Wyniki wyszukiwania dla zapytania: przkładnie ślimakowe


Mam pytanko czy ktoś wie jak rozebrać licznik i dostać się do zębatek w
favoritce?


Zależy których?

Zębatki między napędem z linki a samym licznikiem (podwójna przekładnia
ślimakowa) są rozbieralne i wymienialne, widać je od razu po
wymontowaniu licznika z całego zespołu wskaźników. Sam licznik, czyli
zestaw sześciu cyferek jest niestety rozbieralny tylko raz. Ale
wtedy nieskładalny...

Pozdrawiam,
Jarek
(co mu się też licznik popsuł i już nie dał naprawić)



Dzieki za informacje, ale nadal nie wiem jak do tego się zabrać. A nie
działa mi mały licznik i duzy ale mysle ze to jest przez zebatki , bo jak go
wyzeruje to mi się kawałek przesunie a pózniej stoi. Prędkosciomierz mi
działa

| Mam pytanko czy ktoś wie jak rozebrać licznik i dostać się do zębatek w
| favoritce?

Zależy których?

Zębatki między napędem z linki a samym licznikiem (podwójna przekładnia
ślimakowa) są rozbieralne i wymienialne, widać je od razu po
wymontowaniu licznika z całego zespołu wskaźników. Sam licznik, czyli
zestaw sześciu cyferek jest niestety rozbieralny tylko raz. Ale
wtedy nieskładalny...

Pozdrawiam,
Jarek
(co mu się też licznik popsuł i już nie dał naprawić)




Dzieki za informacje, ale nadal nie wiem jak do tego się zabrać. A nie
działa mi mały licznik i duzy ale mysle ze to jest przez zebatki , bo jak go
wyzeruje to mi się kawałek przesunie a pózniej stoi. Prędkosciomierz mi
działa


Jak masz wymontowaną tablicę zegarów to wymontowanie samego
prędkościomierza polega na odkręceniu jednej nakrętki - tam
gdzie przykręca się linkę. Wychodzi cały mechanizm z tarczą, przekładnie
ślimakowe z plastikowymi kółkami zębatymi są widoczne od razu.
Wymiana przez usunięcie resztki starych i wciśnięcie nowych
na ośki, jedna z osiek jest odkręcana razem z metalowym pomocniczym
mocowaniem - wszystko będzie widać. Jak wymienić zębatki
już w samym liczniku w środku to niestety nie powiem, bo
mi się nie udało.

Jarek



| Dzieki za informacje, ale nadal nie wiem jak do tego się zabrać. A nie
| działa mi mały licznik i duzy ale mysle ze to jest przez zebatki , bo jak
| go wyzeruje to mi się kawałek przesunie a pózniej stoi. Prędkosciomierz
| mi działa

Jak masz wymontowaną tablicę zegarów to wymontowanie samego
prędkościomierza polega na odkręceniu jednej nakrętki - tam
gdzie przykręca się linkę. Wychodzi cały mechanizm z tarczą, przekładnie
ślimakowe z plastikowymi kółkami zębatymi są widoczne od razu.
Wymiana przez usunięcie resztki starych i wciśnięcie nowych
na ośki, jedna z osiek jest odkręcana razem z metalowym pomocniczym
mocowaniem - wszystko będzie widać. Jak wymienić zębatki
już w samym liczniku w środku to niestety nie powiem, bo
mi się nie udało.

Jarek


Dzieki za informacje i pozdrawiam




| zabawy z motion controlem ;-)
Motyw stary, ale jeśli ładnie zrobiony to czemu nie :-) Ale spróbuj
teraz dać na to bohatera poruszającego się normalnie...


przeciez nie mowie, ze nowy - nowy bedzie jak uruchomie linie produkcyjna
motion controli ;-)

to co prezentuje jest to wozek wykonany z klockow lego, na duzych gumowych
kolkach
naped silniczkiem z podwojna przekladnia slimakowa
na tym statyw z kamera - po prostu postawiony
wstrasy w pierwszym ujeciu wynikaja z tego, ze klepki parkietu okzaly sie
byc na roznej wysokosci
a wstrasz w drugim ujeciu to przeskok pomiedzy dwoma lawkami po, ktorych
wozeczek jechal



| czy ktos moze robił samemy automatyczne otwieranie bramy? Chodzi mi o
| brame
| 2 skrzydłowa, moze ktos z grupowiczów robił cosik takiego samemu, moze
| podzieli sie jakimis projektami, zdjeciami, poki co nowe kupione w
| sklepie
| kosztuja sporo bo ok 1500zł, wiec mnie nie stac :) ale moze idzie jakims
| tanszym kosztem zrobic cosik takiego? Ewentualnie moze ktos zna lub wie
| gdzie mozna kupic tanio cos takiego.

| Pozdro

| Rafał

Wystarczy komórka i jakiś domownik, dzwonimy do dodmownika przed wyjazdem:
-"Otwieraj brame bo jadę!"
I brama przy wjeździ otwarta :)

Nie ma tańszego sposobu ;)

Masz problem, gdyby to była rozsuwalna brama, to wystarczyłby jakiś
silniczek elektryczny i przyspawana zębatka do tejże bramy... a w
przypadku skrzydeł... to już jakieś siłowniki muszą być czy coś :/


Może być na siłowniku,ale wcale nie musi!
Np. tarcza zębata i przekładnia ślimakowa, silniczek, sterowanie, zasilanie
i wyłączniki krańcowe...
Może nawet łatwiejsze niż przy bramie przesuwnej....

Ale czy zaoszczędzisz aż tak dużo żeby było warto się z tym babrać?

Pozdrawiam,
 Krzemo.


Może być na siłowniku,ale wcale nie musi!
Np. tarcza zębata i przekładnia ślimakowa, silniczek, sterowanie, zasilanie
i wyłączniki krańcowe...
Może nawet łatwiejsze niż przy bramie przesuwnej....

Ale czy zaoszczędzisz aż tak dużo żeby było warto się z tym babrać?


no wlasnie, a sa gotowe takie rozwiazania? Bo u mnie to akurat na silowniki
jest miejsca nie bardzo, a taki mechanizm przekladkowy wydaje
sie byc maly objetosciowo...

pozdrawiam
Bruno


Moze ktos opisac jak zbadac czy sie dobrze przesuwa? Teraz mamy problem z
silnikiem :( 1200 zl chca... nie chcemy tyle wydac, pomysly z silnikami od
wycieraczek w Jelczu czytalem, sterownik kupie ale czy taki silnik daje
rade?


Czesc
Ja bede robil naped do bramy z uzyciem pradnicy z malucha pracujacej jako silnik
zasilany 24V. Silnik ten przy bramie przesuwnej pracuje prawie na biegu jalowym
, przekladnie ma kilkustopniowa, z pradnicy przez kolo pasowe zasilany jest
przekladnia slimakowa, a kolo zebate z przekladni jest na wspolnym walku z kolem
zebatym przy listwie. ilosc zebow jak i wielkosc kol pasowych mozna policzyc tak
aby brama zamykala sie okolo 20s. Ja znalazlem gotowa przekladnie slimakowa, ale
mozna tez dac zrobic znajomemu tokarzowi, a kolo zebate trzeba niestety jakies
miec.Nie polecam silnikow z wycieraczek, jesli maja one kolo zebate wykonane z
plasiku, szybko sie wytrze. Jesli ktos jest chetny moge wyslac zdjecie takiego
napedu.
Pozdrawiam
Rafal Geisler


szukam silnika elektrycznego z przekładnią samochamowną o niewielkich
obrotach (około 60/min, może być mniej) i o dość znacznym momencie jaki
silnik (a raczej przekładnia) moze utrzymac w stanie zatrzymanym około
10kg/m. Szukałem coś na ten temat silników od wycieraczek samochodowych
ale
nie znalazłem nic ciekawego poza charakterystyką moment/obroty dla
jakiegos
małego silniczka ktory dawał moment przy zatrzymaniu 2Nm. Jaki silnik
mógłby
spełnic moje wymagania. Silnik musi byc w miare tani  na 12-220V.

Pozdrawiam
K.S.


Jesli niskoobrotowy i samochamowny to mnie nasuwa sie silnik z przekladnia
slimakowa. Jesli na wale ma byc utrzymywany moment to chyba w oparciu o
sterownik elektroniczny i pomiar predkosci obrotowej (tarcza kodowa na wale
lub tacho). Dlaczego nie nadaje sie ten od wycieraczek? Czyzby obroty nie
odpowiadaly Ci?
Pozdrawiam

Jacek M.





| szukam silnika elektrycznego z przekładnią samochamowną o niewielkich
| obrotach (około 60/min, może być mniej) i o dość znacznym momencie jaki
| silnik (a raczej przekładnia) moze utrzymac w stanie zatrzymanym około
| 10kg/m. Szukałem coś na ten temat silników od wycieraczek samochodowych
ale
| nie znalazłem nic ciekawego poza charakterystyką moment/obroty dla
jakiegos
| małego silniczka ktory dawał moment przy zatrzymaniu 2Nm. Jaki silnik
mógłby
| spełnic moje wymagania. Silnik musi byc w miare tani  na 12-220V.
Jesli niskoobrotowy i samochamowny to mnie nasuwa sie silnik z przekladnia
slimakowa. Jesli na wale ma byc utrzymywany moment to chyba w oparciu o
sterownik elektroniczny i pomiar predkosci obrotowej (tarcza kodowa na
wale
lub tacho). Dlaczego nie nadaje sie ten od wycieraczek? Czyzby obroty nie
odpowiadaly Ci?


Ogolnie potwierdzam przekladnia slimakowa z definicji jest samohamowna.
A z moich bardzo historycznych doswiadczen z silnikami od wycieraczek to z
wbudowana przekladnia mialy calkiem przywoite osiagi, przekladnia wewntrzna
wlasnie byla slimakowa.



| | | szukam silnika elektrycznego z przekładnią samochamowną o niewielkich
| obrotach (około 60/min, może być mniej) i o dość znacznym momencie
jaki
| silnik (a raczej przekładnia) moze utrzymac w stanie zatrzymanym około
| 10kg/m. Szukałem coś na ten temat silników od wycieraczek
samochodowych
| ale
| nie znalazłem nic ciekawego poza charakterystyką moment/obroty dla
| jakiegos
| małego silniczka ktory dawał moment przy zatrzymaniu 2Nm. Jaki silnik
| mógłby
| spełnic moje wymagania. Silnik musi byc w miare tani  na 12-220V.

| Jesli niskoobrotowy i samochamowny to mnie nasuwa sie silnik z
przekladnia
| slimakowa. Jesli na wale ma byc utrzymywany moment to chyba w oparciu o
| sterownik elektroniczny i pomiar predkosci obrotowej (tarcza kodowa na
wale
| lub tacho). Dlaczego nie nadaje sie ten od wycieraczek? Czyzby obroty
nie
| odpowiadaly Ci?

Ogolnie potwierdzam przekladnia slimakowa z definicji jest samohamowna.
A z moich bardzo historycznych doswiadczen z silnikami od wycieraczek to z
wbudowana przekladnia mialy calkiem przywoite osiagi, przekladnia
wewntrzna
wlasnie byla slimakowa.


Wlasnie!! Modze jednak powrocisz do pomyslu z silnikiem od wycieraczek?
Jacek M.


zawodowcy robią to tak:
- napęd na silniku prądu stałego 24V najczęściej Boscha, taki jak do
wycieraczek w ciężarówce, lub silnik 220V, taki z dwoma odczepami
fazowymi, pomiędzy nimi kondzio, kierunek obrotów w zależności od
tego, który odczep zasilisz bezpośrednio fazą. Silniki trójfazowe
stosuje się tylko do ciężkich bram tzn. takich, co to poniżej tony nie
chcą ważyć;
- przekładnia: polecałbym ślimakową samohamowną, bo chyba nie o to
chodzi, żeby każdy mógł otworzyć :-) z tym, że powinna być możliwość
łatwego (dla właściciela) odblokowania napędu (chochlik w
elektrowni?).
- zabezpieczenia: mechanicznie stosuje się sprzęgła cierne (szczura
zadusi, dziecka może jednak nie). Po stronie sterowania fotokomórki,
czujniki ciśnieniowe w uszczelce na przymyku bramy, także fotokomórki
w takiej uszczelce; Niektórzy stosują (droższe rozwiązania np
Hoermann) zabezpieczenia przeciążeniowe, za duży prąd - wyłączamy
napęd.
UWAGA: w przypadku bramy przesuwnej zabezpieczenie konieczne jest nie
tylko na przymyku bramy: jeśli brama ma pionowe i/lub ukośne
"sztachety", to ręce dziecka i nie tylko może sprawić poważną
przykrość, proszę więc bardzo zwrócić na to uwagę.

pozdrawiam bardzo

Kiwak


:-))
Sęk w tym, że wcale nie chcę aby to urosło do rangi projektu. Poproszono
mnie o znalezienie odpowiednich silników (AFAIK do obracania "wsadu" w
inkubatorze :)  Najlepiej rozwiązałby sprawę jeden celny adres.  Trochę nie
chce mi się bawić w składanie elektroniki, zwłasza na drugim końcu Polski.


Przydała by się mała planetarna albo choćby ślimakowa. W sklepach
motoryzacyjnych dostaniesz wkłady do przekładni napędzających wycieraczki, jest
to najczęściej przekładnia ślimakowa o dosyć dużym przełożeniu (do kupienie
tanio ślimak i zębarka). Może wystarczyło by zrobić na tym ze dwa stopnie, a
całość napędzać silnikiem z programowanej czasówki (albo lepiej zegara)?. A
może wystarczy Ci mechanizm z takich tanich i prostych programowalnych zegarów
gniazdkowych? Nie ma to pewnie dużego momentu, ale może akurat wystarczy?
Oczywiście można wziąć profesjonalny silnik, do tego przekładnie planetarne i
voila - tylko ile to będzie kosztowało? (silnik pewnie ze 150DM, każdy stopień
przekładni ze 200DM... koszmar, poza tym niepotrzebnie takie precyzyjne).

P.S. Sorry Arturze za płytki. Naobiecywałem, ale jakoś tak krucho mi z
czasem :-(


Przyznaj się, że kobieta wypomina Ci przypalone żelazko ;-)))))))

Miłej nocki Marku.


Przydała by się mała planetarna albo choćby ślimakowa. W sklepach
motoryzacyjnych dostaniesz wkłady do przekładni napędzających wycieraczki,


Już patrzyłem: http://www.zem.com.pl/
Niestety wycieraczki kręcą typowo 45..55obr/min.  Poza tym nic mi nie
mówiono, żeby te jaja miały być strusie ;-)

A może wystarczy Ci mechanizm z takich tanich i prostych programowalnych
zegarów
gniazdkowych? Nie ma to pewnie dużego momentu, ale może akurat wystarczy?


To jest jakaś myśl.

Oczywiście można wziąć profesjonalny silnik, do tego przekładnie
planetarne i
voila - tylko ile to będzie kosztowało? (silnik pewnie ze 150DM, każdy
stopień
przekładni ze 200DM... koszmar, poza tym niepotrzebnie takie precyzyjne).


