Wyniki wyszukiwania dla zapytania: przychodnie laryngologiczne

Wysokie cisnienie przy stertdach!
Witam, moja coreczka bierze sterydy, gdy zmierzylismy jej cisnienie w przychodni miala 140 na 90. Oprocz tego ma szmery na serduszku, badania dokladne kardiologiczne bedzie miala wykonane w niedz, ale mam pyt. Jakie jest dopuszczalne cisnienie u takiego dziecka ( Mala ma 6 mcy )tak zeby nie zagrazalo normalnemu rozwojowi i funkcjonowaniu organizmu i zeby nie wystapily jakies nie daj Boze szkody w serduszku??? Czy przy sterydach mozna jakos ,,zbic,, to cisnienie? Acha, to tak przy okazji. Nie chca wykonac NIGDZIE laryngoskopii poniewaz Mala nie ma problemow z oddychaniem, lekarzy w Warszawie nie przekonuje to, iz trzeba to zrobic w celu kontroli gdyz ma naczyniaczka tez na szyi. Paranoja w tej Warszawie, nie wspomne juz o samej wizycie u laryngologa ktora to jest mozliwa tylko w jednym miejscu w Warszawie na ostrym dyzurze gdzie czeka codziennie kilkadziesiat lub nawet ponad setka dzieciaczkow, a prywatnie wizyty dopiero okolo maja!!! Jedziemy do Poznania, ale nie mam pewnosci czy tam zgodza sie przyjac Mala na ten zabieg (z tego samego powodu, bo juz kontaktowalam sie z lekarzem stamtad). Panie doktorze co mam zrobic??? Chcialam wezwac nawet karetke do domu, wtedy bowiem wzieli by Malutka na oddzial i moze wykonaliby ten zabieg ale boje sie ze jak powiem, ze cos dzieje sie z oddychaniem to oni odrazu wsadza jej ta rurke przez szyjke. Koniec swiata. Pozdrawiam bardzo serdecznie. Jagoda Salkowska a Warszawy.


Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi
Chciałabym się dowiedzieć czegoś o tej instytucji, moze któraś z Was korzysta
z przychodni w Instytucie, mnie interesuje najbardziej poradnia
laryngologiczna.
Jak myślicie, czy na prawdę mozna tak znaleźć wysokospecjalistyczna pomoc
fachowców bez względu na jakiego lekarza się trafi, czy też mozecie polecić
jakiegoś konkretnego. Jeśli macie jakieś doświadczenia prosze podzielcie się.
Może ktoś może polecić konkretne nazwisko? Będę bardzo wdzięczna, pozdrawiam

ja też się wahałam, prawie trzy lata.leczenie/obkurczanie nie przyniosło efektów.zdecydowałam się dla "świetego spokoju", bo wszyscy lekarze/specjaliści na to zrzucali wszystkie choroby.
Zobaczymy jak to będzie teraz.i to było zawsze pierwsze pytanie podczas wizyty!
My z uszami nie mieliśmy problemu, ale za to mieliśmy wieczny katar.Teraz katar kończy nam się po 7/10/14 dniach.Podobno dopiero po 6mcach widać efekty.Więc jeszcze czekam.
Aha, mój syn miał tylko wycinany trzeci migdał.Być może u twojego będą "robione"uszy tzn.pozbywają się płynu w kanale słuchowym,który tam zalega z powodu częstych zapaleń ucha.
a tak na marginesie skontroluj czy te zapalenia ucha nie są spowodowane zaczopowaniem ucha woskowiną.Tak miała moja siostrzenica.
Wtedy rozpuszcza się woskowinę i podaje leki przeciwbólowe i zapalne.I może nie potrzeba wycinać migdała.
Jeśli mogę Ci coś jeszcze doradzić to zapisz się do przychodni laryngologicznej w CZMP.skontroluj u nich i będą cie traktowali jako "swoją pacjentkę"

A ja dr Majchrzak akurat odradzam! U mojego dziecka zawsze widziała czerwone
gardło i aplikowała na tę okazję antybiotyk (pierwszy antybiotyk moje dziecko
dostało już na wizycie patronackiej). Kiedy po raz trzeci pani Majchrzak
orzekła, że Oliwier ma czerwone gardło, a miał wtedy może 5 miesięcy,
zdecydowaliśmy się na wizytę u laryngologa na Spornej. Okazało się oczywiście,
że gardło jest zdrowe... Następnego dnia byłam w przychodni wypisać deklerację
na innego lekarza.


Gdzie w Łodzi podcięcie wędzidełka języka?
witam, moja córeczka ma 4,5 miesiąca i dostała skierownaie na podcięcie
wędzidełka języczka. pediatra nam powiedziała, że są tylko 2 przychodnie
lagyngologiczne w łodzi dla dzieci. nie chce mi się tam nawet dzonić bo
pewnie zapisy są na najbliższy rok. macie może namiary na jakiegoś dobrego i
sprawdzonego laryngologa. byłabym bardzo wdzięczna.
pozdrawiam

Witam,
Ja szukam dla mojego 7 letniego synka terapeuty SI w woj. śląskim.
Katowice, Mysłowice, Tychy lub okolice. Możecie mi kogoś polecić.
Potrzebuję również pilnie laryngologa. Jak sie dostać do jednego z
tych laryngologów o którym piszesz? Czy przy szpitalu jest jakaś
przychodnia? Pozdrawiam cieplutko

ja ci mogę jedynei polecić dobrego laryngologa, a ze pracuje i w
przychodni i w szpitalu wojewodzkim w tychach to domyslam sie ze
sprzet posiada iduze doswiadczenie zawodowe
jestem pod jeog opieka od kilkunastu lat i moaj rodznka rowniez
ale co do szczegolow do zadzown i zapytaj
Adam Synowski 503 501 054
przyjmuje zarowno prywatnie ale takze jak masz ksieorwanie to
panstwowo

Witam jestem nowa na tym forum,mojego 4 letniego syna leczy
dr.Cichon z Przychodni kolejowej.Nie miałam zastrzeżeń do jej
sposobów leczenia ale od grudnia jest ciągly gesty katar,a potem
kaszel tak mocny ,że mał wymiotuje flegmą.Wtej chwili nie chodzi do
przedszkola,bo chcę go podleczyc przed wizytą u laryngologa(3 migdał
i wysięk w uchu)innymi słowy możliwa operacja.A co do pani doktor,
to zaczęłam sie zastanawiać czy jestem pod dobrą opieką,bo ostatnio
usłyszałam od pediatry po co podawać dziecku leki wziewne na astmę
skoro jej nie ma.Zapomnialam dodać ,że ma alergię wziewną , a nie
astmę.Może coś poradzicie i czy wasze dzieci biorą wziewy typu
Flixotide i Serevent

Laryngolog na Zagłębiu
Witajcie! Poszukuję sprawdzonego laryngologa z okolic Będzina, Sosnowca lub
Dąbrowy Górniczej. Mój synek ma 10 tygodni i dostał skierowanie do laryngologa
ale w naszej przychodni najbliższy termin jest za 2 miesiące. Za dwa tygodnie
nasze maleństwo ma termin kolejnego szczepienia i zależy mi żeby był
zdrowiuteńki. Jeśli macie kogoś godnego polecenia, to dajcie proszę namiary. Z
góry serdecznie dziękuję za pomoc.

A gdzie należysz do przychodni?
Ja byłam z córką u laryngologa w Będzinie na 1 Maja, bardzo miła Pani doktor,
niestety wyleciało mi z głowy nazwisko. Ma super podejście do dzieci i było
sporo mam z dziećmi na poczekalni, więc pewnie jest polecana przez pediatrów. Na
pewno nie czekałam aż tyle, ale to było rok temu. I jeśli nic się nie zmieniło
musisz mieć skierowanie od lekarz pierwszego kontaktu.

Witam,
ja na szczęście nie byłam z małą u laryngologa, ale niewiem czy Ci to pomoże bo
ja ostatnio bardzo chorowałam na gardło i trafiłam do pani laryngolog,nazywa się
ona Beata Skrońska-Jachowicz,wydaje mi się że dzieci też leczy,choć trzeba
zapytać,niewiem jak z dziećmi właśnie-ja choć byłam na wizycie państwowo-,
przyjmuje w przychodni na ul.Prusa (Barwinek) a prywatnie chyba trzeba zadzwonić
ul. Leszczyńska , 25-326 Kielce; tel. 041 369 17 12, tel. komórkowy 0605 441
464, fax 041 369 17 12
e-mail: b.jachowicz@progart.com.pl, www: beata-jachowicz.wizytowka.pl

ronja napisała:

> Adela siedzi u laryngologa iz atoki leczy, podejrzewam... Stąd dziś nie
> zmarznie, bo cały dzień w kolejkach w przychodni spędzi:)

Czemu nie siegnie do tradycji medycyny ludowej???????
Oczekiwanie w kolejkach to nastepny etap w powiekszaniu stresu chorobowego.;)))

Wynajęto gabinet lekarzowi, który działał na szkod
Lekarz, przez którego NFZ zerwał kontakt laryngologiczny z
połczyńskim szpitalem i świdwińską przychodnią i kazał im oddawać
pieniądze, dostał gabinet.
www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081007/SWIDWIN/621495162

Masz rację, powinno się walczyć. Tylko, że gdy jesteśmy w szpitalu myślimy aby
ten koszmar minął czym prędzej. Kiedy z niego wychodzimy chcemy tylko
zapomnieć. Powinnam skarżyć się na fatalne zachowanie lekarzy na
o.neurologicznym-jak czytam powyżej są najwyraźniej do tego przyzwyczajeni.
Brak szacunku do pacjentów i rodzin, zaniedbanie i bezradność-to tak w 2
słowach. Podobne doświadczenia z o.wewnętrznych, dziecięcych, laryngologii,
amb.chirurgicznym. Owszem, walczyłam z Panią Dyrektor aby ukrócić maltretowanie
rodziców i ich chorych dzieci. Paranoiczny zakaz przynoszenia czegokolwiek, na
czym dałoby się w nocy zdrzemnąć. Wyobraźcie sobie kobiety jeszcze w połogu,
pielęgnujące przez 24h swoje chore maleństwa i muszące spać na plastikowym
kawiarnianym krzesełku... Właściwie to samo tyczy się przychodni
przyszpitalnej, a zwłaszcza niektórych specjalistów-lekceważenie,
zniecierpliwienie, brak podstawowych zasad opieki nad pacjentem. Siedmioletnie
dziecko, które ma łamaną źle zrośniętą rękę na stojąco, bez jakiegokolwiek
znieczulenia. Wycinanie zdrowego wyrostka, zła diagnostyka. Faktycznie mogłabym
to zebrać i napisać powieść. Tylko komu ją sprezentować? I z jakim skutkiem?

Cześć kochani, dzięki za wszystko.
Wróciłyśmy z przychodni, do laryngologa idziemy dopiero jutro Ech, ta nasza
służba zdrowia...
R_enik - faktycznie coś będę musiała z tym zrobić, ale jestem zdziwiona, bo
córka była zawsze bardzo odpornym dzieckiem, a tu nagle 2x ta sama choroba w
ciągu miesiąca... no zobaczymy co lekarz powie
Pozdrawiam wszystkich!

Podpisuję się obiema rękami pod ostrzeżeniami przed Łojewską. Rok temu wypisałam z tamtąd moją starszą córke, i do dziś nie mogę odżałować, że tak późno to zrobiłam. A o paniach w rejestracji mogłabym napisać epistołę. Podam tylko jedną rozmowę:
- Chciałabym przyjść dzisiaj z dzieckiem do pediatry, mała obudziła się z okropnym bólem ucha.
- Ale... Co ma pediatra do uszu... Niech pani idzie do laryngologa.
- Do laryngologa trzeba mieć skierowanie od pediatry.
- Tak?... Eeee... Naprawdę?
- Naprawdę.
- No to... ale co pani zrobi ten pediatra, przecież one nie mają tej, no... tej trąbki do uszu.
- Powinny chyba mieć, skoro są lekarzami.
- Eeee... No dobrze może coś pani pomoże.
Poszłam wreszcie do jednej z pań lekarek, która rzeczywiście nie miała "tej trąbki do uszu", więc zapytała tylko mojej rezolutnej trzylatki: Które uszko boli kochanie? - a po uzyskaniu odpowiedzi zapisała w ciemno (nie oglądając uszu) antybiotyk.
Uciekłam szybko do przychodni "Zdrowie" na Kondratowicza. Tam przekonałam się, że nie tylko wszyscy tutejsi pediatrzy mają "te trąbki", ale jeszcze używają ich, oglądając uszy dziecka przy każdym poważniejszym przeziębiebniu. Naprawdę, szkoda, że tak późno z tej Łojewskiej uciekłam.

Łojewskiej nie poleciłabym nawet wrogowi...
Moja starsza córka była tam zapisana, na szczęście już stamtąd uciekłyśmy.
Okropna przychodnia, pamiętam, jak notorycznie ginęły posiewy moczu. Pamiętam,
jak pani nefrolog ze szpitala Dziekanowskiego, nie mogła uwierzyć, że istnieje
przychodnia, w której posiewu i badania ogólnego nie można zrobić z jednegj
porcji moczu, bo zawożą do dwóch różnych labolatoriów...
A oto przykład jednej z moich ostatnich rozmów z rejestracją:
Ja: Moją trzyletnia córka ma zapalenie ucha, zwija się z bólu, chciałabym ją
zapisać na dzisiaj.
Pani w rejestracji (ze zdziwieniem): Jak to? Do pediatry? Z uchem? Niech pani
się zapisze do laryngologa.
Ja: Ale żeby pójść do laryngologa, trzeba mieć skierowanie od pediatry...
Pani w rejestracji: Taak? A, możliwe, rzeczywiście. No to niech pani idzie na
ostry dyżur. Przecież pediatra pani nic nie pomoże, bo nie ma nawet tej, ee...,
no.. tej trąbki.
Ja: Z ostrego dyżuru odsyłają do przychodni rejonowych.
Pani: Odsyłają?... No, nie wiem... No, zapiszę panią, ale czy to coś pomoże?...
Pani doktor oczywiście pomogła, (tzn. zapisała antybiotyk), chociaż
rzeczywiście nie miała "tej tąbki", wskutek czego nie zajrzała nawet małej do
ucha.
Uciekłam do przychodni "Zdrowie". Nie muszę chyba dodawać, że tam lekarze
pediatrzy - od dziwo! - mają "te trąbki" i potrafią wykonać tak podstawowe
badanie, jak sprawdzenie, czy dziecku nie zaczyna się robić stan zapalny ucha.

do izetki
ja oprocz ciazy tez mialam klopoty zdrowotne, w 9 m-cu dopadl mnie paraliz
Bella, nie bede sie rozpisywac na ten temat, mozna poczytac w necie co to
jest w kazdym razie wiem, ze jesli zachorowalabym na to w Polsce to wizyty u
specjalistow zajelyby mi pol roku albo duzo kasy, a wizyta u rejonowego lekarza
zakonczylaby sie jedynie stwierdzeniem choroby, chociaz nie wiem ktora wizyta
tutaj... trafilam na ostry dyzur i w ciagu pol dnia trafilam do okolisty i
laryngologa, zbadali mnie szczegolowo.. testy sluchu i wzroku i oczywiscie czy
nic nie zagraza malenstwu (dzieki Bogu nie!). Wizyty kontrolne mam nadal
poniewaz ten paraliz jeszcze sie nie zakonczyl
do katki
tak i to wszystko jest bezplatne, nikt mnie o nic nie pytal, ani mego meza, tez
sie dziwilam na poczatku, ze w Polsce placac olbrzymie skladki zdrowotne i na
ubezpieczenie nie mozemy praktycznie z niczego korzystac, a tu... lekarze wola
leczyc niz bawic sie w biurokracje. z tego co slyszalam to ludzie specjalnie
przyjezdzaja sie tu leczyc i to dlatego przychodnie sa przepelnione. Bylam w
ciazy wiec zostalam potraktowana 'ulgowo' z wizytami u specjalistow, ale wiem
ze tez sa kolejki, jednak na pewno nie takie jak u nas! Zreszta ilosc pacjetow
z pewnoscia jest tu kilka razy wieksza wiec zbytnio mnie to nie dziwi. Wiem
jednak ze w kolejkach do lekarzy w Polsce brzuszek nie byl by biletem wstepu
pozdrawaim

Moze nie bede zakladal odrebnego watku.
Mozecie troche wiecej poradzic na temat czeskiej sluzby zdrowia dla nas Polakow
w Pradze?
Ubezpieczenie zdrowotne placi mi zaklad pracy, ale jeszcze nie bylem tutaj
praktycznie u zadnego lekarza, a czas sie wybrac. Problem tylko z tym, ze nie do
konca wiem gdzie sie wybrac. Chcialbym poza lekarzem pierwszego kontaktu miec
tez mozliwosc w tym samym miejscu miec okuliste, kardiologa czy laryngologa.
Tylko nie mam pojecia, do jakiej przychodni/kliniki w mojej okolicy (Praga 1/3)
sie wybrac i czy beda mieli jeszcze miejsca, no i zeby nie trafic do jakiegos
tandetnego miejsca albo zeby potem stac w gigantycnzych kolejkach.
CZy przy zapisie trzeba miec z soba cos wiecej niz karte? Czy moge isc np do
okulisty czy laryngologa bez skierowania od zwyklego lekarza? Czy jest potem
jakas roznica jesli jest sie ubezpieczonym w OZP czy VZP?

