Wyniki wyszukiwania dla zapytania: przychodnie NFZ w Krakowie

Pani Jaworska -Szyc przyjmuje na NFZ w przychodni na ul. Długiej 38 w Krakowie,
ale prywatnie też można się z nią spotkać. Ja osobiście w ogóle nie polecam,
jeśli chodzi o prowadzenie ciąży - szybko, niestarannie, w totalnym chaosie i
bałaganie. Mam porównanie z dr Kamińską, która przyjmuje prywatnie i jest
rewelacyjna! Wiem, że jeśli chodzi o typowo ginekologiczne sprawy, to dr
Jaworska jest ok, ale z ciążą nie polecam się do niej wybierać. W dodatku trzeba
się nastawić, że spędzimy w kolejce kilka godzin i nie warto przychodzić na
czas, bo Pani Doktor spóźnia się minimum godzinę do przychodni.


tez uwazam ze pan doktor jest swietnym specjalista, milym czlowiekiem i
poleacam go wszystkim kobietom. Mozna pozartowac i porozmawiac na konkretne
(wszystkie) tematy . Lecze sie u niego od paru lat. I to on mi zasugerowal
badania tarczycy i sie okazalo ze mam niedoczynnosc.
Dr Biedrycki przyjmuje na NFZ w przychodni na Krakowskiej (dawna przychodnia
dermatologiczna) Minus niestety - kolejki!!!! ale przyjmuje tez prywatnie

NFZ nie refunduje wizyt u ort. (poza szczególanymi przypadkami - np. wady
wrodzone twarzo-czaszki, rozszczepy wargi i podniebienia). Wiem że jest ort. w
przychodni na przeciwko szpitala miejskiego. Ale nie umiem powiedzieć ile
kosztuje wizyta. Natomiast w Będzinie na Małachowskiego za Olimpijczykiem
przyjmuje bdb ort. we czwartki chyba od 18-20.
Na wizyty refundowane (szczególne przypadki) można umówić się do Zabrza,
Krakowa. My jeżdzimy do Warszawy.

Pozdrawiam. Aga

o kant d. potłuc ustawę o dupochronie.
Marek Maślerz został nowym szefem małopolskiego oddziału Narodowego Funduszu
Zdrowia. Na stanowisko p.o. dyrektora powołał go w poniedziałek Lesław
Abramowicz, prezes NFZ. Nowy szef małopolskiego oddziału NFZ plany na najbliższe
miesiące ma jednak ambitne. Chce przywrócić dobre imię firmie. Sprawić, by
struktura NFZ była przejrzysta, żeby było wiadomo, kto za co odpowiada.
Szczegółów na razie nie chce ujawniać. Fundusz stracił dobre imię, gdy okazało
się, że żeby podpisać kontrakt z NFZ, szef jednej z krakowskich przychodni
musiał zapłacić łapówkę. ABW w związku z tą sprawą aresztowała dwóch pracowników
Funduszu. Po ujawnieniu korupcji Rafał Deja, były dyrektor małopolskiego NFZ,
podał się do dymisji. Maślerz twierdzi dziś, że o tych nieprawidłowościach nic
nie wiedział. Rafałowi Dei, poprzedniemu dyrektorowi małopolskiego oddziału NFZ,
umowa o pracę wygasa 31 lipca. W tym czasie wykorzysta zaległy urlop, nie
przysługują mu żadne dodatkowe odprawy.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków, 2004-06-15


Ludzie
jestdobrze
w Krakowie Pacjenci nie umierają
obaj panowie ( warto sprawdzić wyjątkowa przychylność ministerstwa w
przydzielaniu funduszy )zawsze dbali ,żeby pacjenci sie nie skarżyli ( bo
skorumpowani z przychodni wiadomo ,ze skarżyc sie nie będą ) nikt o tym nie
wiedział dopóki firma , która dawała .... w ramię nie przegrała przetargu na
usługi ( a mówiłem nie wpuszczać ubeków na usługi ) i doniosła bo inna dała
wiecej .
Ale o tym psychiatra powinien widzieć , że jest instytucja prawego obywatela
czyli takiego , który doniesie.
Jego boli ( i słusznie ) , że syn chłopa , za nasze pieniadze , rżnie biedaków
sobie dobrobyt gwarantując .
Bo gdy dodać tantiemy i pensje to nawet na auto nie wyjdzie
Samo życie .
To ,że w NFZ byli przestępcy to nie znaczy ,że pracownicy sa tacy sami jak ich
szefowie .
Jak stara zasada mówi ryba psuje sie od głowy
Więc głowy na rybki a my pracujmy bo ludzie czekają
Aż sie prosi ,żeby szefa wybieralio pracownicy lub pacjenci
O deji i ziębie obysmy już nigdy nie słyszeli
Niech ZUS też przeglądnie renty z ich orzecznictwem
będzie ciekawie
Posłowie
Uchwalcie w końcu ustawę ,że nie udowodnione dochodami budowy domów i fabryk
podlegaja konfiskacie
wtedy obaj też bekną i być może wy ?

Butki robione na miarę w Krakowie
Mam skierowanie na zrobienie takich butków, tylko mam je wcześniej podbić w jakiejść przychodni?? na Teligi. Czy ktoś może mi podpowiedzieć, co to jest? przychodnia czy jakiś punkt NFZ, nie wiem czego szukać. No i w której części tej ulicy, bo nawet adresu nie mam dokładnego.

pediatra na Czyzynach
niedawno przeprowadzilismy sie do Krakowa, na Czyzyny, okolice ul. Centralnej,
a nasz maluszek nie ma jeszcze tutaj pediatry. potrzebujuemy koniecznie
jakiegos, najlepiej na NFZ, bedziemy wdzieczni za jakiekolwiek namiary na
dobra przychodnie z dobrym lekarzem.pozdrawiamy!!

Moja córka miała robiona spirometrię w wieku 6 lat w przychodni na Madalińskiego przez dr Migdalską. Badanie się udało. Poniżej zamieszczam link do strony przychodni
www.madalinskiego-krakow.pl/nfz.html
Pozdr.
M.

Neurolog dzieciecy
Dziewczyny czy możecie polecić mi DOBREGO neurologa w Krakowie? I czy wiecie
jak to jest,jezeli masz wybranego lekarza dziecięcego z NFZ,to czy można iść
na wizyte z dzieckiem do innej przychodni? Co,jeżeli jesteś niezadowolona z
lekarza obecnego? dzieki.

ja ten problem mam od dłuższego czsu.Kiedyś jeżdziłam do Warszawy, miałam
dobieraną indywidualnie /jestam po urazie/.Adresów aktualnych nie
posiadam.Wiem,że jeszcze jest Kraków.
Osobiście polecam Łódź . Jest to przychodnia przy ul,Ogrodowej 21,tel. 042/689
51 83 .Można pryawtnie lub raz na 5 lat z NFZ /wcześniej skierowanie od lekarza
okulisty + zaświadczenie tj.kartę zaopatrzenia ortopedycznego NFZ uwaga: tutaj
są limity miesięczne i warto zgłosić się w pierwszych dniach miesiąca/.Trzeba w
każdym przypadku wykonać telefon do Łodzi aby się zarejestrować.Trzeba zaliczyc
dwie wizyty w odstępach ok 2-3 tygodni.Zyczę Ci powodzenia.Jeśli zdobędziesz
jakieś inne konkretne informacje odpisz,też jestem zainteresowana.

Witam.
Jeśli moge pomóc- lekarza znajomego nie mam, ale jeśli moge pomóc to procedura
jest taka:
1. Skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu do specjalisty, który mógłby
wystawić wniosek, w zależności od schorzenia: ortopeda, neurolog, chirurg bądż
reumatolog. Beż skierowania nic nie da się zrobić, bo żadna poradnia(
przychodnia) specjalistyczna bez skierowania nie ruszy palcem.
2. Jeśli już dostanie Pani skierowanie, to można umówić się telefonicznie w
przychodni, że przyjdzie Pani w tej sprawie, nie musi pacjent być osobiście,
nie musi lekarz jechac do domu. Potrzebna jednak bedzie kartoteka z ZOZ-u w
której schorzenie byłoby opisane.
3. Lekarz specjalista wypisze wniosek zas potwierdzić go można wysyłając do
KTÓREGO KOLWIEK punktu rejestracji ( są na stronie NFZ-u ) podkarpackiego
oddziału NFZ a punkt MA OBOWIĄZEK zarejestrować wniosek, jeśli wystawiony
został prawidłowo a pacjent jest ubezpieczony w NFZ.
4. Wniosek może Pani zrealizować GDZIEKOLWIEK tzn, w każdym sklepie który ma
podpisana umowę z NFZ niezależnie, czy w Łańcucie, czy w Rzeszowie, czy w
Sanoku czy nawet poza granicami woj. podkarpackiego.

Jeśli chodzi o pytanie : A czy taki wnbiosejk może wystawić lekrza z innego
miasta - znajomy ortopeda,
pracujący w szpitalu np. w Krakowie?

Juz odpowiadam: może, jeśli w szpitalu jest poradnia, bądź przychodnia
SPECJALISTYCZNA ortopedyczna i on w niej przyjmuje pacjentów.
Jeśli nadal ma pani problem z wnioskiem na wózek proszę o kontakt e-mailowy.
Postaram sie pomóc inną drogą, łącznie z dostawą wózka do pacjenta.

Polska to cos pomiedzy Francja a Niemcami, tak jak we Francji
najwazniejsza jest stolica i tak jak w Niemczech sa takze silne
regionalne miasta (wroclaw, krakow, trojmiasto, poznan), przy obecnym
rowoju technologii powinno ponownie dazyc sie do centralizacji
podejmowania decyzji (chociaz nie trzeba lokalizowac wszystkich
central w warszawie), moj pomysl na np poprawe sluzby zdrowia to
likwidacja regionalnych nfz i stworzenie centrali polaczone
komputerowo z kazdym szpitalem, klinika, przychodnia itp., placowki
wysylalyby do centrali np. co miesiac czego potrzebuja a centrala
oglaszalaby przetarg, oczywiscie zamawiajac ogromne ilosci z
odpowiednio duzym upustem (na takiej zasadzie dziala np ryanair,
kazda baza wysyla zamowienie i centrala dokonuje zakupu, przez to np
udalo im sie kupic z oooogromnym upustem 200 boeingow, cena
katalogowa jednego boeinga to okolo 70 mln dol a mowi sie ze ryan
dostal sztuke za okolo 35-40 mln dol, tylko na ile to realne w
panstwowej "firmie" ile cieplych posadek trzeba by zlikwidowac,
ustawionych przetargow itp......

Kraków
Prywatnie:
- ginekolog
- stomatolog
- dermatolog, 2 razy na 5 lat
- usg (nerki)- terminy w przychodni są tak odległe, że pewnie bym umarła z bólu nie doczekawszy wizyty
Cen nie pamiętam.

Na NFZ:
- lekarz rodzinny i pediatra, nie ma żadnych problemów z wizytami, mamy super ekipę
- okulista- na termin czekałam miesiąc, miałam szczęście, bo akurat były wakacje. Normalnie czeka się 2 miesiące. Istnieje możliwość natychmiastowego przyjęcia jeśli zapłacę 40 zł. Jestem sknerą Na moje nieszczęście co roku dopada mnie zapalenie spojówek, wtedy albo lekarz godzi się przyjąć mnie nadprogramowo, albo jeśli to weekend , pozostaje ostry dyżur. Szczerze powiedziawszy właśnie taką wizytę wspominam najlepiej
- alergolog- czeka się miesiąc, jak brak cierpliwości to płacisz 40 zł, w nagłym przypadku np. astma pacjent jest przyjęty od razu
- chirurg- do lekarza, na którym mi zależało czekałam 5 tygodni, na szczęście kolejna wizyta wyznaczona została za 4 dni, a wiem, że niektórzy czekają znów kolejny miesiąc
- laryngolog (chodzę gł. z dziećmi)- wizyta jest od razu, bo lekarka to anioł

Ja chodzę do ginekologa na Storczykową, nie wiem czy chodzi Ci o
jakis prywatny gabinet, ale ja chodzę do przychodni, tam jest
gabinet ginekologiczny przeniesiony z Krakowskiej. Przyjmują tam
dwaj ginekolodzy, dr. Wasilewski i Biedrycki. Przyjmują na NFZ i
prywatnie, ja chodze na NFZ do dr. Biedryckiego. Prowadzi moją druga
ciąże, jestem bardzo zadowolona i cieszy sie on bardzo dobra opinią
wśród pacjentek. Raz byłam u dr Wasileskiego, ale jakos mało
konkretny nie przypadł mi do gustu.

Zależy gdzie
Zwykle czas oczekiwania to około tygodnia, przy posiewie dodatnim.
Od samego poczatku przetestowaliśmy mnóstwo różnych labów, prywatnie i "bezpłatnie", zawsze po dobie dzwoniłam i pytałam o wynik. Wszędzie uzyskałam potrzebne informacje. Niekiedy nawet panie dzwoniły do mnie, w ramach NFZ )))
Tak było w Krakowie.

Tutaj w Damianie kazali czekac tydzień, a że o wynik i juz raczej jestem spokojna, to poczekałam i dopytywałam się wczesniej.
Potem Bakter z przychodni-trzeba czekac tydzień. Znalazłam numer i jak miałam watpliwości dzwoniłam do laboratorium.

A koszty przeróżne. Od 15 zł (najlepiej w Krakowskim Sanepidzie), do 60, czy nawet 90 w Warszawie. Ostatnio Bakter w ramach NFZ.

Pozdrawiam

Trudno mi powiedzieć, jak jest z innymi - ja pisałam już gdzieś na tym forum, że
termin 1. wizyty ustalili nam telefonicznie lekarze ze szpitala, w którym
rodziłam (Żeromskiego w Krakowie) z własnej inicjatywy i bez żadnych "zachęt"
(spytano nas, czy chcemy wybrać jakiś inny ośrodek, czy zdecydujemy się na
Prokocim. Szczerze mówiąc byliśmy jeszcze trochę nieoswojeni z sytuacją i
wydawało nam się, że im bliżej, tym lepiej - jesteśmy z Krakowa. Zatem
potwierdziliśmy, a pediatra z oddziału noworodków zadzwoniła do rejestracji w
Prokocimiu, następnie podała nam wszelkie tamtejsze telefony i pouczyła, jakie
skierowania mamy wziąć z przychodni rejonowej). Wyszłam w 3. dobie po porodzie
do domu (dziecko tylko z rozszczepem wargi, podniebienie całe), a w 10. dobie
mieliśmy 1. konsulatację w poradni u dr Skirpana. Ten stwierdził, że wcześniej
niż przed ukończeniem 3. miesiąca odradzałby operację (zwłaszcza że synek od
początku pięknie ssał), zajrzał w kalendarz i wyznaczył termin na za 4 miesiące.
Wcześniej jeszcze (tzn. przed operacją) kazał przyjść na dodatkowe konsultacje i
badania (grupa krwi i inne, które od kilku lat w zw. ze zmianami procedur NFZ
przeprowadza szpital, a kiedyś można było z przychodni rejonowej mieć skierowania).
Może faktycznie miałam szczęście (jak czytam to forum, to na to wgląda, a moje
doświadczenia są zupełnie inne) - mogę się tylko cieszyć...

