Wyniki wyszukiwania dla zapytania: przyczyny braku miesiączki

A w jaki sposób usunęłaś? Miałaś lyzeczkowanie?
Jeśli tak to mógł jako powikłanie powstać u Ciebie Zespół Ashermanna( wtórne
zarośnięcie jamy macicy powstałe w wyniku stanów zapalnych oraz skrobań po
porodzieª lub poronieniu. objawy: wtórny brak miesiączki lub skąpe krwawienia
miesiączkowe). Moze być przyczyną niepłodności. Leczenie: operacyjne
odtworzenie światła macicy najczęściej na drodze histeroskopii.
Pozdrawiam


W przypadku, gdy prawidłowa waga i zdrowe podejście do jedzenia utrzymują się
ok. pół roku a miesiączka nie pojawia się należy podjąć leczenie. Są różne
sposoby leczenia. Jednym z nich jest właśnie podanie progesteronu. Jeśli po nim
pojawi się krwawienie to przez kolejne 2-3 miesiące stosuje się tabl.
progesteronowo-estrogenowe. W cięższych przypadkach jednak po progesteronie
krwawienie nie występuje i wtedy leczenie wygląda inaczej. Dużo też zależy od
lekarza, gdyż są różne "szkoły". Na naturę radzę się tak nie zdawać bo ta lubi
płatać figle. I jeszcze jedno: intensywne ćwiczenia są jedną z przyczyn braku
miesiączki.

nigdy jeszcze nie slyszalam by jakas anorektyczka mowila:"praktycznie nic nie
jem". Twoje BMI jest jak najbardziej w normie. anoreksji nie rozpoznaje sie na
podstawie braku miesiaczki, jest to szereg objawow, poniewaz jest ona bardzo
zlozona choroba i nie jest spowodowana jedynie checia odchudzenia sie.
oczywscie przez internet nie da sie postawic diagnozy,ale uwazam,ze probujesz w
siebie wmowic chorobe, bo teraz jest ona taka popularna, moze nawet modna wsrod
nastolatek.takie jest moje zdanie. lepiej zajmij sie czyms, bo mozesz zamienic
sie w hipohondryczke.
a jesli chodzi o brak okresu to po prostu wybierz sie do lekarza ginekologa,ona
Cie zbada, da ewentualnie skierowanie na poziom hormonow i okresli przyczyne
Twojego braku miesiaczki (a moga one byc naprawde rozne, calkowicie niezwiazane
z odchudzanie)

Mnie sie wlasnie w tym miesiacu okres spoznil o ponad tydzien - bez zadnej konkretnej przyczyny... tzn podejrzewam, ze wlasnie stres, nieregularny tryb zycia itp. No i rzeczywiscie stres spowodowany brakiem okresu moze go jeszcze bardziej opozniac.
Wydaje mi sie, ze jesli Twoja dziewczyna ma normalne (takie jak zwykle) objawy napiecia przedmiesiaczkowego, jak np. bole piersi, to nie macie sie czym martwic.
Oczywiscie zeby wiedziec, trzeba zrobic test... Nie wiem po jakim czasie ginekolog, ale zwykly test ciazowy daje prawie 100% wiarygodnosci juz kilka dni po spodziewanej miesiaczce.
Pozdrawiam


Niestety częstą przyczyną braku okresu jest odstawienie antykocepcji
hormonalnej.Po prostu organizm przyzwyczaił się do nich, a brak miesiączki jest
z powodu rozregulowania organizmu.W sumie nie zażywałaś długo tabletek, ale
trzy miesiące czasami zdecydowanie wystarczą.Niestety musisz uzbroić się w
cierpliwość, bo nie ma reguły na to kiedy znowu ureguluje ci się cykl.Jeśli nie
masz powodów do obaw odnośnie ciąży, to wszystko jest ok.Pozdr

jakie jest ryzko "wpadki" przy tabletkach?
zazywanych regularnie,braku,wymiotów,biegunek?
Czy jest możliwe żeby tabletki nie zadziałały tak same z siebie,żeby się nie
wchłonęły albo coś w tym stylu?Chodzi mi o taką sytuację po latach brania
tabletek.
Pytam ponieważ biore Microgynon od 3 lat (non stop) zawsze było wszystko ok i
az tu nagle dostałam w ciągu 21 dni 2 miesiączki:0.Było to jakiś czas temu,
ale teraz mi się przypomniała ta sytuacja stąd moje pytanie.
Co jest tego przyczyna?

7 dniowa przerwa, a brak miesiączki
Od 3 miesiecy biore Dniane-35. dzis jest 5 dzien 7 dniowej przerwy a nie mam
miesiaczki... Boje się, że cos jest nie tak. Jestem w trakcie zdawania
egzaminow maturalnych no i jestem przeziebiona, czy to moze byc przyczyna
braku miesiaczki? ehhh (

problemy hormonalne a antykoncepcja
Pierwszą miesiączkę dostałam w wieku 19lat. Ponieważ wystąpiła późno i trwała
całe 2 dni a kolejna po pół roku, mama wysłała minie do ginekologa. Ten
niewiele myśląc przepisał mi tabletki antykoncepcyjne "by unormować
miesiączkę" (mimo iż nie współżyłam!). Od tamtej pory biorę tabletki
antykoncepcyjne (brałam minulet, yasmine, mercilon i inne). Mój organizm
fantastycznie toleruje hormony - regularne miesiączki, niewielki krwawienie,
brak bóli i PMS. Jednak kiedy 2 razy od tamtej pory próbowałam odstwic
tabletki miesiączka się nie pojawia (pierwsza przerwa 3 miesięczna i druga
przerw 6 miesięczna!!!). Przez cały ten czas (mam obecnie 27lat) żaden
ginekolog nie potrafił/ nie chciał/ nie postarał się zdiagnozować co jest
przyczyną takiego stanu rzeczy. Planuję pierwszą ciąże około 31 roku życia, a
nie chciałabym brac tabletek hormonalnych tak długo (ryzyko raka piersi/ mama
chorowała na raka jajnika). Myślałam o spirali, ale przy spirali zwykłej
zapewne nie będę dostawać miesiączki (rzadko i nieregularnie). Natomiast
hormonalna to to samo co tabletki tylko inaczej się wchłania.
Co powinnam zrobić? Proszę o radę

co to bylo za leczenie hormonalne? jakie srodki? badalas czy nie masz np.
policystycznych jajnikow? mialas badania hormonalne?
twoja dieta ogolnie wydaje sie nie powodowac takich skutkow, wage masz
prawidlowa wiec raczej chyba nie jest przyczyna braku miesiaczki 2000 kalorii i
dieta bezmiesna. ja sama waze 50 kg przy wzroscie 175 (mam tak wysoka przemiane
materii ze nie tyje jakkolwiek wygladalaby moja dieta) mam reguralne okresy co
28 dni, mam owulAcje (mierze temperature i widze skok w polowie cyklu).

lidek10 pomóż plissssssssssssss
@ nadal brak. Byłam dzisiaj u ginki. Przebadała mnie i na usg wyszło bardzo
słabe endometrium 7mm. także ciąży prawdopodobnie nie ma. Ale powiedziła też że
w najbliższym czasie nie dostanę @. Za dwa tygodnie kazała przyjść jak dalej
nie będzie miesiączki to da mi tabletki na wywołanie. Mam przwie 30 lat i nigdy
przenigdy nie spóźnił mi się okres dlużej niż 30 dni. W ostanim czssie nie
brałam zadnych tabletek. Co może być przyczyną?????

W zasadzie leczenie zaczęłam z innych przyczyn niż hirsutyzm, chociaż to
właśnie była główna przyczyna mojego zgłoszenia się do endokrynologa. W 1994r.
poszłam na wizytę do prof. Warenik (Poznań), ona skierowała mnie do kliniki na
wykonanie badań głownie z powodu wycieku z piersi ale też ponieważ miałam duży
hirsutyzm, wyniki badań wykazały duże zaburzenia hormonalne, m.in. wysoki
poziom prolaktyny, testosteronu i nie pamiętam dokładnie co jeszcze, w każdym
razie wg wyników nie powinnam miesiączkować a ja miałam regularne miesiączki.
Leczyłam się Diane 35, Androcurem, Bromergonem - mniej więcej przez 4 lata.
Później z różnych przyczyn m.in. finansowych i z braku widocznej poprawy
przestałam brać leki.
W 2003r. znowu byłam na badaniach w klinice endo - skierował mnie tam ginekolog
ponieważ miałam silne plamienia w połowie cyklu i przerost endometrium. Po
zrobieniu badań wyszło że oprócz hirsutyzmu III stopnia mam PCO, wysoki poziom
insuliny. Przez rok brałam Diane 35 i Metformax 850, teraz zamiast Diane biorę
Jeanine (Metformax cały czas), a oprócz tego miałam kiepskie wyniki wątroby
(teraz po odstawieniu Diane jest ok) i biorę też Sylimarol i Hepatil.
Niestety h. jak był tak jest - po wieloletniej depilacji włosy na nogach
częściowo zanikły w miejscach gdzie 'normalnie' rosną, a w innych miejscach jak
były tak są.

Moim zdaniem przebadać się zawsze warto, ale jeżeli chodzi o hirsutyzm to nie
nastawiałabym się na większe zmiany.

A mialas robione jakies badania? Przeciez zeby przepisac Ci lek na wywolanie
miesiaczki lekarz musi ustalic przyczyne dlaczego jej nie masz. Mi pseudo-
lekarze pare lat temu tez przepisywali diane bez zadnych badan. Jak sie potem
okazalo (gdy juz trafilam do dobrej lekarki) bylo to zupelnie bez sensu bo
mialam tylko sztucznie wywolywany okres a przyczyna jego braku przez te kilka
lat wcale nie byla leczona :-( -a ja bylam przekonana ze biorac te tablety sie
lecze :-(
Najpierw znajdz dobrego lekarza i zrob wszystkie potrzebne badania hormonow.
Dopiero wtedy bedzie mogl on postawic jakas diagnoze i zaczac leczenie.

Ano własnie, od psychiki... nie masz przypadkiem kilku nierozwiązanych
problemów, nic się za Tobą nie ciągnie? Z naszym ciałem tak już jest, że w
większości przypadków choroba - jakakolwiek - jest przejawem tego, że
człowiekowi nie do końca jest dobrze ze sobą samym czy ze swoimi smutkami,
tylko im głębiej je spychamy, tym dobitniej nasze ciało potrafi o nich
przypomnieć. Jak by nie było, masz za sobą chorobę dotyczącą przede wszystkim
emocji. Na marginesie - gratuluję wygranej walki. Okres nie zawsze zatzymuje
się z powodu utraty wagi - to taka teoria, bo jakoś trzeba to wytłumaczyć. Są
przecież dziewczyny, które chudną po kilkanaście kilo w ciągu 3 miesiecy i nic
im nie jest, a są takie, które chudną 10 i miesiączka stop - bo są różne
motywacje chudnięcia. Jedni chcą chudnąć, bo chcą się lepiej czuć, inni
dlatego, że myślą, że społeczeństwo nie toleruje grubasów. I zgadnij,
przedstawicielce której grupy zatrzyma się okres?
Z takich metod objawowych możesz zacząć od herbatki z malwy, było o niej na
forum zioła, ale ja myślę, że ten brak okresu tak naprawdę wciąż ma jakąś
przyczynę głębiej

16%VOL
22%VAT

Takie tam... Forum homeopatia

dyzio112 napisała:

>
> Witam
> Dostałam dzisiaj skierownie na tomografię. Mam pytanie czy ktoś może był na
> takim badaniu i może mi ciut więcej o tym napisać?
> Martwię się strasznie.
> Mam ból głowy z lewej strony głowy, taki pieczący, kłujący, zaburzenie
> miesiączkowania , narazie ich brak, złe samopoczucie, bardzo duża nerwowość.
> Czy tomograf wykazałby jakieś zmiany na przykład natury psychicznej, nerwicę?
> Bardzo proszę o jakieś info
>
>Ja miałam tomografię komputerową z powodu częstych bólów głowy. Jest to
badanie niebolesne. Tomografia na szczęście nic złego u mnie nie wykazała.
Okazało się więc, że to bóle migrenowe.
Z tego co mi wiadomo, tomografia wykazuje tylko zmiany organiczne.
Nie wykazuje natomiast nerwicy czy chorób psychicznych, jeśli przyczyną ich nie
są zmiany w mózgu.
Nie martw się na zapas, szkoda Twoich nerwów, a te jednostronne bóle to też
być może bóle migrenowe, a jeśli masz kłopoty z miesiączkami, to może te bóle
i Twoja nerwowość są z przyczyn hormonalnych.
Ja też się niepotrzebnie bardzo bałam tomografii, ale na szczęście żadnych
nieprawidłowości nie stwierdzono.
pozdr.

Na Twoim miejscu przede wszystkim poszłabym do endokrynologa, żeby ustalić
przyczynę zaburzeń cyklu. Dopiero wtedy można próbować coś leczyć. I nie daj się
nabrać więcej na tabletki antykoncepcyjne "w celu uregulowania okresu", bo
hamując owulację tylko maskują problem (biorąc je wcale nie masz regularnych
miesiączek - po prostu w ogóle ich nie masz, a jedynie krwawienie z
odstawienia). Dlatego najpierw diagnoza, a potem terapia.
Swoją drogą doświadczenie mówi mi, że systematyczna obserwacja organizmu wg
zasad npr (bez hormonów, czyli też bez luteiny) powinna na początek wystarczyć,
a przynajmniej pozwoli się wstępnie zorientować w sytuacji i przyczynach braku
owulacji.

czy czasem 'naprawia się samo'?
Witam!
Przepraszam, za poprzednią pomyłkę w nowym wątku - ale coś mi nie wyszło.
Mam pytanie: czy spotkałyście się z przypadkiem, że czasem problemy z
niepłodnością zaczynają się jakby same regulować?
Walczyłam z tym problemem przez siedem lat. Wiele badań hormonalnych i
innych, różne leki (od ziół poprzez tabletki i zastrzyki), wielu różnych
lekarzy, pobyty w klinice, nieudane inseminacje (jajeczka nie pękały).
Najgorszy był brak przyczyny - lekarze twierdzili, że wyniki są o.k., chociaż
moim zdaniem nie bardzo (długie cykle, zbyt wysokie LH i PRL). Nikt się tym
jednak nie przejmował. Może poprostu nie miałam szczęścia. Najbardziej
bolesna była jednak postawa męża (obecnie byłego): niechęć do jakichkolwiek
działań z jego strony, wręcz wrogość i kompletny brak zrozumienia. Po
rozstaniu nie miałam już siły na nic i zaprzestałam wszelkich działań. Trudno
jest się jednak pogodzić z tym, że już nigdy nie będę miała dzidziusia. Tym
bardziej, że od jakiegoś czasu tak jakby wszystko zaczęło się regulować samo.
Miesiączki stały się bardzo regularne (zaczęłąm mierzyć temperaturę, więc się
okaże czy jest owulacja), piersi mnie już tak strasznie nie bolą, ogólnie
czuję się lepiej.
Proszę o Wasze opinie, czy znacie kobiety, które z czasem "same ozdrowiały"?
Czy uważacie, że powinnam się jeszcze raz przebadać, że mogło się coś zmienić
na korzyść? Zaczynam już być osobą "wiekową" i nie wiem czy warto znów
podejmować walkę....