A moze ktos zna jakies ciekawe stronki gdzie znajde wiecej informacji na ten
temat. Niestety na stronach ubezpieczycieli utonalem w ilosci informacji.

Dzieki z gory

Witam wszystkich, po krótkiej przerwie. Niestety od czwartku zmogła
mnie choroba. Rano obudziłam się z przokropnym bólem gardła, mimo że
wcześniej było wszystko w porządku. Mój gin chory, lekarka na
urlopie, więc poszłam do jakiegoś innego w zastępstwie. Ten mi
przepisał tylko witaminki. W piątek było już tylko gorzej, doszedł
kaszel. Mój biedny brzuch boli mnie z każdym napadem kaszlu. Żadne
czosnki, cebule, miody, nie pomagają. No to w niedziele wybraliśmy
się prywatnie do laryngologa, żeby zobaczył gardło. Myślałam, że
chociaż jakiś antybiotyk dostanę, a tu nic.
Na szczęście mój ginekolog już dziś przyjmował i przepisał mi coś
silniejszego po konsultacji z laryngologiem z przychodni.

Teraz siedzę sobie w domu, niestety sprzątać nie będę bo i tak
kończymy remont, więc nie ma sensu. Jedyne co moge zrobić to
przejrzeć wszystkie ciuchy i zrobić ostrą selekcję. No i trochę mam
papierkowych rzeczy do zrobienia.

Jeśli wirus nie zaszkodził to z małą będzie wszystko dobrze, bleeee,
jak ja nie cierpię tego badania.

Jakieś 2 lata temu byłam u laryngologa na Manhatanie. Tam jest taka przychodnia
prawie w środku osiedla. Przyjmuje tam tylko jedna pani laryngolog. (nie
pamietam teraz nazwiska, chyba na M) Miałam problemy z migdałkami. Jak pierwszy
raz byłam u laryngologa na Cedlera, kazała mi je od razu usunąć. Ta druga pani
dr powiedziała, że spróbujemy je najpierw wyleczyć bez cięcia. Jednak nie dało
to rezultatu i musiałam je usunąć. Pani dr jest dość przyjemna i delikatna. Mój
chłopak praktycznie cały czas używał kropel do nosa i chyba się od nich
uzależnił. Pani dr przepisała mu do zakraplania nosa wodę morską oraz venescin,
ziołowe tabletki. Od 2 lat jest spokój z kroplami i katarem. Jak bym miała
jeszcze raz iść do laryngologa to do niej.

laryngolog, pediatra wrocław
Witam,

proszę polećcie jakiegoś dobrego laryngologa i pediatrę na dwumiesięcznego
malca we Wrocławiu. Prawdę mówiąc mamy dość publicznych przychodni i chcemy
aby ktoś wreszcie pożądnie zbadał naszego malucha.

Pozdrawiam

swistak

Laryngolog i pediatra Wrocław
Witam,

proszę polećcie jakiegoś dobrego laryngologa i pediatrę na dwumiesięcznego
malca we Wrocławiu. Prawdę mówiąc mamy dość publicznych przychodni i chcemy
aby ktoś wreszcie pożądnie zbadał naszego malucha.

Pozdrawiam

swistak

Witam, ja trafiłam na dobrego laryngologa-pediatre, kiedy Nadia miała rzekomo
zapalenie ucha - stwierdzone przez pediatre w przychodni lecz nie potwierdzone
własnie przez nia, obyło sie bez antybiotyku. Jest to starsza kobieta, bardzo
kompetentna i mająca dużą wiedzę..podaje namiary- Anna gomulska, tel 361 03 87,
przyjmuje na Sępiej 42 (Krzyki). Pozdrawiam

ale raczej znajdziesz w poradni audiologicznej ,przy laryngologi w niektórych
szpitalach
jestem z Gdynia ,ale moze i u was organizowanesa od czasu doczasu
darmowe ,przesiewowe badania sluchu - popytaj po przychodniach czy coś wiedzą
laryngolog ,ew wystawi skierowanie

Jesli chodzi o sluch-wady, jęsli twoje dziecko do tej pory dobrze słyszalo (
nie mialas problemu) sprawdz u laryngologa - stan 3 migdala 9 u mojej cory byl
przyczyna niedosluchu , jak ręką odją po zabiegu usunięcia); woskowine w uchu ,
to tez przezylma z starszą corą , babcia jej czyściła patyczkiem - o zgrozo i
wepchnela dalej i tak za kazdą wizyta u babci i nazbieralo sie , a ja bylam w
szoku ile tego bylo i też wruciło do normy, no z pomocą ćwiczeń rka" . Ć
wiczenia poegaja na zatkaniu noska i wydmuchiwaniu powietrza uszami , takie
wrazenie ,jest i użadzenie ,nie pamiętam nazwy ,ale coś z balonikami i daje
podobny efekt - choć pewnie nie finnansowy

Laryngolog dziecięcy -Wrocław
Szukam dobrego laryngologa dla 3,5 synka.Chodze do swojej przychodni
na Nowym Dworze, ale synek jak tylko go zobaczy, zaciska buzię i nie
da się dobrze zbadać. Ostatnio jak byłam to ledwie przez jedna
sekundę udalo mu się na siłę otworzyć buzie i podobno kwalifikuje
sie do wycięcia migdałka. Wolałabym potwierdzić tą diagnozę u
dobrego specjalisty. Proszę pomożcie!

mogę Ci polecić dobrego laryngologa z centrum Laryngologicznego
Medicus.Ja też szukałam Tu na forum i trafiłam tam do dr, Gawrona.
Mają tam super sprzęt i od razu masz wydruk komputerowy. Wizyta
kosztuje sporo bo 120 zł ale warto. Ja tam trafiłam też z
podejżeniem 3 migdała a okazało się że moj 3,5 letni synek miał od
dłuższego czasu wysiękowe zapalenie ucha środkowego, którego w
przychodni nie zdiagnozowali. Pozdrawiam

Niestety nie mam doswiadczeń z Mediconceptem, ale mój synek miał
usuwany trzeci migdał na Oddziale Laryngologii Dzieciecej Szpitala
Marciniaka przy ul. Traugutta i bardzo sobie chwalę ten zabieg. Miał
znieczulenie ogólne, wprawdzie skalpelem a nie laserem miał
wycinane, ale spokojnie, nie było zadnych komplikacji, praktycznie
po 12 godzinach od zabiegu mógł wszystko jeść i pić. Wiem ,ze za
bardzo Pani nie pomogłam, bo to inna przychodnia i inny lekarz, ale
chciałam sie podzielić faktem, że to nie jest straszny zabieg.
Pozdrawiam / Ania

nie polecam zdecydowanie

zdecydowanie za chętnie w tej przychodni wklada sie dzieci do
szuflady "alergia", "astma"

moje dzieci byly tam leczone wlasnie inhalacjami ze sterydow (w zwiazku ze
stwierdzonymi przez lekarza pyłkownicą i astmą - na oko stwierdzonymi, bez
testow)
jakie to dziwne, ze po leczeniu u do brego laryngologa astma minela jak reka
odjal
no i testy alergiczne (skorne) wykazaly zupelny brak alergii

_zdecydowanie_ nie polecam - zaszczepic w Rondomedzie mozna, ale leczyc to juz
niekoniecznie

korzystamy w tej chwili z porad dra Pejcza (b. dobry specjalista) - niestety,
przyjmuje prywatnie i jest dosc drogi

Dzięki Wam wszystkim serdeczne
No z tym psychiatrą tutaj wygląda tak, że jego gabinet w przychodni jest tuż
obok lekarzy innych specjalności, czekając np. do laryngologa patrzysz sobie na
ludzie do psychiatry itd. Uuuh ;)
Prywatnego o ile wiem w tej w ogóle dziurze nie ma.
Mój chłopak w ogóle nie dopuszcza do siebie takiej myśli, że ja mogłabym NIE
pracować... Nie da się z nim porozmawiać o tym. Nie wiem jak by to wyglądało
gdybym teraz rzuciła tę pracę, chodzą mi po głowie takie myśli, że on mi tego
nie daruje, to nie chodzi o to że pomarudzi i przestanie... Już mi kiedyś
wypomniał, że wcześniej byłam na jego utrzymaniu.
Wiecie, dzisiaj zdałam sobie sprawę, że przez cały czas robię to, czego inni
oczekują ode mnie - mój chłopak, jego rodzinka (oni narzucili mi te pracę). Nie
potrafię się postawić, nie mam siły.
pozdr.

Mi też moja pani doktor polecila dr Jankowską -Kuc.Ponoc jest dobra.Zresztą
kiedys byla u niej moja mama, która miała nowotwór migdała i strasznie się
meczyła z powodu zbyt duzej ilosci sluzu po wycieciu migdałow itd.Inni lekarze
mówili ze tak musi byc i nic sie nie da zrobic,gdy mama poszla wlasnie do niej
okazalo sie ze wystarczy tylko odsluzowac i wszystko było ok.Chyba nikomu z
pozostałych nie chciało się tego robic.
Mama chodziła tez do Ordynatora zielonogorskiej laryngologii i tez nie moge o
nim zle powiedziec,pomógł,miała szybko operacje- bez dodatkowej kasy.Dobrze ja
diagnozował, podpowiadał dodoatkowe badania. Przyjmuje odpłatnie na ul.Mieszka,
koło parku Tysiąclecia.
Zeszłam wielu laryngologów bo sama miałam problemy z gardłem(gronkowiec), nie
polecam Icieka - z-cy ordynatora, jak dla mnie zbyt przemadrzały, choc znam
ludzi,którzy dobrze sie o nim wypowiadają. Byłam u niego prywatnie- wtedy jest
miły, ale znów mama miała z nim kontakt podczas wizyt kontrolnych w Przychodni
przyszpitalnej i tu pan doktor pokazuje swoje drugie oblicze.
Chodziłam tez do Drzygały w Aldemedzie, to on odkrył co mi dolega. Byłam
prywatnie i na KASE. Prywatnie miły, za darmoche sie nie wysila. Taka jest
prawda.
Następnym razem pójde na pewno do dr Jankowsiej-Kuc.

ernest_pinch napisał:

> roman_j napisał:
>
> > Byłem dziś na badaniach okresowych i dostałem m.in. skierowanie do
> > laryngologa. Pani laryngolog po obejrzeniu moich uszu skierowała mnie na
> > ich płukanie. Zdziwiłem się, bo nie zaniedbuje codziennej higieny, a po za
> > tym wydawało mi się, że słyszę dobrze.
>
> Ale "budowlancom" co jakis czas nalezy plukac uszy ;-) Moze kobitka
> podejrzewala Cie, ze pomykasz gdzies na budowie.

Nie wiem, co podejrzewała, ale nie tylko mnie ta przyjemność spotkała. Każdy,
kto wchodził do tego gabinetu dostawał skierowanie na płukanie uszu. Najpierw
jakiś kilkulatek, potem jakaś babina. Widać to taka standardowa usługa. Należy
się za regularne płacenie składek na NFZ. ;-)))

> Stwierdzam, ze plukanie zostalo wykonane niefachowo.

Ale przez fachową siłę. :-))

> Napompowac wody to kazdy potrafi :) Kiedys sam poprosilem znajoma zeby mi
> przeplukala i bylo oki :) W sumie plukanie jest najlepszym sposobem
> czyszczenia. Patyczki sa okropne, przynajmniej ja sie ich boje - mozna
> uszkodzic ucho.

Też dochodzę do wniosku, że najlepiej będzie sobie uszy płukać. Tylko muszę
sobie najpierw kupić taką końską strzykawę, jakiej używała pielęgniarka w
przychodni. Co do patyczków, to one się nadają jedynie do zapychania uszu, co
potwierdziła swoim autorytetem pani doktor. :-)))

> Zalecenie: SIADAJ USZAMI W STRONE SLONCA POWINNO ODPAROWAC ;)))))

Może lepiej spróbować z suszarką do włosów? :-)))))))

Badania płuc z przeszkodami
Problem jest znacznie poważniejszy. Przychodnia otrzymuje mniej
niż 6zł na leczenie pacjenta w miesiącu!!! A prześwietlenie
płuc kosztują 40zł. Nie ma szansy aby za pomocą 6 złotych
lekarz opłacił prześwietlenie płuc, które kosztuje 40zł i
wygospodarował coś na badania laboratoryjne lub konsultację u
np. laryngologa. Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że będzie w
przyszłym roku tak samo w całej Polsce, dlatego lekarz w
Gdańsku na leczenie pacjenta będzie otrzymywał podobno mniej
niż 4zł. I mają zniknąć kolejki do rodzinnego i specjalisty. I
będzie wspaniale jak w raju. Do następnych wyborów. I czym się
ma różnić niby praca w przychodni od pracy w firmie
pogrzebowej? Na pewno zarobkami. Czy czymś więcej? Niech
wreszcie ktoś się opamięta i przestanie używać argumentów, że
przychodnie są mniej zadłużone od szpitali więc im teraz trzeba
zabrać coś z budżetu. Chore złudzenia o Narodowym Funduszu
Zdrowia - jak bardzo ponoć sprawiedliwym.

co do tego bruku.... Nie martw sie lotowska mafia jest bardzo dobrze
zorganizowana. Już dawno są dobrze ustawieni...
Ty się tak bardzo nie martw o ludzi i o ich pracę, bo zapewniam cię, że nie
zatrudniłbyś w swojej firmie byłych pracowników tego przedsiębiorstwa.
A wiesz dlaczego byś ich nie zatrudnił?

BO SĄ ZDEMORALIZOWANI. To jest demoralizacja dobrobytem: wysokie pensje,
zniżkowe bilety na cały świat, mundur bądź ubranie robocze (a więc buty,
skórzane rękawiczki, torby walizki itp) do pracy, dostęp do bezpłatnego
cateringu, przychodnia lekarska ze specjalistami: (laryngolodzy, okuliści,
ginekolodzy, alergolodzy), bony na zakupy w hipermarketach - w wysokości
minimalnej pensji, ośrodki wczasowe itp....
A poza tym spróbuj zapoznać się z ich kwalifikacjami... To się załamiesz...

ja tez jak jest "ostry dyzur", czyli wlasnie np wizyta u laryngologa syna, z
bolacym uchem-poszlam do Rentgenologow, glownie aby dzieciaka nie ciagac za
mocno, bo mamy do tej przychodni 100 m. Bylam tez i u innych specjalistow
kilka razy, jestem w sumie zadowolona-glowny plus ze tam sa dobre terminy i
nigdy nie ma tloku, ale oczywiscie placi sie za to odpowiednio. Wizyta u
specjalisty ponad stowe kosztuje.