Cześć, podaję Ci numer telefonu do ortodonty we Wrocławiu do rejestracji (071
7840123 lub 071 7840295) jest to przychodnia ortodontyczna przy ul.Krakowskiej
( nr nie pamiętam ale jak zadzwonisz to Ci podadzą dokładny adres), która ma
duże doświadczenie z dziećmi z rozszczepem polecam. Wszystko refundowane jest z
NFZ.

To jakies bzdury. W Krakowie wcale sie nie czeka. Zasadniczo chodze prywatnie
ale jak mam cos malo istotnego to ide panstwowo i nigdy z kasy nie czekalam
dluzej niz tydzien. Jak sie chce to mozna rowniez z NFZ. I nie opowiadajcie
bzdur na forum, bo ginekolog jest lekarzem pierwszego kontaktu i nie ma sie co
specjalnie nad wizyta zastanawiac i WCALE sie nie czeka. W Krakowie i w kazdym
innym miescie jest cala masa przychodni panstwowych-dostac sie do lekarza nie
jest wcale takie niemozliwe. Zycze rozsadku Monia

co do recepty:
idź do swojej przychodni, zarejestruj się do dermatologa, któremu opisz sprawę,
ponieważ on musi mieć "historię" choroby. czyli: zdejmujesz peruke i historia
gotowa ;)
następnie - idziesz do NFZ - tam Pani sprawdza czy już nie brałaś, a jeśli
brałaś, to czy minął rok od ostatniej recepty. Przybija pieczęć, rejestruje to w
bazie danych.
Z tym idziesz do Rokoko i zwracają ci 420 zł.
Pozdrawiam
Mara.
(jako ciekawostka, w Krakowie, mój dermatolog ma dopiero miejsce po wakacjach <lol>)
m.

zeberr napisała:

> Akurat chyba morfologia czy mocz ogólny nie są największym problemem, bo to
> najtańsze badania...

No to ja nie wiem, bo chyba trafiłam na taka kombinację lekarzy, że jednak są.
W poradni rodzinnego usłyszałam "nie mamy limitu na ciężarne, żegnam", tak
jakby sam fakt, że jestem w ciąży uczynił mnie dla lekarza rodzinnego
niewidzialną. W efekcie zrezygnowałam akurat z tej lekarki rodzinnej, bo skoro
nie ma dla mnie czasu i pieniędzy w tak ważnym okresie, to nie chcę jej więcej
widzieć. Najdziwniesze jednak jest to, że wszystko zależało od humoru pani
lekarki, a najbardziej rozwalający mnie tekst to "ja nie wiem jak się leczy
ciężarne" (lekarka z 40-letnią praktyką!!!).
Jest rozporządzenie ministra zdrowia o zakresie obowiązkowych badań w ciąży. Co
powiesz o poradni ginekologicznej mającej kontrakt z NFZ (czyli tzw.
państwowej), która nawet tego minimum nie wypełnia? Czy jako pacjentka mam mieć
zaufanie do lekarza, że wszystko robi tak jak należy nie wypełniając nawet tego
minimum. Kiedyś już opisywałam moje problemy z badaniami na tym forum, ktoś
napisał mi, że wygląda na to, że ja kontroluję lekarza zamiast on mnie...
A już szczytem wszystkiego są lekarze pracujący w państwowej przychodni, którzy
przepisują badania pod jakże subtelnym warunkiem prywatnych wizyt u nich. Tak
kręci się np. cała poradnia w Krakowie na Galla.

A co mają powiedzieć kobiety, które mieszkają na wsi, jak ja? Mieszkam co
prawda w pobliżu większego miasta (130 tys.), ale i tak nie ma dużego wyboru w
przychodniach "państwowych", tak jak w Warszawie, czy Krakowie.W najbliższej
mnie przychodni, która ma podpisaną umowę z NFZ przyjmuje lekarz ogólny,
pediatra-alergolog (w jednej osobie) i dentysta. Ginekologa nie ma. Co prawda
przychodnia należy do większej sieci, ale do przychodni w mieście musiałabym
jechać 2 lub 3 autobusami, które bynajmniej nie jeżdżą co 5 minut. A i tak, do
ginekologa w ramach NFZ rejestrują tylko raz w tygodniu od godziny 7 rano na
cały tydzień. Nie ma mowy o zapisach telefonicznych ("Może pani próbować"), a
kiedy przysłam parę minut po 8 już nie było miejsc. Za to odpłatnie - nie ma
problemu, płacisz 50 zł i rejestrują w każdej chwili. Badania u nich wtedy
prawdopodobnie mam bezpłatnie, ale też tylko te podstawowe, bo już w innej
przychodni skierowanie z ich pieczątką będą traktować jak prywatne. To już wolę
iść prywatnie do lekarza i robić prywatnie badania. Już się przyzwyczaiłam,
choć na początku też mnie to wkurzało. W końcu płacę składki i prawie wcale z
nich nie korzystam. A jak się robi podstawowe badania raz w miesiącu + kilka
dodatkowych droższych co jakiś czas, to nie jest to mały wydatek.

Szpital ginekologiczno-położniczy przy ul. Siemiradzkiego w Krakowie też jest
sprywatyzowany. Chodzę tam do przychodni przyszpitalnej (przyjmują lekarze ze
szpitala) i ostatnio musiałam położyć się na tydzień w związku ze skurczami i
bólami jakie dostałam. Muszę przyznać, że opieka i jedzenie są super. Byłam
mile zaskoczona. Nie wiem jak poród bo to moja pierwsza ciąża. Szpital ma swiją
stronę internetową www.noworodek.pl Organizują kursy w szkole rodzenia (mam
zamiar się zapisać). Opłata wynosi 200zł. Rozmawiałam z przełożoną położnych-
od nowego poród rodzinny i ZZO są bezpłatne dla wszystkich rodzących. Szpital
ma podpisaną umowę z NFZ.
Pozdrawiam cieplutko
Ewcik

Dzieki wielkie:)
Dzięki wielkie dziewczyny,jutro zadzwonie do tego punktu NFZ w
którym podbijałam ten nasz poprzedni wniosek bo mi sie specjalnie
jechać nie chce do Krakowa a może przez tel.mi powiedzą kiedy go u
nich zatwierdzałam.
Dzwoniłam tez do Katowic zapytać czy moge z gotowym,zatwierdzonym
wnioskiem przyjechać na wizyte to mi Pani powiedziała ze nie ma
problemu,zapłaci sie wtedy tyle ile kosztuje soczewa z refundacją i
np.nie bedziemy musieli przyjezdzać juz po soczewke specjanie z tym
świstkiem tylko wyślą nam ją poczta:)A na jutro jestem
zarejestrowana z malym do okulistki do przychodni to sobie spisze te
kody i nazwy choroby na kartce zeby lekarka wiedziała co ew.wpisać
na tym wniosku,oczywiście jak mi w NFz-cie powiedza czy już moge isc
po nowy wniosek.Pierwszy był napisany 12.02.2008 i kilka dni potem
go zatwierdzałam ale dokładnie kiedy nie wiem.
Dzieki jeszcze raz.Pozdrawiam serdecznie.

a ja mysle ze ten blok to spalone miejsce, bo chyba wojt ma w nim
jakies udzialy i jakis urzad panstwowy moglby miec uzasadnione
podejrzenia.dobrym miejscem natomiast w dalszym ciagu pozostaje
budynek cechu ))a propozycja z prywatna przychodnia z kontraktami
z nfz robilaby konkurencje lecznicy przy al.krakowskiej a wojt
przyjaciolom swinstw nie robi.

Witam ! Z "zapleczem" nie jest źle. Centrum handlowe Janki i Tesco
w Raszynie + prywatne sklepiki. Prywatne gabinety lekarskie
wszelkich specjalizacji+ Klinika Słowikowskiego, Przychodnia NFZ/co
prawda trudno sie dostać do lekarza/ piekarnia na ul.Jesiennej
pyszne pieczywo w sklepiku Przy Kładce a po drugiej stronie Al
Krakowskiej "Żabka" , fryzjerzy manikiurzystki prawie na każdej
ulicy a takze Nowe SPA.Gorzej z przedszkolami ale powstają "prywatne
punkty opieki dla dzieci" i prywatne przedszkola więc bedzie lepiej.

Żarty żartami, ale z tą służbą zdrowia coś naprawdę trzeba zrobić. Myślę, że
ona to nasz grzech pierworodny, albo mafijne działania lekarzy. Kto widziałl
żeby za usługi lekarskie płacić ryczałtem według preliminarza ofertowego. To
mógl wymyslić tylko Jagiełło czy Radziwił z Izby Lekarskiej. Za usługi
lekarskie należy płacić tylko i wyłącznie za wykonaną usługę i to tylko wtedy,
gdy potwierdzi to własnoręcznym podpisem leczony pacjent. Należy to zrobić w
następujący sposób: lekarz czy szpital wystawia rachunek za swoją usługę,
leczony pacjent podpisuje ten rachunek i dopiero wtedy NFZ płaci. Dziś pacjent
nie ma nawet prawa zerknąć do swojej kartoteki, bo tajna, więc lakarz może
napisać tyle wizyt, ilke mu się podoba i takie choroby, jakie mu się podoba.
Gdyby to obowiązywało już dziś, nie byłoby afery z dzializami, afery z
marytwymi duszami, afery krakowskiej z lewymi przychodniami i innych afer w
służbie zdrowia, a prawdopodobnie znikłyby też łapówki, bo maże nareszcie
ludzie by zrozumieli, że to oni płacą za wizytę czy leczenie, nie żaden rząd.
Ponadto pacjent kontrolowałby swoje pieniadze, bo to są jego pieniądze, nie
państwowe. I takiej kontroli boją się Radziszewskie, Piechy, Radziwiły i inne
łapiduchy. Jedyne, co państwo mogłoby zrobić, to opracować społecznie
kontrolowany uczciwy cennik za usługi medyczne, ale i do tego lekarze nie
dopuścili w nowej ustawie zdrowotnej. Zobaczymy, co na to powie T.K.?

Efekt kontroli lekarskich recept
Sam miałem podobną kontrolę. Dodam, że nie jestem psychiatrą. Myślę, że tego
typu działania odsłaniają tylko pewien margines i nie są w stanie wygenerować
dużych oszczędności dla NFZ. Zresztą zachowania terapeutyczne lekarzy można
egzekwować jedynie wówczas, gdy w każdej specjalności będą obowiązywać
standardy postępowania diagnostycznego i terapeutycznego. A tak nie jest,
więc nie można nikogo ukarać za to, że wybrał taki a nie inny sposób
leczenia. Prawdziwym sposobem na oszczędności jest wprowadzenie
indywidualnych elektronicznych kart ubezpieczenia koniecznych do
potwierdzenia wykonanego świadczenia medycznego. Wtedy dopiero znikną
fikcyjne wizyty i naciąganie NFZ na naprawdę duże w skali kraju kwoty
(przykładem jest chociażby sprawa jednej z Przychodni w Krakowie, a sądzę, że
nie jest to przykład odosobniony). A dzięki temu może zostanie nieco więcej
śrdoków dla tych, którzy naprawdę mają dużo pacjentów.

Tez dzisja myslałam, zeby załozyc taki wątek ), ale mnie ubiegłaś... i
bardzo dobrze. Myslę, że to swietny pomysł.
Ja co prawda w samym Krakowie nie mieszkam, ale za to będe Was mogła wiosna
zapraszac na cudne spacerki po okolicach.
jestem teraz w 24 tc i mam sie ogólnie nieźle. Do gina chodzę aż na Piaski do
przychodni św. Rafała, która jest dość nowoczesnym i dobrze wyposażonym
miejscem, ale jak to bywa z przychodniami NFZ - kolejki są tam sakramenckie.
Pół biedy jak wszystko w porządki, ale gorzej jak się cos dzieje...
Na usg połówkowym bylam w szpitalu na Ujastek - chciałam przy okazji zobaczyc
jak tam jest. Samo miejsce zrobiło na mnie dobre wrażenie, a podobno mozna
sobie zobaczyc wszystko od środka w dwie środy miesiaca, kiedy maja dni
otwarte.

stomatolog
Witam,
szukam jakiegoś zaufanego stomatologa, przychodni NFZ lub też prywatnej, w
której będę mógł swoją jamę ustną oddać do poprawy bez obaw o szkody większe
niż mam obecnie. Szukam miejsca w której oferta będzie dość szeroka - rentgen,
usuwanie zębów a także implanty. Czy możecie coś polecić w okolicach
Prokocimia, Wielickiej, Bieżanowa lub gdziekolwiek w Krakowie?

Ja ci moge z czystym sumieniem polecic dr Katarzyne Jankowską...
przyjmuje w budynku przychodni NFZ na Sądowej 2, na 1 pietrze
pok.104. Nie ma super hipermikroskopów itp itd, ale krzywdy mi nigdy
nie zrobiła, a wręcz przestałam się bać dentystów chodząc do niej.
Przyjmuje tez na akademii medycznej ale tylko we wtorki i nie wiem
jak to tam wygląda tak dokładnie. Wiem tylko ze na Krakowskiej teraz
jest ta stomatologia AM.
Jest tez dobry dentysta dr Paweł Łoniewski (mam nadzieje ze dobrze
nazwisko napisałam) na skrzyżowaniu Powstańców Sl. z Racławicką,
przychodnia Sanadent czy coś takiego :)

Witaj!
Ja też mieszkam w Krakowie, jestem w 8 tygodniu i podobnie jak Ty jestem
porządnie zaziębiona. Ale wczoraj mnie lekarka uspokoiła żeby się nie martwić,
więc Ty też się nie martw - podobno dużo kobiet w ciąży choruje.
Co do Twojego pytania, niestety nie umiem Ci pomóc - jeżelibyś chodziła
prywatnie to nie byłoby problemu - wybierasz lekarza z interesujacego Cię
szpitala i chodzisz.
Jeżeli chodzi o NFZ - poprostu zorientuj się w jakiej przychodni przyjmuje
lekarz z danego szpitala i spróbuj tam zadzwonić i się dopytaj. Nie jesem pewna
czy teraz jest taka ścisła rejonizacja. Mam wrażenie że nie, ale mogę się
mylić. Polecam Ci forum małoposlkie: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
f=601
To jest kopalnia wszelkich informacji - możesz tu ponowić swoje pytanie, lub
dowiedzieć się o lekarzach. Jak pogrzebierz w wyszukiwarce, znajdziesz opinie o
wszystkich szpitalach krakowskich. Życzę powodzenia i zdrówka!
Asia

Polecam fajne lekarki na Krakowskiej z Wyższej Szkoły Kosmetologii (jakkolwiek
to brzmi, bo jak tu mieć kolokwium? Z tipsów? Oczywiscie żart). Zachodzi się
od tzw. boczku, po prawej stronie budynku są schodki. Byłam po wakacjach z
wysypka na twarzy, a pani doktor od razu celnie: zakażenie bakteryjne!
Niestety, nie pamietam jej nazwiska. Przychodnia z NFZ-u, powodzenia.