Nie wiem, jak to jest naprawdę, ale znam niejeden przypadek malzeństwa, które
adoptowało dziecko z powodu niepłodności, a następnie udało im się począć
maluszka w sposób naturalny. Po prostu przestali już na to liczyć i udało się.
Na pewno nie można liczyć na to, że istniejące poważne schorzenia czy brak
równowagi hormoanlnej cudownie znikną, ale w neiktórych przypadkach wyraźnej
przyczyny niepłodności po prostu niema, a w ciażę się nie zachodzi i wtedy
wierzę, że mozna cudownie "ozdrowieć". Swoją drogą ja zawsze miałam klopoty z
miesiączkami, nadmiernym owłosieniem, leczyłam niedoczynnosć tarczycy, wszystko
wskazywało na to, że bedę miała problemy z zajściem w ciążę, a kiedy poznałam
mojego męża, wszystko wróciło do normy jak ręką odjął i jestem w ciąży po raz
drugi. On po prostu ma na mnie cudownie uzdrawiający wpływ...czego i Tobie życzę
AgaT

Izuś, pytaj o co chcesz, a ja postaram się odpowiedzieć na wszystkie Twoje
pytania (oczywiście jeżeli będę umiała). Doskonale rozumiem co to znaczy, ja
przecież też przez prawie 6 lat byłam w "potrzebie informacji" z każdego
możliwego źródła. Moje plamienia z reguły były 6 dni przed miesiączką, a kolor,
obfitość: czasami było to normalne krwawienie zaraz już tylko plamienie w
kolorze brunatnym zachwilę znów krwawienie (czasami nawet myślałam, że to już
okres) - wtedy trudno mi było ustalić pierwszy dzień cyklu - zawsze miałam z
tym problemy. A jak dawno temu to się zaczęło - nie pamiętam ale ok. 1,5 roku
temu. Izuś ciekawa jestem jaka jest u Ciebie przyczyna niepłodności, co mówią
lekarze. U mnie wszystko było OK tylko ciąży brak, więc w pewnym momencie wiele
spraw wzięłam we własne ręce. Pozdrawiam ciepło. Pa

Hej Aniu bardzo Ci jestem wdzieczna za info; szczerze mowiac podbudowalas mnie
i to bardzo; Ja tez juz kawal czasu chlone wszelkie mozliwe inforamcje -lekarzy
zmienialam juz 6 razy i w koncu trafilam na naprawde super lekarza z powolania
(na pierwszej wizycie zapytal czy jestem lekarzem-byl zdziwiony moim zasobem
wiadomosci nt nieplodnosci- ale to jego poprzednicy spowodowali to ze sama
musialam zaczac sie leczyc
U mnie problemow troche jest, nie najlepsze wyniki partnera, ja mialam
przegrode w macicy (usunieta laparoskopowo), problemy z przerastajacymi i
niepekajacymi pecherzykami, no i ta druga faza cyklu - zawsze niski
progesteron; i plamienia; u mnie plamienia zaczynaja sie juz okolo 2 dni po
owu, sa brazowe i trwaja az do miesiaczki, luteina i duph nie pomagaja, a teraz
biore kaprogest w zastrzykach i tez mam plamienia; Ginek dal mi dodatkowo
plastry estrogenow -twierdzi ze zluszcza mi sie za wczesnie sluzowka i mialo
pomoc ale tez nie pomaga. Szczerze mowiac brak mi juz pomyslow na temat
przyczyny tych plamien A w zeszlym cyklu chyba bylam przez chwilke w ciazy;
zbadalam bhcg w 10 dniu po owu i bylo prawie 200 jednostek, na drugi dzien
zaczelo spadac (( Mysle ze to wlasnie niedobor porgesteronu jest winowajca;
niedlugo pewnie podejme decyzje o invitro ale boje sie podchodzic do inv skoro
II faza nie jest w porzadku;
Czytajac Twojego posta znow przeblysnal mi promyk nadziei ze mimo plamien mozna
zajsc w ciaze; teraz za 5 dni znow zbadam bete zeby sprawdzic co sie dzieje,
zobaczymy;
Aniu czy nadal masz plamienia? czy juz ustaly?
pozdrawiam cieplutko i dbaj o siebie
Izus

czy to mozliwe?
Wiem,ze istnieja cykle bezowulacyjne, ktore moga nawet skonczyc sie
nieregularnymi miesiaczkami, czasem nawet brakiem okresu przez dlugi czas.
Ale nie mam pojecia jak to jest gdy cykl byl owulacyjny a okresu nie ma?? czy
jesli nie wystapil po 14 dniach to juz jest powod do obaw? co moze byc tego
przyczyna?
Dodam, ze owulacja byla potwierdzona na usg i do tej pory cykle byly
b.regularne, przynajmniej przez ostatni rok
Czym to moze byc spowodowane?? dodam, ze ciaza raczej wykluczona. Bardzo sie
niepokoje, bo mam rozplanowany caly cykl ten i nastepny do in vitro a teraz
jak na zlosc okres mi sie spoznia (

Ja sama byłam w tej samej sytuacji - cykle około 30-dniowe, brak miesiączki, a
test wciąż był ujemny - AŻ DO 38 DNIA !!!!!!! To jest prawdopodobne - lekarz mi
wyjaśnił, że stwierdzenie lub wykluczenie ciąży odbywa się do około 40 - 42
dnia cyklu (potem jak test będzie ujemny, to przyczyną braku okresu jest coś
innego niż ciąża)..... Trzymam więc kciuki !!!!!!

A brałaś duphaston? Bo ja zauważyłam, że po duphastonie rozregulował mi sie
cykl. We wrzesniu w drugiej połowie cyklu byłam u gina na kontroli. Przpisał mi
jeszcze w tym starym cyklu od 21-28 d.c. duphaston, a od nowego cyklu maiłam
brać CLO od 4 do 9 d.c. a później znów duphaston od 21-28 d.c. Wziełam ten
duphasto w starym cyklu, miesiączka pojawiła się po odsawieniu duphastonu w 30
d.c., ale CLO w nowym cyklu nie wzięłam bo dostała szczepionkę p/ grypie i
odłożyliśmy starania do następnego miesiąca. A wtedy @ przyszła w 37 d.c., a
teraz jestem w 35 d.c. @ brak, test ciążowy w 33 d.c. negatywny, czyli tak jak
u Ciebie. Nie wiem czy to przez duphaston przyjety 2 m-ce temu, czy inna
przyczyna. Acha w lipcu też miałam cykl 41 dniowy i to przed duphastonem to ja
juz nie wiem co ze mną jest. Buziaczki

Witaj,
Prawdopodobnie u Ciebie na poczAtku cyklu endometrium trochę narasta ale po
kilku dniach kruszy się i ponownie masz krwawienie. Jeśli krwawienie nie jest
silniejsze niz średniej intensywności miesiączka to nie masz sie czego bać. Tak
czasami reaguje endometrium które długo nie narastało z powodu brania tabletek z
progestagenem i cykli bezowulacyjnych razem wziętych. Brak miesiaczki po
Cerazette świadczy o tym, że owulacji nie było i prawdopodobnie wciąż nie ma. U
mnie sytuacja wygladała trochę inaczej choć w pewnym sensie podobnie. Przez pięć
tygodni z kilkudniowymi przerwami plamiłam albo krwawiłam i przyczyna była taka
jak wyżej. Też brałam sam progestagen po ciąży, bo chciałam karmić. To na pewno
trzeba skonsultować z lekarzem żeby wykluczyć inne przyczyny i zrobić USG. A
potem można zdecydować się na czekanie albo brać przez trzy miesiące
dwuskładnikowe tabletki antykoncepcyjne(to przynajmniej załatwi sprawe tych
krwawień). Można też zainteresować się poziomem prolaktyny. Jeśli nawet jest w
normie ale blisko górnej granicy to mogą pomóc leki obniżające jej poziom
(chociaż mają nieprzyjemne objawy uboczne) albo ziołowy Castagnus. Ja
zdecydowałam sie sytuacje przeczekać. lekarz zapewnił mnie , że to bezpieczne
rozwiązanie i jest szansa, że wszystko samo wróci do normy. I szczęsliwie
wróciło, czego i tobie życzę. Pozdrawiam ciepło. Ilona

CZY TEŻ TAK MIAŁYŚCIE ? ? ? ? ? ? ? ?
Proszę , wyjaśńcie mi jeśli może miałyście podobne objawy - jaka jest
przyczyna mojej przypadłości.
Jestem w 16dc a owulację mam raczej w 18-20dc. Od 14dc. do dziś mam plamienie
takie z jakby z strzępkami.Koloru bardzo brunatnego. Jest to niepokojące i
trochę krępujące bo mężowi zaczęło się to już trochę brzydzić. To 2 cykl gdy
nie biorę Duphastonu, na który nie miałam robionych badań i po 5 m-cach
starań miałam go dość (przytyłam i nie wiem czy jest konieczny - jedynie
uregulował nieregularne miesiączki). W 1 cyklu bez Duphastonu wszystko było
ok. i cykl był regularny 30dniowy. Teraz może już jego działanie sterujące na
mnie pewnie nie działało więc stąd te plamienie?? Dodam że wcześniej często
mi się to zdażało w różnych dc.
Proszę napiszcie, bo wierzę że któraś z was wie - czy takie plamienia w
trakcie cyklu, a nie przed @ choć i tak mi się zdaża - są uzasadnione jakąś
przyczyną medyczną np. brak lub nadmiar jakiś hormonów? Jeśli tak to jak
sobie z tym radzicie?
Staramy się cierpliwie już 10 miesiąc i zaczynam być święcie przekonana że to
moja wina i pewnie chodzi tu o moją złą gospodarkę hormonalną albo coś
gorszego. narazie lekarz kazał czekać z badaniami, więc czekam, bo przecież
może się w końcu uda. Takie badania to i wydatek i stracony czas i może i
ból..

wlasnie jestem po pierwszej wizycie u doktora poleconego przez alex lekarz
poprostu jest super pyta o takie rzeczy co dla mnie wydaja sie bzdetne ale dla
niego sa bardzo istotne typu czy czy jestem nicny marek czy ranny ptaszek czy
chorowalam na anginy czy mam usuniete migdaly i masa innych pytan spedzialam
tam 45 minut mam mase badan do zrobienia o ktorych dr gontarek nawet nie
pomyslal i ani razu nie wspomnial, stan zapalny po biopsji nadal mnie meczy a
wogole to zabieg mialam wg dr Gontarka robiony przy endo 10mm a dzis po usg mam
zaledwie 3mm czyzby mi tak szybko zmalalo i juz znam przyczyne braku
samoistnych miesiaczek .Resumujac lekarz poprostu jest super i bardzo
interesuje sie pacjentka

Mam problem z brakiem miesiączek. Zawsze były bardzo nieregularne i obfite.
Dopiero gdy zaczęłam brać Diane, mój okres zaczął pojawiać się regularnie co do
dnia. Problem pojawił się znowu po odstawieniu tabletek, które brałam przez
okres 3 lat. Zaczęłam przyjmować Luteine. Wyssałam 2 opakowania i nic. Potem
była Provera, która wywołała okres, ale jednorazowo. Piłam jakieś okropne
krople Ojca Grzegorza na schorzenia kobiece, ale też nie pomagają. Okres
samoistnie chyba poprostu nie ma zamiaru się pojawić. To wszystko trwa już rok.
Przypuszczam, że przyczyna tkwi w gospodarce hormonalnej mojego organizmu.
Zaznaczyć musze, że borykam sie również z nadmiernym owłosieniem. Zrobiłam
badania hormonale. Prolaktyna, Estradiol, TSH, FSH, LH w normie. Przy
ginekologicznym USG, nie wyszły jakieś konkretne zmiany. Jest tylko kilka
niewielkich pęcherzyków przy jajnikach. Lekarka powiedziała najpierw, że to
może być spowodowane tym, że okres się zatrzymał. Czy to oznacza, że mam to
PCO? Zrobie jeszcze badanie na testosteron. Jak on będzie przekroczony, to czy
sprawa jest przesądzona? Czy to oznacza, że mogę nigdy nie mieć dzieci? Jak to
się leczy? Boże jestem taka przerażona! Napiszcie coś prosze, bo potrzebuje
jakiejś konkretnej informacji.

Trudno wyrokować co jest przyczyną opóźniania się miesiączki. Może to być
prolaktyna - bo przecież organizm też musi zareagować na bromka i zazwyczaj to
nie jest już w pierwszym miesiącu :)
Jednak muszisz wiedzieć, że hiperprolaktynemia nie zawsze wiąże się z brakiem
jajeczkowania. Moja koleżanka ma prolaktynę na poziomie 36-44 ng/ml (różnie
bywa) I CO MIESIĄC MA PIĘKNĄ OWULACJĘ.
Tak więc warto rozważyć wszystkie czynniki :)
Pzdr.A.

szukam przyczyny wtórnego braku @
Dziewczyny powoli tracę nadzieję, że uda mi się kiedyś wyprowadzić moje
hormony na prostą, a im wiecej lekarzy odwiedzam tym gorzej. Od 6 lat leczę
się z powodu wtórnego braku @ (brałam pigułki anty, sam progesteron, estrofem,
luteinę, i inne), ale miesiączka nadal nie pojawia się samoistnie. Po całym
tym "leczeniu" wyniki są jeszcze gorsze niż przed. Mam stwierdzoną niewielką
niedoczynność tarczycy (biorę Eltroxin 50+jod), wysoką prolaktynę po
obciążeniu (bromergon), estrogen i progesteron blisko dolnej normy, FSH=3.1,
LH=3.8 (chociaż zdarzały się już wynik FSH=4.5 i LH=7.0). Podejrzewam że nie
mam PCO (nie stwierdzono go na USG, nie mam nadmiernego owłosienia). Poza tym
mam nadwagę, ale nie zwalam winy na hormony, bo wiem że jem 2 razy tyle ile
powinnam. Niestety nie mogę się opanować , mam duże łaknienie i pól godziny po
posiłku mogę jeść już następny. Od czasu gdy zaczęłam przyjmować bromergon
zaczęły mi się bardzo przetłuszczać włosy, chociaż nie wiem czy jest jakiś
związek. Czytając o pco, zaczęłam podejżewać u siebie insulinooporność, więc
zrobię badania w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że tym razem panie w
laboratorim będą wiedziały o co chodzi (bo miały problem z prolaktyną po
obciążeniu...). Może któraś z was poradziłaby mi jakie jeszcze dodatkowe
badania powinnam wykonać, czy w ogóle są potrzebne, co może być przyczyną braku @?
Pozdrawiam

lepsi do interpretacji sa specjalisci na "medforum", ale z tego co widze, to testosteron w normie, choc wysoki, za to tsh niewysokie ale niezle, czyli z tarczyca nienajgorzej.sama widzisz co jest przekroczone, ale ja nie umiem po wynikach powiedziec jaka jest przyczyna, czy wina jest nadnerczy czy jajnikow. kilka pecherzykow to jeszcze dobry wynik, u mnie od kilkunastu wzwyz. a to ze malutkie, ze brak dominujacego i ze brak takich ok 20mm czyli dojrzalych to moze byc skutkiem tego ze to dopiero 6 dzien cyklu. jesli jest owulacja to jeszcze na nia czas. teraz dobrze byloby powtorzyc usg w polowie cyklu. a jak twoje miesiaczki, regularne?

