w kierunku Poznania.

Po wypadku kolejowym w okolicach Świecia na trasie utknęły jeszcze trzy inne

Laskowic Pomorskich. Potem będą skierowane na objazdy przez Wierzchucin.
Opóźnienia na pewno będą sięgały kilku godzin - mówił po godz. 15 Bogdan
Borowski, zastępca dyrektora PKP Przewozy Regionalne w Bydgoszczy.

- Kolejarze przewidują ruch na trasie Bydgoszcz-Gdańsk będzie wstrzymany co
najmniej przez 48 godzin. - Być może wcześniej uda się uruchomić jeden tor w
miejscu katastrofy - dodaje Borowski. Do czasu otwarcia torowiska pociągi
dalekobieżne będą kursować objazdami dwoma trasami: przez Toruń i Iławę lub
przez Wierzchucin do Trójmiasta. Natomiast składy lokalne dojeżdżać będą od
strony Bydgoszczy do Pruszcza Pomorskiego, a od strony Tczewa - do Laskowic
Pomorskich. Dalej pasażerów będą wozić autokary.

- W miarę możliwości będziemy wstrzymywali odjazdy pociągów ze stacji
węzłowych, tak aby wszyscy podróżni zdążyli na planowane przesiadki.
Pasażerowie muszą liczyć się z opóźnieniami składów na terenie całego kraju -
zapowiada Borowski.







No coz, postanowiono, ze bedzie takt godzinny w kier. wszystkich
wazniejszych miast to i jest. Troche na pokaz moim zdaniem.
Zauwaz, ze np. w przypadku Poznania skonczylo sie to wozeniem powietrza w
czesci pociagow (czego efektem jest obecna dziura w takcie w srodku dnia).


Widziałem. Tak to jest, powtarzam jak nie rządzi ekonomia i zdrowy rozsądek
a polityka i lokalne ambicje (Warszawskie i nie tylko)

No tak, ale tu poruszasz bardziej kwestie pojemnosci i ilosci pociagow.
Uwazam, ze we wszystkich takich obciazonych relacjach, powinny byc
dodatkowe
pociagi w piatki i niedziele wieczorem. Cos dokladnie a'la 21500 Lublin -
W-wa.


Poruszam taką kwestię, że na pociągi pospieszne często brakuje wagonów a
kwalifikowane często wożą powietrze...

To juz niezaleznie od stanu linii, bo ludzie nadal beda jezdzic pociagiem,
w
sumie niezauwazajac, ze jada 80, choc rok wczesniej bylo 120...


Nie, przynajmniej nie moi znajomi. Na linii Gdańsk - Bydgoszcz doskonale
wyłapują, że jest coraj gorzej. Z drugiej strony mam kolesia ze Zd. Woli,
który studiuje w Gdańsku. Jeździ blachsmrodem, bo to co nam PKP urządziła w
tej relacji woła o pomstę do nieba.

Niby zartujesz, a jednoczesnie piszesz:

"Skróciliśmy czas jazdy z Warszawy do Gdańska o
| ileś tam minut" chwalą się PKP. O tym, że w międzyczasie z Gdańska do
| Karsznic wydłużyliśmy czas jazdy o prawie godzinę się nie zająkamy.

Tymczasem fakty sa nastepujace. W latach 1996 - 2001 czas jazdy dla
nastepujacych tras _wydluzyl_ sie

Gdansk Gl. - W-wa Wsch. [dla IC Kaszub]  z 3:12 na 3:49 (czyli o ~19,2%)
Gdansk Gl. - ZW Karsznice [dla 45100]   z 4:22 na 4:59,(czyli o ~7,08) z
tymze dla uproszczenia obliczen przyjalem postoj w Bg 3 min.

Slowem, czas jazdy do W-wy wydluzyl sie prawie trzykrotnie wiecej niz czas
jazdy do Karsznic. Wiec to "skrocenie" to chyba sam wymysliles, albo to
kolejny popis dzialu d/s marketingu d. DOKP Gdansk ;-)


Informacja pochodzi z raportu rocznego PKP, rozdział "Przewozy pasażerskie".
Dokładnie chodzi o 9 minut. Zresztą w ogóle jest w tym rodziale niezła
propaganda sukcesu. A najlepsze jest to, że objęli siecią szybkich połączeń
wszystkie miasta wojewódzkie :-) (Jakby zniknięcie z mapy politycznej 33
miast było ich zasługą)

Do Karsznic jest 5:01, w dodatku prawie zawsze pociągi się spóźniają.
Oczywiście można by to zniwelować puszczając pociąg na niewłaściwy. Ale po
co się dla plebsu z prowincji wysilać ;-) W każdym razie pamiętam, jak
jechało się z GG do Karsznic 4:20 czy nawet mniej, no może to nie jest
prawie godzina, ale chyba sporo?

Sam piszesz "odbywaja sie konferencje"... Ale jakie sa ich efekty?


Klimat wokół kolei, taki klimat, że tacy lokalni szowiniści jak ja potem
mącą ;-)

I zreszta te dyskusje odbywaja od 30 lat a nadal nie mamy integracji kolei
z
miejskim transportem w W-wie...


W trójmieście ta sama historia...

Oj, kiedys czytalem w "Zyciu" artykul chwalacy SKM, pokazujacy ja w bardzo
dobrym swietle w porownaniu z WWK. Teraz podejrzewam, ze jego autorem mogl
byc Staszek Balicki :-) I byc moze on jako rzecznik prasowy SKM bardziej
zainteresuje prase tym tematem.


Dzieje się to dzięki pewnemu usamodzielnieniu SKM (Zapisz mi na plus, że nie
piszę "Wyrwaniu się ze szponów Warszawki" :-) Generalnie SKM ostatnio w
gazetach głównie w kontekście napadów na podróżnych, niestety...

WWK - jak juz pisalem - tez jest nieco chorym tworem. No bo pokaz mi
drugie
takie miasto, gdzie przez samo centrum przebiega linia kolejowa
przeznaczona
wylacznie dla ruchu podmiejskiego - a jeszcze calkiem niedawno planowano
budowe dokladnie wzdluz tej linii trasy metra!


Ale jest paru gości (a szczególnie jeden) którzy na tym metrze zbili niezły
kapitał polityczny.

Teraz na szczescie plan
upadl, ale z powodu kasy. A dalej wzdluz tej linii biegnie ulica na ktorej
stoja dlugie korki - a w godzinach szczytu niemal zatyka sie linia
tramwajowa... To co pisalem juz kilka linijek wyzej: nie ma integracji
kolei
z komunikacja miejska, choc jej koszt polegalby wylacznie na wprowadzeniu
wspolnego biletu, dostosowania paru tras autubusowych do polozenia stacji
i
budowy kilku nowych przystankow (np. kolo os. Ursus - Niedzwiadek)
W Trojmiescie to przynajmniej jest SKM...


I mam nadzieję, że w końcu coś się ruszy w temacie integracji transportu
miejskiego.

Pozdrowienia
Arkadiusz Kosecki


Wagony się wloką, bilety drożeją

Pociągi spóźniają się nawet kilkadziesiąt minut. Ale pasażerowie nie mają co liczyć na zwrot pieniędzy za bilety. Zmieni się to dopiero w 2010 roku.

To skandal, żeby pociąg z Warszawy do Poznania jechał tak długo. Nie dość, że według rozkładu jedzie prawie cztery godziny, to jeszcze ma 50 minut opóźnienia – denerwuje się pan Bogdan, który podróżował w piątek ze stolicy do Poznania.

W trakcie tegorocznych wakacji podróżujący spędzą w pociągach więcej czasu niż zazwyczaj.

Prawdziwy rekord padł

28 czerwca, gdy InterCity z Warszawy do Krakowa spóźnił się aż sześć godzin. Powodem była kradzież trakcji elektrycznej.

Ale głównym winowajcą opóźnień są remonty torów. – Nie da się tych prac zorganizować tak, by rozpocząć je wiosną a skończyć do wakacji. Większość musi trwać co najmniej półtora roku – mówi rzecznik PKP Michał Wrzosek. – Mamy do wyboru albo zamykać trasę i puszczać pociągi objazdem, albo korzystać z remontowanych odcinków i godzić się z opóźnieniami.

Jego zdaniem drugie rozwiązanie jest mniej uciążliwe dla pasażerów. – Gdyby puścić pociąg z Warszawy do Gdańska przez Bydgoszcz, podróż trwałaby znacznie dłużej niż po remontowanej trasie.

Największe remonty

Najwięcej prac odbywa się na linii z Warszawy do Krakowa, przez Radom i Kielce. W stolicy powstaje węzeł kolejowy, który połączy centrum miasta z lotniskiem na Okęciu. Pociągi na tej trasie spóźniają się nawet kilkadziesiąt minut. Remontowany jest także odcinek trasy Warszawa – Gdańsk.