Kraków
Dr Jerzy Kubiak, psychiatra, specjalista II stopnia.
Zaangażowany i przejęty problemem pacjenta. Poświęca dużo czasu na zgłębienie
problemu, zwłaszcza na pierwszej wizycie, stawia dobre diagnozy i trafia z
lekami. Do tego sympatyczny i niestresujący.

Przyjmuje w ramach NFZ w przychodni Medinorm na ul Serkowskiego 10 albo
prywatnie w gabinecie na ul Madalińskiego 5/3

Badania prenatalne to high end w opiece nad kobieta w ciąży. I nigdzie w świecie
nie robi sie ich na żadanie każdej kobiecie a tylko tym , które mają do tego
wskazania (wiek, urodzenie dziecka z wadą , nieprawidłowości w badaniu usg u
lekarza prowadzącego).
Ciekawe, że nikomu nie rzuca sie w oczy to , że tak naprawde najwięcej zależy
od tej opieki na podstawowym poziomie- w poradniach rejonowych. A ta na Śląsku
finansowana jest najniżej w Polsce. W niepublicznych , i coraz częściej
publicznych, zozach liczone są pieniądze i jakby nie liczyc opieka nad kobietą w
ciąży sie po prostu nie opłaca. Pierwsza wizyta kosztuje w badaniach 3x tyle ile
płaci NFZ. I lekarze nie zlecają badań , robią usg na starych aparatach.
Dla uśiwdomienia sobie różncy w finansowaniu opieki nad kobietami w ciązy
wystarczy powiedzieć ,że NFZ płaci klinice w Bytomiu więcej za 1 badanie usg niż
za cała opieke w ciąży w przychodni (10-11 wizyt). Za poradę w poradki K NFZ
płaci w Krakowie 20% więcej niż na śląsku. Jakoś dzienikarzy GW jak również
posła Piechę to nie razi.

dobry gin w krakowie
Witajcie!
Próbowałam chodzić do lekarza prywatnego jak i w przychodni (NFZ), ale jakos
nie trafiłam na dobrego. Ten prywatny (facet) zaproponował mi zszycie błony
(nikt mi nie wmówi, że nie chodzi o kasę)!!!
Będę wdzięczna za informacje na temat krakowskich ginekologów i serdecznie
pozdrawiam.

dr Masior, Kraków
witam, przejrzałam cały wątek dotyczący dobrych ginekologów w Krakowie,
niestety obecne posty to same pytania bez odpowiedzi, a ja potrzebuje
dowiedzieć się czy dr Masior przyjmuje na NFZ? Gdzie, ewentualne namiary
telefoniczne itd.
Drugie pytanie - czy ma ktoś doświadczenia jakies z przychodnią Kov med na
Pleszowskiej? Jakie odczucia, możecie kogoś polecić?
Z góry dziękuję.

To idiotyzm, bo rząd czy samorząd bardziej
martwi się o zęby dzieci, niż rodzice tychże dzieci. Bzdurą jest
pisanie, że próchnica u dzieci to wynik braku pieniędzy na leczenie.
Jeśli dwóch na trzech uczniów ma próchnicę to znaczy, że dwie na
trzy rodziny w Krakowie żyją w skrajnym ubóstwie!!!! Ale nawet
biedni ludzie mogą leczyć dzieci bezpłatnie. Sama leczę swoje zęby i
dwójki moich dzieci w przychodni, która ma kontrakt z NFZ i nawet
prześwietlenie dzieci mają za darmo. Trzeba tylko pilnowac terminów
i zaprowadzić dziecko! To jest podstawowy problem!!!
Druga rzecz, że jak się karmi dziecko "jogurcikami", "soczkami" w
których połowę zawartości stanowi cukier, a drugą połowę chemiczne
barwniki i sztuczne smaki "owocowe" to próchnica zapewniona.
Zacznijcie matki czytać skład tego co każecie jeść swoim dzieciom,
nie tylko oglądajcie reklamy w TV. Zamiast płacić za wykłady może by
tak za darmo przeprowadzić ankietę np. wśród urzędników Magistratu
lub pracowników GW: "kiedy ostatni raz byłeś/byłaś z dzieckiem u
dentysty?"

To nie lepiej zlikwidować NFZ i kasę przeżeraną przez armię prezesów, ich vice i
całą resztę krewnych i znajomych króliczka przeznaczyć na placówki zdrowia? Np.
oddział NFZ w Katowicach zafundował sobie klimatyzację. W ilu szpitalach czy
przychodniach szefowie mogą sobie na taki luksus pozwolić? A pańcie urzędniczki
spędzające dzionek na czytaniu kolorowej prasy i malowaniu paznokci(opowiadał mi
znajomy lekarz po powrocie z oddziału w Krakowie)na prawdę muszą żyć z naszych
podatków? A cały idiotyczny system zatrudniania lekarzy na kontrakty powodujący,
że traktują poważnie tylko prywatne kliniki a do publicznych szpitali na dyżur
przychodzą, żeby spać? Rozrabianie znanych lekarzy przez CBA nic tu nie zmieni.

Premier: nie planuję podwyżki składki zdrowotnej
To co robi NFZ z naszymi składkami to ZGROZA. Dam przykład z życia:
pracownik naukowy zatrudniony na etat w Krakowie na wyższej uczelni
ma obwiązek badań lekarskich. To całkowicie zrozumiałe. Ten sam
pracownik zatrudniony równocześnie w innej wyższej szkole w innym
mieście musi wykonać jeszcze raz te same badania w przychodni
właściwej dla drugiego miejsca pracy. ABSURD za nasze składkowe
pieniądze. A wystarczyłoby zrobić duplikat badań czy po prostu
ksero. Tak więc podwyżkom składek STANOWCZE NIE. Raczej
wyprostowanie tego typu prawnych , absurdalnych bubli. Z pewnością
jest ich więcej.

ginekolog/kraków/nfz- pomocy!
moja przychodnia zwolniła ginekologów, pozostawiając dwóch, w tym oczywiście
"mój" doktor odszedł:/

nie mając pojęcia o tym wybrałam się dziś umówić się na wizytę. nigdy nie
było problemu z umówieniem się na bardzo bliski termin. niestety
pozostawienie dwóch z 5 lekarzy skutkuje tym, że najbliższy termin jest w
marcu:/

poradźcie coś, zostałam z ostatnim plastrem na ramieniu, chciałabym zrobić
cytologię i usg piersi, więc zdecydowanie w ramach ubezpieczenia, a nie
prywatnie.
zależy mi na sympatycznym, rzeczowym lekarzu(wolałabym pana doktora)
nowoczesnym gabinecie z usg i innymi bajerami, gdzie termin wizyty nie
jest odległy.

w głowie mi się nie mieści ten cyrk:/

ak- jezeli masz dokument potwierdzający ubezpieczenie to tak- masz
do 12 roku gratis aparat ruchomy plus do 13 roku wizyty kontrolne-
nie podpisujesz zadnego zobowiazania ze jak cos to potem zwracasz
kasę -jedyne co musisz zalatwić to rtg i latac na odlewy a potem
przyjśc po aparat na któy si czeka do 10dni od dnia zlożenia
odlewu/odcisku/wycisku-zalezy jak i gdzie to nazywają.Niemniej
jednak radziłabym poszukac Tobie prywatnego gabinetu orto ,który ma
kontrakt z Nfz-bowiem terminy sa krótsze np w krakowie u nas w
przychodni termin w przychodni to 2-3 miesiące a w prywatnym
gabinecie na NFZ zaledwie tydzień.

Nie zgodze sie z przedmówczynia jedną ktora uważa jakoby
dyskomfortem przy uzyciu aparatu stalego była "nadmierna higiena"-
jest taka sama tzn moja córka myje tyl samo razy,tak samo uzywa
nici, i tak samo plynu do higieny jamu ustnej.Oprocz innej nakładki
na szczoteczke elektryczną -nic sie nie zmieniło.i fajne kolorowe
gumki

Względem aparatu porcelanowego-nam ortodonta tez odradzil-córka
miał zeby naprawde bardzo powykrzywiane,zachodzące jeden za
drugi,przodozgryz(o ile dobrze pamiętam)-dolnazuchwa rosła szybciej
niż górna,ogromna przerwa między jedynkami-i tez powiedział ze mimo
noszenia separatorów przez aż!!! 3miesiące aparat porcelanowy sie
nie nadaje-to jest aparat raczej dla dorołych gdzie tak czy siak
zębów sie w 100% nie naprawi i jest to jedynie drobna korekta-
lekkim aparacikiem-dla powaznych wad gdzie napręzenie drutu na
początku jest silne-aparat porcelanowy sie nie nadaje i każdy
powazny ortodonta tak powie.

Dla ścisłości dodam, że dzwoniłam do rzecznika ze śląskiego oddziału nfz-tu.

Rzecznik już raz nam pomógł i wydaje mi się dziewczyny, że za rzadko o nim
pamiętamy a szkoda.

W krakowskiej przychodni mojemu rocznemu dziecku z biegunką wyznaczono wizytę za
osiem dni. Zwyczaje panujące w przychodni były takie, że recepcjonistka
zapisywała czworo dzieciaków na godzinę (ściśle według limitu nfz), czyli po
przemnożeniu przez liczbę godzin pracy pani doktor, niewielu do lekarza mogło
się dostać a przychodnia obsługiwała kilkunastotysięczne osiedle. Interwencja
rzecznika spowodowała, że córka była przebadana na drugi dzień. Rzecznik
poinformował nas, że pediatra jest dla dziecka lekarzem pierwszego kontaktu, że
dorosły krócej czeka na swoją kolej i że faktycznie to co tam się dzieje, to
jest zwykła granda. Zadzwonił podając się za babcię, sprawdziwszy wiarygodność
naszej wersji, zadzwonił tym razem do dyrektora przychodni, widać efektywnie, bo
załatwili nas ekspresem. Z pytaniem o bebilon dzwoniłam do niego drugi raz w
życiu, ale chyba wpiszę go na stałe do komórki

Leczenie u specjalisty po nowemu
Ja papiętam jeszcze z minionej epoki ustrojowej taką historyjkę.
Pewien pan mający tytuł naukowy, na Akademi Sztuk Pięknych w
Krakowie prowadził zajęcia z zakresu fotografii. Tenże pan chcąc
poprawić sobie byt postanowił otworzyć zakład fotograficzny i
wówczas okazało się, z nie może tego zrobić bo nie ma papierów
czeladniczych czyli nie ma odpowiednich kwalifikacji.
Myślę, że tu w pemnym stopniu o to samo chodzi. Czy jak idziemy na
prywatną wizytę do pana profesora to on dysponuje w swoim gabinecie
czymś więcej niż krzesełkiem w poczekalni i długopisem, jak tu ktoś
wczesiej napisał? Nie, ma tylko tą przewagę, że zleci poza
kolejnością badania w państwowej czyli "swojej" klinice. Na
szczęście nie musiałem jeszcze korzystać z usług wymienionych w
artykule specjalistów, ale myślę, że są wsród nich miernoty ale są
również fachowcy, którzy zaliczyli już nie jedno szkolenie czy
sympozjum naukowe. To pacjent powinien decydować u kogo się chce
leczyć u kogo nie. Jedno jest pewne, ta sytuacja służy NFZ-owi a
nie pacjentowi, część pacjentów przestanie chodzić do lekarza,
część pójdzie do lekarza rodzinnego po "przedłużenie recepty", część
prywatnie w ten sposób znikną kolejki w przychodniach, podobnie
będzie jak z dentystami, resort zdrowia zadowolony, że do dentystów
nie ma kolejek, ale że 90% Polaków ma w ustach próchnicę to co to
ich obchodzi.

stomatolog w krakowie
szukam stomatologa w krakowie albo na nfz albo w miare taniego. slyszalam o
uniwersyteckiej klinice stomatologicznej na montelupuch, podobno w ramach
praktyk lecza tam studenci i nie trzeba nic placic, ktos moze ma jakies
doswiadczenia z tamta przychodnią i moglby napisac jak jest?

GASTROLOG poszukiwany :)

niedawno szukałam pediatry dla moich chłopaków, a tu niespodzianka - mama w
rozsypce
mam skierowanie do gastrologa bez narzuconej przychodni czy szpitala. niestety
nie znam specjalisty w tej dziedzinie, a wolałabym pójść do kogoś z polecenia.
chodzi oczywiście o Kraków, najlepiej z umową z NFZ.

p.s. czy ktoś już ma za sobą wizytę u gastrologa? czy mam zrobić przed wizytą
choćby badania podstawowe?

pozdrawiam

poleccie prosze Neurologa
Przeczytalam dzis post na gazetowym forum o smierci lozeczkowej 1,5 msc
dziewczynki mnie wykonczyl... i sprowokowal do zapytania was o namiary na
sensownego chocby prywatnego neurologa w Krakowie.

Moje dziecko lapie bezdechy gdy placze i choc zdarza jej sie to coraz
rzadziej i tak za kazdym razem przezywam te same emocji strachu, stresu i
bolu, ze nie moge pomoc... Od pediatry, ktora twierdzi ze jest zdrwa i ze ta
przypadlosc powinna minac dostalam skierowanie do neurologa by jednak ten
fakt skonsultowac. I poradzila mi dr Piątkowską w przychodni w szpitalu Jana
Pawla, na ktora to wizyte mamy termin na 30 maja, a juz od miesiaca czekamy
(nie musze dodawac ze to absord NFZ)!!! Po poscie helgi nie dam rady dluzej
czekac wiec poratujcie jakims sensownym namiarem tu lub na priva, a moze
wiecie gdzie prywatnie przyjmuje ta pani neurolog.