Ja mam endometriozę. W moim przypadku endometrioza była przyczyną niepłodności.
W 1994 roku miałam laparoskopię, póżniej przez 6 m-cy brałam Danazol (lek który
powoduje zablokowanie miesiączki) przez co ogniska endometriozy "wyciszają
się". Po 8 m-cach od zakończenia kuracji zaszłam w ciążę, urodziłam szczęśliwie
syna, choć ciąża była zagrożona. Z kolejną ciążą również były problemy,
najpierw z zajściem w ciążę a potem z jej donoszeniem. Udało się ale niestety
miałam cesarskie cięcie i endometrium zostało przeniesione do blizny.
Nie od razu dało o sobie znać. Najpierw zrobił się mały guzek, nie był bardzo
bolesny, ale z każdą miesiączką powiększał się, bolał coraz bardziej
(zaznaczam, że tylko podczas miesiączki). Kiedy już został zdiagnozowany jako
endometrioza w bliżnie po cc i dostałam skierowanie do szpitala na jego
usunięcie, okazało się,że jestem znowu w ciąży. Przez okres jej trwania nie
dokuczał mi, nie było miesiączek- nie było bólu. Niestety po porodzie dość
szybko wróciły miesiączki i guz "wznowił działalność". Jest bardzo dokuczliwy,
rozrósł się i bardzo boli.
Ale mam nadzieję, że wkrótce go usunę. Na 1 kwietnia mam wyznaczony termin
operacji.
Skończą się w końcu moje cierpienia.
Jedno mogę zasugerować z własnego doświadczenia:
- endomertioza dobrze leczona nie musi być powodem braku macierzyństwa,
- wszelkie zmiany w bliznach po cc radzę usuwać tak szybko jak to tylko możliwe.

Ja czekałam za długo i teraz cierpię.

Pozdrawiam wszyskie mamy, szczególnie te przyszłe.

Tutaj jest pełna lista :
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=11770555
Ja mam zrobioną toxo, hormonów robić raczej nie będę, bo robiłam przed ciążą i
wiem, że progesteron jest trochę za niski, więc w razie czego muszę brać
duphaston, lekarz dał mi skierowanie na posiew z kanału szyjki (pod kątem
bakterii, grzybów, chlamydii) i jeszcze p-ciała kardiolipidowe (to skierowanie
musiałam z niego trochę "wydusić").
To, czy rozpocząć starania zależy od tego, czy badania są OK, jaki jest stan
macicy (tzn. grubość endometrium, brak stanów zapalnych) no i oczywiście, czy
psychicznie jesteś na to gotowa. Jeśli te wszystkie rzeczy są OK, to można
odczekać 2 miesiączki i po drugiej miesiączce rozpocząć starania (tak
przynajmniej mówi mój lekarz). Są lekarze, którzy zalecają dłuższe odczekanie -
zależy to w pewnej mierze od wieku poronionej ciąży i od przyczyny poronienia.

od 5 maja brak miesiaczki...
w marcu odstawilam diane- 35, w kwietniu @ mialam normalnie po 31 dniach, w
maju po 25...
ostatnia @ mialam 5 maja, przez ostatni tydzien mialam niewielkie brunatne
plamienie (nie wiem czy uznac to za krwawienie @)
robilam 3 testy ciazowe, ktore wyszly negatywnie
u lekarza nie bylam
nie wiem co moze byc przyczyna @, nigdy mi sie to nie zdarzalo, choc pare
razy juz odstawialam tabletki...
czy przyczyna moze byc stres, a moze torbiel??
prosze o rade
pozdr

A cóż to za bzdury,że wegetarianizm powoduje brak miesiączki?Ja przestałam jeść
mięso równo z osiemnastymi urodzinami,teraz mam 30 lat i nigdy z powodu diety
wegetariańskiej nie miałam kłopotów z miesiączkowaniem.Trzeba mądrze komponować
dietę,tak,żeby nie brakowało w niej podstawowych składników odżywczych,a ich
głównym źródłem z całą pewnością nie jest mięso!Przyczyną problemów z
miesiączkowaniem mogą być zaburzenia w gospodarce hormonalnej lub np. brak w
pozywieniu żelaza,czy witamin z grupy B,tu może pomóc,przynajmniej dopóki nie
nauczysz się dobrze komponować posiłków właściwa suplementacja.A poza tym
piszesz,że jeteś w okresie dojrzewania,a ten charakteryzuje się nieregularnością
cyklu,ja sama w wieku ok.15 lat chyba na 3 miesiące przestałam miesiączkować,ale
ktoś mądry mi wytłumaczył,że tak często właśnie bywa i nie ma się czym
przejmowac.Natomiast,jeżeli u Ciebie stwierdzono,że przyczyną zaburzeń jest
niejedzenie mięsa ,czy też niewłaściwa dieta/a to nie to samo/,to powinnaś
przemyśleć sposób odżywiania,jeżeli sama nie potrafisz odpowiednio komponować
sobie posiłków/a z tego,co napisałaś,-wnoszę,że tak/,to powinnaś poprosic kogoś
o pomoc.Pozdrawiam

Faktem jest, że 72kg przy twoim wzroście świadczą juz o nadwadze i należy coś z
tym zrobić ale racjonalnie, stopniowo i najlepiej pod okiem fachowca. Nie ma
tzw. „diet cud” dlatego najlepiej będzie jeśli zgłosisz się do dietetyka, który
ustali odpowiednią dla Ciebie - zbilansowaną dietę aby dojść do prawidłowej
wagi i utrzymać ją na dłużej, aby nie doprowadzić do efektu „jo-jo”. Nie
zapominaj, że jesteś w okresie dojrzewania i restrykcyjne głodówki tylko
rozchwieją twój metabolizm i mogą być przyczyną zaburzeń hormonalnych np. braku
miesiączki. Zastanów się i spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie – dlaczego i w
jakim momencie sięgam po słodycze albo „dokładki”, może w chwili stresu - to
wtedy lepiej mieć pod ręką szklankę wody! A i trochę ruchu podniesie Twoją
sprawność fizyczną i wpłynie na lepszy nastrój.

Trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że anoreksja jest chorobą bardzo poważną i
złożoną, a jej terapia wymaga zaangażowania wielu specjalistów (lekarz,
dietetyk, psycholog). Uważam, że wszelkie niepokojące objawy, które zauważamy u
swoich bliskich powinny być jak najszybciej wyjaśnianie, gdyż stanowią duże
zagrożenie dla funkcjonowania organizmu.
Nie ma ściśle określonych kryteriów rozpoznawania anoreksji, ale przyjęło się,
iż dwa podstawowe to : znaczna niedowaga i brak miesiączki. Warto tu zaznaczyć,
iż zatrzymanie miesiączkowania jest wynikiem zaburzeń funkcjonowania osi
podwzgórze-przysadka,a nie tylko niedoboru składników pokarmowych. Objaw ten
jest zatem wynikiem znacznego zachwiania równowagi organizmu.
Anoreksja mimo, iż powszechnie uważana za zaburzenie natury psychicznej ma wiele
innych przyczyn powstawania w tym: przyczyny natury biologicznej,
społeczno-kulturowej, rodzinnej i indywidualnej (związane z osobowością).
Zazwyczaj dopiero kombinacja kilku czynników powoduje powstanie objawów.
Leczenie jest zatem procesem bardzo złożonym i wymaga dostosowania rodzaju
terapii jak i ewentualnego leczenia farmakologicznego oraz diety do
indywidualnych potrzeb chorej osoby.
Anoreksja powinna być leczona jak najszybciej, gdyż jej konsekwencje odczuwane
są przez całe życie : osteoporoza, bezpłodność, choroby układu krwionośnego ( w
tym tzw. syndrom „małego serca”).
Warto także podkreślić, że niezwykle istotne jest także wsparcie i zaangażowanie
rodziny oraz przyjaciół.

Hej!!
Mam podobny problem...Trzy miesiące temu zaczęłam brać tabletki Harmonet i już
po pierwszym opakowaniu nie dostałam okresu. Wpadłam w panikę bo myślałam że
jestem w ciąży. Ale okazało się że mam na lewym jajniku 24 mm niepęknięty
pęcherzyk Graffa co podobno było przyczyną zaniku miesiączki. Wywołałam ją
Luteiną. Znowu zaczęłam brać te same tabletki i znowu brak miesiączki. I znowu
martwię się że to może ciąża. Ale tym razem po 7 dniowej przerwie zaczęłam
następny listek Harmonetu...
Powiedz czy masz jakieś inne dolegliwości oprócz braku miesiączki?? Bo mnie np.
bardzo bolą i urosły piersi -co też jest objawem ciąży.... (

Ja mam pacjentki, które zgłaszają sie po raz pierwszy w połowie ciaży... Mysle
mimo wszystko,że to żaden wstyd, a nalezy uszanowac to,że mimo wszystko
zdecydowała sie Pani przyjsc i to na dodatek wybierajac mnie obdazyła mnie
duzym zaufaniem ( należy sie starac by go nie zawiesc) Przy braku miesiaczki
należy oczywiscie wykluczyc najczestsza przyczyne- ciązę, a nalezy tez
skontaktowac sie z lekarzem, gdyż brak miesiaczek zwiazany z niskimi poziomami
estrogenów i kiepskim odżywianiem moze byc przyczyną osteoporozy.

przedwczesna menopauza
Witam. Mam 37 lat, 1,5 miesiąca temu zgłosiłam się do ginekologa ze względu
na brak miesiaczki od 40 dni (poprzednie krwawienia były w miare regularne) i
uderzenia gorąca. Lekarz przepisał mi Proverę, którą brałam przez 7 dni,
nastepnie po odstawieniu po 5 dniach nastąpiło krwawienie. W 10 dniu cyklu
zrobiłam również badania hormonalne i oto wyniki: TSH 3,33 ulU/mL, FSH 79,9
mlU/ml, Estradiol ង,0 pg/ml. Na podstawie tych wyników stwierdzono u mnie
menopauzę i dostałam do ciągłego stosowania (bez przerwy na krwawienie)
plastry Estalis. Od 3 tygodni stosuję te plastry, czuję się dobrze, ale 2 dni
temu wystapiła u mnie normalna miesiączka. Prosiłabym o opinię Panią Doktor,
czy rzeczywiście takie wyniki wskazują tylko na przedwczesną menopauzę, czy
też mogą być spowodowane innymi przyczynami i czy podjęte leczenie uznałaby
Pani za prawidłowe. Pozdrawiam serdecznie

W kazdym z postów jest troche prawdy- podwyższony poziom prolaktyny może byc
spowodowany stosowaniem hormonalnych pigułek antykoncepcyjnych- tak wiec do
czasu przeproewadzenia diagnostyki i powrotu prolaktyny do normy powinno się
odstawić pigułki. Z kolei podwyższona prolaktyna może być przyczyna zaburzeń
hormonalnych począwszy od niedomogi lutealnej (może powodować tez poronienia)
az do braku owulacji- prowadzi to do nieregularnych miesiączek.Przyczyna może
byc na przykład stres, niedoczynność tarczycy, a w razie znacznie podwyższonych
poziomów prolaktyny- mikro albo makrogruczolak przysadki.

jaka moze byc przyczyna...? opoznienie okresu
jestem zdenerwowana gdyz cztery tygodnie temu powinnam byla dostac okres.
czy przyczyna takiego opoznienia moze bys stres ?
zrobilam w odstepach trzy testy ciazowe - wynik byl zawsze negatywny.
Jakie moga byc inne przyczyna braku miesiaczki...?
prosze o pomoc

opoznienie okresu ... ???
jestem zdenerwowana gdyz cztery tygodnie temu powinnam byla dostac okres.
czy przyczyna takiego opoznienia moze bys stres ?
zrobilam w odstepach trzy testy ciazowe - wynik byl zawsze negatywny.
Jakie moga byc inne przyczyna braku miesiaczki...?
prosze o pomoc

jestem zupelnie sparalizowana
wizyte u lekarza mam dopiero w poniedzialek
pastyek anty nie biore juz od kwietnia - mialam mala operacje dentystyczna co
wizalo sie z antybiotykami , pozniej jeszcze musialam robic badania na ktore
niekorzystny wplyw moglyby miec p.anty
od kwetnia tez nie kochalam sie ze swoim chlopakiem
co jakis czas piescimy sie tylko - on ma dla tego zoroumienie
wiem ze moje szanse aby byc w ciazy sa minimalne
no i 3 testy ktore zrobilam tez wykazaly wynik ujemny ( jaka moze byc
zawodnosc..?)
ae mimo tego jestem strasznei zdenerwowana
czy zazycie teraz pastyek anty po 4 w 12h odstepie mogloby pomoc w mojej
sytuacji...?
sparalizowana

brak miesiaczki
Od lipca mam problemy z okresem, trzy razy brałam środki hormonalne , dwa
razy luteine która nie pomogła , a raz tabletki hormonalne przez cały miesiac.
Tylko raz od tego czasu miałam miesiaczke. Od kiedy zaczely sie moje problemy
przyjmowałam rispolept i zyprexe. Słyszałam , że takie leki zwiekszają ilosc
prolaktyny w osoczu. Czy to mozliwe zeby to byla przyczyna moich problemów
czy to moze byc cos poważniejszego?

harmonet-fatalne samopoczucie
Od kilku miesięcy zażywam harmonet. Niestety ostatnio zauważyłam niepokojące
objawy - przyrost wagi (jedyne pociecha to duże jak nigdy piersi), ostatnio
brak miesiączki, zaledwie jakieś drobne plamienie i fatalne samopoczucie. Nie
jest to depresja tylko złość, wściekłość nad którą nie umiem zapanować,
jestem ciągle zdenerwowana i wszystko wyprowadza mnie z równowagi. Nie muszę
dodawać, jak to utrudnia życie mojemu otoczeniu. Przez moment myślałam, że
jestem w ciąży - taka huśtawka nastrojów... Sama nie wiem, czy dobrze to
kojarzę z harmonetem, a nie z jakimiś innymi przyczynami... A jeśli tak, to
co powinnam zrobić?

pchelka napisała:

> Od kilku miesięcy zażywam harmonet. Niestety ostatnio zauważyłam niepokojące
> objawy - przyrost wagi (jedyne pociecha to duże jak nigdy piersi), ostatnio
> brak miesiączki, zaledwie jakieś drobne plamienie i fatalne samopoczucie. Nie
> jest to depresja tylko złość, wściekłość nad którą nie umiem zapanować,
> jestem ciągle zdenerwowana i wszystko wyprowadza mnie z równowagi. Nie muszę
> dodawać, jak to utrudnia życie mojemu otoczeniu. Przez moment myślałam, że
> jestem w ciąży - taka huśtawka nastrojów... Sama nie wiem, czy dobrze to
> kojarzę z harmonetem, a nie z jakimiś innymi przyczynami... A jeśli tak, to
> co powinnam zrobić?