Prawdziwą zmorą podróżujących jest remont poznańskiego węzła kolejowego. Z tego powodu pociągi na trasie Warszawa – Poznań spóźniają się regularnie. – Rozumiem, że remonty są potrzebne, ale można to chyba lepiej zorganizować. Byłem ostatnio na Ukrainie i tam pociągi przyjeżdżają punktualnie – mówi pan Andrzej podróżujący do Warszawy.

– Nie jest źle. Na 16 pociągów poważne spóźnienie – 70 minut – miał dziś tylko dalekobieżny ze Świnoujścia i Szczecina. Wcześniej przez dwa dni mieliśmy same planowe przyjazdy – mówiła wczoraj „Rz” dyżurna ruchu na stacji w Zakopanem. Jednak przyznaje, że niektóre pociągi mają już z góry wydłużony czas jazdy, o czym wiedzą pasażerowie. Na przykład „Żeromski” z Warszawy przyjeżdżał do Zakopanego o godz. 16.23, a teraz planowo – o 17.30.

Sprawdzaj zmiany

Na Lubelszczyźnie największe zmiany w kursowaniu pociągów wywołała modernizacja torów na odcinku Łuków – Terespol. Pociągi pospieszne zatrzymują się w Łukowie, gdzie pasażerowie muszą się przesiąść do pociągu osobowego.

W cierpliwość muszą się też uzbroić osoby jadące do Lublina z Krakowa – tu opóźnienia sięgają 70 minut.

– Ten rok jest rzeczywiście wyjątkowy – przyznaje Lech Ogórkiewicz, dyrektor Lubelskiego Zakładu Przewozów Regionalnych. – Opóźnienia są przedmiotem ciągłych interwencji. Pasażerowie skarżą się np., że spóźnili się na przesiadkę w Krakowie. Prosimy, by przed wyjazdem sprawdzili godzinę wyjazdu w informacji telefonicznej lub w Internecie.

Pasażerowie, którzy z powodu opóźnień nie zdążą na inny pociąg, nie mogą się niestety domagać odszkodowania. Teoretycznie, jeśli ktoś wykaże, że w wyniku spóźnienia poniósł straty finansowe, może liczyć na zwrot pieniędzy, ale w praktyce jest to bardzo trudne do udowodnienia.

Dopiero w 2010 roku wejdą w życie nowe przepisy – zgodne z prawem unijnym – dzięki którym pasażerowie dostaną zwrot pieniędzy, jeśli pociąg będzie miał ponad godzinę spóźnienia.

Mimo że czas podróży się wydłuża, a warunki wciąż są dalekie od komfortowych za usługi polskich kolei musimy coraz więcej płacić. Od 14 lipca spółka PKP Przewozy Regionalne podnosi ceny biletów na trasach lokalnych. Droższe będą bilety turystyczne, przejazdy rodzinne i grupowe. W niektórych przypadkach podwyżki mogą sięgnąć nawet 20 procent. Koleje tłumaczą podwyżki wzrostem cen paliw i energii elektrycznej.

Źródło: Rzeczpospolita

Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność"
Kujawsko-Pomorski Zakład Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy

85-082 Bydgoszcz ul. Zygmunta Augusta 7
tel. miejski 052-518-11-10 tel. kolejowy 800-518-11-10
tel. komórkowy 500-250-693 e-mail: waldbog@wp.pl

NSZZ „S” 47/07/07 Bydgoszcz dnia 31-07-2007

Szanowny Pan Prezes
Grupy PKP S.A.
Andrzej Wach

Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” przy Kujawsko - Pomorskim Zakładzie Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy analizując sytuację dotyczącą przetargu na prowadzenie przewozów regionalnych w województwie Kujawsko-Pomorskim pragnie stanowczo stwierdzić, że utrzymywanie tak złego wizerunku naszego Zakładu i pracowników grupy PKP S.A. jest wyłączną winą, osób kierujących Zakładem oraz pełnomocnika ds. klientów kluczowych i jako takie powinno zostać natychmiast przerwane.
Od chwili wdrożenia rozkładu jazdy 2006/2007 obserwowaliśmy brak właściwej komunikacji pomiędzy Samorządem Wojewódzkim a wyżej wymienionymi przedstawicielami kolei, czego genezę mogliśmy zaobserwować na spotkaniach w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu, w styczniu, lutym i lipcu br. po ogłoszeniu wyników przetargu.
Konsekwencją takiego stanu rzeczy było rozpisanie przez Samorząd przetargu na prowadzenie przewozów w ruchu regionalnym trakcją spalinową, oraz przegranie tego przetargu przez nasz Zakład.
Apelujemy o szybkie decyzje personalne gdyż widzimy, że interesy i ambicje jednostkowe wzięły górę nad dobrem interesu PKP S.A. i ich załóg.
Zastanawia nas beztroska i brak odpowiedzialności Dyrekcji Zakładu tak jakby się nic nie wydarzyło, a otwarcie tras dla obcych przewoźników nie spowodowane było błędami własnymi lecz innymi przyczynami.
Przypominamy, że nadal Zakładem kieruje obecny Pan Dyrektor jak również pełnomocnikiem ds. klientów kluczowych pozostaje Pan Grzegorz Uklejewski.
Apelujemy więc o zmiany personalne w kierownictwie Kujawsko – Pomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy oraz na funkcji pełnomocnika ds. klientów kluczowych na terenie Województwa Kujawsko – Pomorskiego.
Żądamy, aby dotychczasowe osoby pionu zarządzającego i odpowiedzialnego za współpracę z Samorządem poniosły konsekwencje za swoją dotychczasową działalność w wyniku której utracono ponad 50% dotacji z Samorządu dla przewozów pasażerskich w ujęciu kwotowym na dofinansowanie przewozów pasażerskich w trzyletnim okresie przegranego przetargu na pakiet – „A” trakcji spalinowej to jest kwotę 67882500,00zł. ( pozostałe dwa pakiety B i C notabene unieważnione przez Komisję Przetargową gwarantują dotację zamawiającego w okresie trzyletnim rzędu 60.000.000,00 zł.).
Nadmieniamy, że od strony marketingowej nawet nie powiększono prognozy przychodów o zakładany procent inflacji przewidzianej w ustawie budżetowej o którą to podniesiono koszty w latach 2008-2010. Nie przeprowadzono żadnej symulacji zastąpienia lokomotyw spalinowych w przyszłości szynobusami, lub rozpatrzenia przypadku przekazania lokomotyw i drużyn trakcyjnych do „Przewozów Regionalnych,” co spowodowałoby dopłatę Samorządu do 1 pockm niższą niż przedstawiła konkurencja ( 11,91 do 12,10 wobec 12,93 dla oferty konkurencji).
W wyniku przegranego przetargu utraci się stanowiska pracy obsługujące przewozy pasażerskie prowadzone trakcją spalinową przez PR Bydgoszcz, maszynistów z Zakładu Taboru Bydgoszcz oraz poniesie się straty z tytułu przeprowadzonych wcześniej na tym terenie inwestycji.

Z poważaniem
Przewodniczący
( - )
Waldemar Bogatkowski

Do wiadomości:
1. Ministerstwo Transportu
2. Pan Prezes Spółki Przewozy Regionalne Spółka z o.o.
3. Pan Marszałek Województwa Kujawsko – Pomorskiego
4. Sekcja Krajowa Kolejarzy NSZZ „Solidarność”
5. Okręgowa Sekcja kolejarzy NSZZ „Solidarność” Gdańsk z siedzibą w Gdyni
6. Sekcja Zawodowa Przewozów Pasażerskich w Warszawie
7. Zarząd Regionu NSZZ „Solidarność” w Bydgoszczy
8. Międzyzakładowa Organizacja Związkowa Pracowników Grupy PKP S.A. NSZZ „Solidarność” przy Zakładzie Taboru w Bydgoszczy
9. Zarząd Regionu Toruńskiego NSZZ „Solidarność” w Toruniu
10. Media prasowe.

źródło: http://www.kujawsko-pomorskie.pl/files/wiadomosci/20070803_kolej/pisma.pdf

Kujawsko-pomorski Urząd Marszałkowski chce przywrócić połączenia na trasach, gdzie od lat nie kursują pociągi. Urzędnicy zastanawiają się też nad budową linii z Bydgoszczy do Koronowa.

W ciągu kilkunastu ostatnich lat Polskie Koleje Państwowe zawiesiły połączenia na kilku trasach w regionie. Tłumaczyły, że jeździ tam zbyt mało pasażerów i ich utrzymanie się nie opłaca. Teraz jest szansa, że na niektóre odcinki wrócą pociągi. - Analizujemy to przede wszystkim od strony finansowej i prawnej - mówi Tomasz Moraczewski, dyrektor departamentu infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego. - Za wcześnie jeszcze na konkrety, ale jesteśmy poważnie zainteresowani przejęciem od Polskich Linii Kolejowych kilku tras, którymi byśmy administrowali i zarządzali.