Wrażenia po drugiej wizycie niestety lepsze nie są jeśli jesteś jeszcze
zapisana na belgradzką, to się nie przepisuj.
Pani doktor miała dla nas bardzo dużo czasu(co jak sądzę wynika jeszcze z
niedużej liczby pacjentów), była dzieckiem solidnie zainteresowana, zwróciła
uwagę na sporo różnych rzeczy, ale nie chciała zajrzeć do ucha, no litości,
akurat moim dzieciom jak coś się dzieje, to często pada na ucho włąśnie, więc
jak ona nie zajrzy, to muszę jeździć do laryngologa?
no nic, jest do przetestowania jeszcze jedna pediatra, i przy najbliższej
okazji będę się chciała zapisać do tej trzeciej(nazwisk nie pamiętam), jak ona
też okaże się taką ignorantką to będę miała kłopot
no i dzieci też może leczyć lekarz rodzinny, więc w sumie jest jeszcze jakaś
szansa że będę zadowolona ze zmiany przychodni, ale na teraz moje odczucia są
ambiwalentne.

dodam tylko, że dowiedziałam się, że przychodnia jest finansowana częściowo ze
środków unijnych, więc to podobno ma świadczyć o spełnianiu unijnych wymogów w
jakichś tam obszarach.

Lecznica Kabaty - szok-laryngolodzy
hmm dołożę swoje.
rzeczywiście Rentgenolodzy to jakis koszmar z ta recepcją..panie wyrwane chyba z
jakiejs przychodni państwówki...co tu dużo mowic..w ich wieku nie mogą być tak
"rozdarte" i za moje ciężkie pieniadze niemiłe, mało kompetentne i brzydko ubrane..
a laryngolog..Kalicka...za 110 zl narażenie zdrowia-błędna diagnoza., błędnie
przepisane leki..ciekawe kiedy kogos otruje...choc chyba juz długo nie poleczy
kolejna konsultacja wlasnie w Lecznicy. dziwny pan od szatni, drastyczne
opoznienie w wizytach,przez co konsultacja juz po godzinie przyjecia-w
biegu...mam nadzeje ze trafna..
generalnie sluzba zdrowia i to płatna-to igranie z życiem...

chiara
nie jest łatwo zmienic, bo abonamenty, wysokie, zaznaczam, płaci
firma. Musiałabym zdecydować się na finansowanie z własnej kieszeni.

jan -w, co racja to racja. Cieszę się, że mnie rozumiesz. Juz parę
razy słysząłam o tej przychodni Na Uboczu. Czy maja tam dobrego,
laryngologa?

Nie wiem czy w ogole maja laryngologa ? - jakis czas temu (dawno
bowiem nie korzystalam z panstwowej sluzby zdrowia )- zdaje sie ze
nie bylo ? (albo byl tylko w 1 dzien w tyg?)
Laryngolog byl w przychodni przy Metrze Stoklosy (mam amnezje jak
sie ta ulica nazywa)i wiem ze musialam tam kozystac
Ale byl swietny za to i wyciagnal mnie z chorobska ( min jako
jedyny z paru (sic!!!) lekarzy u ktorych bylam zdiagnozowal min.
poczatek zapalenia nerwu twarzowego) i gdyby nie zareagowal tak
blyskawicznie jak zareagowal - moglabym miec spore problemy i dlugia
rehabilitacje.

Wymaz z gardła?
Mam takie pytanko. Dzwonię tu i tam, żeby dowiedzieć się gdzie mogę zrobić
dziecku wymaz z gardła. Sam wymaz - różnie - 45-60 zł. Ale do tego mówią w
przychodni: wizyta u laryngologa obowiązkowa - a to kolejne 60-90 zł. W innym
mieście da się zamówić sam wymaz, bez wizyty u lekarza. Znacie takie miejsce w
Warszawie (najchętniej na południu oczywiście)?
Pozdrowienia,

Ach ta cudowna Szwecja. Tylko, ze rowniez w Szwecji wyglada to
roznie.
Te szpitale w malych miasteczkach ledwie ciagna z miesiaca na
miesiac. Sa strasznie zadluzone co powoduje nieustajace
oszczedzania kosztem, a jakze, pacjentow. W tych malych
miasteczkach pracuje personel o watpliwych kwalifikacjach:
Likwiduje sie oddzialy, ogranicza dzialanosc przychodni, a
intensywna terapie przenosi sie do wiekszych miast i szpitali.
Na wizyte u specjalisty ( badanie kontrolne ) trzeba czekac
niekiedy miesiacami. Sam czekalem 11m-cy na wizyte u
laryngologa. I to w innym miescie, bo w "moim" juz go nie bylo.

NO WŁAŚNIE.. słuchajcie w jakim kraju żyjemy.. mój mąż dzielnie znosząc
niedogodności związane z robotnikami w domu (wymieniają nam dziś okna) zostawił
ich w domu i poszedł z córcią do laryngologa (oczywiście uprzednio zadzwoniwszy
do przychodni)... Na miejscu okazało się , że pan doktor już poszedł - był 15
min. po czym poszedł nie widząc pacjentów.. A córcia była umówiona.. nikt nie
przypuszczał że z Żoliborza można tak szybko na Okęcie dojechać.. ( w dobie
samolotów..)No i cóż następny lekarz przyjdzie ok. 14:00 więc mój mąż (aby dwa
razy nie jeździć) czeka od rana w przychodni ( a właściwie to obok przychodni,
żeby córci bardziej jakimś choróbskiem z przychodni nie zarazić)
Absurd!
Zobaczymy co będzie po wizycie..
Aga

z mojego doswiadczenia bylo tak: mala po urodzeniu miala na twarzy tradzik,
troche mnie to przerazalo i trwalo dosc dlugo. poszlismy do dermatologa w
przychodni wojewodzckiej dla dzieci! i co .... przepisal masc ze sterydami! na
szczescie cala rodzina mi to odradzila i nie stosowalam i dobrze! przeszlo i
jak pozniej wyczytalam na internecie, tez pisali to dermatolodzy, ze takich
zmian sie nie leczy, bo dziecko ma to od hormonow matki i mija to z czasem! az
szlak mnie trafia jak lekarz dzieciecy mogl tego nei widizec i przepisac od
razu sterydy!!!!!
ze swojego doswiadczenia osobistego: mialam problemy alergiczne i tez
przepisywali sterydy... (inni lekarze), czasem pomagaly.... ale skora jest juz
taka jalowa.....
z doswiadczenia z dzieckiem mowie wiec ostroznie!!! wiem, ze sa sytuacje kiedy
jest to konieczne, ale lepiej wyprobowac wszytko inne i poradzic sie kilku
lekarzy (zawsze prawie tak robie i szuakm na internecie).
a tak poza tym: przerazaja mnie lekarze!!!! stosuja od razu tak silne leki....
z mal kiedys bylam u laryngologa i po badaniu kontrolnym po antybiotyku
stwierzil ze ma czerwone ucho i kolejny antybiotyk 9dziecko mialao 3
miesiace!), przy badaniu darlo sie jak niewiem, wiec na chlopski rozum ucho
bylo czerwone od placzu (tak pozniej poweidizalo mi 2 lekarzy). cos mnie
tknelo: wzielam recepete ale poszlam prywatnie... lekarz obejrzal i powidzial
ze nic nie widzi!!!! zeby isc z obajwami do pediatry. pediatra tez zajrzal do
uszu i tez poweidizal ze sa ok. wniosek: nie ufaj jednej opinii i ufaj
intuicji.... boze jak mozna tak leczyc :(

tego pana nie polecam.
Pana Zdanowskiego zdecydowanie odradzam. Spotkałam się z nim jedynie
w przychodni, ale przez 2 lata leczył moją córkę zyrtekiem,
twierdząc, że ataki duszności spowodowane są niedoleczonymi
infekcjami. Więc ja szłam z powrotem do pediatry, potem do
laryngologa - oni byli innego zdania. Zdecydowałam się na zmianę
lekarza. U córki zdiagnozowano astmę, zastosowano leki i skończyły
się kłopoty(a jeśli są to epizodyczne).
W/w lekarz jest bardzo grzecznym mężczyzną,niewykluczone, że
przyjmując pacjentów prywatnie stara się i przy diagnozach. Tym
gorzej to o nim świadczy. Tym bardziej, że przypadek mojej córki nie
jest skomplikowany.

Chciałam do okulisty
Dwa dni temu chciałam sie wybrac do okulisty. Bagatelka, wylew w
oku. Nie - powiedziała pani za okienkiem. - Możemy przyjąc tylko
pięc osob, moge pania zarejestrować za dwa tygodnie. Ewentualnie
mozna prywatnie. - Niedawno musiałam odwiedzić laryngologa, tez
prywatnie, w przychodni. Jestem ubezpieczona, a jednak... Czy to
znaczy, że mam jakies udziały w limuzynach urzędników z
ministerstwa? Może mnie kiedyś przewiozą.

Gość portalu: Emilia napisał(a):

> Dwa dni temu chciałam sie wybrac do okulisty. Bagatelka, wylew
w
> oku. Nie - powiedziała pani za okienkiem. - Możemy przyjąc
tylko
> pięc osob, moge pania zarejestrować za dwa tygodnie.
Ewentualnie
> mozna prywatnie. - Niedawno musiałam odwiedzić laryngologa,
tez
> prywatnie, w przychodni. Jestem ubezpieczona, a jednak... Czy
to
> znaczy, że mam jakies udziały w limuzynach urzędników z
> ministerstwa? Może mnie kiedyś przewiozą.nas wszystkich w
ostatnia droge,ale najpierw ustawa ,ze rządowe limuzyny musza
spełniac normy karawanów,a to po rywinie jest dziecinnie proste.

Jeśli chodzi o lekarzy to byłam z synkiem u trzech kobiet i z każdej jestem
zadowolona.Wszystkie stwierdziły to samo - wyciąć trzeci migdał.Byłam prywatnie
w Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej "ESKULAP" na ul.Wyszyńskiego u dr
Barbary Sobieszek (pracuje na oddziale w mcz)i byłam tam również u dr
Małgorzaty Woźniak (również pracuje w mcz).Wizyta jest płatna 30zł.Nr tel.do
tej przychodni 0-76 842-43-33 od 8-18 lub po 15.30.Wybrałam się również do
ordynatorki oddziału laryngologicznego w MCZ czyli do dr Zenony
Mielnikiewicz.Ma prywatny gabinet przy ul.Sokolej 33b(wtorki i czwartki od 17-
19)Płatne 50zł za wizyte.Nie trzeba się wcześniej rejestrować.Jeśli pójdziesz
prywatnie do ordynatorki to może ona ustalić tobie szybszy termin na zabieg.Bo
ja miałam na 5 kwietnia a przybliżyła mi na 8 marca.Im szybciej tym lepiej.Tel
do gabinetu 0-76 842-47-50 do domu 0-76 844-60-70 i na komórke 603-636-
241.Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania to czekam i pozdrawiam.
Zaznaczam na koniec,że jestem z Lubina i tam był wycinany ten migdałek.Niewiem
czy w Legnicy też wycinają.Wymienione lekarki przyjmują w Lubinie.

Co do dermatologa to ja chodze na Hipoteczną do przychodni dermatologicznej,
tam jest trzech czy czterech lekarzy i do tej pory nie mam do nich zastrzeżeń.
A co do laryngologa dziecięcego to my chodzimy do Bio Medicalu na Weteranów 11,
we wtorki przyjmuje Pani doktor, którą polecam. Niestety nie pamiętam jej
nazwiska. Tam trzeba mieć skierowanie i aktualne ubezppieczenie dziecka, ale
wiem że przyjmują też prywatnie-odpłatnie, bez skierowania.

Hej!Niewiem czy to jeszcze aktualne ale podam Ci telefon do
przychodni na Wallenroda tam przyjmuje swietna laryngolog dziecieca
dr.Horaczynska-Wojtas.Przyjmuje w piatki od 16 musisz miec
skierowanie od rodzinnego wtedy masz wizyte gratis maja podpisana
umowe z NFZ.Przychodnia Lekarze Specjalisci tel.0815250377 numer do
rejestracji zadzwon powiedz ze chcesz z dzieckiem do laryngologa
reszte Ci powiedza.Powodzenia!

mata30 napisała:
> A jeśli dziecko kiepsko przybiera na wadze to wielu pediatrów, nie
> tylko 'Vadimedowych' zaleca dokarmianie mieszankami i nie jest to więc rada
> marginalna i typowa dla tego 'adresu'.

dziecko miało rewelacyjne wyniki, a mimo to usłyszałam radę o odstawieniu i to w
przypadku obu moich synków (różnica wieku 23 m-ce).

tak to już jest, ze jedni są zadowoleni inni mniej zakładając ten wątek,
oczekiwałam również pozytywnych odpowiedzi, cieszę się, że Ty mata30 jesteś
zadowolona
dzisiaj podciągam temat, bo jestem "na świeżo" po kolejnej wizycie w przychodni.
i znowu będę narzekać
jechaliśmy wczoraj "na syrenie" z bolącym uszkiem naszego przedszkolaka. młody
jest przeziębiony, więc pewnie stąd stan zapalny. nasza pediatra wypisała
szybciutko skierowanie do laryngologa, który jeszcze przyjmował w przychodni,
nawet "załatwiła" nam wejście bez kolejki ku wielkiemu oburzeniu dorosłych
pacjentów (i wcale się nie dziwię tej reakcji). tylko, że wcześniej nie zbadała
naszego synka, uznając zapewne, ze to obowiązek laryngologa. w gabinecie nieco
dziwnego doktora wyszłam na kretynkę, która przyszła z niezbadanym dzieciakiem.
poczułam się strasznie, ale uznałam, że ów dr zrobi to co potrzeba. zajrzał
młodemu do uszu, a właściwie do jednego, tego które wskazaliśmy jako bolące.
gardło i zatkany nos nie zainteresowały doktora... niestety dodam tylko, że
do pediatry nie mogliśmy wrócić, bo już skończyła dyżur.
dzisiaj zastanawiam się do kogo mam jechać, do jakiej przychodni, żeby ktoś
potraktował mnie i moje dziecko poważnie.

czesc,
ja korzystam z takiej karty - błękinej.
Wszyscy specjalisci, dla dzieci i dla mnie do dyspozycji. Bardzo sobie chwale
tez wizyty domowe. Ułatwia zycie, naprawde. Nie wyobrazam sobie stania w
kolejkach do okulisty, laryngologa czy innych lekarzy w przychodniach. Tylko,
ze ja nie ponosze zadnych kosztow bo praca męza oplaca nam abonament.
Do pediatrow tez chodzilam z infekcjami, katarami i ogolne wrazenia sa
pozytywne. Przepisuja dosc drogie leki dlatego trzeba pytac o zamienniki. Teraz
jestem w ciazy, opieka i badania tez zawarte w abonamencie.

Laryngolog: Prokocim czy Kozłówek?
Witam, mam prośbę byście daradziły mi gdzie leiej pójść z dzieckiem do
laryngologa: do szpitala w Prokocimiu czy na Kozłówku do przychodni. Terminy
mam zaklepane w obu tych miejscach ale oczywiście w Prokocimiu dużo dalszy.
Czy opłaca się czekać? Z góry dziękuję za pomoc

ja chodze do gina dr Kosobuckiego, na Wadowickiej, nie wiem czy w Herbewie tez
przyjmuje. Jest fajny, nie spieszy sie, dokladnie tlumaczy co i jak i o dziwo
robi tez badanie piersi, co podobno kazdy ginekolog powinien robic podczas
wizyty, ale to pierwszy jakiego spotkalam co rzeczywiscie robi
Nie wiem jak pediatrzy, bo mamy fajna pediatre tutaj w przychodni NFZ-towej, ale
chodzilismy tam z malym do laryngologa, i bylismy zadowoleni. Na Wadowickiej
widac sporo rodzicow z maluchami, wiec pewnie pediatrzy sa OK.