Bede wdzieczna za pomoc

Polecam!
- gabinet ul. Kosocicka 60D Kraków tel 659-12-82
- ja korzystam w ramach Promedisu, ale ma tez umowe z NFZ, czy prywatnie
przyjmuje nie wiem, ale na pewno chętnie w ramach Promedisu
- jeżdzi na wizyty, jak sie coś dzieje poważnego. Ale też jeden raz na przykład
byliyśmy umówieni do gabinetu a mały miał trzydniówkę - Pan doktor był w
pobliżu i sam zadzwonił, że może wpaść, co było naprawdę bardzo w porządku.
- trudno powiedzieć czy dobry kontakt z rocznym maluszkiem to wyznacznik
dobrego lekarza - nasz mały boi sie obcych - więc też lekarza, niezbyt lubi
zagladanie do gardła, rozbieranie, ważenie, etc. nie mówiąc już o szczepieniu.
Ale wydaje mi się że na tyle na ile to jest możliwe to kontakt jest OK. Duzym
plusem jest to ze od razu szczepi dzieci i nie trzeba dwa razy chodzić do
przychodni. I w jego poczekalni nie siedzi jednocześnie X dzieci chorych na
różne choróbska - tylko każdy przychodzi na swoja godzinę - więc dziecko styka
się co najwyzej z jednym dzieckiem, co bylo wcześniej na wizycie, a nie z całą
masą zarazków.
- z rodzicami kontakt jest jak najbardziej dobry, podoba mi się też, że moge
się z nim nie zgadzać, wtedy wyjaśnia swój punkt widzenia. Odpowiada też na
naprawde bardzo dziwne pytania.
Już tu raz chyba pisałam o dr Struziku, ale warto poświęcic te parę chwil, bo -
przynajmniej na moje doświadczenie - to dobry lekarz i mam do niego zaufanie
(oczywiście też ograniczone, bo przecież to rodzice są za dziecko
odpowiedzialni a nie lekarz).

potrzebna opinia o lekarzach Kraków
Witam, planuję ciążę i postanowiłam poszukać zawczasu dobrego
ginekologa do prowadzenia ciąży, przyjmującego na NFZ, najlepiej w
rejonie Grzegórzki lub okolicach. Bardzo proszę o polecenie dobrego
lekarza, potrzebuję też opinii o lekarzach przyjmujących w
przychodni na al. Pokoju - Karol Włodarczyk, Inga Jaworska, Dorota
Nowak-Stelmach. Będę bardzo wdzięczna za informacje.

cytologia w Krakowie
Chce zrobić cytologię na NFZ, znalazłam spis przychodni w których
jest to możliwe, mam jednak problem natury psychologicznej = nie
chodzę do ginów-facetów i zależy mi na tym, żeby materiał do badania
pobierała kobieta. Nie wiecie może w której przychodni tak jest?
Ostatecznie mogę też zapłacić za badanie, byle tylko mieć pewność,
że nie natknę się w gabinecie na faceta.
{Błagam nie przekonujcie mnie że faceci są lepszymi ginekologami -
może nawet tak jest, ale ja mam blokadę, która nie poddaje się
logicznym argumentom}

tu jest pelna lista przychodni, skierowanie zbedne, warto wczesniej zadzwonic i sie umowic.

www.nfz-krakow.pl/index.php?plik=4pory/prog.php&katnr=26&kat=1&prog=01

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chyba chodzi o kasę. Im zwyczajnie nie opłaca
się trzymac próbki tak długo. Laboratoria zwyczajnie nie są do tego
przystosowane (nie mam miejsca!). Kiedyś rozmawiałam na ten temat z pewnym
parazytologiem.. To była jego teoria w tej sprawie.
W Krakowie natomiast jest już kilka sprawdzonych adresów laboratoriów i na
pewno w tak dużym mieście jest przychodnia mykologiczna, oni specjalizują się
tylko w grzybach. Lamblii i robaków tam nie sprawdzisz, ale grzyby z pewnością.
Przy takiej przychodni zawsze jest specjalistyczne laboratorium. I w myśl
obowiązujących zasad w NFZ jak płacisz sama, nie musisz mieć skierowania. Więc
laboratorium jest w zasięgu od już.

Nie ma sensu czekać, podobnie jak nie ma sensu ufać lekarzom-zakaźnikom, którzy
lecząc według obowiązujących schematów doprowadzają pacjentów do przewlwkłej
boreliozy. Jestem tego przykładem - od początku choroby byłam zdyscyplinowanym
pacjentem szpitala zakaźnego we Wrocławiu i przychodni przyszpitalnej.
Przeszłam 3 miesięczne antybiotykoterapie. Zawsze mam pozytywne wyniki testu
Elisa i Western Blot, chociaż ostrych objawów bólowych nigdy nie miałam. Minęło
8 lat od początku mojej choroby. Wciąż mam objawy mało typowe - ciągłe
zmęczenie, kłopoty z pamięcią, koncentracją, nastrojem i spaniem. Obawiam się
podstępnego działania Bb i sytuacji, gdy choroba zaatakuje, a wcześniej "zje"
mi to i owo. Zakaźnicy nie widzą powodu leczenia mnie, bo "wyników się nie
leczy...". Lektura forum spowodowała, że postanowiłam nie liczyć na zakaźników
i leczyć się u p. dr Beaty, pomimo, że to jest w Krakowie i nie w ramach NFZ
(wątek Jestem lekarzem...). Przemyśl to, proszę.
Pozdrawiam Cię, fionka

Witaj Basiu, dziękuję za ciepłe przyjęcie, cieszę się że jesteście,
co do mojego gina to raczej nie liczę, że ma większe pojęcie,
chodziłam do niego narazie bo jest z przychodni i wszystkie badania
miałam na NFZ, teraz już wybieram się do lekarza, który przyjmuje
prywatnie ale pracuje też w klinice na Kopernika w Krakowie, szykuję
się na troszke większe wydatki, póki co czekam na wyniki.
Pozdrawiam Was wszystkie ciepło w zimny pierwszy dzionek wiosny...
Joanna

Podział NFZ. Kielce pod Krakowem
Wielkia tragedia finansowa dla roboli w NFZ-kieleckim.
Czas zlikwidowac Szpitalik dzieciecy,a zbudowac nowoczesny obiekt.
Ten przeznaczyc na poradnie i przychodnie dla dzieci.
Takze zainstalowany w RTG tomograf komputerowy jest
niewykorzystywany
do powaznych,skomplikowanych diagnoz, bo ekipa fachowcow lekarzy
wlacznie z p kierowniczka zatrzymala sie z wiedza radiologiczna 20
lat wstecz.Nie doksztalca sie pani kierownik- ciekawe dlaczego?

dr Mammert Milewski
Przychodnia Atopia (www.atopia.pl) Kraków al.Słowackiego 39
pn - pt 8.00 - 20.00, sb 8.00 - 12.00
telefon: 12 633 01 75

moj maz jest alergikiem i ponad 2o lat leczono go bezskutecznie dr Milewski
zastosowal na tyle skuteczna terapie, ze przelwekly katar nie jest juz
problemem niestety wizyty nie sa refundowane przez NFZ chyba, ze w przychodni
na Skawinskiej, gdzie przyjmuje tez w/w doktor

pozdrawiam

> chcesz się szybko dorobić - medycyna rodzinna

Ale autorce nie chodziło o dorobienie się wrzodów, zawału i nerwicy.
W medycynie rodzinnej w miarę przyzwoite dochody osiągają jedynie właściciele
poradni, ale ilość pracy którą muszą wykonać odstręcza mnie od tej ścieżki
karietry (znam takie włascicielki przychodni. Owszem, zarobią dobre parę
tysięcy, ale kosztem pracy w przychodni od 6 do bywa 10 godzin - tak, tak,
niejednokrotnie była potrzeba by siedziały od 8 do 18. A wieczorami i w soboty
jeszcze sporo godzin pracy nad porażająco wielką dokumentacją, wymaganą przez
NFZ, ZUS, Sanepid itd. Zatem - praca 10 albo kilkanascie godzin na dobę, za
kilka tysięcy, to w przeliczeniu są okolice średniej krajowej, no dobra, trochę
powyżej. Żałosne jak na WŁAŚCICIELI przychodni!).

Może w lubelskim jest inaczej. W Krakowie, żeby osiągnąć dochody, jakie w
postulatach środowiska są raczej oczekiwane dla STAŻYSTY, trzeba się nieźle
napocić. Dochody postulowane dla ukształtowanego lekarza są po prostu
nieosiągalne bez znalezienia wąskiej a dochodowej niszy- wiemy, że nie każdy
może ją znaleźć i to żadna ujma, nie wszyscy mogą być na topie.
Zarobić głupie 10 tys złotych jako zwykły rodzinny to teoretycznie jest
możliwe, ale to nie jest życie (przychodnia cały dzień i dyżury co 2-3 dzień,
czyli do 400 godzin w miesiącu, nie starczy na tą dychę!).

przeprowadzka a NFZ
Za kilka miesiecy przeprowadzam sie z Katowic do Krakowa i w zwiazku z tym
wymeldowuje oczywiscie. I mam maly problem, jezeli chodzi o ubezpieczenie
zdrowotne.
Tak sie sklada, ze studiuje i nadal jestem ubezpieczana przez rodzicow. Oni
zostaja w wojewodztwie slaskim, w slaskim NFZ. Czy w takim badz razie mnie
nadal obejmuje to ubezpieczenie mimo iz bede korzystac z placowek w
wojewodztwie malopolskim, a ze slaskiego sie wymeldowuje?
I czy trzeba dokonac jakiegos oficjalnego przepisania z jednego oddzialu NFZ
do drugiego czy to bez roznicy w jakim miescie i wojewodztwie korzystam z
uslug panstwowej sluzy zdrowia?
I ostatnie pytanie: czy skoro studiuje, to musze korzystac z uczelnianej
przychodni, czy moge wybrac sobie dowolna?

Przepraszam, jezeli pytan jest zbyt duzo naraz, ale naprawde nie wiem i nie
mam sie od kogo dowiedziec, a to dla mnie wazne...Z gory bardzo dziekuje za
odpowiedzi.

Ponieważ ubezpieczają cie rodzice, nie tylko możesz, ale chyba nawet musisz
pozostać w śląskim oddziale NFZ. Oczywiście to żaden problem jezeli chodzi o
wybór lekarza pierwszego kontaktu, musisz tylko podać, że jestes ze śląskiej,
bo taki kod wpisuje się też na recepty.
Nie musisz korzystać z przychodni uczelnianej - w przychodni w której pracuję
(w Krakowie, nota bene :) ) mamy mnóstwo studentów którzy wybrali sobie lekarza
u nas. Chyba się zniechęcili do uczelnianej...Uwielbiamy studentów - sa młodzi,
najczęściej zdrowi, a przez trzy miesiące maja wakacje :))))

Pozdrawiam.

Zastanów się. Żaden przepis nie reguluje tego, co jest zagrożeniem życia, a co
nie. O takich rzeczach decyduje nauka - wiedza medyczna. Natomiast jeśli chodzi
o organizację udzielania pomocy, informacji udzielają strony NFZ. Np. w kwestii
stanów zagrożenia życia, które nie podlegają całodobowej opiece ambulatoryjnej:

"Świadczenia z zakresu dziennej i nocnej pomocy wyjazdowej udzielane są
pacjentom w przypadku nagłego zachorowania lub nagłego pogorszenia stanu
zdrowia, z wyłączeniem stanów bezpośredniego zagrożenia życia, w szczególności
sytuacji : utraty przytomności, upadków z wysokości, złamań, wypadków
komunikacyjnych, nagłych zaburzeń świadomości, urazów wypadkowych powstałych w
nagłych sytuacjach, nagłej duszności, porażenia prądem elektrycznym, porodu oraz
dolegliwości związanych z ciążą."

Całość: www.nfz-krakow.pl/stronadlapacjenta/zasady_leczenia.html

Niepowikłana gorączka - której nie towarzyszą drgawki (obecnie lub w wywiadzie),
zaburzenia przytomności, duszności, czy inne niepokojące objawy, nie jest żadnym
stanem zagrożenia życia. Bez względu na wiek.
Dobrze by było, żeby matka znała sposoby obniżania gorączki i wiedziała, gdzie
szukać pomocy. Informacja o całodobowej opiece ambulatoryjnej wisi na budynku
każdej przychodni POZ.

Witaj
na ul Długiej jest przychodnia ONKO-MED USG i badania są refundowane
prze NFZ, ale zabiegi i biopsje odpłatne. Można się zarejestrować
telefonicznie:
www.rynekmedyczny.pl/pl/krakow/dluga/ZOZ/1707736,2079107,/centrum_diagnostyki_onkologicznej

Pani doktor była do niedawna naszym pediatra, gdy mieszkalismy w Krakowie.Ja
byłam zadowolona,nie przepisywała antybiotyku na dzień dobry.Z tm ze my jakis
wiekszych problemów z dziecmi nie mielismy, młodszy to okaz zdrowia,a starszy
jest alergikiem <roztocza> ale to mamy juz opanowane.Lekarka przyjmuje tez z
NFZ na Armii Krajowej, tam gdzie przychodnia akademicka.

Szkoda,ze w Krakowie nie ma USG 3D:(
Swietne USG na NFZ jest w przychodni sw. Rafala na Piaskach Nowych ( np.wg gin
Kolki).
Prywatnie zas polecam wizyte na Ujastek (np. u dr Wojasa) wizyta 50 zl + USG
50... mnie je lekarz wykonuje zwykle 20 min!
Mysle,ze rownie dobre powinno byc w klinice na Pl. Szczepanskim.