Mało tego - urząd zamierza również przygotować szczegółową dokumentację dotyczącą budowy trasy kolejowej z Bydgoszczy do Koronowa. Na odcinku do Maksymilianowa biegłaby ona po dotychczasowej linii na Gdańsk, a dalej odbijałaby w lewo i przez lasy docierałaby do tej miejscowości. Dzięki temu nasze miasto miałoby krótsze, a tym samym szybsze połączenie z Tucholą i Chojnicami. - Szacujemy koszt budowy tego odcinka na 60 mln zł - mówi Moraczewski. - To dużo mniej niż budowa dwujezdniowej szosy o wysokich parametrach. Dzięki temu jest szansa na zmniejszenie ruchu samochodowego i przekonanie mieszkańców do korzystania z kolei.

Na jakich trasach jeszcze chciałby uruchomić przewozy marszałek? Najbardziej zaawansowane są prace nad odcinkiem Bydgoszcz-Chełmża. Jest szansa, że pociągi wrócą na nią od września. Urząd zastanawia się także nad przejęciem torów położonych między Bydgoszczą a Kcynią, Żninem a Inowrocławiem, Inowrocławiem a Kruszwicą oraz Tucholą a Koronowem.

Z uruchomienia połączeń na ostatniej trasie bardzo cieszyłyby się władze starostwa tucholskiego. - Sami przez moment zastanawialiśmy się nad poprowadzeniem tej linii, ale koszty przedsięwzięcia przerosłyby nasze możliwości - mówi Piotr Broszkiewicz, członek zarządu powiatu. - Ale możemy pomyśleć np. nad systemem dopłat do biletów dla dzieci dojeżdżających do szkół. Myślę, że społeczność byłaby zadowolona, kiedy na tej malowniczej trasie znów pojawiły się pociągi

Władze starostwa tucholskiego myślą również o uruchomieniu pociągów turystycznych z Terespola Pomorskiego do Pruszcza Bagienicy.

Urzędnicy w pociągach

Zgodnie z ustawą o transporcie kolejowym samorządy w kraju mogą przejmować linie kolejowe o znaczeniu lokalnym od PKP za darmo, a wtedy ich utrzymanie i dopłacanie do kursowania pociągów, spocznie na barkach urzędów. Do tej pory jednak niewiele z samorządów z tego korzystało, choć w całym kraju nieczynnych jest aż 4 tys. km tras.

www.rynek-kolejowy.pl

Jeśli wybierasz się w podróż koleją, lepiej dwa razy sprawdź godzinę odjazdu pociągu. Zarówno na rozkładzie jazdy w holu olsztyńskiego dworca, jak i w internecie są błędy. - Rozkładu nad kasami nie możemy stale aktualizować, bo byśmy musieli co kilka dni wchodzić na rusztowanie - tłumaczą kolejarze.

Przykład pierwszy: pociąg relacji Bydgoszcz-Olsztyn. Zamiast o godz. 9.24 od kilku tygodni przyjeżdża o godz. 9.50. Przykład drugi: pociąg z Olsztynka do Olsztyna, odjeżdżający o godz. 9.30, przez kilka tygodni wyruszał ponad pół godziny później. Ktoś kto chce się dowiedzieć na olsztyńskim dworcu o zmianach w rozkładzie ma niezły orzech do zgryzienia. Na głównej tablicy z godzinami odjazdów i przyjazdów pociągów, która znajduje się nad kasami biletowymi, są inne informacje niż na tablicach informacyjnych przy wejściu na perony. Czego innego dowiemy się też od pracujących w informacji kolejowej, a co innego wyczytamy w internetowym rozkładzie jazdy.

Kto więc wie, jak jeżdżą pociągi? Sprawdziliśmy to dokładnie i okazało się, że prawidłowe informacje były na tablicach przy wejściu na perony i w okienku informacji kolejowej. To zaskakujące, bo jeszcze kilka miesięcy temu, gdy pisaliśmy o czasowych zmianach w rozkładzie jazdy, kolejarze twierdzili, że właśnie rozkład internetowy jest najłatwiejszy do obsługi dla pasażerów i są w nim najpewniejsze godziny wszystkich połączeń.

Jak wytłumaczyli nam w PKP, zmiany w rozkładzie jazdy wynikają z prowadzonych w całym kraju modernizacji linii kolejowych. Roboty w jednym miejscu, powodują wydłużenie czasu podróży nie tylko na remontowanej trasie, ale i sąsiednich. - Kolej to system naczyń połączonych - mówi Wojciech Bukowski z olsztyńskiego PKP Przewozy Regionalne. Zmiany, które odczuwamy teraz w regionie wynikają z remontu linii kolejowej Warszawa-Gdańsk. Krzysztof Łańcucki, rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe: - Naszym zadaniem jest podniesienie prędkości pociągów na tej trasie do 160 km/godz., a dla pociągów z wychylnym nadwoziem [w Polsce nie ma jeszcze takiego taboru - red.] do 200 km/godz.

Remont remontem, ale dlaczego pasażerowie mają takie problemy z ustaleniem, jak jeżdżą pociągi? Kolejarze tłumaczą, że o zmianach informują komunikaty wywieszane w gablocie na dworcu. Jednak sami przyznają, że tych komunikatów jest tak dużo, że ciężko się w nich połapać. - A rozkładu nad kasami nie możemy stale aktualizować, bo byśmy musieli co kilka dni wchodzić na rusztowanie - twierdzi Wojciech Bukowski.

Dla kolejarzy najlepszym sposobem na "niewchodzenie na rusztowanie" było umieszczenie dopisku pod tablicą z godzinami przyjazdów i odjazdów: "Uwaga podróżni, rozkład jazdy nie zawiera czasowych zmian w kursowaniu pociągów". Ale za żadne skarby nie można się domyślić, których pociągów te zmiany dotyczą.

Bukowski problem z rozkładem w internecie wytłumaczył "opóźnieniami w jego aktualizowaniu". - Takie pomyłki mogą się zdarzyć. Duża liczba informacji, które aktualizuje w internecie pracownik PKP powoduje takie właśnie chochliki - mówi.

Po naszej interwencji pracownicy wprowadzili poprawki do internetu.

źródło Rynek Kolejowy

Źródło Gazeta Prawna 17.02.2009r.:
Od 2010 roku europejscy przewoźnicy będą mogli wozić pasażerów po polskich torach. W praktyce na konkurencję poczekamy jeszcze kilka lat.
W 2010 roku nastąpi uwolnienie rynku kolejowych przewozów pasażerskich w Unii Europejskiej. Wtedy na polskie tory będą mogli bez ograniczeń wejść zagraniczni przewoźnicy, jak choćby Deutsche Bahn czy České dráhy - pisze "Gazeta Prawna".

Jej rozmówcy przyznają jednak, że pasażerowie, przynajmniej na razie, nie mają co liczyć na rewolucję, czyli szybkie i tanie pociągi.

- Wysokie stawki dostępu do torów dyktowane przez PKP i prawdopodobna niechęć samorządów do wpuszczania na rynek regionalnych połączeń rywali dla własnej spółki PKP Przewozy Regionalne sprawi, że na poważne zmiany możemy poczekać nawet kilka lat - ocenia Adrian Furgalski, dyrektor z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Rzeczywiście, samorządy nie są zainteresowane konkurencją na torach. Powód: od grudnia 16 marszałków zostało właścicielami spółki PKP PR, która uruchamia dziennie blisko 2,7 tys. pociągów.

Jako pierwsza niechęci samorządów doświadczyła Arriva PCC startująca w przetargu na obsługę połączenia kolejowego Bydgoszcz-Chełmża. W pierwszym postępowaniu ogłoszonym przez Urząd Marszałkowski w Toruniu Arriva zaproponowała najlepsze warunki, ale umowy nie dostała. Urząd uznał, że oferty Arrivy i PKP są na tyle podobne, że należy przeprowadzić dogrywkę, którą wygrały już Przewozy Regionalne. Z decyzją nie zgodziła się Arriva, która uważała, że PKP oferuje warunki poniżej granicy opłacalności.

- Spółka przy użyciu kilku sztuczek zeszła z ceny. W kalkulacji nie uwzględniła np. opłat za dostęp do peronów. Takie praktyki mogą się skończyć tym, że pod koniec roku spółka wyciągnie rękę po większą dotację, za którą zapłacą podatnicy - mówi "Gazecie Prawnej" Damian Grabowski, wiceprezes Arriva PCC.

Na początek europejscy gracze zaczną wozić pasażerów na dochodowych połączeniach międzynarodowych. Potwierdzeniem takich planów może być brak zainteresowania potentata na torach, niemieckiego DB, udziałami w konsorcjum Arrivy PCC (Niemcy w styczniu przejęli PCC Rail - największego prywatnego przewoźnika towarowego mającego udziały w konsorcjum).

Jak dowiedziała się "Gazeta Prawna", wczoraj w Londynie rozpoczęły się rozmowy na temat przyszłości firmy.

Z ustaleń dziennika wynika, że Niemcy nie są na razie zainteresowani realizowaniem przewozów pasażerskich w regionach i prawdopodobnie sprzedadzą Anglikom udziały w spółce PCC. Damian Grabowski zapowiada, że mimo kłopotów z samorządami Arriva planuje rozwijać siatkę połączeń.