M.Przysięzny
bylismy u tej pani niedawno-w przychodni na Komorowskiego
nie czekalismy jakos dlugo na termin-tydzien chyba
Pani z dobrym podejsciem do dziecka, przeprowadza wywiad i bada dosyć dokladnie,
nie ma takich sprzetow jak np Michalak (tez go zaliczylismy kilka razy)
przynajmniej w przychodni-jest tam tylko aparat do badaniu sluchu

mamy skierowanie do Rydygiera na wyciecie 3 migdala - ale to i tak nie takie
proste bo jeszcze w szpitalu mamy umowiona wizyte u laryngologa, ktory
ostatecznie zadecyduje co i jak

Badanie słuchu u dziecka
Muszę zrobić badanie słuchu dziecku (6 lat), bo skarży się, że nie słyszy
cicho wypowiadanych słów (faktycznie, jak coś ogląda w tv, to często daje
głośniej).
Mogłabym mu zrobić badanie w przychodni laryngologicznej na Rusznikarskiej
chyba, ale kiedyś ja miałam robione tam i mieli jakąś przedpotopową aparaturę.
Czy wiecie gdzie można zrobić takie badanie? Najlepiej bez skierowania i za
darmo, ale niekoniecznie.

Witam,
Ja co prawda chodzę z dzieckiem w Sulejówku do lekarza laryngologa, ale oa
również przyjmuje dorosłych. Ma doświadczenie szpitalne, poszłam do niej
również z polecenia, jesteśmy zadowoleni. Jest to NZOZ w Sulejówku przy ul. 11-
Listopada 78 Przychodnia Centrum. Dr Ciużyńska -Popowska. jeden Mankament
pzryjmuje od pn-do pt oprócz chyba śr w godzinach pzredpołudniowych. termin
oczekiwania nie jest długi bo ok tyg. trzeba mieć skierowanie od lek pierwszego
kontaktu. Podaje tel do tej pzrychodni:227833932. Pozdrawiam i zyczę dużo
zdrówka:)

Badania okresowe i sanepidowskie - jakie?
Nie pamiętam jakie badania robiłam zaczynając pracę. Chyba był to mocz, krew i
prześwietlenie płuc. Do sanepidowskich to wiadomo, kał. Tyle ze teraz nie wiem
jakie mam zrobić. W pracy kazano mi zrobić okresowe i sanepidowskie. Jednak
gdy dzwonię do różnych przychodni to w jednej mówią mi, że do okresowych
starczy tylko prześwietlenie płuc i laryngolog. W drugiej że tylko laryngolog,
w trzeciej że cały komplet badań zrobić. Więc już nic nie wiem. Sanepidowskie
miałam rok temu robione, okresowe 2 lata temu. Mam w sierpniu dostarczyć
książeczkę podbitą przez lekarzy do szkoły, tyle że dalej nie wiem jakie te
badania mają być. W szkole uslyszałam tylko: okresowe i sanepidowskie. Nic
więcej. Pomóżcie, jakie badania zrobić? Wystarczy tylko laryngologa i od
lekarza medycyny pracy? a co z sanepidem? ten sam lekarz medycyny pracy mi
podbije to czy jak?

czasem to nawet wskazane,znajoma na imieninach opowidala,jak podczas wizyty u
jednego z lekarzy krzyknela na niego.Nastepnym razem byla juz normalnie
traktowana.Ja u tego samego lekarza,bylem bo chcialem prosic o wypisanie
Vibovitu dla corki (byl na recepte)wiec lekarz stwierdzil ze musi zobaczyc
dziecko,wiec zabralem ja do gabinetu.Doktor popatrzyl,ogladnal ,zagladnal do
gardelka ,potem stwierdzil ze sa czopy ropne na gardle i trzeba antybiotyk,a
nie witaminy i tak przepisal.Przyjechalismy do domu i zaraz telefonicznie
zarejestrowalismy sie w przychodni u laryngologa,tam mila pani doktor,ogladnela
jeszcze raz corke ,recepte na antybiotyk kazala podrzec i przepisala Vibovit.

Kretynie, a gdzie ty masz bezpłatną służbę zdrowia?

Płacimy składki zdrowotne, które powinny iść na takie rzeczy.
Po co je płacimy?

Niech zlikwidują całkowicie składki zdrowotne, i wtedy będzie wiadomo, że aby
pójść do lekarza, trzeba zapłacić.
Obecnie płacimy podwójnie.
Obowiązkowe składki plus haracz w przychodni.

Sam swoimi wpisami shrek zmuszasz do obrażania ciebie.
I jeszcze prponujesz wyjazd do Wrocławia.
To po co te składki zdrowotne.
Płacę składki, jest szpital w Oławie, jest laryngolog to powinien przyjmować
pacjentów w przyzwoitym terminie, a nie za pół roku dopiero.
shrek dla mnie jesteś debilem skończonym.

Nie pozdrawiam.
Nie jesteś w stanie zrozumieć, jak wielką szkodę wyrządziliby zwykłym ludziom,
gdyby zlikwidowano "tę bezpłatną służbę zdrowia"
Byłoby jeszcze gorzej.
Nasze miasto ma ponad 30 tys ludzi, mamy szpital, nawet laryngologa,
a ty durniu proponujesz wyjazd do laryngologa do wrocławia.
Płacę składki zdrowotne, więc laryngolog w oławskim szpitalu ma obowiązek mnie
przyjąć.
Lepiej pomyśl co należy uczynić, by stosunkowo szybko taki laryngolog przyjmował
ludzi w Oławie. Niech burmistrz wyłoży więcej kasy z miasta na szpital. Zastanów
się co piszesz, starsze osoby bez auta mają tłuc się po Wrocławiu, jak mają
laryngologa w Oławie na miejscu.
Debil skończony jesteś shrek.

Ty lepiej shrek zapłać za operację na swoim otwartym mózgu,
może coś pomoże, zamiast w perfidny sposób reklamować wrocławską przychodnię.

przepraszam za chaotyzm.za szybko mysle i nieskladnie mi to wychodzi.wiedz tak
maly w na bilansie 2 latkow dostal skierownie do neurologa i laryngologa .
laryngolog powiedzial ze wszysko ok .maly w wieku 2 lata i 3 miesiace trafil
pierwszy raz do neurologa bylismy na ulicy Dzielnej .maly oczywiscie sie cieszyl
skakal sciagal zabawki i oczywiscie nie zwracal uwagi na pania doktor ,neurolog
skierowala go do psychola w tej ze przychodni .testy wyszli niezbyt obiecujaco
,rozwoj umyslowy opozniony o 6mis tak wyszlo z testow .pani psycholog kazala
cwiczyc z malym dala przyklady cwiczen i powiedziala aby wrocic do neurologa
,aby moze cos farmokologicznie go wyciszyc aby maly mogl sie skupic na nauce
.wczoraj bylismy na wizycie i znowu to samo czyste szalenstwo skakanie
wchodzenie na stol ,sciaganie zabawek a pani dokto niezauwazalna ,po minie pani
neurolog widzialam ze po 10 minutach miala dosc ,dala skierowanie wlasnie
skierowanie na pilicka ze tam mu pomoga.a dlaczego gdansk poniewaz jestesmy z
tamtad i wiem ze tam tez jest podobny osrodek niewiem czy chodzi o ten
autystyczny ale jakis jest bo tesciowej z pracy babeczka z dzieckiem jezdzila
,pomyslalam moze malego do rodzicow oddac i oni by jezdzili do tego osrodka bo
mnie to tu w wawie bedzie ciezko jezdzic z radzymina gdzie sie w czercu
przeprowadzamy .mam nadzieje ze cos wyjasnilam .aktualnie maly ma 2 lata i 6
miesiecy.

Gdzie w Warszawie zrobić zabiegi laserem na uszy?
Mała ma skierowanie na zabiegi - lasery na uszy (ze względu na
wysięk w uszach po zapaleniu uszu).
Ale nasza przychodnia, gdzie to robią od 2 miesięcy jest w remoncie
i na razie ma tak być do 15 lipca. To jest już chyba trzeci termin,
bo wciąż go zmieniają i przesuwają. Czekamy na te zabiegi od marca.
I laryngolog będzie małej robił badania słuchu, ale dopiero po tych
zabiegach. Być może dlatego (ze względu na uszy) gorzej mówi - bo
gorzej słyszy. Więc może wiecie, gdzie takie zabiegi dla dzieci są
wykonywne w Warszawie?
Po zabiegach będę mogła znowu iść z małą do laryngologa, to może się
okaże coś pozytywnego.

Nasi lekarze- zgroza
nasi lekarze - temat rzeka...nie ma to jak w weekend wpaść do opieki
ambulatoryjnej mało że trzeba czekać na lekarza łaskawie i
pielęgniarkę aż zejdą i otworzą przychodnię to jeszcze okazuje sięże
dziecko ma być badane przez starowinkę ...3 patyczki zurzyła na
małego biedny aż ca ly dosłownie czerwony sięzrobił i gdyby miał
czym to by ją obrzygał za przeproszeniem ...nie umiała poradzićsobie
z maluchem...z drugim z kolei pojechałam do przychodni bo okropnie
kaszle ..przepisała śmieszne syropki wypił całe i dalej kaszle
pojechałam ponownie ale już do innej lekarki, ta bardziej światła
przepisała antybiotyk skoro po syropkach nie przeszło i stwierdziła
że to taki krtaniowo-tchawiczny kaszel , bardzo brzydki..jeszcze
jakośdla uspokojenia poleciałam z nim do laryngologa ...i co ! jak
usłyszała jak syn kaszle i że to już trwa tydzień to chciała mi go
do szpitala kierować ...ale biedak sięrozpłakał i został w
domu ...do leków doszły jeszcze odpowiednie inhalacje ...nie powiem
o ile zeszczuplał mój portfel w dwóch aptekach mam jakieśkarty na
punkty bo stały klient jestem )

Mieszkam w Częstochowie.
Stale prywatnie chodzę do dentysty i ginekologa, od tego roku chyba na stałe
doszedł mi okulista. Od czasu do czasu chodzę prywatnie do lekarzy innych
specjalności. Chodzi o sytuację kiedy nagle coś mi się przytrafia, a na
ubezpieczalnię trzeba długo czekac lub lekarz w przychodni jest kiepski.
Poza tym w prywatnym gabinecie człowiek jest zupełnie inaczej traktowany -
znacznie lepiej (lekarz jest grzeczny i dokładniej bada).
Kilka razy w roku muszę robic badania krwi i muszę korzystac z prywatnych
laboratoriów. Raz skorzystałam z labu w przychodni i straciłam ponad trzy
godziny, dlatego badania robię prywatnie bo jest szybko (a nie są zbyt drogie).
Jak poszłam do okulisty w przychodni (przytrafiają mi się krwawe wylewy w oku)
to usłyszałam od niego:
"mówiłem pani żeby znalazła sobie pani dobrego okulistę". Od tej pory chodzę
prywatnie do okulisty.
Bardzo długo muszę czekac na wizytę u neurologa (też jestem migrenowcem).
Ponieważ mam dobrze dobrany tryptan przez neurologa to po receptę chodzę do
lekarza pierwszego kontaktu i nie mam z tym większych problemów. Raz tylko
lekarz rodzinny kazał mi przyniesc kartkę od neurologa, ze może mi wypisywac
leki neurologiczne - przyniosłam i jest ok.
Teraz muszę iśc prywatnie do laryngologa, bo kiedyś zasugerował mi, że on w
przychodni nie ma odpowiednich narzędzi i nie może mnie dokładnie zbadac i
wyleczyc, a w swoim prywatnym gabinecie to ma wszystko.
Ponieważ nie widac końca kłopotów z moim gardłem to nie mam wyboru i muszę iśc
prywatnie.

Nasza służba zdrowia
Jak oceniacie pabianickich lekarzy. Którzy są dobrzy a którzy wam czymś
podpada podpadli. W przychodni na Bugaju jest pani doktor Majnert. pdradzam
dxerdecznie. Skierownia do jakiegokolwiek speckalsity nie wydebisz. Nawet gdy
masz prolemy laryngologiczne i leje Ci sie z nosa, mówić nie możesz to po co
do larybgologoa. Pani doktor chce sama leczyć.... To z mojego doświadczenia A
jak u was

witaj, moje dziecko miało teraz zapalenie uszu no i trafiłyśmy do laryngologa,
państwowo.Pani doktor wydała mi się naprawdę super, fachowa i z podejściem do
młodej, która nie przepada za lekarzami (delikatnie mówiąc To przychodnia na
Jagiellońskiej/Przymorze. Jak będziesz zainteresowana to napiszę nazwisko.
Pzdr.M.

LARYNGOLOG DLA MALUSZKA
Poszukuję dobrego laryngologa dla 3-miesięcznej córeczki. Obawam się,że
właśnie przechodzi ponownie zapalenie ucha. Byłam dziś u pediatry, a ta
skierowała do laryngologa. Niestety, do tych z mojej przychodni nie mam
dobrego zdania. Może znacie dobrego, niedrogiego i z świetnym podejściem do
maluszka? Proszę o namiary -sprawa Pilna

okulista, laryngolog i chirurg dziecięcy w Gdańsku
od niedawna mieszkam w Gdańsku-Południe ,proszę o polecenie sprawdzonych
specjalistów(najlepiej na NFZ):laryngologa, okulisty(leczenie niedowiedzenia i
dużej nadwzroczności) i chirurga(z podejsciem do dziecka), szczególnie
interesują mnie przychodnie w Orunii, gabinety na Ujeścisku lub w okolicach

Kto może mi to wytłumaczyć?
Czytam forum: ludzie piszą, że nie mogą znaleźć pracy.
Czytam gazety: mało ogłoszeń, chore wymagania.
Urzędy pracy: niewiele pomogą.
Czytam listy płac: głodowe pensje, żałosne warunki, łamanie praw.
Podatki i obciążenia: uwalają 1/3 mizernej wypłaty.
Benzyna rozwala domowy budżet.
W pracy mobbing ze względu na powyższe.
Dziura budżetowa z braku wpływów od pracujących obywateli. Bezrobotni
kosztują nas miliony.
W przychodniach nie ma lekarzy, do laryngologa trzeba czekać miesiąc z
bolącym uchem.

Czy ktoś może mi wytłumaczyć co jest z tym chorym krajem?
Czy tu się nie da obniżyć podatków i zusu, wpłynąć na wzrost miejsc pracy i
przedsiebiorczość? Czy ja źle myslę, że jeśli ludzie więcej zarobią to i
więcej wydadzą bądź zaoszczędzą i gospodarka się kręci?
Czy tylko ja mam wrażenie, że ta sytuacja jest utrzymywana specjalnie? Tylko
w jakim celu?

Wiem, że Państwo to skomplikowana machina, ale przecież musi byc jakieś
wyjście?

najpierw radziła bym ci zasięgnąć opini przynajmniej trzech lekarzy czy
naprawdę jest potrzeba usunięcia tego migdałka .moja pediatra też skierowała
moją córkę do laryngologa bo wydawało jej się że trzeci migdałek jest do
usunięcia więc najpier poszłam do przychodni państwowej gdzie laryngolog od
razu stwierdził że jest do usunięcia .Po tej wizycie pomyślałam sobie że warto
zasięgnąć opini jeszcze jednego lekarza tym razem prywatnie.Znalazłam bardzo
dobrego specjaliste z bardzo dużym doświadczeniem,który stwierdził że jednak
jest wszystko w porządku i kazał kontrolowac go co rok ,bo powinien do siódmego
roku życia samoczynnie zniknać. Więc jeśli twoje dziecko nie choruje na okrągło
przedewszystkim na angine to zasięgnij opini jeszcze jednego lekarza bo z nimi
to różnie ,poco masz narażać dziecko na taki zabieg chyba że jest inaczej.