Szkoda,ze w Krakowie nie ma USG 3D

Powodzenia!

cała Polska,a szczegolnie chorzy,wiedzą że leczyć sie naprawde mozna tylko
prywatnie.Jest to system tak zorganizowany,że jesli nie możesz czekac po kilka
miesiecy w kolejce do NFZ-towskiej przychodni,to idziesz do prywatnego gabinetu-
gdzie jestes obsłuzony natychmiast,na skomplikowane badania dostajesz
skierowania do szpitala- czy taki system można nazwac korupcją,czy
nieudolnościa zamierzoną? prof .Religa- z calym szacunkiem- rznie głupa-że nic
o niczym nie wiedział,skoro żyje miedzy ludzmi.Czy nie wiedział o korupcyjnych
aferach w Krakowie prof.Popieli czy prof.Klimka? czy nie znał mechanizmów
przekrętów jakie ci profesorowie robili ? CZY PODJAL JAKIEKOLWIEK KROKI ABY COS
ZMINENIC ? NIE !!! PRZESZKADZAŁA MU OPOZYCJA ??? śmiechu warta cała ta akcja
obliczona na igrzyska dla ciemnego ludu,który dalej prof.Relidze okazywał
będzie maksimum zaufania i dawał się skubać z konieczności jago kolegom.

dr Jadwiga Masior przyjmuje w ramach NFZ ul. Pleszowska w przychodni Kov-Med, na
wizytę czekałam niecałe 2 tyg w gabinetach mają usg a i nie wypuści Cię bez
badań lekarskich przed zapisaniem odpowiednich tabletek, tu jest adres i telefon
www.kovmed.krakow.pui.pl/kontakt.htm

Kolposkopia nie koniecznie płatnie
Ja miałam robią kolposkopię BEZPŁATNIE w ramach NFZ, przychodni studenckiej
(ScanMed, Armii Krajowej 5, Kraków). Lekarz koniecznie się upierał żeby ją
zrobić (Bogu dzięki że mam takiego lekarza, bo ja tchórzyłam) i może nie był to
tak nowoczesny aparat jak opisywane (taki toporny, nie podłączany do
komputera), ale rezultat ten sam: wkluczono polip i inne zmiany natomiast
stwierdzono przebyty stan zapalny i powiększającą się nadżerkę. Badanie miałam
razem z rutynowym "fotelowym" w tym samym gabinecie. Polecam z czystym
sumieniem tą poradnię. Ale dla dziwczyn spoza Krakowa iniekoniecznie studentek -
kolposkopia jest badaniem refundowanym!!!
Pozdrawiam gorąco!

dziewczęta!
oto namiary na gabinet w przychodni
dr Grażyna Trątnowiecka
Dermatolog

* Centrum Dermatologiczne "GALLA-DERM"
* Przyjmuje w ramach NFZ
* Małopolskie
* Galla 24
* 30-053 Kraków
* tel. 12 626 13 33
a to link do prywatnego -

www.niszczpryszcz.pl/Grazyna,Tratnowiecka,,-,Malopolskie,248.html
pozdrawiam i powodzenia
Veea

Gorąco polecam panią Małgorzatę Radecką. Nie mieszkam już w Krakowie
i nie pamiętam ulicy...ale jest to przychodnia na Kazimierzu, od
Kalwaryjskiej, tunelem obok sklepu SNC i pare metrów i jesteście na
miejscu. Młoda, przesympatyczna, wysyła na wiele badań. Przyjmuje
tam z NFZ.

Wprawdzie nie jestem "kubagr", ale umiem odpowiedzieć na pytania na końcu, bo
sama po skręceniu kolana na Kasprowym na nartach musiałam jakoś próbować leczyć
uszkodzony staw. Skierowanie na rezonans dostałam od chirurga z przychodni,
bo "za pieniądze" kosztuje to bodajże 450 zł (ul. Wrocławska 53 -SCANMED").
Czekam na badanie 5 tygodni - refundowane z NFZ (lekarz rehabilitacji
powiedział, że to krótko). Jeżeli się płaci, czy trzeba czekać, nie wiem. Ile
NFZ wykupił badań, teąż nie wiem, ale panie w rejestracji coś mówiły, że limit
skończy się w III kwartale. Czyli wynika z tego, że jak skręcac kolano, to
tylko na nartach - bo początek roku. Do jakiego lekarza pójdę z wynikiem
badania, jeszcze nie wiem. Wiem oczywiście, że do specjalisty ortopedy, ale na
razie szukam opinii kogoś z Krakowa, kto miał "bliższy kontakt" na sali
operacyjnej i był zadowolony tzn. może używać kolana "sportowo".

To jest skandal!!!!!!!!!!!!!!! Szpitale upadaja ,mają obniżone kontrakty
dysydenci dają nowej przychodni taki kontrakt ,który nie jest w stanie
zrealizować.Nie jest to nowum w NFZ w Krakowie.

Krk- chirurg/ortopeda dziecięcy?
Gdzie w Krakowie znajdę dobrego, najlepiej z NFZ?
Wiem, że była kiedyś jakaś przychodnia rehabilitacyjna...
Synek ma podejrzenie przykurczu mięśni szyjnych.
Miał ktoś z was taki problem?
Gdzie polecacie?

Ha, no widzicie... człowiek to się nie zna całkiem póki go cos takiego nie
dotknie. Czyli z tego co piszecie nalezy się opieka i pomoc rehabilitanta.
Dobrze... to ja tu sie rozejrzę kurcze.
A co do danych: mieszkamy w Krakowie i operacja była w Krakowie, w szpitalu
Bonifratrów bo w ich przychodni leczyl sie tata u naczyniowego chirurga (on
skierował tate na operację). Ortopeda ani raz go nie widział (czy to normalne?)
a rehabilitantka owszem, nauczyła tate w szpitalu jak wejśc na wózek, jak
skrzystać z toalety, ale żeby takie ćwiczenia to nic a nic.
Ja wiem, że nauka chodzenia wymaga ćwiczeń ćwiczen i jeszcze raz ćwiczeń, tylko
że te ćwiczenia tez trzeba umieć, nie? a skąd on ma to umieć? rozumiem, że
trzeba samemu sie nauczyć, załapać że tak powiem, każdy ma swój sposób, ale
jednak choćby to upadanie łatwo sie nie wymysli jak fachowo zrobić, a jak ci
pokażą to juz szybciej. Zatem pójde w poniedziałek do lekarza pierwszego
kontaktu, zobaczymy co powie.Dzięki za sugestie. Cały kłopot w tym, że ojcu
kończy sie zwolnienie i jak nie wróci do pracy na czas to go zwolnią, dlatego
nam sie tak spieszy żeby sie usamodzielnił względnie z tym chodzeniem... Nam jak
nam -jemu zalezy, bo jak straci prace to sie w ogóle załamie jako nieprzydatny
itp, no sami chyba wiecie jakie myśli ma sie wówczas w głowie, ja sobie moge
tylko wyobrazić...miszkamy na 2 piętrze bez windy i tata w zasadzie nie
wychodzil przez pol roku, tyle tylko co go panowie z transportu wyniesli do
karetki, przewiezli na kontrolę i przywiezli do domu. Chce wreszcie wyjsc, swiat
zobaczyc, no wiecie, co ja tu bede pisac, sami wiecie najlepiej...
Nogę też mu cieli na kilka razy ale w zasadzie raz za razem, dopiero teraz jak
juz kolano odjęli to sie zagoiło porządnie i dostał protezę. A co do płacenia-
1500 my a 1000 nfz, i jeszcze za kule. Dla mnie 1500zł to bardzo duża kwota, bo
jeszcze wcześniej bardzo duzo pieniędzy szło na opatrunki, transport do lekarza,
leki :( wiem, że za stałą proteze mamy płacić około 5 tys, ale to juz za rok,
więc skoro to wiem to sie spokojnie uskłada. A proteza z ul. reformackiej, nie
znam się ale wygląda na dobrą i tata uznał że "stosunkowo wygodna". Choć w
zasadzie skacze na jednej nodze a proteze przerzuca szybko.
Dzięki wszystkim za porady. Dam znać co się dowiedziałam. To są jaja że lekarze
cie nie pokierują nigdzie, nie doardzą. Człowiek dobity że tak sie stało,
zmęczony dniem codziennym i jeszcze ma lekarzowi przypomniać. To jest nie fair...

a ten tez dostal tylko 8 tys.premii ???
Były dyrektor małopolskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Rafał D.
został dzisiaj aresztowany na wniosek Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie,
badającej nieprawidłowości w małopolskim NFZ.

Poinformował o tym dzisiaj prokurator apelacyjny Bogusław Słupik.

Prokuratura, badająca sprawę tzw. wirtualnych przychodni oraz korupcji
związanej z zawieraniem kontraktów z NFZ, postawiła Rafałowi D. m.in. zarzut
przyjmowania korzyści majątkowych w związku z zawieraniem kontraktów na
refundację usług medycznych.

Rafał D. nadal jest przesłuchiwany, ale prokuratura odmawia ujawnienia treści
jego zeznań ze względu na dobro postępowania.

Zarzuty wręczenia korzyści majątkowej postawiono także jednej z dwóch
zatrzymanych wczoraj osób, która początkowo miała zostać zwolniona bez
stawiania jej zarzutów. - W toku postępowania prokuratura uzyskała dowody
pozwalające postawić tej osobie zarzuty - powiedział prok. Słupik.

Sąd aresztował także zatrzymanego w środę byłego członka kierownictwa
Małopolskiego NFZ Andrzeja J. Zarówno Andrzejowi J., jak i zatrzymanemu w tym
samym dniu innemu byłemu członkowi kierownictwa - Marcinowi K., postawiono
zarzuty korupcji przy przetargach na zawieranie kontraktów o usługi medyczne
refundowane przez NFZ.

Śledztwo w sprawie tzw. wirtualnych przychodni, w którym jest już 20
podejrzanych, dotyczy trzech wątków: wyłudzania refundacji świadczeń z NFZ za
fikcyjne usługi medyczne; korupcji związanej z zawieraniem kontraktów z NFZ i
wyłudzeń dokonywanych w związku z wymianą danych osobowych pacjentów.

Do osobnego prowadzenia wyłączono wątek podwójnego rozliczania refundacji usług
dla jednego pacjenta w różnych placówkach medycznych.

Jak ustaliła prokuratura, mechanizm przestępstwa polegał m.in. na dopisywaniu
pacjentom specjalistycznych badań, które w rzeczywistości nigdy nie zostały
przeprowadzone i figurowały tylko w dokumentacji dla Małopolskiego Oddziału
NFZ.

Proceder dotyczył także przekazywania danych osobowych pacjentów branżowej kasy
chorych, którzy nie wybrali swojego lekarza, niepublicznym placówkom w Polsce
południowej. Na tej podstawie placówki te występowały o refundację z NFZ. W
sprawie istnieje także wątek korupcyjnego zawierania kontraktów z NFZ.

Pierwsze osoby podejrzane w tej sprawie zostały zatrzymane i aresztowane pod
koniec maja zeszłego roku. Sprawę ujawnili reporterzy "Newsweeka" i TVN.
fakty.interia.pl/news?inf=591975

Kraków-dr.Opławski
Mam pytanie. Czy któraś z was zna lek. M.Opławskiego, pracuje na Klinice UJ.
Pytan dlatego, bo przyjmuje w przychodni (NFZ) w Bronowicach i moze warto sie
do niego zapisać?. Jakbyście miały jakieś uwagi to czekam.

tnx majah

poszukuję dobrego OKULISTY !!!
w Krakowie. ale nie prywatnego tylko z
przychodni NFZ. polećcie mi prosze kogos
nie znam ani jednego

PS. chyba nie trzeba miec skierowania ani nic ???

Popieram!
Sapa z żoną stomatolog (obecnie pracuje w NFZ) powinni objąć placówki na Kasę
NFZ na głębokiej lubuskiej wsi.
Tam stojąć na straży zdrowia ludnosci wiejskiej udowodniliby WYŻSZOŚC idei
medycyny i stomatologii rodzinnej.
Konkurencji tam nie ma (czytaj ATP Przychodni).
Sołtysem łatwo zostać.
Ludność wiejska jajka a i czasem kurę przyniesie.
Jedyny problem (niestety realny) to samosądy ludności wiejskiej (min.Ziobro
ostatnio interweniował).
W razie błędu lekarskiego lub stomatologicznego lub nieobecnosci (rada
miejska,sołecka,posiedzenie porozumienia,pisanie kolejnego
zawiadomienia,"spotkanie" w Dychowie,wycieczka z firmą farmaceutyczną,wyjazd do
krakowa,spotkanie z Aldemedem w sprawie jak zwalczać konkurencję,grzybobranie z
kolega Tylewiczem,spotkanie z męzem Pani Prokurator - ortopedą wojskowym
Borowieckim) ludność wiejska sama sprawiedliwość by wymierzyła.
A zanim by policja dojechała.... .
Nie mają dzieci tylko psa - nie się pies wybiega.
A sapy niech sie na wsi "wykazą" - ratując i wspierając polską wieś. Niech
leczą tak, zeby pokazac że specjalista i Szpital nie jest potrzebny.Tak Głosi
Sapa - niech udowodni.
A i porównanie do wiadra (że rodzinnym sie z wiadra nie wylewa-Sapa tak
powiedział ) wreszcie "podpasuje" się do miejca pracy lekarza rodzinnego i zony
stomatologa ! Lekarze specjaliści w mieście, wiadra nie używają i porówniania
nie bardzo zrozumieli.
Pani Heleno prosimy o tym negocjować. Niech Pani zaproponuje większą stawkę o
0,0000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000001 grosza na
wsi! W mieście prosze płacić od wizyty albo ztawkw kapitacyjną na 1 zł obniżyć
(z badaniami) zaoszczędzone pieniądze oddać szpitalą i specjalistom.
Niech Pani nas pacjentów ratuje - umieramy na grużlicę, mamy wady postawy w
szkołach, nikt nas nie chce badać, osłuchiwać,nowotworów coraz więcej się
wykrywa zaawansowanych .Ratunku !pomocy !my chcemy do specjalistów i do
Szpitali !!!

dr. Kuleta Kraków - OMIJAJCIE SZEROKIM ŁUKIEM
Dr. Kuleta jest niedouczony lub/i olewa pacjentów. Przyjmuje w
przychodni na Kozłówce w ramach NFZ-u, pewnie jeszcze gdzieś
prywatnie, ale nie orientuję się. Dwa lata temu podczas
standardowych badań krwi wyszło mi zbyt wysokie TSH. Zrobiłam
prywatnie USG tarczycy. Według opisu obraz w całości odpowiada
chorobie Hashimoto. Poszłam do niego w ramach NFZ-u z TSH i wynikami
USG w ręce a on przez 2 lata przepisywał mi Euthyrox na podstawie
jedynie wyników TSH, a skierowanie na badania wystawiał niechętnie.
ANI RAZU nie zlecił mi badań fT3, fT4 ani przeciwciał tarczycowych.
ANI RAZU. Ufałam, że wie co robi, nie wiedziałam, że jest potrzebne
cokolwiek oprócz wyników TSH. Dopiero niedawno dowiedziałam się, że
moje leczenie jest prowadzone nieprawidłowo, zrobiłam wszystkie
potrzebne badania. TSH w normie owszem, 2,29, ale FT3 i fT4 poniżej
normy i bardzo wysokie poziomy przeciwciał. Trafiłam do dr. Tomasza
Milewicza, który załamał ręce. Powiedział, ze wynik 2,29 TSH to
dobry wynik, ale nie przy chorobie Hashimoto. Zmienił mi lek na
Novothyral. Musimy starac sie zbić go do prawie 0 i uregulowac
pozostałe wartości. Dr. Kuleta widział wyniki mojego USG, widział,
że rozpoznana została choroba Hashimoto i po prostu to zlekceważył.
Wizyty wyglądały w ten sposób, że rzucał okiem na wynik TSH i
wypisywał receptę, czasem nawet nie podnosił wzroku znad biurka, ale
OK, to jestem w stanie przeżyć. Nie wymagam, żeby lekarz był miły
jeśli tylko jest kompetentny, a o dr. Kulecie tego powiedzieć się
nie da. Piszę po to, żeby ustrzec innych przed zaufaniem temu
lekarzowi.

Bardzo dziękuję za informacje! Czy w tej przychodni na Krakowskiej leczy się na
NFZ czy prywatnie? Są zapisy? Długo się czeka? Chorowitku, proszę, odpowiedz!
Życzę Ci zdrowia!