[ Dodano: 07-03-2009, 16:57 ]
W rozkładzie jazdy 2009/2010 pociągi Intercity pojadą*, w relacji:
Warszawa Centr. -; Poznań Gł. -; 2 h 30 min
Warszawa Centr. - Gdańsk Gł. -; 3 h 50 min
Warszawa Centr. -; Katowice -; 2 h 20 min
Warszawa Centr. -; Kraków Gł. -; 2 h 35 min.
* czas przejazdu bez postojów, przy prędkość 160 km/h.
Nad linią 181 i pociągami kursujacymi przez Wieluń znów zawisły czarne chmury. W rozkładzie jazdy 2009/2010 na linii nr 181 pociągi pasażerskie będą kursowały tylko do granicy województwa śląskiego.

Oto jak olsztyńskie PR-y kolejny raz pogrywają sobie z podróżnych:

Jeśli wybierasz się w podróż koleją, lepiej dwa razy sprawdź godzinę odjazdu pociągu. Zarówno na rozkładzie jazdy w holu olsztyńskiego dworca, jak i w internecie są błędy.

- Rozkładu nad kasami nie możemy stale aktualizować, bo byśmy musieli co kilka dni wchodzić na rusztowanie - tłumaczą kolejarze
Przykład pierwszy: pociąg relacji Bydgoszcz-Olsztyn.

Zamiast o godz. 9.24 od kilku tygodni przyjeżdża o godz. 9.50. Przykład drugi: pociąg z Olsztynka do Olsztyna, odjeżdżający o godz. 9.30, przez kilka tygodni wyruszał ponad pół godziny później. Ktoś kto chce się dowiedzieć na olsztyńskim dworcu o zmianach w rozkładzie ma niezły orzech do zgryzienia.

Na głównej tablicy z godzinami odjazdów i przyjazdów pociągów, która znajduje się nad kasami biletowymi, są inne informacje niż na tablicach informacyjnych przy wejściu na perony. Czego innego dowiemy się też od pracujących w informacji kolejowej, a co innego wyczytamy w internetowym rozkładzie jazdy.

Kto więc wie, jak jeżdżą pociągi? Sprawdziliśmy to dokładnie i okazało się, że prawidłowe informacje były na tablicach przy wejściu na perony i w okienku informacji kolejowej. To zaskakujące, bo jeszcze kilka miesięcy temu, gdy pisaliśmy o czasowych zmianach w rozkładzie jazdy, kolejarze twierdzili, że właśnie rozkład internetowy jest najłatwiejszy do obsługi dla pasażerów i są w nim najpewniejsze godziny wszystkich połączeń.

Jak wytłumaczyli nam w PKP, zmiany w rozkładzie jazdy wynikają z prowadzonych w całym kraju modernizacji linii kolejowych. Roboty w jednym miejscu, powodują wydłużenie czasu podróży nie tylko na remontowanej trasie, ale i sąsiednich. - Kolej to system naczyń połączonych - mówi Wojciech Bukowski z olsztyńskiego PKP Przewozy Regionalne. Zmiany, które odczuwamy teraz w regionie wynikają z remontu linii kolejowej Warszawa-Gdańsk. Krzysztof Łańcucki, rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe: - Naszym zadaniem jest podniesienie prędkości pociągów na tej trasie do 160 km/godz., a dla pociągów z wychylnym nadwoziem [w Polsce nie ma jeszcze takiego taboru - red.] do 200 km/godz.

Remont remontem, ale dlaczego pasażerowie mają takie problemy z ustaleniem, jak jeżdżą pociągi? Kolejarze tłumaczą, że o zmianach informują komunikaty wywieszane w gablocie na dworcu. Jednak sami przyznają, że tych komunikatów jest tak dużo, że ciężko się w nich połapać. - A rozkładu nad kasami nie możemy stale aktualizować, bo byśmy musieli co kilka dni wchodzić na rusztowanie - twierdzi Wojciech Bukowski.

Dla kolejarzy najlepszym sposobem na "niewchodzenie na rusztowanie" było umieszczenie dopisku pod tablicą z godzinami przyjazdów i odjazdów: "Uwaga podróżni, rozkład jazdy nie zawiera czasowych zmian w kursowaniu pociągów". Ale za żadne skarby nie można się domyślić, których pociągów te zmiany dotyczą.

Bukowski problem z rozkładem w internecie wytłumaczył "opóźnieniami w jego aktualizowaniu". - Takie pomyłki mogą się zdarzyć. Duża liczba informacji, które aktualizuje w internecie pracownik PKP powoduje takie właśnie chochliki - mówi.

Po naszej interwencji pracownicy wprowadzili poprawki do internetu.

Źródło: Gazeta Wyborcza

http://www.kpinfo.pl/news.php?readmore=6323

BIZNES | TRANSPORT | Nowe porty lotnicze na mapie Polski
Lotniska: najbardziej zaawansowana inwestycja w Lublinie, Kielce wciąż walczą o pieniądze

Co najmniej cztery nowe porty lotnicze mają zostać otwarte do 2012 roku. Wiele wskazuje, że pierwszy powstanie pod Lublinem, a pod Kielcami w ogóle może go nie być.
KATARZYNA
KOZIŃSKA-MOKBZYCKA
katarzyna.kozinska@infor.pl

Za kilka dni Komisja Europejska ma wydać werdykt w sprawie dofinansowania budowy lotniska w podkieleckich Obicach. Władze regionu liczą,
że UE przekona się do projektu, którego orędownikiem był
Przemysław Gosiewski. - Lotnisko ma być kołem zamachowym dla regionu. Świętokrzyskie nie jest uwzględnione w planach budowy autostrad.
Port lotniczy mógłby obsługiwać i pasażerów, i przewozy towarowe - mówi Iwona Potaczała, rzecznik urzędu marszałkowskiego.
KE nie przyjmowała argumentów samorządu twierdząc, że 39 mln euro dotacji zostanie zmarnowane, bo lotnisko na siebie nie zarobi. Teraz ocenę
wyda niezależny ekspert powołany przez Brukselę.
Kieleckie Obice są jednym z co najmniej czterech portów,
które mają uzupełnić białe plamy na lotniczej mapie Polski.
Łącznie na ich uruchomienie zostanie wydane co najmniej
800 mln zł. Do tego należy doliczyć nawet kilkaset milionów
na budowę lub rozbudowę infrastruktury okołolotniskowęj:
drogi, kolej dojazdową itp. Zdaniem resortu transportu
co najmniej dwa nowe lotniska są niezbędne na wschodniej
ścianie, gdzie dziś funkcjonuje tylko jedno-w Rzeszowie. Mają
powstać dwa: w podlubelskim Świdniku i w Białymstoku.
- Na początku listopada wystąpimy do Urzędu Lotnictwa
Cywilnego o promesę zezwolenia na założenie lotniska. Mamy
już zapewnione 49 mln euro z unijnego Regionalnego
Programu Operacyjnego - mówi Grzegorz Muszyński, szef
portu Lublin - Świdnik. Liczy, że w II połowie 2008
roku uda się ogłosić przetargi na budowę terminala i pasów.
Białystok chce wybudować lotnisko w Krywlanach. Pod koniec
października ostateczną decyzję w sprawie lokalizacji
ma podjąć sejmik, bo budowie sprzeciwiają się mieszkańcy.
- Bardzo się staramy, aby lotnisko zaczęło działać najdalej za
trzy lata - podkreśla Lech Wasilewski z podlaskiego urzędu
marszałkowskiego. W najtrudniejszej sytuacji są
promotorzy reaktywacji lotniska w Zegrzu Pomorskim koło
Koszalina. Rozwiązanie Sejmu LOTNISKA W POLSCE
8,58 mln pasażerów podróżowało samolotami w I półroczu 2007 r., w tym 4,4 mln osób odprawiły regionalne porty lotnicze
Udział portów w rynku podróży pasażerów w I półroczu 2007 r.
(w proc.)
Okęcie
Kraków Balice
Katowice-Pyrzowice 9,25
Gdańsk-Rębiechowo 9,01
Wrodaw-Starachowice 6,91
Poznań-Ławica 4,15
tódź-Lublinek 1,75
Rzeszów 1,49
Szczecin-Goleniów 1,17
Bydgoszcz 0,94
Zielona Góra 0,05
Źródło ULC
48,88
16,4
przekreśliło okazję na szybkie uchwalenie przepisów ułatwiających
przekazywanie nieruchomości pod lotniska z Agencji
Mienia Wojskowego do samorządów. Na razie Stowarzyszenie
Gmin i Powiatów Pomorza Środkowego (SGiPPŚ), które
zajmuje się przygotowaniem inwestycji, dzierżawi 200 ha terenu
lotniska od AMW. UE może dofinansować rozbudowę 12
mln euro. Projektem interesują się też prywatni inwestorzy, ale
czekają na rozwiązanie kwestii własności terenu lotniska.
- Zgłasza się do nas bardzo wielu inwestorów, przede
wszystkim zagranicznych, którzy chcą się zaangażować w ten
projekt. Liczymy, że lotnisko zacznie funkcjonować w 2011 roku
- mówi Czesław Zdrojewski, dyrektor biura Stowarzyszenia
Gmin i Powiatów Pomorza Środkowego, które dzierżawi
od AMW teren pod przyszłe lotnisko.*
GAZETA PRAWNA 2007-10-15