Z moim synkiem było identycznie. Musiałam zmienić lekarza, bo pediatra w
przychodni stosowała złe leczenie. Leczyła objawy, a nie przyczyny. Teraz chodzę
prywatnie do pediatry laryngologa dziecięcego. Po kuracji jaką zapisała synkowi
poprawa była już na drugi dzień. Zapisała Bactrim, Hydrocortisonum 0,02 przez 5
dni, Zyrtec (bo Maksio jest alergikiem), Ambrosal, Salbutamol oraz spray do nosa
Flixonase, na noc Diphergan lub Sinecod. Podawałam to wszystko według wskazówek
i teraz Maks jest już prawie zdrowy. W piątek czeka go szczepienie.
Proponuję ci udać się szybko z dzieckiem do laryngologa dziecięcego bo problem
tkwi w nosie. Zwlekając możesz doczekać się zapalenia oskrzkeli.
pozdrawaiam wszystkich rodziców

Jesteśmy już zapisani do nowej przychodni na szczęście. W tygodniu idziemy
prywatnie do laryngologa do Instytutu Patologii Słuchu- tam bo tam mają b.duże
doświadczenie w leczeniu migdałków i nowoczesne sprzęty itede
Trzeba iść na pierwszą wizytę prywatnie, potem wkręcają państwowo, inaczej
czeka się pół roku na wizytę ;////

witam, bardzo dawno sie nie odzywalysmy ale nie mialam dostepu do internetu,
WRONKO mam prosbe moja Matyldka ma identyczne objawy jak twoj synek obecnie od
3 tyg ma takie napady kaszlu w nocy az do wymiotow, poza tym chrapie w nocy
oddycha przez nos i ma notoryczny katar, wszelkie syropki i inne specyfiki nie
pomagaja, mamy mila pediatre ale jak na moj gust troszeczke staroswiecka -
leczyla w tej przychodni jak ja bylam mala,

jesli to mozliwe podaj prosz namiary (jesli wolisz na priva) na te poradnie
laryngologiczna, nam tez powiedziani, ze to prawdopodobnie wina trzeciego
migdala ale to nocne kaslanie doprowadzi mnie do utraty zdrowia za kazdym razem
jestem coraz bardziej przerazona mimo iz pediatra mowi, ze pluca malej sa OK
nic do nich nie splywa - tylko, ze Matyldka ciagle kaszle

pozdrawiam,
Magda mama Matyldki

guciom u nas na szczęście ataki duszącego kaszlu przeszły- chyba po tej maści z
antybiotykiem? licho wie... masz dostaliśmy od laryngologa "państwowego" na
Kochowskiego- to jest przychodnia przy pl.Wilsona, własnie się wybieram tam
dzisiaj, sa i zapisy i 3 dni w tygodniu normalnie jak przychodzisz tak Cię
przyjmują- nie ma raczej kolejek. Instytut na Pstrowskiego znajduje się koło
Huty w Warszawie ale zeby dodzwonić się państwowo musisz mieć wieeelkie
szczęście bo ja wiszę na telefonie od kilkku dni przez cały czas urzędowania,
czyli od 8.30 do 17.30 i nic mimo trzech numerów. Zapiszujemy się prywatnie
więc.
Numery tel:
864 08 89 prywatnie (60zł)
864 08 90
86
87 (3 numery państwowe)

Jak się zdecydujesz , zapiszesz i bedziecie leczyć to daj znać! Wygląda na to,
ze nasze dzieci mają podobne objawy to może i tę samą dolegliwość ?

Witajcie , ale dzis pogoda, troche mna zatrzeslo jak bylo trzesienie ziemi w
Gdansku. Akurat siedzialam w przychodni i trzesly mi sie sciany...
Ja tez ostatnio przezywalam kryzys z moim mezem, nie bylo wesolo. Jak zawsze
czas leczy rany ale trzeba porozmawiac i wyjasnic wszystkie zale, bo inaczej
rosnie mur, ktory jest ciezko przebic. Jakos udalo sie to przetrwac, chociaz
juz nie bylo zbyt wesolo. Zdecydowanie zgadzam sie z Myszu13.
czeka nas przeprawa z Igorem przez kilkoro lekarzy. musimy ponownie isc na
przetkanie kanalikow lzowo nosowych i do laryngologa bo on mi sie dusi w nocy,
po prostu nie moze oddychac. Dzis wlaczylam nawilzacz i zobaczymy jak
poskutkuje. Pawla zawiozlam do babci bo z dwoma malcami bieganie po
przychodniach i szpitalach nie jest niczym milym. Trzymajcie sie cieplutko. Pa
Agata + Pawel i Igor

Hello,
zatkane kanaliki lzowo - nosowe to lzawiace i zaropiale oczy. Jutro okolo 12
idziemy do szpitala i to sie robi od reki. Ale za to do laryngologa dopiero w
poniedzialek, niestety przychodnia na Witominie (Gdynia) jest jaka jest i tam
sa zapisy i kolejki i NIGDY nic nie mozna zalatwic od reki.
dori761, nie martw sie brakiem pokarmu, Ja Pawelka tez karmilam tylko 6
tygodni, ale Igora za to tylko 2 tygodnie sama piersia a pozniej juz byl pokarm
mieszany, brak mozliwosci i czasu na lezenie z dzieckiem przy piersi 24h na
dobe, tak jak z Pawlem to mialo miejsce. Tez za pierwszym razem mialam dola i
ryczalam 3 dni, ale doswiadczenie robi swoje, nic na sile, widocznie tak juz
niektore z nas maja... Przykre ale prawdziwe.
Pogoda pod psem, ale mam nadzije, ze jeszcze troche slonca bedzie w tym roku,
bo inaczej sie potne i umre na depresje.
trzymajcie sie kobietki i milej nocki. Pa Agata

Hello,
ale sie zalamalam lekarka z przychodni ... Dla mnie, lekarz, ktory mowi, ze nie
zbada dziecka bez skierowania to nie lekarz!!! Poszlismy do laryngologa z
Igorem z jego chrapaniem i duszeniem sie w nocy, i poprosilam p. dr zeby mi
zobaczyla, czy Pawel ma wszystko OK, bo jest okropnie zakatarzony i sie dusi w
nocy, a ONA mi na to, ze nie zrobi tego bez skiertowania. I to MA BYC
LEKARZ???!!! ZARAZ WROCE BO MI SIE KOMP ZAMYKA

Heja, ale okropna pogoda ...
oby do wiosny
zapomnialam wczoraj Wam napisac o pieluszkach, ktorych ja uzywam dla Igora,
Nazywaja sie Ultra Baby Soft i nie ma ich w sklepach ale sa w hurtowniach.
Przedzial 4-10 kg kosztuje okolo 32-34 zl i jest tam 72 albo 74 pieluchy. Jesli
Igi nie robi kupy ( a robi tylko raz dziennie), to daloby si ena jednej
wytrzymac caly dzien bo tak mocno chlonie, ale ze wzgledow higienicznych
zmieniam co jakis czas. Po nocy nie zawsze jest cala mokra. Kupa sie nie wylewa
i moim zdaniem sa naprawde super!!! W Trojmiescie sa do dostania w Akpolu czy w
Vitalii (w Gdyni).
A poza tym dzis byla kolejna wizyta u laryngologa, tym razem prywatnie (50 zl),
i pan doszedl do wniosku, ze Igi ma wysuszona sluzowke i krople, ktore mu
podawalam nie dzialaly tak jak powinny, bo wysuszaly a powinny nawilzac... Tym
razem w jednej wizycie facet sprawdzil mi tez Pawla ... a nie to co owa pani
laryngolog w przychodni ... kilka tygodni temu. Mowie Wam nasza sluzba
zdrowia ... KOSZMAR !!!!!!! Spadam, bo padam na twarz ze zmeczenia. Do
nastepnego razu. Pa Aga

U laryngologa
Jak juz pewnie wiecie u nas ciągle ten katarek, tak wiec w końcu poprosiłam
naszą panią pediatre o skierowanie do larygologa, no bo ile przecież można z tą
solą fizjologiczną, która nic oprócz przeczyszczenia noska nie daje. A malutek
już dwa razy był na antybiotyku i dziękuję bardzo za takie leczenie, gdzie
tydzień jest dobrze, a potem katar wraca.
I wiecie co - załamka. Mogłam od razu iść do tego laryngologa, tylko że nie tak
łatwo o skierowanie. W przychodni dopiero jak się upomniałam, mówiąc ze
niepokoję sie o uszka dostałam to skierowanie, bo tak samym z siebie to nikt
Wam nie wypisze.
Lekarz zbadał malutka, nosek ok (tzn. śluzówka), uszka ok, gardełko ok. Ale -...
okazało się, że jest antybiotyk miejscowy, w kroplach do nosa, który nam
przepisał, i wiecie co najlepsze ,że za jedyne 1,56 zł. A ja już ze stówę
wydałam na Euphorbium, Sterimar, oba antybiotyki, sole, maść majerankową, i co
i ... nic. Te kropelki mam podawać 6 dni i zobaczymy jak tam po nich. dam Wam
znać. Mam nadzięję, że skończymy z tym katarkiem, bo strasznie mi szkoda mojego
bobaska, szczególnie w nocy i nad ranem, kiedy najbardziej mu dokucza.
pozdrawiamy raz jeszcze, pa

Napisz jeszcze do codziennej prasy w waszym mieści
Koelga tak zrobił. Dziecko musiało natychmaist trafić do laryngologa, bardzo
pilna sprawa a u laryngologa ze kolejka i trzeba czekac 3 miesiące. Kolegi nie
stac na prywatne leczenie, ledwo wiąze koniec z końcem, sam utrzymuje 4 osoby.
Narobil rabanu w NFZ- ie, napisał do prasy, gdzies tam jeszcze i na drugi dzień
telefony same odbierał. Od razu w przychodni znalazło sie miejsce na nastepny
dzień, byli wszyscy straszne mili i przepraszajacy. Na początku stycznia synek
kolegi mial operację. "Normalnie" by czekał do maja na termin.
W tym kraju innej rady nie ma tylko szukac pomocy u dzinnikarzy, co jak co ale
ich troche sie boją wszyscy. Wstarczy ogladac telewizje, wszystkie afery to
dziennikarze wyszukuja a nie do tego powolane osoby.

Witam. Dzisiaj zadzwoniła do nas pani z rejestracji państwowej i mamy termin
na... 4 marca! (niezłe przesunięcie ponad 2 miesiące). I teraz jestem w
kłopocie. Nie pojadę do Warszawy 2 razy w odstępie tygodnia, więc któryś termin
zwolnię. Ze względu na obecną chorobę córki wolałabym 4.03, ale nie wiem kto nas
przyjmie (pani w rej. też nie wiedziała). A 22.02 w fundacji ma nas przyjąć dr
Malesińska.
Czy Wy też nie wiedziałyście kto przyjmie Wasze dzieci? Czy można jakoś wpłynąć
na to, kto przyjmie? A jak jest na kolejnej wizycie? Proszę opiszcie Wasze
doświadczenia z lekarzami z przychodni (a może każdy jest dobry?)
I jeszcze jedno, skierowanie do audiologa czy do laryngologa?
Marzena wykończona psychicznie uszami córeczki.

badanie słuchu.
cześć dziewczyny.na forum pisze pierwszy raz aczkolwiek śledzę je od dłuższego
czasu.mam czteroletniacoreczke po rozszczepie(jednostronny wargi i
podniebienie twarde i miękkie)dziecko jest po dwóch operacjach(02.2003r
warga)(11.2004 podniebienie).moje pytanie dotyczy badania słuchu.iga nigdy nie
miała go badanego.lekarz pediatra stwierdził że jeżeli słyszy to nie ma
potrzeby.ja mimo wszystko chciała bym ją przebadać.w każdej przychodni
laryngologicznej w poznaniu do której dzwoniłam mówiono mi że owszem dziecko
można zbadać ale pod narkozą.tego właśnie chciałabym uniknąć.jak miały badany
słuch wasze dzieci?czy też były do tego usypiane?a metoda przesiewowa którą
bada się noworodki może być zastosowana u 4-latka? pozdrawiam.iza.

ARLETA ! Dobrze Ci radzę jedz do Warszawy albo do Polanicy .Wybór należy do
Ciebie .Ja w tym roku byłam w INSTYTUCIE MATKI I DZIECKA w Warszawie to super
osrodek na miejscu robią Ci badania na które w Bydgoszczy czeka się bardzo
długo.Jest to męczące ale myślę ,że warto .Jezeli masz zasiłek pielęgnacyjny to
masz ulgę 78% na przejazd pociągami i autobusami PKS dla Ciebie i Twojego
dziecka do tego trzeba mieć skierowanie od lekarza z przychodni z datą
wizyty .Do INSTYTUTU MATKI I DZIECKA trzeba się rejestrować telefonicznie
natomiast do Polanicy możesz jechać w każdą środę przyjmują wszystkie osoby
które przyjadą .Arleta piszesz ,ze Kamilek mało pije może powinien mieć
założoną płytke do podniebienia .Radzę iść do ortodonty w Bydgoszczy do dr
Rączewskiego przyjmuje w Santasie na Libelta prywatnie i na NFZ wiem że on
zakładał takie płytki .Dziecko rozszczepowe powinno od początku być pod opieką
chirurga ,foniatry ,logopedy ,laryngologa .ortodonty .Powiem Ci jedno gdybym
mogła cofnąć czas nie operowałabym mojego synka w tym szpitalu o szczegółach
porozmawiam z Tobą ,ale nie na forum .Przeczytaj opinie matek które jeżdżą do
Warszawy czy Polanicy z tego co wiem to wszystkie są pozytywne a to już o czymś
świadczy.Na stronie MICHAŁA SOBALI są podane adresy szpitali ,publikacje które
on podaje tez warto przeczytać .SERDECZNIE CIEBIE POZDRAWIAM I TWOJEGO SYNKA

KASIA
PS JAK CHCESZ COŚ JESZCZE WIEDZIEĆ TO NAPISZ CHETNIE ODPOWIEM .

cala prawda
podziele sie informacja o jednym z panstw skandynawskich nalezacych do uni-
Dani.norma jest tu czekanie na przyjecie do szpitala,dlugi czas czekania na
operacje ,skandalem jest ze czekaja na leczenie takze kobiety majace nowotwor
piersi.nie ma tutaj przychodni tylko kazdy ma swojego lekarza rodzinnego z kart
plastikowej ktory wg uznania moze kierowac do np ginekologa laryngologa.czas
czekania u specjalistow jest ok.4 tyg bo brak ich tutaj.w szpitalach nie ma tzw
szpitalnego zapachu srodkow dezynfekcyjnych ale jest zwykly brud i szerza sie
zakazenia o ktorych bylo glosno w gazetach.personel chodzi w starych uniformach
i to takze jest krytykowane ale oszczedza sie na wszystkim .pacjenci sa leczeni
a takze maja wypisywane najtansze leki bo na drogie nie stac panstwa ktore
dotuje leki.nie ma prywatnych lekarzy ale sa prywatne szpitale.

co zrobić?
Straszliwie boli mnie pół twarzy - od ucha po zęby. Od lekarza pierwszego
kontaktu dostałam skierowanie do laryngologa. Byłam już w 3 przychodniach,
ale najblizszy zaproponowany mi termin to początek listopada - do tego
momentu mogę być już głucha :/
Co mam zrobić w takiej sytuacji?

Ostry dyzur laryngologiczny ma się zajmować nagłymi zachorowaniami; takimi jak
duszność, krwawienie, urazy, stany po spozyciu środków żrących, ciała obce dróg
oddechowych i przewodu pokarmowego.Jestem prawie pewna,że takie dzieci są
przyjmowane poza kolejnością. Niestety ponad 70% zgłaszających dzieci w ogóle
nie powinno pojawić się na dyzurze tylko iść do pediatry.Często rodzice nie
padadzą nawet środka przeciwbólowego, tylko pędzą na ostry dyżur.Do mnie na
dyzur przyszła mamusia z 13 letnim chłopcem, który od kilku lat chrapie( wg
relacji mamy tak głosno,że się pies budzi)a własnie jedzie na kolonie i mama
się boi,że dzieci moga się z niego śmiać.Takie "kwiatki" mozna mnożyc:-((
Każdego pacjenta trzeba zbadać i efekt jest taki,że rzeczywiscie chorzy którzy
czekają na swoją kolej w poczekalni otrzymują pomoc znacznie później, bo
zajmujemy się jakimiś głupotami.Wiem jak często trudno dostać się do
tzw "rejonu",ale czasami chociaż trzeba spróbować.Zdarzają się dzieci, które są
leczone wyłącznie na dyzurach, bo rodzice nie zadali sobie trudu by zapisać je
do przychodni i leczyc u jednego lekarza.Chore to wszystko...