Polecam NZOZ Kraków Południe na Miłkowskiego.To prywatna przychodnia, maja
kontrakt z NFZ, przytulna, czysta i schludna. Polecam.

Doc. Puchała - przyjmuje w poradni dla dzieci oparzonych w Szpitalu Dziecięcym w
Krakowie na Wielickiej,na NFZ, tylko trzeba mieć skierowanie ze swojej przychodni...

prywatna przychodnia w Krakowie z umową z NFZ
szukam prywatnej przychodni w Krakowie, która ma podpisana umowę z NFZ
oraz godnego polecenia internistę.

> nie wiem jaki szpital w krakowie moze jeszcze zapewnic profesorowi
> warunki do pracy. cale zaplecze sali operacyjnej, intensywnej terapii,
> to przeciez duze miliony. moze prywatna siec medicover jest w stanie
> wysuplac takie srodki, ale nie mam pojecia czy chce sie angazowac.

Medicover w Polsce nie posiada żadnych szpitali ani klinik, więc raczej nie
będzie chciał się angażować. Poza tym to prywatna sieć przychodni bez umowy z
NFZ, więc leczenie kosztowne, bez szans na refinansowanie, co dla wielu rodzin
jest barierą nie do przejścia. Zresztą stworzenie od podstaw kliniki
kardiochirurgii z prawdziwego zdarzenia wymaga czasu, a nie wszystkie dzieci
ten czas mają.

> > Kogo będzie stać na wyjazd do Hamburga i operację w prywatnym ośrodku?
>
> tu nalezy zasiegnac rady prawnikow. jesli nie bedzie w polsce osrodka
> ktory podejmie sie leczenia, a mamy konstytucyjne do tego prawo - art. 68,
> to czy bedziemy mogli uzyskac z nfz-u zwrot kosztow leczenia poza granicami
> kraju.

Tak, rzeczywiście można starać się o refinansowanie kosztów leczenie z NFZ.
ciekawe na ile NFZ będzie chciał refinansować takie operacje, bo to nie będą
przypadki jednostkowe. Teoretycznie możliwość kontynuacji leczenia będzie.
Wszak szanowny pan rektor UJ zapewnia, że kardiochirurgia w Prokocimiu nie
ucierpi. Swoją drogą ciekawe jak on sobie to wyobraża. Tak więc moim skromnym
zdaniem o refinansowanie owszem będzie można się starać, tylko nikt nie da
gwarancji, że skutecznie.

Osobiście trudno mi uwierzyć, że zorganizowanie pikiety coś zmieni i sprawi, że
Profesor wróci do Prokocimia. Jak napisał vmx musiałyby się zmienić władze
szpitala i część kadry, aby tak się stało. A raczej w naszej rzeczywistości,
gdzie liczą się układy i układziki to mało realne.
Pikieta ma jednak sens jako znak poparcia dla Profesora i jego zespołu i
protest przeciwko tegu co się dzieje. Jeśli zostanie zorganizowana to się
przyłączę, w miarę możliwości pomogę w jej organizacji.

alergolog na NFZ
Proszę o namiary na dobrego alergologa w Krakowie (dla dorosłych), który
przyjmuje w jakiejś przychodni (żeby nie płacić).No chyba że znacie dobrego a
przyjmuje prywatnie to tez niech będzie:)

Jedną z najbardziej nieznosnych dla mnie zwrotów
w Wybiórczej jest często uzywany zwrot: "tłumaczy", a dalej jest ktoś tam wazny,
który nam cos tłumaczy. Ten pieprzony zwrot jest stosowany po to, aby nam,
maluczkim, pokazać jaki ten ktos jest ważny, a my - to jestesmy jak małe dzieci,
przy tym "kimś". Ten Telenga, na przykład. On "Tłumaczy", że to dla naszego
dobra, alekarz MA DO TEGO PRAWO, bo, uważajcie, CHCE KONTROLOWAĆ pacjenta!
Horrendum! I gó..! ma a nie prawo! To JA mam prawo kupić sobie lek jaki chcę.
Oczywiście jesli jest on poza dopłatą z jakiejkolwiek instytucji, ZUS-u nie
wyłaczając (a szkoda). Ale tak - to pan Telenga pieprzy jak potłuczony,
wmawiając nam rzekomą troskę lekarza. Ta troska - to przytoczę Wam drodzy
czytelnicy: Wczoraj, w Krakowie, w jednej ze specjalistycznych przychodni, przez
popołudnie przyjmował specjalista, doktor, ordynator jedengo z krakowskich
szpitali. Przyjmował pacjentów w ramach NFZ-tu, tfu na jego imię. Uważajcie: 3
POPOŁUDNIOWE GODZINY MIAŁ ROZPISANE NA PACJENTÓW - kolejny CO 5 MINUT! 5 MINUT!
I to łaska Pańska, że miał mi kto wypisać receptę! I to łaska pańska, że mi
tejpieczątki nie przysadził, bobym był ciemny jak tabaka w rogu, ażby mi pan
Telenga "wytłumaczył"! A te pismaki z Wybiórczej nie potrafią napisać artykułu
"jak dla białych ludzi". Oni nam, jak afrykańczykom jakim, muszą wszystko
tłumaczyć ...
Aha, przypomniał mi się jeszcze jeden, który mi "tłumaczył" że to dla mojego
dobra: tow.Pater, mój sługa rzekomo (minister), chcąc mi podnieść znacząco
składkę na ZUS. "Bo będziesz Pan miał za niska emeryturę, to tylko dla twojego
dobra"! Zapomniał tylko, pacan poskręcany, że ja jestem "ze starego portfela".
Moja składka na mnie JUŻ NIE PRACUJE, ona pracuje na tych wyłudzaczy aktualnych.
Z takich to passusów całe tłumaczenie się składa.
Aha, przy okazji, nie biję żony ani nie biłem matki ani córki, mimo że jestem
katolikiem. To tak na wszelki wypadek, gdyby mi p. Środa chciała cos "tłumaczyć"

Polecam ci foru na gazecie: Dobry Ginekolog ( znajdziesz w wyszukiwarce a potem
pod haslem Krakow z 400 opini na temat gin w Krakowie).

Osobiscie polecam dr KOLKE.

Przyjmuje na NFZ w przychodni sw. Rafala na Piaskach Nowych w Krakowie (w pn. i
sr. po poludniu oraz w pt. do poludnia tel. 650 08 10). Przyjmuje rowniez
prywatnie w gabinecie Pro Bono na ul. Grzegorzeckiej 104 ( we wt i pt po
poludniu rej lel. 636 90 09 w godz 15 - 18). Wspolpracuje przy porodach z
prywatna klinika SPES (gdzie porody sa refundowane
z NFZ) na ul. Krolowej Jadwigii.

dr. KOLKA, to specjalista ginekolog - poloznik. Od dwoch lat bywam u niego w
przychodni sw. Rafala i pomimo refundowanej wizyty poswiecal mi zawsze duzo
czasu. Mozna go poprosic o dodatkowe badania np. Cytologie - czesto sam
proponuje jesli jest akcja w osrodku. Imponuje mi, ze zwykle zapisuje mi
indywidualne leki na przypadlosci kobiece i sa to zwykle leki robione w Aptece
do 10 zl. No,i dzialaja. Jest kompetentny i odpowiada rzeczowo i obrazowo na
wszystkie pytania. Wazne, ze pomimo dlugich (ok.msc) terminow gdy sie cos
dzieje, a sie go poprosi o przyjecie zawsze dopisze do listy i przyjmie! Acha,
jeszcze jedno, zawsze bada piersi podczas wizyty i jest to dobre, bo ktora z
nas robi to samodzielnie?!
Ostatnio natomiast gdy wiedzialam, ze jestem w ciazy postanowilam wraz z mezem
wbrac sie do niego prywatnie i uwazam, ze dobrze zrobilam, bo wizyta,jak
przystalo na piersza w ciazy trwala 1,5 godziny. Pani w rejestracji wiedzac, ze
to piersza wizyta zaproponowala mi wpisanie na koncu przyjec - co dalo komfort
rozmowy. W innej sytacji, a juz na pewno w osrodku nie mialabym sumienia tyle
przebywac w gabinecie.
Na wizyte stworzylismy wraz z mezem liste pytan na ktore uzyskalismy
satysfakcjonujace nas odpowiedzi. Zdementowano tez nasze niepokoje - ale
powaznie i opisowo. Badanie USG dopochwowe odbylo sie w osobnym pokoju totalnie
zaciemnionym co dalo konfort intymnosci i mnie i mojemu mezowi, ktory w takim
badaniu uczestniczyl po raz pierwszy. Minusem tego USG byl brak podlaczonej
drukarki, i choc chcielismy nie udalo sie zrobic wydruku tego badania ( ale juz
to nadrobilismy:) Cala wizyta wraz z USG (ktorego tu sie nie placi dodatkowo)
kosztowala 60 zl.

Zdecydowalismy sie z mezem, ze bedziemy chodzic do dr KOLKI rzadziej ale
prywatnie, a w razie niepokojow bede tez korzystala z przyslugujacej mi
przeciez opieki. Badania refundowane przez NFZ robie w osrodku sw. Rafala,
ktory jest do tego wszystkiego rownie profesjonalnie wyposazony.

Jak juz zapewne wiesz z forum jachodze do dwoch ginekolgow, bo
dopiero obydwoje sa dla mnie kompilacja swietnego specjalisty a po
drugie kontakt z dwoma specjalistami daje mi bezpieczenstwo i
poczucie, ze dbam jak moge najlepiej o swoje dziecko. Prywatnie
chodze do Ujastek do dr Wojasa no ale tam wizyta kosztuje 100 zl
wiec bywam tam raz na 1,5 msc a w miedzy czasie chodze do
Przychodni sw Rafala na os. Piaski Nowe do dr Kolki. Ma on rowniez
gabinet prywatny no ale z niezbyt dobrym USG wiec wyladowalam u
niego w NFZ. To swietny specjalista choc wada jest, ze nie odbiera
porodow wiec u niego mozna tylko mozna kontynuwac opieke nad ciaza.
Jest gadatliwy wiec na kazde pytanie z checia i sensownie opiawiada
tak, ze czlowiek czuje sie dla niego wazny. Nie mialam problemu u
niego z jakimkolwiek skierowaniem nawet do alergika w ciazy. Jest
delikatny i zawsze pamieta o badaniu piersi... Leczy infekcje
w wiekszosci lekami ktore sam kompiluje i sa tanie jak barszcz... W osrodu maja
swietny sprzet do USG i nie ma problemu z tym badaniem... terminy
sa dlugie ale ja sie zapisuje z duzym wyprzedzeniem zawsze
przynajmniej na dwie kolejne wizyty na przod uprzedzajac, ze jestem
w ciazy i godza sie na cos takiego... Kolka daje telefon i mozna do
niego dzwonic wiec na prawde jest ok.

Na forum dobry ginekolog jest kilkaroznych opini na jego temat
nawet moich wiec mozesz tam zagladnoc ale i tak bezposredni kontakt
pozwoli ci wyrobic zdanie.
Pozdrawiam

Ps. Przychodnia sw. Rafala
os. Piaski Nowe
ul. Bochenska...
tel. 650 08 10
kom do gina 602 641 828
prywatnie przyjmuje na Grzegorzeckiej tel. 636 90 09 za 60 zl wiec
mozesz i tam isc i wyrobic sobie zdanie czy warto...

Na forum ciaza i porod mozesz tez przezwyszukiwarke znalesc inne watki z
Krakowa i polecenia.

Pozdrawiam
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=585

Tak, to właśnie TA lekarka. Od pewnego czasu z tego co czytam na forum i widzę
u swoich znajomych (nas to też dotyczyło), leczy większość dzieciaków na
lamblie właśnie tym lekiem, bez względu na wyniki badań, na podstawie rzekomych
objawów.
Wiem, że wieści są przerażające, mnie się samej tłucze po głowie, że dwójce
swoich dzieci zaserwowałam bliżej nie znane mi zastrzyki. Na szczęście tylko 2.
Nie potrafię powiedzieć, czy obecnie stosowane leczenie jest złe, być może to
rzeczywiście zastrzyki homeopatyczne. Tego nie potrafię zweryfikować i chyba
nikt nie potrafi bo ta lekarka prowadzi prywatną działalność, nie jest
zatrudniona w żadnej przychodni, nie ma żadej pomocy pielęgniarskiej w
gabinecie, więc tak naprawdę trzeba wierzyć jej na słowo.
Ja pisałam o tym co wydarzyło się jakiś czas temu (może trzy, cztery lata temu -
w tej chwili dokładnie nie napiszę). Wszystkie informacje mam uzyskane przez
rodzinę, która sama miała z nią kontakt, pytała osoby leczące u niej dzieci i
pielęgniarkę z nią pracującą. Jeśli chodzi o aferę finansową to była ona ponoć
głośna i myślę, że wielu ludzi w środowisku lekarskim o tym słyszało. W każdym
razie moja pediatra z Krakowa tak. O szczegółach wolałabym, żeby napisał ktoś,
kto był świadkiem tych zdarzeń, może uda się żeby napisała pielęgniarka (ale to
moje przypuszczenie). O pomyłce nie można mówić i napewno są dzieci, którym
terapia zaszkodziła, dlatego o tym napisałam.
Jeszcze raz napiszę: nie twierdze, że obecnie dzieci są leczone w ten sam
sposób, bo tego nie wiem. To co mogę zarzucić to:
- nie prowadzenie kartotek (w razie komplikacji marne są szanse o dochodzenie
swoich praw)
- dawanie zastrzyków, których skład jest nieznany (pytaliśmy co to jest,
lekarka podała nam nazwy nic nie mówiące, ale ampułek nie widzieliśmy i nigdzie
przy nas nie zostało zapisane, że dziecko coś dostało)
- test krwi w przypadku mojej córki zupełnie nie potwierdza rzeczywistości
- wszystkie dzieci są leczone wg tego samego schematu
Trzeba przyznać, że zalecana dieta jest zdrowa, wartościowa ale ciężkim
alergikom mogłaby zaszkodzić.
Myślę, że jakieś informacje można byłoby uzyskać w oddziale regionalnym NFZ. To
jest województwo podkarpackie, dawne krośnieńskie.
Mnie to co się dowiedziałam wystarcza aczkolwiek rozumiem determinację rodziców
i myślę, że trzeba po prostu dokładnie kontrolować to, co dziecko ma dostać (w
przypadku leków, zastrzyków). Jeśli będę wiedzieć coś więcej, napiszę.
malka

NAJPIERW ZNAJDZ LEKARZA potem w przychodni gdzie on pracuje zglaszasz chec
zmany. reszta dokumentow przejdzie miedzy przychodniami. ja tak zmienialam w
krakowie.poszukaj w prywatnych klinikach mogą mieć kontrakt z NFZ a ponadto w
tej samej klinice mozesz urodzić.