Linia kolejowa Bydgoszcz-Gdańsk jest w fatalnym stanie - wykazała ekspertyza naukowców z Politechniki Gdańskiej. To oznacza, że pociągi będą musiały jeszcze bardziej zwalniać, a pokonanie tego 160-kilometrowego odcinka zajmie wkrótce aż 3,5 godziny
Już dzisiaj przejazd pociągiem z naszego miasta do Trójmiasta nie należy do przyjemności. Składy pospieszne pokonują trasę w 2 godz. i 50 min, osobowe paradoksalnie jadą zaledwie kilka minut dłużej. Pociągi muszą zwalniać do 50 km na godz., a będzie jeszcze gorzej. Na zlecenie Polskich Linii Kolejowych - spółki odpowiadającej za infrastrukturę PKP - naukowcy z Politechniki Gdańskiej wykonali ekspertyzę techniczną linii, której wyniki nie pozostawiają złudzeń.

- Stan toru prowadzącego z Bydgoszczy do Tczewa jest bardzo zły - przyznaje Julian Skrochocki, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Gdańsku. - Autorzy sugerują, że będzie trzeba wprowadzić jeszcze większe ograniczenia prędkości, nawet do 40 km na godz. Dlatego dokładnie przyglądamy się stanowi trasy i jeśli zauważymy jakieś niepokojące sytuacje, pociągi będą musiały zwolnić.

Jest już pewne, że składy będą jeździły wolniej od grudnia. Właśnie wtedy wejdzie w życie nowy rozkład jazdy pociągów. Z projektu wynika, że podróż z naszego miasta nad morze pociągiem pospiesznym zajmie 3,5 godz., o ok. 40 min dłużej niż teraz. Dla porównania, pod koniec lat 90. przejazd zajmował nieco ponad 1 godz. i 40 min. Pomimo tego pasażerowie nie mają szans, aby mniej płacić za bilet, choć jakość podróży systematycznie się obniża. Obecnie kosztuje 33 zł.

- Nie jesteśmy organizacją non profit. PLK nie obniża nam stawek za dostęp do torów, nawet jak są złej jakości. W tej sytuacji nie możemy obniżać cen biletów - urywa temat Michał Lipiński z biura prasowego PKP Przewozy Regionalne.

Na razie pozostaje więc pasażerom wlec się i płacić, bo nie mają żadnej alternatywy, z wyjątkiem własnego samochodu, gdyż PKS nie ma na tej trasie połączeń. Jest jednak nadzieja, że coś się zmieni, choć nie wcześniej niż za kilka lat. W przyszłym roku kolejarze planują rozpocząć modernizację 40-kilometrowego odcinka trasy z Terespola do Twardej Góry. Polskie Linie Kolejowe szukają na ten cel pieniędzy i jeśli się znajdą, to za dwa lata pociąg pokona ten fragment z prędkością 120 km na godz.

- Nie jest to może zawrotna prędkość. Ale porównując do dzisiejszej sytuacji, to można ją ocenić jako przyzwoitą. Dzięki temu podróż skróci się o około kwadrans - zapowiada Włodzimierz Kiełczyński, zastępca dyrektora Zakładu Linii Kolejowych w Bydgoszczy. - Rozmawiamy też na temat pozyskania funduszy na odcinek Bydgoszcz-Terespol Pomorski. Ale trudno na razie powiedzieć, czy to się uda.

Kolejarze mają też jeszcze ambitniejsze plany na poprawę stanu tej trasy. Planują, że za 12 lat składy pomkną z Gdyni przez Gdańsk, Bydgoszcz, aż do Inowrocławia z prędkością 200 km na godz. Właśnie w przetargu wyłoniona została firma, która przygotuje studium wykonalności tego projektu.

- Ten etap potrwa ok. dwóch lat. Potem będziemy czekać na unijne fundusze z okresu budżetowego 2013-20. Zatem na realizację tej inwestycji pasażerowie będą musieli jeszcze poczekać - wyjaśnia Andrzej Kurzętkowski, kierownik kontraktu dla tego projektu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz


Tylko pociąć się zostało..... Przecież to jedna z ważniejszych tras... Gdzie jest ta kasa z Unii???

Potrójność, liczba 3 albo Trójka poczytywana była przez wielu starożytnych filozofów za doskonałą. Pitagorejczycy wierzyli w istnienie 3 światów Niższego, Wyższego, Najwyższego. Przestrzeń to nieskończony obszar trójwymiarowy, a trzy stany czasowe to przeszłość teraźniejszość i przyszłość, istnieją trzy stany materii – stały płynny i gazowy. Zapraszamy na 3-cią odsłonę TUNNEL ELECTROCITY gdzie na 3 różnych płaszczyznach postawimy 3 sceny



Mając za sobą moc doświadczenia oraz zaufanie rzeszy klubowej postanowiliśmy przygotować to przedsięwzięcie z jeszcze większym rozmachem. Kilkudziesięciu artystów podczas kilkunastogodzinnej imprezy, przeplatanej artystyczną oprawą, da pokaz, którego rozmach jeszcze długo będzie rozbrzmiewał echem w Waszych duszach.

Line-up: (w budowie)


LINE UP:

scena ELECTROCITY:

ROGER SANCHEZ
BOOKA SHADE
AXWELL
JOACHIM GARRAUD
DIRTY SOUTH
THE CLUBBERS
DJ W
V_VALDI
SIMON S
MARCO SAVILLE
CASPROV

scena FLY WITH ME:

MAURO PICOTTO
RUSH
GREEN VELVET
ADAM BEYER
CRISTIAN VARELA
MARCO REMUS
HARDY HARD
MARCIN CZUBALA
CARLA ROCA
SIASIA
POZIOM X

scena RUN TO THE SUN:

CHICANE
MARCO V
GARETH EMERY
YOJI BIOMEHANIKA
RICHARD DURAND
LISA LASHES
BON FINIX
TIDDEY
NITROUS OXIDE
PETER PAIN
THORN


Numer 3 jest symbolem planety Jupiter. Jupiter jest największą planetą w układzie słonecznym i wszystkich aspektów numerologii. Przekrocz po raz trzeci jedną z trzech bram Klasztoru, poczuj moc światła, dźwięku i atmosferę panującą w mrocznych wnętrzach i korytarzach



SPECJALNA PULA BILETÓW
Dnia 29 lutego o godzinie 21.00 SoundTrade wystawi specjalną pulę biletów w promocyjnej cenie 69 zł (kolejna pula będzie w znacznie wyższej cenie). W tym samym dniu będą do nabycia także bilety wraz z przejazdem z miast: Warszawa, Poznań, Szczecin/Zielona Góra, Gdańsk/Bydgoszcz, Kraków/Katowice.
Cena i logistyka przedsięwzięcia ma za zadanie sprawić, by to wydarzenie było bardziej dostępne dla klubowiczów z całej Polski.



LOGISTYKA
Dbając o każdy szczegół w projektowaniu eventu, bilety w kolejnych pulach dostępne będą w bileteriach sieciowych - ponad 300 punktów w całym kraju. Dodatkowo przygotowujemy przewozy z kilkunastu miast w Polsce a bilet wraz z przewozem będzie zawsze specjalnej cenie. Dodatkowo pomiędzy Wrocławiem a Lubiążem zorganizowaliśmy regularne kursy autobusów z biletami gwarantującymi dowóz tam i z powrotem



update: 11 marca 2008

update 1


Już w najbliższy piątek 14 marca od godziny 15.00 dostępna będzie druga pula biletów na TUNNEL ELECTROCITY. Cena biletów wynosi 84 zł i jak w poprzedniej partii jest ograniczona ilościowo . Wśród osób które kupiły bilety w pierwszej puli i osób, które nabędą bilety w drugiej wylosujemy 2 klubowiczów i nagrodzimy ich wejściówkami ROYAL VIP. Bilety dostępne będą na stronie organizatora 1408.pl

Update 2

UTWÓR PROMUJĄCY TUNNEL ELECTROCITY 2008

Wzorem poprzednich lat pragniemy Wam przedstawić temat przewodni imprezy ECLECTROCITY.

Po wielogodzinnych dyskusjach na ten temat na forum agencji samo życie przyniosło rozwiązanie. Autorzy nagrania użytego w klipie promującym pierwszą pulę biletów znaleźli ten klip w sieci i będąc pod wrażeniem rozmachu imprezy zaproponowali właśnie takie rozwiązanie.