Lekarz rodzinny , to lekarz który,uzyskał specjalizację z dziedziny medycyny
rodzinnej,i posiada kwalifikacje do pracy w podstawowej opiece , czyli w
przychodni.Pod jego opieką są dzieci i osoby dorosłe, powinien on mieć rozległa
wiedzę zarówno w zakresie;chorób wewnętrznych,pediatrii,małej
chirurgii,laryngologii, ginekologii itd.
Lekarza rodzinnego potocznie nazywa się często lekarzem domowym.
W przychodni, oprócz lekarzy specjalistów medycyny rodzinnej ,pracują też
lekarze interniści, lekarze ogólni i lekarze nie mający specjalizacji.

laryngologa jak już. Pediatra da ci skierowanie do przychodni
laryngologicznej,tam dostaniesz do szpitala na zabieg. trzeba
umawiać termin i jest to za ok 4 miesiące. moja pediatra polecała
szpital na kopernika.podobno odnowiony odział,jedniodniowy pobyt
dziecka po zabiegu no i oczywiście możliwość bycia matki przy
dziecku-25 zł

No właśnie ja też taką sumę znalazłam kiedy przeglądałam internet. Uśmiałam się
bo to nie wystarczy tylko mieć receptę, trzeba też z tego co wiem podbić jakieś
papierki w jakimś urzędzie i to wojewódzkim czyli dojechać do dużego miasta
(koszty!). Pewien pan pojechał do Lublina po taką pieczątkę, zapłacił 12
złotych za podróż, odstał swoje w kolejkach, zmarnował cały dzień, a jak się
dowiedział że dostanie na nowe okulary 8zł40gr to go o mało cholera nie wzięła.
Mogliby sobie darować tą farsę z dopłacaniem do okularów bo więcej z tego
szkody niż pożytku.
Tylko na co idą te składki? Do ginekologa chodzę prywatnie, do okulisty też, do
laryngologa, dermatologa też. Jedynie do pediatry chodzę do przychodni bo mam
super przychodnię pediatryczną. Ech....

należe do tej samej przychodni i niestety nie wszystko moge potwierdzić, a
napewno nie to że dzieci chore i zdrowe czekaja razem, ponieważ gabinety i
poczekalnie sa w zupełnie innych skrzydłach budynku.
Oststnio zrobiono remont generalny, przychodnia wygląda czysto i nawet dość
przytulnie, wyposażenie gabinetów bez zmian, ale nie można cudów po państwowej
przychodni.
Co do ucha - trafiłam w zastepstwie do takiego włąśnie lekarza - uszy to nie
jego działka tylko do laryngologa. Sytuacja analogiczna jak w przypadku
lilki.w. (lejek - horror)
Moja lekarka na szczęście posiada "przyrząd do zaglądania" do ucha i o ile
sytuacja jej nie przerasta to nie posyła niepotrzebnie do specjalistów.
Ja nie narzekam na tę przychodnie, pani od szczepień osobiście nie zalazła mi
bardzo za skórę, choć pamiętam, że najmilsza to ona nie jest.
redorek

ruotsi napisał:
1."" Kraje, gdzie czlowiek i jego prawa stoja w centrum""

2."" Poza tym wytworzono specjalne mechanizmy aby ludzie nie bogacili sie
niezbednie nadmiernie.""

3.""Swiadomosc ekologiczna jest tak wysoko rozwinieta u skandynawow, ze nie
widoczne sa kamapnie ochrony srodowiska jak w Niemczech ""

4.""System szkolny jest oparty na selekcji naturalnej.""

ad1. Ze czlowiek to sie moge zgodzic, ale jego prawa? Nie widze zadnej roznicy
porownujac z innymi krajami.

ad2. Te mechanizmy to fasada. Tam tez ( jak i wszedzie indziej ) znajdziesz
zamoznych i biednych, wlascicieli ogromnych fortun i bezdomnych

ad3. Juz o tym pisalem, ze znalezc tam mozna wszystko tzn. zlomowiska w lasach,
tony smieci w ustronnych nieczynnych juz kopalniach, jeziora z woda tak
zakwaszona i przesycona np. zwiazkow rteci, ze calkowicie nie przydatna
do uzytku.

""Skandynawowie, szczegolnie Szwedzi, naleza do wspanialych organizatorow""

No no. Skandynawski balagan jest dokladnie taki sam jak polski z tym, ze lepiej
zakamuflowany

""Szwedzi poza tym ostatnio bija wszelkie rekordy jezeli chodzi o fantazje""
kulinarne""

Nie wiem co masz na mysli. Pyttipanne czy moze fiskpinnar? Eee..

"" Sluzba zdrowia, pomimo wielkich redukcji i uproszczen jest na bardzo wysokim
pozimie""

Wyposazenie szpitali i przychodni jest b. dobre. Gorzej z personelem. No, i te
kolejki, kolejki... Kiedys chcialem zamowic wizyte u laryngologa. Nie ma sprawy,
prosze bardzo, ale najblizszy wolny czas wypadal za ... 18 m-cy! Poltora roku!

Nie czarujmy sie, Raju na ziemi NIE MA!

było juz tu parę watków na ten temat, ja też pisałam ,ale napiszę jeszcze raz o
moich doświadczeniach. Mój syn miał usuwany migdał rok temu na Niekłańskiej -
droga dojscia do szpitala była taka - najpierw pediatra rejonowy odesłał do
laryngologa rejonowego, ten wypisał skierowanie, z tym skierowaniem udaliśmy
się (po wczesniejszym ustaleniu wizyty bo są kolejki ) do przyszpitalnej
przychodni laryngologicznej, tam wyznaczono termin zabiegu i skierowano na
odpowiednie badania. po drodze byliśmy jescze na prywatnej wizycie u ordynatora
tego szpitala, która również postawiła diagnozę (być moze kartka od ord.
przyspieszyła termin zabiegu a byc może nie). Do szpitala zgłosiliśmy sie w
przeddzień zabiegu. Zabieg nie jest skomplikowany, ale myslałam, że trwa
wiecznośc i strach mnie zżerał o syna. na wyczerpującą informację w tym
szpitalu nie licz. jest sucho i służbowo, ale mogłam być bez przewy z
dzieckiem. pobyt nie jest długi, wychodzi się na drugi dzień po zabiegu. Dla
mojego dziecka nie było to specjalnie traumatyczne przeżycie, dla mnie tak.
Jeśli chodzi o szpitale, to bardzo polecanym jest jeszcze Instytu Fizjologii i
Patologii Słuchu na Pstrowskiego. Polecam Ci dr.Miszkę z tego szpitala. bardzo
miły i kompetentny.
Pozdrawiam

przyjmuje w przychodni PULS na Świtycz-Widackiej a jeżeli chodzi o wiek to nie
wiem Wygląda na 35-40, coś koło tego. Wykryła u małego synka wodniaczki,
skierowała do laryngologa, kardiologa bo miała jakieś podejrzenia co do przetoki
i szmerów w serduszku, jest bardzo skrupulatna, na pewno nie zrobi wizyty "na odwal"

dołączam się do poprzedniczek odnośnie przychodni na pieczewie ale ja leczę
dziecko u dr Sylwii Bobojć, trafiłam tam z dzieckiem które nie chciało nic jeść
i zaczęły się krwotoki z nosa to się kobietka nie cackała tylko od razu dała
skierowania na morfologię, usg brzucha i do laryngologa gdzie o skierowaniach u
poprzedniego lekarza to mogłam tylko marzyć....jest konkretna nie boi się dawać
skierowań i w przeciwieństwie do poprzedniej dr u której leczyłam dziecko nie
wciska nowych drogich cudeńek na które lekarze podpisują umowy z
przedstawicielami...

Mieszkam na Bielanch - dzieci leczę w przychodni na Wrzecionie ( mammy cudowną
lekarkę). Prócz tego chodzę z dziećmi do alergologa, okulisty i laryngologa
(służę adresami i nazwiskami). Prywatnie leczymy tylko zęby
Dzieci mam troje, więc wiem co to znaczy wizyta prywatna.
Jeśli jesteś zainteresowana, odezwij się na priv.

Dzięki za odpowiedzi. My z maluchem (6 lat) jeździmy na Koszykową - mieszkaliśmy
w innym miejscu i po przeniesieniu się na Bemowo tak zostało, przede wszystkim
dlatego, że lekarze przyjmują od 8.00 do 19.30 i nigdy nie miałam problemu,
żebym nie dostała sie z dzieckiem (zawsze umawiałam wizyte telefonicznie).
Niestety mój internista juz tam nie pracuje i dlatego nie widzę sensu jeżdżźenia
do tej przychodni. Bardzo ciężko jest tam dostać sie do specjalisty. Ja jestem
nauczycielką i zdarza mi się problem z gardłem. Kiedyś pani doktor była
zdziwiona, że chcę zwolnienie, a ja idąc do szkoły z bolącym gardłem po prostu
po 2 dniach nie mówię. Poza tym potrzebny mi dostęp do laryngologa.

W Sulejówku, w Przychodni Centrum - przyjmuje laryngolog dr
Ciurzyńska- Popowska, z wieloletnim doświadczeniem w leczeniu
szpitalnym, ja sobie ją bardzo chwalę - mam dwoje dzieci pod jej
opieką...poza tym - nie ma do Niej baaaaardzo długich terminów - bo
chyba mało osób wie, że tak blisko mamy laryngologa. Potrzebne
skierowanie od lekarza rodzinnego.

Moja córka jak choruje to niestety nie w godzinach pracy przychodni
państwowej, więc mało korzystam z jej usług.
Jeśli chodzi o pediatrę to mogę poleci doktor Alicja Jarzynowską,
która przyjmuje w prywatnym gabinecie w budynku przych.
stomatologicznej na ul. Kameliwej 12 i ma też wizyty domowe. Panią
doktor poleciła mi koleżanka, która leczy u niej dwoje dzieci i też
jest bardzo zadowolona.
Jeśli chodzi o laryngologa z okolicy to mogę polecić Panią doktor
Monikę Jabłońską. Przyjmuje prywatnie w Międzylesiu przy ul.
Zwoleńskiej 127. Tel. 022/ 812 64 11. U niej też wchodzą w grę
wizyty domowe.
Jeśli zaś wchodzi w grę coś poważnego to polecam Panią doktor Renatę
Markowską z Międzynarodowego Centrum Mowy i Słuchu w Kajetanach.
Przyjmuje też na Pstrowskiego w Warszawie.

Ja jestem z Warszawy. Lecze dziecko państwowo. Przecież ci sami lekarze co
przyjmują prywatnie - pracują też w przychodniach przyszpitalnych itp....

Wydaje mi się, że musisz mieć skierowanie od pediatry do okulisty. Okulista
państwowy skieruje Cię na zabieg. Ale to dziwne, że chca przetykać kanaliki,
jeśli się tylko łzy zbierają. Mojej córce przez 2,5 m-ca po porodzie ropiało
jedno oczko. Lekarka (pediatra!!!) zastosowała 2 antybiotyki (kosztujące
naprawdę grosze) - i przeszło!!! Mała miała infekcje jeszcze z porodu która
powodowała że kanalik jest nabrzmiały i mniej drożny.
Idx koniecznie do innego lekarza, najlepiej państwowo!!!! Po co narażać
dzieciaczka na niepotrzbny byc może zabieg!!!!

A odnośnie wędzidełka to mojej Basi pediatra kazała podciąć, dała skier do
laryngologa a laryngolog powiedział,że podcinają tylko wtedy jak są jakieś
problemy (dziecko nie może jeść, ssać...).
Wpisz w google hasło NFZ-u, na ich stronce będą wszystkie państwowe
przychodnie, szpitale z Twojego województwa!!!!!

pzdr
Ania

Witaj...my bylysmy w przychodni na os. Sobieskiego "Mamam i Ja" przyjmuja tam
alergolodzy i laryngolodzy
Podaje telefon 825 27 47
Ja bylam zadowolona i z opieki laryngologa i alergologa..jedyny minus to to..ze
dlugo trzeba czekac na "panstwowa" wizyte...ale wszystko na miejscu wlacznie z
testami.
Pozdrawiam

Nie polecam pani w przychodni na Ziębickiej- terminy krótkie co
prawda ale Pani nawet nie raczyła zbadać córki, zakwestionowała od
razu- bez jakiegokoliwiek badania- diagnozę lek. rodzinnego (i
innych dwóch lekarzy też).Maruziłą przy tym,że to się do alergologa
chodzi a nie do laryngologa (a do alergologa tez chodzimy)
Stwierdziła,ze jak chcę to moze skierowanie na wycięcie migdałka
wypisać, ale migdałaka nie zbadała "bo po co -skoro ma katar to
znaczy że powiększony będzie". Teraz zapisałam się na Kosynierską do
euromedu.

Dr Sobala jest uznawana za dość spory autorytet laryngologiczny i
nie podważam jej kwalifikacji, ale generalnie dziećmi się raczej nie
powinna zajmować z racji swojego usposobienia. Dość niecierpliwa,
zero tzw. podejścia (żeby czymś zająć, zagadać, a w razie płaczu i
strachu przed badaniem po prostu poczekać chwilę, a nie na chama
pchać narzędzia do buzi przerażonego dziecka i wrzeszczeć na
rodzica, że ma coś z tym zrobić) - jeśli chodzi o badania to polecam
dr Kingę Świątek na os. Marysieńki w Przychodni Hipokrates (można na
NFZ i prywatnie) - ale ona nie zajmuje się zabiegami. Ale jest mega
cierpliwa, delikatnie się obchodzi z dzieckiem.

Ja bylam u laryngologa na NFZ na spornej w poniedzialek a zaraz na piatek mialam
termin wyciecia migdalow mojego 3 letniego synka rowniez w ramach NFZ tyle ze w
Rakoniewicach (60km od poznania) musze przyznac ze to byl szok, jednak okazalo
sie ze to najlepsze co moglo nas spotkac, w Poznanskich szpitalach musielibysmy
czekac na termin 6-12m-cy tam nie dosc ze od reki wycieto (wycinal lekarz do
ktorego chodzimy na spornej) to jeszcze bylismy w luksusowej klinice gdzie
wszystko odbylo sie tak szybko ze szok, moje dziecko mialo lekka narkoze, z
podaniem narkozy, wycieciem migdala i wybudzeniem zajelo im to 8min!!!!! wiadomo
synek po wybudzeniu plakal, ale jak sie wyspal to w ogole nie bylo widac po nim
ze mial jakis zabieg robiony, wszystko sprawnie, szybko i czysto.

A co do samego zabiego to wahalam sie 1,5roku bo juz wczesniej mielismy przeboje
z migdalami, jednak uwazam ze podjelam wlasciwa decyzje, synek wczesniej bardzo
chrapal, do tego w ciagu dnia jak i w nocy mial caly czas otwarta buzie, nie
umial juz oddychac przez nos, do tego zaczal coraz niewyrazniej mowic i grozilo
to wada wymowy, zaczal ciagle chorowac i wiecznie na antybiotykach byl, a po
wycieciu wszystko jak reka odjal, normalnie oddycha, wyraznie mowi i jak na
razie nie choruje, od wyciecia minelo nieco ponad miesiac.

Ten lekarz pracuje w kilku miejscach, raz w tygodniu przyjmuje w przychodni na
Spornej, pracuje w Szpitalu na Krysiewicza oraz co jakiś czas wykonuje zabiegi w
Rakoniewicach.

dr Borowski ul. Sporna 16 tel. do rejestracji 061 855 19 01, 061 852 44 91 w. 321

hej, mysle ze im wczesniej sie to wycina to lepiej dla dziecka mniej strasu
wiem, ze jest to krociutki zabieg, wykonuja go laryngolodzy np. dr Sobala w
przychodni Twoje dziecko na sobieskiego
poszukaj wczesniej na forum bo widzialam sporo na ten temat
ja mam problem troszke inny, chodzi o gorne wedzidelko,ktore nie ma nic
wspolnego z wymowa, ma to zwiazek ze szczerba lub paradontoza w przyszlosci
wiec nie jestem pewna czy wogole wykonam tem zabieg, najpierw skonsutuje sie z
ortodonta
pozdrawiam serdecznie i powodzenia
magda

Proponuje pędzlowac gardło płynem Lugola, ale takim robionym na zamówienie w
aptece z dużą iloscią gliceryny, nie wyleczy co prawda ale na pewno nieco ukoi
Twoje cierpienia. Ponadto proponował bym zmienić antybiotyk najlepiej na jakiś
w postaci zastrzyków... :)pupa co prawda boli niemiłosiernie ale efekt
mórowany. Jest też taka choroba mononukleoza zakaźna lub coś takiego też
objawia sie podobnie jak angina... Najlepiej udac się do dobrego Laryngologa
(to nie jest już domowy sposób) np dr Jonak, który przyjmuje w czwartki ok.
godz 17 w przychodni przy ulicy Leginckiej (skrzyżowanie z Wejherowską na
przeciwko zajezdni),jest to doskonały fachowiec, który na pewno Ci pomoże
Powodzenia i wytrwałości :)

MIGDAŁKI - wycinanie - gdzie???
czy ktoś wie, gdzie we Wrocławiu można usunąć migdałki ambulatoryjnie?... bez
pięciodniowego leżenia w szpitalu a wcześniej czekania w kilkumiesięcznej
kolejce na miejsce?...
może macie namiary na laryngologa, który wykonuje tę operację ambulatoryjnie,
w prywatnym gabinecie bądź przychodni?...