Kraków- Vadimed
Monika Hohol - przyjmuje przychodni w ramach NFZ -czy ktoś może
powiedzieć coś o tej Pani psycholog?

obs2 napisał:

> dlaczego błąkać się po mieście?
> Na zewnątrz budynku przychodni do której należy pacjent wisi
> informacja gdzie jest dyżur. Błąkanie się może wynikać jedynie z:
>
> 1. niewiedzy gdzie się jest zdeklarowanym (co woła o pomstę do nieba
> i jest w sumie dość rzadkie).
>
> 2. nieznajomości samego miasta (ale to Europa a nie Haiti, tu są
> plany miast, tu są taksówki, jest GPS z mapami...)
>
> Problem ludzi przyjezdnych został też bardzo logicznie rozwiązany
> (ci z sąsiedniej gminy - mają jednak jechać na swój dyżur, ci z
> dalej niż sąsiednia w razie wskazań mają być przyjęci tam gdzie się
> znajdują).

wiesz, ale przez wiele lat nie było nocnej opieki lekarskiej; wprowadziło ją NFZ
za tego " myślącego inaczej".
miały ją tylko niektóre kasy chorych

> Po co tworzyć to co jest?
> Można oczywiście dyskutować o jakości tego co jest. Z tym zawsze
> będzie różnie.
Przecież to samo powiedziałem.

> Hm. Wiesz kto dyżuruje na całodobówkach? W dużej części młodzież.
> Taki lekarz w miejscu logistycznie zintegrowanym z SORem, będzie
> odgrywał jedynie rolę wypisywacza skierowań i powtarzacza
> tekstu: "teraz pan wyjdzie, skręci w lewo, tam będzie taki duży
> napis Szpitalny Oddział Ratunkowy, tam pan pójdzie i tam już pana
> dokładnie zbadają...".
Wiem jako jedynkowicz byłem dyżurnym szpitala z jednym lekarzem bez
specjalizacji, 2 pielęgniarkami i setką zgłoszeń między 15 a 7 rano.

> to jest kolejny kluczowy moment. Jak mówię - już to widzę w Krakowie
> i okolicach. Wg moich szacunków, ok. 200- 300 lekarzy świadczy tu
> NPL. Większość z nich pójdzie aplikować o dyżurowanie w nowych
> miejscach NPL. I tak wszyscy się nie dostaną. Więc z obecnych 25-30
> zł brutto za godzinę zejdziemy do ilu? 17 zł? 14 dla niespecjalistów?
> W Krakowie nie takie rzeczy widziano. W 2001 roku dyżurowałem
> jeszcze jako młody lekarz za 7 zł brutto - to jakieś obecne 14 zł.
mówię o fee for visit

> niemożliwe. Niewykonalne. Nie istnieje do tego droga. Nie ma takiej
> opcji. Umarł w butach. Po sprawie. Na to nie licz. No way.
> Impossible. Tego się nie da zrobić. Cuda to nie u nas. Takie rzeczy
> tylko w Erze.
>
W 1998 na okres kilku miesięcy dyrektor jednej ze stacji pogotowia wprowadził
opłatę 1 złotówki za wizytę w ambulatorium pogotowia; ilość skarg wzrosła o
1000%, ilość wizyt spadła o 80%
ludzie potrafili wydać 200 złotych na skargi i korespondencję by odzyskać 1
złotówkę.

Przychodnia na Monte Cassino - Kraków
Czy ktos tam korzysta w opieki ginekologa pod czas ciazy i moglby go polecic.

I jeszcze pytanko czy mozna tam chodzic w ramach umowy z NFZ?

Co zrobić, żeby nie trafić na oddział kardiologiczny

Jesteśmy za grubi, nie ruszamy się, palimy papierosy, pijemy za dużo alkoholu.
Efekt: każdego dnia 200 osób umiera z powodu zawału serca, a co dziesiąty Polak
po 35. roku życia miał zawał albo cierpi z powodu choroby niedokrwiennej serca.

O tym, co zrobić, żeby nie trafić na oddział kardiologiczny, mówić będą wybitni
kardiolodzy oraz znani artyści podczas obchodów Światowego Dnia Serca.

- W ramach programu Polscreen przebadano milion Polaków - mówi prof. Wiesława
Tracz, dyrektor Instytutu Kardiologii Collegium Medicum UJ. - Okazało się, że
żyjemy o 10 lat krócej niż obywatele krajów Europy Zachodniej. Ponad 60 proc.
Polaków ma nadciśnienie i zaburzenia lipidowe. Coraz częstsza jest też
cukrzyca.

Pojawienie się chorób układu krążenia uwarunkowane jest tzw. czynnikami ryzyka,
które lekarze dzielą na modyfikowalne i niemodyfikowalne. Do niemodyfikowalnych
zaliczane są tylko wiek, płeć oraz predyspozycje genetyczne. Zdecydowaną
większość czynników ryzyka stanowią natomiast czynniki modyfikowalne, m.in.:
nieprawidłowe odżywianie się, brak ruchu, palenie, picie alkoholu, stres,
otyłość.

Uroczyste obchody Światowego Dnia Serca odbędą się w najbliższą niedzielę, 24
września, w godz. 10.30 - 17 na krakowskim Rynku Głównym. Do dbania o serce
zachęcać będą największe sławy naszej kardiologii i kardiochirurgii. W
namiotach porad i konsultacji udzielać będzie 350 lekarzy. Będzie również można
bezpłatnie przeprowadzić podstawowe badania profilaktyczne, jak pomiar
ciśnienia, poziomu cukru i cholesterolu we krwi, ocena wskaźnika masy ciała.
Wszystko w atrakcyjnej oprawie zapewnionej przez znanych krakowskich artystów.

Na wieży mariackiej znajdzie się Posterunek Medyczny, gdzie będzie można zbadać
kondycję swojego serca po wspinaczce na wieżę. A dla odważnych i
zdeterminowanych dwie księgi: "Ostatni dymek" - będzie można zadeklarować
rzucenie palenia oraz "Motylem będę" - zrzucenie zbędnych kilogramów.

Program profilaktyki chorób układu krążenia w ramach kampanii "4 Pory Roku dla
Zdrowia" skierowany jest do osób w wieku 35-55 lat, u których nie rozpoznano
dotychczas chorób układu krążenia i które nie były badane w programie w ciągu
ostatnich 3 lat. Szczegółowe informacje oraz adresy przychodni znaleźć można na
stronie:

www.nfz-krakow.pl lub pod nr. tel. 012-29-88-219.

Co do przychodni, to tutaj jest włąsnie prywatna przychodnia z umową z NFZ. Ale chyba przerosla ich ilośc pacjentów. Wozyta trwa 10 minut i kropka. Nie ma dyskusji, dodatkowych pytań.
W Krakowie jeździlismy na plac Sikorskiego.

Kardiologa mam na jutro. I płacę za to tylko 150PLN na miesiąc.
Niesamowite ;)


Nie, trywialne.
Spieszę wyjaśnić.
Nie rozumiesz jak to jest że za 150 zł masz kardiologa na jutro, a -
za dajmy na to wysokość składki płaconej z etatu, to jest bodaj
jakieś 300 zł miesięcznie - kardiologa z łaską masz na za 2
miesiące, z wizją wizyty trwającej 5 minut.
A ja rozumiem że nie rozumiesz.
Więc wyjaśniam.
Te 150 zł versus 300 zł to nie jest dwa razy mniej. To jest znacznie
znacznie więcej. Tutaj takie liczenie nie ma sensu. Tu matematyka
obowiązuje, ale to jest matematyka trudniejsza niż potocznie
stosowana. To tak jak z tym równaniem z kasą NFZ o który szedł tu
spór, że niby 1.6-0.6=1 czy jakoś tak. Tak, ale tam nie było jednego
równania.
Tak i tu nie można postawić nierówności 150zł < 300 zł.
Kardiolog oferowany Ci w pakiecie za 150 zł miesięcznie siedzi
sobie, ma ekg, robi echo jak umie (a kupa kardiologów nie umie),
pisze recepty a jak się coś dzieje poważnego, to olaboga - SOR,
hemodynamika, oddział szpitalny- jaki? Oczywiście NFZetowski. Ale to
już nie w pakiecie.
A za rzekomo większą kwotę 300 zł masz:
a) lekarza POZ i jego zastępcę na nocnym dyżurze opieki całodobowej
b) ratownictwo medyczne - zapominacie o tym, że choćbyście się
zrzekli znienawidzonej składki, to zapewne chcielibyście mieć
możliwość przyjazdu karetki. Owszem, w Warszawie czy Krakowie jest
realna Ska (dawna Rka) nawet w pakiecie abonamentowym w firmie
prywatnej. Ale śmigłowiec już nie. A powodzenia życzę w Bieszczadach.
c) szereg specjalistów
d) leczenie szpitalne, w tym nasza kardiologia. Możliwości Twojego
niebotycznego kardiologa za 150 zł abonamentu kończą się na echu - o
ile. A w państwowym masz: koronarografię, plastykę wieńcową, CABG,
wreszcie przeszczep serca. Ponadto masz dializy, przeszczepy nerek,
chemioterapię i radioterapię nowotworów, endoprotezy, operacje
zaćmy, usuwanie polipów, przetaczanie krwi, odbarczanie odmy,
zespolenie złamań - i tak jeszcze można przez parę stron.
Cóż, Twój niebotyczny kardiolog dostępny na jutro, który i tak w
razie czego woła państwową karetkę i leczą Cię w państwowym szpitalu
(wykonując procedury warte 2000, 30 000, 80 000 zł), jest zdaje się
cholernie drogi....
Owszem, rajcuje jego dostępność. I tylko to. Tylko. To ten sam pan
doktor (docent albo inny wuj), który na klinice przed zmianą w
Twojej abonamentowej przychodni, opowiada z kolegami o
roszczeniowych pacjentach...

Może w Krakowie jest jakas przyszpitalna przychodnia dentystyczna,
mieszkam w Gdańsku i tu jest przy Akademii Medycznej.Zajmuja się
właśnie bardziej skomplikowanymi przypadkami w ramach NFZ.Super
chirurdzy z doświadczeniem szpitalnym.

NIekoniecznie kosztuje. Wystarczy zgłosić się do przychodni którą refunduje NFZ.
W krakowie jest to np. Ośrodek Terapeutyczny Dobrej Nadziei. Nic się nie płaci a
pomagają tam wspaniali psycholodzy. Poszukaj w swoim mieście takiego miejsca :) !
Walcz o siebie! :)

Intermedicus to jakby przychodnia wewnątrz przychodni. Działa we współpracy z
NFZ ale przede wszystkim prywatnie. Ja poszłam prywatnie, bo jest tanio i
przyjmują od ręki. Jeśli nie prywatnie to czeka się na termin do dwóch tygodni.
Wizyta u pana doktora Rachela kosztuje 40 zł. Zabieg 5 zł dziennie - aha
niezaleznie czy na fundusz czy prywatnie to i tak się płaci za te zabiegi. On
tam ma takie specjalne urządzenie do inhalacji, jedyne w Krakowie. Doktor mówił
mi że na te zabiego to krakowskie szpitale podsyłają mu pacjentów.
Zabieg polega na wdmuchiwaniu do noska odpowiedniego lekarstwa w formie
rozpylonej mgiełki pod lekkim ciśnieniem. Nazywa się to AMZA. Nie jest to
bolesne, ale moja córka darła się ze strachu. Mojej córeczce zaaplikował
antybiotyk działający na bakterie Staphylococcus i Streptococcus - takie wyszły
z posiewu. Antybiotyk rozchodzi się po górnych drogach oddechowych i przewodach
słuchowych i działa miejscowo - tam gdzie te bakterie faktycznie siedzą: w
błonie śluzowej nosa, przewodzie słuchowym, trąbce Eustachiusza, przechodzi do
ucha środkowego które jest najbardziej podatne.
A więc antybiotyk jest podawany drogą pozajelitową, z pożytkiem dla całego
malutkiego organizmu. A my przed tymi zabiegami podawaliśmy biednemu dziecku
antybiotyki doustnie. Co miesiąc nowy! Aż się nabawiła grzybicy na migdałkach. I
doktor też ją z tych grzybów wyleczył. Codziennie Po amzie miała pędzlowanie
nystatyną.

Doktor Rachel ma również specjalny mikroskop do obserwowania i precyzyjnej
diagnostyki chrób trzeciego migdała. I jest za leczeniem a nie za usuwaniem.

Doktor Rachel przyjmuje codziennie rano (chyba do 14-tej), a w środy po
południu. Jesli idziesz prywatnie to nie trzeba sie umawiać. Mi nigdy nie udało
sie tam dodzwonić. Przyszłam pierwszy raz "z ulicy"
Przychodnia mieści sie przy osiedlu Podwawelskim, na Szwedzkiej.
Aha, uważajcie z parkowaniem przy tej ulicy bo chodzi tam straz miejska. Raz
zapłacilismy mandat za parkowanie na chodniku.

kolejny raz super-PEDIATRA poszukiwany
do Moderatora forum:
zacznę od tego, że szukałam w wyszukiwarce i mam jedno nazwisko pediatry, ale
to mnie nie satysfakcjonuje, dlatego założyłam nowy wątek

do czytelników forum:
kochani rodzice, muszę zmienić pediatrę, bo ładuje moim dzieciom antybiotyki,
w moim odczuciu za często.
szukam miłej przychodni z umową z NFZ i przyjaznym pediatrą, mądrym, z
podejściem, NIE- homeopatą.

gdzie?
w Krakowie np. na Salwatorze lub w okolicy, na trasie przy Alejach do
Dworca Gł. (duży rozrzut )
jedna z mam poleciła mi dr Staszkiewicz-Górską z CMP na Komorowskiego. czy
ktoś jeszcze był zadowolony z tej pani dr?

gdzie jeszcze?
może być Alwernia lub okolice: Babice, Chrzanów, Krzeszowice, Trzebinia.

od ponad trzech lat (od urodzenia starszego synka i przeprowadzki) jeżdżę
(teraz z dwoma synkami ) do Krakowa do "naszej" przychodni. nie przepisałam
się, bo nie podoba mi się podejście i diagnozowanie małych i "dużych"
pacjentów w tutejszej przychodni. przyznaję, że jazda pekaesem z dwoma
maluszkami plus wózek, plus torba z pieluchami, jedzeniem i piciem jest
baaardzo męcząca fizycznie (jestem drobna-48 kg i raczej słaba), a do tego
targowanie się z kierowcami o zabranie wózka... rzadko wkładają do bagażnika,
bo muszą do tego wysiadać z autobusu. ech... ale czego nie robi się dla dzieci
do niedawna byłam zadowolona z pediatry, ale od ok. pół roku zauważyłam, że
"na wszelki wypadek" przepisuje antybiotyki, stosuje tzw. "spychologię" tzn.
wypisuje mi kolejne skierowania do specjalistów, tłumacząc, że ona w tej
sytuacji jest bezradna a może jest zmęczona, może myśli już o emeryturze i
zabawie z wnukami????? nie wiem i średnio mnie to interesuje, ale nie pozwolę
leczyć moich dzieci wyłącznie antybiotykami, dlatego potrzebuję zmiany lekarza.

z góry dziękuję za odzew.