Thomas Schwartz oraz The Clubbers są autorami JUPITER CALLING. Chcę nadmienić , że na rynku funkcjonuje tylko wersja promo . Specjalnie dla potrzeb Soundtrade nasi koledzy z Włoch wydadzą oficjalnego singla z remixami na potrzeby ELECTROCITY. Każdy z tych rmx będzie klimatem dopasowany do każdej sceny. Będziemy mieli do rozdania dla naszych fanów 1.000 sztuk edycji tego singla.

Thomas Schwartz oraz The Clubbers znaleźli się również w line up EC 08 , a ich bio pojawi się niebawem . Wystąpią jako DJ set oraz Live Act w trzyosobowym składzie 14 sierpnia w Lubiążu

miejsce: Lubiąż (Poland) Klasztor Cystersów
data: 14.08.2008

Można się wybrać na coś mniejszego...


[czyta] W tym roku mamy jeszcze w Gdańsku:

28 VIII 2004 r. „K” – pożegnanie wakacji z parowozem KORSARZ do Gdyni
Trasa: nr 75501 wg r.j.: Poznań Gł. o. 6:12 - Poznań Garbary 6:17/6:18 - Gniezno 6:59/7:04 - Inowrocław 7:55/8:01 - Bydgoszcz Gł. 8:57/9:39 - Tczew 11:29/11:30 - Gdańsk Gł. 11:56/11:59 - Sopot 12:09/12:10 - Gdynia Gł. p. 12:22
Nr 57504 wg r.j.: Gdynia Gł. o. 17:50 - Sopot 17:59/18:00 - Gdańsk Gł. 18:13/18:18 - Tczew 18:44/18:47 - Bydgoszcz Gł. 20:18/20:48 - Inowrocław 21:24/21:27 - Gniezno 22:15/22:20 - Poznań Gł. p. 23:10
Obsługa Trakcyjna: Pm36-2 + A (nr2)+A (nr3)+WR (nr4)+B (nr5)+B (nr6)+B (nr7)+B (nr8)
Koszt: wg taryfy pośpiesznej PKP Przewozy Regionalne, pociąg jest objęty całkowitą rezerwacją miejsc cena dopłaty 5 zł.
Organizator: Wielkopolski Zakład Przewozów Regionalnych w Poznaniu

[czyta] A w Wolsztynie:

25 IX 2004 „K” – WOLSZTYN – LIPINKA GŁOWSKA
Trasa: Wolsztyn – Konotom – Sława Wlkp. – Lipinka Głogowska – Wolsztyn
Obsługa Trakcyjna: brak danych
Koszt: brak danych
Organizator: Organizer: Peter Zmeck +49 – 172 – 313 – 94 – 96
- Istnieje możliwość przejazdu na podstawie biletu 50% do i z Wolsztyna
Informacji udziela także WARS-ik tel. +601-180-914

25 IX 2004 r. „K” – Parowozem na grzyby
Trasa: nr 77500 wg r.j.: Poznań Gł. o. 8:55 - Poznań Dębiec 9:01/9:02 - Grodzisk Wielkopolski 10:17/:10:18 - Wolsztyn 10:48.
Nr 77501 wg r.j.: Wolsztyn 17:50 - Grodzisk Wielkopolski 18:21/18:27 - Poznań Dębiec 19:24/19:25 - Poznań Gł. p. 19:32
Obsługa Trakcyjna: Pm36-2 + A (nr2)+A (nr3)+WR (nr4)+B (nr5)+B (nr6)+B (nr7)+B (nr8)
Koszt: wg taryfy pośpiesznej PKP Przewozy Regionalne
Organizator: Wielkopolski Zakład Przewozów Regionalnych

23 X 2004 r. „K” – WOLSZTYN EXPERIENCE IV
Trasa: nr 76502 wg r.j.: Poznań Gł. o. 7:50 - Kościan 8:27/8:27 - Leszno 8:52/8:57 - Rawicz 9:25/9:45 - Zmigród10:02/10:02 - Oborniki Śląskie 10:23/10:23 - Wrocław Gł. p. 10:53
nr 67503 wg r.j.: Wrocław Gł. o. 15:04 - Oborniki Śląskie 15:37/15:37 - Żmigród 15:58/15:59 - Rawicz 16:17/16:18 - Leszno 16:46/16:51 - Kościan 17:15/17:16 - Poznań Gł. p. 17:54
Obsługa Trakcyjna: Pm36-2 + A (nr2)+A (nr3)+WR (nr4)+B (nr5)+B (nr6)+B (nr7)+B (nr8)
Koszt: wg taryfy pośpiesznej PKP Przewozy Regionalne
Organizator: Wielkopolski Zakład Przewozów Regionalnych w Poznaniu
Dolnośląski Zakład Przewozów Regionalnych we Wrocławiu
Wolsztyn Experience w Wolsztynie

27 XI 2004 r. „K” – WOLSZTYN EXPERIENCE V
Trasa: nr 76502 wg r.j.: Poznań Gł. o. 7:50 - Kościan 8:27/8:27 - Leszno 8:52/8:57 - Rawicz 9:25/9:45 - Zmigród10:02/10:02 - Oborniki Śląskie 10:23/10:23 - Wrocław Gł. p. 10:53
nr 67503 wg r.j.: Wrocław Gł. o. 15:04 - Oborniki Śląskie 15:37/15:37 - Żmigród 15:58/15:59 - Rawicz 16:17/16:18 - Leszno 16:46/16:51 - Kościan 17:15/17:16 - Poznań Gł. p. 17:54
Obsługa Trakcyjna: Pm36-2 + A (nr2)+A (nr3)+WR (nr4)+B (nr5)+B (nr6)+B (nr7)+B (nr8)
Koszt: wg taryfy pośpiesznej PKP Przewozy Regionalne
Organizator: Wielkopolski Zakład Przewozów Regionalnych w Poznaniu
Dolnośląski Zakład Przewozów Regionalnych we Wrocławiu
Wolsztyn Experience w Wolsztynie

[beksa2] Niestety te imprezy, co maja się odbyc w tym roku to praktycznie tylko Pm36 ze współczesnymi wagonami, czyli dokładnie to, co 28 sierpnia będziemy mogli zobaczyć w Gdańsku.

http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/537102.html

Połowa pociągów do likwidacji

Środa, 16 listopada 2005r.

Kolej grozi zamknięciem 180 regionalnych połączeń. Żąda od samorządu
pomorskiego 54 mln złotych na ich utrzymanie. Województwo nie ma takich
pieniędzy.

Cięcia przewidywane są niemal na wszystkich trasach - od 1 kwietnia 2006
roku.
Najwięcej połączeń zniknie na ruchliwej trasie Gdynia - Tczew - Gdynia (po
12 kursów w obie strony dziennie). Na odcinkach: Gdynia - Koszalin,
Malbork - Elbląg, Gdynia - Hel, Hel - Gdynia zagrożonych jest po 8
codziennych połączeń w obie strony, Czersk - Laskowice Pomorskie (6),
Gdynia - Kościerzyna (po 5 kursów).
W rozkładzie jazdy, który zacznie obowiązywać od 11 grudnia br., łatwo
zidentyfikować owe niepewne połączenia. Oznaczone są one literą F. Nowy
rozkład opublikujemy już wkrótce w "Dzienniku Bałtyckim".
- Prawdopodobieństwo wstrzymania jazdy tych pociągów jest duże - przyznaje
Stanisław Kądziela, dyrektor Pomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w
Gdyni. - Samorząd województwa daje za mało pieniędzy na sfinansowanie
przewozów pasażerskich.
Kolejowe związki zawodowe zapowiadają protesty w obronie pociągów i
pasażerów. O tym, czy będzie więcej pieniędzy na kolej, zadecydują radni
województwa. Marszałek mówi zaś, że nie ma pieniędzy i że poszuka sposobów
ograniczenia kosztów funkcjonowania PKP.
Kolej żąda od samorządu 54 milionów złotych. Jeśli ich nie dostanie,
zapowiada cięcia w połączeniach. Urząd Marszałkowski nie ma pieniędzy.
O niebezpieczeństwie wstrzymania ruchu 178 pociągów od 1 kwietnia
poinformowano wczoraj w Gdyni, podczas omawiania przyszłorocznego rozkładu
jazdy PKP Przewozy Regionalne. Spółka ta, wraz z Szybką Koleją Miejską w
Trójmieście, utworzyła konsorcjum, które wybrane zostało przez samorząd
województwa do zapewnienia pasażerskich przewozów kolejowych.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby konsorcjum uzyskało dofinansowanie 85 mln
złotych. Niestety, w projekcie przyszłorocznego budżetu na dotowanie
przewozów pasażerskich uwzględniono nieco ponad 31 mln złotych.
- O tym, czy będzie więcej pieniędzy na dofinansowanie kolei, zadecydują
radni województwa, uchwalając budżet - mówi Eugeniusz Manikowski, główny
specjalista w Departamencie Gospodarki Urzędu Marszałkowskiego Województwa
Pomorskiego. - Co roku dajemy kolei więcej pieniędzy. Na 2005 rok było to
(razem z wydatkami inwestycyjnymi) 50 mln złotych, a na 2006 rok - 51 mln
złotych. Jest to jedna czwarta dochodów województwa, wynoszących 400 mln
złotych. Związkowcy argumentują, że mazowieckie dało kolei 100 mln złotych,
ale jego dochody wynoszą 1,5 mld złotych.
- Poczekamy do końca listopada - mówi Wojciech Lipiński, przewodniczący
Okręgowej Sekcji Kolejarzy NSZZ ,Solidarność" w Gdańsku. - Jeżeli pieniądze
się nie znajdą, zaczniemy akcję protestacyjną. W zeszłym roku zagrożone
wycofaniem były 52 pociągi w Pomorskiem. 49 udało się nam uratować.
Urząd Marszałkowski zapowiada zaś, że poszuka sposobów ograniczenia kosztów
funkcjonowania PKP.