IMHO najprościej wychodzi silnik z discotech-u za jakieś 40..70pln  + 555-ki
dające mu kopa przez kilka sekund co 5 minut. Przecież kwoka też nie kręci
'wysiadu' w trybie ciągłym :-)

| P.S. Sorry Arturze za płytki. Naobiecywałem, ale jakoś tak krucho mi z
| czasem :-(
Przyznaj się, że kobieta wypomina Ci przypalone żelazko ;-)))))))


Żelazko mam własne, dedykowane do płytek. Jest tak podłej jakości, że do
prasowania się absolutnie nie nadaje.

Miłej nocki Marku.


Miłej!  :-)
Coś rzadko ostatnio się Cię słychać?

MDz


a od wycieraczek samochodowych ?


I to (wg mnie) jest jedyna dobra odpowiedź. Taki silnik ma przekładnię
samohamowną bo slimakową. Moce od 30W ( mały Fiat), 120W Polonez, 400W  
Scania. Ceny od darmo do 1200 za nowego do Scanii ( używany ok 200). Obroty w
granicach 1 na sekundę. Moment obrotowy potrafiący złamać rękę. Trwałość
liczoną w tysiącach godzin pracy. Wystarczy do takiego silnika dorobić szpulkę
i nakrecić na oś. A nie jakieś szybkoobrotowe silniki od wkretarek. Tomek


Poważnie mówiąc jaka dokładnośc jest ci potrzebna?


W ciagu minuty musi obrocic sie raz, jak mozliwie najplynniej. 21 lub 19 obr
otow na minute zupelnie nie wchodzi w gre. Musi byc 20. On bedzie napedzal p
rzekladnie slimakowa, ktora na wyjsciu da jeden obrot na 23godziny56minut. T
ak dla informacji, potrzebne to jest do astrofotografii, wiec musi byc bardz
o pecyzyjny naped a jednoczesnie dosc mocny zeby obrocic teleskop, ale to za
pewnia  przekladnia slimakowa.


W ciagu minuty musi obrocic sie raz, jak mozliwie najplynniej. 21 lub 19 obr
otow na minute zupelnie nie wchodzi w gre. Musi byc 20. On bedzie napedzal p
rzekladnie slimakowa, ktora na wyjsciu da jeden obrot na 23godziny56minut. T
ak dla informacji, potrzebne to jest do astrofotografii, wiec musi byc bardz
o pecyzyjny naped a jednoczesnie dosc mocny zeby obrocic teleskop, ale to za
pewnia  przekladnia slimakowa.


Krokowy nie jest konieczny. Można zwykły silnik z enkoderem (są takie co
mają 2000imp/obrót) i przekładnie mu dołożyć przed Twoją ślimakową.
Jak się domyślam silnik jak się go 'zapuści' to ma _zawsze_ jechać w jedną stronę
przez te 23h ?
Jeśli masz przełożenie na tej przekładni ślimakowej z 20/min (28800 obr/dobe)
na 1/dobę, czyli 28800 razy :) to drobne nierównomierności nie będą wyczuwalne.
Inna sprawa, że np. 10sek przed zrobieniem zdjęcia silnik się zatrzymuje, po zrobieniu
zdjęcia nadrabia to co przestał i dalej jedzie. Chyba że naświetlasz zdjęcie
24h i musisz nadążyć za obrotem Ziemi.

jerry


Czy kiedykolwiek bawiles sie fotografia?   Zdjecia nocne na materiale o
slabej czulosci?  I ciag dalszy. Jest to spokojnie do zrealizowania, pod
warunkiem, ze obiektyw bedzie w miare nadazal za obiektem ( o ustalonej
swiatlosci, predkosci  itd. itp.).


Z ta fotografia to jak najbardziej.
Po drugie, kolega wspomnial, ze w calym mechanizmie jest przekladnia
slimakowa. Wydaje mi sie, ze sam sposob przeniesienia napedu spowoduje
zmniejszenie drgan (pochodzacych od silnika krokowego) na teleskopie.
To takie moje rozmyslania :))

Pozdrawiam wszystkich grupowiuczow
Tomek


A moze silnik krokowy i sterowanie na uP? Silnik od starej stacji dyskow
(darmocha) procek za max. 20 zlotych. W zasadzie nie potrzebna krancowka


Za mały moment -potrzebna przekładnia, a to się drogo robi, bo w stacjach
nie ma ;-)

Conrad ma bardzo sensowne silniki z reduktorami po 50PLN za zespół. Poza
tym - do ciężkich rzeczy - można iść na szrot po silnik od wycieraczek
(Jezusmaria, ale to prądu żre! ;-))))) ) - ma od razu przekładnię ślimakową.
Do FSO1500 można dostać za 20PLN...


tym - do ciężkich rzeczy - można iść na szrot po silnik od wycieraczek
(Jezusmaria, ale to prądu żre! ;-))))) ) - ma od razu przekładnię
ślimakową.
Do FSO1500 można dostać za 20PLN...


A ile silownikow do anten sat na tym bylo w .pl....
Ale na tych od Stara (na 24V)

jerry


Conrad ma bardzo sensowne silniki z reduktorami po 50PLN za zespół. Poza
tym - do ciężkich rzeczy - można iść na szrot po silnik od wycieraczek
(Jezusmaria, ale to prądu żre! ;-))))) ) - ma od razu przekładnię
ślimakową.
Do FSO1500 można dostać za 20PLN...


ale ja nie mam aktualnego katalogu conrada... ba nawet teraz wogle nie mam
;(... mozesz powiedziec cos wiecej?

| Conrad ma bardzo sensowne silniki z reduktorami po 50PLN za zespół. Poza
| tym - do ciężkich rzeczy - można iść na szrot po silnik od wycieraczek
| (Jezusmaria, ale to prądu żre! ;-))))) ) - ma od razu przekładnię
ślimakową.
| Do FSO1500 można dostać za 20PLN...

ale ja nie mam aktualnego katalogu conrada... ba nawet teraz wogle nie mam
;(... mozesz powiedziec cos wiecej?


www.conrad.de bestellnummer 240745 (6V) i 240605 (3V) no i inne, pdfy mogą
pójść na priv (700kB niespakowane, nie wiem, czy się spakują, bo to skany)


Witam,
Ja zastosowałem jako siłownik mały siłowniczek do pozycjonowania reflektorów
z Forda Ka. Jego zaletą jest to że ma małą przekładnię ślimakową czyli po
ustawieniu odpowiedniej szczeliny można odłączyć zasilanie.

Pozycjonowanie napieciem stałym 0-12V. Posiada wew pętlę sprzeżenia
zwrotnego przez co zawsze stopień otwarcia klapy zależy od napięcia
sterującego.

Mister



Postanowiłem wreszcie kupić sobie laminator i przestać męczyć się z
prasowaniem żelazkiem. I tu pytanie do Was: Czy ktoś sprawdził
możliwość przerobienia laminatora innego niż Sigma


Zaden laminator panie, szukaj fuser unit z duzego ksera/laserowki
kolorowej, oba walki silikonowe, orginalnie wytrzymuja ~200st bez
problemu, oba walki na lozyskach, jeden z nich zawsze ruchomy na docisku
sprezynowym, w obu walkach grzalki w postaci zarowek ~ 400W, orginalnie
wbudowane zabezpieczenia termiczne na ~260stC, oraz NTC mierzace
temperature walka (a czasem 2 ntc na kazdy walek osobno), ceny na
gieldach/szrocie 30-80zl za fajny fuser, tylko jedyny problem to ze
trzeba naped sobie jakos wymyslec, sam fuser konczy sie zebatka ktora
trzeba czyms napedzac...
I nad tym wlasnie utknelem teraz ;/ przydala by sie "zebatka" slimakowa
o skoku calowym czy cos takiego... W ostatecznosci zrobie przekladnie
paskowa...


I nad tym wlasnie utknelem teraz ;/ przydala by sie "zebatka" slimakowa
o skoku calowym czy cos takiego... W ostatecznosci zrobie przekladnie
paskowa...


Daj krokowy z jakims małym regulatorem.

O ile zębatka mała a mieszkasz poza duzym miastem to każdy tokarz ci zrobi.

W calach mierzysz średnice, skok calowy to mierzymy w zwojach na cal :)



jednego z serwerow news nastepujace dane:

Zaden laminator panie, szukaj fuser unit z duzego ksera/laserowki
kolorowej, oba walki silikonowe, orginalnie wytrzymuja ~200st bez
problemu, oba walki na lozyskach, jeden z nich zawsze ruchomy na docisku


Mam fuser z HPLJ4M. Niestety spalona lampa :-(

temperature walka (a czasem 2 ntc na kazdy walek osobno), ceny na
gieldach/szrocie 30-80zl za fajny fuser, tylko jedyny problem to ze


Hmm no możnaby to rozważyć jako alternatywę.

trzeba naped sobie jakos wymyslec, sam fuser konczy sie zebatka ktora
trzeba czyms napedzac...


To zauważyłem :-)

I nad tym wlasnie utknelem teraz ;/ przydala by sie "zebatka" slimakowa
o skoku calowym czy cos takiego... W ostatecznosci zrobie przekladnie
paskowa...


Może korba od wyżymaczki/maszynki do mięsa ? ;-)


Witam!!
1. Skąd zdobyć (gdzie kupić) przekładnie mechaniczne do celów
robotyczno-hobbystycznych? Potrzebna mnie jest przekładnia ślimakowa ze
ślimakiem na wał silnika d=6mm. Przełożenie przekładni jest dowolne w
dość szerokich granicach, miłoby było gdybym miał wybór.
2. Może ma ktoś pomysł jak wykonać gąsienicę do robota mobilnego, może
są gdzieś do kupienia? długość gąsienicy to około 1m. Szerokość około
5cm. Na razie jest pomysł wykonania jej z opony rowerowej, ale może nie
trzeba drzwi wyważać.
pozdrawiam


Wszystko jest cacy, ale.... żre za dużo prądu. Rezystancja cewki 70 omów.
W warunkach bojowych wskazówka cały czas się porusza, bo wiatr kręci,
maszt się kołysze, itd. tak więc cały czas będzie zjadało akumulator.


Ale krok trwa pare ms. Dorzuc usrednianie tak zeby zmienialo sie
rzadziej i nie bedzie problemu.

Drugi: Greg polecił mi silnik DC od walkmana z enkoderem, do tego PID.
No fajnie, mierzę, faktycznie, przy 5mA już się nieźle kręci, ale czy
faktycznie można mu aż tak precyzyjnie (2-3 stopnie) zapodać położenie
i zatrzymać w takiej pozycji?


Przydaloby sie cos z przekladnia slimakowa.

Sam silniczek nie problem - od wibracji w telefonie.
Hm, a obejrzyj jakies zabawki - tam chyba bywaja silniczki z
przekladnia..

Aha, i już odpowiadam: LCD się nie nadaje, bo burzy klasyczny wygląd jachtu
;-)


A ja bym sie przeprosil. Poza tym to czasem dobre zestawienie -
klasyka z najnowoczesniejsza elektronika :-)

J.


On Behalf Of Adam Rolbiecki

Mam pytanie jaki sterownik (element) użyć do sterowania otwieraniem klap w
szklarni. W szklarni znajdują się 4 klapy, w zależności od temperatury


A co z mechaniką?
1/ Kupić aktuatory o odpowiedniej sile.
2. Kupić silniki, przekładnię ślimakową, śrube pociągową
i jeszcze trochę innej mechaniki.

W obu przypadkach elektronika to drobiazg.

pzdr
Artur


A co z mechaniką?
1/ Kupić aktuatory o odpowiedniej sile.
2. Kupić silniki, przekładnię ślimakową, śrube pociągową
i jeszcze trochę innej mechaniki.

W obu przypadkach elektronika to drobiazg.

pzdr
Artur


Męchanikę już mam, krańcówki, silnik, motoreduktor, wypychacze, itp.
Chodzi o to, żeby  małym sygnałem załączyć stycznik otwierający lub
zamykający na określony czas.
Czas zależy od temp wewnętrznej (priorytet), zewnętrznej, wiatru, kierunku
wiatru (jak mocno wieje strona z której wieje powinna się zamknąc) i deszczu
(na czas deszczu klapy się zamykają).
Na razie skłaniam sie ku przekaźnikowi sterow EASY 800 Moellera, podobno na
nim można takie rzeczy robić Brakuje mi jakiejś prostej stacji
metereologicznej czy kilku odpowiednich czujników które dadzą mi sygnał
najlepiej 0-10V lub inny akceptowany przez sterownik. Byłbym wdzięczny za
jakieś sugestie.

dzięki
Adam


Kupilem sobie obrotowa antene TV. Mimo, ze ma sterowanie prawo/lewo to nigdy
nie wiadomo w ktora strone zacznie sie krecic. Takie uklad.
Ja zrobic odwzorowanie polozenia tej anteny, zeby wiedziec w jakim kierunku
jest ustawiona. Potencjometr chyba odpada, bo by sie ukrecil (antena moze
sie krecic w kolko). Prosze o pomysly.


Silnik krokowy + przekladnia slimakowa + sterownik na atmelku

Ewentualnie pozostaja jeszcze selsyny ... ale to juz chyba przeszlosc.


selsyny...



Znam czlowieka, który
dolozyl kawal sklejki do masztu i ogladal cien na sasiednim budynku :-)


ROTFL

Ja byl dal tak : silnik krokowy, jakas przekladnia slimakowa ze zlomu,
jeden czujnik polozenia wyjsciowego - jak przy przesuwaniu glowicy w
stacji dyskow. Sterownik na atmelku ze stopniem mocy np na BUZ10,
pilot na podczerwien jakis.



Planuje go zrobić z desek drzewa


Luźny pomysł: poszukaj na szrocie silników do wycieraczek - te od
malucha kosztują drobne grosze (~10zł). Przekładnia ślimakowa daje
szansę na bezpośrednie zamocowanie ramienia na osi koła (silnę są -
naprawdę). Jesli Ci nie wystarczą to poszukaj od jakiegoś żuka, etc.

Luźny pomysł: poszukaj na szrocie silników do wycieraczek - te od malucha
kosztują drobne grosze (~10zł). Przekładnia ślimakowa daje szansę na
bezpośrednie zamocowanie ramienia na osi koła (silnę są - naprawdę). Jesli
Ci nie wystarczą to poszukaj od jakiegoś żuka, etc.


pomysl nie najgorszy. jednak przy silnijeszym uderzeniu kolko slimacznicy
latwo peka, gdyz zazwyczaj jest z bakelitu lub innego tworzywa - wyrywa sei
z niego trzpien napedowy. Trzebaby poszukac bardzo starych z mosiezna
slimacznica albo dorobic zewn. przekladnei samoblokujaca - ja tak robilem
Ale do zabawy moze byc w sam raz, zalezy jak duza ma byc ta lapa

ja w swoim robocie uzywalem srub - maja dobra samohamownosc oraz przenosza
duze momenty, jednakzemoze byc problem z ich zamocowaneim i napędem

w archiwum grupy byl ten temat wiele razy poruszany
w Polsce jest frma produkujaca roboty dydaktyczne  w oparciu o serwa
modelarskie, nie sa one wbrew pozorom takie drogie, gdzies sie adres na
p.m.e. przewinal..