Bidule...no ale czego to sie nie robi dla "chlopow"...

Brak miesiaczki.
Witam Pania Doktor. Mam 47 lat. W grudniu w polowie cyklu zaczely mnie bardzo
bolec piersi (przez ostatnie dwa lata zdarzalo sie to rzadko). Jednak tym
razem bol nie ustapil podczas miesiaczki (termin regularny, krwawienie w
normie), a trwal jeszcze ok 2 tygodni. Zrobilam USG macicy. Oto wynik:
>Macica dosc duza, 75x84x105 mmm, niehomogenna, w dolnej czesci trzonu izo-
hypoechogeniczna struktura miazszowa o srednicy 24 mmm. Jama macicy pusta,
przydatki niepowiekszone.<
Miesniaka stwierdzono u mnie juz 20 lat temu i nie dawal on zadnych objawow.
Teraz, po 33 dniach od poprzedniego okresu (przedtem co 26 dni) pojawilo sie
jedynie plamienie przez 1 dobe. Mam wiec pytania:
- czy powiekszone rozmiary macicy i dlugotrwaly bol piersi mogly byc zwiazane
z chwilowymi zaburzeniami hormonalnymi?
- co moze byc przyczyna braku kolejnej miesiaczki? Nie jestem w ciazy. Mam
lekka niedoczynnosc tarczycy - czy zmniejszona dawka hormonu tarczycy mogla
miec taki skutek?
- co oznacza termin: macica niehomogenna - czy oprocz miesniaka jeszcze cos
>sie tam dzieje< i dlatego jest powiekszona?
- czy mozliwe, ze rozpoczal sie juz u mnie okres przekwitania?
Oczywiscie pojde na badania ginekologiczne, ale wczesniej chcialabym
wiedziec, czego moge sie spodziewac.
Pozdrawiam serdecznie i bardzo prosze o odpowiedz.

Brak miesiaczki po odstawieniu...
....Diane-35.
Pani doktor, przez ponad rok stosowalam Diane 35 ze wzgledu na wysoki poziom
testosteronu, ponad miesiac temu skonczylam ostatnie opakowanie i miesiaczka
wystapila normalnie w 28 dniu cylku. Potem juz niebralam tabletek. 22 czerwca
powinnam byla dostac normalnie miesiaczke jednak tak sie nie stalo. Dodam
jeszcze, ze zanim zaczelam stosowac Diane-35 moje cykle byly bardzo
nieregularne. Jaka moze byc przyczyna, ze teraz miesiaczka nie wystąpila?
Dziekuje za wszelkie odpowiedzi

Brak okresu.
Chciałam zapytać jak to jest możliwe, że mam objawy miesiączki ( troszke boli
mnie brzuch i krzyż - zawsze mam takie objawy podczas okresu ), ale nie mam
miesiączki? Od 4-5 miesięcy miałam ją regularnie a teraz raptem spoźnia sie 3
dni. Mam stałego partnera, ale zabezpieczaliśmy sie (myśle, że bardzo
dobrze), wiec naprawde nie wiem jaka moze być przyczyna spóźniającej sie
miesiaczki???

BRAK MIESIĄCZKI!!!-proszę o pomoc
Mam pytanie, bo zdarza mi się to 1szy raz. Nie wystąpiła u mnie misiączka
ostatnio (spóźnia sie 3 dni i szczerze mówiąc nie wiem czy nadejdzie). Jakie
są możliwe przyczyny? Ciąża, choroba, stres, podróż i podobne czynniki
odpadają. Zawsze okresy miałam regularne. Dodam, że od paru dni właśnie
zamiast okresu odczuwam lekki ból w lewym boku (na dole, najprawdopodobniej
jajnik). Co to może być? Czy ktoś mógłby udzielić mi jakiś informacji zanim
zwrócę się do lekarza? Czy brak okresu może być spowodowany czymś poważnym?
Jestem zaniepokojona, nigdy mi się to nie zdarzyło. Mam 21 lat. Za odp z góry
dziękuję!

brak miesiączki
Od roku przyjmowałam pigułki antykoncepcyjne,najpierw Diane35,potem
Microgynon21, z przerwami bo niestety byłam 2 razy w szpitalu.Ostatnie
opakowanie skończyłam w połowie października po którym pojawiła się miesiączka
(ta ostatnia zaczęła się 27października),teraz powinna w zasadzie już
wystąpić ale niestety jej brak.Co może być przyczyną?Zaznaczam ze po
odstawieniu pigułek nie miałam stosunków a USG robiłam 2 tygodnie temu.co się
dzieje???bardzo proszę o szybką odpowiedź,nie lubię się martwić.

evra i ciąża?!
Stosuje Evrę od dwóch miesięcy, właśnie jestem w trakcie drugiej przerwy, a
krwawienie się nie pojawia. Czy mogę być w ciąży? Dodam, że plastry
przyklejałam o czasie, żaden się nie odkleił, moja ginekolog mnie zapewniała,
że fluoksetyna (którą biorę od ponad roku) nie zmniejsza skuteczności
antykoncepcyjnej plastrów, ważę poniżej 90 kg. Zdecydowaliśmy się z moim
mężczyzną na niestosowanie dodatkowych metod antykoncepcji uznając, że
jesteśmy zabezpieczeni. Czy istnieje możliwość niepożądanej ciąży, czy
przyczyną braku miesiączki może być stres lub bulimia? Czy któraś z Was
spotkała się z "wpadką" pomimo stosowania plastrów? Proszę o pomoc i radę, bo
bardzo się boję.

Brak miesiaczki - jakie przyczyny?
Nigdy mi sie to nie zdazalo, a tym razem okres spoznia sie juz prawie
miesiac. Co wiecej nie mam zadnych objawow na to, ze sie zbliza, zadnych
bolow brzucha, moze troche bola mnie plecy.

Test ciazowy negatywny (zreszta nie bylo zadnych powodow, zeby ciaze
podejrzewac, ale zrobilam na wypadek gdyby lekarz pytal).

Czy isc do lekarza, czy czekac? Co sie moglo stac? Mialyscie tak?

Cześć,

Mam tez sam problem, przy czym ja mialam taka sytuacje juz w grudniu (wrocilam
z zagranicy po 2 miesiecznym pobycie), przy czym wtedy pęchęrzyk nie chciał
pęknąć. Teraz sie niestety sytuacja sie powtorzyla i miesiaczki nie mialam 60
dni. Jednak ja juz w 40dc. po negatywnych testach ciazowych pobieglam do
lekarza. USG wykazalo tak jak u ciebie ok. 8 mm endotermium i brak dominujacego
pecherzyka......dostalam leki na wywolanie miesiaczki, ktora wlasnie pojawila
sie w 60 dc. Cykle dotychczas tez mam 34-37 dniowe.
Lekarz zlecil mi przyjmowanie luteiny od 16dc. do 25dc. na uregulowanie cyklu
oraz na wspomożenie II fazy cyklu, lek mam brac przez 2 miesiace. A przyczyna,
stwierdzil, ze to jakies problemy z II faza cyklu no i cykl bezowulacyjny. Ale
u mnie tez zmiana klimatu miala wplyw na moje cykle, bo caly marzec bylam za
granica...
No i tak jak u ciebie problemy rozpoczely sie gdy zaczelismy z mezem starac sie
o dziecko w grudniu.....tez narazie bezskutecznie.
Jednak mam nadzieje, ze luteina mi pomoze i już wkrótce zafasolkuje.......bo w
zeszlym roku w maju zaszlam w ciaze bez problemu, niestety poronilam ja w 6
tygodniu .
Pozdrawiam i mam nadzieje, ze wkrotce sytuacja ci sie wyjasni.
Zycze szybkiego zafasolkowania
Gosia

Koniec karmienia, nagły brak okresu. Przyczyna?
Długo karmiłam piersią (28 m-cy). W czasie odstawienia byłam w trakcie
miesiączki (normalne miesiączki powróciły ok. rok po porodzie). Teraz czekam
na okres i nic. Opóźnia się już o ok. tydzień. Przedwczoraj robiłam test
ciążowy i wyszedł negatywny. Nie wiem co o tym myśleć. Czy to może być jednak
ciąża, czy jakieś zaburzenia hormonalne?
Acha, w czasie spodziewanej miesiączki miałam bóle brzucha, jak na okres,
trwały jakieś 3 dni (jak to zwykle miewam) i ustały.

CO MOŻE BYĆ PRZYCZYNĄ BRAKU DRUGIEJ CIĄŻY ???
Mam już jedno dziecko i w tym roku zaczełam starania o drugie. Miesiaczki
miałam (pisze miałam bo dopóki się nie zaczęłam starać o dzidzię to takie
były) 5 dniowe co 29-30 dni. No i w lutym okresu nie dostałam w terminie, w
33 d.c. zrobiłam test (bardzo blada kreseczka). W 36 dc zaczęłam krwawić i
pojechałam do szpitala bo nie wiedziałam co to znaczyło - zanim zaczęłam
krwawić przeszył mnie okropny ból. Lekarze też nic nie stwierdzili, oba
jajniki były w porządku (USG), po dwóch dniach zrobili test z krwi -
negatywny (dlatego po dwóch dniach bo przyjechałam w sobotę, a test zrobili w
poniedziałek). I od tego czasu mam nieregularne miesiaczki 36, 40, 35 dniowe,
trwajace po 4 dni. Ginekolog przepisał mi duphaston (od 14 dc do 24 dc) i
nic. Kolejny miesiac bez dzidziusia. Co ja mam robić ?? Na jakie badania
powinnam pójść ?? PROSZE POMÓŻCIE.
Zaczęłam mierzyć temperaturkę - są skoki w górę około owulacji (o 2-3 st.) a
przed okresem jest spadek (o 2 st.). Czy można stwierdzić ze cykle mam
owujacyjne ??

brak okresu po porodzie
7 miesiecy temu urodzilam dziecko ktore karmie piersia.32 dni temu pojawila
sie pierwsza miesiaczka po porodzie.Do dzisiaj (32 dni) nie mam nastepnego
okresu,podejrzewalam ze zaszlam w ciaze jednak test ciazowy tego nie
potwierdzil.Jaka moze byc przyczyna?

Brak miesiączki niczym nie grozi, ew. groźne moga być przyczyny. CHyba
zrobiłabym w Twoim przypadku badanie poziomu hromonów, jeśli jest estrogen -
ok, jajniki pracują, jesli progesteron - super, było jajeczkowanie. Wtedy po
prorostu bym czekała. Czasem w przypadku dziewczyn odchudzających się, a raczej
anorektyczek, dochodzi do tak silnych zaburzeń równowagi hormonalnej, że trzeba
im podawac hormony - inaczej dojdzie do odwapnienie kosci. Ale to pewnie nie
Twój przy[padek. POzdrawiam,
Kasia

brak owulacji - przyczyny???
Przez 6 lat bez przerwy bralam pigulki (Diane 35 i Milvane), we wrzesniu
odstawilam. Pierwszy cykl byl bezowulacyjny i trwal 70 dni, drugi bez owu i
74 dni, trzeci bez owu i trwa juz 140 dni! Nie mam ani owulacji ani
miesiaczki. O tabletkach nie chce juz nigdy w zyciu slyszec. Jakie moga byc
powody tego wszystkiego? Wlasnie dzis zrobilam badania hormonow, czekam na
wyniki. Co sie moze dziac w moim organizmie, co z tego jest najlatwiejsze do
wyleczenia, a co najtrudniejsze? Czy mam duze szanse, ze bede bezplodna?

nie jestem w ciąży. tak wyszło w teście z krwi. byłam dziś u lekarki i
powiedziała, że również usg (to z przedwczoraj) na to wskazuje. a brak
miesiączki wynika z odstawienia pigułki.
moja lekarka twierdzi, że tylko testom z krwi można ufać ( o ile nie zajdzie
pomyłka w laboratorium).
zaburzenia hormonalne mogą być przyczyną fałszywego wyniku testu z moczu.
pewnie tak było w moim przypadku.
pozdrawiam wszystkich i nikomu nie życzę takich przeżyć jak ja miałam przez
ostatnie 2 dni (schudłam chyba ze 3kg )

a do basi - wiarygodny test możesz zrobić 2 dni poterminie miesiączki.

wtorny brak miesiaczki
Witam, szukam dziewczyn, ktore wiedza, co znaczy nie miec okresu. Od dwoch
lat bowiem lecze sie na owa przypadlosc i jak na razie bez skutku. Klopot w
mojej przysadce mozgowej - nie wytwarza estrogenu. Przyczyna brzmi: po
odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych, ale zeby przez dwa lata nie bylo
poprawy? Podobno stres i dieta moga tez wplynac na zahamowanie cyklow. No i
oa czynniki do mnie jak najbardziej pasuja. Jesli ktoras z Was ma podobne
doswiadczenia i moglaby mi pomoc, to bardzo prosze o odpowiedz. Dzieki z gory
za pomoc, przynajmniej tak osamotniona w problemie nie bede...

cerazeette, po jakim czasie wraca miesiączka
Witam! Może któraś z Was miała podobny problem, proszę o opinie . W grudniu
urodziłam słodką córcię , po 6 tygodniach połogu zaczęłam brac tabletki
Cerazette dla karmiących i brałam je z powodzeniem do 8 sierpnia , mamy
18listopad a u mnie miesiączki ani śladu , czy to normalne ? tabletki
znosilam idealnie a teraz czekam jeszcze z tydzień i uciekam do lekarza bo
chyba jest coś nie tak . Proszę piszcie jak tak miałyscie. Ps . co prawda
karmię jeszcze piersią ale niewiele czy to moze być przyczyną braku
miesiączki ?