Jest dobrze, będzie lepiej!!!
Mam grypę z wysoką gorączką. Poszedłem do przychodni zarejestrować sie do
lekarza. Zaskoczył mnie zypełny brak kolejek. W rejestracji trzy przemiłe
panie zapisujące: jedna do internisty, druga do pediatry, a trzecia do
laryngologa. W głębi przy biurku jeszcze jedna pani, chyba kierowniczka.
Pełna kultura, dokładna i sympatyczna informacja. Jednym słowem wyższość
kapitalizmu nad socjalizmem. Wyszedłem szczęśliwy i radosny. Tak być powinno.
Aha, zapomniałem dodać, że zarejestrowano mnie na czwartek w przyszłym
tygodniu.

Gość portalu: Pacjent napisał(a):

> Mam grypę z wysoką gorączką. Poszedłem do przychodni
zarejestrować sie do
> lekarza. Zaskoczył mnie zypełny brak kolejek. W
rejestracji trzy przemiłe
> panie zapisujące: jedna do internisty, druga do
pediatry, a trzecia do
> laryngologa. W głębi przy biurku jeszcze jedna pani,
chyba kierowniczka.
> Pełna kultura, dokładna i sympatyczna informacja.
Jednym słowem wyższość
> kapitalizmu nad socjalizmem. Wyszedłem szczęśliwy i
radosny. Tak być powinno.
> Aha, zapomniałem dodać, że zarejestrowano mnie na
czwartek w przyszłym
> tygodniu.

I tak być powinno. Przecież nie będziesz zawracał naszej
kochanej służbie zdrowia jej zapracowanej i reformowanej
właśnie głowy. Do czwartku w przyszłym tygodniu albo
wyzdrowiejesz, albo - DOPIERO WTEDY - będzie to
wystarczająco skomplikowany przypadek dla polskich lekarzy.
Nie składałem przysięgi Hipokratesa, więc nie wolno mi
diagnozować Twojego stanu i rozpoznać Twojego przypadku,
lecz mogę opisać Ci, jak ja walczę z grypą:
- dziennie dwa litry gorącej herbaty z cytryną (właściwie
powinienem był napisać cytryny z herbatą),
- obiad z czosnkiem - to samo co powyżej; gwoli ścisłości
czosnek z obiadem,
- przynajmniej 12 godzin pod trzema kocami w dobrze
ogrzanym mieszkaniu, dresie, dwóch parach zimowych
skarpetek itd.

Dozwolone czynności : spanie, czytanie książek, oglądanie
telewizora, wydalanie.
I won mi od komputera !

Szybkiego powrotu do zdrowia życzę !


dr Preś - swietny, przyjmuje na Piotra Skargi (w Medicus Aparaty Słuchowe) -
polecam, dobry spec i ma podejscie do dzieci.

blou1 napisała:

> Szukam naprawdę dobrego laryngologa dziecięcego, może być prywatny.
> Do tej pory chodziłam do przychodni na Trauguta, co wizyta inny lekarz.
> Znacie jakiegoś dobrego specjalistę?

mama5plus napisała:

> A w UK jest to GP i jakos nie powoduje masowego pomoru

ależ ja nic nie mówię o tym, czy to dobrze czy źle :o)
co kraj, to system ;o)

> I dzieci tez mam zdrowsze niz wiekszosc( wszyscy wlasciwie) moich krewnych i
> znajomych w Polsce.

no, od moich, to chyba nie ;o)
(Duża (9) w tym roku (szkolnym) nie opuściła ani jednego dnia z powodu choroby,
w zeszłym roku 2 dni, Średni (6) w przedszkolu opuścił 2 razy po 2 dni, ogólnie
z powodu choroby u lekarza byłam z dzieckiem ostatnio trzy lata temu)

ale żadna w tym zasługa lekarzy, to też fakt :o)

> Zastanawiam sie ile w tym zwyklych uprzedzen(koncept) a ile konkretnych
> zarzutow.

ani koncept, ani zarzuty
raczej przyzwyczajenie, "siła bezwładu"
chodzilo się zawsze do przychodni, to i chodzi się do przychodni ;o)

a lekarzy rodzinnych kształci się w Polsce od niedawna, i trzeba ich specjalnie
szukać, żeby znaleźć

> `A w Polsce? W Polsce lekarz podstawowej opieki zdrowotnej na badanie dna oka
> przy nadciśnieniu wysyła pacjenta do okulisty, a pediatra podejrzewając
dziecko
> o zapalenie ucha środkowego kieruje małego pacjenta do laryngologa.

badania dna oka mieliśmy u okulisty (regularne, u wcześniaka)
ale zapalenia ucha środkowego (u Dużej, regularnie raz w roku, w przedziale
wiekowym 3-7 lat, u Średniego raz się zdarzyło) zawsze "załatwiał" pediatra

co prawda, zawsze proponował laryngologa, ale ja zawsze się grzecznie
wykręcałam ;o)

pozdrawiam
Judyta

Marysia zachorowała, miała podwyższoną temperaturę o i lekki katar. P trzech
dniach poszlismy do lekarza i dostaliśmy skierowanie na badanie moczu. Okazało
sie, że ma zapalenie dróg moczowych. Dostała antybiotyk, ale zauważyliśmy, że
przestała reagować na dźwieki, zupełnie nic do niej nie docierało, przestała
też prawie mówić. Poszliśmy do laryngologa, jesteśmy zapisani do przychodni
przy DSK (skierowano nas tam od razu po urodzeniu, jak sie okazało, że wyniki
badań przesiewowych sa złe). Lekarka zaglądnęła do uszek i stwierdziła, że ma
wysięki. Potem jeszcze zrobilismy jedno badanie, już na oddziale
otolaryngologicznym, które potwierdziło diagnozę. Kazała przyjmowac te leki,
które Marysia przyjmowała i zgłośic sie za 3 tygodnie i w przypadku gdyby nie
przeszło to będzie nakłówać i ściągać płyn z uszek. Nastepnego dnia
zadzwonilismy do Instytutu i tam kazano nam przyjechac za ki 4-5 tygodni, bo
oni w związku z tym muszą zrobic jakieś badania. Na szczęście wczoraj okazało
się, że wysięk wsiąkł, ale do instytutu i tak pojedziemy. W DSK polecam dr
Topolską, bardzo konkretna i rzeczowa babeczka, trochę oschła i bardzo ostra,
szczególnie do opieprzających się pielegniarek i rodziców, którzy przez
ewidentne zaniedbanie i olewanie sprawy spowodowali chorobę u dziecka. Mając
skierowanie od lekarza rodzinnego możesz zarejestrować się w przychodni w DSK i
zapisać sie do niej, wiem, że na pewno przyjmuje we wtorki. Trzeba tylko
zarejestrować się zaraz po 7, bo potem może nie byc miejsc.

Laryngolog z Medincus
Witam,
szukam sprawdzonego lekarza laryngologa z przychodni Medincus w
Warszawie.Synek cierpi na przewlekłe zapalenia gardła kończące się
wielkimi czopami ropnymi na migdałkach ,plus ciągły płyn w uszach a
przy tym nic go nie boli,nie ma gorączki ogólny stan zdrowia dobry.
Wspomnę że syn jest silnym alergikiem pokarmowym i żadne leki
podawane przez lekarz pediatrę nie pomagają.
Pozdrawiam

dobry laryngolog -śląsk
Witam! sledzę to forum od jakiegoś czasu. Może tu mi ktoś doradzi? Szukam
dobrego, rzetelnego laryngologa. Dla siebie. Jestem osobą niedosłyszącą od 12
roku życia.Jeśli znacie dobrego lekarza, którego możecie polecić z czystym
sumieniem, to proszę - dajcie jakieś namiary - nazwisko, przychodnia itd
itp.... Będę bardzo wdzięczna.

Czy infekcja może powodować głuchotę?
Drogie mamy,
mój synek przed Świętami dostał ropki w oku, zaczął gorzej słyszeć,
do tego katar, kaszel. W przychodni: czerwone uszy i Augmentin na 7
dni. Po zakończeniu terapii 1 dzień był spokój i spowrotem nawrót +
temperatura. Pediatra zdecydowała, żeby jeszcze 2 dni spróbować bez
antybiotyku (tylko miejscowo oczy i nos + Eurespal +
przeciwgorączkowe).

Ale niepokoi mnie to, że on prawie nie słyszy! Trzeba mocno krzyczeć
i to z dość bliska!!! (Próbowałam oczywiście mówić normalnym
głosem "czekolada", ale bez reakcji...)

Czy to może zostać??? Jak do jutra nie będzie poprawy, to chyab
jednak podam ten Zinnat...
Najbardziej mnie niepokoi ten słuch. Miałam plan iść do laryngologa
po wyleczeniu, ale teraz to już nie wiem

Jeżeli miałyście jakieś doświadczenia z infekcjami górnych dróg
oddechowych i uszu oraz z niedosłuchem, to napiszcie proszę!!!

Witam, polecam nie tylko dobrego, ale uważam że najlepszego
laryngologa to pani Elżbieta Teresińska, przyjmuje w przychodni na
Majowym i tam tez prywatnie nr tel 603922898, niestety do przychodni
numeru nie posiadam sparwdź gdzieś w necie jest na pewno i wypróbuj,
moim zdaniem warto
Gosia

Oj, wiem co przechodzisz. Nasza 3-letnia córeczka zaczęła kasłać pod koniec
lutego, przerobiliśmy chyba wszystkie syropy dla dzieci w aptece. Lekarze z
Przychodni załamywali ręcę bo dokładnie nie wiedzieli co małej jest.
W maju poszłam do...laryngologa - bardzo miła pani doktor zbadała Magdulę
bardzo dokładnie i nic nie znalazła. Przepisała Ketotifen. Magduśka bierze go
od 11.maja i wreszcie jest w porządku. Od dawna nie słyszeliśmy żeby Magdusia
kasłała. Syrop ten ma brać conajmniej przez 3 miesiące a potem...zobaczymy.

Pozdrawiam

Ja chodziłam do tej pani doktor z moim Kubą. Mój syn pierwszy raz zapadł na
zapalenie ucha jak miał 9 miesięcy i wtedy byłam u dr Dziewońskiej po raz
pierwszy z dzieckiem.Potem miał jeszcze parę razy to zapalenie (każde
przeziębienie ,któremu towarzyszył katar zamienia się u syna w zapalenie
ucha) .W pażdzierniku ub.r. wylądował w szpitalu w złym stanie z powodu
rozwijającej się mimo leczenia antybiotykiem choroby.I właśnie takie mam
zastrzeżenie do pani doktor ,że nie wyleczyła infekcji
laryngologicznej,ponieważ laryngologiem nie jest i powinna skierować nas do
specjalisty a nie szpikować dziecko antybiotykami w ciemno. Teraz w razie
infekcji jadę od razu na Niekłańską dyżur laryngologiczny i przynajmniej nie
płacę (u pani doktor 70 PLN)i fachowiec od razu ocenia chorobę.W
ogóle "przeprosiłam się" z państwową przychodnią do której zapisany jest synek
(Przychodnia Puchatek)i uważam,że lekarze są tam O.K.Poza tym zawsze można
dostać skierowanie,a prywatny lekarz kieruje i owszem do swoich znajomych-też
prywatnych. To właściwie taki mam zastrzeżenie ale ideałów nie ma,ogólnie pani
doktor jako pediatra jest O.K.,zawsze doradziła w kwestii szczepionek
nieobowiązkowych,w kwestii karmienia po skończeniu piersią,oceniła rozwój
fizyczny itp.

Zgadzam się z poprzedniczkami, że bez wymazu z gardła i nosa nic lekarz nie
powinien zrobić tzn. dawać antybiotyki.
Przy wymazie robi się antybiogram aby sprawdzić na co dana bakteria jest
wrażliwa. Dopiero wtedy daje się odpowiedni antybiotyk !!!

Nie wiem czy wszyscy lekarze z przychodni rejonowych są tak bezmyślni ???
Jeżeli dziecku nie pomaga żaden lek to jak po stwierdzeniu że, to pewnie jakaś
bakteria nie dają dalej skierowania na wymaz ???!!! To jest ich psi obowiązek,
ale nie bo pewnie się okazuje że, zrobienie wymazu to straszny wydatek dla
przychodni więc po co go robić !!!
To jest największy MINUS dzisiejszej służby zdrowia !!
Dopiero dziecko musi trafić do szpitala, żeby zrobić wszystkie badania ????

Moja córka przeszła miesiąc temu kurację na wyniszczenie sporej ilości bakterii
w swoim organiźmie i teraz przy każdej infekcji gardła czy innej nie wyjdę bez
odpowiednich skierowań !!!
W końcu płacę mnóstwo pieniędzy na leczenie i nie dam się zrobić !!!

Może mnie trochę poniosło, ale myślę, że zgodzicie się ze mną ??

Zrób wymaz z gardła i nosa i najlepiej wybierz się do laryngologa w przypadku
dróg oddechowych lepiej wyleczy ci dziecko laryngolog niż pediatra !!!!

Pozdrawiam,
Edyta mama 20 miesięcznej Kai.

Laryngolog nocą
Czy znacie jakiegoś laryngologa, który o każdej porze (nocy) niemal jak
pogotowie mógłby przyjechać do dziecka?
Dziś ok. 19 nagle moj synek zaczął trzeć ucho, płakać "boli ucho!"...
Zadzwoniłam do kilku lekarzy laryngologów, którzy szalenie się zdziwili, że
chcę zamówić wizytę w okolicach 20. W przychodniach (np. u Damiana) i na
Niekłańskiej już nikogo nie było... Dyżur nocny jest w Dziekanowie Leśnym,
czyli na drugim końcu W-wy. Najbardziej dziwi mnie to, że nasza pani doktor
dając mi nr komórki powiedziała:"proszę dzwonić gdy tylko będzie się coś
działo". U nas niestety dzieje się wieczorem...

Niestety nie znam lekarzy na śląsku (prócz dobrego laryngologa w Częstochowie),
mogę jedynie Ci poradzić aby WYMUSZAĆ na lekarzu stosowanie innych metod
leczenia niż szprycowanie dziecka antybiotykami. Ja nawet musiałam walczyć żeby
nie wciskano w mojego synka żadnych syntetyków przeciw gorączce (z osławionym
panadolem na czele). jest sporo mądrych lekarzy pediatrów, wystarczy tylko ich
naprowadzić ... Gdy mój synek skończył rok strasznie kaszlał, miał gorączkę,
itp. wezwałam pryw. lekarza (niegdyś ta pani pracowała w przychodni) i ona
powiedziała, że jestem pierwszą mamą od kilku lat, która nie naciska na wydanie
antybiotyku "żeby dziecku szybciej przeszło"... A więc to my rodzice często w
dobrej wierze sami"naciskamy" lekarzy, a ci przyzwyczajają się i automatycznie
wypisują stosy lekarstw. To taka moja prywatna opinia. Mój mały miał problemy
neurologiczne. Korzystaliśmy z pomocy bioenergoterapeuty, homeopaty i zielarza.
Teraz ma problem z... gronkowcem (parę wątków niżej jest o tym problemie) i
znów jestem załamana (na 6 lekarzy- 6 różnych diagnoz). Wrócę do metod
naturalnych...