Witam,

Silnik jest od zaworu trójdrogowego do pieca co dwufunkcyjnego (piec
Nectra).
Posiada dwa uzwojenia po ok 250 Ohm w stojanie i wirnik w postaci
magnesu
napędzającego przekładnię ślimakową zaworu. Jak wykonać układ do
testowania działania zaworu (obroty w lewo i w prawo) ?

pozdrawiam
leku



Silnik jest od zaworu trójdrogowego do pieca co dwufunkcyjnego (piec
Nectra).
Posiada dwa uzwojenia po ok 250 Ohm w stojanie i wirnik w postaci
magnesu
napędzającego przekładnię ślimakową zaworu. Jak wykonać układ do
testowania działania zaworu (obroty w lewo i w prawo) ?


Tak jak krokowy ?

J.


Silnik jest od zaworu trójdrogowego do pieca co dwufunkcyjnego (piec
Nectra).
Posiada dwa uzwojenia po ok 250 Ohm w stojanie i wirnik w postaci
magnesu
napędzającego przekładnię ślimakową zaworu. Jak wykonać układ do
testowania działania zaworu (obroty w lewo i w prawo) ?


a ile przewodów dochodzi do siłownika (nie do samego silnika tylko od
sterownika do siłownika)
zakładam ze do silnika z płytki dochodzą dwa przewody - potwierdź
czy na płytce siłownika jest taki mały trafo
jak wyobrażasz sobie testowanie

Jeffrey


Na wolumenie jest stoisko z czesciami mechanicznymi do video, magnetofonow
itp. Przekladnie (slimaki chyba tez) tam byly. Moze tu cos znajdziesz:
http://www.wolumen.com.pl/start.htm
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
"""""""""""""""""""""""""""
"Wszyscy wiedza, ze czegos sie nie da zrobic.
Az przychodzi ten jeden, ktory nie wie, ze sie nie da - i on to cos robi"
Kopyrajt A. Einstein
Odpowiadajac na priva zamien eu na pl  (niech sie spam integruje z Europa;-)
[ciach]
potrzebuję trybików o średnicy mniejszej od 10mm i przekładni ślimakowych
skąd to mam wziąść?
czy można to gdzieś kupiś?



mam do zrobienia pewne urządzenie
element wykonawczy ma być oparty o miniaturpwy silniczek
problem jest następujący:
potrzebuję trybików o średnicy mniejszej od 10mm i przekładni ślimakowych
skąd to mam wziąść?
czy można to gdzieś kupiś?
może ktoś to wykonuje?


Witam,
Widziałem kiedyś w ofercie Conrada różniste kółeczka i gotowe przekładnie.
JanuszR


Witam grupe!

Przyjdzie mi za chwile potrzeba zbudowania sterownika do silnia pradu
stalego (12V, cos kolo 10-15W). Niestety - sterownik ten musi byc
sterowany w obydwie strony (to taki silownik z przekladnia slimakowa).
Wiec pytanie: jak powinny wygladac przebiegi sterujace takim silnikiem ?
Czy na przyklad tak, ze podaje impulsy PWM tylko dla obrotow w prawo ? A
moze naprzemiennie prawo-lewo ze zmiennym wsp. wypelnienia miedzy nimi ?
Czy takie naprzemienne sterowanie lewo-prawo jest zle/dobre dla silnika?

Tak sie wlasnie zastanawialem, czy naprzemienny PWM (50%/50%) spowoduje,
ze silnik bedzie bardziej zachamowany niz bez zadnego zasilania ?

W zasadzie nie jest mi potrzebne zahamowanie (bo jest przekladnia
slimakowa) ale tak z ciekawosci pytam.

PS. Moze na sieci jest gdzies schemat stopnia wykonawczego do PWM w dwie
strony, bo jednye co wymyslilem to mostek H ...



Witam grupe!

Przyjdzie mi za chwile potrzeba zbudowania sterownika do silnia pradu
stalego (12V, cos kolo 10-15W). Niestety - sterownik ten musi byc
sterowany w obydwie strony (to taki silownik z przekladnia slimakowa).
Wiec pytanie: jak powinny wygladac przebiegi sterujace takim silnikiem ?
Czy na przyklad tak, ze podaje impulsy PWM tylko dla obrotow w prawo ? A
moze naprzemiennie prawo-lewo ze zmiennym wsp. wypelnienia miedzy nimi ?
Czy takie naprzemienne sterowanie lewo-prawo jest zle/dobre dla silnika?

Tak sie wlasnie zastanawialem, czy naprzemienny PWM (50%/50%) spowoduje,
ze silnik bedzie bardziej zachamowany niz bez zadnego zasilania ?

W zasadzie nie jest mi potrzebne zahamowanie (bo jest przekladnia
slimakowa) ale tak z ciekawosci pytam.

PS. Moze na sieci jest gdzies schemat stopnia wykonawczego do PWM w dwie
strony, bo jednye co wymyslilem to mostek H ...


A ja bym zrobił prościej, jedną linią sterował przekaźnikiem prawo/lewo a z
drugiej brał PWM, już niezależnie od kierunku.


Ciekawi mnie, do czego konkretnie jest ci to potrzebne?
moze das ie cos innego wymyslec, latwiej dostepnego?


Zastanawiam sie nad jakims innym rozwiazaniem napedu odsuwanych drzwi 2
platowych.

Na rynku jest stosowanych kilka rozwiazan:
- silnik elektryczny + przekladnia srubowa (slimakowa)
- silnik elektryczny + przekladaia lancuchowa
- silnik elektryczny + przekladnia z paskiem gumowym zebatym
- uklad silownikow pneumatycznych

Szukam nowych pomyslow i tak jakos silnik liniowy (magnetyczny)
przyszedl mi do glowy.

Pozdrawiam
pocisk



Na rynku jest stosowanych kilka rozwiazan:
- silnik elektryczny + przekladnia srubowa (slimakowa)
- silnik elektryczny + przekladaia lancuchowa
- silnik elektryczny + przekladnia z paskiem gumowym zebatym


Sa, bo sa zwykle najtansze.

- uklad silownikow pneumatycznych


Ten drozszy, ale ma pare zalet - m.in. duza sila, ale latwa do
dozowania, mozliwosc pracy w zlych warunkach, male wymiary.

Szukam nowych pomyslow i tak jakos silnik liniowy (magnetyczny)
przyszedl mi do glowy.


Drogi, ma wady elektrycznego, a takze bedzie mial tragiczna
pozycjonowalnosc (wynikajaca glownie z bezwladnosci drzwi).
Oczywiscie mozna dolozyc elektroniki, ktora to pieknie
skompensuje, ale system zrobi sie strasznie skomplikowany
- prawie jak ta kolej japonska.


Witam

Silnik miałby za zadanie obracac bębnem (dwie tarcze oddalone o okolo 40
cm
połączone trzema "płatami" co 120stopni) o masie około 2-3 kg (poliwęglan)
i
średnicy około 40-50 cm o 120 stopni w prawo lub w lewo. Wykonywac
musiałby
takich ruchów okolo 5000 w ciągu 8 godzin ( no powiedzny że co3-5 sekund).
Czy silnik krokowy nadaje sie do takiego zadania. obrót o 120 stopni w
prawo
lub w lewo i stop i tak w kółko, Jaki silnik radzicie?? Myślałem równiez o
zastosowaniu hamulca wiec stop byłby ułatwiony ale jak ze startem, czy da
sobie rade??


A może w takim zastosowaniu wystarczyłby silnik DC z motoreduktorem?
Np. klasy "wycieraczkowej", z odpowiednio dobraną przekładnią. Przypuszczam,
że wyjdzie znacznie  taniej niż odpowiedniej wielkości silnik krokowy (-
http://www.zem.com.pl/ , np. napęd 401 000 022: 24V/3Nm/220obr*min(-1)
kosztuje 166,- VAT). Aczkolwiek krokowiec będzie istotnie trwalszy , ze
względu na brak szczotek i przeładni ślimakowej.

MDz


A może w takim zastosowaniu wystarczyłby silnik DC z motoreduktorem?
Np. klasy "wycieraczkowej", z odpowiednio dobraną przekładnią.
Przypuszczam,
że wyjdzie znacznie  taniej niż odpowiedniej wielkości silnik krokowy (-
http://www.zem.com.pl/ , np. napęd 401 000 022: 24V/3Nm/220obr*min(-1)
kosztuje 166,- VAT). Aczkolwiek krokowiec będzie istotnie trwalszy , ze
względu na brak szczotek i przeładni ślimakowej.


Dzięki z pewnością by zadziałało, wcale nie jest powiedziane ze muszę
zastosować silnik krokowy. Ma to być pooprostu rozwiazanie solidne. moze byc
z lekka drozsze ale ma byc trwałe i pewne.  Nie zalezy mi tez na wielkiej
dokładnosci kątowej

Acha tak przy okazji, jak głośno pracowac powinien silnik krokowy, czy
wyraźnie słyszalny "tarkot" jest normalnym objawem?? moim zdaniem to efekt
przeskakiowania kroków- ale moze sie myle- sam tego nie słyszalem ale
powiedziano mi ze to był dominujacy hałas w pomieszczeniu

Pozdrawiam i dzieki za pomoc
Pozi



na wyjsciu przekladni (od wycieraczek, tej oryginalnej slimakowej)
jest zamontowana zebatka o srednicy okolo 6cm (plastikowa!), wielkie
zeby o wysokosci okolo 1cm, napedza to brame, ktora ma listwe zebata
(rowniez plastikowa!). Brama jest calkowicie stalowa, i wazy jakies
300kg ...


u to moja bedzie miala polowe tego albo mniej...
moze i silnik od wycieraczek na 12V wystarczy jak ten ma taka ogromna
moc...?

Listwe mam metalowa, kolo zebate tez chce dac, a co ile pada przekladnia w
silniczku?



Silnika krokowego chcialbym uzyc do pozycjonowania. A dokladniej to
buduje model windy, w którym kabina mialaby byc pozycjonowana


Pozycjonowanie kabin dzwigow osobowych zwykle realizowane jest za pomoca
odpowiedniego rozmieszczenia magnesow, rzadziej za pomoca enkoderow i jeszcze
rzadziej za pomoca innych ciekawych wynalazkow. Proponuje zastosowac maly
falownik, maly silnik trojfazowy z przekladnia slimakowa (takie sa zazwyczaj
stosowane przy wciagarkach), oraz odwzorowanie enkoderowe + szybki licznik do
PLC. Studenty naucza sie sporo wiecej, ale i model bedzie drozszy.

Pozdrawiam
AW


Poszukuję schematu układu, który spowoduje powolny (1-2 sekundowy) rozruch
silnika prądu stałego 12V (pobór prądu około 1A) i analogicznie podczas
zatrzymania (wyłączania). Myślałem o zastosowaniu jakiegoś kondensatora
i/lub rezystora i/lub tyrystora. Coś co po włączeniu zasilania stopniowo np.
zwiększy napięcie od 0 do 12v, a po wyłączeniu stopniowo zjedzie do zera. (w
drodze wyjaśnienia: silnik poprzez przekładnię ślimakową napędza bramę, po
wyłączeniu silnik staje od razu a brama ma pewną niewielką bezwładność, i
dobrze by było dla samej przekładni gdyby ten silnik poprostu się od razu
nie zatrzymywał lecz zwalniał powiedzmy w ciągu 1-2 sekund).
Może ktoś ma jakiś adres strony z tym problemem, lub jakiś pomysł to bardzo
proszę.

Poszukuję schematu układu, który spowoduje powolny (1-2 sekundowy) rozruch
silnika prądu stałego 12V (pobór prądu około 1A) i analogicznie podczas
zatrzymania (wyłączania). Myślałem o zastosowaniu jakiegoś kondensatora
i/lub rezystora i/lub tyrystora. Coś co po włączeniu zasilania stopniowo
np.
zwiększy napięcie od 0 do 12v, a po wyłączeniu stopniowo zjedzie do zera.
(w
drodze wyjaśnienia: silnik poprzez przekładnię ślimakową napędza bramę, po
wyłączeniu silnik staje od razu a brama ma pewną niewielką bezwładność, i
dobrze by było dla samej przekładni gdyby ten silnik poprostu się od razu
nie zatrzymywał lecz zwalniał powiedzmy w ciągu 1-2 sekund).
Może ktoś ma jakiś adres strony z tym problemem, lub jakiś pomysł to
bardzo
proszę.


startowac to lepiej zeby startowal od razu z kopyta
a co do zwalniania... brama go nie ciagnie kawalek???
i czemu chcesz tak zrobic, tak jak jest teraz jest zle???


Startowanie jeszcze powiedzmy ujdzie. Ale hamowanie to może przedstawie
bardziej opisowo:.
Przekładnię ślimakową można porównać do silnika obracającego śrubą na której
jest nakętka (przymocowana do bramy). kiedy kreci się silnik to i kręci się
śruba. Kiedy kreci się śruba przesuwa się po niej nakrętka. Wszystko OK. Ale
jak zatrzymamy silnik to Bezwładność bramy będzie chciała przesunać nakrętke
wzdłóż śruby! A to raczej się nie uda (samohamowność gwintu i przekładni
ślimakowej), gdyż przesuwając nakrętką nie obrucimy śruby! Chyba że coś
puści zęby nakrętki lub śruby! A tego chcemy uniknąć.
Uf....

Startowanie jeszcze powiedzmy ujdzie. Ale hamowanie to może przedstawie
bardziej opisowo:.
Przekładnię ślimakową można porównać do silnika obracającego śrubą na
której
jest nakętka (przymocowana do bramy). kiedy kreci się silnik to i kręci
się
śruba. Kiedy kreci się śruba przesuwa się po niej nakrętka. Wszystko OK.
Ale
jak zatrzymamy silnik to Bezwładność bramy będzie chciała przesunać
nakrętke
wzdłóż śruby! A to raczej się nie uda (samohamowność gwintu i przekładni
ślimakowej), gdyż przesuwając nakrętką nie obrucimy śruby! Chyba że coś
puści zęby nakrętki lub śruby! A tego chcemy uniknąć.
Uf....


to dla mnie najprosciej byloby zaprzegnac jakis
mikrokontroler... wtedy moglbys dodac troche wiecej bajerow...
a jesli chodzi o C + R + T, to moze lepiej jakby sie inni wypowiedzieli...
dzisiaj jakos slabosilny jestem...



| Poszukuję schematu układu, który spowoduje powolny (1-2 sekundowy) rozruch
| silnika prądu stałego 12V (pobór prądu około 1A) i analogicznie podczas
| zatrzymania (wyłączania).
| drodze wyjaśnienia: silnik poprzez przekładnię ślimakową napędza bramę, po
| wyłączeniu silnik staje od razu a brama ma pewną niewielką bezwładność,
startowac to lepiej zeby startowal od razu z kopyta


Zgadza sie, nie trzeba zwalniac.

a co do zwalniania... brama go nie ciagnie kawalek???


slimakowa - czesto samohamowna. Trzeba by doskonale nasmarowac.

i czemu chcesz tak zrobic, tak jak jest teraz jest zle???