No to poczytajmy jakie zbrodnie popełniła p. doktor:

"lekarka mówiła rodzicom dzieci przywożonych do Prokocimia, że kolejka
oczekujących do operacji jest długa, ale zabieg można wykonać szybciej w
prywatnej przychodni, gdzie przyjmowała. Tyle że tam trzeba zapłacić, bo nie
jest on refundowany przez NFZ."

Czy powiedziała rodzicom PRAWDĘ i przedstawiła alternatywę pozwalającą LEGALNIE
(!) przyspieszyć operację - lub czekać (równie legalnie) w kolejce. Żadnych
propozycji korupcyjnych, itp.

"Powinna poinformować rodziców o możliwości wykonania zabiegu z refundacją w
innej placówce w Krakowie, która wykonywała je w ramach kontraktu z NFZ-etem"

Zadziwiające. Co za zbrodnia.
Lekarz to nie słup ogłoszeniowy. Rodzice maja pełne prawo szukać via informacja
nfz wszelkich możliwych ośrodków gdzie operują i jakie są kolejki. Lekarzowi nic
do tego (nawet nie ma takich informacji).

"lekarka miała w ten sposób między 2003 a 2005 rokiem wyłudzić od rodziców
dzieci 5,3 tys. zł."

"Wyłudzenie" polegające na tym że rodzice zapłacili za prywatne leczenie (!).

"Zdaniem prokuratury pieniędzy tych nie wpłaciła do kasy prywatnej przychodni."

Zadziwiająca jest troska prokuratury o finanse tej poradni. Może jednak
pozostawić te kwestie rozstrzygnięciu miedzy zainteresowanymi (poradnia -
lekarz) i ich wzajemnej umowie?

Niech mnie ktoś oświeci po co było aresztowanie ? Nie wystarczyło poczta wysłać
wezwania do prokuratury w celu złożenia wyjaśnień?
Proszę mi wskazać w tym materiale jakieś jeszcze zbrodnie lekarki

Można powiedzieć że "ta p. doktor juz żadnemu dziecku rączki nie przyszyje"?
Pogratulować.

A co ja mam powiedzieć jak wiele lat temu gdzieś w 1980 roku pani Konieczna
pracowała w Przychodni na ul. Księżycowej, ja poszłam do niej ponieważ bardzo
bolał mnie żołądek. Przeżyłam wielki szok zamiast mnie zbadać pani Konieczna
powiedziała że nie chce mi sie chodzić do szkoły a ona tu nic nie widzi! i
wyrzuciała mnie opryskliwie za drzwi. Poszłam do szkoły a za godzinę zabrało
mnie pogotowie i zawiozło do szpitala na Zawodzie tam dr Lasek śp. za głowę się
załapał dostałam takich bóli że natychmiast mnie operowali a wyrostek rozlał się
podczas operacji.Potem lekarze powiedzieli ze cudem przeżyłam. Bardzo dożo
wycierpiałam dzięki Bogu żyję. Podobna sytuacja powtórzyła się z moim ojcem p.
Konieczna nie potrafiła dać na badania lecz zachowała sie tak samo w stosunku do
mojego ojca jak do mnie a potem okazało się że mój ojciec miał już zaawansowaną
cukrzycę której ta konowałka nie rozpoznała. Po kilku latach wróciłam do kraju
i traf chciał że okazało się iż mam alergie idę do swojej przychodni na ul.
Dekabrystów i tam przeżyłam szok ten sam lekarz konował teraz zwie się
specjalista od alergologi i tez okazało się ze nie stwierdziła alergii!. Dzisiaj
leczę się w Krakowie w Klinice Alergologii u profesor która kiwała głowa jak
zobaczyła w jakim stanie z Częstochowy do niej trafiłam wręcz spytała kto do
takiego stanu mnie doprowadził ano znów Konieczna. Taka to wybitna lekarka z
tej Koniecznej. Powinna na kolanach Bogu dziękować że żyje w Polsce bo na
Zachodzie za takie konowalstwo pozbawiają zawodu i jeszcze pociągają do
odpowiedzialność, a w Posce samowolka. NFZ dawno już powinien zareagować na to
jak można beż pełnej specjalizacji leczyć ludzi SKANDAL!!

Psychiatrzy i psycholodzy w Krakowie
Medinorm -Krakowski Zespół Zdrowia Psychicznego. Sieć przychodni mająca umowę z NFZ:
www.medinorm.pl/

lohengrin4 napisał:

> > chcesz się szybko dorobić - medycyna rodzinna
>
> Ale autorce nie chodziło o dorobienie się wrzodów, zawału i nerwicy.
> W medycynie rodzinnej w miarę przyzwoite dochody osiągają jedynie właściciele
> poradni, ale ilość pracy którą muszą wykonać odstręcza mnie od tej ścieżki
> karietry (znam takie włascicielki przychodni. Owszem, zarobią dobre parę
> tysięcy, ale kosztem pracy w przychodni od 6 do bywa 10 godzin - tak, tak,
> niejednokrotnie była potrzeba by siedziały od 8 do 18. A wieczorami i w
soboty
> jeszcze sporo godzin pracy nad porażająco wielką dokumentacją, wymaganą przez
> NFZ, ZUS, Sanepid itd. Zatem - praca 10 albo kilkanascie godzin na dobę, za
> kilka tysięcy, to w przeliczeniu są okolice średniej krajowej, no dobra,
trochę
>
> powyżej. Żałosne jak na WŁAŚCICIELI przychodni!).
>
> Może w lubelskim jest inaczej. W Krakowie, żeby osiągnąć dochody, jakie w
> postulatach środowiska są raczej oczekiwane dla STAŻYSTY, trzeba się nieźle
> napocić. Dochody postulowane dla ukształtowanego lekarza są po prostu
> nieosiągalne bez znalezienia wąskiej a dochodowej niszy- wiemy, że nie każdy
> może ją znaleźć i to żadna ujma, nie wszyscy mogą być na topie.
> Zarobić głupie 10 tys złotych jako zwykły rodzinny to teoretycznie jest
> możliwe, ale to nie jest życie (przychodnia cały dzień i dyżury co 2-3 dzień,
> czyli do 400 godzin w miesiącu, nie starczy na tą dychę!).

No pewnie, ze ty nie lubisz pracowac w pracy. Kto by siedzial w internecie. Ty
bys nie chcial wyjechac gdzies za granice> Wiesz dobrze gdzie bo innym
doradzasz, wiec moze ty... Mam taka cicha nadzieje.
A nawiasem mowiac ty nie powinienes nic zarabiac. Ty powinienes placic za
uzywalnosc pomieszczenia i komputera.
Gdyby ciebie zabraklo w pracy nikt by nawet tego nie poczul.
Nie do pomyslenia ilu walkoni jest w tej Polsce i jak tam ma byc lepiej!

wszak to temat rzeka. Co nieco pamiętam, choć pewnie wiele informacji, które ja
poczytuję za fakty, to po prostu interpretacje. Mam wrażenie, że dotyczy to
każdego, który pracował w tym okresie.
Czy masz konkretnie na myśli coś związanego z reformą?
Bo temat "reforma jako taka" wydaje mi się nie do ogarnięcia.
Tak na szybko wspomnienia, migawki:
- stare recepty leżące setkami po oddziałach i przychodniach, każdy pisał co
chciał i komu chciał. Potem większe, białe recepty. Potem recepty z kodem
paskowym, ale z napisem "Kasa Chorych". Potem jedyna zmiana - napis "kasa
chorych" zmieniony na "oddział NFZ"- tysiące recept (kupionych za własne
pieniądze lekarzy) do przemiału z powodu tej jednej zmiany

- branżowa kasa dla służb mundurowych, 2 umowy o refundację recept, z 16 kasami
wojewódzkimi i z 1 kasą branżową. Likwidacja tejże kasy. Likwidacja kas i
zastąpienie oddziałami NFZ. W związku z tym, listy numerów kas dostępne na
każdym kroku przestały być dostępne na każdym kroku (no bo mamy jeden fundusz).
Ale ten fundusz wymaga wpisywania na recepcie numerku swojego oddziału (i tak
dobrze, że są to te same numery co starych kas, mogli w odwecie i to zmienić).
Wygodniej znać te numery na pamięć, chcąc w Krakowie przyjąc pacjenta z Ustki.

- od lat (jeszcze od przed 1999 r.) powtarzany slogan, że celem reformy jest
to, by pieniądze szły za pacjentem. W sumie, patrząc na sytuację sprzed 1999
roku, trochę tak się stało. Tylko co to za pieniądze...

- drobne acz znaczące wspomnienie jeszcze z 1998 roku - na wygaszaczu ekranu
komputera na którymś z oddziałów ktoś umieścił napis "przyjdzie Kasa i
wyrówna". Słowa prorocze, nie tyle w sensie że wyrównała (bo i Kasa i NFZ
pozwoliły na powstanie sporych, sporych, sporych fortun), ale w sensie
nieuchronności nowego, które trochę jak czołg kierowany przez niedowidzącego
mechanika przejechało po systemie, dając to co mamy.

od kiedy pieczęć nagłówkowa przychodni jest rzeczą drugorzędną?
proszę zapoznać się z
www.nfz-krakow.pl/index.php?plik=swiad.php&katnr=8&kat=87&file=recepty
/.../ Uwagi dotyczące pieczątek lekarskich i pieczątek świadczeniodawców.
W związku z licznymi sygnałami, docierającymi ustawicznie do MOW NFZ z aptek,
dotyczącymi nieprawidłowości w stosowaniu pieczątek świadczeniodawców i
lekarzy, przypominamy podstawowe zasady obowiązujące w tym zakresie.

Dane dotyczące lekarza wystawiającego receptę (imienna pieczątka lekarska):
w pieczątce imiennej lekarza muszą być umieszczone: imię i nazwisko oraz nowy
numer prawa wykonywania zawod
Dane dotyczące świadczeniodawcy (pieczątka nagłówkowa):
w przypadku wystawiania recept w ramach zakładów opieki zdrowotnej,
indywidualnych, indywidualnych specjalistycznych lub grupowych praktyk
lekarskich, pieczątka nagłówkowa musi zawierać następujące dane: nazwę
jednostki, adres, numer telefonu i identyfikator jednostki, którym jest 9
pierwszych cyfr numeru REGON + trzycyfrowa, siódma część resortowego kodu
identyfikacyjnego (jeśli został nadany jednostce).
/.../
w myśl rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 28 września 2004 r. w sprawie
recept lekarskich (Dz. U. Nr 213 poz. 2164 recepta lekarska jest nie tylko
zleceniem wydania leku ale także swoistym czekiem wystawianym przez lekarza i
nośnikiem informacji o obrocie publicznymi środkami finansowymi przeznaczanymi
na refundację leków.

A ISO9001 nie jest gwarantem jakości usług a jedynie gwarancją kontrolowania i
dokumentowania ich poziomu, który może być mizerny, byle było udokumentowany!!!

dobry endokrynolog w Krakowie pilnie poszukiwany!
witam!poszukuję dobrego specjalisty endokrynologa w Krakowie.Proszę o
wskazówki dotyczącej przychodni do jakiej można się udać, niekoniecznie z NFZ
albo po prostu konkretnego lekarza.dziękuję!!

> lekarze nie maja innych zołądków niz
> księgowi,bibliotekarze,nauczyciele,sklepowe itd

tylko ze pensje zawodow, ktore wymieniles regulowane sa przez wolny rynek. Sprywatyzujmy szpitale i ubezp. zdrowotne - wtedy lekarze nie beda mieli podstaw do prostestow, bo oni rowniez beda podlegac rynkowych mechanizmom. Problem teraz polega na tym, ze godzina pracy specjalisty jest na rynku warta z 50 zlotych (vide ceny w prywatnych gabinetach/przychodniach/klinikach) i wiecej. A specjalista w szpitalu dostaje circa 10 PLN za godzine pracy. I przeciwko tej dysproporcji lekarze protestuja.

> generalnie w zadnym zawodzie bez doswiadczenia i specjalizacji zaraz po
> studiach nie zarabia sie wielkich pieniedzy-

jak mowilem - programista rok po studiach dostaje w Krakowie 4000+ brutto. A studia lzejsze od lekarskich. Budowlaniec przed uprawnieniami (2 lata stazu) ok 2000 brutto, po uprawnieniach - 2x tyle. A lekarz przez rok stazu i 6 lat specjalizacji - 1200 brutto

> kazdy chce zyc pogato i dostatnie i ma gdzies ze inni maja jeszcze mniej
> jak ta POLSKA ma stanąć na nogi jak kazdy tylko uwaza ze Państwo ma mu dać na
> wszystko. z czego ?????

a dlaczego gornik ma dostawac 2x tyle za godzine swojej pracy niz lekarz? Jezeli POLSKA tak ustawia hierarchie, to lecz sie weglem.

> źle płaca w szpitalu ? idz do prywatnej kliniki ( jest ich coraz wiecej) one
> lepiej placą ale wielu lekarzy woli pracowac w szpitalu niby za marne pieniadze

bo w Polsce nia ma mozliwosci zrobic specjalizacji w prywatnym szpitalu i dlatego - jezeli ktos ja chce - musi pare lat robic za murzyna w panstwowym.

> lekarz mówi "operacja za tydzień bo.... ( bełkot medyczny dla normalnego
> czlowieka slabo zrozumialy o kroplówkach lekach itd) koperta w kieszeń "
> dziekuje panie doktorze" za 30 minut lekarz w sali dla pacjentów informuje ze "
>
> operacja jutro rano o 8" raptem sie okazalo ze jednak kroplowek juz nie trzeba
>
> lekarstw tez juz pacjentka dostala na tyle ze jest gotowa do operacji.

a wiesz dlaczego? Dlatego, ze NFZ za malo placi za operacje ale za to szpitalom "oplaca" sie trzymac pacjenta w lozku bez robienia niczego. Dlatego przez tydzien cie musza trzymac, zeby kasa z tego "trzymania" sfinansowala brakujaca czesc operacji. Chore? Chore - to sprywatyzowac ubezpieczenia i szpitale! Ale to w "solidarnym panstwie" gdzie gornik dostaje za godzine wiecej od chirurga nie przejdzie. Wiec lekarze wyjada, system sie zawali i nowy zostanie zbudowany juz po ludzku.