Pociągi do likwidacji
Gdynia - Koszalin, odjazdy: 06:48, 08:05, 10:07, 12:18, 19:07, 22:24. Ze
Słupska: 05:25, 22:37
Chojnice - Kościerzyna, 13:39, 15:31
Koś#cierzyna - Chojnice, 04:58, 09:29
Chojnice - Szczecinek, 05:20, 15:30
Szczecinek - Chojnice, 05:10, 15:39
Czersk - Laskowice, 04:56, 07:51, 11:15, 15:08, 17:06, 18:21
Chojnice - Wierzchucin, 05:27, 11:20, 15:40, 18:20
Czersk - B#ąk, 05:53, 15:15
Bąk - Czersk, 06:23, 06:00
Elbląg - Tczew, 07:03, 08:30, 10:30, 13:29, 16:34, 18:53, 20:56
Malbork - Elbląg, 09:29, 11:03, 13:05, 14:06, 14:50, 18:11, 18:40, 21:52
Gdynia - Hel, 10:00, 12:00, 13:47, 16:34, 17:02, 21:02, 22:28, 23:13
Władysławowo - Gdynia, 04:09, 04:12
Hel - Gdynia, 05:25, 10:42, 12:37, 16:37, 19:38
Gdynia Gł. - Kościerzyna, 05:35, 10:39, 13:45, 16:41, 20:43
Ko#ścierzyna - Gdynia, 03:49, 05:48, 15:12, 19:12
Gdynia Gł. - Tczew i dalej, 04:08, 05:34, 07:12, 08:23, 09:35, 12:13, 13:35,
16:27, 16:42, 17:24, 21:01
Gdańsk Gł. - Bydgoszcz, 18:23
Tczew - Gdynia, 07:08, 08:05, 09:23, 10:57, 11:40, 14:23, 16:16, 18:09,
19:59, 21:03, 21:17, 21:38
Malbork - Grudziądz, 05:21, 08:49, 14:04, 17:45, 20:10
Tczew - Iława, 06:28, 07:40, 08:11, 09:07, 10:40, 13:41, 14:32, 17:43, 18:21
Malbork - Iława, 04:13, 13:27, 17:44
Tczew - Laskowice Pom., 05:13, 09:25, 13:19, 19:01
Łeba - Lębork, 09:17
Lębork - Łeba, 08:19
Tczew w kierunku Chojnic, 04:55, 05:57, 07:15, 13:41, 14:53, 17:50, 20:10
Chojnice - Krzyż, 12:10
Słupsk - Szczecinek, 08:15, 14:24, 20:40
Szczecinek - Słupsk, 05:00, 10:04, 17:44
Słupsk - Ustka, 05:21, 05:42, 06:30, 06:43, 10:00, 14:30, 15: 30, 17:10,
18:35, 19:40, 21:30
Ustka - Słupsk, 05:52, 06:12, 07:00, 07:13, 10:35, 15:00, 16:00, 17:40,
19:05, 20:10, 22:00
Chojnice - Tczew, 05:15, 06:19, 11:05, 14:08, 15:28, 19:13
Starogard Gdański - Tczew, 14:35.
W wykazie nie umieściliśmy: 8 pociągów z Koszalina do Gdyni, 6 z Laskowic do
Czerska, 4 z Wierzchucina do Chojnic, 5 z Grudziądza do Malborka, 14 z
kierunku Iławy do Tczewa, 5 z Laskowic do Tczewa, 2 z Lipki Krajeńskiej do
Chojnic.



| Nie tylko na tej linii jeżdżą brutta.

Ale malo ktora linia ma tak towarowy charakter.


Hę, no tu racja. BTW dzisiaj w Gdańsku, w okolicach stoczni,
spostrzegłem w przeciągu 15 minut trzy brutta, dwa z Gdyni jedno z Niu
Portu. Tam to jest dopiero typowo towarowa linia ;-)

| Nigdy nie zadowolisz wszystkich. Poza tym - w d... te osoby ma raczej
| samorzad, ktory nie kwapi sie do zaplacenia za pociagi.

| No to mu trzeba przyznać.

Z pustego i Salomon nie naleje.


Powiem tak: władze centralne (które w końcu dzielą kasą między
województwa) wydają ją na dużo bardziej kontrowersyjne niż ratowanie
ruchu pociągów... Dla PKP faktycznie kasa jest pusta... Zawiesi się
ruch, wypieprzy z roboty paru kolejarzy, wyda więcej na "zwalczanie
skutków bezrobocia". Może to faktycznie taniej, niż dopłacić do paru
pociągów.

| I beda one likwidowane, jezeli nie przynosza zyskow.

| Nie zrozumieliśmy się. Ja protestuję przeciw wyciąganiu wniosków na
| podstawie jednego przejazdu (i to latem ;-).

Latem frekwencja jest nizsza moze w pociagach z serii "na 10 w W-wie" - bo
mniej byznesmenow jezdzi. Poza tym jest taka sama,a w kierunkach
turystycznych (W-wa -Gdansk do takich nalezy) sie zwieksza.


Latem frekwencja jest również niższa w lokalnych pociągach na Węglówce -
dzieci nie jeżdżą do szkoły (wakacje), dużo ludzi ma urlopy. W ogóle
naród staje się ociężałe latem ;-)

Wierz mi, jeżdzę tamtędy

| często i frekwencja w pociągach lokalnych rewelacyjna nie jest, ale
| trochę ludzi jeździ. W pośpiechach - średnia krajowa.

...a ja jechalem w lipcu 54101/2 i zapelnienie bylo 1-2 os na przedzial...


No właśnie, w lipcu. Przejedź się we wrześniu... Poza tym z frekwencją
faktycznie bywa różnie, ale zdarza się, że w 541xx nie można znaleźć
wolnych miejsc. Oczywiście, jeździ dużo mniej ludzi, niż jeździło choćby
2-3 lata temu, pytanie dlaczego?

| Poza tym, wrazenia z przejazdu to argument pomocniczy, natomiast glownym
| jest mapa z zaznaczonym polozeniem skupisk ludzkich wzgledem stacji oraz
| tabela 315.

| Położenie skupisk ludzkich faktycznie nie jest rewelacyjne, ale co za
| horrory wypatrzyłeś w tabeli 315? :-))

4 pociagi na dobe, o malo atrakcyjnych porach. Do pracy i szkoly w Inowrocku
sie jeszcze dojedzie, ale juz wrocic w piatek wieczorem z akademika w
3miescie, Bydgoszczy, Toruniu do Poddebic czy Karsznic w piatek wieczorem
sie nie za bardzo da.


Niestety. Trochę mi się tu ciśnie na usta słowo "wygaszanie popytu".

A takie przewozy, podobnie jak i ludzi ktorzy
przeprowadzili sie za chlebem do wiekszych miast, stanowia duza czesc na
tego typu liniach)


Oczywiście. Ale ze względu na pogarszającą się jakość połączeń, ich
ilość ci ludzie szukają alternatywy - samochód, autobus. Jestem tego
świadkiem od dobrych paru lat...

| Wybacz, ale rotfluje coraz bardziej czytajac te wypowiedzi o przewadze
| samochodu. Po pierwsze czasy ktore podajesz sa nie do konca prawdziwe (w
| rzeczywistosci z Katowic wydluzy sie o 20-30 min).

| Mogę cię cytować, jak już te zmiany wejdą w życie? 20 minut?? Tu ja
| rotfluję.

Poczytaj sobie wypowiedzi Grzeska P. i Kiefera...


Grześkowi wyszło 40 minut, a i tak trochę zaklął rzeczywistość (do czego
się poniekąd przyznał ;-) Co do Kiefera - rezerwy to są teraz w każdym
rozkładzie, na węglówce również, skoro np. 45101 potrafi stać w
Bydgoszczy pod wjazdowym 5 minut... A puszczanie pociągu łącznicą Widzew
- Zgierz? Na pewno ominięcie przysporzyłoby temu pociągowi pasażerów...