Jesli nie rozwali przekladni, to slupek wyrwie :-)
Moze pomoc kolo zamachowe na osi silnika.

A elektronicznie .. na dobra sprawe wystarczy tranzystor wiekszej mocy
i elektrolit, ale najpierw trzeba spojrzec jak to sterowane jest.

J.


Poszukuję schematu układu, który spowoduje powolny (1-2 sekundowy) rozruch
silnika prądu stałego 12V (pobór prądu około 1A) i analogicznie podczas
zatrzymania (wyłączania). Myślałem o zastosowaniu jakiegoś kondensatora
i/lub rezystora i/lub tyrystora. Coś co po włączeniu zasilania stopniowo np.
zwiększy napięcie od 0 do 12v, a po wyłączeniu stopniowo zjedzie do zera. (w
drodze wyjaśnienia: silnik poprzez przekładnię ślimakową napędza bramę, po
wyłączeniu silnik staje od razu a brama ma pewną niewielką bezwładność, i
dobrze by było dla samej przekładni gdyby ten silnik poprostu się od razu
nie zatrzymywał lecz zwalniał powiedzmy w ciągu 1-2 sekund).
Może ktoś ma jakiś adres strony z tym problemem, lub jakiś pomysł to bardzo
proszę.


PWM (sterowanie za pomoca wypelnienia przebiegu prostokatnego). Zlec jakiemus studentowi zebyc Ci to na jakims uC zrobil - AVRy
Atmela maja sprzetowy PWM (to akurat moje ulubione :) ).


Poszukuję schematu układu, który spowoduje powolny (1-2 sekundowy) rozruch
silnika prądu stałego 12V (pobór prądu około 1A) i analogicznie podczas
zatrzymania (wyłączania). Myślałem o zastosowaniu jakiegoś kondensatora
i/lub rezystora i/lub tyrystora. Coś co po włączeniu zasilania stopniowo
np.
zwiększy napięcie od 0 do 12v, a po wyłączeniu stopniowo zjedzie do zera.
(w
drodze wyjaśnienia: silnik poprzez przekładnię ślimakową napędza bramę, po
wyłączeniu silnik staje od razu a brama ma pewną niewielką bezwładność, i
dobrze by było dla samej przekładni gdyby ten silnik poprostu się od razu
nie zatrzymywał lecz zwalniał powiedzmy w ciągu 1-2 sekund).
Może ktoś ma jakiś adres strony z tym problemem, lub jakiś pomysł to
bardzo
proszę.


W jakiejś bramie którą widziałem przeniesienie napędu odbywało się poprzez
linkę na której znajdowały się dwie sprężyny jako amortyzatory do rozruchu i
zatrzymywania.

-----------/////-Z-/////---------------
(O)                                                 O
----------------------------------------------

(O) - rolka napędowa
O - rolka
//// - sprężyna
Z - punk zamocowania bramy

Tymczasem
Jarek


Buduje uklad sterujacy obrotami silnika pradu stalego.
Jest to zwykly silnik od wycieraczek samochodowych,
zawierajacy wewnetrzna przekladnie slimakowa.
Obciazenie mechaniczne tego silnika jest nieliniowe
i rezonansowe (kilka polaczonych momentow bezwladnosci
polaczonych sprezynami).
Jedyna informacja o polozeniu silnika w danej chwili
jest transoptor zaslaniany raz na jeden obrot tarczy silnika
(po przelozeniu, tzn. otrzymuje impulsy mniej wiecej raz
na sekunde).
Chce zaprojektowac uklad elektronicznej stabilizacji
obrotow (nie mocy !) silnika, tzn. cos, co majac
informacje jedynie o kolejnych czasach trwania obrotu
tarczy stabilizuje predkosc obrotowa silnika.
Uwaga, na jeden obrot tarczy (czyli na jeden impuls z
transpotora) przypada kilkadziesiat obrotow samego
silnika.
Mam do dyspozycji mikrokontrolery, wiec sterowanie
moze byc dowolnie inteligentne.
Czy ktos spotkal sie z podobnym zagadnieniem, lub zna
algorytm wyznaczania mocy biezacej silnika na podstawie
minionych czasow obrotu tarczy ?
Czy to zadanie jest w ogole sensowne, czy bardziej oplaca
sie wstawic transoptor do wnetrza silnika (by pokazywal
obroty samego silnika, a nie przekladni) ?
Z gory dziekuje za wszelkie informacje.
P.S.
Zaznaczam, ze problem nie jest trywialny, gdyz
wielorezonansowe obciazenie sprawia, ze silnik
jest obciazony momentem efektywnym
dosc nieregularnie zaleznym od czasu.



witam!
chce skonstuowac robota na mini zawody sumo.
robot ma byc mobilny a jego podstawa nie wieksza nix 10X10cm. zastanawiam
sie jakie silniki zastosowac gdyz przeciwnik moze byc silny (kiedys
kolesie wyskoczyli z silnikiem z przekladnia z wkretarki aqmulatorowej).
dla zwiekszenia tarcia chce zastosowac gasienice ale co z silnikami?

moze takie z serwomechanizmow modelarskiech albo od napedu szyb a
wsamochodzie :)

co o tym myslicie?

KY3ORR


A ja tak pobocznie, skąd chcesz wziąść gąsienice, bo ja też miałem pomysł na
robota na gąsienicach, ale ciężko mi takowe znaleźć.
A co do silników, to zakładając, że Ci go nie przepchnie na zasadzie
poślizgu po powierzchni to może krokowy silnik dać, albo teraz mi
przychodzi go dłowy, żeby przekładnię ślimakową (takiej nie przepchną w
drugą stronę, a i moment na wale uzyskasz inny)
Pozdrawiam



A z drugiej strony masz w telefonie 2W, a pare cm obok procesor,
wyswietlacz, pamiec, i zadnych problemow..


a tu chcę mieć procesor koło 500 watów :-), drobne 250 razy więcej.
Może masz rację, ale chciałbym uniknąć sytuacji w której

Jesli wiatr ci nie straszny [przekladnie slimakowa?] to ci w ogole 2-3
bity wystarcza - na jednym lub dwoch impulsator, trzeci wykrywa w
ktorej polowce antena - co za problem zrobic kalibracje na poczatku -
antena do pozycji zero, dalej wedle impulsow.


Żadnych impulsów i kalibracji. brrrr. Po co mam tym kręcić jak nie
muszę. Akurat w tym przypadku wydaje mi się, że tarcza kodowa jest
lepszym rozwiązaniem.

pozdrawiam
MAc


nie pomylilem sie. odpowiednie przelozenie dzwigni [przy nastawieniu
lokalnym] oraz naprezacze przy zesrodkowanym robia swoje.
jak sie dowiedzialem o wartosciach tych sil tez myslalem ze to jakas


pomylka

Niesamowite, ale chyba masz racje, przy zwrotnicy o przekladaniu recznym,
rzeczywiscie, dlugosc dzwigni + ten walcowaty "ciezarek" tworza
olbrzymia sile docisku iglicy. Ciekawe ile ta sila wynosi (na pewno mniej?)
przy
rozjazdach sterowanych elektrycznie. Jak ten mechanizm jest rozwiazany -
silnik
i przekladnia slimakowa  (moje przypuszczenie) ??


Niesamowite, ale chyba masz racje, przy zwrotnicy o przekladaniu recznym,
rzeczywiscie, dlugosc dzwigni + ten walcowaty "ciezarek" tworza
olbrzymia sile docisku iglicy. Ciekawe ile ta sila wynosi (na pewno


mniej?)
generalnie musi wynosic tyle samo - wystarczy znac ciezar "bomby" i dlugosc
ramienia i z prostego stosunku wyliczyc wartosc sily [podstawy mechaniki]
przy
rozjazdach sterowanych elektrycznie. Jak ten mechanizm jest rozwiazany -
silnik
i przekladnia slimakowa  (moje przypuszczenie) ??


dokladnie tak


Gdzie w Warszawie kupie zębatki?
Chodzi mo o zwykłe koła zębate i przekładnie slimakowe.
Moga byc plastikowe jak i metalowe.
Ale w rozsądnych cenach.

Te elementy w tym kraju nie należą do grupy ogólnodostępnego hardware.
Radzę skierować poszukiwania do USA (www.google.pl)  i innych krajów
rozwiniętych...

Pozdrowienia!
Tadeusz



| Gdzie w Warszawie kupie zębatki?
| Chodzi mo o zwykłe koła zębate i przekładnie slimakowe.
| Moga byc plastikowe jak i metalowe.
| Ale w rozsądnych cenach.

Te elementy w tym kraju nie należą do grupy ogólnodostępnego hardware.


wiem

Radzę skierować poszukiwania do USA (www.google.pl)  i innych krajów
rozwiniętych...


Wiem z.e nie nalez.a; ale moz.e ktos' widzia? w serwisach?
Jakies' cze;s'ci zamiennie?

Piotr


Witam.

Piszę prace magisterską i mam problem z właściwym oznaczeniem przełożenia
przekładni. Mam 2 przekładnie:

a). ślimakowa (25 obrotów ślimaka -1 obrót ślimacznicy)
b). pasowa ( 1 obrót koła napędzającego -1,5 obrotu koła napędzanego)

Jak opisać poprawnie przełożenia ? Spotkałem się w literaturze/internecie z
kilkoma sposobami:

1 SPOSÓB
a). 25:1
b). 1:1,5

2 SPOSÓB
a). 1:0,04
b). 1:1,5

3 SPOSÓB
a). 1:25
b). 1,5:1

Prosze o pomoc.



Przełożenie i = (omega1) : (omega2) ;   czyli przełożenie to stosunek
prędkości kątowej wału czynnego ( napędzającego), do prędkości kątowej wału
biernego( napędzanego).


No własnie zgodnie z tym przełożenie przekładni ślimakowej powinno wynosić

i = omega ślimaka : omega koła ślimakowego czyli u mnie (25:1)

Tymczasem M.Dietrich "Podstawy Konstrukcji Maszyn Tom 3:

"Przełozenie przekładni ślimakowej określa się według tej samej zasady co w
innych przekładniach zębatych jako stosunek predkości kątowych koła
ślimakowego (omega2) i ślimaka (omega1)" więc

i= omega2/omega1 =  (1:25)

Jeżeli kierunki obrotów wałów, czynnego i biernego są jednakowe, to stosunek
[...]
Przekładnia o  i0  nazywa się redukującą, lub zwalniającą;  dla  i<0  jest
przyśpieszającą, multiplikacyjną.


A nie przypadkiem odpiowiednio i1 oraz  i<1 ?

Bo w takim przypadku prędkość kątowa lub obrotowa lub średnica koła
czynnego/biernego musiała by być równa 0...

Tyle chyba wystarczy na ten temat.

klasie technikum.
Bez nich nie ma  nauki z PKM-u, nie mówiąc o mechanice.
Marna ta magisterka, oj marna.


O przekładniach bedzia marna bo jest o cieczach magnetoreologicznych.
Miałem tylko kłopot z jednoznacznym okręsliniem przełożenia, samymi
przekładniami się nie zajmuję.



| Przełożenie i = (omega1) : (omega2) ;   czyli przełożenie to stosunek
| prędkości kątowej wału czynnego ( napędzającego), do prędkości kątowej wału
| biernego( napędzanego).

No własnie zgodnie z tym przełożenie przekładni ślimakowej powinno wynosić

i = omega ślimaka : omega koła ślimakowego czyli u mnie (25:1)

Tymczasem M.Dietrich "Podstawy Konstrukcji Maszyn Tom 3:

"Przełozenie przekładni ślimakowej określa się według tej samej zasady co w
innych przekładniach zębatych jako stosunek predkości kątowych koła
ślimakowego (omega2) i ślimaka (omega1)" więc

i= omega2/omega1 =  (1:25)

| Jeżeli kierunki obrotów wałów, czynnego i biernego są jednakowe, to stosunek
[...]
| Przekładnia o  i0  nazywa się redukującą, lub zwalniającą;  dla  i<0  jest
| przyśpieszającą, multiplikacyjną.

A nie przypadkiem odpiowiednio i1 oraz  i<1 ?


_ MASZ RACJĘ_ Przepraszam !! To grubawy błąd.
Jak masz cos jeszcze, to mozesz napisć na adres jak w nagłówku.
Pozdr. W.




| Polecam:  Podstawy konstrukcji maszyn, tom IV.  rozd.1.9 , Podstawy
| teorii przekładni obiegowych str.331-361.
| A jakiś autorów możesz podać może? Nie potrafie jakoś odnaleźć 4 tomowego
| PKMu.. Wszystkie mają tylko 3 tomy.. ;/

Pewnie masz nowsze wydanie. Zatem trzeci. Szukaj pod: przekładnie zębate- i
przed przekładniami ślimakowymi powimnno być.
Spis treści powinien Cię naprowadzić na dobrą stronę.


Autor: M. Dietrich?

Muller L.  w: Przekładnie obiegowe przyjął taka kolejność -tytuły kolejnych
podrozdziałów :


[ciach]

Dzieki. Dzis bede mial ta ksiazke to sie z nia zapoznam dokladniej.

Zalecałbym stosowanie jednego podręcznika, jednej książki, lub "jednej" normy, a


Normy?

to z tego powodu, że używane jest tu wiele współczynników które mogą mieć rózne
wartości i znaczenie. A  nie koniecznie są takie same  tu i tam. (różne "szkoły"
rachowania, z różnych źródeł  wartości, itp).


No oczywiscie. To sie rozumie...


Wiem ze mozna uzyc silnikow krokowych jednak sa one dosyc drogie, a silniki
od stacji dyskow sa za slabe (juz probowalem). Jesli chodzi o teleskop to
jest to newton o ogniskowej 900 mm tzw. szukacz komet z wiadomej firmy. Jego
mas to 24 kg (statyw i tubus). Mam zamiar uzyc przekladnie slimakowa, ale i
zwykle tryby ktore sa zmontowane razem z silniczkem i daja przelozenie 1 :
70. Jesli chodzi o sterowanie to chyba po prostu podlaczam napiecie i juz ;
nie mam jeszcze okreslonego pomyslu. Kozystam glownie z materialow
zamieszczonych na stronie www.astrodrfloyd.phg.pl/ . Jesli znacie jeszcze
inne ciekawe adresy to napiszcie.

pzdr

PS Co myslicie o takim pomysle na pozbycie sie drgan: silnik umieszczam na
oddzielnym stojaku a sile napedowa przekazuje przez taki linki jak w
predkosciomierzach samochodowych?


podpowiem ze ostatnio w modzie sa silniki krokowe - nie wszystko da sie
zastapic (nie kazda przekladnie) ale do jakiegos momentu krokowiec z
odpowiednim sterowaniem bedzie wystarczajacy :)


krokowiec jest najlepszy.
Podlaczasz taki silnik pod przekladnie slimakowa o odpowiednio duzym
skoku i masz:
- super precyzje
- silniczek moze byc maly, od FDD itp

sa tez wady:
- dlugi czas reakcji takiego ukladu, tzn jakbys chcial przekrecac
miedzy skrajnymi polozeniami



Witam
Mam pytanie do grupowiczow.
Czy istnieja teleskopy amatorskie do 4 tys zl, ktore
sa w pelni sterowane przez komputer oraz pozwalaja ogladac obraz on-line na
monitorze komputera ?