Ja brałam ten zastrzyk bardzo długo. U mnie między jednym a drugim zastrzykiem
występowały tylko plamienia.
Teraz pewnie plamisz bo przyszła pora na kolejny zastrzyk.
W trakcie brania zastrzyków czułam się dobrze.
Gorzej było po odstawieniu przez kilka tygodni choć nie jestem pewna do końca
czy przyczyną był odstawiony zastrzyk, bo miałam w tym okresie zapalenie
oskrzeli i brałam antybiotyk.
Ja ostatni zastrzyk wzięłam w połowie maja. Teraz bardzo chciałabym mieć drugie
dziecko i niestety nie mogę, mam nieregularne cykle i brak miesiączki, choć
miesiączką moja ginekolog nazywa występujące u mnie co miesiąc plamienia.
Lekarza mówią, że niby moge zajść w ciąże ale jakoś ciężko mi w to uwierzyć.
Jeśli planujesz jeszcze kolejne dziecko to proponuję Ci zastanowić się nad
braniem zastrzyków bo jest prawdopodobieństwo, że możesz mieć potem problemy
ale niekoniecznie wszystko zależy od twojego organizmu.
Napisz jaka podjęłas decyzję.

Witaj. Pamiętam na egzaminie z ginekologii pytanie (i to nie jest żart!): "jaka
jest najczęstsza przyczyna wtórnego braku miesiączki u kobiet?" [wtórny=u
kobiety, która w życiu już miała miesiączki]. Wiesz, jaka jest prawidłowa
odpowiedź? (mój kolega z roku nie wiedział i oblał)? CIĄŻA. "Nie kochaliście
się PRAWIE miesiąc", a nie PONAD miesiąc, to raz. Po drugie, w medycynie bywa
tak, że kobieta jest już w ciąży, choć o tym nie wie, i w terminie normalnej
miesiączki pojawia się u niej krwawienie, które ona uznaje za miesiączkę. Może
tak było z Twoją poprzednią miesiączką? Jeżeli miesiączka nie pojawi się sama w
ciągu powiedzmy tygodnia po terminie, idź do apteki, zapytaj farmaceutkę o
testy ciążowe, niech ci powie, od ilu dni od spodziewanej miesiączki test jest
wiarygodny. Przeczytaj też ulotkę i zgodnie z instrukcją zrób sobie test.
Dopiero po wykluczeniu ciąży szukaj innych przyczyn. Pozdrawiam!

Pytanie tylko co jest przyczyna a co jest skutkiem. Nie jem i chudne dlatego,
ze cos mi dolega, czy cos mi dolega dlatego, ze nie jem i chudne?

Oczywiscie brak miesiaczki przez 2 miesiace to pewno juz wynik niedozywienia.
Ale dlaczego ja chudne? Dlatego, ze taka moja uroda? Czyzby organizm stwierdzil
sam, ze sie zaglodzi, chociaz nic mu nie dolega? A moze cos mu dolega i dlatego
nie domaga sie jedzenia?

Przeciez nie moge czekac az umre z wyczerpania. Cos musi byc tego przyczyna.

To co mnie wkurza to postawa jaka podejrzewam w Medicoverze. Gdybym zrobila
kolejne badanie i wyszloby, ze jest lepiej to uslyszalabym "a widzi Pani, jest
lepiej". A poniewaz badania nie wychodza lepiej to slysze "widocznie taka
uroda". Czyli mam czekac az sie pogorszy? Takie same wyniki od 4 czy 5 lat
(wczesniej nazywane anemia) to nie jest juz zly stan? Przeciez mam tez inne
objawy i one wskazuja, ze jest gorzej - wskazowka wagi np.!

mocne skurcze łydek mogą miec wiele przyczyn np.zmęczenie i zakwasy, złe
krążenie może powodowac żylaki, brak potasu i magnezu często pojawiaja się u
kobiey w okresie miesiączki.ja wtedy biorę aspirynę ona rozrzedza krew, otraz
pije dużo soku z pomarańczy i pomidorowego.Ale chyba najpierw trzeba iść do
lekarz bo to nie są ŻARTY.Pozdrawiam-Lilia

zatrzymanie w organiźmie wody- oto Twój poroblem...jest to niedobry objaw,
czasami wskazujący na kłopoty hormonalne (hormon tarczycy), czasem na kłopoty z
układem krążenia. Radzę byś dopatrywał się głębszych przyczyn...spróbuj
przebadać się od wewnątrz...a z tym zdrowym odżywianiem jest różnie... Ja
długi czas sądziłam, że się odżywiam super-zdrowo: razowy chlebek bez tłuszczu
zbędnego, tyle co w plasterku szynki, ziarna, warzyw 100 kilo, owoców jeszcze
więcej....rosół na kurce? nigdy!!!....a to wszystko spowodowało zachwiania w
organiźmie...brak miesiączki itp. itd. również zatrzymywanie wody...musiałam
doświadczyć by zrozumieć...teraz wróciłam do normalnych kanapek z masłem (liść
sałaty wciąż na miejscu z plastrem żółtego sera), wróciłam do smażonego
naleśniaka-nie na teflonowej patelni bez tłuszczu tylko na metalowej z
olejem ...i czuję się DOBRZE...Tobie też życzę zdrowia!

Czesc!
Ja tez juz ponad 2 miesiace nie karmie ic zekam na okres jak na zbawienie-
chcialabym zaczac brac pigulki...Kidys mialam problemy hormonalne i mysle
sobie, z emoze wrocily i to jest przyczyna braku miesiaczki. Chyba skonsultuje
sie z siostralekarzem i wybiore niedlugo do ginekologa..Pozdawiam!

Odkąd zaczęłam leczyć skutki anoreksji tj. od 16 roku życia (teraz 31)była na
hormonach.Masa tego była:cyklomenorette , luteina , cykloprogenowa itp.Poteem
przeszłam na antykoncepcyjne troszkę dla pewności , ale przede wszystkim poto
by meć krwawienia bo o mięsiączkach naturalnych nie można w tym wypadku
mówić.Ziołoleczenie , akupresury , osiągnięcie w miare przyzwoitej wagi -bez
efekyów.Fakt cały czas borykam się z problemami psychicznymi w stosunku do
jedzenia ,ale problem tkwi gdzie indziej.Stwierdzono u mnie niewydolnosc na
drodze przysadka-jajniki.Blokada nie psychiczna(jak sie ludziłam)tylko
fizjologiczna.Prawdo[podobnie w czasie anoreksi doszło do uszkodzenia jakiś
neuroprzekażników lub niedorozwoju przysadki(podwzgórza?)Nigdy nie będę
miła "prawdziwej"miesiączki.Lekarz mnie jeszcze łudzi ,że możliwe jest sztuczne
wywołanie owulacji i doprowadzenie do zapłodnienie,a
potem"monitorowanie"ciąży,ale chyba mu nie wierzę.Hormony dostarczane z
zewnątrz są niezbędne aby organizm się nie "posypaŁ"Przecież ich brak
to :osteoporoza,wczesne przekwitanie , problemy ze skórą,włosami , całą
gospodarką hormonalną i elektrolitową itp.
Piszę to po to a dziewczyny,które mają takie problemy poszły na kompleksowe
testy hormonalne.Przeprowadziły wszystkie zaawansowane badania , ktore dadzą
odpowiedż na pytanie czy wystarczy "tylko"przytyć.Czasami przyczyna jest nie do
przeskoczenia.
Trzymajcie się dzielnie wszystkie i miejcie nadzieję,a przede wszystkim nie
dopuście do kalectwa!!!!

fionaaaonline napisała:

> Nie trzeba wcale być chudym,żeby zaniknął okres.Ja jestem gruba i już 2,5
> miesiąca nie mam miesiączki.Kiedyś dbałam o siebie i się leczyłam u ginekologa
> a
> im dłużej to trwa tym bardziej nie zależy mi na tym żeby miesiączka była
> regularnie.Wygodnie mi z tym brakiem miesiączki.Bez komentarza...

obawiam sie,ze u autroki watku przyczyna jest jednak w znikomości kilogramów. i niestety, im dłuzej jej nie odzyska (sz), chociazby farmakologicznie utrzymijąc, tym trwalsze zmiany zachodzą.

No, fajnie by było, gdyby zanik okresy byl tylko taką naturalną
antykoncepcją.
Niestety ma on jeszcze kilka mniej fajnych konsekwencji u młodych
kobiet - przede wszystkim odbija się to na kościach, ktore po kilku
latach są dziurawe jak u staruszki.
Jak potem coś ruszy, to jest większa skłonność do endometriozy
(paradoksalnie!), mięśniaków, bardziej bolesnych miesiączek.
Często, jako konsekwencja pojawia się Zsespół Policystycznych
Jajników (wielka frajda, kto miał lub ma ten wie - pryszcze, wąsy,
zatrzymywanie wody pod skórą, wzdęcia, rewelacja).
Poza tym , jak słusznie zauważyla jedna z nas - nie tylko chudość
jest przyczyną braku okresu, otyłość czy w ogóle rozregulowany
sposob jedzenia też wpływa na pracę jajników i przysadki.
Taka mądra jestem bo jakiś czas temu sama przszłam gehennę
endokrynologiczno-ginekologiczną.

Brak miesiączki na ketokonazolu.
Przyjmuję 2x1 ketokonazol oraz 1x1 orungal. Kuracja juz 1,5
miesiąca. Miesiączka, która powinna pojawić sie 13 dni temu nie
pojawia się za to jest minimalne plamienie od 2 tygodni. Na
ketokonazolu i orungalu jest informacja o tym, ze rozregulowuja
cykl. Czy po odsawieniu wszytsko sie unormuje? Czy te objawy są
rzeczywście od leków czy szukać innej przyczyny?
Ciąża wykluczona.

wypowiedzcie sie prosze bo juz odchodze od zmyslow
Witam,prawie 4 miesiace temu urodzilam dziecko,okres pierwszy po ciazy juz
mialam,teraz mialam miec miesiaczke 15 lipca,zawsze mialam troche
nieregularne cykle wiec do tak do 18-ego sie nie martwilam ale teraz juz nie
wiem co jest grane,dzis jest 9 dni a miesiaczki nadal brak,boli mnie brzuch
tak jakbym za chwile miala ja dostac i nic,temperature mam od 37,1,oprocz
tego ze mam troche powiekszone piersi i zawroty glowy przy wstawaniu nie
widze zadnych innych objawow szczegolnych a dodam ze przy poprzednich ciazach
podstawowym objawem u mnie i to zaraz na poczatku ciazy byly niesamowite
zaparcia,pewnie spytacie o test?zrobilam ale nie z porannego moczu wyszedl
negatywny,postanowilam ze zrobie jeszcze raz jutro tym razem z porannego a
jak i ten wyjdzie negatywny to poczekam do 2 tygodni po terminie spodziewanej
miesiaczki i udam sie do lekarza,zastanawiam sie tylko co moze byc przyczyna
inna jesli to nie ciaza?troszke sie odchudzam ale nie jest to drastyczna
dieta mialam tez w czasie ciazy i po porodzie anemie a do tego jeszcze
wyczytalam ze to moze byc stres lub schorzenia watroby a ja moge takowe
posiadac,co myslicie o tym moze ktoras miala podobne zaburzenia? bo zwariuje
za chwile

Nie sposób na podstawie Twoich informacji stwierdzić, czy faktycznie możesz być
w ciąży, wiesz, przesunięcie o kilka dni może zdarzyc się każdemu, a poza tym
sam brak okresu nie jest od razu równoznaczny z ciążą, moga byc też inne
przyczyny. Ale jesli bardzo Cie to dręczy to chyba najlepiej zrobię jednak ten
test, przynajmniej nie bedziesz juz dreczyć się niepewnością. Test kosztuje ok.
15 zł, polecam Quick Vue - bardzo czuły, wykrywa ciążę już przed terminem
spodziewanej miesiączki.
Życzę Ci, żeby wynik był taki, jakiego sobie życzysz.
Pozdrawiam, trzymaj się!

Cześć Asiu!Prawdziwy Skarb z Ciebie!
Asiu mam pytanie.Jak dużo wiesz o zaśniadzie groniastym?Bo mój lekarz
powiedział ,że są to nieprawidłowe komórki łożyska.Pytam bo było to przyczyną
utraty mojej KRUSZYNKI w 7tc (jak pokazało USG a 11t braku miesiączki).Lekarz
zlecił mi badanie hormonu BHCG-wynik 0,384-kobiety nieciężarne do 4,00.Chodzi o
to , żeby ten wynik był jak najniższy,jak mi powiedział mój lekarz.Czy to
prawda, że nie mogę zajść w ciąże przez przynajmniej rok po tej diagnozie?
Straciłam swoje MALEŃSTWO 11.06.Czułam się bardzo dobrze nie miałam mdłości
zadnych bóli i oczywiście byłam bardzo szczęśliwa.Nie planowaliśmy z mężem
jeszcze dzieci,ale 07.05.był najszczęśliwszym dniem w tym roku.Lekarz przepisał
mi tabletki antykoncepcyjne,których nie wykupiłam,bo mój mąż jest wielkim ich
przeciwnikiem.Asiu będę wdzięczna za wszelkie informacje.Pozdrawiam,Aga.

strach w ciąży:(
Niedawno poroniłąm ciąże. Przyczyna nieznana, wszystkie badania mam z mężem
dobre.
W poniedziałek spóźniała się miesiączka zatem po południu wykonałąm test i
były dwie kreski. Przed terminem @ bolały mnie piersi, teraz mniej ( dziś
byłby 36 dc, zwykle cykle miałam 28 dniowe).Nie wiem kiedy mogła być
owulacja, nie wiem kiedy zaszłam w te ciąże. w każdym razie martwię brakiem
albo skąpościa objawów .
Piersi są tylko troszkę inne niż zwykle, pojawiły się na brodawkach gruczoły
łojowe montgomerego. To ok, ale piersi nie są bardzo nabrzmiałe, tylko
troche. Dodatkowo od momentu wykonania testu biorę profilaktycznie luteinę,
zatem nie wiem czy to nie od niej . Zachcianki miałąm może ze trzy, mdłośći
delikatne swa razy, nie mam za bardzo apetytu, dzis zjadłam na przymus jedna
kanapkę, żeby po niej łyknąć witaminy. Czasami pieką lub swędzą mnie piersi,
ale sporadycznie, czasami kłują pachwiny, ale krótko! W pierwszej ciąży
miałam dość silne skurcze brzucha, czułam się wzdęta... a teraz? Po prostu
nic, czasami leciuśki zawrót glowy. Czy coś nie tak z ciążą? Do lekarza idę
dopiero pod koniec stycznia. Taki termin dał lekarz.
Powiedzcie coś

dzieki kochani:)
dzieki za wsparcie :)

odebralam juz wyniki badań i ... nie wiem co o nich myśleć....