Ile osob jezdzi na studia z Katowic do Gdanska? Mysle, ze niewiele ponad
zero. Dlatego uwazam, ze trase nalezy rozpatrywac bardziej pod katem
turystycznym - tj. tyowe sa przejazdy  "na slub corki" czy "nad morze"


Owszem, z Katowic do Gdańska niewiele. A ze Zduńskiej Woli czy Sieradza
do Katowic czy Krakowa? (to w kontekście uszczęśliwienia Piotrkowa
dodatkowym pociągiem). A do Bydgoszczy? Poza tym nie tylko studenci, są
ludzie podróżujący w interesach (wbrew pozorom właśnie w pociągach
Katowice - Bydgoszcz/Gdynia widuję ich sporo).
Ale tak możemy się droczyć w nieskończoność. Proponuję jednak spojrzeć
na sprawę jak na część większej całości. Skoro może i faktycznie -
niewielu pasażerów stracimy takimi zmianami, to może faktycznie nie ma
co sobie głowy zaprzątać i likwidować... Za rok zlikwidujemy coś
następnego - gdzie jest granica? Skoro Zduńska Wola czy (jak tu się
pisze w innym miejscu) Zamość nie zasługują na bezpośrednie połączenia
kolejowe, to może za rok PKP dojdzie do wniosku, że Płock też nie
potrzebuje pociągów. Kto następny? Kostrzyn i Rzepin? Piła? Skoro pociąg
z Katowic do Bydgoszczy nie jest potrzebny to może i do Szczecina też
nie potrzeba (albo puści się przez Poznań - tylko trochę ponad 1h
dłużej, ludzie na pewno nie zauważą). Po co pociąg ze Szczecina do
Wrocławia przez Zieloną Górę? Nie podoba mi się cały kierunek, w którym
podążą (stacza się?) PKP, a nie tylko to, że na uczelnię będę 1,5h
dłużej jechać...

PKS? Na tej grupie niedawno ktoś pisał, że PKS

| Gdynia - Łódź widuje pełny. I teraz pytanie kluczowe - dlaczego ten
| durny naród jeździ drogimi, niewygodnymi samochodami i autobusami?

Gdzie pelny PKS oznacza frekwencje 50 osob. A ile jedzie pociagiem?


Na całej trasie? Muszę policzyć kiedyś, ale pewnie podobnie.

Pozdrowienia


Pociąg Papieski po raz pierwszy w historii dotrze na Pomorze - przejedzie przez Gdańsk, Sopot i Gdynię, lecz się tam nie zatrzyma
dziś
Tak wygląda Pociąg Papieski. Obejrzeć go będzie można 10 czerwca na stacji w Malborku

Z zewnątrz złoty kolor, herb Jana Pawła II i napisy "Totus Tuus" ("Cały Twój"). W środku nowoczesny wystrój, wygodne fotele, monitory LCD, na których podróżni podczas jazdy oglądają filmy o Janie Pawle II. Tak prezentuje się Pociąg Papieski, który od kilku lat wozi pielgrzymów pomiędzy Krakowem i Wadowicami. Co pewien czas Pociąg Papieski wyrusza na "tournee" po kraju. Za dwa tygodnie po raz pierwszy w historii dotrze na Pomorze.

Niestety, będzie praktycznie niedostępny dla mieszkańców Trójmiasta. Mimo iż pociąg będzie przejeżdżać przez Gdańsk, Sopot i Gdynię, to prawdopodobnie... nie będzie się w nich zatrzymywał.

O popularności Pociągu Papieskiego niech świadczy fakt, że w pierwszej połowie maja, kiedy zawitał na Podlasie, odwiedziło go 10 tys. osób. Pociąg był prezentowany praktycznie we wszystkich największych miastach regionu - zarówno w Białymstoku, jak i w Ełku, Grajewie, Sokółce czy Łapach.
Pod koniec tego tygodnia jest zaplanowana trzydniowa wizyta Pociągu Papieskiego w woj. śląskim.
::: Reklama :::

Pociąg zatrzyma się na blisko 30 stacjach - m.in. w Katowicach, Oświęcimiu, Tychach, Bielsku-Białej czy Rybniku, a także w Piekarach Śląskich, dokąd na co dzień nie dojeżdżają pociągi pasażerskie.
9 i 10 czerwca Pociąg Papieski będzie wozić pielgrzymów w woj. pomorskim. Okazją jest 10 rocznica, przypadająca dokładnie 6 czerwca, wizyty Jana Pawła II w bazylice w Pelplinie. Specjalnym składem
do Pelplina będzie można dojechać z Tczewa, Malborka, Wejherowa, a nawet Lęborka. Ale nie z Trójmiasta.

Choć pociąg jadący od strony Lęborka bądź Wejherowa do Pelplina, leżącego na linii Tczew - Bydgoszcz, musi przejechać przez Trójmiasto, kolejarze nie zaplanowali w nim tzw. postojów handlowych, podczas których może nastąpić wymiana pasażerów. Co jednak ciekawe, na stacjach w Trójmieście zaplanowane są jednak tzw. postoje służbowe, wynikające np. z tego, że szlak kolejowy jest zajęty przez inny pociąg i trzeba poczekać na jego zwolnienie. Czyli krótko mówiąc - Pociąg Papieski zatrzyma się w Trójmieście, ale nie będzie można do niego wsiąść ani z niego wysiąść!

- Od początku nastawialiśmy się na to, że pociągiem będą podróżowały przede wszystkim zorganizowane grupy, pielgrzymki, wycieczki szkolne - mówi Piotr Janicki, rzecznik Pomorskiego Zakładu PKP Przewozów Regionalnych.

Właśnie m.in. dlatego biletów... nie można kupić w kasach PKP, a są jedynie dostępne w Tczewie, Malborku i Lęborku. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że nastawienie się na udział grup w tym przedsięwzięciu wzięło się z tego, że kolejarze bali się, iż w innym przypadku frekwencja w pociągu może być niska. Tym samym jego sprowadzenie na Pomorze byłoby nieopłacalne.

Piotr Janicki powiedział, że nie jest wykluczone, iż Pociąg Papieski, który w poniedziałek 9 czerwca wieczorem pojedzie w relacji Wejherowo - Tczew (dokładny rozkład wszystkich pociągów podajemy w ramce obok), zatrzyma się na stacjach Gdynia Gł., Gdańsk Gł. i Pruszcz Gd.

- Każdy będzie mógł też obejrzeć Pociąg Papieski we wtorek 10 czerwca rano na stacji w Malborku - dodaje Piotr Janicki.

Przez dwa dni Pociąg Papieski wykona na Pomorzu kilkanaście kursów. Teoretycznie są ogólnodostępne. Informacji, jakie bilety są jeszcze dostępne i w których parafiach Tczewa, Malborka i Lęborka można je kupić, udzielają PKP Przewozy Regionalne pod numerem 058 721 21 75 od poniedziałku do piątku w godz. 8-14. Kolejarze nie wykluczają też, że jeśli dystrybucja biletów w parafiach będzie szła słabo, to w przyszłym tygodniu może być podjęta decyzja o zmianie sposobu sprzedaży.

Dodajmy jeszcze, że na Górnym Śląsku wprowadzono zupełnie inny sposób sprzedaży biletów na Pociąg Papieski niż na Pomorzu. Można je kupić nie tylko w parafiach, ale także w urzędach miast i gmin, a nawet przez internet.

Pociąg Papieski posiada 152 fotele i osiem miejsc dla wózków inwalidzkich.
Do jego budowy zostały wykorzystane wózki i instalacje z elektrycznego zespołu trakcyjnego EN57 - składy tej serii są podstawą "parku maszyn" SKM.

Rozkład jazdy pociągu
9 czerwca Tczew 7.35 - Wejherowo 9.01, (pusty przejazd do Lęborka), Lębork 10.09 - Pelplin 13.02, Pelplin 15.52 - Lębork 18.54, (pusty przejazd do Wejherowa), Wejherowo 19.51 - Tczew 21.32, Tczew 21.40 - Pelplin 22.02, Pelplin 0.20 - Tczew 0.42.
10 czerwca Tczew 8.10 - Malbork 8.36, Malbork 10.00 - Pelplin 11.02, (pusty przejazd do Tczewa), Tczew 11.49 - Pelplin 12.09, Pelplin 14.00 - Tczew 14.20, Tczew 14.42 - Pelplin 15.01, Pelplin 15.10 - Tczew 15.30, Tczew 16.20 - Pelplin 16.41 (pociąg zatrzyma się też na stacji Subkowy), Pelplin 18.10 - Tczew 18.30.

10 czerwca na podstawie biletów na Pociąg Papieski będzie można też podróżować pociągami Gdynia - Elbląg (na trasie Tczew - Malbork, odj. z Tczewa 14.46) oraz Bydgoszcz - Gdynia (na trasie Pelplin - Tczew, odj. z Pelplina 19.49). Kolejarze zapowiadają, że być może dojdzie do zmian w rozkładzie i że pociąg jadący 9 czerwca wieczorem z Wejherowa do Tczewa zatrzyma się w Gdyni, Gdańsku i Pruszczu Gdańskim.
Paweł Rydzyński - POLSKA Dziennik Bałtycki