Nie. Nie wyobrazam sobie takiego za te pieniadze. Sama tuba optyczna
osmiocalowego Cassegraina - Schmidta kosztuje w USA 1,5 - 2 k$. Montaz
paralaktyczny przyzwoitej klasy (jakis uczciwszy Losmandy) - kilka k$.
Do tego kamera CCD i elektronika do komputera (powiedzmy, ze jest w
cenie montazu). Z tysiacem dolarow nie masz szans.
Chyba, ze sprobujesz sam zbudowac komputerowo sterowanego Dobsona, jesli
masz juz teleskop, to sprawa bylaby do przemyslenia. Ale musialbys miec
naprawde spora wiedze i umiejetnosci, zeby samemu zmontowac sprzet,
silniki, zrobic elektronike i ja oprogramowac.
Sam koncze budowe prostego montazu paralaktycznego na srubki (bez
przekladni slimakowych) i moze zamkne wszystko w kwocie 1000 zl. Ale
robie sam, zlecajac odplatnie warsztatom toczenie i frezowanie czesci.
Przekladnia slimakowa odpowiedniej klasy (samo wytoczenie slimaka i
slimacznicy) to kilkaset (powiedzmy 700) zl, nie liczac ceny materialu,
ktory do tanich nie nalezy.


Czemu  nie napiszesz kilku słów o nim?


Skoro już wypowiadamy się o teleskopach to też się przyłączę.
Od tygodnia mam Gemini właśnie firmy Bresser.
Byłem ostatnio z daleka od miasta, ale niestety pogoda nie dopisała. Mimo to
udało mi się zaobserwować M13 w Herkulesie. Jak na takie warunki
atmosferyczne rezultat zadziwiający. Dokładnie natomiast przetestowałem
sprzęt obserwując Księżyc. Obraz był wyraźny nawet przy powiększeniu 375x (z
przedłużką). Układ wokół Mizara także był niezwykle wyraźny. Jest to
najlepszy dowód na to, że optyka jest dobra. Co do montażu to także nic nie
moge mu zarzucić: aluminiowy (lekki) trójnóg z regulowaną wysokością nóżek,
stabilny, mikroruchy - oś godzinowa z przekładnią ślimakową. Obrotowa głowica
montażu i wskazówka do ustawienia szerokości geograficznej znacznie ułatwiają
obserwacje. Można także obracać tubusem aby dostosować położenie okularu do
aktualnego ustawienia.
Teleskop posiada trzy okulary: 20mm, 12,5mm, 4mm; w zestawie soczewka Barlowa
1,5x; ogniskowa 1000mm; zwierciadło 114mm; montaż przystosowany do
prowadzenia elektrycznego.
Dla mnie ważne jest również, że po zdemontowaniu zajmuje mało miejsca -
długość tubusa to tylko ok. 46 cm.
Teraz, tak samo jak martian, czekam na pojawienie się planet :-)


Chodzi ci o parę Mizar A i Mizar B? One są odlległe o jakieś 15 sekund łuku.
Może warto spóbować ciaśniejszego układu podwójnego? Parę przykładów na
lato:

gamma And, 9.6"
alfa Her,  4.7"
sigma Cas, 3.1"
delta Cyg, 2.6"

Bardzo dobry sposób sprawdzania jakości optyki!


Sprawdzalem na Mizarze, bo były chmury i dosyc kiepska widocznosc.

| Co do montażu to także nic nie
| moge mu zarzucić: aluminiowy (lekki) trójnóg z regulowaną wysokością nóżek,
| stabilny, mikroruchy - oś godzinowa z przekładnią ślimakową.

Z czego przekładnie i ślimak? Plastik, aluminium, stal, brąz? Luz w
mikroruchach?


mikroruchy chodzą dobrze. Jaki luz?
Z czego? Trudno mi powiedzieć. Wygląda solidnie - chyba aluminium.


Witam
Mam zadanko z życia, w którym nie potrafię obliczyć siły.
Otóż mam dwa koła zębate, duże o promieniu 15 cm (x zębów) i małe o
promieniu 3 cm (x1 zębów). Do dużego koła jest przyspawany kształtownik
o długości 1,5 m i masie 60 kg (tak duża masa wynika z tego że znajdują
się na nim dodatkowe elementy). Do małego kółka jest przyczepiona korbka
o długości 20 cm. Moje zadanie polega na obliczeniu siły z jaką trzeba
działać na korbkę, aby przekręcić górne koło o 180 stopni. Prosiłbym o
rozwiązanie, lub  podanie przynajmniej wzorów z których mógłbym
skorzystać. (jestem na poziomie 1 klasy LO).

I jeszcze jedno:
Jakie dane musiałbym mieć, gdyby zamiast małego kółka pojawiła się
przekładnia ślimakowa (dosyć prawdopodobne, że taka zostanie użyta)



Mam zadanko z życia, w którym nie potrafię obliczyć siły.
Otóż mam dwa koła zębate, duże o promieniu 15 cm (x zębów) i małe o
promieniu 3 cm (x1 zębów). Do dużego koła jest przyspawany kształtownik
o długości 1,5 m i masie 60 kg (tak duża masa wynika z tego że znajdują
się na nim dodatkowe elementy). Do małego kółka jest przyczepiona korbka
o długości 20 cm. Moje zadanie polega na obliczeniu siły z jaką trzeba
działać na korbkę, aby przekręcić górne koło o 180 stopni. Prosiłbym o
rozwiązanie, lub  podanie przynajmniej wzorów z których mógłbym
skorzystać. (jestem na poziomie 1 klasy LO).


De fakto masz dwie dzwignie. masa 60kg umieszczona 1.5/0.75 [srednia]
od osi obrotu - po drugiej stronie 15 cm. Koniec tej dzwigni
[zab] dziala na druga dzwinie - o ramionach 3:20 cm ..

Jakie dane musiałbym mieć, gdyby zamiast małego kółka pojawiła się
przekładnia ślimakowa (dosyć prawdopodobne, że taka zostanie użyta)


to sie wtedy okazuje ze 1 obrot korby obrada duze kolo o 1/n obrotu.
Z tym wspolczynnikiem [n razy] wzmacnia sie moment.

J.


montuje właśnie maszyne, mieliśmy serwo motor 100 W założony na przekładnie
ślimakową (przełożenia nie pamiętam , ale bedzie 1/ kilku dziesiątek ) i z
przekładni na śrube , skok ok 5 mm i niestety silnik sie grał i wyłaczał
przy podnoszeniu ciężaru ok80 kg.
ale dajmy na to taki silniczek 100 W bezpośrednio ze śrubą dajmy na to
M10x0,5 dało by chyba rade
TYLKO PO CO ?!


| z tym też mam doczynienia na codzień (mitsubishi) tyle że serwomotor +
| sterownik + 24 V napięcia na sterownik albo 220 + pulpit sterowniczy
| to suma................................ może czas zmienić auto na
| cytryne XM ?

eee...ja mysle ze jak glowka nie od parady to i sie czesci taniej znajda:)
a
do tego dwie zdrowe rece i problem rozwiazany :D

tyle ze nie jestem zwolennikiem regulatorow :)

--
Tomasz Antkowiak
antek VW 1500'66 Brown Sugar
pl.misc.samochody.garbusy
GG 7772401



Ha, wlasnie. Ja, zdawaloby sie, z grubsza wiem, co to jest sprzeglo
lepkosciowe, czy tam wiskotyczne, jak niektorzy mowia. I wiem, ze
po angielsku nazywa sie ono viscous coupling. I w tej mojej chedozonej
tabelce wystepuje jak najbardziej, oprocz overrunning clutch. Ech.


To Twoje OC w drugiej wersji wyglada (dzialaniem) tak ja plytkowy mechanizm
roznicowy o ograniczonym poslizgu (mechaniczne LSD). A konkretnie jak jego
"jednokierunkowa" wersja - to znaczy taka, ktory blokuje tylko wtedy, kiedy
jest przylozony naped. No i w takim mechaniznimie mamy wlasnie rodzaj
"sprzegla" zlozonego kilku zestawow plytek metalowych.

Z drugiej strony opis dzialania pasuje tez do helikalnego LSD - TorSen.
Tylko, ze tam nie ma zadnego sprzegla, sa tylko jednokierunkowe przekladnie
slimakowe (helikalne).

Andy


Nie znam się na tym kompletnie, pomóżcie proszę.
Chodzi o to coś co jest dołączone do napędu wycieraczek i zapewne
zawiera w sobie przekładnię ślimakową.

tak to wygląda:
http://sp9mrn.googlepages.com/img_01401.jpg/img_01401-full;init:.jpg

трещетка тмрммза автмммбилѬ ЗИЛ
jakby utf nie przeszedł to jest:" treszczotka tarmoza od ziła" -
(grzechotka hamulca???) - ale nijak takiego patentu przy hamulcach nie
kojarzę.
Jak to się po naszemu nazywa i czy można to zdobyć "z demobilu" czy też
zużywa się na amen ;-)

MAc


Hello mac !:

Nie znam się na tym kompletnie, pomóżcie proszę.
Chodzi o to coś co jest dołączone do napędu wycieraczek i zapewne
zawiera w sobie przekładnię ślimakową.

tak to wygląda:
http://sp9mrn.googlepages.com/img_01401.jpg/img_01401-full;init:.jpg

трещетка тмрммза автмммбилѬ ЗИЛ
jakby utf nie przeszedł to jest:" treszczotka tarmoza od ziła" -
(grzechotka hamulca???) - ale nijak takiego patentu przy hamulcach nie
kojarzę.
Jak to się po naszemu nazywa i czy można to zdobyć "z demobilu" czy też
zużywa się na amen ;-)


Przecie to jakaś samoróba !!!!!! To dodatkowy reduktor, czymś powoli
obraca, ale nie wiadomo, czym.

Najlepiej napisz, co to ma robić :-D !

pzdrw.


Hello MAc !:

| Przecie to jakaś samoróba !!!!!! To dodatkowy reduktor, czymś powoli
| obraca, ale nie wiadomo, czym.

Dokładnie, to poskładana samoróba - napęd od silnika wycieraczek,
przekazywany na "to coś" a następnie napędzający antenę.

Spodobała mi się koncepcja (nie wykonanie) ;-) wykorzystania łatwo -
złomowo dostępnych typowych podzespołów. (byle to porządnie wykonać)

Pozostaje pytanie - czy w tej "grzechotce" fakrycznie jest przekładnia
ślimakowa, jaka jest wytrzymałość tego elementu i czy da się takie coś
ze złomu wyszarpać (przekładnie ślimakowe są relatywnie drogie) -
ewentualnie ile kosztuje...


Jak do anteny, to musisz mieć małe luzy .....

Mnie to wygląda na zwykłą przekładnię ślimakową, ale dość dużą. Hmmm,
może z jakiejś maszyny rolniczej ? Trzeba by po złomach poszukać. Bo to
na pewno nie jest zwykła grzechotka używana do kluczy nasadowych.

pzdrw.



| Jak to się po naszemu nazywa i czy można to zdobyć "z demobilu" czy też
| zużywa się na amen ;-)

Grzechotka hamulcowa. Występuje w każdej naczepie z hamulcami bębnowymi.


Tzn co to jest i do czego sluzy ?  koncowka dzwigni z regulacja
luzu/pozycji przez przekladnie slimakowa ?
Czy samoregulator szczek w wydaniu ciezarowym ?

Wydaje sie nie byc przewidziane do pracy ciaglej, ja bym tam
sporo smaru wepchal jesli ma robic za jakis naped ..

Zobacz to:
http://moto.allegro.pl/item298317318_dzwignia_rozpieraka_grzechotka_h...
http://moto.allegro.pl/item298319985_dzwignia_rozpieraka_grzechotka_h...


J.



OK, teraz wiem juz wszystko, dzieki za wyjasnienie.
Tak swoją drogą, to najzwyklejszą przekladnię kierowniczą, prostą, jak
konstrukcja cepa, nazwał ktoś "maglownicą" i juz nie wiadomo, o co chodzi
;-)


A widziales kiedys stara, reczna, z drewna strugana maglownice
praprababci? jakbys widzial to nie mialbys watpliwosci o jaki rodzaj
przekladni chodzi (dla odroznienia od uzywanych rowniez przekladni
slimakowych...)


Tak swoją drogą, to najzwyklejszą przekladnię kierowniczą, prostą, jak
konstrukcja cepa, nazwał ktoś "maglownicą" i juz nie wiadomo, o co
chodzi ;-)


Biorac pod uwage fakt, ze oprocz przekladni zebatkowych istnieja tez
przekladnie kierownicze slimakowe (z "sektorem zebatym" lub "klami"
albo rolkami) to nazwa "maglownica" dosc jednoznacznie precyzuje z jaka
przekladnia mamy do czynienia :)

Pozdrawiam :)

W.


Witam!!!

Od kilku dni mam problem z wycieraczkami:zatrzymują się one w
nienaturalnej pozycji-w pionie.Sytuacja ta jest troszke
irytująca-widoczność troszke się zmniejszyła.Co może być tego
przyczyną??autko to astra '92


Pewnie zacierająca sie przekładnia slimakowa lub sworznie na badylach
sterujących od silnika. Rozebrać i nasmarować.