2 dc w trzecim cyklu po zabiegu łyżeczkowania

FT4 - 9,35 - dolna granica normy
FT3 - 4,94 - dolna granica normy
TSH - 5,77 - norma 1-2 czyli niedoczynność

LH - 2,81 (2,9-12,00)
FSH - 7,27 na wyniku nie podano norm dla fazy folikularnej)
dotychczas przed zadna ciaza nie mialam żadnych badań hormonalnych bo wszystkie
miesiaczki wywolywalam luteina

na bocianie takie wyniki badan hormonow kobiecych opisywane sa jako przyczyny
nieplodnosci - ja nie mam problemow z zajsciem i zastanawiam sie czy bylo sens
je zrobic... pozostale przyczyny w zasadzie juz wykluczone ...

na bocianie brak osob znajacych sie jednoczesnie na hashi(od strony
immunologicznej), tarczycy i geinekologi i nie bardzo mam sie gdzie zapytać...

hormony tarczycy niestety do reperacji :(

zamierzam zaufac swoim lekarzom tylko czy oni sie dogadaja? co o tym sadzicie? o
czym wg was powinnam wiedziec kiedy znowu sie z nimi spotkam? na co sie nie
zgadac? najpierw pojde prawdopodobnie do endokrynologa... moze nie bede
potrzebowala euthyrosku? a moze zastąpi go encorton (mam juz go obiecanego przez
swoja gin)

wiem ze TSH powinnam miec w granicach od 1-2 i FT4 blisko gornej granicy wiec
pewnei znowu siegne po euthyroks - jednak najpierw pojde do endo ...

czy wg was powinnam sprawdzac tez i kobiece hormony? - te badanie to byla
samowolka z mojej strony-nikt nie zlecil mi LH i FSH

pozdrawiam

Agata

Leila
to FSH powinnas pokazac jakiemus dobremu lekarzowi bo to dziwnie wyglada.
Mierzysz zawsze 2-3 dnia cyklu? Bo FSH mierzone tego dnia najlepiej wyznacza
tzw. "rezerwe jajnikowa" a wiec jak daleko do menopauzy.

Te skoki z 1 na 18 - to bardzo dziwnie wygladaja.
Fak ze jak sie cos dzieje z tarczyca to wpywal to na przysadke - dlatego FSH i
LH moga sie zmieniac. Np. LH w w niedoczynnosci jest zwykle niskie i dlatego
moga byc problemy z owulacja (brak piku LH -> nie peka pecherzyk).
Wystarczy uregulowac hormony tarczycy zeby i LH sie normalnie zachowywalo.

Jak to dokladnie z FSH jest to nie wiem. Myslalam ze tak samo jak z LH, ale moge
sie mylic. Wygasanie czynnosci jajnikow mozna zaleczac sterydami. To jest wazne
zwlaszcza u kobiet ktore chcialyby miec dzieci.

Przyznam sie, ze odkad mi moje przeciwciala tarczycowe skoczyly - to troche sie
boje zeby cos jeszcze sie nie przyplatalo .....

Agik
Jesli bierzesz jeszcze alveo to przestan. Aloes nie jest najlepszy przy
chorobach autoimmunolog. Na ziola tez trzeba uwazac. Poiwinno sie unikac
typowych ziol wzmacniajacych uklad immunolog.

Jaki lek dostalas? Steryd? Czy HTZ?

> problemach z miesiączką to wysyłał mnie do ginekologa , bo hormony T3 T4 iTsh
> miałam w normie. Natomiast ginekolog nie widział przyczyny innej, jak

a jakie mialas TSH? pamietasz?

pozdrawiam

ula

nie widze tu powodu do żartów,dziewczynka ma 18 lat inapewno sie bardzo boi!
po pierwsze musi zrobic test ciązowy i niezaleznie od wyniku udac sie do ginekologa
*jezeli wynik testu bedzie pozytywny..niezbedne sa badanie ktore okresla tydzien
ciązy..potem decyzja nalezy do niej i do jej rodziny również(na wychowywanie
dziecka sa potrzebna pieniadze..warto sie zorietowac czy sytuacja finansowa
rodzicow twoich (i chłopaka tez oczywiscie) pozwala wam na przyjecie nowego
członka rodziny...wbrwe pozorom jest wiele rozwiązań
* jezeli wynik bedzie negatywny idz do lekarza i dowiedz sie co jest przyczyna
braku miesiączki(moze to być torbiel na jajniku,przeziebienie przydatków...itp)
zycze powodzenia

Na takie pytanie nikt dokładnej odpowiedzi raczej nie da. Laparoskopia robiona
jest diagnostycznie i w jej trakcie okazuje się co której z nas dolega. Jeśli
wszystko działa jak należy i do ciąży nie dochodzi to należy przyczyny
niepowidzeń szukać dalej w tym wypadku głębiej
Dochodzenie do siebie jest dość szybkie i myślę że tym nie powinnaś się
martwić. Z resztą już tyle było o tym postów, że wystarczy wpisać w
wyszukiwarkę i zobaczysz.
A poza tym gdy jest przypuszczenie że nie dochodzi do samodzielnych owulacji i
przyczyna tkwi w PCO (nawet nie stwierdzonym podczas badania USG) to podczas
laparoskopii nakłóją ci jajniki i na pewno masz duże szanse na powodzenie.
Samej mi udało się zajść w ciążę w 3 cyklu po laparo, wprawdzie szczęście dość
szybko się zakończyło (ciąża obumarła), ale przynajmniej widać w czym tkwi
problem. A dodam, że oprócz niewielu objawów (brak regularnych miesiączek i
obfitszym owłosieniem) nie jestem typem PCO i właśnie USG nie dało odpowiedzi.
A podczas laparo stwierdzono "porcelanowe jajniki"
Tak więc czytaj forum i po dokładnej lekturze do laparo marsz )

jaka przyczyna braku miesiączki
Byłam stymulowana i przygotowywana do pierwszej inseminacji, niestety
usłyszałam, ze w tym cyklu nic z tego nie bedzie.. były dwa pęcherzyki, które
stanęły w miejscu az do 21 dc (za małe i nie rosły). Niestety nie wiem co się
dzieje dalej, bo mam przystąpić w kolejnym cyklu do kolejnej próby, ale
aktualnie mam 40 dc, test negatywny i nic! Nie wiem co począć, jestem
wsłuchana w siebie, ale tym razem nie mam pojecia co sie dzieje.. Czy któraś
może coś poradzić??? Juz nie mam cierpliwości, 9 lat... to dość czekania

Możesz zajrzeć np. tu:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=18306755
Potwierdzam, że branie jakichkolwiek tabletek antykoncepcyjnych to ostatnia
głupota, jaką mogłyśmy zrobić własnym organizmom.
Bolesne miesiaczki mają zawsze jakąś przyczynę (np. endometrioza), ja
zwalczyłam je biorąc magnez z vit. B6 w dużych dawkach przez 4 miesiące.
Później wystarczaja minimalne.
Cera, włosy to np. oprócz niedoborów witaminowych, także skutek rozregulowanego
hormonalnie cyklu. Antki niczego nie wyleczą, one tylko maskuja objawy.
Potrzebujesz dobrych badań, a w szczególności SHBG jak hormony bedą OK.
Co do nieregularności- u młodych kobiet to głównie przyczyna
hiperprolaktynemii. Ja też brałam antyki na uregulowanie miesiaczki (głupota
totalna!), a moja siostra nauczyła się obserwować śluz (tylko!)i nawet przy
dużej nieregularności wiedziała kiedy będzie miała miesiączkę- wejdź na
Naturalne Planowanie Rodziny na gazecie to dowiesz się więcej. Dzisiaj
wolałabym nawet bardzo nieregularne cykle (siostrze nie przeszkodziły w
urodzeniu dwójki), niż ogólny brak owulacji.

Marzenko
Nie przejmuj sie. Wiele kobiet ma takie problemy.
U mnie lekarz tez mowil o przeroscie endometrium (hyperplazja - tak bodajze sie
to fachowo nazywa). Tak naprawde to objawialo sie zbyt grubym endo oraz polipem
i bardzo obfitymi miesiaczkami.

Najlepsza jest na to histeroskopia - lekarz moze obejrzec i usunac co trzeba.
U mnie po usg lekraz nie mogl powiedziec czy polip jest jeden czy jest ich
wiecej. Dopiero po histeroskopii dowiedzialam sie ze mialam jednego duzego
polipa, ktory zostal usuniety i wyslany do badania histopatologicznego (to
standardowa procedura).

Po usunieciu tego co trzeba i "wyczyszczeniu" endo - masz tak naprawde takie
same szanse zajsc w ciaze jak kobiety, ktore nie mialy w zyciu zadnego polipa.
Jedyny problem to, ze po takim zabiegu z czasem MOGA (ale nie musza) sie pojawic
zrosty. Jesli juz, to nie pojawiaja sie one od razu i jakis czas po zabiegu masz
czas na spokojne starania.

Inny problem to ze taki przerost endo nie pojawia sie bez przyczyny. Albo
oznacza wczesniejsza menopauze albo cos nie tak z hormonami i brak owulacji.
Zbadaj prolaktyne i TSH oraz FSH 3-go dnia cyklu. Np. u mnie najprawdopodobniej
te problemy byly spowodowane za wysoka prolaktyna, ktora z kolei byla zwiazana z
niedoczynnoscia tarczycy.

pozdrawiam
ulka

Brak miesiączki. HELLLLPPP!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie wiem co mam robić.
Od 50 dni nie mam @@@. Robiłam dwa testy około 30dc niestety jedna kreska.
Przed 30 dc miałam silne opławy a nastepnie coraz mniejsze aż teraz od
wczoraj znowusz sie pojawiły.Mój lekarz bedzie dopiero 20/04/05.
Czy jak nie było miesiaczki to może być kolejna owulacja ??
Jak myslicie co może być przyczyną.Prolaktyne mam juz w normie

hogata

hej ja biore luteine i ovestin. po glupim odchudzaniu stracilam miesiaczke i
probuje ja odzyskac od 3lat. a biore je tak: od 1 do 25 dnia cylku biore
ovestin (1tabl) a dotego dodatkowo od 16-25 luteine 2 tabl dopochwowo. i po
tych 25 dniach mam miesiaczkepo 5 dniach powtorka z rozrywki.....nie wiem jaka
jest przyczyna braku miesiaczki ale zeby u mnie ruszylo potrzebowalam 1.5 roku
brania lekow.luteina =progesteron moze masz niedobor tego hormonu i dlatego
musisz podniesc jego poziom

nie chcę Cię straszyć ale endometrioza jest jedną z przyczyn niepłodności u
kobiet, czy gin robiła dodatkowe badania bo jeśli nie to skąd wie że jest tylko
na szyjce ??? Miałam dokładnie to samo - ognisko endo na szyjce - gin zauwazył
podczas cytologii, błyskawicznie podjęliśmy z M decyzję o dziecku ( endo jest
nieuleczale czasem mozna "zaleczyć to paskudstwo ciążą- brak miesiączki
powoduje że że nie złuszcza się endometrium i nie ma co się wszczepiać w Twoje
tkanki powodując nowe ogniska ) i czekaliśmy na nasz cud 1,5 roku - teraz
jestem w 22 tc, u mnie był też problem z pco, no i wiek 34, ale zdrowe
koleżanki też się starały po 6,8 miesięcy, a faktycznie to co Tobie znalazła
ginka nie jest przeszkodą - więc do dzieła, nie martw się na zapas, pozdrawiam
serdecznie i życzę efektów!

Witaj Nowa Forumko ))Życzę powodzenia w starankach ))

Yskyerko mam pytanie, bo TY się znasz na róznych rzeczach. Tak mnie męczy ta
hiperprolaktynemia, że hej.... czytam na niecie i czytam i dalej nie wiem....
Podobno to nie jest choroba tylko objaw choroby. I trza znaleźc przyczyne
najpierw. TYlko nie mam pojęcia co moze być u mnie przyczyną.
1. nie mam żadnych objawów hiperprolakt. ( opócz braku ciąży)
2. tarczyce mam zdrową
3.PCOS chyba też nie mam -bo lekarz stwierdził, że mu te wyniki nie wygladają
na to
4. miesiączki mam zawsze i to wcale nie skąpe
5. owulacje prawdopodobnie też mam, choć nie wiem jakiej jakości
6 nie mam wielkich piersi
7. tabletki anty odstawiłam ze 2 lata temu...no rok temu brałam ,ale tylko
przez jeden cykl...pozatym nie brałam ich jakos długo....
8. Jakbym miała tego guza, to bym miała chyba jakieś objawy nie??
9. stres chyba aż tak nie podnosi prolaktyny

Czy jak wyszłą mi wysoka ta normalna prolaktyna, to czy jest sens badać ją z
obciażeniem?
Czy na poziom porlaktyny mogła wpłynać ta prawdopodobna ciaża biochemiczna w
poprzednim cyklu??
ehhh kupa pytań....ciekawe co mi gin powie...już się boję....

U mnie wyglada to tak, ze nie zdązam usiasc na sedes!
Glowna przyczyna dla ktorej zaczelam sie zastanawiac nad ciązą jest brak
miesiączki oczywiscie. Ostatnio schudlam (42 kg.) i bylam pewna ze zanik okresu
jest spowodowany niska waga ciala...ale moze sie myle!
Ostatnio tez odczuwam bole dolnych partii brzucha, myslalam ze nadchodzi okres,
ale wciaz go nie ma

Cześć - ja miałam podobny problem. Do ginekologa trafiłam w wieku 16 lat ale
wtedy pani doktor powiedziała że mam jeszcze czas (moja mama dostała okres
poźno, bo w wieku 17 lat). Więc ponownie do ginekologa trafilam w wieku 18,5
lat i tam przeszłam takie badania ogólno ginekologiczne, które nic nie wykazaly
i dopiero USG zaniepokoiło lekarkę i wtedy dostałam skierowanie na badania
genetyczne. Po tych badaniach okazało się że niegdy nie będę miała okresu (oraz
dzieci) bo pomimo, że mam macicę to nie posiadam jajników i mam kariotyp 46XY.
Tzn. na początku ukrywano to przede mną ale kiedyś sama zaczełam drążyć temat i
okazało się właśnie, że urodziłam się z hemafrodytyzmem, miałam z tym wielki
problem, nie akceptowałam siebie. To mineło ale do dziś nie potrafię wybaczyć
lekarzom i rodzicom, że ukrywali to wszystko! Rok po rozpoznaniu tego defektu
przeszłam operację, teraz mam 29 lat, mam męża i synka którego adoptowaliśmy.
Myślę, że bez względu na przyczynę braku miesiączki powinnaś uzbroić się w siłę
i wiarę, że warto żyć i być dla innych potrzebną - ważną. Bo brak miesiączki
jest niczym wobec braku miłości czy samotności, Pozdrawiam Cię i zyczę dużo
zdrowia i samych kochających osób wokół ciebie!

Jak ci powiem ze moze ci sie tez czesto chciec siusiu, to pewnie zaraz
poczujesz ze musisz isc do kibelka.
Generalnie zasada jest taka ze u zdecydowanej wiekszosci kobiet nie ma zadnych
objawow az do spodziewanej miesiaczki. A juz u tych co nie podejrzewaja ze sa w
ciazy to nawet brak miesiaczki nie jest objawem, bo wmawiaja sobie ze mogla sie
opownic z roznych przyczyn, i czasem jeszcze w trzecim miesiacu nic nie
podejrzewaja.