Ja miałam taka sytuację z małą w ub. tygodniu. Pediatra rozpoznał anginę czy
tez zap. migdałków, zupełnie ignorujac moje uwagi, że małą chyba też bolą uszy.
nastepnego dnia pojawił sie wyciek z prawego uszka - wizyta u laryngologa w
przychodni (chetnie bym go zastrzeliła za grubiaństwo i niekompetencję)
skończyła się zaleceniem wkrapiania wody utlenionej do ucha!! Oczywiscie
zignorował moje podejrzenia, że dziecko od kilku dni nie słyszy....
Nastepnego dnia czym prędzej wizyta tym razem w prywatnej klinice
laryngologicznej (polecanej na forum oczywiście). Tam pan doktor ładnie uszko
wyczyscił, zbadał słuch i niestety potwierdził, ze dziecko nie słyszy i może
tak sobie nie słyszeć jeszcze kilka tygodni, aż - jeśli bedzie taka potrzeba
wytniemy zbędny migdał.
ja oczywiście w szoku wielkim, bo jak to - moje dziecko nie słyszy i nie
wiadomo kiedy cos usłyszy....
na szczęście juz nastepnego dnia mała zaczęła słyszeć, pewnie dzieki
antybiotykowi oraz syropom na ten migdał.
W ciągu 2 tygodni musimy zrobic migdało zdjęcie rtg i jesli będzie taka
potrzeba to wycinamy szybciutko, no on bardzo dużo złego zrobił w orgaziźmie
mojej trzylatki.
Mam pytanie w związku z tym - w jakim wieku dzieci miały usuwany migdałek, czy
trzylatek nie jest na to za mały?/ a z drugiej strony - jeśli trzeba to trzeba.

Redorek

mysle,ze bede mogla Ci pomoc.Ja takze mialam gronkowca zlocistego w
gardle,ciagle chorowalam i bralam antybiotyki,non stop bolalo mnie gardlo i
mialam goraczke,dopiero moja lekarka dal mi skierowanie do laryngologa,a pani
laryngolog na wymaz no i wyszedl gronkowiec zlocisty(tem wymaz robilam u siebie
w miesciw).Potem pojechalam do Krakowa na ponowny wymaz i tam kupila szczepionki
(kosztowaly okolo 100 zl)bylo ich 15,co drugi dzien chodzilam do przychodni na
kolejny zaszczyk (w ramie),kazda dawka byla mocniejsza,bolalu mnie rece,ale
warto bylo.Potem sie czeka jakies 2,3 miesiace i powtarza sie wymaz.Szczepionka
to podobno najlepsza metoda,tak mi powiedziala laryngolog,sa tez leki na to,ale
nie tak skuteczne,od tej pory nie boli mnie juz gardlo i nie choruje!pozbylam
sie tego gronkowca.Mam nadzieje ze Ci pomoglam i tez go wyleczysz i bedziesz
mogla miec dzidziusia.PAPA!pozdrawiam i zycze powodzenia!

ada1 napisała:

> Coraz częściej zastanawiam się nad leczeniem akupunkturą. Od kilku lat mam
> problemy z zatokami i przewlekły katar, jestem pod opieką laryngologa lecz
> leczenie nie usuwa dolegliwości, dlatego chciałabym spróbować innych metod
> leczenia. Czy ktoś z was miał do czynienia z akupunkturą? podobno trzeba
> przejść serię 8-10 zabiegów, ile kosztuje taki jeden seans i czy "wbijanie"
> igieł jest bolesne???

Nie chcialbym Ciebie zniechęcić, choć byłem u dyplomowanego lekarza w
specjalistycznej przychodni, to raczej nie będę z tej metody więcej korzystał.
Dotyczyło to innego rodzaju schorzenia. Jesli chodzi o wbijanie igieł, to samo
wbicie raczej nie boli, lecz moment uaktywnienia i zalezy to od miejsca
wbijania oraz od cech idywidualnych. Mnie bolalo i im dalej w czasie, tym moja
odpornoś sie zmnijeszala a zabiegów mialem 10 (cała serie). Brry..
Pozdr

Gość portalu: andrzej g napisał(a):

> I tak alergii wykluczyć nie można ;-). Przyczyn obrzęku śluzówek jest dość
> sporo. Mam całą biblioteczkę na ten temat ;-). W sieci też można znaleźć
wiele
> ciekawych artykułów. Jeśli chodzi o lekarzy w Warszawie, to byłym swego czasu
u
>
> dwóch różnych profesorów. Jednak wydaje mi się, że w Twoim przypadku to
byłoby
> tylko niepotrzebne wydanie pieniędzy. Myślę, że jest wiele miejsc w Warszawie
> gdzie możesz spróbować. Może klinika Damiana. Często tu o niej słychać
Pogrzeb
> trochę w archiwum.
>
> Pozdrawiam, andrzej
>
Od trzech lat żyję z ciągłym katarem, zatkanym nosem i bólem zatok, byłam u
kilku lekarzy w znanych przychodniach, jednak żaden z nich nie portafił mi
pomóc, dlatego szukam dobrego laryngologa polecanego przez pacjentów, bo
przekonałam się, iż renoma przychodni nie zawsze gwarantuje to, że tafisz na
fachowca.
Serdecznie pozdrawiam :-)

mialam podobny problem. Wyjasnienie jest bardzo proste - masz plytko polozone
naczynko w nosie. Uleglo ono uszkodzeniu (nawet zwykly katar) i teraz nie moze
sie zagoic. Nie umrzesz od tego a leczenie jest proste ale wymaga wizyty u
lekarza lub u laryngologa (przed umowieniem zapytaj sie czy dany lekarz ma
sprzed do koagulacji) co zrobia to przypala ci to naczynie i bedziesz mial
swiety spokoj. To przypalanie tylko brzmi groznie. Co sie dzieje to albo
cieklym azotem, albo pradem przypalaja (po znieczuleniu) - robi sie strupek
ktory obsycha i odpada po 1-2 tygodniach i juz. W ciezszych przypadkach trzeba
zabieg powtorzyc. Naprawde sie nie martw - jak ja tomialam to wydawalo mi sie
ze udaru mozgu dostaje - ciekawe se przy tym bolala mnie glowa i szumialo w
uszach - a cisnienie mam dobre.
Powinienes jako student miec dostep do przychodni studenckiej - czyz nie_ gdzie
studiujesz to sie moze dowiem - tez jestem USA

ropa w gardle
Czy ropa ściekająca po tylnej ściance gardła (przypuszczam, że to ropa
zmieszana z czymś jeszcze być może, bo nieprzyjemnie pachnie) to objaw
choroby zatok, czy migdałków. Cieknie tak już od bardzo dawna. Oczywiście
wybiorę się do laryngologa (jak znajdę jakiegoś kompetentnego, bo "mój" w
przychodni zachowuje się jak robol, który przyszedł sobie posiedzieć w
gabinecie i w niczym nie jest w stanie pomóc), ale może ktoś miał podobny
problem i udało mu się go pozbyć.
Z góry dziekuję.
D.

Nie chudne, ale nie ważę za mało(mam 170 i wazę 60 kg).obliczyłam BMI - 20,76.
Laryngolog w przychodni NFZ zapisał wynik konsultacji i odesłał z powrotem do
internisty (żeby dalej isć do gastrologa). do Drugiego laryngologa poszłam wiec
prywatnie - dr Komorowska z Banacha. Powiedziała mi to samo, tylko własnie
zwróciła uwagę na słabe wyniki. powiedziała, że niema dymu bez ognia. Ale
stwierdziła, że nie jestem pacjentem laryngologicznym i że nie będzie ze mnie
zdierała za wizyty, bo nie czuje się tu kompetentna. I co ja mam o tym
wszystkom sądzić? Upieram się chyba przy alergii. Może to mleko? Chociaż
odstawiłam - już 3 dzień - nie wiem, czy jest lepiej. Może trochę. Tak czy
inaczej etap myslenia o nowotworze gardła już za mna. Pozdrawiam, dzieki za
odpowiedź i czekam na jeszcze. Podam ew.mail. Moni

Ja mam dokładnie to samo. Najgorsza jest bezsilność:(
Chodzę do przychodni i nikt nie może mi pomóc. Niedawno internistka powiedziała
mi, że Ona nie wie co ma ze mną zrobić, że mam sobie coś wziąć, może coś
przeciwzapalnego...Szkoda gadać.
Co ja mogę Ci podpowiedzieć. Niedawno byłam prywatnie u poleconego laryngologa
i doktor "wymacał" mi trzeciego migdała. Stwierdził, że to przez tego migdała
ciągle choruję i mam usunąć wszystkie trzy.
Wczoraj byłam na kontrolnej wizycie w przychodni i laryngolog przychodniany
stwierdził, że On absolutnie nie widzi w tym swoim lustereczku żadnego
trzeciego migdała!
Ale to jest jakiś trop. Ten prywatny mówił, że trzeci migdał zdarza się u
dorosłych niezmiernie rzadko, ale gdy jest to powoduje własnie takie objawy.
Tylko, że ja choruję odkąd pamietam. Jesli u Ciebie jest to kwestia tylko
ostatnich miesięcy to może to chwilowy spadek odporności. A co do usuwania
migdałów, to muszą one spełniać pewne kryteria. U mnie są wielkie, zwłókniałe,
w przewlekłym stanie zapalnym... i coś tam jeszcze, nieruchome(?)
Idż do laryngologa i nie faszeruj się antybiotykami, bo tworzy sie błędne koło.
Osłabiasz się i chorujesz łatwiej...

szukam dobrego laryngologa w Wawie!
mam przewlekly katar, testy alergiczne nic nie wykazaly, laryngolog w
przychodni stwierdzil skrzywienie przegrody nosa. nie przejal sie wlasciwie
zbytnio moim problemem...a mi katar naprawde utrudnia zycie! nie wiem gdzie
isc zeby ktos mi naprawde pomogl.moze ktos zna jakiegos dobrego laryngologa,
moge nawet zplacic, bo wiem ze wtedy na pewno bedzie mial dla mnie
wiecej"serca" i czasu niz w przychodni gdzie moja wizyta trwala 3 minuty i
odbywala sie w gabinecie, w ktorym przyjmowal jeszcze drugi lekarz i krecilo
sie kilka innych osob.

deczi, ja się leczę u laryngologa w przychodni, na początku narzekałam, bo
szukał u mnie alergii, żadne testy jej nie wykazywały, ja wydawałam na nie
pieniądze... a on miał firmę, w której musiałam prywatnie robić testy. ale
ostatnio w końcu trochę do niego dotarło, że nie jest to raczej alergia. inny
lekarz zasugerował właśnie naczynioruchowy nieżyt nosa. objawia się to reakcją
nosa na zimno, na zmiany temperatur. a więc mam katar głównie na dworze,
najsilniejszy zimą, bo najzimniej. również przy jedzeniu gorących rzeczy. przez
noc niestety spływa do gardła i powoduje czasami problemy z nim. tego nieżytu
nie da się całkiem wyleczyć, można jedynie łagodzić objawy (spray do nosa plus
tabletki antyhistaminowe). dlatego zaczęłam się interesować medycyną naturalną,
żeby może w niej znaleźć jakieś rozwiązanie. poproś tego lekarza o skierowanie
na prześwietlenie zatok, bez tego nie ma sensu ich leczyć. może Ci da bez
problemu. ja mam zatoki czyste, więc wiem, że nie w nich leży problem. ale
skoro u Ciebie gęstnieje pod wpływem określonych produktów spożywczych, to może
masz alergię? w takim wypadku laryngolog powinien Ci dać skierowanie do
alergologa. bo jeśli nie znasz prawdziwej przyczyny, to możesz sobie stosować
naturalne oczyszczanie zatok itd., a może to wcale nie jest przyczyną kataru.

Która przychodnia laryngologiczna???
Witam! Mam pytanie: czy ktoś może wyrazić opinię o poradni laryngologicznej przy szpitalu im. Korczaka albo tego przy ul.Spornej?
Mój synek ma powiększony migdał gardłowy i przez to kłopoty z uszami. Lekarz zalecił objęcie go opieką poradni specjalistycznej. Może ktoś wie, która jest przyjazna dzieciom i gdzie są krótsze kolejki ?

Moje dziecko ma b.silną alergię.Zaczęłam u niej leczyć dziecko,bo polecono mi
ją w szpitalu gastroenterologicznym.
Pamiętam,że zmieniła [wtedy u małego dziecka]lek antyhistaminowy na ketotifen i
przepisała maść robioną na zamówienie w aptece.
Robi testy z naturalnych pokarmów.
Zmieniłam lekarza,bo dostałam skierowanie od laryngologa.Pani u której leczę
teraz dzieckojest tak samo kompetentna,nie płacę,odległość do przychodni nie
przekracza 15 min.
Co do sterydów trudno mi się wypowiadać,bo moja córka ma alergię wielonarządową
[w tym astmę].
Pozdrawiam Beata

spuchnięte powieki, wielkie migdałki,... ??
... trudności z oddychaniem, powiększone węzły chłonne: czy to alergia?
Mój 4-latek ma podwyższone igE całkowite, dodatkowo uczulenie na pewien
rodzaj pleśni, na pyłki roślin nie był badany.
Ponad rok temu miał takie objawy jak teraz: powiększone migdałki, trudności z
oddychaniem przez nos, chrapanie w nocy, mowa "nosowa". Diagnozy były różne.
Np. alergolog twierdził, że to alergia, laryngolog że bakterie. Nawet dostał
antybiotyk (bez wymazu), bo miał nawet pewien ubytek słuchu przez te
migdałki. Pomogło na pewien czas (na miesiąc).
Jesienia wyjechaliśmy nad morze, żeby dzieci wzmocnić.
Tej zimy mieliśmy spokój: cały sezon grzewczy, z przedszkola dwie normalne
infekcje wirusowe.

Dopadło go pierwszego dnia wiosny. Po raz pierwszy ma takie powieki...

Pójdę do lekarza. Problem w tym, że na wizytę u alergologa i laryngologa
czeka się dość długo, a dobry lekarz musiałby go zobaczyć jutro.

Lekarkom w przychodni po prostu nie ufam, ich diagnozy zbyt często są mylne.

Może ktoś miał z dziećmi podobne problemy?
Napiszcie, proszę, czy to może być uczulenie na jakies wiosenne pyłki?

Dodam, że nie leje się z noska, nie ma czerwonych oczy i podwyższonej
temperatury.

Cześć!
Jestem w 22 t.c. krwawię z nosa od jakiś 2 tyg. też przynajmniej raz dziennie (najczęściej rano)i to zawsze z tej samej dziurki. Poskarżyłam się mojej gince to chciała mnie wysłać do laryngologa, ale powiedziałam, że dziękuję Nie mam czasu i mi się nie chce łazić po przychodniach. Zobaczę jak to długo potrwa to może jednak będę musiała iść po jakąś poradę....
Pozdrawiam.

wszystko w normie
od pieciu dni bolo mnie glowa nie obchodzi sie bez dodatkowej
tabletki p/b
ale wiem czemu mnie boli
na dzialce bylam spocona i obmywalam twarz zimna woda i chyba zatoki
mi znowu zaatakowalo i tym sposobem pare tygodni bede sie meczyc bo
zabiegi parowe nic mi nie pomagaja smarowanie czola mascia
rozgrzewajaca tez
aaa ja nie pamietam czy pisalam ale slinianki mam tez powiekrzone
mam skierowanie do laryngologa
ten tydzien poswiecam na bieganie po przychodniach
pozdrawiam

Z tym centrum onkologii to rozumiem, że żartujesz. ALe rzeczywiście była
kampania demagogiczna na ten temat niedawno.
Choroby nowotworowe jednak najczęściej są leczone nie w centrach onkologii, a
we wszystkich innych oddziałach szpitalnych i przychodniach. Podstawą leczenia
nowotworów jest leczenie operacyjne, czyli brakuje po prostu dofinansowania
oddziałów chirurgicznych, laryngologicznych, ginekologicznych, szczękowych,
pulmonologicznych, internustycznych, dziecięcych itd itp, nie mówiąc o
dostępności tomografii i rezonansów.
Nasze "władze" w postaci takich ludzi, jak pisarz Kurylczyk czy nieuczciwy
Galubiński są jednak całkowtymi amatorami. Mam nadzieje, że taka nie jest cała
Polska samorządowa.