Hej..
Mam pytanie jakie wersje fiata 126 p zosatły wprowadzone na rynek w ciągu
ostatnich 10 lat ?
(el,elx.. ?  ) i jaki są różnice między nimi..? i jeszce zasatnawia mnie
jedno
co to znaczy maluch z pełnym wyposażeniem..?
pozdr,


-w produkcji byl m.in. PF 650E (E78) - tzw wersja Chiny - eksportowa. Do Pl
trafilo ich niewiele (lata 80)
- Do poczatku lat '90 produkowano wersje FL Face lifting dgzie w fabryce
mozna bylo wybrac pakiet wyposazenia dodatk:
(ponadto byla wersja FL z otwieranym dachem - cabrio czy bosmal sie to
zwalo)
Pakiet1
-Szyba przednie klejona (zamiast hartowanej)
-szyba tylna ogrzewana
- Pasy bezpiecz. bezwladnosciowe (zamiast statycznych)
- elektrowentylator
- Gniazdo elektr. jednobiegunowe

Pakiet2
-Przednie fotele rozkladane
-Fotele pokryte tkanina (zamiast skayu)
- Lusterko zewn prawe

Pakiet3
-Komplet siedzen firmy Inter Groclin
- Lusterko zewn prawe

Pak4
-Przednie fotele rozkladane z zaglowkami
-Fotele pokryte tkanina (zamiast skayu)
-Przekladnia kierownicza zebatkowa (zamiast slimakowej)
-kolo kierownicy typu126 BIS
-Kolpaki kol ozdobne (zamiast seryjnych)
- Lusterko zewn prawe

nieco smieszne te pakiety, zwaszcza kolpaki, lusterko, pasy i rozkladane
fotele. Powinny byc standartem


Mam problem, w mojej Hondzie Civic nawaliły wycieraczki. Juz mówie o co
chodzi. Otóż przy próbie ich włączenia nie działaja, a tylko z okolicy
montowania wycieraczek dochodzi dośc głośny (w stosunku do normalnej
bezszelestnej niemal pracy) dźwięk - cos jakby buczenie, a one ani drgną.
Gdy
się im pomoże to mozna je przesunąć i od pewnego momentu "załapują"
dochodzą
do pionu, wracają do pozycji wyjściowej i znów buczenie i brak reakcji...
Nie
znam się na tym i nie wiem co się mogło tam zepsuć. Czy to silnik, czy
jakaś
przekładnia, czy mocowanie... nie mam pojęcia. Tak, wybiorę sie do
mechanika,
bo sam nie poradze sobie z tym, ale chciałbym wiedziec co to takiego i ile
naprawa może mnie kosztować.
Może ktoś się już z czymś takim spotkał.
Licze na konstruktywną pomoc.


Jeżeli buczy to raczej silnik jest OK. Gdyby nie chciały chodzić w ogóle to
prosta sprawa, zatarty mechanizm, pomoże WD40. Jeżeli w pewnym zakresie się
ruszają, a w pewnym nie to może byc wytarta przekładania ślimakowa przy
silniku wycieraczek, prawdopodobnie do wymiany z całym silnikiem, a ten może
być nietani.
pozdrawiam
zdenek
corollaE10wagon



jak jest dobrze zrobiony to sie nim calkiem niezle jezdzi (fantastyczny
uklad kierowniczy- w porownaniu z normalnym kaszlem prawie nie ma luzów),


Tzw. normalne kaszle też mają przekładnię listwową zamiast ślimakowej, ale
nie wiem od którego roku.

No wiec mam sobie w robocie Opla Corse, na ktory przy 150 kkm przyszedl
okres na przeglad. Jade sobie do salonu olej, klocki, piora wycieraczek


[cut]

Nie wiem czy smiac się czy płakać z twojego postu i podejścia do tematu. Nie
wiem czy ten silnik bedzie wymieniony na gwarancji czy też ty masz za niego
zapłacić, ale wiem jedno, że taki silnik to raczej rzadko pada, a jak
wycieraczki wolniej chodzą to trzeba przesmarować albo mechanizm wycieraczek
(te badyle sterujace), albo przekładnie ślimakową. A mechanicy z ASO
oczywiście znają sie tylko na wymianie.
O tych wycieraczkach to piszę z własnego doświadczenia, bo sam tak miałem,
że po 9 latach chodziły coraz wolniej, aż zupełnie stanęły. Okazało się, że
w przekładni ślimakowej o koła zębatego tak sie zapiekła, ze trzeba było ja
młotkiem wybijać, a normalnie powinna sie luźno obracać.



(...)

| Jeżeli uważasz, że marka/wiek/przebieg są zbędną informacją w kwestii
| konkretnej pomocy przy konkretnej usterce, to ja bardzo przepraszam.

w tym wypadku jestem na 99% pewny że nie pomyliłem się co do diagnozy
te cięgna mogą "paść" zarówno w 2-u letniej Corsie z przebiegiem 30kkm
jak i w 15 - letnim Polonezie


Ani w Corsie, ani w Polonezie nie ma ciegien w tylnej wycieraczce.

Ja pisalem o możliwych oporach w mechaniźmie tylnej wycieraczki.
Zazwyczaj jest to przekładnia o plastyczanych trybikach o różnej
konstrukcji.
Napęd może być ślimakowy, bądź zębatkowy. Nieraz takie objawy daje ślizganie
się trybiku na osi silnika przy zwiększonych oporach porannych. Może być
zużycie którejś tuleji - np tej, która prowadzi trzpień do mocowania
wycieraczki. Mogę być częściowo starte ząbki na kołeczkach w przekładni i
przy dużym oporze porannym przeskakuje napęd. Może być problem z
łożyskowaniem samego silnika przy wiekszym przebiegu i przy niskiej
temperaturze i póki się nie rozgrzeje może mieć wystarczającej mocy by
wszystko pociagnąć.

Często te elementy są nienaprawialne i ciężkie do zdobycia - łatwiej o cały
zespół. Właśnie dlatego warto podać markę/wiek. Dodatkowo przebieg, ponieważ
często zdarzają się typowe usterki.


Zamiast maglownicy moze byc moze byc tez przekladnia slimakowa.


I, jesli dobrze pamietam, w Polonezie jest wlasnie slimak, co jest
powodem takich oporow przy kreceniu kierownica na postoju (w wersjach
bez wspomagania).

Dobrze pamietam?


Drodzy grupowicze czy ktoś może mi powiedzieć gdzie może być zlokalizowany
luz w układzie kierowniczym, który objawia się ok. 3 cm (po obwodzie
kierownicy) przerwą w kontroli na kołami pojazdu.


A jaka masz przekładnię - ślimakową czy zębatkową?


Zalezy jakie auto, czy ma "sta y nap d na 4 ko a" - bez uk adu
r nicowego mi dzymostowego lub u lizgu mi dzymostowego. Ale w zasadzie
w autach ze sztywnym nap dem na wszystkie ko a i tak nie powinno si
nap du na wszystkie w cza na asfalcie, tylko w terenie gdzie i tak
mieszaj ko a w miejscu...


Auto to mondeo 4x4, ot taki wynalazek :) Uklad czysto mechaniczny,
przekladnie slimakowe, bez zadnych sprzegiel poslizgowych (tak
wyczytalem)



Dzieki za wyczerpujace informacje, aczkolwiek w dalszym ciagu nie jest dla
mnie jasne w jaki sposob ruch obrotowy silnika krokowego jest przeksztalcany
w ruch posuwisty iglicy - prawdopodobnie tu lezy przyczyna tego, ze czasami
obroty biegu jalowego spadaja ponizej normy i silnik samochodu prawie
gasnie.


Różnie - może być przekładnia ślimakowa albo inny patent. Tak ciężko
zaglądnąć?

ciach

Wydaje mi sie, ze gdyby wyrobilo sie gniazdo w reduktorze, to nic bys nie
slyszal.
Sprobuj odpiac linke od predkosciomierza i zakrecic ja w palcach. Jak sie
da - to bedzie
gniazdo w reduktorze.
Nie wiem jak jest zbudowany reduktor w peloponezie - w malcu to jest
przekladnia
slimakowa - moze sie wytrzec ale chyba malo
prawdopodobne.

Artur


Popatrzmy jak: "BartoszP" dnia: 27 czerwca 2004 (12:12:22)
pisze na grupę:

BPrzekladnia kierownicza. Moze byc rowniez "listwa" (przy listwowej) lub
B"maglownica".

A czy przypadkiem listwa nie jest elementem maglownicy?? Były jeszcze
przekładnie ślimakowe.


Popatrzmy jak: "BartoszP" dnia: 27 czerwca 2004 (12:12:22)
pisze na grupę:

BPrzekladnia kierownicza. Moze byc rowniez "listwa" (przy listwowej) lub
B"maglownica".

A czy przypadkiem listwa nie jest elementem maglownicy?? Były jeszcze
przekładnie ślimakowe.


Jak najbardziej jest elementem. Ja spotykalem sie z okresleniem "listwa
kierownicza".


przyglądałem, ale chyba w przygotowywanych rozjazdach są zwrotnice starego
typu - z przekładaniem ręcznym...


Przeciez stare zwrotki tez mialy przestawianie automatyczne. Po prawej
stronie
byly "skrzynia" z napedem (elektromagnesem). Ale takich dzisiaj juz sie nie
robi. Zostalo ich zaledwie kilka sztuk. Teraz kroluja te, gdzie wajche
wklada
sie w srodek, one tak delikatnie plynnie przeskakuja - na pewno jest to
bez elektromagnesu, pewnie silnik krokowy + przekladnia slimakowa.



 | jestem na 99% pewien ze stan zostaje. gdzie ten 1%? poprawka na skleroze i
 | urojenia :)
  
  wydaje mi sie, ze to co mowisz ma sens ;)
  
  Mam akurat kilkanascie (serio) uszkodzonych fdd 3,5.
  Silniki prawdopodobnie sa sprawne, wiec tego mi nie brakuje.
silniczki z 3,5'' sa trudniejsze do sterowania ,jest tam przekladnia slimakowa ,
ale z 5.25'' juz jest prosciej tam jest normalne ,obrotowe.



A slyszales 112N, 116Na i 116Nd? Gwarantuje Ci, ze
nie uslyszysz i z jednego metra. Tak samo 105N ze
statyczna przetwornica... Era 13N z przekladnia slimakowa
powoli sie konczy...


Niesłychanie powoli. I za bardzo tego nie widzę na torach.

Gdy jada 60km/h lub 90km/h, to lamia przepisy i stwarzaja
niebezpieczenstwo na drodze... Za to powinny byc mandaty...
I dziwic sie, ze samochody maja taki wspolczynnik wypadkowosci
na pasazerokilometr... Jezdza nimi poprostu nieodpowiedzialni
ludzie :((((


Po pierwsze te 60 km/h to rzadka prędkość dla autobusu, a 90 km/h to
niebotyczna.
Poza tym na czteropasmowej drodze pojadą już 100-ką.
Tutaj znowu kwestia wyboru - albo ryzykuję jeżdżąc szybko swoim samochodem
(zakładam, że nie łamię przepisów) albo wlokę się autobusem.
Poza tym jazda Ikarusem poza miastem jest już zupełnie poroniona.

| Jakby samochody jeździły 60 km/h to też byłoby mniej wypadków.
No wlasnie....


Ale wtedy wszyscy dojechalibyśmy do d..y. Wyprawa do cioci ze Szczecina do
Przemyśla trwałaby 2 doby.
To może wrócimy do koni i powozów - tam prawie nie ma wypadków.

JHJ


Masz do naprawy zawór sterujący ogrzewaniem. Ja miałem taki sam problem.
Da się to naprawić samemu mi się udało jest troszkę dłubania ale się opłaca nowy kosztuje 500zł.
Trzeba zdemontować konsole środkową, i wyjąć nagrzewnicę (nie zapomnij spuścić płynu chłodniczego i podłożyć jakieś ręczniki papierowe pod nagrzewnice, opis demontarzu tutaj http://forum.opel24.com/z...-g-vt9049.htm). Następnie wykręcamy trzy śrubki z tego zaworu i na silniczku jest przekładnia ślimakowa którą trzeba wcisnąć do dołu. Mi taki zabieg pomógł od roku działa bez problemu.

Witam! Mam pytanie do Kolegi Wesol. Z tego co zrozumiałem Kolega zamontował sobie tylne elektryczne podnośniki szyb w miejsce manualnych - tak?. Proszę o informację czy tylne elektryczne podnośniki są takie same jak te z przodu? Nadmienię, że wczoraj zdjąłem tylny boczek z drzwi i zauważyłem przypięty przewód od głośniczka niskotonowego oraz do przycisku opuszczania szyby tylniej. Zasugerowało mi to, że jest możliwość zamontowania podnośników elektrycznych. Na Allegro mowa jest tylko o podnośnikach na przód a o tyle nic się nie piszę. Pozdrawiam.


Wiec tak: kupilem podnosniki (znaczy sie same silniczki z przekladnia slimakowa od tigry- takie same sa tez w astrze, viki itp). Reczne mechanizmy podnoszenia z astry rozebralem na czesci pierwsze i dopasowalem te silniczki. Trzeba bylo troszke pospawac mocowania i przykrecic srubkami do blacharki drzwi. Wtyczki w drzwiach bylu wraz z kablami. Jednak dalej tzn poza drzwiami juz nie bylo kabli. W sumie to tylko kupilem jeszcze wsuwki tych przelotek miedzy drzwiami i pare metrow kabla grubszego zasilajacego i cienkiego sterujacego. Wlaczniki zakupilem na gieldzie za 15 zl od ibizy i wsio. Koszt calej operacji to troszke ponad 100 zl za calosc wiec chyba sie oplacalo. Oczewiscie mozna zakupic oryginalne przyciski w drzwi kierowcy ajk i tylne ale wtedy to koszt bedzie dwa razy wiekszy.

Jak niektórzy zauważyli, moja miłość do włoskich samochodów na razie objawia się posiadaniem aut francuskich (choć nie bez włoskich proweniencji). A auta francuskie mają to do siebie, że były dziwaczne nawet w swoich czasach... Simce mam już 6 lat, właściwie teoretycznie wiem o niej wszystko, praktycznie w miarę zdobywanego doświadczenia. Gorzej z Peugeotem, ten jest dla mnie czymś nowym.

Jednym z jego dziwactw jest ślimakowa przekładnia główna. Pomysł ciekawy, wygodny (niżej poprowadzony wał napędowy) ale jednocześnie wymagający... specjalnego oleju rycynowego. Oczywiście dzisiaj już nieosiągalnego. Jednakowoż podobno Elf produkuje jakiś olej, którym można zastąpić ten dawny rycynowy. Ale jak ustalić jego oznaczenie? A może jakieś inne firmy produkują odpowiedni olej? Ktoś coś wie?

Klucze, jak klucze - jak są dobrze zrobione (dobrze dobrany kąt natarcia ślimaka i zgrane z nim kółko zębate) to będą chodziły przez długie lata. Wiadomo, że mosiądz współpracujący ze stalą ma bardzo niski współczynnik tarcia, takie połączenie jest używanne w łożyskach ciernych oraz również w suchych przekładniach ślimakowych i takie przekładnie służą wiele lat i są dobre. Ważne, żeby tego nie zapiaszczyć itd, bo się zatrze. Nie należy również takich przekładni smarować. Tyle teorii z Podstaw Konstrukcji Maszyn :P

a jakiej wielkości jest ten Trim? nie chce mi się sprawdzać... Na małych wystarcza porządna nierozciągliwa linka (myślę że dyneema albo kevlar będą w sam raz, nierdzewka też może być) z systemem bloczków (nawija się na oś koła sterowego z jednej strony, a z drugiej ciągnie za rumpel albo kwadrant osadzony na osi steru). Na większych tradycyjnie stosuje się przekładnię ślimakową z cięgnami. Na tych bardziej wypasionych właściwsza będzie odpowiednia instalacja hydrauliczna, albo parę silniczków elektrycznych. Wszystko zależy od 1' obciążeń na sterze 2' położenia steru i przewidywanego umieszczenia koła 3'dostępności energii innej niż "ręczna'. Myślę że chwila zastanowienia z planami łódki przed sobą i ołówkiem w łapce byłaby bardzo wskazana. A przykładowe urządzenia sterowe jak zwykle u Milewskiego.

jhh

Osobiście myslałem o instalacji hydraulicznej jako najmniej skomplikowanej i niezawodnej.