Jakie badania?
dziewczyny poradźcie coś!Od ponad roku nie mam miesiaczki i żadne hormony ani
lekarstwa nie pomagaja na wywołanie.mam juz dość lekarzy,z których każdy wie
najlepiej...Muszę zacząć działać na własną rękę.Poradźcie mi jakie badania
powinnam wykonać aby wkońcu znaleźć przyczynę(prawdziwą)braku okresu.


" nie, nie , nie - co za bzdura!!! jedno z drugim nie ma nic wspólnego..."

A jednak ma. Leki antydepresyjne mogą być ( i często są) przyczyną
hiperprolaktynemii, która może prowadzić do wtórnego braku miesiączki, cykli
bezowulacyjnych, być przyczyną niepłodności. M. in. z tego względu powinno się
unikać ich połączenia z estrogenami, które też podnoszą poziom prolaktyny.
Oczywiście nie jest to żadna metoda antykoncepcji, ale i tak nie widzę powodu,
żeby tak krzyczeć. Już 6 osób odpowiedziało (niezbyt uprzejmie), więc może by
przestać się podniecać.

do zaniku mięśni? nie słyszalam...a co do wypowiedzi gruszki: zrozumcie, że jej
chodzi o to, że przy braku miesiączki należałoby iść do lekarza, a lekarz po
badaniach podejmuje decyzje: albo czekać aż sama się pojawi albo przepisuje
leki. Byłam w takiej sytuacji- na początku miesiączkowałam nieregularnie a w
wieku 16 lat miesiączka znikneła na ponad rok... pani doktor mowila, ze na
razie nie bedziemy faszerowac lekami poczekamy jeszcze troche no i w koncu
pojawila sie; a przyczyna? pewnie wiele, ale fizycznie wszystko bylo w
porządku...

Czy ciąża jest wykluczona? Brak miesiączki może wywołać jedynie silne
zaburzenie hormonalne,( problem z tarczycą,przysadką) właśnie min. ciąża,
radykalna zmiana klimatu, lub duży spadek wagi, w wyniku diety tak
restrykcyjnej, że porównywalnej , jak już wspomniano, z głodzeniem się, również
wyczynowo uprawiany obciążający organizm sport.
W żadnym wypadku przyczyną nie może być zażywanie specyfiku Aplefit, zawiera on
bowiem jedynie ocet winny, błonnik roślinny,33% dziennej dawki jodu +subs
neutralne, a te składniki mogą jedynie nieznacznie poprawić przemianę materii .
Radzę skonsultować się z lekarzem.

brak miesiączki = ciąża! czy zawsze???
zawsze mialam bardzo regularne cykle.
Po porodzie zdarza sie, ze moje miesiaczki spozniaja sie o 7, 10 dni...
Teraz spoznia mi sie juz 20 dni...dlaczego? od porodu czyli od roku nie byłam
u lekarza! Czy cos moze byc nie wporzadku??? Ciaza nie wchodzi w gre!!!
Pomóżcie! Czy ktos wie jaka moze byc przyczyna?????????

ja mam takie tez bole piersi nie wiem co sie dzieje. od jakiegos czasu, okolo 2
miesiecy. Bylam u ginekologa w zwiazki z brakiem miesiaczki, ale myslalam ze
piersi nabrzmile przed okresem, ale w ktotce jak dostalam okres, tez sa
nabrzmiale, Moze mam za wysoka prolaktyne tak jak to mowicie>jaka moze byc
przyczyna. Fakt jak napisala poprzednczka, mam niesamowity stres> ale to taki
powod???

dr Tomiałowicz- ODRADZAM!
Witam. Byłam pacjentką doktora przez siedem miesięcy. Podam tylko
kilka faktów z moich 16 prywatnych wizyt, których łączna cena
przekroczyła 3500 zł, oceńcie sami...
- cena wizyty według uznania (jeżeli przychodziłam sama- badanie,
usg, posiew 250zł,
jeżeli obecny był w gabinecie mąż, za to samo 150zł, bez możliwości
uzyskania jakiegokolwiek pokwitowania),
- mimo szybkiego zdiagnozowania dolegliwości ( m.in. torbiel
jajnika, prawdopodobieństwo endometriozy), przeciąganie prywatnego
leczenia- ok. dziesięciominutowe wizyty co tydzień, kilkakrotne
przekładanie terminu zalecanej laparoskopii- po kolejnych
miesiączkach- i tym samym skazywanie pacjentki na nasilające się z
tygodnia na tydzień ciężkie dolegliwości bólowe uniemożliwiające
normalne funkcjonowanie oraz rozwój choroby (przykładowe zalecenie
telefoniczne: proszę kupić sobie ketonal na bóle, a okazało się, że
i tak jest na receptę, albo pytanie: czy wytrzyma pani z bólami do
piątkowej wizyty w gabinecie?),
- brak skierowań na podstawowe badania mogące wyjaśnić niektóre
przyczyny złego samopoczucia ( np. hormony, badanie piersi ) czy do
innych specjalistów na konsultacje (to nie moja dziedzina, zajmuję
się tylko problemami ginekologicznymi, jak pani chce, może sobie
pani pójsć do chirurga z dolegliwościami odbytu),
- brak informacji o tym, że leczona przez doktora solcogynem bardzo
duża nadżerka została i może być źródłem ciągle nawracających
infekcji, a trzeba ją usunąć innymi metodami (proszę pani, wszystko
się ładnie zagoiło!),
- zapominanie o zaleconych lekach, kilkakrotne podczas jednej wizyty
pytania o termin poprzedniej lub następnej miesiączki, sprzeczne
zalecenia( raz o laparoskopii dopiero po wyleczeniu infekcji, potem,
że infekcja nie jest już przeszkodą, a najlepiej pomyśleć o ciąży!),
- zapomnienie akurat tylko mojej karty na ostatniej wizycie (
pamiętam wszystkie choroby pacjentek), a tym samym odmowa tego dnia
wydania mi dokumentacji leczenia, która była pilnie potrzebna na
konsultacje z innym specjalistą,
- nieeleganckie "pożegnanie" z pacjentką, a właściwie klientką,
którą wypuściło się w jeszcze gorszym stanie po siedmiu miesiącach
wizyt, z bardziej zaawansowaną chorobą.

>>> BULIMIA <<<
Bulimia polega na okresowych napadach żarłoczności z utrata kontroli nad
ilością spożywanych pokarmów. Psycholodzy twierdzą, że pokarm, zwłaszcza
słodycze, kojarzy się z obrazem matki i czułością. Jest więc to jakby
zapełnianie uczuciowej pustki. Prowadzi to do przyjmowania ilości pokarmu
znacznie przekraczające dzienne zapotrzebowanie organizmu. Czynniki, które
mogą wywołać napad żarłoczności u chorych to nadmiernie napięcie, samotność i
nuda oraz ciągłe myśli o jedzeniu. Niekiedy tylko to głód wyzwala obżarstwo.
Jednak to NIE GŁÓD jest przyczyną napadów, ale „miłość” do jedzenia.
Bulimiczka nie potrafi sobie odmówić jedzenia, które coraz bardziej ją
pogłębia.
Podstawowym warunkiem wyleczenia się z bulimii jest SILNA WOLA powrotu do
normalnego życia. Osoba chora musi pokochać siebie i otaczający ja świat.

SKUTKI BULIMII
Skutki fizyczne to:
1. zmęczenie
2. ospałość
3. dyskomfort w jamie brzusznej
4. zaparcia
5. nieregularne miesiączki lub ich brak
6. sucha skóra
7. zgrubienie skóry palców
8. uszkodzenia tylnej ściany gardła i przełyku aż do przerwania jego
ciągłości
9. rozstepy skórne wynikajace z wahań wagi
10. opuchnięcie twarzy
11. biegunki i zaparcia wynikające z nadużywania środków
przeczyszczających
12. bóle glowy, miesni, gardla.
13. awitaminoza
14. rozciągnięcie do znacznych rozmiarów żołądka
15. osłabienie serca, wątroby i układu pokarmowego
16. uszkodzenie szkliwa zębów (wyszczerbienia, nierówności)

Skutki psychologiczne to:
1. zły nastrój
2. niechęć do samej siebie
3. napięcie
4. stany depresyjne
5. niepokój
6. poczucie wstydu, upokorzenia, poczucie braku kontroli nad wlasnym
zyciem
7. psychiczne uzaleznienie sie od wymiotowania

WIĘC PRZESTAŃ SIĘ W KOŃCU OBJADAĆ, BO NIC CI TO >>NIC<< DAJE. ZROZUM !

dieta a miesiaczka
Czy dieta niskotluszczowa i bezmiesna (ok. 2000 kcal, moja waga 50 kg, wzrost
162cm) moze spowodowac brak miesiaczki? Trwa to juz 4 lata, leczenie
hormonalne nie skutkuje. Moze przyczyna tkwi w diecie?

michal_el napisał:

> Gość portalu: anna napisał(a):
>
> > michal_el napisał:
> >
> > > Gość portalu: anna napisał(a):
> > >
> > > > michal_el napisał:
> > > >
> > > > > Gość portalu: anna napisał(a):
> > > > >
> > > > > > michal_el napisał:
> > > > > >
> > > > > > > Gość portalu: anna napisał(a):
> > > > > > >
> > > > > > > > michal_el napisał:
> > > > > > > >
> > > > > > > >
> > > > > > > > > > > To nie Batmam to Dracula
> > > > > > > > > > >
> > > > > > > > > > >
> > > > > > > > > > dlaczego?
> > > > > > > > >
> > > > > > > > >
> > > > > > > > > Bo książę Dracula potrafi zmienić się w
> niet
> > operz
> > > a:)
> > > > > > > > >
> > > > > > > > > A Batman jest człowiekiem w przebraniu:
> )
> > > > > > > > >
> > > > > > > > jak sobie chcesz- to tylko tytuł wątku...
> > > > > > >
> > > > > > >
> > > > > > > Chyba ktoś tu ma te swoje "cięzkie dni":)
> > > > > > >
> > > > > > ?????????
> > > > > > raczej brak poczucia humoru
> > > > >
> > > > > Czy szef Ciebie dzisiaj zdenerwował?
> > > > >
> > > > nie, Ty.
> > > >
> > > ja, a dlaczego?
> > >
> > nie mam poczucia humoru, więc wszystko odbieram dosłownie
>
>
> aha, to przez ten okres jednak:)
chodzi Ci o menstruację pospolicie zwaną miesiączką? - nie, to nie tu tkwi
przyczyna, wątpię żebym przez najbliższy czas była dobrą rozmówczynią, a
szczególnie dziś...

Gość portalu: anna napisał(a):

> michal_el napisał:
>
> > Gość portalu: anna napisał(a):
> >
> > > michal_el napisał:
> > >
> > > > Gość portalu: anna napisał(a):
> > > >
> > > > > michal_el napisał:
> > > > >
> > > > > > Gość portalu: anna napisał(a):
> > > > > >
> > > > > > > michal_el napisał:
> > > > > > >
> > > > > > > > Gość portalu: anna napisał(a):
> > > > > > > >
> > > > > > > > > michal_el napisał:
> > > > > > > > >
> > > > > > > > >
> > > > > > > > > > > > To nie Batmam to Dracula
> > > > > > > > > > > >
> > > > > > > > > > > >
> > > > > > > > > > > dlaczego?
> > > > > > > > > >
> > > > > > > > > >
> > > > > > > > > > Bo książę Dracula potrafi zmienić
> się w
> > niet
> > > operz
> > > > a:)
> > > > > > > > > >
> > > > > > > > > > A Batman jest człowiekiem w przebr
> aniu:
> > )
> > > > > > > > > >
> > > > > > > > > jak sobie chcesz- to tylko tytuł wątku.
> ..
> > > > > > > >
> > > > > > > >
> > > > > > > > Chyba ktoś tu ma te swoje "cięzkie dni":)
> > > > > > > >
> > > > > > > ?????????
> > > > > > > raczej brak poczucia humoru
> > > > > >
> > > > > > Czy szef Ciebie dzisiaj zdenerwował?
> > > > > >
> > > > > nie, Ty.
> > > > >
> > > > ja, a dlaczego?
> > > >
> > > nie mam poczucia humoru, więc wszystko odbieram dosłownie
> >
> >
> > aha, to przez ten okres jednak:)
> chodzi Ci o menstruację pospolicie zwaną miesiączką? - nie, to nie tu tkwi
> przyczyna, wątpię żebym przez najbliższy czas była dobrą rozmówczynią, a
> szczególnie dziś...

eh, gdzie ten nastrój przedświąteczny?

Moniko, niestety własnie Twoja wypowiedź jest potwierdzeniem tego, co się
negatywnego mówi i pisze na temat kobiet. Ja przedstawiłam moje poglądy
starając się nie atakować i udało mi się to. W takich dyskusjach trzeba
przedstawiać kontrargumenty jeśli już chcesz krytykować czyjś sposób myślenia.
Napisałam, że kobiety mają zachwianą tożsamość, bo tak po prostu jest, a Ty
mnie pytasz o przyczyny i się rzucasz, z góry twierdząc, że powtarzam
stereotypowe myślenie mężczyzn. Zastanów się nad tym sama. Nic na to nie
poradzę, że w przypadku historii mężczyzn można przytaczać ogrom elementów ich
mitologii (legendy o Królu ARturze chociażby, cała Biblia....itd.itd..)A co
wiesz o matriarchacie? Do mnie docierają szczątkowe informacje na temat tego,
żę gdzies tam kobiety podczas miesiączki leżały na mchu, żeby zjednoczyć się z
naturą...Ale o tym się nie mówi, dopiero zaczyna się mówić, ten proces
znajduje się w fazie raczkowania. Chciałabym także, żeby kobiety bardziej
starały się o przekazywanie wiedzy na tego temat co nas łączy.
Ani jednym słowem nie wspomniałam nawet o poglądzie (już nie mówiąc o tym, że
nie jestem jego reprezentantką), jakoby jajniki i macica powodowały braki w
myśleniu (zbyt dużo znam przykładów mądrości kobiet) a jądra i prącie
warunkowały inteligencję. Ale może Ty lepiej ode mnie wiesz co ja myślę?
Jesteś dowodem dla tych, którzy kojarzą kobietę z nielogicznym myśleniem, z
reakcjami dyktowanymi wyłącznie emocjami....

Stereotyp goni stereotyp, Ty ulegasz temu myśleniu i jeśli tylko zauważysz, że
w pewnym stopniu popieram taki artykuł, od razu stereotypowo myśląc atakujesz
mnie...jakby moje argumenty były takie jak innych. W efekcie tego napisałaś
nie na temat, Twój list nie jest odpowiedzią na mój post. To tak jakbyś nie
czytała tego co napisałam. Przeczytaj jeszcze raz moją poprzednią wypowiedź i
zastanów się czy to co przedstawiłaś można w jakimkolwiek stopniu zastosować w
odniesieniu do mojego posta.