Tia... wiesz ile to kosztuje? Rotacyjna pompka tłoczkowa i siłownik. Jestem na etapie kombinowania czegoś takiego do mojej łódki. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że poniżej 1 000 zł się nie zejdzie
Zobacz sobie jak to wygląda http://www.vetus.pl/pliki/hydrsterob175-300.pdf
Druga metoda to przekładnia ślimakowa i cięgło stosowane np. na motorówkach

[ Dodano: Wto 12 Wrz, 2006 18:07 ]

Zazwyczaj jak prędkościomierz nie działa - to wina linki. Skoro piszesz, że licznik km działa, to znaczy, że linka jest OK, a przyczyny trzeba szukać gdzie indziej.

Bez rozbierania licznika się niestety nie obejdzie.

Wskazówka prędkościomierza jest odchylana przez oddziaływanie obracającego się magnesu na metalowe koło osadzone współosiowo ze wskazówka. Oddziaływanie magnesu równoważone jest działaniem sprężynki, daje to różne wychylenia dla różnych prędkości.

Licznik km napędzany jest przez podwójną przekładnię ślimakową. Pierwszy ślimaczek znajduje się na osi napędzającej magnes (do osi tej wchodzi z zewnątrz linka).

Wszystko znajdziesz na fotkach niżej.

Możliwe przyczyny nie wychylania się wskazówki :

1) nie obraca się magnes (raczej wątpliwa bo osadzony jest porządnie na osi, a oś na pewno się obraca - bo licznik km działa a jest z niej napędzany)

2) zablokowana jest oś wskazówki lub sama wskazówka :

- coś blokuje metalowe koło i magnes nie jest w stanie go obrócić
- coś skleiło sprężynę
- wskazówka zablokowała się o tarczę
- zablokowane któreś z "mini łożysk" osi wskazówki

ogólnie coś z ośką wskazówki

3) rozmagnesowany magnes

Obstawiam opcję 2)

Hmm... a może jeździsz na wstecznym - licznik km działa (cofa się) a wskazówka prędkościomierza leży na ograniczniku - wskazując 0 ? Żarcik

w syrenach najgorzej jest z układem kierowniczym


nie bardzo kojarze takich opinii na wiele rzeczy sie narzeka ale na to... slabym punktem moze byc przekladnia slimakowa ale zey az tak... mozna by sprobowac z zamianą maglownicy tylko trzebaby pokombinowac z dlugoscią drązków plus kolumna kierownicza lamana bo zebnik przekladni moze nie wypasc dokladie tam gdzie w syrenie jest dziura w grodzi na kolumne. to juz lepiej do ladu serie doprowadzic.

Ja właśnie wczoraj rozebrałem centralny na czynnik pierwsze, oczywiście mowa o drzwiach kierowcy, (mam takie same objawy, jak przyjdzie cieplej albo autosię zagrzeje to jak cyknie w zamku, zamek znowu działa, tak to od strony pasażera trza gonić). W siłowniku nie ma żadnego trzpienia ani nic podobnego, za siłownik robi silniczek elektryczny wraz z przekładnią ślimakową, która to napędza zebatkę plastykową, a ona z kolei napędza następną przekładnię i ta dopiero za pomocą takiego małego "bolca" i odpowiedniej krzywki na swojej bocznej stronie przestawia języczek, który pociąga później juz za zamek. Silniczek dostaje krótki impuls (ktoś to już opisywał) i raz kręci się w prawo raz w lewo, zależy czy zamykamy, czy otwieramy auto. Przy ruchu w jedną stronę (nie pamiętam w którą) ten "bolec" za bardzo "wbija" się w ten języczek, tak że się klinuje, a że w przy niższych temperaturach plastyk jest dośc twardy, ciężko mu się potem wyplątać z tego, no i zauwazyłem lekkie wgłębienie w miejscu gdzie ten bolec ma zatrzymać się blokując języczek, tylko pisząc to zastanawiam się, jeżeli tak się blokuje, to dlaczego działa jednak ten mechanizm, jak otwieram od strony pasażera, tego jeszcze nie wiem, ale dzisiaj poskładam z powrotem zamek i zobaczymy co będzie.
Przy rozbieraniu na czynniki pierwsze nie obyło się bez szlifierki kątowej aby dostać się do tego silniczka, musiałem zeszlifować jedną ośkę zamka, która służyła również jako nit.
Pożyjemy zbaczymy. Dziwi mnie jednak fakt, że FORD nic z tym nie robi, przecież jeżeli zdarza się to tylu użytkownikom... może napiszmy petycję

Tak palcem to nie powinien sie chować, bo tam jest przekładnia ślimakowa.

Tak napięcie 6V potrzebne jest aby cofnąć maksymalnie silniczek bez ingerencji siły fizycznej.

Po bawieniu się silniczkiem krokowym trzeba silniczek wykalibrować, czyli cofnąć na maksa i ustawić szczelinomierzem szczelinę 0,5 mm. Sprawdzając omomierzem wyłącznik biegu jałowego w silniczku krokowym czy po włożeniu szczelinomierza opór prądu rośnie do nieskończoności, bez szczelinomierza powinno być 0 Om.

wymienilem tą oslone, smar byl grafitowy....

Tak się zastanawiam, dlaczego nie był to smar dedykowany do smarowania łożysk tocznych ..
>smar grafitowy< *wolnobieżne mechanizmy i silnie obciążone tarciem powierzchnie, * łańcuchy napędowe, *przekładnie ślimakowe, *gwinty śrub, * smar montażowy...

Pozdr. Adam

Jak masz silnik z mono to w tym poscie masz zdjecie :
http://www.audi80.pl/viewtopic.php?t=1955

odkrec za pomoca klucza z nasadka (torsen) rozbiez plastikowa obudowe, tam masz maly silniczek elektryczny, i mala przekladnie slimakowa, poczysc, nasmaruj, zluz.

Pozniej trzeba wyregulawac silniczek, za pomoca szczeliniomierza, chyba listek 0,5 mm, jak gdzies znajde to dopisze.

Ja bym sprobowal tak, jak robia to blacharze w warsztatach samochodowych z nadwoziem po wypadku. Mialem taki wypadek (wjechalem na skrzyzowaniu w bok jadacego prostopadle do mnie "malucha" i przod mojego samochodu odgial sie w lewo od osi podluznej) i wowczas blacharz ustawil moje autko rownolegle do sciany warsztatu i zaparl o ta sciane jakimis rurami. Do tej sciany (na wysokosci pasa przedniego samochodu) byl beben z nawinietym lancuchem i przekladnia slimakowa. Blacharz zaczepil lancuch o przod nadwozia i nawijajac lancuch naciagnal go tak, az nadwozie zaczelo wracac w kierunku osi pojazdu. Tak zostawil na dluzszy czas a pozniej znow troche naciagnal. Po trzecz czy czterech dniach przod auta minal os podluzna pojazdu i odchylil sie w prawo. Pozniej lancuch zluzowano i odczekano az pod wplywem sprezystosci konstrukcja wroci w przeciwna strone do kierunku naciagania. Poniewaz przod wrocil na strone lewa, wiec pociagnieto bardziej w prawo i znow sprawdzono czy wroci na srodek. Po jakims czasie (liczonym w dniach) autko sie wyprostowalo.
W Twoim przypadku zrobilbym podobnie ale zamocowalbym noz w imadle i naciagal powoli rekojesc jakas linka nawijana w sposob podobny jak struny w gitarze. Po wstepnym nagieciu i pozostawieniu na kilka godzin zwolnilbym naciag i sprawdzil czy wrocilo na stara pozycje (zgieta) czy jednak cos sie poprawilo. Mysle, ze wiesz o co chodzi mimo mojego zagmatwanego wywodu

h3llfir3, w sprawie wywietrznika: jeśli ma się otwierać po włączeniu zasilania, to prosty układ może to załatwić: silniczek, przekładnia i popychacz. ślimakowy, czyli śruba. Zastanów się tylko, ile masz miejsca i czasu/zasobów, aby takie coś zrealizować. Bo i kawałka elektroniki będziesz musiał ugryźć...

Sterowanie obrotem kieruwnicy może się okazać o wiele prostrze niż się wydaje .Wystarczy do tego celu silnik wycieraczek z przekładnią(ślimakową-samohamowną),sterowanie tym odbywające sie za pomocą mostków H na wysokoprądowych mosfetach i elektroniki wyjętej ze standardowego modelarskiego serwa.Na wale silnika wycieraczek oczywiscie umieszczony potencjometr pełniący tą samą role co w serwie(ustalanie położenia wału silnika).Jeśli coś to chętnie pomogę.

...Wystarczy do tego celu silnik wycieraczek z przekładnią(ślimakową-samohamowną)...

takie sterowanie bedzie dzialalo ale
jako ze chcesz uzyc przekladni slimakowej zmiana polozenia kierownicy z max lewego na max prawe bedzie trwala dlugo . Sprawdzilo by sie to w prostym duzym modelu jezdzacym wolno i na plaskiej powierzchni
Znacznie lepsze w tym przypadku (wg mnie) byloby sterowanie hydrauliczne.

Możesz wstawić fotke aparatu który chcesz zamontować??
http://www.the-digital-picture.com/Reviews/Canon-EF-300mm-f-4.0-L-IS-USM-Lens-Review.aspx
- tu jest przykładowy obiektyw, którego chciałbym używać, a aparat wygląda tak:
http://www.the-digital-pi...era-Review.aspx
Mogę chyba już stwierdzić, że od strony mechanicznej jestem gotów do pracy. Ponieważ, jak widzę dostępne i polecane przez Was serwa wykonują jeden obrót w około 1 - 1.5 sekundy, więc zastosuję dodatkowo przekładnię ślimakową, która bardzo istotnie spowolni przesuwanie głowicy - i o to chodzi
Natomiast głodny jestem dalszych wskazówek co do reszty, czyli jakie polecacie zasilanie no i sterowanie?
Dzięki i pozdrawiam,
Oli

A sprawdź czy to nie zbyt silny sygnał z nadajnika powoduje zakłócenia w odbiorniku. Sprawdź czy drgają serwa przy nadajniku wyłączonym lub w większej odległości.

Jeżeli będą problemy to wywal elektronikę i do silników serw daj regulatory do silników szczotkowych (do samochodów RC)

Według mnie najlepiej byłoby zastosować zwykle male silniczki z przekładnią do tego jako napęd przekładnie ślimakową z drobnym zwojem i sterowanie regulatorem obrotów.

Żabki na innym forum kumkają, że owszem BR 64 z Roco ma wyjść dość szybko. Fajnie gdyż ta maszyna jako OKl2 była używana w różnym rejonach Polski.


MOZNA LICZYC NA POLSKIE MALOWANIE?
czy jak zwykle samemu popaprać model?
A co 64 z Fleischmanna to rzeczywiście leciwy modelik,natomiast dzis MIkolaj przyniusl mi z tejże stajni BR-76, powiem ,że kosmosik ,oswietlenie diodowe na plytkach drukowanych z ukladami prostowniczymi tyl i przód ,przekladnie slimakowe z pieciopolowgo motorka,precyzyjna armaturka kotla itd.(polecam)

A gdyby tak wydłubać mały ślimak i zębatkę z jakiejś strupiałej tetetki?


Wydaje mi się, że właśnie tędy powinna iść droga. Jeden z naszych forumowych kolegów podrzucił mi juz wcześniej pomysł z wykorzystaniem przekładni ślimakowej. Jak sie zastanowić, to taka przekładnia bardzo mocno spowalnia obroty, generuje minimalny hałas. Pozostaje teraz kwestia silnika. Ktoś pisał wyżej o silniku od wibry. Wczoraj przeprowadziłem doświadczenia z takim silnikiem (komórka siemensa) z którego wcześniej usunąłem ciężarek. Wyniki nie są zadowalające. Silnik strasznie hałasuje, nawet po nasmarowaniu. Na razie jakiś silnik dzwonkowy nie wchodzi w grę, bo jest za drogi. Szukam dalej

Widzę że wzbudziły zainteresowanie te moje informacje to jeszcze sobie przypomniałem takie ciekawostki których potem nie spotykało na innych lokomotywach.
Na EU 07 i ET 41 na pulpicie jest pakietowy "Dostosowanie sił do nacisku na oś" a na ET 22 jest to w nastawniku kierunkowym (Na przód I i Na przód II) i jest to "zrobione" za pomocą układów elektrycznych. Na EU 04 było to zrobione mechanicznie za pomocą cylindra umieszczonego pod kabiną który dociskał przód lokomotywy "do toru" i nie pozwalał lokomotywie wpadać w poślizg.
Drugą ciekawostką było rozwiązanie "CZUWAKA". Był on uzależniony od przebytej drogi lokomotywy i po przejechaniu około 150 m bez trzymania przycisku czuwaka lokomotywa zaczynała hamować. Rozwiązane to było w ten sposób że na osi była zamontowana przekładnia ślimakowa która gdy maszynista naciskał przycisk czuwaka (ręczny lub nożny) za pomocą Elektromagnesu utrzymywana w górze i można było jechać . Z chwilą puszczenia przycisku czuwaka ślimak opadał na ślimacznicę i po przejechaniu ok 150m przesuwał odpowiedni układ suwaków i zaczynało się pełne hamowanie pociągu.
Jak sobie przypomnę jeszcze coś ciekawego o EU 04 to napiszę.

Tak to jest caly mechanizm wycieraczek. Z twoich odpowiedzi wynika ze w swoim samochodzie nawet nie widziales tego mechanizmu. Zapewne moze byc tak ze boisz sie mechaniki ? . Ale skoro silnik reaguje to jak bys sie przyjzal caleu ustrojstwu zauwazysz ze to bardzo prosta konstrukcja. Ramka z tulejkami przez krore przechodza oski do wycieraczek. Na kazda strone po 2 ciegla ktore napedzaja wycieraczki. Silnik to typowa konstrukcja z przekladnia slimakowa. Nic trudnego. O ile nie jest cos rzeczywiscie urwane-pokrzywione to w ciagu max godzinki mozna wszystko rozmontowac na czesci pierwsze pozadnie wyczyscic przesmarowac i zlozyc. Wtedy bedzie jak nowka. Myslisz ze inne 16 letnie mechanizmy na allegro czy szrocie ktore sa nieuzywane ok kilku miesiecy beda w innym stanie?? Zapewniam cie ze jezeli zalozysz inny mechanizm za chwile moze stanac i tez trzeba go bedzie smarowac.

tam masz najzwyklejszą przekładnię ślimakową.
mocowanie jest na 1 śrubkę z łbem 10, odkręć ją i wyciagnij wałek i sprawdź czy nie jest wytarty albo czy coś w nim nie siedzi (resztka starej linki)


Właśnie nie mam najzwyklejszej przekładni ślimakowej. Gdyby tak było to bym nie robił afery. Do ,,ślimaka'' mam przykręcony impulsator a dopiero do niego linkę do licznika. Element który się wytarł to taki ,,wypust'' w impulsatorze który wchodzi w ślimak. Brak połączenia występuje pomiędzy ślimakiem a impulsatorem, a nie pomiędzy ślimakiem a linką.

Mieliśmy równocześnie obie (Peresveta i Tilliga).
Ja mam caly czas. I cale lokomotywy i zamienne pudlo czolowego producenta.

Przy próbie zamiany (miejscami) okazało się, że inaczej skonstruowane jest oświetlenie i szyby przednie przez co nie udało się ich na krzyż założyć - ani w jedną, ani w drugą stronę.
Gole pudło wchodzi, acz z trudnością na ostoje Peresveta. Ale, tak jak pisałem, jest ona z grubsza dopasowana do pudla. I to jest jedyna przeszkoda. Problem jest do rozwiązania za pomocą Dremela, Proxona czy podobnej maszyny. Wszystkie ślady odlewów i formy są w pudłach obu producentów identyczne. Co świadczy o pochodzeniu z tej samej formy.
Okna ściany czołowej są również identyczne. W modelu Peresveta brak atrapy kabiny maszynisty, zresztą to ona razem ze "światłowodami" Tilliga zahacza o przekładnię ślimakową w podwoziu Peresveta. Rożnica jest w przeszkleniu oświetlenia. Tillig zastosował "światłowody" odlane z jednego kawałka polietylenu, a Persvet jeden element na dole, który zaczepia o balast w przypadku przymiarki do ostoi Tilliga, oraz drugi niezależny do górnego reflektora.

Krzysztof

... jak spalinówka wyciągała starego tędrzaka na makiecie.
Problem jest taki, że w lokomotywach silnik na stałe jest zblokowany z silnikiem i to najczęściej przez przekładnię ślimakową co uniemożliwia kręcenie silnikiem przez koła. Lokomotywy DUMMY (bez napędu) po wyciągnięciu na szlak same nie pojadą.

Jedynym sposobem jest więc trakcja wielokrotna (2 loki z różnymi nr dekoderów wspólnie na 3-cim adresie). Zostało to jednak zaprojektowane do loków IDENTYCZNYCH.
Problem polega na zgraniu charakterystyk różnych loków by jechały identycznie - inaczej jedna drugą pcha/ciągnie - co negatywnie wpływa na mechanizm.

IMHO : wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem jest sterowanie obu z dwóch myszek tak by udawały holowanie.

tref, skombinuj dwie rurki z tworzywa, jedną przymocuj do aparatu, drugą włóż w tą pierwszą i w niej umocuj soczewkę, ale tak, żeby rurka z soczewką mogła się lekko przesuwać wewnątrz tej przy aparacie. Teraz tylko jakąś mini przekładnię ślimakową podłączyć do "śrubokręta" w korpusie i będziesz miał AF.

Tak mi chodzi po głowie, żeby spróbować włączyć śrubokręt domontowując obiektywom serii "A" elektronikę i potrzebne styki (które wystarczą?).
Potem droga byłaby już w miarę prosta, przerobić mechanikę obiektywu.


Porównując budowę A i F/FA obawiam się, ze w A może być mało miejsca na przekładnię ślimakową - tyle o mechanice.

Co do elektroniki - wiemy, że puszka "łapiąc ostrość" nie kontroluje jej na bieżąco, tylko na podstawie "aktualnego" kontrastu wydaje polecenie przesunięcia soczewek o ileśtam obrotów ślimaka, i ponownie sprawdza kontrast.
Ergo - w elektronice zaszyta jest informacja o przełożeniu "ilości obrotów śrubokręta" na "odległość ostrzenia". Do tego puszka dodatkowo bierze pod uwagę ogniskową... i działa (lepiej lub gorzej).

Trzymam kciuka!

Silniczki wyglądem przypominają przypominają te z dziecinnych zabawek. Takie małe, z przekładnia ślimakową. Żeby do nich dotrzeć trzeba odkręcić (mając już zamek na wierzchu) 4 śrubki i kilka zatrzasków. Silniczki łatwo wyjąć, bo są jedynie wciśnięte. Potem trzeba odgiąć blaszki(w obudowie silniczka), wyjąć plastikowy szczotkotrzymacz i zajrzeć do środka czy nie są spalone. Ja miałem wiele szczęścia, bo nie były spalone. Wystarczyło wyczyścić komutator drobnoziarnistym papierkiem ściernym, do którego "przyspawały" się szczotki, podłączyć silnik do prostownika, upewnić się że działa (zamieniac (+) z (-) żeby sprawdzić czy kręci się w obie strony-to konieczne) i ponownie zmontować zamek. To wszystko. Teraz działa bez zarzutu.

Ale nie rozpatrujmy badań źle wykonanych ,jak coś było nie tak to trzeba wykonać poprawnie.-zgadzam sie z Twoim pogladem w tej kwestii
To teraz nie wiem o co ci "biega" :,czy o niewłasciwe badanie amorów ,czy oto że wszystko zgodnie ze "sztuką" ,ale jakim prawem??


najpierw chodzilo mi o to ze "...jakim prawem..." sa badania robione ale poniewaz ja stoje przy swoim a wy przy swoim koncze ten temat...druga sprawa to chodzilo o troche malo dokladne badania(cisnienie, temp) ale tez uwazam to za zamkniety temat...
Ale mamm jeszcze jedna sprawe co do umiejetnosci i wiedzy diagnostow...Przyjezdzam na stacje i woła to o pomste do nieba to co slysze...Diagnosta najpierw mowi mi ze mam w aucie przekladnie kierownicza slimakowa co jest calkowita nieprawda...stabilizator nazywa wahaczem a wahacz poprzeczny nazywa wzdluznym...jak mam miec zaufanie co do umiejetnosci takiego diagnosty i jak mam mu zaufac ze prawidlowo wszystko sprawdzil(niewazne czy sprawdzenie wyszlo pomyslnie czy negatywnie)

Ja robię to mniejwięcej tak:

ogumienie: dębica frigo 165/70 R 13
światła: asymetryczne
układ hamulcowy: zasadniczy-jednoobwodowy , hydrauliczny ze wspomaganiem podciśnieniowym,przód tarczowy , tył bębnowy
pomocniczy mechaniczny , działa na koła tylne
pomiar skuteczności hamowania: zasadniczy xx%
pomocniczy: xx%
układ kierowniczy: przekladnia ślimakowa , bez wspomagania
podwozie (zawieszenie): przódwahacze xxx sprężyny śróbowe amortyzatory teleskopowe
tył: most sztywny resory piórowe półeliptyczne , amortyzatory teleskopowe
nadwozie: sedan
instalacja elektryczna: 12V biegun "-" połączony do masy
pomiar emisji spalin CO=xx%
pomiar zadymienia :nie dotyczy albo wynik z dymomierza
pomiar hałasu zewnętrznego: zgodnie z warunkami technicznymi albo wynik z pomiaru

taaa też osbiście nie polecam księżarka. Ojciec oddał tam Omege do roboty, do wymiany była uszkodzona przekładnia ślimakowa w skrzyni biegów łącząca sie z licznikiem i bodajże przeguby w pzrednim zawieszeniu. na częsci czekalismy 2 tyg i pojechalismy po odbiór a cena wyniosła 1800 zeta..... Z niemałym zdziwieniem pytam kolesia czemu tak drogo, to powiedział ze wymienili jeszcze parę"DROBIAZGÓW"...... odpowiedz nasza była taka że zę tyle na pewno nie dostanie bo w takiej sytuacji to sie dzwoni do klienta i sie mówi co jeszce było by do wymiany itp i jeszce mu dobrą reklame zrobimy, bo nie każdego jest stać na taką naprawę, no i pan kierownik nic nie odpowiedział tylko wziął jakieś liczydło i wyszło mu jakieś 300 zeta mniej. Auto odebrane, wszytko cacy na drugi dzień skrzynia pdał, bo sie okazło że coś pięknie spier**** do jej rozkładaniu i auto następny tydzień stało u nich ( czekali na części ) i do zapłaty 700zeta .... czyli razem 2200 i 3 tyg bez auta. Efekt był taki ze ojciec stwierdził że auta już nie sprzeda, bo mu się nie opłaca itp... A meliśmy kupić nową furę....... Pozdro

Siema.
Już wcześniej pisaliśmy o księżarku w tym dziale, post Blachownia, więc dorzucę tu swoje pięć groszy i skopiuje swoją wypowiedz z tamtego posta:)

Ojciec oddał tam Omege do roboty, do wymiany była uszkodzona przekładnia ślimakowa w skrzyni biegów łącząca sie z licznikiem i bodajże przeguby w przednim zawieszeniu. na częsci czekalismy 2 tyg i pojechalismy po odbiór a cena wyniosła 1800 zeta..... Z niemałym zdziwieniem pytam kolesia czemu tak drogo, to powiedział ze wymienili jeszcze parę"DROBIAZGÓW"...... odpowiedz nasza była taka że tyle na pewno nie dostanie bo w takiej sytuacji to sie dzwoni do klienta i sie mówi co jeszce było by do wymiany itp i jeszce mu dobrą reklame zrobimy, bo nie każdego jest stać na taką naprawę, no i pan kierownik nic nie odpowiedział tylko wziął jakieś liczydło i wyszło mu jakieś 300 zeta mniej. Auto odebrane, wszytko cacy na drugi dzień skrzynia padła, bo sie okazło że coś pięknie spier**** przy jej rozkładaniu i auto następny tydzień stało u nich ( czekali na części ) i do zapłaty 700zeta .... czyli razem 2200 i 3 tyg bez auta. Efekt był taki ze ojciec stwierdził że auta już nie sprzeda, bo mu się nie opłaca itp... A meliśmy kupić nową furę....... Pozdro

W polonezie można zrobić solidniejszą instalację elektryczną do szyb ale i tak należy pamiętać o rodzaju zastosowanej przekładni w mechaniźmie. Jest to moim zdaniem przekładnia slimakowa i to powoduje ze ten mechanizm pracuje tak wolno. Może czas najwyższy wyczaić z jakiego samochodu można bez większych problemów zaadoptować mechanizm do poloneza

więc tak. Niewiem nic na temat budowy tej przekłądnie hydraulicznej ale wiem jak zlikwidować jej luz bo pukanie w moim polonezie było okropne!! Na górze przekładni na samym czubku wystaje śruba(gwint) skontrowana srubą 17. W miom polonezie ten "gwint" jest na górze na imbus a przykłądowo borewicz ma na płaski śrubokręt. Wieć cierzesz imbus(musiałem przycinać szlifierką bo dostęp jest fatalny) wkładasz w ten "gwint" i odkrecasz kontre 17-stką. i dokręcasz imbusem ten "gwint" jesli luz jest nie wielki to o niewiele przyjkręć i skontruj. Następnie sprawdz(kierownica sprostowana) czy jest luz jeśli nadal jest to dokrec jeszcze troche i znowu skontruj 17-stką. tylko nie skręć za mocno bo możesz uszkodzić przekładni lub skrucić jej żywotność. Najlepsze jest to ze po likwidcji luz8 i skręceniu kołami na max w lewo lub oprawo luz dalej występuje a po skierowaniu kół na środek poprostu go niema ale taki urok slimakowych przekładni kierowniczych.

A może niewielka przekładnia ślimakowa napędzana silnikiem elektrycznym.Tak mysle,że jak by docisnęła klocki do tarczy to i po odłączeniu zasilania dalej by trzymało.Podanie napięcia o innej polaryzacji i następuje poluzowanie docisku klocków.Bo z tego co pamiętam to własnie przekładnia ślimakowa nie puszcza podczas stanu neutralnego.

Linka rozpięta jest na 3 rolkach + napęr czyli w 4 miejscach. łączenie jest na bębnie mechanizmu. działa to na zasaadzie wyciagarki . linka jest nawinięta na bebnie z 2 stron w przeciwnych kierunkach. kręcąć w jedna stronęodwijasz jeden koniec a nawijasz drugi. do bebna przyłączona jest przekładnia zębata. 2 kolo jest z uchwytem na korbkę i to cały mechanizm. podobnie zroboiony jest elektryczny z tą różnicą, że napedza go silnik przeważnie przez przekładnię ślimakową.
rolę napinacza spełnia dolna (ta bliżej slupka) rolka.

pawel778, W przekładni ślimakowej jest krańcówka,która powinna wyłączyć wycieraczkę po wykonaniu pełnego /obrotu/ jeśli ślizgacz tego przełącznika jest wytarty,to zatrzymuje się w innym położeniu.Jest to normalne że po przytrzymaniu dźwigni wykonuje pełny ruch ,bo wtedy napięcie jest podawane poza tym przełącznikiem ,tak jak przy pracy ciągłej.Należy rozebrać przekładnie i skontrolować stan tej krańcówki,ewentualnie jeśli się da to spowodować to by bardziej współpracowała z krzywką na kole ślimakowym,na przykład przed podklejenie lub podłożenie czegoś pod ślizgacz.

Nie mam pojecia. Ja wymienilem ten czujnik, w ASO 190zl. Licznik mi "skakal" czasem smigal spoko a czasem tak podskakiwam bo w tym czujniku sie wytarla przekladnia slimakowa. Ale mi nic oprocz licznika nie szwankowalo.

Jak cos to ten skaczacy czujnik gdzies mam. (do maximy A32 96r manual) nie wiem czy podejdzie do automatu.

Mam problem z predkosciomierzem, przy ruszaniu nie pokazuje predkosci do okolo 20km/h, pozniej nagle podrywa wskazowke i spada spowrotem do zera km/h. Przy wiekszej predkosci (ponad 50) juz nie skacze tak mocno ale ciagle "podryguje" o jakies 10-15 km/h. Jad jade ponad 100 to wydaje sie ze stoi w miejscu ale predkosc oszukuje o 30km/h (sprawdzalem GPSem)

Dzis mechanik wyciagnal ten mechanizm indykcujny ze skrzyni i przekladnia slimakowa jest ok, nie jest wytarta. Znalazlem pare watkow o calkowitym braku licznika i pisalo pare osob, ze to zimne luty jednak mi licznik dziala tylko tak jak opisalem

Zig ma racje

Edward twoje tlumaczenia sa z kosmosu.

Uwazasz ze po zalozeniu wiekszego kola przekladnia slimakowa zmieni swoje przelozenie i swoja inteligencja oszuka linke predkosciomierza i pokaze wiecej lub mniej.

Takich herezji to jeszcze nie slyszalem.

wielkosc kola ma znaczenie na rzeczywista predkosc auta przy tych samych wskazaniach predkosciomierza oraz na liczbe obrotow kola po asfalcie na danym odcinku drogi a nie na wskazania predkosciomierza bezposrednio.

co innego jakbys chcial przejechac np 100m w takim samym czasie
na 13" calowych kolach przykladowo musialbys miec wskazania na predkosciomierzu powiedzmy 110km/h a na 16 calowych np 90km/h przyjmujac ze jedziemy na roznej srednicy kolach.

prosze nie odbiegac od tematu.