Cykl prawidłowy ( to nie to samo co typowy) musi mieć owulację, śluz "płodny"
oraz druga część cyklu musi trwac minimum 10 dni.
Pierwsza część cyklu (nie połowa) zwana jest "miękką", bo może trwać tyle dni
ile ma chęci, (nawet do kilku miesięcy, chociaż zazwyczaj trwa około 14 dni), a
druga "twarda" trwa z reguły 12-16 dni (średnio 14).
Część "miękka" ma skłonność do wydłużania się. Pęcherzyk dojrzewa w swoim
rytmie, czesto rezygnuje z tej dziłalnosci, daje się zastapić bardziej
przedsiebiorczym kolegą. Najczęśtszą przyczna tego stanu rzeczy jest
niedożywienie, odchudzanie, brak snu i ogólnie niehigieniczny tryb życia. Po
prostu organizm kobiety "mówi sobie": "w takich warunkach odłozymy rozmnażanie
na swięty nigdy". Jesli już jednak doszło do jajeczkowania, to owo żelazne 14
dni może co najwyżej sie skrócuić. Ale tu już potrzeba wydarzeń drastycznych,
bardzo silnych stresów (bomby, wypadki samochodowe) . Wtedy organizm kobiety
mówi, bo oragnizm jest mądry i sam wie co trzeba robić " w takich warunkach,
nawet jesli doszło do poczęcia dziecka, nie dopuscimy do zagnieżdzenia w
macicy, to nie są warunki na rozmnażanie". U zarządza sie wczesniejsze
złusczenie błony śluzowej macicy. Ale to są sytuacje bardzo bardzo szczególne,
ostatni etap "wygaszania pieca". jednak czasem cialko zółte, które nadzoruje te
procesy z przyczyn natury wyższej, tzw. niedomogi lutealnej, nie wywiązuje sie
jak nalezy ze swych obowiązków. Hormonu, który powinno wydzielać jest za mało i
dochodzi systematycznie do wcześniejszej miesiączki. To jest utrudnienie do
zajciaw ciążę. A można to wykryc łatwo testem ptc. Uwaza się, ze do postawienia
diagnozy potrzeba około 6 takich wykresów. jak je sporzadzić szukaj na stronach
poświęconych naturalnemu planowaniu rodziny.
Z wykresów (jęsli są wiarygodnie sporzadzone) można wyczytac jeszcze wiele
innych rzeczy o płodności. Sa one wazna pomoca we wczesnej diagnostyce zaburzeń
płodności.

Co do 10 % - po prostu czasem bywa cykl bezowulacyjny lub własnie ze skrócona
faza ciałka żółtego. Pojedyncze takie zdarzenie o niczym nie swiadczy. Po
prostu ciałko zółte jest na urlopie.

PRL proszę o interpretację
Witam,
Robiłam badanie w 8 dc. Moje wyniki to 12,3 przy normie (1,9-25,9) a po
obciążeniiu 210.

Poczytałam o hiperprolaktynemi i większość tego mnie nie dotyczy, np.

Najczęstsze przyczyny hiperprolaktynemii
Wyróżniamy przyczyny fizjologiczne:
• ciąża - odpada
• karmienie piersią (pierwsze 4-6 m-cy)- nie
• stres - nie
• sen - wysypiam sie
• hipoglikemia - nie
• spożywanie posiłków - nie jadłam przed badaniem
• drażnienie brodawek sutkowych - nie

Farmakologiczne (leki):
• antagoniści receptorów dopaminowych (fenotiazyny, butyrofenony,
tioksanteny, metoklopramid, sulpiryd, respirydon)- nie
• leki eliminujące dopaminę (metylodopa, rezerpina)- nie
• hormony (estrogeny, antyandrogeny)- nie
• opiaty - nie
• werapamil - nie
• cymetydyna - nie

Patologiczne (choroby):
• guzy przysadki (guzy typu prolactinoma, inne guzy wydzielające hormony w
tym
prolaktynę, guzy nieczynne hormonalnie ale uciskające na szypułę przysadki)-
tego nie wiem
• choroby podwzgórza i szypuły przysadki - nie wiem
• pierwotna niedoczynność tarczycy - nie wiem
• przewlekła niewydolność nerek - raczek OK
• marskość wątroby - nie
• uraz klatki piersiowej (w tym operacje chirurgiczne, półpasiec)- nie
• napady padaczkowe - nie
• PCOS - nie, mam prawie regularne od 26-31, ostatnie trzy to 31,31,29

Objawy i dolegliwości
Wskazane jest wykonanie badania poziomu prolaktyny jeśli występują:
• mlekotok - miałam ale tylko 3 dni w zeszłym miesiącu i juz nie mam a
sprawdzam codziennie
• niepłodność - ???? od 9 miesięcy staram sie o dzidzie
• osłabienie libido - miałam w zeszłym miesiącu ale juz jest OK
• osteopenia, osteoporoza - nie
• objawy wywołane możliwą obecnością makrogruczolaka (bóle głowy,
upośledzenie pola widzenia, neuropatie nerwów czaszkowych, niedoczynność
przysadki, napady drgawkowe, wyciek płynu mózgowo rdzeniowego z nosa)- mam
bóle
głowy przy niskim ciśnieniu
• akromegalia - nie
• tylko u kobiet: zaburzenia miesiączkowania (brak miesiączki, rzadkie
miesiączkowanie), poronienia nawykowe - nie, mam normalne

Więc nie wiem co robić. Czy iść do lekarza po jakieś tabletki na jej zbicie.
Czy może tak być że 1 wynik jest dobry a drugi aż tak duży? Czym objawia się
cykl bezowulacyjny? Pomóżcie, proszę
Aga

Czesc Beba! Prog. jest bardzo niski, w prawidlowej II fazie powinien byc wyzszy
od 10ng/ml (32 nmol/ml), cykl byl bezowulacyjny. Trzeba znalez przyczyne braku
owulacji, hormonalna albo inna.

W tej sytuacji stosowanie luteiny w zajsciu w ciaze Ci nie pomoze (bo bez owu
to forma bez tresci), tyle, ze miesiaczka pojawi sie w przewidywalnym terminie.

Mastodynon nie przeszkodzi, teoretycznie moze nawet pomoc w zajsciu w ciaze,
jego glownym skladnikiem jest tak lubiany na forum Agnus castus, poza tym
jeszcze kilka innych roslin balkonowo-ogrodowych.

Nie obedzie sie bez diagnostyki. Przyczyna bolu piersi mogl byc wzgledny
hiperestrogenizm (przy taki prog. masz na pewno, sprzyja mastopatii), albo
hiperprolaktynemia, albo oba. I pewnie byl, skoro lek pomogl.
Oba stany bywaja skladowa roznych zaburzen, chobcy wspomnianego PCO.

Jesli masz zamiar robic diagnostyke hormonalna w jego kierunku, albo w ogole
diagnostyke, to zrob w 3-7dc co najmniej: PRL, LH, (ewent.FSH), estradiol,
insuline i glukoze (jak masz nieprawidlowe owlosienie, nadwage albo chesz miec
wszystko jasne, to jeszcze: wolny testosteron, DHEA-S i TSH).

Zrob ocene cyklu (co najmniej 3 x usg: 9/10 dc, gdy pech. ma 17-18mm i na
poczatku domniemanej II fazy + estradiol gdy pecherzyk ma 17-18mm, w wersji lux
dodatkowo LH na poczatku cyklu i okolo owulacji i prog. w 21-23dc) + obserwacja
sluzu i temperatury.

Moze sie okazac, ze wszystko jest ok i ten felerny cykl byl przypadkowy. 7
miesiecy to wzglednie krotko, zeby mowic o nieplodnosci. Jesli nie zajdziesz w
ciaze przez nastepne miesiece, namow meza (parntera) do zbadania nasienia.

Bez pospiechu, na razie zdiagozuj/wyreguluj sie hormonalnie

Cześć dziewczyny Czytając Wasze posty zastanawiam się czy faktycznie z naszym
organizmem jest wszystko ok.
Opowiem Wam pokrótce moją historię o ile Was nie zanudzę
Mam 32 lata(!!!!!!!!!!!!!!) z mężem znamy się od 14 lat od 6 jestem szczęśliwą
mężatką tylko brakuje nam upragnionego dzidziusia Na początku myślałam że nie
możemy "trafić" w te moje dni płodne (mąż często wyjeżdżał) Po dwóch latach od
ślubu postanowiłam sama zająć się tym problemem, poszłam do przychodni (w innym
mieście) gin przebadał mnie skrupulatnie i to wszystko w domu zgrzyty bo nie
potrafiłam mężowi powiedzieć że pragnę mieć dziecko i widocznie to jest jego
wina(nie znałam jeszcze poszczególnych faz leczenia) Od koleżanki dowiedziałam
się o lekarzu który zajmuje się leczeniem niepłodności. Wizyta mianęła b. miło
choć krępująco, zlecił badanie nasienia, i monitoring po 6 miesiącach leczenia
i obserwacji decyzja inseminacja, zaznaczę iż nasienie męża-ok, hsg-ok,
miesiączka co 28 dni owulacja jest piękny pęcherzyk uwalnia się ciałko żółte u
niego miałam 6 razy iui bez skutku skierował mnie do Kliniki tam badanie
hormonów w określonych dniach (wyniki wszystkich hormonów idealne)następnie
decyzja iui Trzy cykle bez rezultatu, Wykryto u mnie wirusa HPV(skutek brania
hormonów) usunięto, następnie laparoskopia- jajowody drożne, brak ognisk
endometriozy, usunięto mi mięśniaka, i torbiel, Prof bardzo zadowolony zapewnił
mnie że w tastępnych cyklach zajdę w ciążę i znowu 3Xiui bez skutku, Decyzja
zaczynamy się leczyć za granicą Wizyta i decyzja chcę ivf, przez pierwszy
miesiąć tabletki antykoncepcyjne, następnie zastrzyki i oczekiwany WIELKI
DZIEŃPunkcja i czekanie. na drugi dzień dowiaduję się że: PANI DOKTOR ZNALAZŁA
PRZYCZYNĘ DLACZEGO NIE MOGĘ ZAJŚĆ W CIĄŻĘ , mianowicie, MAM ZA GRUBĄ OSŁONKĘ
KTÓRA OTACZA MOJE JAJECZKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Płacz, i jeszcze raz placz cała nadzieja ulotniła się żal do siebie dlaczego
nie podjęłam decyzji o ICSI, ale w końcu P. doktor stwierdziła że nie ma takiej
potrzeby, przecież wszystkie badania są ok.
Tak więc myślę że przyczyna zawsze gdzieś jest tylko ciężko ją zdagnozować, w
tej chwili po dwumiesięcznej przerwie przygotowuję się do icsi, i może znowu
coś wynajdą
ALE NADEJDZIE TAKI DZIEŃ KIEDY I MY BĘDZIEMY SZCZĘŚLIWYMI RODZICAMI CZEGO WAM
KOCHANE DZIEWCZYNY Z CAŁEGO SERCA ŻYCZĘ I CIESZĘ SIĘ ŻE JESTEŚCIE I ROZUMIECIE
CO TO ZNACZY
POZDRAWIAM DODA

Natkoszczerbatko, ja nie byłam w szpitalu. Tzn. pojechałam na izbę przyjęć z
krwawieniem, lekarka stwierdziła poronienie samoistne zupełne, brak przyczyn do
hospitalizacji, proszę sie nie przejmować, traktować to jak miesiączkę i zaraz
zachodzić w ciążę. Do widzenia.

na co sie nastawic? czy moge byc optymistka?
Witam serdecznie Jestem mama wczesniaczka urodzonego w 33 tc wg miesiaczki
która zeby było smieszniej zle podałam bo zawsze miałam nieregularne, wg mnie
35-36 po przejrzeniu notatek i analizie faktów na usg zawsze ciaz abyla jakby
wieksza ale gin moiwł ze tak moze byc ze ja duza maz duzy to duze dziecko
W ciazy miałam nadcisnienie szyjke skrócona dzidzia rozwijała sie super
przepływy doskonałe ale nagle wody odeszły i cesarka bo cisnie skoczyło
okropnie Synek wazył 2790 mierzył 45 cm w pierwszych minutach 9 punktów potem
10 sam oddychał Był 2 dni profilaktycznie w inkubatorku Po 10 dnich
wyszlismy do domku Miał przeciagajaca sie zóltaczke okazało sie ze przyczyna
byla bakteria w moczu . Learze oceniali go bardzo dobrze usg głowki super
jamy brzusznej tez, jedyny objaw wczesnictwa wg lekarzy to jego brak checi
jedzenia szybkie meczenie sie okazłało sie ze mylili sie - przyczyna tego
byla paskudna coli siedzaca w jego siusiaczku Po wyleczeniu wiecznie głodny
pochałaniajcy kupe zarcia na dzis ma 8 tygodni wazy 4650 wiec troszke
przypbrał, ile mierzy nie wiem wiem ze ciuszki na 68 ledwo dopinam w kroku.
Od kilku tygodni wodzi wzrokiem za przedmiotami powoli ale owdzi , rozglada
sie adzis kiedy zamontowalismy mu karuzele z pozytywka obdarował nas
pieknymi usmieszkami i az piszczał z zachwytu, od 2 obdarza kiedy bardzo
bardzo człowiek sie wysli cudownym usmieszkiem , głowke w pozycji na brzuszku
pieknie obraca i trzyma pewnie. Zastanaiwam sie na co sie nastawic czy
zdarzaja sie wczesniaki kóre rozwiaja sie prawidłowo ? Czy zawsze wczesniej
czy pozniej musi cos wyjsc? Przyznam ze jestem przerazona poczytałam troszke
na waszym forum - nawet jak na pocztaku jest oki potem okazuje sie porazenie
mózgowe kłopoty z siedzeniem czy chodzeniem I jak to jest z wiekiem
korygowanym o co tu chodzi? Kto wyznaczy mi taki wiek skoro nikt odkonca nie
wie jaki na prawde był to tydzien ciazy?? Wybierm sie od neurologa - po tym
co poczytałam tutaj bardzo sie boje i cały moj optymizm uciekł.Obawiam sie
kłopotów. Powiedzcie czy sa tu mamy wczesniaczków którym udało sie bez
rehabilitacji i innych kłopotów? Które w miare czasowo sie rozwijały? Czy
powinnam sie nastawic ze nagle przestanie sie rozwijac i beda opoznienia?
Ech martwie sie, co bedzie to bedzie dam rade poswiece wszytsko aby był
zdrowy ale tak sie boje Poradzcoie na jakie niepokojace objawy zwracac
uwage ??? no i czy zawsdze musi byc zle? Pozdrawiam serdecznie wszytskich